Re: Ten wątek z polityką nie ma nic wspólnego.*
> Niech będzie, że ta obłuda sama wyszła. Tylko w czyim poście (więc u kogo)? ;-)
Komu jak komu, ale akurat Tobie nie powinienem tego wykładać. No, chyba, że
dopadła Cię akurat chwilowa amnezja. Jeśli tak, to wróć do posta początkującego
wątek (tak tak, Twojego) i przeczytaj uważnie zamieszczone w nim przedostatnie
zdanie, a następnie prześledź kilka własnych odpowiedzi, ze szczególnym
uwzględnieniem danej Hrabiemu.
Ok.
Ja rozumiem wiele (tak mi się przynajmniej zdaje), wiem, że coraz trudniej jest
tu pisać o tym, o czym by się chciało, bo są tacy, którzy najchętniej zrobiliby
z FŁ przedszkole, z samymi pogodnymi wpisami, beztroskim świergoleniem o
duperelach, a już najlepiej, żeby dziedzina polityka odfrunęła stąd o
lata świetlne. Co prawda sam moderator, który nader często unicestwia polityczne
wątki, uczestniczy w podobnych, o ile one tylko nie wykraczają poza łódzkie
podwórko, więc jest to działanie cokolwiek niezrozumiałe, no, ale, hm, takie
jego prawo. Zatem - trza się uciekać do forteli, żeby przemycić pewne treści,
jednak taka zabawa w kotka i myszkę trochę trąci dziecinadą. Uważam, że powinno
się bez zbędnego kamuflowania pisać co tak komu leży na wątrobie, bo inaczej
zawsze znajdzie się ktoś (hehehe), kto takie sposoby nazwie jak należy.
Co do tego, że czerwoni korzystają z "osiągnięć demokracji" (referendum) w
sposób cyniczny i zdecydowanie hucpiarski, zdania nie zmieniam. Ta ponowna
weryfikacja Kropy, zrobiona w takim, a nie innym czasie, w ledwie nieco ponad
pół roku przed kolejnymi wyborami, jest li tylko mobilizowaniem bezrefleksyjnych
ludzi dla partykularnych interesów.