Dodaj do ulubionych

Dzieje się w poniedziałek: czy istnieje łódzka ...

IP: *.tvsat364.lodz.pl 20.02.12, 08:07
Poniedziałek to drugi dzień tygodnia !
Edytor zaawansowany
  • terleo 20.02.12, 08:18
    Polacy nie lubią poniedziałków.
    Poniedzielskii i Poniedziałek.
  • Gość: lll Reicher IP: *.play-internet.pl 20.02.12, 09:41
    jaka jest roznica miedzy polskim a ruskim? T O SAMO !
  • mineyko 20.02.12, 10:26
    Istnieje! Np. Honorata Chruścielewska zapisała:
    Jedzie wesele z Konstantynowa,
    Pana młodego łosrała krowa,
    A panne młode łosrało ciele,
    I takie było jeich wesele!
    Zwracam uwagę na łódzkie "jeich"!
  • Gość: mjkbj IP: *.iwch.lodz.pl 20.02.12, 13:19
    Dla kogo te Carnavalia????? Większość imprez w porach kiedy "zwykły" Kowalski zarabia na podatki. Sztuka dla sztuki? Może w końcu coś dla ludzi?
  • dziki_z_lasu 20.02.12, 13:20
    O tym, że gwara Łódzka istnieje świadczy choćby to, że będąc w miejscowościach turystycznych mieszkańcy w mgnieniu oka potrafią rozpoznać Łodzianina po samym tylko sposobie mówienia, nawet bez używania słów typowych dla gwary. Ponoć notorycznie zamieniamy "ę" w zwykłe "e", pomijamy zmiękczenia, mówimy charakterystycznie rezonując - przez nos, używamy dziwnych zbitek słownych oraz mamy chorobliwe upodobanie do zdrobnień. Kolejną wskazówką jest nasze przekonanie, że tylko my mówimy po polsku a wszyscy inni używają gwary ;)
  • terleo 20.02.12, 13:37
    dziki_z_lasu napisał:

    > będąc w miejscowościach turystycznych mieszkańcy w mgnieniu oka potrafią rozpoznać Łodzianina po samym tylko sposobie mówienia/.../

    Panie @dziki, "mieszkańcy", czy "urlopowicze, turyści"? Bo to różnica! Czy Pan ją dostrzega ? Jak myśl w zdaniu wyrazić, by informacja była jednoznaczna? Czy zdanie: *Czytając Pański post, nasuwają mi się wątpliwości* jest zbudowane poprawnie? NIE! To częsty błąd składniowy łodzian.
  • Gość: 6ik IP: 212.191.132.* 20.02.12, 13:37
    O tak! Mistrz mowy polskiej Bronisławski mówi łódzką gwarą.
  • Gość: Kras IP: *.4web.pl 20.02.12, 14:18
    Pochodzę z Łodzi. Po 20 latach wyprowadziłem się. W innym mieście rozmówcy od razu wyłapywali moje "wykąpe się", "pogrzebe w internecie", "podłube w nosie", "przekope ogródek" itd... Leczyli mnie z tego parę lat, udało się, a teraz wróciłem do Łodzi i znowu zaczynam tak gadać... :)
    Te wszystkie angielki, migawki, krańcówki, gzory, ciekanie itd są już chyba szeroko znane, ale te końcówki zawsze nas zdradzą :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka