Dodaj do ulubionych

Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po h...

25.06.10, 20:18
Też jeżdżę na rowerze, ale jak widzę bandę głupców wyżywających się na
niczym im nie wadzącym ludziom, to mi się coś w kieszeni otwiera. Niczego
w ten sposób nie poprawicie, a tylko udowadniacie, że na rowerach jeździ
grupa samolubnych palantów których nie można traktować poważnie. Poziom
umysłu Leppera. I takie będą wyniki tych wygłupów.

Przeprosicie dziecko w przedszkolu, że płakało czekając na rodziców,
którzy w tym czasie stali w korku spowodowanym przez samolubnych idiotów ?
Obserwuj wątek
              • Gość: Ja Re: Przecież jechali prawym pasem IP: *.net-partner.pl 26.06.10, 12:35
                Nie rozumiesz że rowerzyści mają już dość bycia traktowanymi codziennie na
                drogach jak przeszkody do omijania a nie uczestnicy ruchu? Ktoś tutaj podawał
                przykład Holandii, że tam inaczej, tam rowerzyści nie blokują ruchu i nie robią
                mas. Ale w ogóle nie zwrócił uwagi na to, jak jest traktowany rowerzysta w
                Holandii a jak w Polsce. Poruszanie się po Łodzi przy kierowcach jeżdżących jak
                wariaci, zmieniających pas ruchu bez kierunkowskazu, zajeżdżających drogę,
                przekraczających dozwoloną prędkość (nawet na Piotrkowskiej, która teoretycznie
                jest deptakiem) to nie są wyjątki, to codzienność rowerzysty. Myślisz, że
                rowerzystom naprawdę sprawia przyjemność jazda po łódzkich, dziurawych jak sito
                drogach? Zdecydowana większość z nich wolała by skorzystać z drogi rowerowej,
                gdzie i czuje się bezpiecznej i może swobodniej się poruszać. Spróbuj przebić
                się drogami rowerowymi z Dąbrowy do centrum (już nie wspominam o tym, że żeby
                wjechać na część dróg rowerowych w Łodzi trzeba łamać przepisy, bo inaczej się
                nie da - tak są genialnie skonstruowane, kończą się i zaczynają w zupełnie innym
                miejscu, są poprowadzone tak, że narażają na kolizję z innym rowerzystą albo z
                pieszymi). "Sympatię" kierowców rowerzyści odczuwają na co dzień.
                • Gość: zenek Re: Przecież jechali prawym pasem IP: *.toya.net.pl 18.08.10, 21:35
                  Tak czytam te posty rowerzystów, i tego się czytać po prostu nie da.
                  Czy wy macie problem z mysleniem ? Sądzisz 1 z 2 , ze obchodzi to
                  kogokolwiek kto decyduje o sciezkach rowerowych ? Oni mają to w
                  dupie. A wy, jak lepper- wku...acie bogu ducha winnych ludzi. I co
                  wam z tego przyjdzie, poza niechęcią ? Ja rozumiem uswiadomionych,
                  ale gro , to ludzie ( przekrój społeczeństwa- czyli na poziomie- nie
                  zrozumiem 2 zdań, bo za trudne)- przejeżdżajacych przez pasy, w
                  dupie mających przepisy, przeciskajacych się z prawej strony kiedy
                  zielone, omijających dziury majac w dupie, ze zajade komus drogę,
                  przejezdajacych po pasach, na skróty, na zzebrach, - bo ja mam
                  rowerek.Tak ja watazkowie ku...ali ludzi- blokujac drogi, nie
                  załatwiajac nic !!!! poza dorwaniem sie do korytka, tak i wy nic tym
                  nie załatwicie poza wku...aniem. jedzcie pod sej- tam siedza ci
                  którzy mają na to wpływ. Cos zrobili, po tych waszych spędach ? nic-
                  bo ich to nie dtyczy, utrudniacie zycie zwyczajnym ludziom. I nic
                  więcej.
                  • Gość: . Re: Przecież jechali prawym pasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.10, 01:27
                    > Cos zrobili, po tych waszych spędach ? nic-
                    > bo ich to nie dtyczy, utrudniacie zycie zwyczajnym ludziom. I nic
                    > więcej.

                    A co ludzie mają z tych parad w Boże Ciało? A rokrocznie trzeba to znosić i
                    paraliż komunikacyjny również. I też wkurza wielu ludzi, ale czy Ty wtedy
                    protestujesz jak przeciwko tej imprezie? Nie? To stul dziobek.
              • Gość: marek Do sdf IP: *.ms.lnet.pl 26.06.10, 12:36
                Masa Krytyczna jako manifestacja funkcjonuje zgodnie z przepisami,
                posiada wszystkie konieczne zezwolenia zarówno "od miasta" jak i z
                Komendy Policji, która jak możesz zauważyć na powyższych zdjęciach tą
                manifestację zabezpiecza blokując skrzyżowania.

                Tak, używam mózgu i nie wyzywam innych od matołów. Gdyby natomiast
                jakimś zupełnym przypadkiem trafił w twoje ręce, przeinteligencie,
                kodeks drogowy mógłbyś tam przeczytać zaskakujący zapis o tym, że na
                skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną należy dostosować się do poleceń
                funkcjonariusza Policji gdy ten kieruje ruchem.

                Zatem ponownie, zakomunikuję Ci: tak, masa krytyczna odbywa się
                zgodnie z prawem.
                • Gość: oj Re: Do sdf IP: *.toya.net.pl 15.07.10, 09:33
                  Prawo jak się okazuje niewiele ma w tym wypadku wspólnego z rozsądkiem...
                  Kierowcy wiozącemu kobietę w ciąży i tej kobiecie też byś tak durnie wykładał
                  swoje teorie, żeby umilić im 30 minutowy postój w korku?

                  Zastanów się dla ilu osób w tym czasie w korku faktycznie czas jest bardzo
                  istotny... i nie mowa tu o korku na 3-5 minut przed skrzyżowaniem, a o 20-30
                  minutowym postoju wymuszonym przez masę.
                  • Gość: mimak Re: Do sdf IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.10, 18:21
                    > Zastanów się dla ilu osób w tym czasie w korku faktycznie czas jest bardzo
                    > istotny... i nie mowa tu o korku na 3-5 minut przed skrzyżowaniem, a o 20-30
                    > minutowym postoju wymuszonym przez masę.

                    jeżdząc autem powinieneś bys przyzwyczajony do stania znacznie dluzej w korkach, kiedy to po skończonej pracy wraz z tysiącem ludzi wyrywasz się z roboty i jak te psy spuszczone z lancucha ladujecie się do samochodów, zeby (o ironio!) jak najszybciej dojechac do domu.
                    • Gość: lubie pedały dobre porównanie IP: 213.251.189.* 07.09.10, 18:29
                      >
                      > jak te psy spuszczone z lancucha ladujecie się do samochodów, zeby (o ironio!) ja
                      > k najszybciej dojechac do domu.

                      Kierowcy są jak psy spuszczone z łańcucha - sterczą w tych swoich korkach a gdy zobaczą prostą drogę to cisną ile wlezie, w poważaniu mając ograniczenia prędkości. Ale co się dziwić, pies spuszczony z łańcucha też gna na oślep przed siebie.
                    • Gość: OO Re: Do sdf IP: *.toya.net.pl 07.09.10, 19:05
                      Ooo... kolega nigdy autem nie jeździł.
                      Tak się składa, że żaden korek w mieście, nie jest tak duży jak zatory powodowane przez masę. W korkach stoi się owszem trochę... ale z pewnością nie dłużej niż 10 minut dłużej niż przy pustej trasie.

                      A swoją drogą, jak Ci rower służy przy obecnej aurze? Spisuje się? Komfortowo się podróżuje? Wygodnie, ciepło i sucho? Mam nadzieję, że nie zapomnę spytać za miesiąc...
                • Gość: zenek Re: Do sdf IP: *.toya.net.pl 18.08.10, 21:40
                  Masa Krytyczna jako manifestacja funkcjonuje zgodnie z przepisami,
                  posiada wszystkie konieczne zezwolenia zarówno "od miasta" jak i z
                  Komendy Policji, która jak możesz zauważyć na powyższych zdjęciach

                  manifestację zabezpiecza blokując skrzyżowania.

                  Tak, używam mózgu i nie wyzywam innych od matołów. Gdyby natomiast
                  jakimś zupełnym przypadkiem trafił w twoje ręce, przeinteligencie,
                  kodeks drogowy mógłbyś tam przeczytać zaskakujący zapis o tym, że na
                  skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną należy dostosować się do
                  poleceń
                  funkcjonariusza Policji gdy ten kieruje ruchem.

                  Zatem ponownie, zakomunikuję Ci: tak, masa krytyczna odbywa się
                  zgodnie z prawem.


                  Z logika też ? śmiem watpic, geniuszu intelektu. Z przepisami, lol.-
                  aaa, pieprze, tacy jak Ty nigdy nie zrozumieja- skutków, przyczyn ,
                  i dlaczego to co robisz, może jest zgodne z prawem, ale z logika, i
                  tego czego po tym niby oczekujecie- wręcz przeciwnie. Cos jak
                  mochery- tym też z logiką nie po drodze. Tyle, ze na rowerach
              • Gość: Kol Re: Przecież jechali prawym pasem IP: *.toya.net.pl 26.06.10, 12:37
                srednio przy takich akcjach kierowcy mnie interesuja bo nie raz niejeden palant zajechał mi drogę bez masy a wtedy bali się? moze ale przynajmniej widzieli a oto chodziło kiedyś na masie...

                gratuluje takiej masy!!!!
                dawno nie byłem i myslałem ze dawny duch umarł a tu przejazd przez centrum !!! szacunek:)
              • grego-riuss Brednie 26.06.10, 16:15
                Gość portalu: sdf napisał(a):

                > Nie rozumiesz że przez takie akcje kierowcy tylko bardziej nienawidzą rowerzyst
                > ów??

                Rozczaruję cię - w swojej nienawiści jesteś osamotniony. Kierowcy wcale nie
                nienawidzą rowerzystów. Właśnie wróciłem z ponad 100 km przejażdżki i nie
                zauważyłem objawów żadnej nienawiści. Wszyscy wyprzedzali mnie w przepisowej
                odległości, nikt nie zajechał drogi itp.
                Prawda jest taka, że baran ziejący nienawiścią (taki jak ty) trafia się raz na
                kilkaset przypadków. Jesteś zatem marginalnym przypadkiem, nic nie znaczącym
                chłoptasiem, budzącym co najwyżej uśmiech politowania :D
                • Gość: buc Re: Brednie IP: *.toya.net.pl 26.06.10, 20:22
                  Szanowni Rowerzyści. Nie jeżdżę po Łodzi rowerem. Poruszam się autem. Jeśli Was wyprzedzam to zachowuję przepisową odległość plus zapas. Zawsze gdy spotykam Was na drodze zachowuję szczególną ostrożność, obchodzę się "jak z jajkiem". Ustępuję pierwszeństwa nawet gdy nie muszę, koncentruję na Was całą swoją uwagę i stosuję zasadę ograniczonego zaufania. Wynika to z doświadczenia jak nieodpowiedzialni potraficie być. Traktuję Was tak samo jak pijaka na drodze albo nieprzewidywalne gó...arstwo. I zieję nienawiścią. A po piątkowej akcji zieję bardziej i bardziej! Tak kurka, stałem w tym cholernym korku i zawaliłem masę ważnych dla mnie spraw..... czesc :/
                          • Gość: OO Re: w jakim miescie ty jeżdzisz? IP: *.toya.net.pl 01.09.10, 10:40
                            Już to pisałem więc zacytuję z innego wątku:

                            "Widzisz "yntelygencie"... nie zdajesz sobie pojęcia, że w Łodzi TOYA pewnie daje
                            dostęp do internetu około 20-30% mieszkańcom tego miasta (do tego dochodzi kilka
                            miast w okolic)... Zatem pod "IP:*.toya.net.pl", spokojnie może się kryć jakieś
                            50-100 tyś. mieszkańców miast centralnej Polski, a to wszytko za sprawę,
                            gwiazdki (asterisk), pod którą kryję się cała pula adresów tej sieci (tak samo
                            widoczne są komputery w podsieciach TOYI).
                            Zatem widzisz bystrzacho... chciałeś zabłysnąć, bo zobaczyłeś, że się fragment
                            adresu powtarza, ale nie starczyło inteligencji, żeby wpaść na pomysł, że pod
                            tym adresem kryć, może się każdy komputer korzystający z dostępu w TOYI.
                            Na przyszłość, jak będziesz chciał błysnąć, to pomyśl... "
                  • Gość: Rycerz Re: Brednie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.10, 21:50
                    Biedny, mały człowieczku zakuty w blachy swojego SAMOCHODU (i własnych
                    ograniczeń). Twoje super traktowanie rowerzystów (bo tak je traktujesz, że
                    wyświadczasz nam łaskę - nie rozjeżdżasz) jest raptem po prostu stosowaniem się
                    do przepisów(poczytaj bo chyba nie znasz).Ziej nienawiścią ale zrozum wreszcie,
                    że za parę lat rosnąca ilość samochodów zakorkuje miasta na "twardo" (zapraszam
                    do Warszawy około 15-tej ;-)), też wtedy zwalisz na nas winę za to, że nie
                    zdążyłeś...
                  • keltoi Re: Brednie 27.06.10, 00:30
                    O! To może Ty mnie prawie dziś wywaliłeś na przejeździe Piotrkowska/Mickiewicza? Gdyby to nie była jedna rowerzystka, a czterech rowerzystów, to pewnie nie byłoby próby potrącenia zderzakiem i trąbienia, co? Pisku opon, bo ze 100 metrów nie widać człowieka na rowerze, z zapalonymi światłami i ubranego na czerwono, co? Nie można zwolnić i przejechać obok, zielona strzałka odbiera rozum, hm? Trzeba przelecieć przez ten zakręt 90 na godzinę...

                    O czym my rozmawiamy? Masa niepotrzebna? Problematyczna? Przecież kierowców trzeba bez przerwy uczyć, jak się zachowywać na drodze! Że nie są świętą krową, Jedynym Słusznym Użytkownikiem Pasa Ruchu.. :>
                    --
                    Nie wnikaj - akceptuj!
                  • misfire01 Nieważne z jakich poubdek 17.07.10, 09:38
                    ważne, że przestrzegasz prawa. Nie musisz nikogo kochać, żeby postępować zgodnie
                    z prawem, a rowerzyści nie lody waniliowe i nie musisz ich lubić.
                    Z drugiej strony, odpowiedz sobie na pytanie: co by powiedzieli kierowcy, gdyby
                    rowerzyści przejechali tę samą drogę ścieżkami rowerowymi? Nic. Bo nic by im to
                    nie przeszkadzało.
                    Więc problem jest nie w tym, że przejechali, tylko w tym, że ścieżek rowerowych
                    nie ma.
                    A za to chyba ich winił nie będziesz?
                    • szejski Re: Nieważne z jakich poubdek 27.07.10, 10:21
                      W mojej dzielnicy ścieżki rowerowe są, a rowerzyści i tak nagminnie jeżdżą po chodniku. A jednak piesi nie urządzają blokad ścieżek rowerowych, choć może powinni.
                      Ta cała Masa Krytyczna to typowy terroryzm: banda fanatyków wyżywa się na przypadkowych ludziach. Nie dziw się potem, że nienawiść społeczeństwa kieruje się na wszystkich przedstawicieli rowerowego stanu.
          • Gość: speedy Re: Przecież jechali prawym pasem IP: *.chello.pl 20.10.10, 21:07
            Masa krytyczna zawsze jest organizowana zgodnie z prawem.
            dlaczego tak sądzę?
            A chociażby dlatego, z ekażda masa, ma zabezpieczenie policji, oraz Straży Miejskiej.
            To raz.
            Dwa:
            przykład Bydgoszczy: masa jest zawsze organizowana w ostatni piątek miesiąca.
            Każdego miesiąca.
            Masa Krytyczna ma swoją stronę.
            Poswięcając chwile czasu, można dowiedzieć się kiedy jest masa, i jakimi ulicami, rowerzyści będą przejeżdzali.
            Narzekacie że rowerzyści blokuja ruch, i że dzieci z przedszkola nie odbieracie?
            A pomysleliście o np: pieszych, czekających na przejściach , zeby przedostać się na druga stronę ulicy?
            Oni też idą po dzieci do przedszkola.
            Też ich dzieci moga płakać.
            Nie zatrzymujecie się przed przejściami, nie zwalniacie przed nimi, nawet jesli ide z dzieckiem przez pasy, liczycie na to że zdążę przejść...a co będzie jak mi sie dziecko przewróci?
            POMYŚLCIE!
            Ale WY kierowcy , tak jak KACZYŃSKI się zachowujecie, wszyscy są winni, ale napewno nie WY.
            Spieszysz się?Przesiądz się na tramwaj.Przejedziesz ileś tam km w 15 minut.
            Samochodem w 25 minut.
            Zyskasz 10 minut.
            Przesiądź sie na rower.
            Dojedziesz w tym samym czasie co tramwaj.
            Ale przepraszam, za chwilę ktos powie, ze on pod krawatem na codzień pracuje, i nie może się spocić, jadąc do pracy.
            Regularnie bywam na poczcie, na swoim osiedlu.
            I tam pracuje pewna pani, która bez względu na pogodę,dojeżdza do pracy rowerem.Już wielkokrotnie ją widziałem.Snieg,deszcz, wiatr.Zawsze na rowerze.Przyjeżdza troche zmoknięta, znika na zapleczu i za ok5 minut wychodzi przebrana, gotowa do pracy.
            Da się?
            DA!
            Tylko trzeba chcieć
    • kozacki_ataman Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po h... 25.06.10, 21:30
      Tych debilów na dwóch kółkach trzeba oddać na leczenie psychiatryczne, a poddać zajęciom uspołeczniającym. Muszą wreszcie zrozumieć, że nie są sami na świecie, że oprócz nich są jeszcze inni ludzie, którzy też mają swoje prawa których nie można naruszać. Jeśli coś się z tym nie zrobi, to ci szaleńcy niedługo ogłoszą się "mniejszością dwukołową"i zarządają wprowadzenia w mieście zakazu jazdy samochodem przez kierowców i poruszania się pieszym po ulicach. Przecież ci pierwsi jeżdżą za szybko, a ci drudzy chodzą za wolno - i przez to przeszkadzają najważniejszej kaście XXI wieku.
      A "Wyborcza" będzie oczywiście dalej wspierać rozwój tego szaleństwa...
        • kozacki_ataman Re: Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po 25.06.10, 22:27
          W tych krajach Zachodniej Europy, gdzie ruch rowerowy jest bardziej popularny niż w innych, głównym argumentem za korzystaniem z rowerów w mieście - poza argumentami kulturowymi (patrz Holandia) - jest fakt, iż użytkownicy rowerów ułatwiają i udrożniają ruch drogowy, a nie blokują go w ramach szalonych demonstracji. Ale nasze grupy pseudomiłośników rowerów nie mogą tego zrozumieć, i w swej pysze utrudniają życie innych, uważając się za lepszych od nich . Nie pamiętają bowiem niestety starego przysłowia, że pycha idzie przed upadkiem.
            • szejski Re: Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po 27.07.10, 09:36
              Ten artykuł w Wikipedii to kompletna bzdura. Moi Rodzice omal nie spóźnili się
              na mój ślub (w sobotę 6 czerwca, zatem żaden "ostatni piątek miesiąca), bo jacyś
              idioci na rowerach jeździli bandą w kółko po Rondzie w Katowicach z prędkością 2
              km/h. Jeśli to nie było celowe blokowanie ruchu, to co to było?
              Lubię jeździć na rowerze i wnerwia mnie, kiedy kierowcy samochodów wymuszają
              pierwszeństwo na mnie, kiedy poruszam się ścieżką rowerową.
              ALE zdarzyło mi się w Krakowie, że z braku chodnika poszedłem sobie skrajem
              ścieżki rowerowej - i wtedy jakiś palant na rowerze CELOWO usiłował mnie rozjechać.
              Reasumując: z moich obserwacji wynika, że wśród rowerzystów jest większy odsetek
              głąbów, niż wśród kierowców samochodów.
      • staahoo Wstyd kozakom przynosisz ! 26.06.10, 00:49

        Wypada Ci teraz rozpocząć zbieranie podpisów pod społecznym
        projektem ustawy zakazującej posiadania, używania, produkcji
        rowerów, ich importu na terytorium RP, rozpowszechniania
        jakichkolwiek informacji w jakiejkolwiek formie o rowerach i ich
        uzytkownikach pod groźbą dozywotniego osadzenia naruszajacych ten
        zakaz w szpitalu psychiatrycznym :P


        --
        Kręćmy szybciej bo się ściemnia !
      • Gość: Kol Re: Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po IP: *.toya.net.pl 26.06.10, 12:43
        głupiś ale wybaczam :)
        oni znaczy rowerzysciw takiej grupie pojawiaja sie raz w miesiacu!!!! trasa jest duzo wczesniej znana i mozna ja ominac.
        masa zaczyna sie o 18 wiec i najwiekszych korkow juz nie ma ale przeciez ja i moja fura sa najwazniejsze w miescie.
        przeciez rowerzysta na ulicy to skandal przeciez jak tos podjedzie pod mojego lanosika albo 15 letniego golfa to musze pokazac kto tu
        RZ(ON)DZI ;)

        do pieszych jest jeden przytyk ze chodza po sciezkach rowerowych
        a dla takiego buraka jak ty tlumacze to tak jakby piesie zaczeli chodzic nie tylko na swiatlach po drogach przed twoim piknym 15 letnim golfem.
        • kozacki_ataman Re: Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po 27.06.10, 15:09
          Głupi jesteś niestety ty drogi "kol" i to ty zachowujesz się jak burak (niestety). Dlatego nie musisz mi niczego wybaczać. Mnie nie chodzi o panowanie kogokolwiek na drodze, ale o to, by wszyscy uczestnicy ruchu drogowego - t.j. piesi, rowerzyści i kierowcy - mogli mieć równie prawa na drodze. A żeby tak było, potrzebne jest mądre prawo drogowe, a nie prowokujące demonstracje.
          P.S Nie mam 15 letniego Golfa, ani lanosika. Nie mam samochodu wogóle.
          • Gość: oj Re: Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po IP: *.toya.net.pl 15.07.10, 09:08
            No właśnie o to chodzi...
            Wiadomo, że po mieście nie łatwo się poruszać, więc jaki mają masy cel w jeszcze
            większym utrudnianiu ruchu... czy te zakute łby organizatorów pomyślały, że nie
            raz w korku wywołanym masą, może stać samochód z rodzącą kobietą? Czy w tej
            waszej głupiej idei blokowania miasta, nie może być odrobiny rozsądku i pomyślunku?
            MYŚLCIE masowicze !!!
            • Gość: gosc Oni w ten sposób leczą kompleksy IP: 188.33.103.* 15.07.10, 09:12
              I tu jest pies pogrzebany. Nie ma większego problemu z jeżdżeniem po mieście
              rowerem. Łódź ma taki układ ulic, tyle parków, że praktycznie zawsze możesz
              sobie jechać jakąś mało uczęszczaną uliczką albo parkiem, niewiele nadrabiając
              drogi, a często ją skracając.
              Ale taki zakompleksiony rowerzysta z tej akcji uważa taką trasę za zniewagę. On
              chciałby być traktowany na równi z samochodami, by móc zając np. jeden pas na
              Włokniarzy, bo nie jest gorszy. Nawet jeśli to oznacza jazdę naokoło I stąd
              problem i te śmieszne akcje.
            • Gość: koleś na rowerze Re: Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po IP: *.toya.net.pl 15.07.10, 15:17
              Samochód z kobietą, która być może rodzi... żałosny argument. Wiele rzeczy może
              mieć miejsce. Gdyby kierowcy mieli więcej pomyślunku, gdyby władze budowały
              drogi rowerowe to masa nie byłaby potrzebna. Zresztą się produkuję... z
              przyjemnością pojadę na kolejną masę i będę się uśmiechał do stojących w korkach
              kierowców. Wasze są tylko drogi ekspresowe i autostrady. Wszędzie indziej musimy
              nauczyć się żyć razem.
              • Gość: oj Re: Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po IP: *.toya.net.pl 15.07.10, 16:18
                Widzę, że niektórzy to są ograniczeni... nie chodzi o zabronienie jazdy na
                rowerze, ale o sam sens masy, która nikogo nic nie uczy, a jedynie pogarsza
                spojrzenie kierowcy na rowerzystę i niepotrzebnie utrudnia poruszanie się kierowcom.
                Chcecie ścieżek... gwarantuję, że kierowcy też by woleli dla rowerzystów ścieżki
                i żebyście tam jeździli, tylko dlaczego robicie kierowcom na złość...
                wywierajcie presję na urzędników, a nie utrudniajcie życie kierowcom.

                Jak sam zauważyłeś wiele rzeczy może mieć miejsce... więc nie żałosny, argument
                a jeden z wielu przykładów... i po co... po to żebyś masa kretynów mogła
                złośliwie się pouśmiechać do kierowców. Komu robicie na złość? Piszesz, raz że
                kierowcy z rowerzystami muszą się nauczyć żyć razem, a obok że z przyjemnością
                uśmiechasz się do kierowców stojących w korku przez masę. Schizofrenie jakąś masz?
                Ty zrobisz na złość, że przez pół miasta będziesz żeby suszył i muchy zjadał, a
                pomyślałeś jakie grozi Ci niebezpieczeństwo na rowerze jak trafisz na równie
                rozgarniętego i złośliwego kierowcę co Ty?
        • Gość: kierowca Re: Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po IP: 81.144.242.* 19.07.10, 10:25
          rowerzysci powinni przede wszystkim nauczyc sie szanowac przepisy
          drogowe, bo z tym niestety kiepsko. Madrowac sie kazdy potrafi, ale
          skoro chcecie miec te same prawa na drodze co kierowcy to moze i te
          same obowiazki?? Czy jestescie lepsi? Niestety wielu z was nie zna
          przepisow nawet w 1% w stwarza realne zagrozenie dla siebie samych i
          innych uzytkownikow drogi. Wiele razy widzialam takich bohaterow na
          moim pasie ruchu na Al. Pilsudskiego gdzie sciezki rowerowe jak wol!
          Wiec troche pokory drodzy rowerzysci; pamietajcie ze drogi sa przede
          wszystkim dla samochodow, a nie dla Was!
      • misfire01 Re: Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po 17.07.10, 11:10
        Sam jesteś debil. Jakoś nie przypominam sobie, żeby na choć jednej imprezie masy
        chciano zakazać czegokolwiek samochodom czy pieszym. Masa żąda rozbudowy dróg
        rowerowych, do czego ma pełne prawo, podobnie jak Ty możesz zgodnie z prawem
        żądać chodników w miejscach, w których ich Twoim zdaniem potrzeba. A jeśli nie
        wolno rowerzystom lobbować o ścieżki rowerowe, to może wg tej samej logiki
        wywalić wszystkie chodniki i przejścia dla pieszych i zrobić po dodatkowym pasie
        ruchu, a ty idąc pieszo "ulicą" będziesz lawirował między samochodami, jak teraz
        rowery?

        Twoim zdaniem w Holandii rowerzyści są cacy i nikomu nie wadzą, a w Polsce są be
        i na pal z nimi? A wiesz dlaczego? Bo Polska to jest taki kraj, że dopóki się
        nie potrząśnie opinią społeczną i zdrowo nie pier..lnie pięścią w stół w paru
        gabinetach "wadzy", to wszystkim wisi to, co ich bezpośrednio nie dotyczy, i nic
        się nie zmienia (wyjątkiem są wybory i to też nie wszystkie). Dlatego Masa robi,
        to co robi i w taki sposób, a nie inny. Sam fakt, że GW o tym pisze, to już
        znak, że akcja miała sens. Mówisz, że nie masz samochodu - jak jedziesz
        autobusem, to wolisz, żeby jechał za rowerem 3 razy wolniej niż powinien na
        ruchliwej czy ciasnej ulicy bojąc się go wyprzedzić, czy żeby rower jechał
        "własną drogą"? Zastanów się, zanim napiszesz.
      • Gość: speedy Re: Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po IP: *.chello.pl 20.10.10, 20:56
        Masz pecha kolego, Masa Krytyczna jest znana na cąłym świecie, czy ci się to podoba czy nie.
        Niejednokrotnie , rowerzysta, to także kierowca auta.
        Ale patrząc na twój komentarz , wnioskuje, że ty, dostałbys zadyszki biegnąc do autobusu.
        Pewnie jesteś też za tym ,żeby zlikwidować pas-busy, przecież to utrudnia życie kierowcom osobówek, prawda?
        Mam prawo poruszać się po ulicy.
        Takie samo prawo jakie ty masz.
        Jesli sie nie podoba, wyprowadź się do Afryki.
        Pozdro blachosmrodzie:-)
        ps:
        też mam auto:)
    • grego-riuss Re: Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po 25.06.10, 22:00
      incipit napisał:

      > na rowerach jeździ
      > grupa samolubnych palantów których nie można traktować poważnie. Poziom
      > umysłu Leppera.


      No to mam mały test na poziom twojego umysłu:
      Czym różni się jeden korek stworzony tylko RAZ W MIESIĄCU od korków tworzonych
      codziennie prze kierowców jednoosobowych samochodzików
    • grego-riuss to ma być korek? 25.06.10, 22:17
      A tak w ogóle: to ma być korek? To jakaś popierd%łka jest a nie korek!
      Codziennie po 15-tej wa Włókniarzy (od Kaliskiego w kierunku Legionów) jest
      pięć razy większy korek :D
    • carrel Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po h... 25.06.10, 22:25
      Dajcie spokój nie ma co tracić czasu na dyskusję z baranem. Jak masz
      człowieku problem, to zorganizuj kontrmanifestację kierowców. Rower
      w centrum dużych miast to trend na całym świecie. Lepiej powiedz, że
      Ci się codziennie nie chce po prostu dupska ruszyć, bo wolisz wozić
      się furą niż popedałować.
        • Gość: magik Re: Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po IP: *.retsat1.com.pl 26.06.10, 10:08
          > Wypadek jest zdarzeniem losowym.

          Aczkolwiek zaskakującym innych uczestników ruchu podobnie jak przejazd rowerzystów.

          > Masa krytyczna jest działaniem celowym - nie myślał ten co
          > organizował i ten co pozwolenie wydawał.

          Ten co to organizował miał zapewne jakieś przesłanie.
          Ten kto wydał ew. zezwolenie już mniej był zorientowany w temacie, zresztą nie
          pierwszy raz w tym mieście.
          Pamiętam jak jakieś 8-10 lat temu zorganizowano w Łodzi jeden z etapów Wyścigu
          Pokoju. Trasa Łódź (al.Piłsudskiego) - Aleksandrów - Konstantynów - Łódź. A
          właściwie kilka pętli na ww. trasie. Problem w tym że miało to miejsce (nomen
          omen) w piątek od 10 czy 11 i zakończyło się ok. 16 czy 17.
          Ot taka zabawa w ściganie w centrum dużego miasta w godzinach m.in.
          popołudniowego szczytu komunikacyjnego.
          Sądzisz, że wówczas korków nie było?
    • Gość: uć Czemu na służyć taka akcja? IP: *.toya.net.pl 25.06.10, 23:05
      Poruszam się po mieście autem, ale rozumiem tych którzy chcą się
      poruszać rowerem, tylko nie rozumiem czemu ma służyć taka akcja
      gdzie bez żadnego ważnego powodu (oprócz tego że grupa chce się
      przejechać) tworzy się duże korki w mieście w piątek i to na dodatek
      kiedy jest koniec szkoły i wiele osób np. już w piątek wyjeżdżało na
      wakacje.
      Wydaje mi się że efekt jest odwrotny do zamierzonego, bo tylko
      potęguje zdenerwowanie innych i zamiast sobie ułatwiać to utrudniamy
      sobie życie....
    • Gość: tujacek Re: Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po IP: *.adsl.inetia.pl 26.06.10, 00:12
      Kocham rowerzystów!
      A szczególnie:
      - jeżdżących po pasach dla pieszych
      -- a szczególnie wjeżdżających na nie z dużą prędkością z ryjem
      podkreślającym, że przecież na pasach ich nie przejadę :>>>, już
      kupiłem kilka zniczy
      - jeżdżących chodnikami
      -- a szczególnie tych polerujących ścianę, którzy wpadają na mój
      samochód, kiedy wyjeżdżam z bramy; mam dla nich plastry i zawsze
      pytam czy dzwonić na policję :>>> nie chcą ???!
      - wyprzedzających mnie codzienni z prawej strony
      -- a szczególnie tych wyprzedzających przed skrzyżowaniami, kiedy
      pali się już zielone, a ja mam włączony migacz do skrętu w prawo ;),
      ale przecież nie przejadę ślepego, to wstyd krzywdzić kalekę

      Pozdrawiam wszystkich idiotów na dwóch kółkach. Normalnych na
      rowerach nie pozdrawiam :>>> No dobra, pozdrawiam wszystkich, tych z
      kijkami też (kiedy robicie manifę ? ;).
      • Gość: Ja Re: Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po IP: *.net-partner.pl 26.06.10, 02:32
        Kocham kierowców!
        A szczególnie:
        - jeżdżących po chodnikach i parkujących gdzie popadnie, blokując wszystkim
        innym przejście / przejazd
        -- a szczególnie nie patrzących na ograniczenia prędkości i wydzierających się z
        ryjem na każdego, kto tylko wejdzie im w drogę, kiedu ONI chcą przejechać (już
        kupiłem kilka zniczy)
        - wyprzedzających na trzeciego
        -- a w szczególności zmieniających pas ruchu bez sygnalizacji manewru
        - wyprzedzających rowerzystów jak popadnie, bez zachowania jakiejkolwiek
        odległości (pewnie nawet nie wiedzą o jej istnieniu)
        -- a szczególnie tych wyprzedzających przed skrzyżowaniami / na skrzyżowaniach /
        na przejściach dla pieszych

        Pozdrawiam wszystkich idiotów na czterech kółkach. Normalnych w samochodach nie
        pozdrawiam :>>> No dobra, pozdrawiam wszystkich, tych z kijkami też (kiedy
        robicie manifę ? ;).
    • sharp-shooter Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po h... 26.06.10, 02:53
      Przy okazji takich "demonstracji" organizatorzy powinni robić spęd rowerzystów gdzieś na jakimś większym placu i wygłaszać pogadanki na temat poruszania się na rowerze w przestrzeni publicznej. Bo niestety wielu ma z tym problem. Niejednokrotnie jadąc po ścieżce darłem papę na tumanów jadących jeden obok drugiego, albo na j*banych cyrkowców pędzących bez trzymanki, ciulów "slalomiarzy" i innych kretynów. Już nie wspomnę o durniach pędzących po chodnikach...

      Sądzę jednak, że w wielu przypadkach byłaby to czcza gadanina.

      Natomiast ten pseudo fotograficzny reportaż to kompletna żenada...
    • odyssey_2008 Rowerzyści przejechali przez miasto. Korek po h... 26.06.10, 09:19
      Rozumiem wkurzonych kierowców , którzy stali w korku i nie wiedzieli co się
      dzieje. Z drugiej strony więcej tolerancji dal rowerzystów i dla ich
      manifestacji. Wszyscy żujemy w jednym dużym mieście i powinniśmy być
      przygotowani na takie rzeczy.Miasto nie jest i wyłącznie dla samochodów i
      rowerów. Jest dla ludzi.Ludzi czasami sie organizują. Czy na prawdę mniej was
      wkurzają korki jak np.jest wypadek czy roboty drogowe? Sam stałem,wszystko
      widziałem z gliną rozmawiałem ;)