• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

MPK Łódź: nie skasowała biletu, przeszkodził ko... Dodaj do ulubionych

  • 18.03.10, 23:10
    Gdyby była mężczyzną, miała 24 lata, łysą głowę i kark szerszy od
    tyłka, to kontroler przy wsiadaniu rozłożyłby czerwony dywan i
    swoimi ząbkami skasował bilet.
    Zaawansowany formularz
    • 18.03.10, 23:31
      Ha, ha, ha. To prawda.
      • Gość: Aga IP: *.microsoft.com 19.03.10, 11:16
        Mialam dokladnie to samo, zaslonil mi reka kasownik i wlepil mandat.
        Skarga nic nie dala. Musialam zaplacic. A 4 facetow bez biletow
        zasmialo sie tylko i wysiedli na nastepnym przystanku (jestem raczej
        malej postury). Zenujace,a najgorsze jest to ze MPK staje murem za
        kontrolerami (pomijam to, ze na rozmowie kwalifikacyjnej jest
        konkurs na najwiekszego gbura i chama).
        • 19.03.10, 12:37
          piszesz odwołanie w ustawowym terminie
          i wysyłasz poleconym.
          Druczek nadania oraz kopię odwołania zachowujemy.
          W zaszadzie już wygraliśmy,
          można się śmiać z kolejnych nieudolnych prób wyłudzenia pieniędzy.
          Do wyroku sądu, jeśli już się zdecydują z nami zadzierać,
          nie jesteśmy nikomu nic winni.
          Sądy znają te sprawy i załatwiają je w 5 minut.
          • 19.03.10, 13:08
            Czyli, że można jeździć na gapę bezkarnie:)
            Nie znamy relacji drugiej strony, a wystarczająco dużo jeździłem żeby wiedzieć że niektórzy kasują gdy widzą kontrolera, a potem oszukują że było inaczej. Choć zdarza się, że aby się dopchać to kasownika to czasem mija kilka minut (taki tłok).

            Tu nie chce mi się wierzyć by kontroler był taki głupi, wystarczy mu innych gapowiczów, inaczej szybko wyleci z roboty.
            • 19.03.10, 13:29
              manhu napisał:
              > Nie znamy relacji drugiej strony,

              Jest jednak relacja trzeciej strony.
            • 19.03.10, 18:29
              Obrona firmy wyłudzającej
              jest bezcelowa.
    • 19.03.10, 00:04
      Wiele razy byłem świadkiem takich lub podobnych zdarzeń. Do
      wygolonego i napakowanego osobnika, który biletu nigdy nie kasuje
      zaden kanar nigdy nie podejdzie. Starsze osoby są dobrym zwierzęciem
      dla mysliwego-kanara bo to łatwy łup, nie postawi się, nie da
      kanarowi po pysku a kanar zawsze ma mozliwośc wykazania się
      operatywnością. Ten panoczek z MPK z calą pewnoscią przeczyta raport
      kanareczka a że kanareczek ladnie mu zaspiewa to tez i kanareczek
      pochwałe dostanie. Na władze nic nie poradze.
      • Gość: marcin IP: *.fork.pl 19.03.10, 02:08
        "Do wygolonego i napakowanego osobnika, który biletu nigdy nie kasuje
        zaden kanar nigdy nie podejdzie."

        Dziwisz się? To są normalni ludzie - w dodatku ciężko pracujący (weź tak polataj 8-10 godzin po przystankach i zimnych autobusach przy 15 stopniowym mrozie jak to ostatnio bywało) za małą kasę (w większości firm kontrolujących dostaje się minimalną pensję za wyrobienie normy a prowizja jest dopiero od zapłaconych przez gapowiczów mandatów). Oczekujesz, że w takich warunkach będą specjalnie narażać się na pobicie - kiedy dzień wcześniej mówili w wiadomościach, o bandycie, który nożem zadźgał uzbrojonego (potencjalnie przynajmniej) policjanta? Kontrola biletów to nie jest służba jak policja czy wojsko.

        Oczywiście zgadzam się z drugiej strony, że złe zachowania kontrolerów należy tępić - ale nie odwracajmy kota ogonem...
        • Gość: xxx IP: *.acn.waw.pl 19.03.10, 07:20
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: jaatz IP: *.3s.pl 19.03.10, 08:58
          a co ? na sile zmusili do pracy jako kanar
        • Gość: nibytak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 09:09
          Gość portalu: marcin napisał(a):

          > Dziwisz się? To są normalni ludzie - w dodatku ciężko pracujący
          (weź tak polataj 8-10 godzin po przystankach i zimnych autobusach
          przy 15 stopniowym mrozie jak to ostatnio bywało) za małą kasę (w
          większości firm kontrolujących dostaje się minimalną pensję za
          wyrobienie normy a prowizja jest dopiero od zapłaconych przez
          gapowiczów mandatów). Oczekujesz, że w takich warunkach będą
          specjalnie narażać się na pobicie - kiedy dzień wcześniej mówili w
          wiadomościach, o bandycie, który nożem zadźgał uzbrojonego
          (potencjalnie przynajmniej) policjanta? Kontrola biletów to nie jest
          służba jak policja czy wojsko.

          Niby racja ale z drugiej strony znam takie przysłowie: nie nosiło
          sie teczki to się nosi woreczki...
          • 19.03.10, 10:47
            > Niby racja ale z drugiej strony znam takie przysłowie: nie nosiło
            > sie teczki to się nosi woreczki...

            Taaaa a bezrobocie u nas to 2%

            Przestań pi#$% bzdury.


            --
            -
            1910 i nie ma wątpliwości
            Jak to z ŁKSem było
            • Gość: ja IP: *.chello.pl 19.03.10, 19:59
              Biorąc pod uwagę tylko ludzi faktyczne szukających pracy, bez matek niemowląt i
              35-letnich "studentów" mieszkających u rodziców- tak, 2%.
      • Gość: kia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 10:43
        Ja nieraz widziałam jacy ludzie potrafią być sprytni. robią wszystko by nie
        skasować biletu, a jak już kontroler ich dorwie awanturują się na cały tramwaj,
        a oczywiście reszta pasażerów im przyklaskuje. No bo w końcu wszyscy nienawidzą
        wrednych kanarów. Niestety podczas tych awantur bardzo często okazuje się że to
        właśnie kontroler miał rację. Zanim wyzwiecie człowieka od kanara i innych
        takich to zastanówcie się. w końcu to człowiek wykonujący tylko swoją pracę.
        • Gość: gm IP: *.cdma.centertel.pl 19.03.10, 11:01
          Kontrolerzy od tego sa żeby kontrolować i nikt ich nie musi lubić.Nie zwalnia to
          kontrolerów od odrobiny przyzwoitosci. Kontrolowanie biletów to nie polowanie na
          zająca tylko egzekwowanie prawa.Być moze system wynagradzania powoduje ,że nie
          chodzi o kasowanie biletów tylko nakładanie mandatów.I takiemu podejściu trzeba
          zdecydowanie powiedzieć nie.
        • 19.03.10, 11:09
          Jakby bilety kupowalo sie tak jak w UK, to zniknałby problem
          gapowiczów i kanarow.

          • Gość: Kaczus (Tomek) IP: 78.8.192.* 19.03.10, 17:16
            Tylko częściowo masz rację, bo musiałoby jeździć więcej autobusów, po
            drugie, z tego co mi wiadomo, to w przegubowcach zrezygnowano z tego
            systemu, bo się nie sprawdzał...
            • Gość: śledź IP: *.chello.pl 19.03.10, 20:04
              Pewnie że musiałoby jeździć więcej autobusów, jak 2/3 ludzi stoi upchane jak
              śledzie i ci przy drzwiach wysiadają na chwilę żeby kogoś wypuścić to raczej
              "się nie sprawdzi".
        • 19.03.10, 19:25
          Gość portalu: kia napisał(a):
          > właśnie kontroler miał rację. Zanim wyzwiecie człowieka od kanara i innych
          > takich to zastanówcie się. w końcu to człowiek wykonujący tylko swoją pracę.
          Niestety nie każdy nadaje się, nawet na kanara, w każdym zawodzie szczególnie w
          takim gdzie jest kontakt z ludźmi potrzebna jest kultura, łatwo młodemu oskarżyć
          starszą kobietę, że z premedytacją nie skasowała ulgowego biletu za 1,40, który
          zresztą trzyma przy kasowniku, którym to czynem naraziła na ogromne straty
          przewoźnika i trzeba pobrać mandat 60 zł. Swoja drogą ciekawe policja nie może
          pobierać mandatów a kontroler może, taka ciekawostka, oni są nie przekupni,
          szlachetni i idealnie uczciwi.
          • Gość: marcin IP: *.fork.pl 19.03.10, 20:13
            "mandat" w autobusie to nie mandat w sensie prawnym tylko opłata dodatkowa,
            zasady wystawiania, pobierania itd. określa regulamin.
            • 19.03.10, 20:52
              Gość portalu: marcin napisał(a):

              > "mandat" w autobusie to nie mandat w sensie prawnym tylko opłata dodatkowa,
              > zasady wystawiania, pobierania itd. określa regulamin.

              Co bynajmniej nie zmienia faktu "nieskazitelnej czystości i uczciwości"
              kontrolerów w przeciwieństwie do "skorumpowanych przedstawicieli prawa"
              popularnie zwanych "drogówka". A codzienne życie i odczucia ludzkie jak widać w
              tym wątku świadczą inaczej.
      • 19.03.10, 21:54
        Pare lat temu miałem prawie identyczną sytuację. Prawie, bo to kierowca
        zablokował kasowniki. Wsiadło dużo ludzi, do kasownika kolejka, nie dopchałem
        się na czas. A kontroler zachowywał się jak katarynka. Żadne tłumaczenia nie
        docierały. W końcu pomogło magiczne zaklęcie na "s".
        Za to niedawno zrobiłem odwrotnie. Kontrola biletów, kasowniki nie zablokowane.
        Nie jechałem na gapę, ale nie mogłem znaleźć biletu. Po prostu zniknął. Więc
        wziąłem czysty, skasowałem i podałem kanarowi. Zastanawiał się przez chwilę ale
        przyjął.
    • 19.03.10, 00:10
      tak czesto sie dzieje! moja kolezanke potraktowano w ten sam sposob. chciala
      skasowac bilet, a kanar zaslonil jej kasownik, pomio tego, ze wczesniej nic
      nie wskazywalo na to, ze za chwile odbedzie sie kontorla. mpk lodz nie dba
      o to, kto i w jaki sposob kontroluje bilety.
      jak pare osob wygraloby z
      nimi procesy i uzyskalo wysokie odszkodowania, to moze wtedy mpk zaczeloby
      dbac o pasazerow i szkoliliby kontrolerow, zamiast zatrudniac kanarow, ktorzy
      jak najnizszym kosztem chca dostac prowizje od mozliwie najwiekszej ilosci
      mandatow.
      • 19.03.10, 08:53
        jak pare osob wygraloby z
        > nimi procesy i uzyskalo wysokie odszkodowania


        A za co odszkodowanie? Za zasłonięcie kasownika? Za obrazę uczuć jakichś?? To
        nie USA
        • Gość: elo IP: 62.218.228.* 19.03.10, 11:38
          przyglupie - za to ze robi sie z uczciwego obywatela (a tak wlasciwie to z
          klienta) zlodzieja, publicznie narusza sie jego wizerunek. A nie ma niczego
          cenniejszego od wizerunku.
          • Gość: michal_powolny12 IP: *.iwacom.net.pl 22.03.10, 01:36
            Złodziej sam naraża swój wizerunek. Nie potrafisz kasować biletu nie
            wsiadaj do pojazdów komunikacji publicznej. Proste?
      • Gość: gm IP: *.cdma.centertel.pl 19.03.10, 10:13
        Kontrolerzy sa jacy są . Najgorsze jest to ,że regulamin przewozów jest tak
        napisany ,ze duzo zależy od interpretacji co to znaczy niezwłocznie. Próbowałem
        dyskutowac o tym z jakimś panem z ZDiT ale do tego betonu nic nie trafia.Dawniej
        o ile mnie pamiec nie myli trzeba było skasować do nastepnego przystanku . Po
        wprowadzeniu biletów czasowych zmieniono to na "niezwłocznie" bo przecież
        skasowanie biletu o 1 minute później doprowadzi miasto do bankructwa.
        • Gość: Łodziak IP: *.centertel.pl 19.03.10, 10:55
          ZDiT jest swiadome jaki element się zatrudnia na kontrolerów i
          pozytywnie załatwia odwołania... miałem przypadek zastraszenia
          dziecka przez kanara i uniemozliwinie skasowania biletu, który
          dziciak miał schowany w tornistrze i chciał wydobyć - uwzglednili
          odwołanie...
          • Gość: gm IP: *.cdma.centertel.pl 19.03.10, 11:10
            To nie jest metoda.Karac jak leci a potem rozpatrywać odwołania.Tym bardziej ,że
            aby uwiarygodnic odwołanie trzeba mieć świadka a to nie zawsze jest
            mozliwe.Kontrolerzy powinni być dobrze widoczni i mieć płacone od ilosci
            kontroli a nie mandatów.Powinni robic wrazenie ,że jest ich duzo i
            prawdopodobieństwo unikniecia kontroli jest znikomy.To z pewnościa bardziej
            motywowałoby do kasowania biletów niz polowanie na mandaty.
    • 19.03.10, 01:15
      PRZEPISY PORZĄDKOWE LOKALNEGO
      TRANSPORTU ZBIOROWEGO W ŁODZI

      DZIAŁ I
      Przepisy ogólne

      Rozdział I – Postanowienia ogólne

      § 1.

      Pasażer ma prawo:

      * Do kulturalnej, z poszanowaniem godności osobistej, obsługi przez
      przewoźnika i osoby kontrolujące.


      Jak widać, nie każdy kanar o tym wie

      DZIAŁ III
      Kontrola biletów i opłaty dodatkowe

      Rozdział I – Kontrola biletów

      § 23.

      Kontrolę podejmuje się, gdy pojazd ruszył z przystanku, po upływie czasu
      niezbędnego do skasowania biletu.

      Czyli Pan Kanar lekko nagiął przepisy wg. nie ma obowiązku niezwłocznie po
      wejściu do tramwaju


      Sama kiedyś miałam podobną sytuacje, wsiadłam do tramwaju, ledwo się drzwi
      zamknęły, tramwaj jeszcze nie zdążył ruszyć, a z początku wagonu zaczął biec
      kanar, usiłując zasłonić ręką kasownik. To był zabawny widok, jak bezzębny
      ćwok z niepełnym podstawowym rusza na ratunek kasownikowi, którego chciałam
      bezczelnie użyć :)
      • Gość: Bolek W IP: *.toya.net.pl 19.03.10, 08:16
        MPK razem ze swoim muzeum uruchomiło Akademię Kulturalnego Pasażera - dla uczniów klas 1 - 3 podstawówek.

        A może by tak przeprowadzić szkolenie dla własnych pracowników i firm kontrolerskich pod roboczą nazwą "jak nie olewać pasażerów, stosować sie do rozkładów jazdy (57!!!), zachowywać kulturalnie a sprawdzajac bilety na równi traktować wszystkich (osoby starsze i młodocianych "barczystych inteligentów")
        • Gość: migawka IP: *.devs.futuro.pl 01.04.10, 12:55
          98 też masakra. Dosłownie jeździ co drugi z rozkładu. W dodatku jak
          przyjedzie to nie na czas, nawet się nie spóźnia tylko przyjeżdża
          2min wcześniej (oczywiście zegarek mam ustawiony na postawie zegara
          z autobusu). Więc jak wychodzi się na autobus na czas to można mu
          tylko pomachać i czekać ponad 30min bo następny z rozkładu
          oczywiście nie przyjedzie.
        • Gość: jd IP: *.play-internet.pl 15.06.11, 10:31
          ćwoka to szukaj w domu swoim nie obrażaj innych oni muszą mieć szkołę co naj mniej średnie lub technikum a TY jesteś niedouczona wię nie pisz bzdur.................!!!!!!!
      • 19.03.10, 09:24
        Sama jesteś ćwok. Wg wymagań ZDiT minimalne wykształcenie to PONADGIMNAZJALNE.
        --
        Precz z brukselską okupacją!
        • Gość: aj IP: *.toya.net.pl 19.03.10, 11:17
          hahaha, może jeszcze doktorat jest do sprawdzania biletów potrzebny :)
        • Gość: aurora IP: 217.8.178.* 22.03.10, 09:57
          rafal-1972 napisał:

          > Sama jesteś ćwok. Wg wymagań ZDiT minimalne wykształcenie to PONADGIMNAZJALNE.

          zanim zaczniesz kogoś obrażać to zastanów się, że dla kogoś starszego niż rocznik 86 to jest de facto wykształcenie podstawowe :p a z postu wynikało, ze raczejt o był osobnik starszy niż to nieszczęsne pokolenie gimnazjalistów.
      • 19.03.10, 11:33

        > DZIAŁ III
        > Kontrola biletów i opłaty dodatkowe
        >
        > Rozdział I – Kontrola biletów
        >
        > § 23.
        >
        > Kontrolę podejmuje się, gdy pojazd ruszył z przystanku, po upływie czasu
        > niezbędnego do skasowania biletu.

        >

        A gdzie jest określone ile minut trwa ten "niezbędny czas do skasowania biletu".
        Dla starszej osoby jest on na pewno dużo dłuższy niż dla młodziana. Nawet testy
        IQ uwzględniają wiek badanego. Pasażerowie nie są wyjątkami. Formułować zasady
        ściśle, aby przygłup kanar nie mógł ich naginać.
        • 19.03.10, 13:33
          Jakiego czasu? W Lublinie PRZED dojazdem na kontrolowany przystanek
          blokuje sie kasowniki. Jak ktoś wejdzie na kontrolowanym przystanku
          to musi czekać aż kasowniki zostaną znowu odblokowane, co trwa do
          następnego przystanku na którym kontrola wysiada.
      • 19.03.10, 20:48
        sa ludzie, klamki i całe zamki, po prostu zdarzają sie ludzie w
        porzadku ale sa tez debile jak własnie tego typu kanary, a swoją
        drogą to znow sie słyszy o absurdach rodem z Łodzi, kurde jak wy tam
        w tej Łodzi zyjecie? Co jakis absurd to tylko najczesciej słysze ze
        to sie stało w Łodzi, no comments
        --
        Dominika 27.07.2007
    • 19.03.10, 06:46
      W takiej samej sytuacji była moja żona, w autobusie w Sosnowcu. Widocznie
      szkolenia dla kontrolerów przeprowadza jedna i to ta sama firma. Posiadała
      bilety a kontroler zasłonił jej kasownik i nie pozwolił skasować biletu, nie
      pozwolił wysiąść i porwał ją na końcowy przystanek przy zajezdni. Pisaliśmy
      odwołanie, skargę i pozew do sądu, niestety na razie kontroler wygrywa.
      Zaznaczam, że nie chodzi o pieniądze możemy wpłacić niezasłużony mandat do
      jakiejś charytatywnej organizacji ale nie do KZK GOP. Prawdopodobnie wystąpimy
      do Rzecznika Praw Obywatelskich. Może Pani Teresa przyłączy się do nas ?
      Pozdrawiam.
      • 19.03.10, 07:21
        Niczego nie zmienimy, dopóki stosunek przedstawicieli"władzy" do obywateli
        będzie opierał się na założeniu, że najbezpieczne jest założenie,że mają do
        czynienia ze złodziejami i oszustami. <pikorababcd>
        ,
        • 19.03.10, 10:56
          artykułu Konstytucji RP ?

          Art. 42.

          Pkt. 3

          Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie
          stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu.

        • Gość: kocham to miasto IP: *.devs.futuro.pl 01.04.10, 12:59
          wychodzą z założenia: skoro władza kradnie to czemu te szaraczki na
          dole tego mieliby nie robić ?
      • 19.03.10, 08:31
        Proponował bym oskarżenie o uprowadzenie. To już podlega pod kodeks
        karny. Jak jeszcze dodać do tego, że sprzeczne z polskim
        prawem "prawo" porywania pasażerów sami sobie nadali (to nie
        inicjatywa kanara, a przepis odgórny) to można jeszcze dodać dla
        kierownictwa KZK GOP oskarżenie o kierownictwo związkiem
        przestępczym... No i niech no oni w sądach się tłumaczą, że nie są
        wielbłądami. Przy tym oskarżenie powinno być prywatne na konkretne
        osoby, a nie KZK GOP by musieli wynajmować adwokatów z własnych
        pieniędzy a nie "naszych".
        --
        www.drewniaczek.eu/product-pol-395-Kolekcja-dziecieca-Kaczki.html
      • 19.03.10, 09:54
        Sosnowiec, Zagłębie i Śląsk niezbyt często odwiedzam.
        Komunikacja tam zupełnie popieprzona - ileś firm wzajemnie nie
        uznających biletów. W szufladzie mam chyba trzy rodzaje na zapas - a
        potem kierowca autobusu mi mówi, bym mu gotówką zapłacił...
        Wolę Warszawę, choć spod mojego bloku jadą autobusy w różnych
        kierunkach - choć także do centrum miasta
        Mogę na ten sam bilet jechać też tramwajem czy metrem...

        sluchaj napisał:

        > W takiej samej sytuacji była moja żona, w autobusie w Sosnowcu.
        Widocznie
        > szkolenia dla kontrolerów przeprowadza jedna i to ta sama firma.
        Posiadała
        > bilety a kontroler zasłonił jej kasownik i nie pozwolił skasować
        biletu, nie
        > pozwolił wysiąść i porwał ją na końcowy przystanek przy zajezdni.
        Pisaliśmy
        > odwołanie, skargę i pozew do sądu, niestety na razie kontroler
        wygrywa.
        > Zaznaczam, że nie chodzi o pieniądze możemy wpłacić niezasłużony
        mandat do
        > jakiejś charytatywnej organizacji ale nie do KZK GOP.
        Prawdopodobnie wystąpimy
        > do Rzecznika Praw Obywatelskich. Może Pani Teresa przyłączy się do
        nas ?
        > Pozdrawiam.
      • Gość: erfergegswe IP: 87.204.177.* 19.03.10, 11:47
        kontroler nie ma prawa nikogo zatrzymac. jesli tak zarobi, uzywajac przymusu, to
        nielegalne pozbawienie wolnosci, za ktore grozi kara wiezienia.
        • Gość: dylan IP: 109.243.95.* 21.03.10, 16:16
          o ile mi wiadomo to kontroler ma prawo uniemozliwic opuszczenie pojazdu osobie nieuprawnionej do przejazdu tymze(nieposiadajacej biletu). oczywiscie nie moze naruszac nietykalnosci osobistej, ale np stanac w drzwiach czy tez poprosic o zablokowanie drzwi przez kierowce juz moze. z drugiej strony nie ma prawa do wylegitymowania pasazera(takie prawo maja tylko urzednicy panstwowi np. policjant, straznik miejski, inspektor urzedu skarbowego), mandat moze wystawic tylko w pojezdzie(po wyjsciu z tramwaju moze gowno zrobic). dodatkowo, wbrew temu co czesto kanary mowia, ewentualny mandat za nieuzasadnione wezwanie policji placa oni(bo to oni wzywali, nie pasazer). no i przypominam, ze bilety sie kasuje, w dodatku od razu po wejsciu do pojazdu, a jak ktos chce oszukiwac to niech sie pozniej nie uzala jaki to kanar byl niegrzeczny.
      • Gość: archie IP: *.toya.net.pl 16.09.10, 12:19
        powiem tak pracuje jako kanar w lodzi jako jeden z nielicznych z firmy mnie zatrudniającej mam kulturę osobistą i według paragrafu i jakiejś tam ustawy nr dokładnego nie pamiętam ten kontroler nieważne w jakim mieście pracuje nie mógł a nawet nie miał prawa wywieść pana żony na krańcówkę tzw kanar wysiada z pasażerem w miejscu docelowym pasażera.pozdrawiam i życzę udanej walki.Ps kasowniki zasłaniają głownie ci którzy chcą mieć jak największy zysk z wypisanych mandatów i na ogól są to luzie którzy wyszli no z paki lub jakiegoś ośrodka resocjalizacji niemowie tu o mnie bo widać jak piszę może tylko brak przecinków ale z tym zawsze miałem w szkole problem. Jeszcze raz pozdrawiam
    • 19.03.10, 07:12
      i natychmiast kontroler kładzie uszy po sobie i udaje ze mnie nie widzi
      • 19.03.10, 08:25
        Ale nie każdy pasażer jest chamskim menelem.
      • Gość: sdf IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 10:32
        i złodziejem bezczelnym...
    • 19.03.10, 07:27
      O jaką konfrontację tu chodzi skoro są świadkowie dot. tego
      zdarzenia.Postępowanie p-ko kontrolerowi obligatoryjne.Nie może być
      naciągaczy.To jest nie prawidłowe postępowanie kontrolera. Na pewno
      w swojej wersji będzie to upiększał na swoją stronę.
      • Gość: adam IP: *.toya.net.pl 24.05.10, 22:45
        Przede wszystkim co za "człowiek" wymyślił że natychmiast po wejściu należy
        skasować bilet?

        Kiedyś regulamin wywieszony na pakamerze maszynisty mówił o tym że należy
        skasować bilet "nie później niż do pierwszego przystanku" tak aby kontroler
        który wsiądzie na następnym przystanku mógł po wejściu skontrolować i kto nie
        posiada biletu dostaje karę.

        Dzięki temu co jest teraz dochodzi do takich wynaturzeń kontrolerów jak w tym
        przypadku.

        No ale ja doskonale rozumiem dlaczego jest teraz taki zapis. Skoro tramwaj
        jedzie między przystankiem kilkakrotnie dłużej niż kiedyś to byłaby to
        "niepowetowana strata" dla MPK kasować przed pierwszym przystankiem.

        A przecież jak kupiłem bilet za 1,70 to chyba chodzi MPK abym go skasował ? A
        nie natychmiast po wejściu bo potem na następnym przystanku kontroler może mnie
        szarpać za frak wyzywając od złodziei. Sprytne.

        Dzięki temu możemy również płacić dzisiaj za przebywanie w środku "komunikacji
        zbiorowej" a nie za podróż nim.

        Dziękujemy, pamiętajcie że Was utrzymujemy kochani zarządcy MPK...
        Mam samochód i jeśli mnie naprawdę wkurzycie to moja noga nie postanie i
        policzcie sobie ile moich 2,40 zł codziennie kilka razy nie wpłynie do waszych
        kieszeni.

        Serdecznie pozdrawiam
    • 19.03.10, 07:40
      na konfrontacje... idiota.


      Ezekiel 25:17
    • 19.03.10, 07:46
      Szkoda że kobuch nie trawił w tej sytuacji
      na moją osobę.Zachowanie kobucha typowe jak
      milicjantów z Rosji.Przełożony ma go zwolnić
      z pracy za patologiczne zachowanie palanta co
      do starszej osoby.
    • 19.03.10, 07:57
      czyli wręczyć kasę po czym po 2 sekundach zanim wyda pokwitowanie oskarżyć go
      o branie lub wyłudzenie łapówki.
      • Gość: WROCLAW IP: *.dialog.net.pl 19.03.10, 08:05
        Miałem identyczną sytuację (Wrocław).
        Nie pomogło odwołanie do MPK, a nie chciałem szlajać się po sądach - brak czasu.

        Proponuję, by kasowniki wystawić na zewnątrz tramwaju i kasować bilety PRZED
        wejściem do wozu. Wtedy kanar może sprawdzać sobie "niezwłocznie" po wejściu i
        będzie spokój.

        A kanary, to ch..ude ludzie.
        • Gość: tor22 IP: *.mostostal.waw.pl 19.03.10, 10:05
          swoją drogą niezwłocznie fajne pojęcie ;)
          ja niezwłocznie wyciągnę bilet i niezwłocznie będę go kasował z szybkością
          przemieszczania się płyt tektonicznych :)
          a prawda jest taka że nie raz widziałem jak kanar sprawdza emerytów dzieciaki
          matki z wózkami/zamiast najpierw pomóc wsiąść/, podchodzi do zdrowych/-ego/
          rosłego faceta, który nie che mieć z nim odczynienia ten
          mówi mu spie, albo nie reaguje i koniec kontroli
    • 19.03.10, 08:02
      Biorąc pod uwagę jakość świadczonych usług przez MPK, komunikacja
      miejska w Łodzi powinna być za darmo.

      • 19.03.10, 08:18
        O tak. Wtedy na pewno będzie funkcjonowała lepiej i sprawniej.
        Autobusy będą czyste i punktualne dzięki temu, że będzie mniej
        pieniędzy. Fenomen.
        • 19.03.10, 09:22
          I tak miasto dopłaca do tego "interesu". Z podatków, które płacą
          łodzianie. A były prezes inwestował... We wszystko tylko nie w tabor
          i ludzi.
      • Gość: www.empeka.flog.pl IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.10, 09:11
        Zupełnie słuszny wniosek.
        Popieram.

        www.empeka.flog.pl
    • Gość: zZzZ IP: 188.123.223.* 19.03.10, 08:10
      Hehe ale to nawet Bułhakow pisał w "Mistrzu i Małgorzacie", że najgorszy rodzaj
      człowieka to kontroler biletów (dokładnie tą kwestię wypowiedział Behemot) ;)
      • Gość: Chaveleh IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.10, 18:01
        O, nie. Behemot stwierdził jedynie, że najgorszym rodzajem zawodu jest zawód
        kontrolera. ("Ja bym wolał być konduktorem w tramwaju, a to doprawdy
        najpodlejsze zajęcie na świecie!")
    • 19.03.10, 08:13
      Takie zachowanie kontrolerów nie jest odosobnione. Kilka razy byłem świadkiem ich arogancji i zachowań rodem z SB. To on powinien błagać o wybaczenie pasażerkę, by go nie wsadziła do więzienia za chamstwo i napaść. To po pierwsze.
      Po drugie, bardzo często kontrolerzy sa niechlujni, chamscy o wyglądzie kloszardów.(przepraszam tych drugich) Ich zachowanie można czesto przyrównać do działań ORMO. Dlaczego nie są ubrani w odpowiednie stroje, które by swiadczyły, że reprezentują MPK.
      --
      zbylbyt@o2.pl
      • Gość: zojek2 IP: 195.246.180.* 19.03.10, 12:07
        w moim miescie (Frankfurt nad Menem, Niemcy)wlasnie kilka dni temu ZKM
        postanowil, ze znow ubierze kontrolerów w mundury, bo maja - zwlaszcza wieczorem
        - i podwyzszyc poczucie bezpeczienstwa wsrod pasazerów. A odnosnie gapowiczow
        odpowiedni facet z zarzadu stwierdzil spokojnie w miejscowej gazecie: a niech
        tam dwoch, trzech na ich widok wysiada, komu to przeszkadza.
    • 19.03.10, 08:22
      Jeżeli sytuacja wyglądała tak jak opisano,to zachowanie kontrolera było
      naganne,ale są też staruszki,które unikają kasowania biletów.
      • 19.03.10, 10:11
        Staruszki nie musza kasowac biletu, bo od 75 roku zycia jezdzi sie za friko legalnie! Jasne? ;)

        mus-zek0 napisał:

        > Jeżeli sytuacja wyglądała tak jak opisano,to zachowanie kontrolera było
        > naganne,ale są też staruszki,które unikają kasowania biletów.
        • Gość: tor22 IP: *.mostostal.waw.pl 19.03.10, 10:45
          74 i 11 miesięcy :?? :>
          szukanie dziury w całym żeby odwrócić kota ogonem ;/
        • 19.03.10, 13:40
          Jeśli mają przy sobie dowód tożsamości :/ Poniżej opisałam historię
          jak staruszek dostał mandat właśnie za brak dowodu. Kontrolerka
          uznała to za "brak dokumentu uprawniającego do darmowego przejazdu"
          POMIMO ŻE staruszek chwilę wcześniej pokazał inny dokument
          świadczący o tym że ma ukończone 75 lat :/
    • 19.03.10, 08:25
      Problem chyba tkwi w sposobie rekrutacji "kanarów" i ich
      wynagradzaniu.

      Zawsze w takich momentach porównuję konduktorów w pociągach i
      kanary w autobusach. Teoretycznie robią to samo. Jednak konduktor ma
      mundur, przeważnie uśmiech i "dzień dobry, poproszę bilety,
      dziękuje, do widzenia, miłej podróży". Prośba konduktora o pomoc -
      informacje czy gdzieś są wolne miejsca (często mówią, że warto się
      przenieś gdzieś indziej bo tam luźniej czy cieplej z własnej woli)
      czy o terminy przesiadek zwykle kończy się pozytywnie - informacje
      udzielają lub grzecznie przepraszają, że nie wiedzą. Kultura jest
      standardem u konduktorów - chamstwo smutnym wyjątkiem.

      Kanary za to na odwrót - chamstwo to standard - kultura wyjątek. Na
      pomoc ich w żadnej sprawie nie ma co liczyć. Opowieści o
      polowaniach na ludzi którzy nie zdążą fizycznie skasować biletu są
      znane każdemu, wiele osób było ich świadkiem. W dodatku to nie
      środek transportu wywołuje chamstwo. W pociągach można
      spotkać "kanary" - pracowników nie kolei ale różnych
      firm "ochroniarskich". Ci zachowują identycznie jak kanary
      autobusowe, a zupełnie inaczej niż konduktorzy.

      --
      www.drewniaczek.eu/product-pol-395-Kolekcja-dziecieca-Kaczki.html--
      www.drewniaczek.eu/product-pol-395-Kolekcja-dziecieca-Kaczki.html
    • 19.03.10, 08:32
      przeciez trzeba jemu i jego rodzinie zlozyc zyczenia powrotu do zdrowia umyslowego.
    • Gość: jot IP: *.skierniewice.vectranet.pl 19.03.10, 08:36
      Co prawda nie w Łodzi ale też miaam przezabawną sytuację:
      na przystanek podjechał mocno spóźniony autobus zapełniony po
      brzegi. Tłum czekających ludzi przez dobre 2-3 minuty upychał się do
      środka. Zastanawiałam sie czy nie zrezygnować ale wreszcie też się
      wepchnęłam. No i jadę z twarzą przyklejoną do szyby w drzwiach i
      biletem w ręku - nie było szans nawet podac komuś bilet do
      skasowania, nie widziałam też najbliższego kasownika. Pomyślałam, że
      na następnym przystanku, jak ludzie wysiądą, to się przysunę do
      kosaownika jakoś. Zanim podjechaliśmy na następny przystanek
      słyszę jak ktoś woła do mnie ponad głowami pasażerów (autentycznie):
      bilet do kontroli. No więc odkrzyknęłam, że jeszcze nie
      skasowałam, trzymam w ręku (zresztą nie byłam sama w takiej
      sytuacji). Pan wrzeszcząć dość agresywnie zmusił nas do podania
      dokumentów poprzez innych pasażarów (serio!), kazał wysiąść i wlepił
      mandaty. Nie było dyskusji, bo użył argumentu, że prawie cały
      przystanek przejechaliśmy. No i w sumie prawda, tylko że tłok
      całkowicie uniemożliwił skasowanie biletu (a także np podejście
      kontrolera do osoby kontrolowanej) i chyba powinni to brać pod
      uwagę :/
      • Gość: tamta IP: 83.238.13.* 19.03.10, 09:09
        Udało sie podać dokumenty, ale nie było możliwości podania biletu do
        skasowania??
    • 19.03.10, 08:43
      co najmniej! jak ktoś kiedyś mądrze zauważył...
      Nie wiem dlaczego sprawdzanie biletów w Polsce przeprowadzają kontrolerzy o
      fizjonomii oprycha i mentalności esbeka. Powinni być umundurowani, wsiadać
      oficjalnie, na przystanku nie powinni się ukrywać. Mam dość tej mentalności
      postesbeckiej, zakładającej, że moim celem w życiu jest oszustwo.

      Jestem pod wrażeniem komunikacji w Porto. Tam zbudowano coś w rodzaju metra.
      Troche pod ziemią, trochę nad ziemią. Aby wejść na przystanek nie trzeba
      przechodzić przez bramki, które i tak można przeskoczyć. Ale kontrole biletów
      są częste. Kilka razy dziennie sprawdzano mi bilety! kontrolerzy na nikogo nie
      polują, są umundurowani, w białych koszulach! Wchodzą oficjalnie a nie
      skradają się. I wszyscy jakoś mają tam bilety!
      A tu w kraju nad Wisłą kontroler orzeka czy masz bilet czy nie. Stan faktyczny
      jest bez znaczenia! W Radomiu sprzedawano jakiś rodzaj biletu, którego krzywe
      skasowanie go unieważniało! Ale ani bilet ani kasownik nie zapewniał
      prawidłowego skasowania. Skasowany bilet a i tak dostawało sie mandat bo KRZYWO!
      Powszechny jest brak automatow do sprzedaży biletów. W niedzielę wieczorem
      mając 5zł w kieszeni albo nie daj boże 10zł (toż to prawie jak banknot
      500USD!) jedziesz i tak na gapę bo kierowca nie ma wydać! "Drobne poprosze!"
      Jakby pięć zlotych to były grube! Ale innej opcji zakupu biletu nie masz!
      Kontrolerzy w MUNDURY !!!
      --
      szczęście trzeba rwać jak świeże wiśnie,
      bo potem przyjdzie mróz i szczęście pryśnie... /w.jastrzębiec/
    • 19.03.10, 08:50
      A mnie wczoraj spotkało coś miłego. W autobusie 65 była kontrola biletów -
      sympatyczna, uśmiechnięta pani kontrolerka dziękowała za okazanie biletów. Po
      przesiadce w 80 na dworcu Kaliskim ta sama miła młoda osoba też wykonywała z
      uśmiechem swoją pracę. Pamiętała mnie z poprzedniego autobusu - nie musiałam
      okazywać już migawki. Szkoda, że nie zauważyłam jak się nazywa. Więcej takich
      kontrolerów w MPK żeby było.
    • 19.03.10, 08:52
      - Maniek! Dziś przychodzi ta starucha co się rzuca, że ją próbowałeś
      złapać na perwę.
      - I co, kierowniku?
      - Nie wiem... Daj jej kawy, zbajeruj, niech się odpi...doli.
      :-)
    • Gość: Artek IP: *.metrolink.pl 19.03.10, 08:59
      A jakie znaczenie ma tutaj wykształcenie, doktorze nauk, bucu?
    • 19.03.10, 09:02
      Zmienia się ustrój, zmienia władza, a metody pozostają wciąż te same.
      Jak ten kraj był dziki, tak dzikim pozostanie.
    • 19.03.10, 09:05
      nie podchodzi
      --
      brak sygnaturki
      • 19.03.10, 09:25
        ale to nie upoważnia innych żeby kraść przejazd.
        --
        Precz z brukselską okupacją!
        • Gość: gt IP: 188.33.132.* 19.03.10, 10:43
          W tym wypadku mowa jest o kontrolerze,który nie pozwolił skasować biletu.
      • Gość: M. IP: *.aster.pl 19.03.10, 12:52
        W KAtowicach jadę późnym, niedzielnym autobusem. Oczywiście nigdzie nie można
        dostać biletów na linie tyskie, a kierowca chce drobnych. Więc chodzę i proszę
        współpasażerów o drobne, a nikt nie ma. Miałam jakieś 5 min, bo to był 1.
        przystanek. I jeden koleś mówi, że mam sobie odpuścić, usiąść i się nie martwić.
        Zgupiałam, dałam się usadzić na siedzeniu z przodu.

        Autobus rusza, koleś się odwraca się, każe przygotować bilety. I mnie nie
        sprwadził. A widziałam, że komuś tam wlepili mandat.
    • 19.03.10, 09:10
      Czasami wydaje się, jakby mieli odpalane za każdy mandat, nie wiem, nie znam
      się. Jednak trudno nie zauważyć, że kontrole biletową traktują jak polowanie
      na nagrody.
      --
      kultura musi być!
      • 19.03.10, 11:18
        Bo tak jest, maja prowizję od mandatu oprócz podstawowego
        uposażenia i dlatego własnie tak się zachowuja. Do tego w Łodzi jest
        taka nieciekawa sytuacja, że przyjmują tam chyba cała ekipę spod
        monopolowego, bo spotkanie normalnego kanara graniczy z cudem, a juz
        takiej kobiety jak ta opisywana wyzej - to cud spowodowany przed JP
        II :D
        • Gość: Gambolputty IP: *.adsl.inetia.pl 19.03.10, 13:45
          2 lata temu spotkałem bardzo sympatyczna panią kontroler (ciut starsza, niskawa,
          w okularach) - zawsze uśmiechnięta, kasownika nie zasłaniała, po złapaniu
          pasażerki nie wydzierała się na nią tylko spokojnym głosem pouczyła, spisała i
          poszła dalej, NO CUD POPROSTU

          BTW czy pasażer ma prawo zadać od kontrolera okazania odwrotu legitymacji (tej z
          hologramem) - ja robię to zawsze ale raz upierdliwy mi nie chciał pokazać
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.