• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Fryzjer męski w markecie - odradzam Dodaj do ulubionych

  • 23.12.10, 19:11
    Wydawałoby się, że w czasach dużej konkurencji proste strzyżenie nie powinno być problemem. A jednak ja dzisiaj taki problem mialem. A poniewaz sytuacja w tym samym salonie zdarzyla sie dwa razy pod rząd, to chcialem ostrzec wszystkich, ktorzy szanuja swoj czas i nie chca go tracic na wyprawy do "salonu fryzjerskiego" po nic.

    Rzecz dotyczy "salonu fryzjerskiego" Laufer przy Pojezierskiej w markecie Tesco. Kiedys korzystalem z ich uslug czesto przy okazji robienia zakupow w markecie. Wchodzilem do salonu i pytalem sie czy mozna sie ostrzyc. Albo mozna bylo od razu i pani prosila, zeby usiasc i zaczekac albo mowila, zebym przyszedl za pol godziny (w tym czasie robilem zakupy i przychodzilem za pol godziny). I OK. Mozna tez bylo zapisac sie telefonicznie na konkretna godzine, ale trzeba bylo sie liczyc, ze moze byc 5-10 minut obsuwy.

    Ale przyszly zmiany. Zmienil sie wystroj wnetrza i teraz juz nie mozna przyjsc z ulicy, tylko trzeba sobie zawsze wyznaczyc godzine i przyjsc na wyznaczona godzine. Poczatkowo tez wydawalo mi sie to ok, bo nie stanowi dla mnie problemu, zeby zadzwonic i umowic sie na godzine. Problem zaczyna sie wtedy, jesli sie spoznisz. Mniej wiecej 2 miesiace temu umowilem sie na godzine i po pracy pojechalem. Niestety, troche zle obliczylem stopien zakorkowania i przyjechalem 25 minut po czasie. Troche glupio, bo nie lubie sie spozniac, no ale znajac wczesniejsze zwyczaje tego salonu nie sadzilem ze bedzie problemu. Okazuje sie, ze byl. Pani powiedziala, ze spoznilem sie 25 minut i sa juz nastepni klienci i ze niestety nie moga mnie juz dzisiaj przyjac, chyba ze przyjade za 2 godziny. Troche sie wkurzylem, bo stracilem czas, paliwo a jechalem do domu, gdzie czeka na mnie rodzine i nastepne zajecia domowe, wiec absolutnie nie mialem mozliwosci jeszcze raz przyjezdzac tam za 2 godziny. Pojechalem wiec do innego fryzjera - nie w markecie i oczywiscie bez problemu mnie ostrzygl.

    Po przemysleniu doszedlem do wniosku, ze faktycznie te 25 minut spoznienia to sporo i jakos tam ich rozgrzeszylem. Ale dzisiaj nieopatrznie znowu postanowilem skorzystac z uslug salonu Laufer. Wyszedlem nieco wczesniej z pracy (szef mnie puscil) i wzialem poprawke na korki i bylem swiecie przekonany, ze dojade na wyznaczona godzine. Niestety, korek na Pojezierskiej (a wczesniej na Inflanckiej) okazal sie troche wiekszy niz zwykle i dotarlem do salonu fryzjerskiego 8 minut po czasie. Ku mojemu wielkiemu zdziwniu znowu nie zostalem przyjety. Poczulem sie jak Józef K. Przez pare minut, w miare spokojnie (choc bylem wzburzony, to nie awanturowalem sie) pytalem sie dlaczego nie moge byc ostrzyzony teraz albo za pare lub kilkanascie minut. A pani na to, ze za 5 minut bedzie nastepny klient i oni nie chca, zeby czekal (bardzo fajnie, ze tak dbaja o klienta, ale ja tez jestem klientem! stracilem czas, zeby tam przyjechac, paliwo i nie zostalkem obsluzony) i ze najwczesniej moga mnie ostrzyc za godzine! Normalnie poczulem sie jak w krainie absurdu. Mowie im, ze nie moja wina, ze byl korek a nie spoznilem sie przeciez duzo. Oni na to, ze to tez nie ich wina, ze sie spoznilem (prawda, ale to ja jestem klientem i przyjechalem po to, zeby otrzymac usluge i zaplacic za nia a nie odwrotnie - powinni tak zorganizowac sobie prace, zeby uwzgledniac rowniez parominutowe spoznienia niektorych klientow). Nie bede przeciez czekal godziny w salonie fryzjerskim (przyjechalem specjalnie do fryzjera). Oczywiscie zabralem sie stamtad i pojechalem do innego fryzjera (nie w markecie) i zostalem ostrzyzony, w dodatku o polowe mniej to kosztowalo. Moja noga rzecz jasna wiecej tam nie stanie. Ostrzegam też innych, ktorzy chcieliby skorzystac z uslug tego "salonu fryzjerskiego", zeby gleboko sie nad tym zastanowili. Chyba ze chca przezyc niemile rozczarowanie w sytuacji, jesli spoznia sie kilka minut.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: marta IP: *.toya.net.pl 24.12.10, 01:09
      > chcialem ostrzec wszystkich, ktorzy szanuja swoj czas

      to zdanie to kwintesencja Twojego problemu - wymagasz od innych czegos, czego sam nie potrafisz nigdy osiagnac !
      Kali ukrasc krowe - dobrze, Kalemu ukrasc krowe - zle !
      przez takich kretynow jak ty w kazdym gabinecie lekarskim trzeba czekac godzine w kolejce, bo zawsze znajdzie sie ktos kto nie zdazy i potem opozniaja sie wszystkie kolejne wizyty...
      sprobuj zrozumiec, ze gdyby ostrzygli cie bez kolejki, to potem kilkunastu kolejnych klientow musialoby czekac mimo ze przyszli punktualnie


      > ale ja tez jestem klientem! stracilem czas, zeby tam przyjechac, paliwo i nie zostalkem obsluzony)

      fakty sa takie, ze nie byles zadnym klientem :) poniewaz ani nie zaplaciles, ani nie skorzystales z uslugi, ani nawet nie pojawiles sie o umowionej godzinie; caly twoj problem jest wyssany z palca, jak idziesz na samolot to tez oczekujesz ze 200 pasazerow, piloci i obsluga lotniska beda na ciebie czekac, bo "przeciez jestes klientem" ???

      zejdz na ziemie chlopie i zacznij od siebie wiecej wymagac; kiedys na takich jak ty bylo jedno lekarstwo - zasadnicza sluzba wojskowa !
      • Gość: ree IP: *.teosat.pl 24.12.10, 08:19
      • 24.12.10, 08:55
        Bylem klientem tego "salonu fryzjerskiego", bo korzystalem z ich uslug wczesniej. Ale juz wiecej tego bledu nie popelnie. Skoro dla ciebie 8 minut spoznienia nie z wlasnej winy i odmowa wykonania uslugi dla stalego klienta (nawet mam stala karte tegoz "salonu") jest w porzadku, to znaczy, ze dobrze czulabys sie jako klient w PRL. Tam rowniez uslugodawca wyznaczal zasady, a klient musial sie do nich zastosowac. W normalnych ustroju uslugodawca robi wszystko, zeby klient byl zadowolony.

        Laufer ma po prostu zle zorganizowany system pracy. Zreszta nie dotyczy to tylko tego salonu fryzjerskiego. Korzystalem rowniez z uslug w salonie fryzjerskim w M1 (nie pamietam jak sie nazywa, ale jest to calkiem inna firma). Tam z kolei jest inny absurd. Nie mozna sie umowic na konkretna godzine. Przychodzisz i albo jest wolne miejsce i mozesz skorzystac z uslugi, albo nie i wtedy odchodzisz z kwitkiem, bo tam nawet nie ma przygotowanego miejsca dla klienta, zeby mogl zaczekac. W dodatku nie mozna pojsc zrobic zakupy i przyjsc za pol godziny, bo oni nie trzymaja miejsca. Mozesz przyjsc za pol godziny, ale pani nie gwarantuje, ze bedzie mozna sie ostrzyc. Jesli bedzie wolne to tak, jesli nie to nie. A zadnej poczekalni tam nie ma.

        Dlatego ja wracam do korzystania z uslug fryzjerskich u normalnych fryzjerow, a "salony fryzjerskie" w markecie szczerze odradzam.
        • Gość: marta IP: *.toya.net.pl 24.12.10, 12:51
          > Skoro dla ciebie 8 minut spoznienia nie z wlasnej winy

          zrozum, fryzjerzy nie sa tam od dociekania winy klienta tylko od strzyzenia wlosow :) spozniles sie, wiec wypadles z kolejki - proste i logiczne ! najgorsze jest to ze nie wyciagnales z tego wlasciwego wniosku ktory brzmi: "na umowione spotkania przychodzi sie punktualnie" - dotyczy rowniez innych sytuacji zyciowych, np. randki, sluby, pogrzeby, wizyty u lekarza itp.

          > odmowa wykonania uslugi dla stalego klienta (nawet mam stala karte tegoz "salonu")

          ja tez mam karte stalego klienta, otrzymalam ja przy pierwszej wizycie :) poza tym oni nie odmowili ci wykonania uslugi tylko zaproponowali ci nowy termin, poniewaz... na poprzedni sie nie stawiles !

          > w M1 (nie pamietam jak sie nazywa, ale jest to calkiem inna firma). Tam z kolei jest inny absurd. Nie mozna sie umowic na konkretna godzine.

          widocznie, ze wzgledu na bliskosc granicy miasta (i zwiazane z tym niezawinione przez klientow problemy komunikacyjne) mieli tam wiecej takich trudnych przypadkow jak Twoj - ludzie (oczywiscie nie z wlasnej winy) permanentnie nie pojawiali sie o umowionych godzinach - wiec zapisy zostaly zlikwidowane; zrozum ze jest dla ciebie bardzo korzystna sytuacja, poniewaz mozez teraz wybierac pomiedzy salonem "z zapisami" a salonem "bez zapisow" - musisz tylko podjac decyzje; powodzenia !
        • 18.01.12, 16:45
          Proponuję Fryzjer stylista usługi w domu klienta nr.516 294 957
          • Gość: klinka IP: *.play-internet.pl 18.01.12, 21:45
            świetne miejsce na reklamę...
            dużo klientek/ów życzę...
      • 24.12.10, 09:11
        I jeszcze jedna uwaga. To ty zejdz na ziemie. Rozmawiamy o fryzjerze, a nie o locie samolotem.

        W przypadku lotu samolotem sprawa jest oczywista. Samolot musi wyleciec o konkretnej godzinie i pasazer nie moze sie spoznic. Ale w przypadku fryzjera?? Proponuje popukac sie troche mlotkiem w glowe. W "salonie fryzjerskim" jest tyle stanowisk, ze wystarczyloby dobrze zorganizowac prace. Tak zeby klienci, ktorzy przychodza punktualnie, byli obsluzeni punktualni i zeby nie odchodzili z kwitkiem ci klienci, ktorzy sie pare minut spoznia.


        A jesli chodzi o lekarza to wlasnie to jest przezytek z czasow PRL. Ale widze, ze dobrze sie czujesz w takim systemie. Gratulacje!
        • Gość: marta IP: *.toya.net.pl 24.12.10, 13:21
          > W przypadku lotu samolotem sprawa jest oczywista. Samolot musi wyleciec o konkretnej godzinie i pasazer nie moze sie spoznic.

          a dlaczego wlasciwie "samolot musi" wyleciec o konkretnej godzinie ? Przeciez gdyby kapitan byl uprzejmy to zaczekalby na spoznialskich, zaś z drugiej strony patrzac, linie lotnicze powinny byc tak zorganizowane, zeby punktualnych klientow obsluzyc punktualnie, a dla tych co sie spozniaja, powinno byc osobne wejscie, (jak dla VIPów) tak zeby nie musieli czekac 1h w kolejce na odprawe... no przeciez na kazdym lotnisku jest tyle miejsca ze spokojnie mozna wydzielic osobne wejscia "dla normalnych" i "dla spoznionych" albo dla takich... "z marszu" :))))

          > A jesli chodzi o lekarza to wlasnie to jest przezytek z czasow PRL. Ale widze,
          > ze dobrze sie czujesz w takim systemie. Gratulacje!

          przykro mi ale chyba nie zrozumialam konkluzji - co wlasciwie chciales przez to powiedziec ?
      • Gość: ktoś IP: *.toya.net.pl 24.02.12, 08:55
        Polecam panią fryzjerkę w domu jest świetną osobą ,potrafi zadbać o klienta zna się na strzyżeniu męskim i damskim a do tego może dojechać w sobotę czy w niedzielę dla twojej wygody i jest taniej niż w salonie ; 516-294-957
      • 13.01.13, 12:54
        ProponujęFryzjer z dojazdem do klienta również w weekendy dojazd gratis 516-294-957
    • 24.12.10, 09:07
      przyznam jednak, że nigdy nie próbowałam się spóźniać i sprawdzać, co będzie. Całe strzyżenie z myciem trwało zazwyczaj kilkanaście minut. Cenię sobie takie usługi. Do tego tanioszka.
      Prawdopodobnie przed świętami mają huk roboty, wyznaczają klientów co kwadrans, jeśli przychodzisz 10 minut po czasie, to przepadło. Ale poradziłeś sobie w tej opresji. Oszczędziłeś czas, paliwo. Zuch.
      • 24.12.10, 09:15
        Ale 2 miesiace temu nie bylo swiat a spotkalo mnie to samo. Tym bardziej to jest zenujace, ze mam karte stalego klienta, wiec stracili po prostu stalego klienta.

        No i wcale tanio tam nie jest. U normalnego fryzjera zaplacilem 15 zl za strzyzenie. Tam strzyzenie jest drozsze. A w M1 za zwykle strzyzenie zaplacilem bodaj 29 zl. Ogolnie te "salony fryzjerskie" w marketach wcale tanie nie sa.
        • 24.12.10, 09:47
          dają ją tam na pierwszej wizycie:)

          Nie wiem, ile kosztuje strzyżenie męskie, jeśli chodzi o damskie, to górnej granicy nie ma. Za tę samą usługę (podcięcie długich włosów) zdarzyło mi się zapłacić i 160, i 16. W ramach 160 był rzekomo stajling (cokolwiek to jest) i macanie za uszami, z którego nie można zrezygnować. Jak cię dorwą, muszą wymacać. W Laufrze płacę 20-25 złotych. Bez macanek co prawda.

          Słuchaj, dla swojego komfortu zamknij ten rozdział. Noszący się krótko facet musi się strzyc co 2-3 tygodnie, żeby nie wyglądać obwiesiowato. Zaraz znowu będziesz musiał iść do fryzjera, musisz już ochłonąć, czas, paliwo.
          • 24.12.10, 10:05
            Tak, ale zeby dostac rabat trzeba chyba ze 3 razy tam pojsc. Ja tam chodzilem dobrych kilka lat.

            Ostatnio bylem tam gdzies z 8 miesiecy temu i z rabatem za strzyzenie zaplacilem 17 zl. Mozliwe, ze teraz jest drozej.

            Oczywiscie, ze zamykam ten rozdzial ;). Ostrzeglem tylko tych, ktorzy mogliby tam stracic niepotrzebnie czas. Bo ja wczoraj stracilem niepotrzebnie ok. 1,5 godziny (zeby dojechac do tego Laufra zboczylem z drogi a mieszkam bardziej w kierunku centrum) a w domu czekala na mnie rodzina i przygotowania swiateczne. Dlatego troche sie podkurzylem. Nie bylem w stanie przewidziec, ze nie dojade na ustalona godzine. Na Pojezierskiej (na wysokoscie Zgierskiej) bylem 15 minut przed czasem i jeszcze wtedy bylem swiecie przekonany, ze dojade. Normalnie ten fragment (od Zgierskiej do Techo) pokonuje sie w 5 minut. Mnie wczoraj zajelo to ponad 20 minut.
            • Gość: marta IP: *.toya.net.pl 24.12.10, 13:35
              > Tak, ale zeby dostac rabat trzeba chyba ze 3 razy tam pojsc. Ja tam chodzilem dobrych kilka lat.

              widocznie zle ci z oczu patrzy i dopiero za 3 razem dostales karte, mozliwe tez ze byles nieuprzejmy dla obslugi, wyklucales sie, zostales zapamietany i dlatego nie chcieli wpuscic cie poza kolejnoscia...

              > Ostrzeglem tylko tych, ktorzy mogliby tam stracic niepotrzebnie czas. Bo ja wczoraj stracilem niepotrzebnie ok. 1,5 godziny (zeby dojechac do tego Laufra zboczylem z drogi a mieszkam bardziej w kierunku centrum)

              to faktycznie bez sensu, przeciez w centrum jest fryzjer co 100 metrow, w dodatku taniej, blizej, sympatyczniej... a moze tam tez juz jestes spalony ???

              > a w domu czekala na mnie rodzina i przygotowania swiateczne.

              ojej, to wspolczuje, zona zaplakana, dzieci tesknia bo tatusia w domu nie ma, ogolnie musialo byc ciezko, tuz przed swietami tak zawiodles swoja rodzine znikajac na 1,5 godziny w jakims tam salonie ! teraz rozumiem dlaczego dorabiasz do tego ideologie

              > Nie bylem w stanie przewidziec, ze nie dojade na ustalona godzine

              a to akurat jest dziwne, przeciez nawet stojac w korku mozna jakos ocenic tempo poruszania sie samochodow... jest roznica pomiedzy 15 minut a 1,5 godziny, jestes pewien ze nie cierpisz na zadna powazna chorobe, ktora zaburza twoje postrzeganie uplywu czasu ? lepiej sie zbadaj zanim bedzie za pozno... dla wiekszego bezpieczenstwa najlepiej wybierz sie na wizyte z kims, kto nie cierpi na podobne schorzenie - wtedy zwiekszasz szanse ze nie zostaniesz odeslany z kwitkiem !
              • 24.12.10, 13:53
                Co za brednie. Karte dostalem od razu, tylko po 2 lub 3 wizytach (nie pamietam dokladnie, bo to bylo kilka lat temu) przysluguje rabat. Nie umiesz czytac ze zrozumieniem?

                Widac, ze masz jakies kompleksy chyba. Do reszty nie bede sie odnosil, bo Wigilia jest.

                Wesolych Swiat wszystkim.
              • 15.02.12, 21:05
                Proponuję fryzjera w domu jest wygodniej dla klienta i pracuje w weekendy ;516-294-957
          • 15.02.12, 21:03
            Proponuję fryzjera w domu jest wygodniej dla klienta i pracuje w weekendy ;516 294 957
          • Gość: Michal C IP: *.generacja.net 29.08.12, 11:31
            Program do obsługi kart stałego klienta i karnetów: www.sjsoftware.pl/Product/Carneto
    • Gość: ojej IP: *.4web.pl 24.12.10, 09:58
      Słuchajcie, taka sytuacja ostatnio. Umówiłem się na strzyżenie w salonie Laufer przy Pojezierskiej w markecie Tesco. Jestem stałym klientem, mam nawet ich kartę. Umówiłem się telefonicznie dzień wcześniej. Na 12:00. Przyjechałem na miejsce 10 minut przed czasem więc pomyślałem że zajrzę jeszcze do jednego sklepu żeby nie czekać bez sensu. Do fryzjera wszedłem o 11:58. Przywitałem się, powiedziałem po co tu jestem. I co? I skandal! Pani fryzjerka powiedziała mi, że nie może mnie teraz obsłużyć mimo iż byłem umówiony na konkretną godzinę bo wcześniej był też stały klient, który spóźnił się 25 minut. Nawet nie był łaskaw zadzwonić i uprzedzić że się spóźni to by inaczej sobie pracę zorganizowali. A przecież numer telefonu ma na naszej karcie stałego klienta. No i wpadł spóźniony 25 minut. I jeszcze awanturę zrobił, że jakim prawem go nie ostrzygą? No to go ostrzygli. i każdy kolejny punktualny klient musi poczekać. Bo pana strzygli.

      • 24.12.10, 10:13
        Tam jest bodaj 6-7 stanowis do strzyzenia. Wystarczyloby przeznaczyc 1 stanowisko dla tych, ktorzy przychodza do fryzjera z marszu i dla ewentualnych spoznialskich a na reszte stanowisk umawiac klientow na godzine i i nie byloby problemu.

        Klienci, ktorzy przyszli punktualnie mieliby pewnosc, ze zostana obsluzeni dokladnie o godzinie, o ktorej sie umawiali a klienci, ktorzy sie troche spoznili albo ktorzy przyszli wlasnie na zakupu i chca sie ostrzyc a wczesniej sie nie umawiali tez mieliby szanse skorzystac z uslugi. Wszyscy byliby zadowoleni. No ale lepiej przeciez odprawic z kwitkiem niektorych klientow, zeby pokazac, gdzie sie ma klienta, prawda? ;)
        • Gość: marta IP: *.toya.net.pl 24.12.10, 13:44
          > Tam jest bodaj 6-7 stanowis do strzyzenia. Wystarczyloby przeznaczyc 1 stanowis
          > ko dla tych, ktorzy przychodza do fryzjera z marszu i dla ewentualnych spoznial
          > skich a na reszte stanowisk umawiac klientow na godzine i i nie byloby problemu

          Brawo, coz za racjonalizacja pracy ! Powinienes wystartowac w konkursie na menedzera tego salonu, na pewno wprowadzilbys sproro... innowacji ! Tylko lepiej nie spozniaj sie na rozmowe kwalifikacyjna...
          A tak na powaznie - nie zastanawia cie, ze ich sposob pracy moze z czegos wynikac ? Gdyby trzymali osobne stanowisko "dla spoznialskich" to wowczas wzroslyby koszty prowadzenia salonu (osobny etat) i w konsekwencji wzroslaby cena, ktora dla ciebie juz teraz jest zbyt wysoka, a poza tym po co wlasciwie mieliby cos takiego robic, skoro maja 100% oblozenie ? Widocznie ilosc chetnych przewyzsza ilosc stanowisk, dlatego stworzyli zapisy z wyprzedzeniem. Widocznie tez wiekszosc klientow jakos radzi sobie z obsluga zegarka, a twoj przypadek, niestety, pozostaje odosobniony...
          • 24.12.10, 13:51
            Przekonalas mnie tymi argumentami. Maja 100% oblozenia i dlatego maja ogolnie klientow w du..ie. No bo przeciez sa w markecie i moga sobie gwizdac na wszystko. Chetni zawsze sie znajda. Dlatego wlasnie odradzam wizyte u takiego fryzjera wszystkim, ktorzy chca byc komfortowo obsluzeni i nie chca tracic czasu po nic, gdyby nie daj boze sie zdarzylo im sie spoznic 5 minut na wyznaczony termin. Ogolnie smieszna sytuacja a jeszcze smieszniejsi sa ci, ktorzy bronia ten "salon fryzjerski". Widac albo pisza to pracownicy takiego lub innego salonu, albo masochisci, ktorzy lubie byc traktowani per noga. PRL wiecznie zywy ;)

            • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.10, 18:55
              Czy Ty przypadkiem nie jesteś moja kuzynką, która spóźnia się na proszony obiad 2,5 godziny i ma do wszystkich pretensję, że nie zaczekali, co więcej wypili wino, które by jej smakowało, no i w ogóle co za chamstwo. Pani ta uważa się oczywiście za autorytet w zakresie dobrych manier.
              • 24.12.10, 21:56
                Zal czytac te aberacje. Dochodze do wniosku, ze jestes pracownikiem tego lub innego salonu fryzjerskiego w markecie albo po prostu Polacy to narod niewolnikow. Jak pan każe, tak ma być.

                Bo zapewne zasada "Klient - nasz pan" jest ci obca. Na szczescie jest konkurencja i moge sobie wybrac fryzjera. Ostrzegam tylko innych, ktorzy nieopatrzenie chcieliby skorzystac z uslug salonu Laufer, ze jesli spoznia sie nawet 5 minut to moga w ogole nawet nie wchodzi do tego wielce szanownego salonu, bo dostana odpowiedz odmowna w zakresie otrzymania uslugi. I to nie jest zart, niestety.

                Nawet na studiach obowiazuje zasada "kwadransa akademickiego", ale pewnie ta zasada jest ci obca, bo nie miales nigdy do czynienia z zadnymi studiami. Przypominam, ze pisalem o spoznienie 8 minut i podalem obiektywne przyczyny, niezalezne ode mnie, dlaczego przyjechalem 8 minut po czasie do tego fryzjera ;)))
                • Gość: taka myszka IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.12.10, 22:11
                  Do pracy też codziennie przyjeżdzasz spóźniony i tłumaczysz się akademickim kwadransem?
                  • 24.12.10, 22:18
                    Kazala dokonac paru wpisow? Zaangazowanie godne pracownika Laufra. Szkoda, ze nie w strzyzeniu wlosow ;). No ale staraj sie dalej, moze dostaniesz podwyzke.
                    • Gość: taka mysz IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.12.10, 11:14
                      ROTFL
                • Gość: xy IP: *.toya.net.pl 24.12.10, 22:28
                  > Zal czytac te aberacje. Dochodze do wniosku, ze jestes pracownikiem tego lub innego salonu fryzjerskiego w markecie albo po prostu Polacy to narod niewolnikow
                  > . Jak pan każe, tak ma być.
                  > Bo zapewne zasada "Klient - nasz pan" jest ci obca.

                  Kompletnie mieszasz pojęcia. Bycie punktualnym to kwestia dobrego wychowania i nie ma związku z konkurencją wolnorynkową. Ktoś kto się spóźnia jest po prostu chamem. W biznesie taka postawa jest nieakceptowalna ! Następnym razem jak będziesz gdzieś się spóźniał to po prostu zadzwoń i powiedz że przyjdziesz tyle i tyle minut później, to rozwiąże wiele Twoich problemów.

                  > Na szczescie jest konkurencja i moge sobie wybrac fryzjera.

                  Tylko do czasu... już niedługo będziesz spalony także w innych zakładach.

                  > Ostrzegam tylko innych, ktorzy nieopatrzenie chcieliby skorzystac z uslug salonu Laufer

                  A czy przypadkiem nie jesteś rodzajem upierdliwego klienta nasłanego przez konkurencję ? Uwziąłeś się na salony konkretnej marki i próbujesz na siłę udowodnić że oni są źli. Zaraz napiszesz, że właśnie znalazłeś super salon firmy XXXXX który obsługuje spóźnialskich, o połowę tańszy i przypadkiem prowadzi go twój szwagier...

                  > dostana odpowiedz odmowna w zakresie otrzymania uslugi

                  Możliwe że już jesteś tam na czarnej liście "tych klientów nie obsługujemy" ale z tego co wcześniej pisałeś, to oni nie odmówili wykonania usługi tylko zaproponowali ci inną godzinę, gdyż pierwotnie wybrana dawno minęła (z przyczyn niezależnych, oczywiście). Twierdząc że odmówili ci wykonania usługi po prostu kłamiesz.

                  > Nawet na studiach obowiazuje zasada "kwadransa akademickiego", ale pewnie ta za
                  > sada jest ci obca, bo nie miales nigdy do czynienia z zadnymi studiami.

                  Chyba sam nigdy nie studiowałeś bo nie rozumiesz tej zasady. Oświecę cię: "Kwadrans akademicki" oznacza, że jeśli wykładowca nie pojawi się w ciągu 15 minut to zajęcia są automatycznie anulowane. Nie oznacza to że każdy może wszędzie spóźniać się o 15 minut - np. na egzamin, na wykłady - gdyby tak było wszyscy notorycznie musieliby na kogoś czekać i nigdy nie udałoby się ułożyć żadnego sensownego planu zajęć.
                  • 24.12.10, 22:44
                    Nie zamierzam dalej dyskutowac z pracownikami tych pozal sie boze "salonow fryzjerskich".

                    Powtorze jeszcze raz, jesli nie dotarlo.

                    - korzystalem z uslug salonu Laufer kilka lat i nie bylo zadnych problemu, do czasu, kiedy wprowadzono innowacje.
                    - spoznilem sie 8 minut, czego nie bylem w stanie przewidziec, bo wyjechalem z Widzewa 40 minut przed czasem (czyli wzialem poprawke na korki, bo normalnie z Widzewa na Pojezierska mozna dojechac w 20-25 minut). Bylo po 14, wiec nie byla jeszcze to godzina powrotow z pracy (jak powiedzialem specjalnie zwolnilem sie w pracy, zeby zalatwic ta sprawe wczesniej i wrocic do domu w miare wczesnie)
                    - gdy przyjechalem nie minal czas jeszcze na wykonanie uslugi dla mnie, bo nastepny klient mial przyjsc za pare minut, ale pani "zarzadzajaca" stwierdzila, ze fryzjerka nie zdazy mnie juz ostrzyc przez 5 minut
                    - oprocz tego, ze fryzjerka, ktora miala mnie strzyc nic nie robila w chwili, kiedy przyjechalem do tego "salonu" przy wejscie stala kasjerka oraz druga pani (podejrzewam, ze "menedzer"). Obie panie zuzywaly energie na wytlumaczenie mi, ze przez 5 minut fryzjerka nie zdąży mnie ostrzyc.

                    Czyli w sumie 3 pracownikow tego salonu nic nie robilo w chwili, kiedy przyjechalem spozniony 8 minut z powodu korkow na Pojezierskiej.

                    Nie mam zwyczaju sie spozniac na wazne spotkania. Ale wizyta u fryzjera nie jest na tyle wazna, zebym mial zostawic samochod na srodku Pojezierskiej i biec do salonu fryzjerskiego, zeby sie nie daj boze nie spoznic kilku minut. Cos wam sie w glowach poprzewracalo. To nie wy jestescie dla klientow, ale klienci dla was.

                    Salon fryzjerski to nie Urzad Skarbowy, zebym mial sie przejmowac tym, ze jest korek na drodze i ze stanie sie nieszczescie jak sie pare minut spoznie.

                    No ale zaraz. Wlasnie, ze poczulem sie w tym salonie fryzjerskim jak w Urzedzie Skarbowym albo ZUS-ie i dlatego serdecznie wszystkim odradzam wizyte u fryzjera Laufer w Tesco przy Pojezierskiej.
                    • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 06:36
                      Swoją drogą trzeba być nieźle porypanym, żeby jeździć do fryzjera z Widzewa na Pojezierską.
                      Na Widzewie nie ma fryzjerów? Kolego drogi, naucz się punktualności i wszystkie Twoje problemy znikną. Wesołych Świąt!
                      • 25.12.10, 08:23
                        Z Widzewa jechalem z pracy. Naucz sie czytac ze zrozumieniem!
            • Gość: marta IP: *.toya.net.pl 24.12.10, 22:07
              > wszystkim, ktorzy chca byc komfortowo obsluzeni i nie chca tracic czasu po nic,
              > gdyby nie daj boze sie zdarzylo im sie spoznic 5 minut na wyznaczony termin

              obawiam sie ze nieco placzesz sie w zeznaniach - raz piszesz o osmiu, raz o dwudziestu minutach, teraz o 5 minutach a ogolnie straciles 1,5 h - zdecyduj sie wreszcie ! wyglada na to ze podswiadomie sam wstydzisz sie tego ile sie spozniles i probujesz sam sie przed soba usprawiedliwiac - stad te fluktuacje czasowe w twoich wypowiedziach

              > ogolnie smieszna sytuacja a jeszcze smieszniejsi sa ci, ktorzy bronia ten "salon fryzjerski".

              nie rozumiesz, tu nie chodzi o zaden salon, tylko o twoja roszczeniowa postawe, rządasz od innych zeby traktowali cie ulgowo bo nie potrafisz byc punktualny; wymagasz tego nie tylko od pracownikow jakiegos salonu fryzjerskiego, ale PRZEDE WSZYSTKIM OD POZOSTALYCH KLIENTOW TEGO SALONU (i prawdopodobnie rowniez klientow innych instytucji do ktorych sie spozniasz) i to jest wlasnie bulwersujace w twoich wypowiedziach; jestes nieprzystosowany do zycia w spoleczenstwie - nie chcesz i nie potrafisz akceptowac zasad ktorymi spoleczenstwo sie kieruje (zasad dzieki ktorym wszystkim zyje sie lepiej) - swoimi pretensjami do swiata totalnie sie kompromitujesz !
              • 24.12.10, 22:16
                Klient - nasz pan. Normalne chyba, nie?

                Co do szczegolowo technicznych - wczytaj sie w tekst i uzyj wyobrazni. Moze zrozumiesz wszystkie niuanse.

                • Gość: xy IP: *.toya.net.pl 24.12.10, 22:33
                  > Klient - nasz pan. Normalne chyba, nie?
                  >
                  > Co do szczegolowo technicznych - wczytaj sie w tekst i uzyj wyobrazni. Moze zro
                  > zumiesz wszystkie niuanse.

                  Zasady dobrego wychowania obowiązują w każdej sytuacji, ale co taki burak może o tym wiedzieć ? Wydaje ci się że wszyscy powinni wokół ciebie skakać bo jesteś pępkiem świata ? Mylisz się... A wymagać zacznij, ale najpierw od samego siebie. Na początek kup sobie budzik.
                  • 24.12.10, 22:47
                    Ze jak jestem klientem (niezaleznie od tego czy w sklepie, u fryzjera, w budce z hot-dogami czy innym punkcie uslugowym), to uwazam, ze pracownicy powinni wokol mnie skakac.

                    A to dlatego, ze place i wymagam. Dla mnie EOT.
                    • Gość: bbb IP: *.4web.pl 24.12.10, 23:19
                      ...ci pracownicy też mają staromodne podejście i wystarczający zysk z innych klientów żeby mieć w d*pie takie osoby jak ty i tychże osób pieniądze.

                      Płace i wymagam to można powiedzieć najwyżej prostytutce a nie sprzedawcy czy fryzjerowi. Kwestia tego czy ma się szacunek dla drugiego człowieka. To tak do przemyślenia dla wszystkich wielkich katolików którzy dziś łamią się opłatkami aż echo trzaskania niesie sie po ulicach.
                      • 24.12.10, 23:33
                        A to ciekawe co piszesz, bo fryzjer, u ktorego w efekcie sie ostrzyglem tego dnia byl calkiem w porzadku i nawet z nim milo pogawedzilem. Ani on mnie nie mial w d..pie, ani ja jego. I wcale nie musial wokol mnie szczegolnie skakac. Po prostu mnie ostrzygl i byl mily. W dodatku zaplacilem mniej niz u fryzjerow marketowych. A to moze dlatego, ze facet byl zarowno fryzjerem, kasjerem i menedzerem tego zakladu... A w markecie to masz kilkunastu fryzjerow poza tym kasjerka, menedzer i jeszcze paru innych pewnie. Dlatego jest tam drozej a obsluga jak w ZUS-ie.

                        Co wiecej. Facet pamietal mnie, mimo ze nie strzyglem sie u niego chyba z 10 lat. I pytal sie co tak rzadko wpadam... Milo i przyjemnie. I tylko to chcialem wyrazic.
                      • Gość: marta IP: *.toya.net.pl 25.12.10, 14:07
                        > Płace i wymagam to można powiedzieć najwyżej prostytutce a nie sprzedawcy czy f
                        > ryzjerowi. Kwestia tego czy ma się szacunek dla drugiego człowieka.

                        dokladnie ! to kwestia szacunku dla innych i dobrych manier, punktualnosc to nic innego jak szacunek dla osoby ktora na ciebie czeka, a porownywanie bycia punktualnym do... wizyty w ZUS czy Urzedzie skarbowym to totalne nieporozumienie...

                        Panie LODZERMENSH musisz Pan jeszcze dorosnac ! Pana postawa to przyklad totalnego zdziecinnienia i chamstwa, jak mozna byc takim kolesiem w krotkich spodenkach ??? Na szczescie nie wszyscy sa takimi palantami !
                        • 25.12.10, 18:15
                          Nawet w swieta nie potrafisz zapanowac nad swoim jezykiem. Widac, ze jestes na poziomie obslugi tego zakladu fryzjerskiego. Koncze, bo szkoda mi czasu na takie przepychanki.

                          Twoje zaangazowanie w temat swiadczy tylko o tym, ze jestes pracownikiem tego lub innego zakladu fryzjerskiego w markecie. I wszyscy moga zobaczyc jaki poziom reprezentujecie.

                          Zreszta nic dziwnego. Fryzjer, u ktorego sie ostrzyglem uswiadomil mnie, ze teraz juz nie ma szkol fryzjerskich a ci wszyscy "fryzjerzy" pracujacy w salonach w markecie sa po jakis kursach zaledwie. Dlatego ani strzyc nie potrafia dobrze, ani nie znaja zasad dobrego wychowania. No i nie wiedza na czym polega fach fryzjera.
                          • Gość: marta IP: *.toya.net.pl 25.12.10, 23:40
                            > Nawet w swieta nie potrafisz zapanowac nad swoim jezykiem.

                            a co niby takiego wstrzasajacego powiedzialam ? prosze o cytat mojej rzekomo wulgarnej wypowiedzi

                            > Twoje zaangazowanie w temat swiadczy tylko o tym, ze jestes pracownikiem tego l
                            > ub innego zakladu fryzjerskiego w markecie.

                            zyjesz w wirtualnym swiecie i najwyrazniej tracisz kontakt z realem
                            dobry budzik bylby dla ciebie idelnym prezentem pod choinke

                            > Zreszta nic dziwnego. Fryzjer, u ktorego sie ostrzyglem uswiadomil mnie, ze ter
                            > az juz nie ma szkol fryzjerskich a ci wszyscy "fryzjerzy" pracujacy w salonach
                            > w markecie sa po jakis kursach zaledwie

                            a nie mowilam ? juz zaczynasz reklamowac konkurencje Laufra, niedlugo podasz dokladny adres, cennik i nr telefonu do swojego szwagra, najlepszego fryzjera w miescie
                          • Gość: gocha IP: *.play-internet.pl 12.09.11, 16:26
                            jestem fryzjerem po zasadniczej szkole zaqwodowej w lodzi, ktora trwa 3 lata. w tym czasie twaja praktyki przez caly czas trwania szkoly. szkola ta konczy sie egzaminiem czeladniczym w cechu rzemiosl.... i calosc naprawde nie jest prosta rzacza, wiec jezeli jestes na tyle przemadrzaly to chociaz dowiedz sie jak to naprawde wyglada a nie szczekasz tu i wszystkich denerwujesz... dziekuje za uwage :)
                          • Gość: gośc IP: *.toya.net.pl 24.02.12, 08:44
                            Polecam fryzjera w domu ,jest wygodniej dla klienta ,pracuje z pasją i oddaniem,miła uśmiechnięta kobieta robi fryzury męskie i damskie usługi świadczy również w weekendy:516-294-957
                    • Gość: z IP: *.toya.net.pl 25.12.10, 23:03
                      Naucz się najpierw kultury- kulturalni ludzie się nie spóźniają. A kiedy się spóźnią - przepraszają, a nie szczekają. Do miana klienta- bardzo Ci daleko, masz muchy w nosie, jesteś pieniaczem, i nei umiesz się zachować. Jak nie szanujesz innych- nie oczekuj, ze będą Cię szanowac. Ja też miałbym gdzieś kilienta z muchami w nosie- bo ma w dupie mój czas- ale on jest klient. Proponuję ochłonać i zacząć zyć jak normalny człowiek, nie jak nuworysz , któremu kasa, mniemanie o sobie czy jeszcze coś innego uderzyło do głowy
                      • Gość: smiech IP: *.wroclaw.mm.pl 25.12.10, 23:14
                        Facet przyszedl do fryzjera i nie otrzymal uslugi a powinien, niezaleznie od tego o ktorej godzinie przyjechal. To nie jest sprawa salonu fryzjerskiego o ktorej godzinie klient przychodzi po usluge. Od tego jest fryzjer, zeby strzyc o kazdej godzinie w porze otwarcia zakladu. Jak ktos tego nie rozumie, nie powinien brac sie za zakladanie biznesu.

                        To klient zostal potraktowany niegrzecznie i po chamsku. A te dyrdymaly o "grzecznosci" klienta wypisuja chyba sfrustrowani pracownicy tego "salonu", bo az zal czytac te brednie.
                        • Gość: xy IP: *.toya.net.pl 25.12.10, 23:51
                          > Facet przyszedl do fryzjera i nie otrzymal uslugi a powinien,

                          po raz kolejny powtarzacie to samo kłamstwo - przecież z tego co ten koleś pisał, nikt nie odmówił mu wykonania usługi tylko zaproponowano mu inny termin;

                          > niezaleznie od tego o ktorej godzinie przyjechal.

                          a to doprawdy ciekawe podejście... normalnie wszystkie placówki usługowe dzień przed świętami nie marzą o niczym innym niż trzymać miejsce dla jednego VIP'a - p. LODZERMENSHA :))) LOL !

                          poza tym, ciężko tak naprawdę określić o której godzinie ten facet przyjechał do fryzjera i ile minut się spóźnił, ponieważ za każdym razem podaje inną wersję

                          > A te dyrdymaly o "grzecznosci" klienta wypisuja chyba sfrustrowani pracownicy

                          i tym się właśnie różnimy - dla jednych są to dyrdymały a dla innych elementarne zasady wychowania; daruj sobie te insynuacje na temat tego kto jest tajnym agentem salonu Laufer na forum - to żenujące !
                  • Gość: Szymek IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.12.10, 09:44
                    Ublizasz jakiemus facetowi na forum, ktory ani przez chwile cie niczym nie obrazil. W dodatku facet ma generalnie racje. Oczywiscie, nie nalezy sie spozniac, ale czasami sa takie okolicznosci, ktorych nie da sie przewidziec a 8 minut to zadne spoznienie (miesci sie w granicach wspomnianego kwadransa akademickiego). Fryzjer to ktos kto swiadczy uslugi a nie Urzad Skarbowy, do ktorego nie mozna spoznic sie nawet 5 minut z PIT-em.
      • 06.02.12, 19:55
        Proponuję fryzjera w domu jest wygodnie dla klienta i pracuje w weekendy; 516294957Gość portalu: ojej napisał(a):

        > Słuchajcie, taka sytuacja ostatnio. Umówiłem się na strzyżenie w salonie Laufer
        > przy Pojezierskiej w markecie Tesco. Jestem stałym klientem, mam nawet ich kar
        > tę. Umówiłem się telefonicznie dzień wcześniej. Na 12:00. Przyjechałem na miejs
        > ce 10 minut przed czasem więc pomyślałem że zajrzę jeszcze do jednego sklepu że
        > by nie czekać bez sensu. Do fryzjera wszedłem o 11:58. Przywitałem się, powiedz
        > iałem po co tu jestem. I co? I skandal! Pani fryzjerka powiedziała mi, że nie m
        > oże mnie teraz obsłużyć mimo iż byłem umówiony na konkretną godzinę bo wcześnie
        > j był też stały klient, który spóźnił się 25 minut. Nawet nie był łaskaw zadzwo
        > nić i uprzedzić że się spóźni to by inaczej sobie pracę zorganizowali. A przeci
        > eż numer telefonu ma na naszej karcie stałego klienta. No i wpadł spóźniony 25
        > minut. I jeszcze awanturę zrobił, że jakim prawem go nie ostrzygą? No to go ost
        > rzygli. i każdy kolejny punktualny klient musi poczekać. Bo pana strzygli.
        >
    • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.12.10, 06:53
      A może by tak do fryzjera w Szczecinie, w Brukseli? Ewentualnie jeszcze Reykiavik wchodziłby w grę. Też daleko, ale może łatwiej spóźnienia wybaczają?
      • 25.12.10, 08:26
        Fryzjer przy Pojezierskiej nigdy nie wybacza ;) Spoznisz sie 5 minut - nie ostrzyga cie. W salonie Laufer jest jak w Urzedzie Skarbowym. Takze, uwazajcie na nich ;)
        • Gość: xy IP: *.toya.net.pl 25.12.10, 14:11
          > Fryzjer przy Pojezierskiej nigdy nie wybacza ;) Spoznisz sie 5 minut - nie ostrzyga cie.

          niedawno twierdziłeś że byłeś spóźniony 8 minut, zdecyduj się wreszcie, może gdybyś spóźnił się 5 minut to wtedy nie byłoby problemu ?
      • 06.02.12, 19:57
        Proponuję fryzjera w domu jest wygodnie dla klienta i pracuje w weekendy ;516294957 Gość portalu: x napisał(a):

        > A może by tak do fryzjera w Szczecinie, w Brukseli? Ewentualnie jeszcze Reykia
        > vik wchodziłby w grę. Też daleko, ale może łatwiej spóźnienia wybaczają?
    • Gość: rafal IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.12.10, 08:38
      Tez spoznilem sie chyba z 5-6 minut i powiedzieli, zebym przyszedl za 2 godziny, bo teraz bedzie nastepny klient. Sorry, ale to jest dla mnie lekcewazenie mnie jako klienta. Punktualnosc, punktualnoscia, ale czasami sa obiektywne okolicznosci, ktore powoduja spoznienie kilkuminutowe. Zreszta kto normalny leci na zlamanie karku do fryzjera. To jest przeciez usluga, za ktora sie placi. To salon fryzjerski ma sobie tak zorganizowac prace, zeby przyjac wszystkich klientow.

      Dodatkowo panie, ktore tam pracuja maja pretensje do calego swiata, ze sa fryzjerkami. Takie sie odnosi wrazenie. Ogolnie jest tam niemilo i bezosobowo.
      • Gość: szacunek IP: *.wroclaw.mm.pl 25.12.10, 09:18
        Te wszystkie salony fyzjerskie w marketach to żalosc ogolnie. Nie wiem jak w przypadku kobiecych uslug, ale proste meskie strzyzenie kosztuje tam 20-30 zl. U zwyklego fryzjera ponizej 20. Po co wydawac 30 zl na proste strzyzenie wlosow, nie mam pojecia. Tym bardziej, ze jak widze te salony maja cokolwiek niekonwencjonalne podejscie do klienta. Zeby odprawic z kwitkiem kogos kto przyjechal do fryzjera, bo sie spoznil pare minut, to trzeba nie rozumiec na czym polega USLUGA i jakimi prawami rzadzi sie rynek. No ale jak tu ktos napisal, tym salonom nie zalezy na klientach, bo mieszcza sie w marketach, gdzie przychodzi duzo ludzi i zawsze jakis frajer sie trafi.
        • Gość: xy IP: *.toya.net.pl 25.12.10, 14:17
          > proste meskie strzyzenie kosztuje tam 20-30 zl.

          ostatnio jak się strzygłem w Laufrze cennik był 12zł za strzyżenie maszynką i chyba 17-21zł maszynka + nożyczki, nie wiem gdzie płaciłeś 30zł ? ten wątek chyba faktycznie został stworzony przez konkurencję Laufra

          > U zwyklego fryzjera ponizej 20. Po co wydawac 30 zl na proste strzyzenie wlosow,

          zdefiniuj pojęcie "zwykły fryzjer" ?
          • 25.12.10, 15:48
            Jest miła i dobra obsługa, polecam
            • 25.12.10, 18:26
              Strzyglem sie tam przez kilka lat i za kazdym razem bylem inaczej ostrzyzony, mimo ze zawsze mialem te same wymagania. Wtedy nie zwracalem na to uwagi, bo rzeczywiscie obsluga byla OK a ja nie przywiazuje wagi do tego czy wlosy sa troche krotsze czy troche dluzsze. Teraz doszla do tego jeszcze chamska obsluga.

              Fryzjer, u ktorego ostrzyglem sie uswiadomil mnie dlaczego tak sie dzieje. Dlatego, ze kiedys byly szkoly fryzjerskie, w ktorych ksztalcono fryzjerow. Teraz wystarczy skonczyc kurs fryzjerski i praktycznie kazdy moze byc fryzjerem. Dlatego "fryzjerzy" w marketach nie za bardzo potrafia strzyc i do tego nie maja pojecia o zasadach, jakimi rzadzi sie ten fach.

              • Gość: Sylwia IP: *.play-internet.pl 15.05.12, 16:57
                Proszę Pana w marketach pracuja nie tylko fryzjerzy po kusach fryzjerskich,są tam też wykfalifikowani fryzjerzy.Pracowałam tam i wiem,ma już 15 lat praktyki i jeszcze nie miałam żadnej skargi na swoją wykonaną prace. Sylwia z tesco już tam nie pracuje.
          • 25.12.10, 18:18
            Czyli strzyzenie kosztuje 21 zl, bo nikt tylko maszynka sie nie strzyze.

            Natomiast 29 zlotych zaplacilem za strzyzenie w M1. Zupelnie inna firma niz Laufer, ale tak samo badziewna.

            Normalny fryzjer to taki, do ktorego sie wchodzi i mozna sie ostrzyc bez zadnych ceregieli i przepychanek. Takie zaklady fryzjerskie na szczescie caly czas istnieja i oby jak najdluzej istnialy.
      • 06.02.12, 20:02
        Proponuję fryzjera w domu jest wygodnie dla klienta i pracuje w weekendy ;516294957 Gość portalu: rafal napisał(a):

        > Tez spoznilem sie chyba z 5-6 minut i powiedzieli, zebym przyszedl za 2 godziny
        > , bo teraz bedzie nastepny klient. Sorry, ale to jest dla mnie lekcewazenie mni
        > e jako klienta. Punktualnosc, punktualnoscia, ale czasami sa obiektywne okolicz
        > nosci, ktore powoduja spoznienie kilkuminutowe. Zreszta kto normalny leci na zl
        > amanie karku do fryzjera. To jest przeciez usluga, za ktora sie placi. To salon
        > fryzjerski ma sobie tak zorganizowac prace, zeby przyjac wszystkich klientow.
        >
        > Dodatkowo panie, ktore tam pracuja maja pretensje do calego swiata, ze sa fryzj
        > erkami. Takie sie odnosi wrazenie. Ogolnie jest tam niemilo i bezosobowo.
      • 15.02.12, 21:00
        Proponuję fryzjera w domu ,jest wygodniej dla klienta i pracuje w weekendy ;516-294-957
    • Gość: ja IP: *.icpnet.pl 25.12.10, 21:11
      Wniosek jest prosty-brak fryzjerów w Łodzi.otwierajcie salony!
      W moim mieście-w każdym salonie zostaniesz obslużony z marszu.A juz na pewno nie tak potraktowany jak autor wątku.
      • Gość: Gość IP: *.play-internet.pl 13.01.13, 12:25
        Zamiast chodzić do fryzjera w markecie ,polecam fryzjera który dojeżdża nawet w weekendy do domu klienta 516-294-957
    • 25.12.10, 21:45
      Jest taki - nieważny zakład ale konkretna osoba, która cię strzyże. Fryzjerzy mają swoje imiona na plakietkach lub można zapytać do kogo.
      Należy taką dobrą znaleźć - a akurat tam jest taka - na pewno nie jedna i w innych zakładach też, ale rzeczywiście że wyszukanie jej może być trudne.
      Po prostu musisz spróbować albo przypadkowe osoby albo polecone już przez kogoś, i kiedy już stwierdzić że tem fryzjer/fryzjerka spełnił twoje wymagania to następnym razem zapisuj się tylko do tej samej. Jeśli nie to nie idź już do tej tylko do innej i tak do skutku.
      Innej metody nie ma. To samo z każdymi usługami, stosujesz polecone osoby lub firmy albo przypadkowe i wtedy się nacinasz.
      • Gość: fakt IP: *.wroclaw.mm.pl 25.12.10, 21:57
        Mowa jest strzyzeniu męskim, a nie budowie domu. Mezczyzna przychodzi do fryzjera po to, zeby skrocic wlosy. Taka usluga nie powinna stanowic problemu dla zadnego fryzjera i nie potrzeba tutaj zadnych polecen. Jesli fryzjer nie umie sprawnie skrocic wlosow, to nie jest fryzjerem.

        A juz odmowa udzielenia uslugi (niezaleznie z jakiego powodu) swiadczy jak najgorzej o uslugodawcy i znaczy, ze dana firma nie rozumie na czym polega swiadczenie uslug.
        • Gość: xy IP: *.toya.net.pl 26.12.10, 00:01
          > Mowa jest strzyzeniu męskim, a nie budowie domu. Mezczyzna przychodzi do fryzje
          > ra po to, zeby skrocic wlosy.

          takie podejście do tematu strzyżenia świadczy o totalnej ignorancji i braku znajomości zagadnienia - np. we Włoszech fryzjerzy są traktowani na równi z artystami a najlepsi z nich to prawdziwi celebryci, którzy nie tylko strzygą włosy ale też robią przy tej okazji prawdziwe szoł;

          nie twierdzę że w Polsce ma być identycznie, ale z pewnością nie można porównać strzyżenia włosów do prac inżynieryjnych, nie słyszałem o sytuacji w której ktoś przychodzi się ostrzyc z planem swojej wymarzonej fryzury, rozrysowanej w rzutach izometrycznych, nałożonym na krzywiznę czaszki (?)

          > A juz odmowa udzielenia uslugi (niezaleznie z jakiego powodu)

          no i znowu powtarzacie jak mantrę - a ja odpowiem ponownie, że wg. słów LODZERMENSHA nie odmówiono mu wykonania usługi tylko zaproponowano inny, najbliższy możliwy termin...
    • Gość: haha IP: *.wroclaw.mm.pl 25.12.10, 23:40
      Ciekawe jak szybko ta firma, by zbankrutowala, gdyby z takim podejsciem do klienta otworzyla "salon" w innym punkcie miasta niz market. Stawiam, ze w ogole nie potrafilaby pozyskac klientow ;)))

      Ale najbardziej ubawilo mnie stwierdzenie, ze klient byl niegrzeczny, bo sie spoznil do salonu fryzjerskiego :))))). Normalnie lepszego dowcipu dawno nie przeczytalem :)))))
      • Gość: xy IP: *.toya.net.pl 26.12.10, 00:03
        > Ale najbardziej ubawilo mnie stwierdzenie, ze klient byl niegrzeczny, bo sie sp
        > oznil do salonu fryzjerskiego :)))))

        a gdzie to wyczytałeś, czy mógłbyś wkleić dokładny cytat tego stwierdzenia ?
    • Gość: bimbo IP: 91.193.160.* 26.12.10, 00:27
      Jeden jęczy, że nie chcą go obciąć bo się spóźnił. Drugi pewnie by jęczał, że przyjechał punktualnie, śpieszy się np do pracy, a mimo to musi czekać, bo fryzjer kończy strzyżenie spóźnialskiego. Zamiast permanentnie się spóźniać, zmień salon na taki, który spóźnienia toleruje. Oni nie tolerują, a ty nie wiedzieć czemu się na nich uparłeś i próbujesz wymóc, żeby spóźnienia tolerowali.
      • Gość: fakt IP: *.wroclaw.mm.pl 26.12.10, 00:35
        Fakt, ale przynajmniej mozna sie dowiedziec, gdzie sie nie strzyc. A poza tym sama sytuacja jest zabawna. Facet umawia sie na konkretna godzine, bo mu widac zalezy na czasie. Przyjezdza pare minut pozniej, bo stal w korku (tego nie da sie przewidziec) a na miejscu dowiaduje sie, ze nie zostanie teraz przyjety, bo sie spoznil i ma przyjechac za godzine ;))))



        • Gość: xy IP: *.toya.net.pl 26.12.10, 00:45
          > Fakt, ale przynajmniej mozna sie dowiedziec, gdzie sie nie strzyc. A poza tym

          jeżeli wierzysz temu co jakiś frustrat wypisuje na forum, to tak !

          > sama sytuacja jest zabawna. Facet umawia sie na konkretna godzine, bo mu widac z
          > alezy na czasie. Przyjezdza pare minut pozniej, bo stal w korku (tego nie da si
          > e przewidziec) a na miejscu dowiaduje sie, ze nie zostanie teraz przyjety, bo s
          > ie spoznil i ma przyjechac za godzine ;))))

          dodajmy jeszcze, że facet jest najwyraźniej pozbawiony poczucia czasu, nie widzi że stoi w korku (gdyby widział ten korek, wystarczyłoby zadzwonić do fryzjera i przełożyć wizytę na trochę później) oraz zapomniał, że dzień przed świętami panuje przedświąteczna gorączka - w sklepach, punktach usługowych i oczywiście na drogach... na dodatek ma pretensje do całego świata i zamiast przyznać się do swojego błędu to wylewa żale na forum :))
          • Gość: fakt IP: *.wroclaw.mm.pl 26.12.10, 00:50
            Wierze w to, ze facet musial byc wkurzony i ulal swa zlosc na forum. Zreszta wcale mu sie nie dziwie. Fryzjerow jest w Łodzi jak psow i pomysl, ze klient ma dzwonic do fryzjera jadac samochodem do tegoz fryzjera (co zreszta byloby zlamaniem przepisow o ruchu drogowym) i informowac jasnie pana fryzjera, ze byc moze sie spozni, bo stoi w korku jest z gatunku absurdalnych.
            • Gość: xy IP: *.toya.net.pl 26.12.10, 12:59
              > Wierze w to, ze facet musial byc wkurzony i ulal swa zlosc na forum.

              no i co z tego że był wkurzony ? każdy czasami jest wkurzony - to normalna sprawa, ale uważam że jeżeli zależało mu koniecznie na ostrzyżeniu się dzień przed wigilią to powinien albo lepiej to zaplanować wcześniej albo schować swoje żale do kieszeni - no chyba że nie zależało mu na tej usłudze to wtedy trzeba było sobie darować stanie w korku; z każdej sytuacji jest jakieś wyjście

              > pomysl, ze klient ma dzwonic do fryzjera jadac samochodem do tegoz fryzjera (co zreszta byloby zlamaniem przepisow o ruchu drogowym);

              z tego co pisał to nie jechał tylko stał w korku... zresztą jak ja jestem gdzieś umówiony i widzę że nie wolę poinformować tę osobę wcześniej niż wystawić ją do wiatru; poza tym mógł na chwilę się zatrzymać i zadzwonić nie łamiąc przepisów - nie róbmy z niego jakiejś ofiary targanej ciągłymi przeciwnościami losu...
        • Gość: bimbo IP: 91.193.160.* 26.12.10, 01:30
          Gość portalu: fakt napisał(a):

          > Fakt, ale przynajmniej mozna sie dowiedziec, gdzie sie nie strzyc. A poza tym s
          > ama sytuacja jest zabawna. Facet umawia sie na konkretna godzine, bo mu widac z
          > alezy na czasie. Przyjezdza pare minut pozniej, bo stal w korku (tego nie da si
          > e przewidziec) a na miejscu dowiaduje sie, ze nie zostanie teraz przyjety, bo s
          > ie spoznil i ma przyjechac za godzine ;))))

          Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Przykładowo, fryzjer w ciągu dania ma umówionych 10 klientów z czego trzech, wzorem sfrustrowanego autora wątku, spóźnia się od 15 do 30 min. Burzy to całkowicie harmonogram strzyżeń, a co za tym idzie, punktualni klienci czują się jak frajerzy, których ma się głęboko w dupie.
          • Gość: harmonogram IP: *.wroclaw.mm.pl 26.12.10, 07:53
            No tak. Dylemat nie do pogodzenia dla fryzjera. Strzyc czy nie strzyc - oto jest pytanie ;)

            Harmonogram strzyżen zostal zaburzony i co tu zrobic? Ciezka sprawa ;))))

            Moze trzeba zmienic zawod i nie zakladac biznesu, jesli ktos nie potrafi zadbac o wszystkich klientow?
            • Gość: xy IP: *.toya.net.pl 26.12.10, 13:03
              > Moze trzeba zmienic zawod i nie zakladac biznesu, jesli ktos nie potrafi zadbac o wszystkich klientow?

              jak mawiają "jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził" - twierdzenie że ktokolwiek jest w stanie zadbać "o wszystkich klientów" jest pustym frazesem wziętym z podręcznika marketingu;
      • Gość: Ja IP: *.icpnet.pl 26.12.10, 00:36
        Jeden jęczy, że nie chcą go obciąć bo się spóźnił. Drugi pewnie by jęczał, że p
        > rzyjechał punktualnie, śpieszy się np do pracy, a mimo to musi czekać, bo fryzj
        > er kończy strzyżenie spóźnialskiego. Zamiast permanentnie się spóźniać, zmień s
        > alon na taki, który spóźnienia toleruje. Oni nie tolerują, a ty nie wiedzieć cz
        > emu się na nich uparłeś i próbujesz wymóc, żeby spóźnienia tolerowali.


        Jest jeszcze coś w biznesie co nazywa sie ludzkim podejściem do klienta.Bardzo ważna sprawa w firmach dla których dobro klienta jest najwazniejsze.W firmie opisanej przez klienta to dobro ma się w głębokim poważaniu.Czas zmienić zaklad fryzjerski na przyjazny klientowi.
        Nie wyobrażam sobie abym byla tak potraktowana w którymkolwiek zakładzie usługowym.Ale może w Łodzi to norma.Nie nauczyli się że KLIENT NASZ PAN!Ten spózniający sie też.
    • Gość: bareja IP: *.wroclaw.mm.pl 26.12.10, 08:14
      Jak sie to czyta to mam wrażenie, że Bareja mialby niezle pole do popisu i powstalaby kolejna wersja "Misia", tym razem o fryzjerach z marketu. U Barei też przykręcenie sztućców do stołu jest uzasadnione, bo przecież klient może zwinąć i nie będzie dla nastepnego klienta ;)

      W tym "salonie" fryzjerskim występuje takie samo podejscie do klienta.
      • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 09:35
        Nic mnie tak nie wkurza jak to, że przychodzę do fryzjera punktualnie, a okazuje się, że muszę czekać pól godziny, bo na fotelu jest ktoś, kto zajmuje moje miejsce i czas dla mnie zaplanowany.
        Takiego fryzjera niestety zmieniam, bo uważam, że nie szanuje on mojego czasu i mnie jako porządnego klienta. Nie wiem dlaczego ma mieć przede mną pierwszeństwo ktoś niezborny, niezorganizowany, arogancki i egocentryczny kto usprawiedliwia swoje niezgulstwo życiowe i chce żeby wszyscy je uznali i zaakceptowali, kto nie potrafi być elementarnie punktualny, skoro ja przestrzegam reguł przyjętych w cywilizowanym świecie. Amen.
        • Gość: hm IP: *.wroclaw.mm.pl 26.12.10, 10:11
          Nie wiem do jakiego fryzjera chodzisz, ale u wiekszosci fryzjerow nie ma zadnych zapisow godzinowych, tylko przychodzi sie do fryzjera i jest sie z marszu obsluzonym.

          Wspolczuje ci, ze musisz korzystac z takiego beznadziejnego zakladu fryzjerskiego, gdzie trzeba czekac az sie zostanie obsluzonym. Moze czas zmienic fryzjera?

          Czy moze w Łodzi fryzjer to usluga deficytowa i trzeba jak w PRL robic zapisy i czekac az laskawie jasnie pan fryzjer przyjmie cie. No dawno o czyms takim nie slyszalem.

          Łódź to dziwne miasto. Jakos malo pozytywnych informacji o tym miescie. No ale skoro zaklady fryzjerskie maja takie podejscie do klienta jak opisal autor watku, to nic dziwnego, ze i w innych aspektach niczego dobrego o tym miescie nie slychac.
          • Gość: GoGo IP: *.lh.pl 26.12.10, 10:28
            Gość portalu: hm napisał(a):
            > Nie wiem do jakiego fryzjera chodzisz, ale u wiekszosci fryzjerow nie ma zadnyc
            > h zapisow godzinowych, tylko przychodzi sie do fryzjera i jest sie z marszu obs
            > luzonym.

            ...więc wybieraj fryzjerów do których przychodzi się bez wcześniejszego umówienia i po problemie.
            • Gość: nie zabraknie IP: *.wroclaw.mm.pl 26.12.10, 10:55
              Umowienie sie na godzine to dodatkowa mozliwosc dla klienta, a nie grozba, ze nie zostanie sie obsluzonym jesli klient sie spozni.

              Ale moze w miescie Łodzi tego nie wiedza ;)
              • Gość: nie zabraknie IP: *.toya.net.pl 26.12.10, 13:07
                a nie, bo nie !

                ps. przestan zmieniac nicki trolu !
          • Gość: hm IP: *.toya.net.pl 26.12.10, 13:05
            Sluchaj facet przestan zmieniac nicki co chwila bo widac po twoim IP ze to ciagle ty...
          • Gość: x IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.10, 18:06
            Jak sobie we Wrocławiu odmyjecie syf z dworca PKP (syf AD 1945) to się będziesz mógł odzywać.
      • Gość: barej IP: *.toya.net.pl 26.12.10, 13:03
        a nie, wcale nie masz racji ! nie bo nie !
    • Gość: Robert IP: *.compute-1.amazonaws.com 26.12.10, 21:16
      Tchnie to gleboka komuna. W dodatku widac, ze owa firma w ogole nie poczuwa sie, ze potraktowali tego klienta po chamsku. Trudno przypuszczac, zeby te chamskie wpisy ublizajace autorowi watku, robil ktos inny niz pracownicy tej "firmy".

      Ja w kazdym razie dziekuje autorowi, bo przynajmniej wiem, zeby nie probowac nigdy korzystac z uslug takich wynalazkow jak "fryzjer markecie". Nie chcialbym nigdy byc potraktowany w zadnym punkcie uslugowy jak autor watku w tej "firmie".

      • Gość: Stefan IP: *.toya.net.pl 26.12.10, 21:34
        > Tchnie to gleboka komuna. W dodatku widac, ze owa firma w ogole nie poczuwa sie, ze potraktowali tego klienta po chamsku.

        Moim zdaniem, opinia jednego kolesia na temat sposobu funkcjonowania firmy obsługującej dziesiątki osób dziennie raczej nie stanowi podstawy do ferrowania wyroków na temat jakości usług jakiejkolwiek instytucji. Tym bardziej że koleś na własne życzenie stracił kolejkę. Tak naprawdę nie wiemy jak go potraktowano, ani co tam zaszło, ponieważ znamy tę opowieść tylko z ust jednej anonimowej osoby.

        > Trudno przypuszczac, zeby te chamskie wpisy ublizajace autorowi watku, robil ktos inny niz pracownicy tej "firmy".

        Twoja wypowiedź jest bardzo uogólniająca, ja czytając wątek nie natknąłem się na żadne chamskie wpisy - czy możesz je zacytować ? Poza tym odniosłem wrażenie że dyskusja toczyła się raczej wokół postawy życiowej tego klienta a nie jakości usług salonu - moim zdaniem Twój wniosek jest zupełnie nietrafiony i zbyt daleko idący.
        • Gość: no wlasnie IP: *.compute-1.amazonaws.com 26.12.10, 21:48
          Nie wiem o jakiej postawie zyciowej piszesz, ale wlasnie sprowadzania prawidlowej postawy klienta do uslugodawcy do jego postawy zyciowej jest chamstwem i swiadczy o prymitywizmie. Nic nie wiesz o tym czlowieku poza tym, ze jako klient poszedl do fryzjera i nie zostal ostrzyzony. Kolejki to byly w PRL a w warunkach konkurencji rynkowej uslugodawca powinien dbac o zadowolenie kazdego klienta. Rowniez spoznionego.

          Poza tym piszez z tego samego adresu IP jak "xy", "x" i innych ksywek, ktorego uzyl pracownik salonu Laufer, wiec przypuszczam, ze nim jestes.
          Moze zamiast domniewac jaka postawe zyciowa maja wasi klienci, warto zweryfikowac wasza postawe do klientow?
          • Gość: Stefan IP: *.toya.net.pl 26.12.10, 21:59
            > Nie wiem o jakiej postawie zyciowej piszesz, ale wlasnie sprowadzania prawidlowej postawy klienta do uslugodawcy do jego postawy zyciowej jest chamstwem i swiadczy o prymitywizmie.

            niestety nie zrozumiałem tego zdania

            > Nic nie wiesz o tym czlowieku

            ocena pewnego zachowania w konkretnej sytuacji nie jest równoznaczne z oceną człowieka - łapiesz różnicę ?

            > poza tym, ze jako klient poszedl do fryzjera i nie zostal ostrzyzony

            ...no i jeszcze poza tym, że się spóźnił na umówioną godzinę i odmówił przyjścia w najbliższym wolnym terminie, oraz jeszcze poza drobnym faktem, że zamiast załatwić sprawę z kierownikiem/właścicielem tej placówki postanowił opluć tę firmę w internecie

            > Poza tym piszez z tego samego adresu IP jak "xy", "x" i innych ksywek, ktorego
            > uzyl pracownik salonu Laufer, wiec przypuszczam, ze nim jestes.

            Właście oplułeś internetowego usługodawcę Toya, nazywając go pracownikiem salonu fryzjerskiego :)))

            > Moze zamiast domniewac jaka postawe zyciowa maja wasi klienci, warto zweryfikowac wasza postawe do klientow?

            Jaką postawę, czyi klienci ? Firmy Toya ? Pogubiłem się...
    • Gość: radzio IP: 46.20.71.* 26.12.10, 21:26
      Nie tylko, ze klient zostal chamsko potraktowany to na dodatek pracownicy firmy Laufer przy Pojezierskiej pokazuja swoj chamski poziom i swoje matolstwo tutaj na forum.

      Pozostaje jedynie zyczyc tej firmie, zeby blisko powstalo kilka innych salonow fryzjerskich, ktore beda zabiegaly o klienta i wtedy dotrze do nich na czym polega swiadczenie uslug.

      Na razie, dzieki temu watkowi, wiadomo, ze lepiej nie ryzkowac wizyta w tym salonie.
      • Gość: Stefan IP: *.toya.net.pl 26.12.10, 22:05
        Gość portalu: radzio napisał(a):
        > Nie tylko, ze klient zostal chamsko potraktowany to na dodatek pracownicy firmy Laufer przy Pojezierskiej pokazuja swoj chamski poziom i swoje matolstwo tutaj na forum.

        A jakie KONKRETNIE chamskie wypowiedzi masz na myśli i których pracowników (proszę z imienia i nazwiska skoro tak ich rozpoznałeś) ? Wyzywając pracowników salonu od matołów sam zachowujesz się po chamsku...

        > Na razie, dzieki temu watkowi, wiadomo, ze lepiej nie ryzkowac wizyta w tym salonie.

        Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że sam zamierzasz otworzyć tam zakład fryzjerski w okolicy i teraz prowadzisz nagonkę na swoją najbliższą konkurencję - sorry ale słowo Laufer pada na tym wątku kilkadziesiąt razy - czy nie jest to forma szykanowania jednej konkretnej firmy ?
        • Gość: wiola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.10, 15:49
          Dokładnie, jakiś zakompleksiony fryzjer robi na tym wątku antyreklamę dla salonu Laufer - w dodaktu nazywając jego pracowników matołami - żal !

          Możliwe też, że jest w tym jeszcze jakiś podtekst seksualny ? Facet zakochał się w ponętnej fryzjerce, umówił się na wizytę... ale zaspał i się spóźnił... no i dostał kosza biedaczek :) Teraz mści się na wszystkich pracownikach salonu wyzywając ich od ostatnich... twierdzi jeszcze że jak płaci to wymaga - LOL najwidoczniej jego wybranka z salonu Laufer znalazła sobie bardziej szczodrego adoratora !!! :D
          • Gość: psycholog IP: *.compute-1.amazonaws.com 27.12.10, 18:26
            Trzeba miec naprawde wąskie horyzonty, dużą wyobraźnie i być prymitywem, żeby na podstawie tego co napisal autor watku wysnuc takie wnioski. To sie nazywa tania psychologia.

            Raczej wyglada to na frustracje klienta, ktory poczul sie bezradny, bo mial pecha. Nie dosc, ze stal w korku i nie dojechal na czas do zakladu fryzjerskiego, to jeszcze fryzjer pokazal mu gdzie ma go i kazal mu przyjsc za godzine, bo sie "spoznil". Wiec ulal swa zlosc na forum i tyle.

            Mial facet pecha tego dnia, ale zaklad fryzjerski nie stanal na wysokosci zadania i takie sa fakty. A takie zasady jak "klient - nasz pan", "płace i wymagam" sa normalna postawa kazdego klienta wobec wszystkich uslugodawcow. To ze coraz wiecej uslugodawcow pokazuje, ze ma gdzies klientow, swiadczy o lekkim niedorozwoju rynku uslug w Polsce (a przynajmniej w Łodzi). A juz szczegolnie mozna naciac sie na sieciowe firmy oparte o zasade franczyzy, takie jak opisana.
    • Gość: gośc IP: *.toya.net.pl 19.02.12, 00:09
      Proponuję fryzjera w domu ,jest wygodniej dla klienta i pracuje również w weekendy;516-294-957
    • Gość: gośc IP: *.toya.net.pl 24.02.12, 08:48
      Polecam fryzjera w domu ,jest wygodnie dla klienta ,swoją pracę wykonuje z pasją i oddaniem miła i uśmiechnięta pani robi fryzury męskie i damskie ,usługi świadczy również w weekendy;516-294-957
    • 25.05.12, 11:02
      fajny stary wątek, usmiałem się po pachy, albo i nawet do łez ...
      współczuję ci kolego, bo masz straszne kompleksy i na kazdym kroku musisz udowadniac swoją
      wyzszosc, nawet w zakładzie fryzjerskim.
      postawa " jam klient , jam pan, moja forsa , moj kram" to przejaw totalnego buractwa, takiego do kwadratu. czy tego nie ucza na tych waszych MBA ?

      i wiesz, jak czytam te twoje wypociny to jesteś strasznie przewidywalny, ktos kto na co dzien pracuje "z klientem" myslę ze mógłby ci to potwierdzić.

      mam nadzieję , ze nie zarządzasz zadnym człowiekiem i nie jesteś niczyim szefem.

      drobna rada: przestań grać, zacznij zyć. Zycie jest tego warte.

      --
      --------------
    • Gość: Evita202@interia.e IP: *.toya.net.pl 31.07.12, 06:58
      Salon fryzjerski damsko- męski; Łódź ul. Krasickiego 4a tel .516 294 957
      Promocyjne ceny ; strzyżenie męskie 12 zł ,strzyżenie damskie 18
      Również dojazd do klienta.
    • Gość: fryzjarka IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 16.05.14, 18:14
      Jestem fryzjerką i wkurz nie takie gadanie że się spóżnilem i mnie nieprzyjeli, kurde no po to są zapisy żeby pilnować godziny jedni spóżnienie klienta powoduje obsuwe na cały dzień i nerwową sytuacje gdy przychodzi każdy kolejny klient który zamiast siadać na stołek musi przez takiego "klienta"czekać.Wiec zastanów się zanim następnym razem ponarzekasz i szanuj czyjąś pracę!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.