Dodaj do ulubionych

Kochaj je....

01.02.04, 17:11
Żychlin to małe miasteczko. To jest fakt. Ale dbajmy o jego wizerunek. Mam na
myśli opinię. Jeżeli ktoś się w Żychlinie urodził, wychował, chodził do
szkół jest zobowiązany do szacunku o tym miasteczku. Ono jest dla każdego
jak matka. A matkę powinno się szanować, kochać i jak zajdzie potrzeba jej
pomagać. Wzywam wszystkich, którzy kochają to miasteczko to róbcie wszystko
aby mu pomagać w różnej formie jak tylko potraficie.
Obserwuj wątek
    • gwiazda20 Re: Kochaj je.... 03.02.04, 15:53
      Bardzo trafna uwaga. To się nazywa patriotyzm lokalny. Ja mimo, że w Waszych
      rejonach bywam niezbyt często, a w Żychlinie prawie nie, mam duży sentyment do
      tych rejonów. Jak byłem mały, pamiętam, że z rodzinką wystaliśmy się na
      przystanku autobusowym kilkukrotnie. Nie wiem, jak jest teraz, ale kiedyś
      trzeba było stać na powietrzu. Teraz na pewno jest inaczej.
      Pozdrawiam wszystkich z tamtych stron.
      • sonsiadka Re: Kochaj je.... 04.02.04, 20:15
        gwiazda20 napisał:

        > Bardzo trafna uwaga. To się nazywa patriotyzm lokalny. Ja mimo, że w Waszych
        > rejonach bywam niezbyt często, a w Żychlinie prawie nie, mam duży sentyment
        do
        > tych rejonów. Jak byłem mały, pamiętam, że z rodzinką wystaliśmy się na
        > przystanku autobusowym kilkukrotnie. Nie wiem, jak jest teraz, ale kiedyś
        > trzeba było stać na powietrzu. Teraz na pewno jest inaczej.
        > Pozdrawiam wszystkich z tamtych stron.


        Witaj...... może cię zaskoczę, ale...... w Żychlinie pod niektórymi wzgledami
        czas jakby stanął w miejscu... . Na autobus nadal czeka się na powietrzu ... :)
        jedynie osłonietym przez typową przystankową wiatę.... :(

        Pozdrawiam Cię serdecznie z Żychlina .... :)
        • gwiazda20 Re: Kochaj je.... 05.02.04, 08:37
          O kurcze, myślałem,żecoś w tym kierunku zmieniło się.
          Mam takiplan, że jak na wiosnę będę u rodzinki w Waszych stronach, to
          koniecznie muszę odwiedzić to miasto.
          Pozdrawiam.
        • abranight Re: Kochaj je.... 18.06.04, 12:47
          A czy ktoś widział przystanek autobusowy w postaci budynku?!
          Wolne żarty.

          Jedynie baza niewydarzona.
          --
          * * * * * * * * * * * * * * * * * * * * *
          "Szczęście to nie tylko to,
          co los daje ale i to, czego nie zabiera"

          (W.Grzeszczyk)
    • haora Re: Kochaj je.... 09.02.04, 12:19
      Witam!! Tak bardzo się cieszę,że znalazłam forum o Żychlinie...zupełnie
      przypadkowo tu weszłam. I... wróciły wspomnienia. Równo 23 lata
      temu ..początkiem lutego byłam w Waszym miasteczku.Wtedy mój chłopak..moja
      wielka miłość dostał tam mieszkanie i pracę...a ja pojechałam do niego
      zobaczyć jak się zagospodarował .Dzisiaj , On mieszka tam nadal...ja bardzo
      daleko stamtąd... ponad 400 kilometrów.Nasza milość nie przetrwała...odleglość
      miała tu na pewno zły wpływ..Dzisiaj..po tylu latach zostały mi tylko piękne
      wspomnienia..Kiedy czasem słyszę o Żychlinie odzywa się w sercu tęsknota.
      Zdaję sobie sprawę,że miasteczko zmienilo się po tylu latach,jest na pewno
      bardziej rozbudowane i zadbane. Przepraszam,że napisałam może nie na temat.
      Popieram prośbę ibir1... dbajcie i szanujcie swoje miejsca urodzenia i
      mieszkania. Pozdrawiam..!!!!
      • ibir1 Re: Kochaj je.... 04.03.04, 16:44
        Kto jest zainteresowany wspomnieniami o Żychlinie niech poszuka w internecie
        nazwisko jednej z pań o nazwisku Jensen Halina. Ta pani, redaktor Kuriera
        Polskiego, na emigracji w USA, pięknie opisuje wspomnienia o Żychlinie. Jest
        to przykład jak można pięknie pisać o mieście gdzie spędziła młodość. Zachęcam.
        • abranight tylko sentyment 18.06.04, 12:54
          Jasne. Pięknie pisać można nawet o brzydocie. Do małych miasteczek typu Żychlin
          można mieć sentyment, ale ubarwiać?! po co? ...
          Żychlin jest zaniedbany, nie można zaprzeczyć. Mógłby być pięknym małym
          miasteczkiem, takim jak np. te na południu Polski (choćby okolice Dębicy,
          Łańcuta), ale nie jest! i nic nie zapowiada, że będzie.
          • ibir1 Re: tylko sentyment 18.06.04, 17:49
            Czy złem jest to, że ktoś ma sentyment nawet do czegoś brzydkiego. Czy wszystko
            musi być piękne. Ale wrócę do tej brzydoty. Czy matka rodząc dziecko, o urodzie
            wątpliwej, powie że jej dziecko jest brzydkie ? Chyba nie powie. Będzie uważała
            że jej synek czy córka są najpiękniejszą istotą na świecie. Będzie je kochać,
            wielbić i opowiadać wszystkim jakie to śliczne są jej ukochane kruszynki. Ja
            też uważam, że moje miasto jest piękne, a wcale go nie ubarwiam bo mnie na to
            nie stać. I będę je kochać dotąd dopóki będę żył. A Ty jeżeli uważasz inaczej
            to jest to Twoje zmartwienie. Ale szanuję Twoje odmienne zdanie.
            • kiwaczek11 Re: tylko sentyment 14.05.06, 21:15
              na forum tej samej gazety był wątek o nazwie "menelskie madrości" .padło tam
              m.in. coś takiego: żul na pytanie "co to jest miłość" odpowiedział- " miłość
              jest to tęsknota mężczyzny do miejsca , w którym sie urodził":).
              Ibir, please, mniej pompy, bo jeszcze pomysle, że DUMNYM ze swego kraju
              amerykaninem jesteś, tylko Ci się Żychlin z Ohio pomerdał...
      • ibir1 Re: Kochaj je.... 18.06.04, 18:21
        Miło jest czytać takie spostrzeżenia. Jestem Ci wdzięczny, że tak myślisz w
        przciwiństwie do niektórych z tego forum. Ale trochę będę się rozczulał na
        temat Żychlina. Ja urodziłem się w woj. dolnośląskim. Mieszkałem tam z
        rodzicami u dziadka, ojca mojej mamy. Natomiast dużą część swego życia
        związałem z Żychlinem. Mieszkam tu bo tu jest moja ukochana mała ojczyzna. Ale
        kocham też miejsce swego urodzenia, do którego często wracam wspomnieniami. I
        tak to jest. Czy można nazwać ubarwianiem to co się kocha i do czego ma się
        sentyment ?
    • ox Re: Kochaj je.... 15.05.06, 20:25
      no nie wiem...kochać ale co? budynki? ludzi? instytucje?
      większość ludziów wyjechała z którymi się zżyło, budynki jak budynki chyba
      nigdy nie obdaże uczyciem obsikanej ściany, instytucje/ludzie w nich
      urzędujący/ ło matko. jakiś sentyment owszem wiąże się z wieloma miejscami ale
      pewnie tylko dlatego że po raz pierwszy robiło się jakieś fajne albo i nie
      rzeczy i to wszystko. miejscowość jak wiele w Polsce popada w senność i
      niewiele się pewnie zmieni.
      • dinozaur.57 Re: Kochaj je.... 18.05.06, 00:42
        ox napisał:

        > no nie wiem...kochać ale co? budynki? ludzi? instytucje?
        > większość ludziów wyjechała z którymi się zżyło, budynki jak budynki chyba
        > nigdy nie obdaże uczyciem obsikanej ściany, instytucje/ludzie w nich
        > urzędujący/ ło matko. jakiś sentyment owszem wiąże się z wieloma miejscami ale
        > pewnie tylko dlatego że po raz pierwszy robiło się jakieś fajne albo i nie
        > rzeczy i to wszystko. miejscowość jak wiele w Polsce popada w senność i
        > niewiele się pewnie zmieni.

        A ja mimo wszystko kocham nasze miasto ! A ci co nie ......... niech spadają!!!!
        • ox Re: Kochaj je.... 18.05.06, 07:50
          właśnie tak wygląda miłość prawdziwego żychliniaka - niech spadają - pełnia
          tolerancji dla uczuć czy braku uczuć do ich "kochanego" miasta
          • art724 Re: Kochaj je.... 19.07.06, 22:38
            Proszę Szanownego Koleżeństwa!Pozwalam sobie skromnie wysunąć propozycję takiej
            oto tresci.Miejmy swoją dumę i godność,miejmy szacunek do naszego miasta,bądzmy
            dumni z tego,że tu się urodziliśmy,dorastaliśmy tutaj żyją nasze
            rodziny,znajomi- my sami,tu spoczywają prochy naszych przodków.Więc NA MIŁOŚĆ
            BOSKĄ NIE NAZYWAJMY TEGO MISTYCZNEGO MIEJSCA "DZIURĄ","GRAJDOŁEM","WIOCHĄ"
            itp.To jest miasto Żychlin a my jesteśmy jego mieszkańcami i bądżmy z tego
            dumni.
                • dinozaurka Re: Kochaj je.... 20.07.06, 00:32
                  art724 napisał:

                  > .polecam stronę miasta Janikowo.

                  podasz link? a przynajmniej napisz gdzie (w jakim rejonie) szukac tego
                  Janikowa.....


                  --
                  Nie należy rozpaczać, że coś się skończyło, a cieszyć się, że w ogóle nas
                  spotkało...
                  • art724 Re: Kochaj je.... 20.07.06, 23:39
                    Dinozaurko! Janikowo to niespełna 14-to tysięczna gmina na Kujawach, okolice
                    Inowrocławia.Jak odszukać stronę Janikowa? Wystarczy wpisać w google miasto
                    Janikowo i wyświetli się strona zaopatrzona w ciekawe fotki i informacje o
                    miescie.
    • biniu58 Re: Kochaj je.... 20.07.06, 10:13
      ibir1 napisał:

      > Żychlin to małe miasteczko. To jest fakt. Ale dbajmy o jego wizerunek. Mam na
      > myśli opinię. Jeżeli ktoś się w Żychlinie urodził, wychował, chodził do
      > szkół jest zobowiązany do szacunku o tym miasteczku. Ono jest dla każdego
      > jak matka. A matkę powinno się szanować, kochać i jak zajdzie potrzeba jej
      > pomagać. Wzywam wszystkich, którzy kochają to miasteczko to róbcie wszystko
      > aby mu pomagać w różnej formie jak tylko potraficie.

      Ibir co z tobą? Chcę Ci powiedzieć, że to jest moje miasto, które kocham jak matkę .
    • jabejot Re: Kochaj je.... 06.09.06, 11:32
      ibir1 napisał:

      > Żychlin to małe miasteczko. To jest fakt. Ale dbajmy o jego wizerunek. Mam na
      > myśli opinię. Jeżeli ktoś się w Żychlinie urodził, wychował, chodził do
      > szkół jest zobowiązany do szacunku o tym miasteczku. Ono jest dla każdego
      > jak matka. A matkę powinno się szanować, kochać i jak zajdzie potrzeba jej
      > pomagać. Wzywam wszystkich, którzy kochają to miasteczko to róbcie wszystko
      > aby mu pomagać w różnej formie jak tylko potraficie.

      Ibir, już je pokochałem. Szczególnie jedną żychliniankę. Została moją żoną.
    • jb-bj Kochajmy Żychlin 23.04.07, 19:54
      Wczoraj na pikniku można było zauważyć tych co kochają Żychlin. A słowa
      wypowiedziane przez panią Matyldę " ku dobremu idzie " oby były prorocze. To co
      zrobili ci młodzi ludzie napawa radością. Oby tak dalej.
      • hanka.64 Re: Kochajmy Żychlin 25.04.07, 20:15
        jb-bj napisał:

        > Wczoraj na pikniku można było zauważyć tych co kochają Żychlin. A słowa
        > wypowiedziane przez panią Matyldę " ku dobremu idzie " oby były prorocze. To
        co
        >
        > zrobili ci młodzi ludzie napawa radością. Oby tak dalej.

        Tylko czy im pozwolą. Mam obawy. Uzasadniam to tym, iż widać w tym działaniu
        pewne powiazania z lokalnymi "pseudo politykami". A to uzależna i krępuje
        swobodę działania, pozbawia niezależności !
        • zorina4 Re: Kochajmy Żychlin 25.04.07, 21:38
          zrobimy co w naszej mocy, jesli nam nie bedzie ktos chcial pomoc to postaramy
          sami dac sobie rade. Bardzo zalezy nam na wspolpracy, ale sa pewne trudnosci,
          jednak sie nie poddajemy. Moze zmieni sie troche mentalnosc spoleczna i bedzie
          latwiej zrozumiec niektorym osobom na czym polega wspolpraca i czym jest
          wartosc spoleczna, wspolna sprawa, wspolne dobro... Teraz jest tak , ze wiele
          osob postepuje wg. motta: kazdy sobie rzepke skrobie... Dodam jeszcze, ze nie
          jestesmy i nie bedziemy zwiazani z jakakolwiek partia, w naszym gronie sa
          ludzie z roznymi pogladami i nam to nie przeszkadza, jestesmy razem bo chcemy
          cos zmienic i to nas interesuje!
          ale ciekawy jest ten post, ja mieszkalam i pracowalam 5 lat w Warszawie. Gdy
          mialo nam sie urodzic pierwsze dziecko postanowilismy wrocic do Zychlina choc
          mielismy tam obydwoje prace... Nie zaluje, bo lubie to miasteczko, tu sie
          wychowalam i tu sa moje najcenniesze wspomnienia z dziecinstwa. Poza tym mam tu
          rodzine , na ktora zawsze moge liczyc,to dodaje mi sil,odwagii i optymizmu.
          Mieszkanie w malym miasteczku ma swoje plusy i minusy. Nie musze jechac do
          pracy prawie 2 godziny, o ludzkiej porze jestem w domu i mam sporo czasu dla
          dzieci. Jednak dzieci maja tu mniejsze szanse edukacyjne, rozwojowe niz te
          dzieciaki z wiekszych miast, jest mniejszy dostep do kultury... To wlasnie
          chcialabym zmienic. Mysle, ze bardzo wazny jest start tzw. proedukacja, bo gdy
          zaszczepimy w dzieciach potrzebe szukania, odkrywania czegos nowego, tworczego,
          dazenia do rozwijania swoich zainteresowan to te potrzebe beda musialy
          zaspokajac przez cale zycie i bedzie to ich glowna motywacja do dzialania. Nie
          bedzie wtedy dla nich przeszkoda to, ze mieszkaja w malym Zychlinie...
          • jb-bj Re: Kochajmy Żychlin 26.04.07, 10:37
            Zorina4 napisała:
            " Jednak dzieci maja tu mniejsze szanse edukacyjne, rozwojowe niż te
            dzieciaki z większych miast, jest mniejszy dostęp do kultury... To wlaśnie
            chcialabym zmienić.".

            A dlaczego tak jest ? Bo jako społeczeństwo nie dbamy, nie dążymy, aby zmienić
            ten istniejący stan żychlińskiej oświaty. Podnosić poziom nauczania w naszych
            szkołąch. Dążyć aby nasze dzieci mogły równać do najlepszych. Stwarzać im takie
            warunki aby mogły realizować swoje marzenia.
            Podam taki przykład i jednocześnie zapytam dlaczego.
            Pracownicy oświaty, nauczyciele i nie tylko, wysyłają swoje pociechy do szkół
            średnich do Kutna, Gostynina, Gąbina, Łowicza, mimo że w Żychlinie są dwie
            szkoły średnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka