Dodaj do ulubionych

Szpitalny socjal - to nie może tyle kosztować r...

25.06.10, 10:14
Jestem rodzicem, którego dziecko trzykrotnie było pacjentem CZMP, a
co za tym idzie trzykrotnie przyszło mi korzystać z możliwości
noclegu na terenie szpitala. Za każdym razem zajmowaliśmy oddzielną
salę "dla matki (lub ojca) z dzieckiem", a raz była to sala z
łazienką. Opłaty za pobyt w szpitalu rodzica nie są rujnujące - tyle
samo kosztowałby mnie dojazd do szpitala zanim dziecko się obudzi i
wyjazd zanim zaśnie.
Nie mam powodu by narzekać na jakość pracy presonelu
pielęgniarskiego. Pompa infuzyjna zawsze była podłączana o czasie i
nie przypominam sobie, aby dzieci bez rodziców na oddziale nie
otrzymywały odpoweidniej opieki.

O co chodzi z ta nagonką na możliwość noclegu rodzica na oddziale
szpitalnym? To powinien być standard. Dziecko w obecności rodzica
znacznie lepiej znosi wszelkie procedury medyczne a co za tym idzie
szybciej zdrowieje.
Obserwuj wątek
      • lew_konia Re: Szpitalny socjal - to nie może tyle kosztować 25.06.10, 10:54
        Dojazd do szpitala też kosztuje. NFZ go nie refunduje. To nie jest
        widzimisię ordynatora, fakturę wystawia księgowość szpitala.
        Byliśmy pacjentami dwóch różnych oddziałów, więc mamy porównanie.

        Co do brudnego brodzika opisanego w tekście, to elementarne zasady
        kultury wymagają od korzystającego z sanitariatów zachowania go w
        takim stanie, w jakim je zastał.
        Spuszczacie po sobie wodę? Zmywacie szczotką klozetową muszlę po
        skorzystaniu z niej?
        Trudno, żeby salowa po każdym rodzicu myła całą łazienkę.
    • Gość: Kasiaa Szpitalny socjal - to nie może tyle kosztować r... IP: *.p.lodz.pl 25.06.10, 10:32
      Ja też byłam dwa razy z dzieckiem w CZMP i musiałam tam nocować - na
      łóżku polowym za 25 zł za dobę wciśnięta prawię pod łóżexzko
      dziecka. W nocy hałas - pielęgniarka nie zwracała uwagi na to, że
      dziecko śpi, a gdy zapalała światło dziecko oczywiście sie budziło.
      Aby sie wykąpać jeździłam do domu - mąż wtedy zostawał z dzieckiem.
      Złe warunki - nie na ta cenę ;-(
    • Gość: Kasiaa Szpitalny socjal - to nie może tyle kosztować r... IP: *.p.lodz.pl 25.06.10, 10:33
      Ja też byłam dwa razy z dzieckiem w CZMP i musiałam tam nocować - na
      łóżku polowym za 25 zł za dobę wciśnięta prawie pod łóżeczko
      dziecka. W nocy hałas - pielęgniarka nie zwracała uwagi na to, że
      dziecko śpi, a gdy wchodziła do sali i zapalała wszystkie światła
      dziecko oczywiście sie budziło.
      Aby sie wykąpać jeździłam do domu - mąż wtedy zostawał z dzieckiem.
      Złe warunki - nie za tą cenę ;-(
    • Gość: Kasik Szpitalny socjal - to nie może tyle kosztować r... IP: *.p.lodz.pl 25.06.10, 10:35
      Ja też byłam dwa razy z dzieckiem w CZMP i musiałam tam nocować - na
      łóżku polowym za 25 zł za dobę wciśnięta prawie pod łóżeczko
      dziecka. W nocy hałas - pielęgniarka nie zwracała uwagi na to, że
      dziecko śpi, i gry wchodziła do sali zapalała wszystkie światła
      dziecko oczywiście sie budziło.
      Aby sie wykąpać jeździłam do domu - mąż wtedy zostawał z dzieckiem.
      Złe warunki - nie za ta cenę ;-(
    • Gość: S. S p r y w a t y z o w a ć IP: *.toya.net.pl 25.06.10, 11:06
      Na miłość boską ludzie! Kto z was ma zwierzaka i był u weterynarza
      ten wie jak to wygląda prywatnie!

      Służbę zdrowia trzeba CAŁĄ sprywatyzować i koniec. Nie może być tak
      jak jest. Więcej kasy nic nie da, to jest patologia za nasze
      pieniądze.

      Prywatne jest lepsze, zrozumcie to wreszcie.

    • Gość: Mama Kasia Szpitalny socjal - to nie może tyle kosztować r... IP: *.p.lodz.pl 25.06.10, 13:54
      Dwa razy byłam z dzieckiem w CZMP, za każdym razem miałam - łózko
      polowe w maleńkim pokoiku. Raz z moim dzieckiem na "sali" leżało
      jeszcze jedno, z którym Rodzice nie mogli być.Ono cały czas
      krzyczało, płakało przez co i moje było marudne i niespokojne.
      Pielęgniarki co jakiś czas (bardzo rzadko) wchodziły do tego dziecka
      i za każdym razem słyszałam,ze one nie mają czasu się nim
      zajomować... Zostawałam sama z dwojgiem rozkrzyczanych dzieci...
      Wszystko przy dziecku robiłam ja, podawałam leki, mierzyłam
      temperaturke..jak o coś się pytałam to mało kiedy uzyskiwałam
      odpowiedź... Generalnie niezbyt dobrze wspominam pobyty w Matce
      Polce.
    • Gość: krogulec Moja żona też tam była z dzieckiem i zapłąciliśmy IP: 195.205.148.* 25.06.10, 15:45
      140zł za 10 dni pobytu. Pierwsze 3 dni spanie na łóżku szpitalnym za
      25zł/doba a potem za 10zł prycza szerokości 35 i dodatkowo nie można
      na niej leżeć przez dzień tylko trzeba ją składać i dopiero w nocy
      rozkłada się i śpi. Cały dzień trzeba siedzieć przy dziecku na
      drewniamym taborecie. Szok!!! Nie mam nic przeciwko płaceniu
      dodatkowej kasy ale nie za to że ktoś mi coś wypomina. Opieka w
      szpitalu dobra ale co z tego chodzi o fakt że się płaci za coś i ci
      wypominają lub zakazują.
    • Gość: krogulec jeszcze jedno... IP: 195.205.148.* 25.06.10, 15:48
      aby zapłacić trzeba najlepiej do 12 w pokoiku gdzieś tam lepiej nie
      pytać bo nikt dokładnie nie powie a potem opierd... od dziada że on
      pracuje do którejś tam i potem trzeba pielęgniarce. W końcu kto tu
      jest dla kogo! Albo płacę dla NFZ-u albo wychodze i pocałujta w
      dup. wójta jak to się mówi!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka