• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Łódzki opatrunek w trzy minuty zahamuje krwawienie Dodaj do ulubionych

  • IP: *.toya.net.pl 03.08.11, 23:57
    Super!!!!
    I to się nadaje jako news na całą Polskę na pierwszą stronę portalu Gazeta.pl.
    Zaawansowany formularz
    • Gość: nixson IP: *.astral.lodz.pl 04.08.11, 00:46
      Takie wiadmosci Cieszą i takie powiny byc jako news w polsce a nie non stop Smoleńsk....
      • Gość: jan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.11, 05:25
        gdzie i przez kogo będzie to produkowane?
    • 04.08.11, 14:13
      i to ma być szybko?
      • Gość: bz IP: 193.201.133.* 04.08.11, 15:03
        To strasznie szybko. Tamuje SZYBKIE krawienie, a wiec powazna rane. Po 3 minutach juz nie krwawisz. Przy normalnym opatrunku krwawisz przez bardzo dlugi czas dopoki samo sie nie zagoi.
      • Gość: Kuba IP: *.internetia.net.pl 04.08.11, 18:23
        Wydaje mi się, że tak. Szczególnie, że tak czy owak stosuje się wszelkiego rodzaju uciski. W przypadku ciężkich ran nie zostawia się tylko opatrunku i czeka trzy minuty, na pewno to tak nie działa. I chyba lepiej używać czegoś takiego niż zwykłej szmatki, która wchłonie krew, a później i tak nie ma z niej większego pożytku.
      • Gość: gosc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.11, 18:46
        przetnij sobie udo (dosc gleboko - kolo 2,5cm minimum) i zatamuj to w 3 minuty przy uzyciu plasterka :]
    • Gość: Krociech IP: *.abaks.pl 04.08.11, 14:43
      - takie napryskiwane, bardzo szybko tamowały krwawienie - co się z nimi stało?
      • Gość: bz IP: 193.201.133.* 04.08.11, 15:02
        Tu chodzi o szybkie, mocne krawienie a nie o jakas wywrotke na rowerze i zadrapana skore
    • Gość: z IP: *.um.warszawa.pl 04.08.11, 15:02
      gratulacje dla badaczy, kiedy to będzie dostępne w aptekach?
    • 04.08.11, 15:14
      Może wreszcie jakaś pierwsza polska firma zdobędzie robi światowy sukces gospodarczy i przestaniemy sie kojarzyć jedynie z wódką... ;)
      • 04.08.11, 15:49
        Alez oczywiscie ze nie. Polaczki pierw sie przechwalaja wtedy zydzi i amerykanie patentuja a potem Poaczki znowu placza ze zydy zle i ze ktos im cos ukradl a potem kupuja plastry na bazie wlasneggo pomyslu od amerykanskich firm. Cwok zawsze bedzie cwok.
    • Gość: xo IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.11, 15:32
      wspomniane testy na zwierzętach ? Musiały być one przecież jakoś doprowadzone do krwawienia .....
      • Gość: lenny IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.08.11, 15:36
        A na czym mieli testować, na kamieniach? Puknij się w głowę obrońco zwierząt, gdyby nie testy na zwierzętach to dalej byśmy na ospę umierali (choć swoją drogą i tak umieram teraz na inne choroby).
        • Gość: marlena IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.08.11, 15:41
          A jeśli chodzi o niedźwiedzie to polecam: mini powieść
      • Gość: maxxi IP: 173.233.223.* 04.08.11, 16:47
        W laboratoriach medycznych na swiecie morduje sie co roku miliony zwierzat - poczawszy od myszy i szczurow, a zakonczywszy na kotach, psach, resusach i (blizszych czlowiekowi) szympansach. I faktycznie tylko niektore z tych (okrutnych zazwyczaj)
        eksperymentow wnosza jakakolwiek "nowa wartosc"!
        • Gość: lenny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.11, 17:41
          Gdyby wszystkie eksperymenty przynosiły nową wartość to nie byłby potrzebne, taka jest już natura eksperymentów.
          • 05.08.11, 00:05
            Większość z nich z samego założenia nie jest do niczego potrzebna. Może jedynie do tego, żeby placówka wykazała, że coś robi i nie można przestać jej dotować ani tym bardziej zamknąć. A większość z tych, która jest potrzebna, bo jest częścią badań mających wykazać coś konkretnego, sensownego i z góry zaplanowanego spokojnie można wykonać in-vitro albo w sposób humanitarny, np stosując środki znieczulające i łagodzące stres zwierzęcia. Tylko po co ładować się w dodatkowe koszty skoro to tylko głupie zwierzę? Nawet jak ten dodatkowy koszt to najwyżej o jakis ułamek procenta zmniejszyłby zyski koncernów medycznych.
            • Gość: lenny IP: *.ssp.dialog.net.pl 05.08.11, 08:27
              I tu się zgodzę, że pewnie w niektórch przypadkach robi się eksperymenty tylko po to żeby je zrobić, ale to zdaje się nie dotyczy opisywanych w tym artykule. Ale fakt jest faktem, że jest spora grupa doktoryzowanych nieudaczników życiowych na naszych uczelniach, którzy przecież muszą z czegoś żyć.
              Co do środków antystersowych itp, to nie nie znam się na tym, ale być może mogłyby mieć wpływ na wyniki eksperymentów, a tym samym czynić je bezwartoścoiwymi, i wtedy już na pewno zupełnie niepotrzebnymi.
              • 05.08.11, 16:52
                Środki antystresowe, znieczulające, czy humanitarne formy pozbawiania zwierzęcia życia, np poprzez przedawkowanie środków nasennych mogłyby ewentualnie zaburzyć badania nad układem nerwowym. Ale też nie wszystkie, bo to zależy co badacz konkretnie chce sprawdzić. Problemem też jest bezsensowne powtarzanie tych samych eksperymentów. Naukowcy z USA coś tam zrobią, to ci z PL muszą zrobić to samo. A potem jeszcze raz studenci na ćwiczeniach. Był taki projekt, żeby zrobić jakiś centralny rejestr wszystkich eksperymentów jakie kiedykolwiek odbyły się na zwierzętach, wraz ze szczegółowymi opisami, itp. Nie wiem czy coś z tego wyszło, bo placówki badawcze niechętnie ze sobą współpracują.

                No i jeszcze ja bym do tego wszystkiego dodała komercyjną zasadność danych eksperymentów. Czy jest sens opracowywać coś co już zostało opracowane i nawet jak jest nieco gorszej jakości, to może być duży kłopot z wykopaniem tego czegoś z rynku? Czy badacze będą mieli kasę na opłacenie patentów we wszystkich zakątkach świata? Czy będą mieć kasę na działania marketingowe, żeby w ogóle sprzedać komuś swój produkt? Czy zyski z ewentualnej sprzedaży pokryją nakłady wydane na jego opracowanie, wytworzenie i wypromowanie? Jak nie to mamy klasyczną sztukę dla sztuki, która nikomu de facto potrzeba nie była.
                • Gość: Pipi IP: *.cinipac.net 19.08.11, 18:04
                  Jak zwykle komentarz treści j/w nie pozostanie bez odpowiedzi.
                • Gość: zzz IP: *.cable.mindspring.com 19.08.11, 20:54
                  A może uznać, że medycyna poszła już tak daleko, że dalsze badania nie mają sensu? A może znieść prawo patentowe, niech wszystkie badania będą "w czynie społecznym"?

                  Jasne ze może i część eksperymentów nie jest potrzebna, tak jak korupcja, niestety jest, ale na ile i za ile można ją wyeliminować. A co do rozterek moralnych to pomyśl, że może to komuś bliskiemu uratować życie.
        • Gość: elo IP: *.play-internet.pl 04.08.11, 19:51
          no cóż zanim pozwolą na testy kliniczne na człowieku lepiej zorientować się jak reaguje na to inny organizm ssaczy. Myszki i szczury są tanie, można je trzymać w dużych ilościach [mnogość próby] i nie żyją długo.

          Wiesz jak bardzo ci żal tych wszystkich zwierząt to może podpisz jakiś dokument, że zgadasz się na testy nowych leków, medykamentów, sposobów leczenia [tak te ze wszczepieniem komórek rakowych też] aaaaa i zawołaj wszystkich swoich znajomych dzielących podobne zamiłowania. Naprawdę przysłużycie się gatunkowi ludzkiemu lepie niż te zwierzątka! I ile ich ocalicie!
      • 04.08.11, 23:57
        A jak miały wyglądać testy na zwierzętach, zwłaszcza krwawe? Tak jak wszystkie. Na żywca, bez znieczulenia, zadając tym zwierzakom niewyobrażalny ból i cierpienie. A to wszystko dla mamony.
        • Gość: pepe IP: *.mnc.pl 19.08.11, 11:20
          to wszystko dla twojego bezpieczeństwa i ratowania życia tobie i twoim bliskim baranie...ograniczenie niektórych ludzi jest przerażające...
        • 20.08.11, 01:37
          Brali taką myszkę, szczura albo królika. Następnie, posługując się zardzewiałym toporem, z szaleńczym śmiechem przecinali jego ciałko na pół, z charakterystycznym odgłosem przecinanych tkanek i bryzgającej krwi. Zwierzątko przez ułamek sekundy wydawało z siebie żałosny pisk i wówczas, łamiąc jego kostki i zadając mu jeszcze większy ból opatrywano taką połowę bryzgającego krwią truchła i liczono sekundy, aż posoka przestanie płynąć.

          Buahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha!!!
    • 04.08.11, 16:31
      Brawo Panie Andrzeju(doktorze M.) ,Ziemia Obiecana XXI w. w srebrnej łyżeczce jest więcej warta niż wszystkie skarby Świata....
    • Gość: Anonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.11, 16:47
      Widać, że autor nie wie o czym pisze... Proszę wpisać sobie na YouTube hasło "quickclot'... Niestety armia amerykańska ma to od dawna i nawet można kupić w Polsce :]
      • Gość: bbaa IP: *.adsl.inetia.pl 04.08.11, 21:42
        Ale po co kupować zagraniczne, jak można polskie.
      • Gość: zdzisuaf IP: *.tzmo.com.pl 08.08.11, 09:04
        Kupić w Polsce można, ale 10 razy drożej... Poza tym amerykański opatrunek owszem hamuje krwawienie tak jak ten polski, ale nie ma działania antybakteryjnego w przeciwieństwie do polskiego wyrobu. Ten opatrunek jest przykładem, że nie wszystko co zagraniczne jest lepsze :)
    • Gość: jj IP: 195.116.80.* 04.08.11, 17:42
      innowacja, masturbacja, rozwój :) pozdrowienia dla Tricomed i całej wspaniałej grupy kapitałowej TZMO
    • 04.08.11, 18:35
      ... bo gdy sie go zdejmuje to razem ze skora. ;-)
    • Gość: y IP: *.astral.lodz.pl 04.08.11, 18:46
      wojsko, sluzby... a prosty czlowiek niech sie wykrwawia...
      • Gość: trolizmus IP: 2.24.246.* 19.08.11, 13:11
        otoz to :)
        a dla cywili to nie laska?
    • 04.08.11, 19:25
      wartości jakiemuś zagranicznemu koncernowi, zgodnie z ideologią gospodarczą realizowaną w Polsce od około 20 lat...
      • Gość: Montezuma IP: *.com-promis.3s.pl 19.08.11, 21:05
        Tak,od razu też o tym pomyślałem
    • Gość: elo IP: *.play-internet.pl 04.08.11, 19:58
      No dobra jak ktoś tutaj wspomniał w czym to jest lepsze od 'quickclot' skoro tamten też hamuje mocne krwawienia?

      Ta sama zasada działania - odessanie wody z limfy i zatężenie trombiny? Bo tamto śmierdzi mi skrobią modyfikowaną na kilometr [czyli taka podpaska, pielucha w proszku] a czym się wyróżnia ten 'nasz' produkt?
    • 19.08.11, 11:10
      brawo!
    • Gość: luki349 IP: *.play-internet.pl 19.08.11, 16:13
      takie eksperymenty są prowadzone w myśli bardzo prostej idei "muszę zginąć miliony, aby miliardy mogły się narodzić", poza tym istnieje możliwość zgłoszenia się na ochotnika do takich testów
      (co tam trochę blizn i bólu - pod warunkiem, że wszystko pójdzie według założeń, a jak nie pójdzie to poświęcenie własnego życia w celu poprawienia życia reszty ludzkości nie brzmi tak źle prawda ? ;>
      No gdyby to była prawda to zwierzęta by były niepotrzebne, bo zasadniczo mogą reagować inaczej niż ludzie na pewne preparaty)
    • Gość: Mordred IP: *.itsa.net.pl 19.08.11, 16:24
      Miejmy nadzieję, że to będzie pierwszy z serii polskich wynalazków, które wyniosą Polskę i polskich wynalazców na należne im w świecie miejsce. Bo do tej pory, na wspaniałych polskich wynalazkach pieniądze robili obcy, a sława przypadała innym. Tak trzymać i nie poddawać się.
    • Gość: Jajo IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.11, 18:49
      Amerykanie od lat maja proszek, który sypie się do rany i który potrafi w pewnych przypadkach zatamować nawet krwawienie z tętnicy udowej.
      • Gość: radi IP: *.pz1-nat.espol.com.pl 19.08.11, 23:04
        Opatrunek QuikClot ACS....jest nawet taka scena w filmie"tozsamosc bourna"
    • Gość: przechodniu IP: *.krawarkon.pl 19.08.11, 22:36
    • Gość: radi IP: *.pz1-nat.espol.com.pl 19.08.11, 23:02
      juz jest cos takiego...zadna nowosc..,"Opatrunek QuikClot ACS"
    • Gość: nick IP: 81.210.61.* 19.08.11, 23:03
      ciekawe czy testowali to na "żywca" na tych zwierzętach? hmmm?
    • Gość: prawnik IP: *.adsl.inetia.pl 20.08.11, 07:48
      Chyba nie macie racji:( , żołnierze amerykańscy mają takie opatrunki od lat. Sam rozmawiałem na targach w Poznaniu z dystrybutorem takiego opatrunku i miałem go w ręce. Cholernie drogi, lecz skuteczny. W zetknięciu z krwią tworzy skrzep, ale równocześnie wzrasta jego temperatura. Dlatego nie wolno go używać na np. mokre ciało bo może spowodować oparzenie. Ale z tego co mi wiadomo , jest standardowym opatrunkiem w USA i wielu żołnierzom uratował życia
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.