Dodaj do ulubionych

Rzeczywistość równoległa

IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.11.11, 21:14
Albo galopujący popis bezczelności. Koń by się uśmiał:
lodz.naszemiasto.pl/artykul/1151449,inteligentne-skrzyzowania-w-lodzi,id,t.html?kategoria=660#6878e2a7e19f3aa3,1,3,60
Edytor zaawansowany
  • Gość: barnaba IP: *.lodz.msk.pl 07.11.11, 22:30
    "Rok 1984"
    Przydział czekolady zwiększono do 25 gramów.
  • Gość: a IP: *.toya.net.pl 07.11.11, 22:32
    ...że prasa kupuje to pyerdolenie bez mrugnięcia.
  • Gość: Jerzy D IP: *.toya.net.pl 07.11.11, 22:32
    Tak, to jest najśmieszniejsze.
  • Gość: . IP: *.retsat1.com.pl 07.11.11, 22:36
    O jakości mediów, świadczą pracujący w niej dziennikarze.

    Priorytet dla tramwajów na Pabianickiej:
    * tramwaj dojeżdża - zapala się czerwone, zielone dla samochodów wjeżdżających/wyjeżdżających do IKEI
    * samochody przejadą, a tramwaj odczeka swoje - zapala się "wolna droga" dla komunikacji miejskiej.
  • Gość: barnaba IP: *.lodz.msk.pl 07.11.11, 23:09
    Eee, dziś na LTR przy Mickiewicza było jeszcze fajniej: pali się zielone na Al. Kościuszki, podjeżdża "7", na skręt jest oczywiście czerwone. Zapala się zielone dla trasy WZ, później zielone dla LTR, "7" wciąż ma czerwone i stoi (za nią ustawia się sznur tramwajów). Wreszcie zapala się zielone dla "7", potem oczywiście zielone dla trasy WZ i wreszcie zielone dla "16" jadącej prosto. Oczywiście czas zielonego jest taki, aby broń Boże drugi tramwaj nie zdążył przejechać.

    ZDiTyzm w natarciu.
  • Gość: gosc IP: *.opera-mini.net 07.11.11, 23:38
    Jednocześnie jednak poważnie przycięto fazę dla tramwaju WZ na wprost. Czyli samochody na Mickiewicza jadą w obie strony, a tramwaj, któremu te samochody nie przecinają drogi (zakazy skrętu w lewo) - stoi.
  • Gość: M.E. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.11, 10:35
    Gość portalu: barnaba napisał(a):

    > Eee, dziś na LTR przy Mickiewicza było jeszcze fajniej: pali się zielone na Al.
    > Kościuszki, podjeżdża "7", na skręt jest oczywiście czerwone. Zapala się zielo
    > ne dla trasy WZ, później zielone dla LTR, "7" wciąż ma czerwone i stoi (za nią
    > ustawia się sznur tramwajów). Wreszcie zapala się zielone dla "7", potem oczywi
    > ście zielone dla trasy WZ i wreszcie zielone dla "16" jadącej prosto.

    Ja nie wiem, czy nasi "spece" od komunikacji nigdzie nie wyjeżdżają, nie obserwują, jak to robią inni? Rozwiązanie stosowane w innych miastach, czyli rozjazd dużo wcześniej, niż na samym skrzyżowaniu, wtedy tramwaj skręcający nie blokuje tych jadących prosto. Czy to takie trudne?
  • Gość: gosc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.11, 10:53
    > Czy to takie trudne?

    Bardziej niż myślisz. Takiego rozwiązania nie przyjęto nawet na POW między Narutowicza a dworcem, gdzie potencjalnie może pojechać nawet ponad 50 składów na godzinę.

    Niemniej jednak na Mickiewicza/Kościuszki problemem nie jest skręt - problemem jest niedostosowanie do niego sygnalizacji. Tam już nie raz tramwaje skręcały i nie zawsze powodowało to paraliż.
  • Gość: xyz IP: *.devs.futuro.pl 09.11.11, 23:43
    Na tym skrzyżowaniu problemem jest to, że nie został zrealizowany projekt DTC (z awaryjnymi torami w miejscu obecnych torów ŁTR - na Kościuszki i Żwirki, dla zawracania w dowolnym kierunku). Wtedy kierunki na zachód i na północ musiałyby być odseparowane, a '7' już na DTC stawałaby się cześcią ŁTR
  • Gość: bumcykcyk IP: *.toya.net.pl 08.11.11, 14:26
    pewnie!!!

    najlepiej dla ciebie byloby jakby zakorkowali WZ z Retkinii az na Widzew... jeden wielki korek autobusowo-tramwajowo-samochodowy...

    idź się leczyć!
  • Gość: gosc IP: *.opera-mini.net 08.11.11, 15:55
    > najlepiej dla ciebie byloby jakby zakorkowali WZ

    Najlepiej by było, gdyby tramwaje mogły normalnie przejeżdżać przez to skrzyżowanie tak jak normalnie przejeżdżają układy dalece trudniejsze i bardziej obciążone. Nawet w Polsce.

    > z Retkinii az na Widzew...

    Tak Od razu z Moskwy do Paryża.

    > idź się leczyć!

    Ty pierwszy.
  • Gość: Trzeźwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.11, 16:08
    Ale to akurat prawda. Uruchomienie systemu zapalającego zielona światło KAŻDEMU tramwajowi jadącemu Kościuszki i Zachodnią spowoduje gigantyczne korki na wszystkich przecznicach. Nie może być inaczej.
  • Gość: Trzeźwiejszy IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.11.11, 17:01
    > Ale to akurat prawda.

    Tak. Jak napiszesz, że to PRAWDA, to od razu teza nabierze wyrazu najprawdziwszej prawdziwości.

    > Uruchomienie systemu zapalającego zielona światło KAŻDEMU tramwajowi jadącemu
    > Kościuszki i Zachodnią

    Nikt nie mówił o systemie zapalającym bezwarunkowo zielone światło dla każdego tramwaju i dla niczego więcej. Należy więc pamiętać, że:
    1. Równolegle z tramwajem jadą samochody
    2. Tramwaje jadące tą samą ulicą w przeciwnych kierunkach mogą pokonać skrzyżowanie w tym samym czasie
    3. Przejazd tramwaju to 10-15 sekund. Daje to w przypadku Kościuszki 12 minut w ciągu godziny potrzebne na przejechanie wszystkich tramwajów nawet przy założeniu, że w przeciwnych kierunkach zawsze pojadą oddzielnie. A światło zielone na kierunku al. Kościuszki pali się na skrzyżowaniach przez jakieś 40-60% czasu, a więc przez 24-36 minut w ciągu godziny. Więc 2-3krotnie dłużej niż potrzebują tramwaje.
    4. Gdyby skrzyżowanie nie było w stanie przepuścić tych tramwajów, to korek narastałby aż do wieczora. A korek raz jest mniejszy, raz większy a kiedy indziej nie ma go w ogóle, przy czym przejeżdżanie an raz dwu tramwajów w zasadzie się nie zdarza. Problem więc leży tylko we wpasowaniu w siebie faz świateł i kursów tramwajów.

    > spowoduje gigantyczne korki na wszystkich przecznicach.

    Aż strach pomyśleć, że światowe i krajowe rekordy obciążenia tras tramwajowych - naziemnych wahają się w przedziale 45-65 poj./h. Na Kościuszki mamy raptem 30 (obecnie, licząc z objazdową 7 - 36). Przy liczbie kursów sięgającej 30 w niektórych miastach stosuje się nawet zamykane, automatyczne rogatki.

    > Nie może być inaczej.

    Jak widać - może.
  • Gość: Najtrzeźwiejszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.11, 18:17
    > Nikt nie mówił o systemie zapalającym bezwarunkowo zielone światło dla każdego
    > tramwaju i dla niczego więcej:
    Czyli dla których tramwajów miało być to bezwarunkowe zielone światło? Dla co drugiego? Dla dwóch, później dla dwóch nie - i od początku?
    I oczywiście, że nie dla samego tramwaju - nic takiego nie twierdzę. Mało tego - bezwarunkowe zielone światło dla tramwajów na Kościuszki i Zachodniej naturalnie spowodowałoby, że na tych ulicach ruch aut odbywałby się raczej bezkorkowo.
    Ja mówię o gigantycznych korkach na wszystkich przecznicach. Jeszcze raz - włącz bezwarunkowe zielone światło dla tramwajów na Zachodniej i Kościuszki, a zobaczysz co się będzie działo. Tego nawet nie trzeba sprawdzać, wystarczy sobie wyobrazić. Zresztą z jakiegoś powodu ten system do tej pory nie został uruchomiony.
    Poza tym - nie emocjonuj się zanadto. Nie oceniam - co jest lepsze, mówię tylko co spowodowałoby bezwarunkowe zielone światło na linii północ - południe.
  • Gość: Trzeźwy jak świnia IP: *.ssp.dialog.net.pl 08.11.11, 18:56
    > Czyli dla których tramwajów miało być to bezwarunkowe zielone światło?

    Dla tych dla których miałoby to sens. Pokrótce - istnieją takie możliwości:
    1. Tramwaj jedzie i ma zielone - statystycznie - 40-60% przypadków
    2. Tramwaj jedzie i żeby miał zielone trzeba minimalnie skorygować aktualną zmianę świateł
    3. Tramwaj jedzie i trafia w środek czerwonego
    4. Tramwaj jedzie, a przed nim ustawił się korek tramwajów do świateł
    I zależnie od tego z którą sytuacja mamy do czynienia to sygnalizacja powinna zachowywać się inaczej. Klucz jest w odpowiednio wczesnym "wykryciu" tramwaju tak, żeby system miał czas ustawić światła.

    > Jeszcze raz - włąc
    > z bezwarunkowe zielone światło dla tramwajów na Zachodniej i Kościuszki, a zoba
    > czysz co się będzie działo

    A Ty włącz latarnie na księżycu.

    > Ja mówię o gigantycznych korkach na wszystkich przecznicach.

    Masz napisane, jaki odsetek czasu potrzeba na przejechanie tramwajów, a przez jaki światła i tak się palą. Pisanie w takiej sytuacji o "gigantycznych korkach na przecznicach" nie napawa optymizmem w kwestii Twoich zdolności pojmowania zjawisk. Uprzywilejowanie tramwaju ani nie wymaga częstszego włączania zielonego, ani dłuższego palenia się tego światła. Wymaga jedynie koordynacji w czasie przejazdu tramwaju i palenia się światła.

    > Tego nawet nie trzeba sprawdzać, wystarczy sobie wyobrazić.

    Jak ktoś nie ma wyobraźni, to niech lepiej sobie za wiele nie wyobraża.

    > Zresztą z jakiegoś powodu ten system do tej pory nie został uruchomiony.

    "Z jakiegoś powodu" nie oznacza "z racjonalnego powodu".

    > mówię tylko co spowodowałoby bezwarunkowe zielone światło na linii północ - południe.

    Świetnie. Czyli mówisz:
    1. Co by było, gdyby wprowadzić coś, czego nikt nie postuluje
    2. O czymś o czym nie masz bladego pojęcia
    3. Ani podstaw by tak mówić.
    Bosko.
    Po raz kolejny pojawia się pytanie - jakim cudem istnieją linie przenoszące dużo większy ruch tramwajów?
  • Gość: barnaba IP: *.lodz.msk.pl 08.11.11, 19:31
    > Pisanie w takiej sytuacji o "gigantycznych korkach
    > na przecznicach" nie napawa optymizmem w kwestii Twoich zdolności pojmowania zj
    > awisk.

    To oficjalna wykładnia ZDiT dotycząca sterowania ruchem tramwajów na LTR.
    (Nie śmiej się. To nie jest śmieszne. Raczej tragiczne).

    Fajnie, że zaplątał się tu ktoś z tej instytucji (lub ktoś, kto tej instytucji wierzy bezgranicznie).
  • Gość: ; IP: 78.133.191.* 08.11.11, 19:42
    > Fajnie, że zaplątał się tu ktoś z tej instytucji (lub ktoś, kto tej instytucji
    > wierzy bezgranicznie).

    ...lub użytkownik typu skodabodzio z wiadomym statusem społecznym.
  • Gość: Wybitnie trzeźwy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.11, 09:02
    Gość portalu: Trzeźwy jak świnia napisał(a):

    > > Czyli dla których tramwajów miało być to bezwarunkowe zielone światło?
    >
    > Dla tych dla których miałoby to sens. Pokrótce - istnieją takie możliwości:
    > 1. Tramwaj jedzie i ma zielone - statystycznie - 40-60% przypadków
    > 2. Tramwaj jedzie i żeby miał zielone trzeba minimalnie skorygować aktualną zmi
    > anę świateł
    > 3. Tramwaj jedzie i trafia w środek czerwonego
    > 4. Tramwaj jedzie, a przed nim ustawił się korek tramwajów do świateł
    > I zależnie od tego z którą sytuacja mamy do czynienia to sygnalizacja powinna z
    > achowywać się inaczej. Klucz jest w odpowiednio wczesnym "wykryciu" tramwaju ta
    > k, żeby system miał czas ustawić światła.

    Czyli w skrócie zielone na Kościuszki i Zachodniej miałoby być zawsze wtedy, kiedy już jest plus wtedy, kiedy teraz nie ma i tramwaje stoją przed skrzyżowaniami - czyli dodatkowo, jak sam piszesz (poza tymi, które "jadą i mają zielone światło") 40-60 proc. przypadków, zgadza się? Tak, by każdy tramwaj miał wolny przejazd (inaczej system nie ma sensu, prawda?). To jeśli uważasz, że nie spowodowałoby to korków na przecznicach - moje gratulacje za ślepą wiarę.
    Pewnie odpowiesz - ale miałyby się świecić dużo krócej... W takim razie nie mógłby przejechać
    więcej niż jeden tramwaj, a ponieważ już dziś nieraz się tak zdarza - cały system znów do d... Już nie mówię o tym, że skrócenie świateł na Kościuszki i Zachodniej spowodowałoby samochodowe mega korki na tych właśnie ulicach.


    > A Ty włącz latarnie na księżycu.
    Szczerze? To miało być śmieszne? Obraźliwe? Wybacz, ale nie jesteś najmocniejszy w ciętych ripostach...

    > > Zresztą z jakiegoś powodu ten system do tej pory nie został uruchomiony.
    >
    > "Z jakiegoś powodu" nie oznacza "z racjonalnego powodu".

    Ależ proszę bardzo, jestem cały za. Włączmy system dający zielone światło wszystkim tramwajom na Zachodniej i Kościuszki. Gwarantuję, że najpóźniej po miesiącu (a pewnie góra po tygodniu) zostałby wyłączony, bo centrum Łodzi stałoby się nieprzejezdne z zachodu na wschód i odwrotnie.

    > Świetnie. Czyli mówisz:
    > 1. Co by było, gdyby wprowadzić coś, czego nikt nie postuluje
    > 2. O czymś o czym nie masz bladego pojęcia
    > 3. Ani podstaw by tak mówić.
    > Bosko.
    > Po raz kolejny pojawia się pytanie - jakim cudem istnieją linie przenoszące duż
    > o większy ruch tramwajów?

    Myślę, że i Zachodnia - Kościuszki jest w stanie przenieść dużo większy ruch tramwajów. Tyle że problem leży zupełnie gdzie indziej - w nadmiernym ruchu aut na przecznicach.
  • Gość: barnaba IP: *.lodz.msk.pl 09.11.11, 17:04
    Guzik prawda.
    Wystarczyłoby:
    - uruchomić funkcję przepuszczenia tramwaju w dodatkowej 10-sekundowej podfazie świateł, zamiast kazać mu odstać cały cykl.
    - uruchomić funkcję rozładowania korka tramwajowego- czyli wydłużenie świateł dla tramwaju, gdy przed skrzyżowaniem oczekują więcej niż dwa składy.
    Nie spowodowałoby to ani paraliżu śródmieścia, ani pomoru świń, za to rozładowałoby korki tramwajowe.

    Na razie ZDiTiotyzm skutkuje tym, że po wprowadzeniu na LTR sześciu kursów/godz linii "7", inne składy zaczęły znowu łapać 10-minutowe opóźnienia. Mniej więcej tyle tramwaje tracą przy Andrzeja i al. Mickiewicza.
  • Gość: xyz IP: *.devs.futuro.pl 09.11.11, 23:45
    A propos Mickiewicza to powinien być wpisany bezwzględny priorytet dla 7 -> Śląska.
  • Gość: mag IP: *.retsat1.com.pl 08.11.11, 18:13

    > Ale to akurat prawda. Uruchomienie systemu zapalającego zielona światło KAŻDEMU
    > tramwajowi jadącemu Kościuszki i Zachodnią spowoduje gigantyczne korki na wszy
    > stkich przecznicach. Nie może być inaczej.

    Na Pabianickiej, Zgierskiej też?
    Rozumiem. Centrum. A z tym związane pewne ograniczenia. Ale linie wylotowe.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka