Dodaj do ulubionych

Do której trwa praca w Wigilię w waszej firmie?

13.12.09, 17:32
U mnie od lat działa niepisana zasada: Panie o 12 mogą już iść do
domu.

Jakie, nieopisane w kodeksie pracy, reguły działają w łódzkich
firmach?
Edytor zaawansowany
  • Gość: kolo IP: *.toya.net.pl 13.12.09, 17:36
    A Panowie o 12 mogą już iść do domu nie działa?
  • lew_konia 13.12.09, 17:42
    Panowie mogą iść o 12 niestety działa słabiej - to znaczy:
    Panowie mogą iśc do domu około 15.
  • Gość: magik IP: *.retsat1.com.pl 13.12.09, 21:52
    I to ma być równouprawnienie. ;)
  • aaa202 13.12.09, 17:47
    Na miejscu pań nie skorzystałabym z przywileju, siedziała do końca
    dnia pracy, następnie rozpromieniona i w podniosłym nastroju
    wkroczyła do domu, gdzie grzeczne dziatki właśnie kończyłyby
    nakrywanie do stołu, małżonek zaś polerowałby szkło, bacząc przy
    tem, by barszcz nie zrudział, piernik nie obsechł, galareta na
    karpiu nie zmętniała, a uprane wlasnoręcznie firany układały się w
    równe fałdy.
  • przyslowie 13.12.09, 17:59

    --
    How who you do? Oh, fuck!
    Kaczyńscy muszą odejść!!! Muszą odejść!!!
  • lew_konia 13.12.09, 18:04
  • przyslowie 13.12.09, 18:11

    --
    How who you do? Oh, fuck!
    Kaczyńscy muszą odejść!!! Muszą odejść!!!
  • przyslowie 13.12.09, 18:16

    --
    How who you do? Oh, fuck!
    Kaczyńscy muszą odejść!!! Muszą odejść!!!
  • lew_konia 13.12.09, 18:02
    Wszystkie panie domu wiedzą, że przygotowanie Wieczerzy Wigilijnej
    to najbardziej pracochłonne zajęcie w roku. Jeśli pani domu należy
    do tych bardzo ambitnych, co to wszystko musi byc domowe i
    własnoręcznie wykonane to:
    lepienie uszek i pierogów - ok.1,5 godziny,
    przygotowanie doń farszu - 1 godzina;
    zabijanie karpia i przygotowywanie galarety oraz porcji do smażenia
    (bo na stole musi byc prościutko z patelni) ok. 1,5 godziny -
    galaretę robimy dzień wcześniej żeby "stanęła";
    postny barszcz - 0,5 godziny;
    gotowana fasola Jaś (na pieniądze) do barszczu czerwonego - po
    namoczeniu ok. 0,5 godziny;
    grzybowa - 05, godziny;
    kasza jaglana (na pieniądze) do grzybowej) - 0,5 godziny;
    makaron do grzybowej i na makiełki - 1 godzina;
    makowiec - gotowanie, ucieranie maku dodawanie bakalii, utartych
    żółtek, koniaku + ciasto drożdżowe - 4 godziny z pieczeniem;
    piernik - jeśli staropolski na miodzie i smalcu! - to ciasto
    zagniatamy miesiąc wcześniej i dojrzewa w lodówce - wypiek 0,5
    godziny;
    tort orzechowy - 2 godziny;
    śledzie w śmietanie z cebulką i jabłkiem - 0,45 godziny;
    ryba po grecku - 1,5 godziny;
    kapusta z grochem - 1 godzina (trzeba bardzo pilnować, żeby się nie
    przypaliło);
    makiełki wychodzą prawie same - bo łączymy domowy makaron z farszem
    do makowca i polewamy gorącym masłem;
    kompot wigilijny - 0,5 godziny;


    Uff - to ja juz wolę pracować na etacie do 18! i przyjść na gotowe.

    A gdzi ubrana choinka i wypastowane podłogi oraz świeżutka pościel i
    obrusy?
  • aaa202 13.12.09, 18:07
    Od ręki mogę wykreślić fasolę, jagły, tort orzechowy, rybę po grecku
    i makiełki, bo tego nigdyśmy w domu rodzinnym nie jedli na Wigilię.

    Jednak bycie poganką popłaca. Dziś dałam sie uprosić, by przyjść w
    okolicach dwudziestego czwartego - oto cały mój wysiłek.
  • lew_konia 13.12.09, 18:14
    ...łebki borowików w jajku z patelni, krokiety orzechowe do kapusty
    z grochem...
  • lew_konia 13.12.09, 18:17

    A śledzie w smietanie i karp to moje ulubione dania.

    I to chyba wszystko :)
  • przyslowie 13.12.09, 18:18
    Ziemniaków nie powinno się podawać w Wigilię.
    --
    How who you do? Oh, fuck!
    Kaczyńscy muszą odejść!!! Muszą odejść!!!
  • lew_konia 13.12.09, 18:23
    Muszą być do śledzia z śmietanie z cebulką parzoną w wodzie z
    octem oraz cukrem i przyprawami (potem to odlewamy!) oraz tartym na
    grubych oczkach kwaśnym jabłkiem, przetartym mleczem ze śledzia oraz
    pyszną kwaśna i gęstą śmietaną. Ten sosik musi mieć coś do
    wsiąknięcia!
  • przyslowie 13.12.09, 18:17
    Och, śledzie w oleju z korzeniami..... pychota.
    --
    How who you do? Oh, fuck!
    Kaczyńscy muszą odejść!!! Muszą odejść!!!
  • przyslowie 13.12.09, 18:15
    Ryba po grecku w Wigilię na polskim stole powinna być zakazana!
    Tort orzechowy?!
    Ludziom już się we łbach przewraca!

    --
    How who you do? Oh, fuck!
    Kaczyńscy muszą odejść!!! Muszą odejść!!!
  • lew_konia 13.12.09, 18:18
    Wiesz dobrze, że ryba po grecku ma tyle wspólnego z Grecją, co
    fasolka po bretońsku z Bretanią :)
  • lew_konia 13.12.09, 18:26
    Lwowski tort orzechowy

    Przygotowanie: 2 godz.

    Oczekiwanie: 1/2 godz

    Pieczenie: 1 godz

    Gotowanie: 20 min / Razem około 4 godzin

    Trudność: skomplikowany

    Składniki na 20 porcji

    • 1. Placki (proporcje na jeden placek).

    • Mała tortownica: Duża tortownica:

    • 2 białka 4 białka

    • szczypta soli szczypta soli

    • 9 dkg łuskanych orzechów włoskich 20 dkg łuskanych orzechów
    włoskich

    • 9 dkg cukru pudru 17 dkg cukru pudru

    • ½ łyżki mąki tortowej 2 łyżki mąki tortowej

    • 2. Masa do przełożenia tortu.

    • proporcja na „małą” tortownicę, na „dużą” trzeba zrobić z półt.
    porcji

    • Krem:

    • 30 dkg dobrego masła (uwaga ! w przeciętnej „kostce” jest 20 dkg)

    • 3 jajka

    • 20 dkg cukru + cukier waniliowy

    • Masa kawowa:

    • 4 łyżeczki kawy instant

    • 1 mały kieliszek spirytusu

    • 1 kieliszek mleka

    • Masa czekoladowa:

    • 10 dkg dobrego kakao (Wedel, Decomoreno)

    • około ¼ szklanki mleka

    • 1 mały kieliszek spirytusu

    • dwie łyżki masła

    • trzy łyżki cukru

    • łyżeczka kawy rozpuszczalnej

  • lew_konia 13.12.09, 18:30
    Orzechy laskowe i włoskie oczywiście - zmielone na mączkę :)
    zastępują mąkę i dlatego to jest tort orzechowy.
  • Gość: nett1980 IP: *.toya.net.pl 13.12.09, 18:28
    postny barszcz - 0,5 godziny;
    ??? Z torebki, czy z kartonu?
    Porcja na 10 osob prawdziwych klusek z makiem....ok 3-4 godziny,
    jesli robi co najmniej 2 domownikow.
  • lew_konia 13.12.09, 18:37
    Barszcz czerwony
    - buraki 1 kg pokrojone w plasterki,
    - duuuuża włoszczyzna,
    - 3, 4 ząbki czosnku,
    - 2, 3 kwaśne ( nie kwaskowe) jabłka w skórce!
    - przyprawy

    sok z 1/2 kg buraków surowych czekw szklance na koniec gotowania
    dla niezrudziałego koloru.


    Po ugotowaniu odcedzamy barszcz, dodajemy barszcz kiszony z buraków,
    ewentualnie sok z 2 cytryn, sok z surowych buraków - i po
    ich dodaniu nie wolno barszczu zagotować - tylko
    podgrzewać, by nie przroczyć 100 stopni!
  • przyslowie 13.12.09, 18:42
    Co to znaczy: prawdziwych klusek?
    Łazanki chyba?
    --
    How who you do? Oh, fuck!
    Kaczyńscy muszą odejść!!! Muszą odejść!!!
  • lew_konia 13.12.09, 18:48
    Prawdziwe kluski to pewnie wałkowane w domu :) ja robię makaron,
    łazanek już nie - w końcu różnią się głównie kształtem - wtedy są do
    makiełek i do grzybowej.
  • Gość: nett1980 IP: *.toya.net.pl 13.12.09, 21:42
    Pudlo! Woda, maka, sol i troche wody i kazdy robi takie male kulki
    wielosci najmniejszego paznokcia. Miesza sie je wszystkie w mace na
    dnie miski, a potem przez sitko resztki maki usuwa, no do gara z
    wrzatkie...Trzeba mieszac, zeby nie przywarly, a potem przemieolny
    mak z cukrem sie dodaje. Najlepsza potrawa na wigilije. To z
    tradycji Prus Wschodnich potrawa. Sa tez lamance, ale nie sa tak
    dobre.

    No i bede wiedziala, ze barszcz musi byc nie zrudzialy...
  • big_news 13.12.09, 17:51
    W mojej firmie panie w wigilię wcale nie przychodzą, bo... w ogóle w mojej
    firmie panie nie pracują.
    Skądinąd prócz mnie panów też żadnych nie ma, a ja sam w ten dzień raczej przy
    garach kręcić się muszę (i to od samiusieńkiego rana), więc zawodowo nikt w
    mojej firmie w ten niepowtarzalny dzień nie tyra;)
  • przyslowie 13.12.09, 17:58
    Bigusiu, to jest świetną wróżbą dla Ciebie na cały przyszły rok.
    To jak Ty tak możesz żyć bez parytetów?
    --
    How who you do? Oh, fuck!
    Kaczyńscy muszą odejść!!! Muszą odejść!!!
  • big_news 13.12.09, 18:04
    Jak widać, mogę.
    Zresztą, parytety to bzdura.
    I już nie mówię, że ona (o ile miałaby wejść w życie) uderzy w... kobiety.
  • przyslowie 13.12.09, 18:01

    --
    How who you do? Oh, fuck!
    Kaczyńscy muszą odejść!!! Muszą odejść!!!
  • lew_konia 13.12.09, 18:05
  • Gość: michal_powolny12 IP: *.iwacom.net.pl 14.12.09, 18:14
    Niektóre normalne firmy na szczęście pracują. I co? I nic. Planujemy
    dojechac do Lodzi na wigilie gdzies tak na 19+20. Wielkie mi halo+ot
    zwykla kolacja.
  • staahoo 13.12.09, 20:11
    W firmie, w której pracuję już od kilku lat dla większości
    zatrudnionych nie są możliwe wcześniejsze wyjścia do domu w dzień
    wigilijny. Zmieniła się organizacja pracy.
  • przyslowie 13.12.09, 20:14
    Ale w tym roku Wigilia jest jeszcze dniem wolnym od pracy.
    --
    How who you do? Oh, fuck!
    Kaczyńscy muszą odejść!!! Muszą odejść!!!
  • lew_konia 14.12.09, 10:29
    Czyżby taka informacja za bardzo ułatwiała zidentyfikowanie waszego
    miejsca pracy?
  • aaa202 14.12.09, 10:49
    W tym roku pracujemy do tego piątku (ja do środy) i strzała.

    Niestety, nie jest tak pięknie, jakby się zdawało, bo 90% roboty
    wykonuję w domu. Zatem... w końcu będę miała trochę wolnego, żeby
    popracować:)

    Natomiast pamiętam, że oboje rodzice zazwyczaj późnym popołudniem
    byli w domu. Częściej ojciec był wcześniej, bo miał normalniejszą
    pracę. Ubieraliśmy choinkę, przychodziła mama i odbywała się
    kolacja. Wigilia nie była nigdy takim wielkim żarciem, jak opisałaś
    wcześniej, bo był to jednak posiłek postny i dotyczyło to nie tylko
    mięsa, ale też ilości. Biesiada zaczynała się dopiero nazajutrz -
    ciasta, mięsa, paszteciki, bigosy i wszelkiego dobra po kokardę.

    Teraz to wygląda trochę inaczej, bo mama jest emerytką i ma czas na
    to, by nawarzyć tyle, by oszołomić wszystkich swoimi talentami
    kulinarnymi. Gość nieasertywny ma problem.
  • lew_konia 14.12.09, 14:58
    Nie chodzi o to, by z zjeść po dużej porcji wszystkiego, ale by
    pokosztować. W końcu musi być 12 potraw na stole wigilijnym.
    Fasoli zjadam np. 2-3 ziarnka, jagieł pół łyżki, zup po pół
    filiżanki... a ponieważ przy stole siedzi się długo i miło rozmawia,
    a po Pasterce siada się ponownie... to obżarstwo nie grozi.
  • aaa202 14.12.09, 19:58
    i tradycji domowej liczba potraw powinna być nieparzysta. Poza
    trzynaście bo pono feralne.
    Ale żadne z moich rodziców nie pochodzi z majętnego domu, wigilijne
    zadęcie nie było w mocy i nikt dań nie odliczał.

    U ojca musiał być karp w sosie szarym, ziemniaki w mundurkach,
    barszcz z uszkami, jakieś grzyby, orzechy na zagryzkę, kropka.
    U mamy ciekawiej: wędzony i podsuszany dorsz, smażone kapelusze
    grzybowe (ususzone i do celu solidnie wymoczone - ja nie trawię),
    kapusta kiszona z olejem lnianym, kluski ziemniaczane typu kartacze
    (zepeliny, jak kto woli) z grzybami, ziemniaki w mundurkach, śledzie
    z cebulą, kropka. Żadnego masła, żadnego sera, twarogu, śmietany,
    sernika, ciasta drożdzowego - to wszystko było niepostne.
  • dziad_borowy 14.12.09, 10:36
    Nie trwa.
    Dzierżżż!!!
  • mechantloup 14.12.09, 13:02
    W tym roku mamy w wigilię wolne, ale tylko dlatego, że jakieś święto wypadło w
    niedzielę, więc nam szefostwo wolny dzień oddaje.
    Normalnie (czyli jeśli święta nie wypadają w łikend) siedzimy jak zwykle do 16-17.

    --
    Poza tym uważam, że Kartagina powinna zostać zburzona.
    [url=http://www.suwaczki.com/][img]http://www.suwaczki.com/tickers/9c7efw2zbhbmhdh9.png[/img][/url]
  • Gość: x IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.09, 13:14
    > W tym roku mamy w wigilię wolne, ale tylko dlatego, że jakieś
    > święto wypadło w niedzielę,

    W sobotę jeśli już. I nie jakieś, tylko 26 grudnia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka