Dodaj do ulubionych

Co zrobiła uczelnia, by dać etat córce profesorki

IP: *.gos.lodz.pl 04.01.11, 07:21
Tradycje zawodowe w rodzinie powinny być podtrzymywane. Najlepszym przykładem prawnicy.
Obserwuj wątek
      • Gość: bb Re: Co zrobiła uczelnia, by dać etat córce profes IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 08:29
        przecież na uczelniach, zwłaszcza artystycznych to norma - na wydziałach konserwacji dzieł sztuki córek profesor cała masa na etatach a że profesorom przypadają największe zlecenia to wiadomo kto na tym zyskuje - rodzinny bizness za kasę podatnika. ja znam sześć przypadków gdzie dziwnym trafem niekoniecznie najzdolniejsi dostali etat na wydziale. niekoniecznie najzdolniejsi ale za to z odpowiednim rodowodem
    • Gość: ctr Powszechnie spotykany standard w budżetówce IP: 212.191.68.* 04.01.11, 09:01
      Powszechnie spotykany standard w budżetówce - jeśli ktoś starał się o pracę w UMŁ, Wojewódzkim, Marszałkowskim, w ARiMR, na UŁ, w PŁ, gdziekolwiek w sferze budżetowej, to wie, że w większości przypadków konkursy są ustawiane, a kandydaci nieraz są zwyczajnie zbywani przez szanowne komicje.
      Gdyby NIK podjęła rzetelną kontrolę procedur zatrudnień, okazałoby się, jak to wszystko funkcjonuje.
      Ale nie podejmie, instytucja publiczna w końcu.
      Zaprezentowana przez GW sprawa, to wierzchołek góry lodowej.
      • dixtar74 Re: Powszechnie spotykany standard w budżetówce 04.01.11, 10:56
        NIK nie podejmie rzetelnej procedury sprawdzania czegokolwiek, bo tam też sami znajomi. Jak nie wierzysz, przyjacielu, spróbuj napisać skargę do odpowiedniej (ze względu na miejsce) Delegatury i opisz w niej nieprawidłowości dotyczącepaństwowej instytucji, a za trzy tygodnie dostaniesz odpowiedź, że Delegatura "odmawia wszczęcia postępowania, ze względu na pełne zaangażowanie w kontrole planowe".
        Jeśli natomiast skarga dotyczyć będzie prywatnej inicjatywy, w stylu wytwórnia worków na śmieci, albo budka z piwem - o tak! Wtedy możesz liczyć na NIK:)
      • Gość: J.J-P. Re: Powszechnie spotykany standard w budżetówce IP: *.icpnet.pl 04.01.11, 17:55
        Jest jeden uniwersalny sposób rozwiązania tego problemu. Szybki i skuteczny.
        Zabrać kasę, prywatyzować. Studia muszą być w pełni płatne, to biznes. Wiedza kosztuje.
        Mniej państwa, a więcej obywateli.
        ====
        Panie profesorki mogą grać na ulicy (wykupią placowe i mogą grać byle nie za głośno) , zapłacą podatek od działalności usługowej i będzie ok.
        Przynajmniej nie będą narzekały na niskie płace, a Rostowski zamiast wydatków będzie miał dochody do budżetu i z podatków i z wynajmu budynków UŁ.
        =====
        Chiałem zawołać "Boże widzisz i nie grzmisz", ale ten nepotyzm właśnie z Rzymu przylazł.
    • Gość: muzyk Okiem muzyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 10:39
      Znam Rektora i nie jestem zaskoczona, iż w AM dzieją się tego typu rzeczy. Profesor nie był prawym człowiekiem na długo, zanim został rektorem. Nazywanie uczciwych profesorów (których na szczęscie w tej uczelni jeszcze nie brakuje) "donosicielami" - bo mieli odwagę głośno nazwać niesprawiedliwość niesprawiedliwością - uważam za świństwo. W takiej sytuacji media tymbardziej powinny się przyjrzeć, co dzieje sie w tej uczelni.
      Nie dziwi mnie, iż rodzinne tradycje przekazywane są np w rodzinach lekarzy - ich dzieci mają szansę wczesego, bliższego kontaktu z "mistrzami" i trzeba przyznać iż często są to niezwykle oddanie, świetni fachowcy. Trochę inaczej jest w rodzinie muzyków, gdzie talent i umiejętności mogę zweryfiować np. konkursy, a zwłaszcza te międzynarodowe, gdzie jest większa szansa na niezawisły wynik jury.
      • Gość: obserwator Re: Okiem muzyka IP: *.amuz.lodz.pl 04.01.11, 11:35
        Ja również znam Pana Rektora Akademii Muzycznej od ponad 30 lat i całkowicie niezgadzam się z tą oszczerczą wypowiedzią. Wi8em, że bezinteresownie pomógł wielu ludziom. Ponieważ dobro studenta jest dla niego najważniejsze, dba o to by zajęcia odbywały się w sposób profesjonalny i systematyczny i tego samego wymaga od nauczycieli co nie zawsze spotyka się z pełną akceptacja środowiska wykładowców . A wracając do zatrudniania nowych pracowników zadaję pytanie czy uczciwe było dawne zatrudnianie poza konkursem niezdolnych osób ? (po sąsiedzku!)
      • olias Re: Okiem muzyka 04.01.11, 17:47
        zastanów się co ty p...? Przecież to jest filozofia Kalego.
        Jeśli dziecko lekarza mając w domu LEPSZE warunki życia, LEPSZE (jeśli) wzorce potrzebuje później nielegalnych i nieetycznych metod by wygrać konkurencję z GORSZYM dzieckiem a ty to usprawiedliwiasz posługując się niemal protokołami norymberskimi ...
        może powinniśmy już dać sobie spokoj z tą Polską? komu ona potrzebna?
      • Gość: To Re: Co zrobiła uczelnia, by dać etat córce profes IP: *.evv.wideopenwest.com 04.01.11, 23:50
        W 1996 roku ukonczylem Akademie Medyczna w gornych 15 % absolwentow.
        Ubiegalem sie o rezydenture w specjalizacji lekarza rodzinnego w Centrum Ksztalcenia Podyplomowego.
        W pazdzierniku 1996 poszedlem zlozyc podanie, ktore nie zostalo przyjete.
        Pani sekretarka zapisala mnie na liste chetnych i poinformowala, ze w grudniu bedzie egzamin kwalifikacyjny.
        Zostane o terminie powiadomiony telefonicznie i listownie.
        Trzymajac "reke na pulsie" w listopadzie jeszcze raz pojawilem sie aby nie zostac pominietym.
        Zostalem powiadomiony, ze konkurs juz zostal rozstrzygniety i egzaminu nie bedzie bo wszystkie 10 miejsc jest zajetych.

        Tak jest w polskiej medycynie, nie kwalifikacje i umiejetnosci decyduja o rozpoczeciu specjalizacji ale znajomosci.
        Bez szansy rozpoczecia specjalizacji nawet zdolni mlodzi lekarze nie sa w stanie sie wykazac.
        I oto chodzi, bo po co robic konjurencje protegowanym mafii odrynatorsko-profesorskiej.
    • Gość: siem Tak jest w każdej Akademii Muzycznej w Polsce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 10:59
      Nie znam akademii muzycznej, w której asystenci byliby zawsze uczciwie przyjmowani do pracy. Chwali się im, że w ogóle ogłosili konkurs (choć powinna to być normalka)!! Bo najczęściej tylko dla formalności synalek/córeczka składa wniosek o zatrudnienie we wrześniu i na następnej radzie wydziału jest już zatrudniony/a. Inna praktyka to np. ogłoszenie konkursu w wakacje, kiedy nie ma nikogo w uczelniach lub pod koniec września, żeby było jak najmniej czasu na przygotowanie...
      Nepotyzm, był, jest i będzie!! I można by liczyć na to, że zniknie jak ci nieuczciwi profesorkowie już odejdą od władzy, ale to właśnie i niestety ich dzieciaczki przejmą pałeczkę i wychowani w tym duchu zatrudnią swoje potomstwo... tragedia...
      • Gość: rtyj Re: Tak jest w każdej Akademii Muzycznej w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 09:30
        > Nie znam akademii muzycznej, w której asystenci byliby zawsze uczciwie przyjmow
        > ani do pracy. Chwali się im, że w ogóle ogłosili konkurs (choć powinna to być n
        > ormalka)

        uczelnie artystyczne to wylęgarnia bezrobotnych i często jedyną szansą zaistnienia w zawodzie jest zostanie na uczelni a jako że rodzic profesor jest w stanie to umożliwić toteż nie ma oporów na wysłanie dziecka do takiej uczelni. Suma summarum tak tworzy się błędne koło na tych uczelniach które winny żyć sztuką a żyją wilczym prawem stada i tworzeniem złudzen absolwentom jaki to oni elitarny zawód uprawiają. Studia w Polsce powinny być płatne lub kredytowane z możliwością odpracowania kosztów poniesionych na naukę. Trudno - niesprawiedliwe wzgl tych co studia pokończyli za darmo ale widać jakie patologie się potworzyły i utrzymywanie tego stanu jest bez sensu
    • Gość: prokurator Co zrobiła uczelnia, by dać etat córce profesorki IP: *.159.16.3.static.crowley.pl 04.01.11, 13:58
      Jak dla mnie, tą sprawą powinna zająć się prokuratura. Jakie sa prawdziwe kulisy tej oburzającej sprawy? Warto wyjaśnić! Powinno być to nauczką i przestrogą dla wszystkich nepotystów! Pani kierownik katedry powinna zostać zdymisjonowana. Niech sama weźmie udział w prawdziwym, obikektywnym konkursie na stanowisko kierownika. Przekonamy się wtedy jakie ma naprawdę komptencje!
    • decisive akademickie swinie.... 04.01.11, 14:06
      stara zasada !!!!!!1 rozpieszczona coreczka czy synek profesora zawsze musi zostac wyrozniony inaczej bedzie problem i afera!!!!!!!!!! Sprawiedliwosci na wyzszych uzelniach nie ma zadnych nauczyciele akaddemiccy w polsce sa klamcami oszustami i czesto zwyklymi chamami!!!!!!!!!!!!!!!
      --
      ------------------------------------------------------
      Willing to Protect and Secure my country by any means necessary!!!
    • Gość: ada Co zrobiła uczelnia, by dać etat córce profesorki IP: *.bb.online.no 04.01.11, 14:58
      Brakuje slow zeby wyrazic moje oburzenie. Wierzyc sie nie chce, ze takie jawne oszustwo moglo miec miejsce "w bialy dzien", na oczach innych. protestujacy i domagajacy sie sprawiedliwosci zostali obrazeni przez nazwanie ich donosicielami. Rektor chce ich nazwisk zeby w pierwszej kolejnosci wywalic z uczelni i miec miejsce dla swoich znajomkow.
      Zenada. Nie wiem jak paniom, ktore bez wstydu zalatwiaja swoje sprawy na uczelni udaje sie patrzec swoim wspolpracownikom w oczy. Mam nadzieje, ze sprawa zakonczy sie sprawiedliwie. Jesli dla coreczki wyniki konkursu wypadly niepomyslnie (tego pierwszego, drugiego wcale nie powinno byc), byli tacy dla ktorych konkurs byl rozstrzygniety i tylko ten powinien byc brany pod uwage. Wstyd i zenada.
    • Gość: zorro wstyd IP: 193.111.166.* 04.01.11, 15:43
      Pani dziekan Agato J, czy Pani nie wstyd?
      Jak można się tak zaprzedać?
      Jak można tak służyć kłamstwu?
      Żal mi pani.
      Gra Pani w tej samej drużynie co pan rektor AM (celowo piszę to z małej litery).
      Osiągnęła pani ten sam poziom.
      Gratuluję...

      A panu rektorowi chcialbym tylko zadedykowac stare polskie przyslowie: kto mieczem wojuje od miecza ginie...
      • Gość: zorro Re: Co zrobiła uczelnia, by dać etat córce profes IP: 193.111.166.* 04.01.11, 16:04
        To żadne usprawiedliwienie, że gdzieś jest podobnie.
        To po co ścigać np morderców, tyle morderstw na świecie....
        Co Wy wypisujecie?
        Przecież takie słowa to jawne przyzwolenie na tego typu praktyki.
        To, że jest tak również na innych uczelniach ma być usprawiedliwieniem i powodem przemilczenia tego co sie dzieje w Akademii Muzycznej w Łodzi???
        Dziękuję Dziennikarzowi Panu Marcinowi Markowskiemu, że podjął ten temat.
        A Was, którzy piszecie takie słowa, jest mi żal, bo już nie odróżniacie dobra od zła.
    • Gość: hehe Potraficie? IP: *.toya.net.pl 04.01.11, 16:38
      Podać jakis przykład żeby dziecko profesora przegrało taki konkurs? Wszędzie tak jest, w akademiach medycznych, na wydziałach prawa, w klinikach szpitalnych... Więc czemu najeżdżać na biedną skrzypaczkę vilolinistkę?
    • aaa202 Przykro to stwierdzić, 04.01.11, 16:53
      ale konkursy na stanowiska na wyższych uczelniach często (przewaznie?, zawsze?) tak wyglądają.
      Jednej asystenciny się czepiły. Takich akcji w Polsce co roku są tysiące. Wyśrubowane /specyficzne kryteria (które spełnia tylko naszak) i pozorne upublicznienie wiadomości o konkursie (na 17 stronie aktualności w zakładce "nieważne", obok gaśnicy na półpiętrze wyjścia ewakuacyjnego) z reguły wystarczą, żeby do konkursu stanął tylko naszak. Popatrzcie po kadrach na uniwersytetach - większość z nich kończyła studia, doktoryzowała się, płaszczyła tyłek do habilitacji i po niej na TEJ SAMEJ uczelni.
      Zakaz podejmowania pracy na macierzystej uczelni też tego nie zmieni, tylko zacieśni stosunki międzyludzkie: "weź mojego, ja wezmę twojego, za dwa lata się wymienimy i w końcu będzie normalnie".
      Kto nie chce skarleć etycznie i intelektualnie powinien trzymać się z dala od uczelni, bo procedura rekrutacji kadr jest tylko jednym z wielu zabetonowanych schematów postępowania.
      • Gość: doktor Masz w 100% rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.11, 21:34
        Najgorsze w tym wszystkim jest to, że przez uczelnie przechodzi cała przyszła polska inteligencja i oni już na wstępie swojego życia zawodowego są demoralizowani, obserwując panujące tam porządki. Uczą się od swoich "autorytetów", jak należy postępować w życiu, żeby osiągnąć sukces. Zawsze porównywałem polskie uczelnie do szpitala psychiatrycznego, w którym chorzy leczą zdrowych. Sam po zrobieniu doktoratu w UWr wyniosłem się z tego burdelu i teraz ze wstrętem myślę, że mógłbym pracować na jakiejkolwiek polskiej uczelni.
        • Gość: rrr Re: Masz w 100% rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 09:23
          > Najgorsze w tym wszystkim jest to, że przez uczelnie przechodzi cała przyszła p
          > olska inteligencja i oni już na wstępie swojego życia zawodowego są demoralizow
          > ani, obserwując panujące tam porządki. Uczą się od swoich "autorytetów", jak na
          > leży postępować w życiu, żeby osiągnąć sukces. Zawsze porównywałem polskie ucze
          > lnie do szpitala psychiatrycznego, w którym chorzy leczą zdrowych. Sam po zrobi
          > eniu doktoratu w UWr wyniosłem się z tego burdelu i teraz ze wstrętem myślę, że
          > mógłbym pracować na jakiejkolwiek polskiej uczelni.

          najgorsze jest to ze polska to taki kraj w którym podatnik zachowuje się jak frajer i funduje takim jak ty darmowe studia. Studia 1 stopnia powinny być płatne - doktoraty dla najlepszych darmowe - dla mniej ambitnych a chcących - płatne. Habilitacja jest ostatnim stopniem pracy naukowej tak naprawdę is tnowia przepustkę do lepszego swiata - ergo dlatego na tym poziomie jest tyle szlabanów i układów Doktorat to przeciez w Polsce dziadostwo. profesury to już inna bajka.
          nie mógłbyś pracować w polskiej uczelni? ja też chyba nie wiec zezygnowałem z doktoratu bo do niczego innego nie byłby mi chyba potrzebny oprócz wątpliwego podbudowywania autorytetu tytułem dr przed maluczkimi.
          Stosunki na polskich uczelniach to bizancjum lub feudalizm jak kto woli. istnieje system danin i lenna . oraz tzw dziedziny - włąśnie klayny rodzinne okupujące daną działkę uczelni a najczęściej z jakimś okołouczelnianym biznesem na boku. biznes polega na tym że zlecenia otrzymuje się z zewnatrz a realizuje się je przy pomocy bazy naukowej na uczelni. stąd te szybki doktoraty profesorskich dzieci, ich badania na których nie stać innych, stypendia naukowe w renomowanych ośrodkach które są tak naprawdę nieosiagalne dla niektórych doktorantów itd..
          osoba utalentowana i tak się wybije ale jakimś trfem najwięcej wybija się miernot powiązanych z kadrą naukową w postaci rodziny, kolesi.
          • Gość: doktor Re: Masz w 100% rację IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.11, 14:25
            Gość portalu: rrr napisał(a):

            > najgorsze jest to ze polska to taki kraj w którym podatnik zachowuje się jak fr
            > ajer i funduje takim jak ty darmowe studia.

            Pracuję na zagranicznej uczelni i wnoszę do nauki więcej, niż byłbym w stanie zrobić na najlepszej polskiej uczelni. Polska mentalność jest taka, że tu się tłamsi tych, którzy się wybijają, u mnie przeciwnie - panuje życzliwość i współpraca. Radzę się zastanowić, czy studia doktoranckie mają służyć kształceniu osób, którzy resztę życia spędzą uprawiając naukę, czy takich, którzy będą uprawiać co najwyżej nepotyzm. A także czyja to jest wina, że najlepsi naukowcy wyjeżdżają z Polski, a dopiero potem kierować oskarżenia. A przede wszystkim polecam nauczyć się poprawnie pisać, bo to jest warunek niezbędny, żeby w ogóle zacząć myśleć o doktoracie.
      • iluminacja256 Re: Przykro to stwierdzić, 05.01.11, 11:19
        >Kto nie chce skarleć etycznie i intelektualnie powinien trzymać się z dala od uczelni, bo >procedura rekrutacji kadr jest tylko jednym z wielu zabetonowanych schematów >postępowania.


        Jest coś cholernie smutnego i prawdziwego w tym co piszesz... Niektórzy "profesorzy" z mojej uczleni zafundowali mi w ciągu ostatniego dwulecia taki pokaz etycznego błota, że po dziś trudno mi w to uwierzyć. Nie intelektualnego, ale etycznego właśnie...I szczerze mówiąc, wydaje mi się , ze walka z takimi zachowaniami, jest jak walka z wiatrakami, skoro dziakanami są dziekani po wyrokach sądowych za plagiaty, to kto w ogóle zwróci uwagę na mneijsze świństwa i swiństweka?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka