Dodaj do ulubionych

Wątek surrealistyczny

  • the_borg 18.11.02, 14:10
    Paprotka zwyczajna (Polypodium vulgare surrealis), gatunek z rodziny
    paprotkowatych występujący w strefie umiarkowanej na całym świecie. Niektóre
    wyjątkowo wytrzymałe osobni(cz)ki występują też w filmach oraz na poddaszach
    wieżowców żabienieckich. W Polsce w prześwietlonych lasach i na skałach oraz na
    wyjątkowo dobrej jakości zdjęciach. Czasem sadzona jest jako parkowa roślina
    ozdobna. Czasem usadzona konkretnie, ale nigdy nie mogąca tego znieść spokojnie
    ani zjeść w swej koi, nie?

    Roślina ma płytkie podziemne kłącze, ale głęboki umysł surrealny, który jest
    pokryty błoniastymi, brązowymi łuskami. Liście zimozielone, o kształcie
    dłoniastym, obumierające na wiosnę, wzniesione w geście protestu przeciw
    realizmowi świata (ale nie -ka), o długości do 60 centymetrów (bo to niewielka
    Paprotka jest), pojedynczo pierzaste, blaszki liściowe równowąskie, na spodniej
    stronie spodni okrągłe kupki zarodni umieszczone w dwóch szeregach (fuj!).

    Kupki zarodni u paproci - przekrój przez kupkę zarodni u paproci. lepiej tego
    nie oglądajcie, ale jeśli już musicie:
    wiem.onet.pl/wiem/01ded8.html
    Surowcem zielarskim jest korzeń zawierający (kurzenie zabierające) garbniki
    (świeżego powietrza składniki), saponiny (to od sapania przy przeciąganiu liny
    czy przy przełykaniu śliny?), cukry (ale tylko te nigdy nienasycone), śluzy (o
    dużej przepustowości, w których płyną niekiedy ślozy), olejki eteryczne (jak
    najbardziej niekoniecznie)i sole mineralne (to takie ryby zrobione przez
    pijanego kamieniarza). Przetwory z korzenia działają żółciopędnie (wystrzegać
    się cholerycy!), wykrztuśnie (khe, khe, aaaaardghhhh!) i przeczyszczająco
    (oops! i did it again...). Były stosowane w leczeniu astmy (nieskutecznie,
    dlatego astma już nie występuje, bo wszyscy chorzy zmarli), gruźlicy (gruźlicy
    nadal się chętnie z nią widują - ona mniej), nieżytów dróg oddechowych
    (nieużytków pól odchodowych i niedochodowych), chorób wątroby (wątrób choroby),
    śledziony (cały czas bardzo pilnie), reumatyzmu (i romantyzmu) i robaczycy
    (jedyny rym jaki mi przyszedł, i to wcale nie żółty, to alkoholicy). U
    niektórych osób preparaty z paprotki mogą wywoływać mdłości. Ale na szczęście
    na Forum takich osób nie ma - wprost przeciwnie, wszyscy pa(sz)protkę
    uwielbiają!!!
    C.B.D.O.

    --
    We are The Borg

    PS. Aha, paprotka nie stawiała oporu przy asymilacji - jest arcy i asy miła.
  • aard 18.11.02, 15:56
    Fin jedzie tramwajem, a ja fenem siekłem. Ja mogę siec fenem, bom boogiem, co
    wiatr w swej pieczy dzierży. Tak więc niech drżą przed potencją mą wszelkie
    latawce i latawice. Jam jest bowiem Ten, Który Był i Którego Nie Wywiało...
    dotychczas. Teraz bowiem faj(tnąłem o )rant i mam rant-z-Ewu...
    Zatem do dobrego z bobrem i Światakiem zobaczenia.
    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in
    coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 18.11.02, 15:59
    Słowami dwoma: Dos Adijos?
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 19.11.02, 08:13
    Dawno, dawno temu, za Siedmioma Amu-Dariami i Trzema Surr-Dariami (razem daje
    to około 10-ciu mollen-do-sów) zaczęła kiełkować Pewna Broda. Rosła sobie
    powoli i bezstre-sowo, miłując przy tem nade wszystko pokój, czyli pis. I dalej
    by tak trwało w najlepsze, gdyby nie pewien akcident. Na drugim zaś krańcu
    planety, czyli Trzema Surr-Dariami i Trzema Amu-Dariami knował pewien tfu, za
    przeproszeniem Architekt Wertykalny. Dlaczego wertykalny pytacie? Otóż miał
    Kompleks Edypa (i piętę achillesową), a brody ani dudu, bo kobieta to była.
    Będąc tak Wewnętrznie Niepogodzoną postanowiła realizować się w inny sposób.
    Tymczasem Broda rosnąca w pisie rosła przekraśna i coraz dłuższa, aż się
    ludziska gdy się zorientowali zaczęli z całego orientu na latających dywanach
    zlatywać via Mekka&Medycyna, Zakrzyknął z wielkiej radości na tak przepiękny
    Okaz Wertykału właściciel Owej Brody i otoczył się grupką najwierniejszych
    przyjaciół strzegących i strzygących Owej.
    Tymczasem zła pani wyknuła WTC. Szybki Szczyt Wertykalizmu. Prześcignął Ową
    Brodę niczym rączy mustang kulawą wielbłądzicę. W dodatku blokowały przestrzeń
    powietrzną dla dywanów, które odtąd latoś nieo-Brodziły. Miłujący pokój
    właściciel Brody nie miał innego wyjścia - zburzył przeklęte Wertykały jako
    powietrznej przestrzeni zakały. Uratował tym samym honor BHP przestrzeni
    powietrznej NYCity. A to niewdzięcznicy, Ci Ludzie Zachodu ze Wschodniego
    Wybrzeża. Nie docenili, oj nie...
  • Gość: aard IP: 195.117.14.* 19.11.02, 11:40
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 19.11.02, 11:48
    Ja tylko przykrawam makabrę dnia codziennego do surrealnego formatu Tego Wątku.
    Przy tym mam tępe nożyce, stąd być może był to post z brodą... nieco poszarpaną
    moralnie.
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 19.11.02, 11:21
    GÓRNIK - zawał: 98.04 %
    HYDRAULIK - woda w kolanku: 165.002 %
    HUTNIK - huć: 100.00 %
    OPIEKUN I TRESER ZWIERZĄT - zoofilia: tyle, co hutnik
  • pijaw 20.11.02, 00:26
    Astrofizyk-Matematyk:
    - Astma 12,43547845928 parseka
  • aard 20.11.02, 10:57
    Tłumacz:
    Potrcącenie przez Krowę Na granicy: oscyluje w oko-licach (czyli wizualnej
    twarzy).
    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • pijaw 20.11.02, 00:30
    Astrofizyk-Matematyk:
    - Astma 12,43547845928 parseka

    Pilot MIGów:
    - Migrena 532425,003129 machów

    Gangster:
    - Gangrena 9,0052 gongi

    Pijaw:_Pijawka_34%
  • the_borg 19.11.02, 19:28
    PARADYGMAT: Kolejny przykład zwierzecia funkcjonującego wyłacznie w Kolektywie. Co prawda tutaj kolektyw liczy tylko dwie osoby, ale co dwie, to nie jedna, a takich trzech, jak nas dwóch, to nie ma ani jednego.
    Paradygmat ma wszystko podwójne. Wszystko.
    Przede wszystkich zaś osobowość. Za dnia jest miłym, łagodnie usposobionym filantropem, chętnie chowającym się w zakamarkach swojego antykwariatu.
    Nocą zaś stawia włosy na żel albo przeciąga woskiem po glacy, przyodziewa serbrzysty dres i drąży swoim pojazdem mechanicznym L-Przestrzeń w okolicach łódzkiego Manhattanu, rozdzierając ciszę nocy rytmicznym łomotem i ochrypłymi okrzykami tęsknoty.
    Podobno jest to ściśle związane z obyczajami godowymi paradygmatów. Są zbyt nieśmiałe, by robić TO za dnia. Poza tym, wcielenie antykwariusza wiąże się z ciągle spadającymi, niemodnymi okularami, zakurzonym swetrem w romby i zepsutymi zębami.
    (Naprawdę nie wiadomo, dlaczego antykwariusze, bibliotekarze i basiści mają zawsze zaniedbane zęby. To chyba po prostu jedna z tych rzeczy...)
    Paradygmat poza opisaną działalnością para się dyganiem i dyga się przed parami (on, sam tak sparowany, niechętnie odnajduje sie w towarzystwie ludzkich par, chyba że chodzi o sparowanie ciosu w parku pod parkanem w parną noc).
    --
    We are The Borg
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 20.11.02, 09:56
    Czuję się... No, najwyższy komplement: ZASYMILOWANY. Więc jednak Jaś Doczekał
    (FAKJU Konopnicka!). Bo ja na ten Paradygmat czekałem od... Od Dawna, czyli
    wielu postów wstecz. Chwalmy Borga, AlleBuja!!!
  • name_no 20.11.02, 00:03
    W swym zapamietaniu by ustrzelic i by tym razem nie przestrzelic postanowilem,
    jakos przyspieszyc moment aby doszlo w koncu do posta na tym watku 1599, by
    aard zostawil mi czysta pozycje i bym sttrzelil celnie.
    Jednakowoz zywie nadzieje, ze nikt tegoz posta nie sprzatnie mi sprzed nosa
    mego.
    nimniejszym koncze tegoz posta nr iles tam a iles...
  • pijaw 20.11.02, 00:49
    a ja odejmuję jeden post, bo a nóż widelec cały wontek się nie zorientuje i
    dzięki temu bedzie się ładował szybciej??

    Pijaw_sprytny_inaczej
  • szprota1 20.11.02, 01:09
    Słuchajcie. Nie wiem, co się dzieje. Ale co by nie było, to coś strasznego. Nie
    wiem, jak mam wam to powiedzieć. Może juz nigdy nie odezwiecie się do mnie.
    Stracicie zaufanie. Zaczniecie palcami wytykać. Ale ponieważ jakiś czas z sobą
    spędziliśmy, winna wam jestem tą informację.
    MAM ROZDWOJENIE JAŹNI.
    Przed chwilą na czacie rozmawiałam sama z sobą, wyraźnie widziałam dwie
    szproty_sklonowane. Ta druga, mówiła nie wiedzieć czemu o sobie w rodzaju
    męskim, udzielała mi informacji. Poufnych. Dotyczących tajników czata, sztuczek
    z nickami i tesktami na wyjście. Mówiłam sama do siebie o czymś, o czym nie
    miałam pojęcia! Rozumiecie?
    Jestem załamana. Nie wiem, co robić. nie wiem....
    --
    <a href="www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?
    f=10322">LiveLong</a>&Prosper
  • pijaw 20.11.02, 01:13
    Można zrobić to, co owca Dolly gdy znalazła się w takiej sytuacji:
    Powiedzieć "BBeeeeeeee!!"

    PijaW_łowca_w_miescie
  • aard 20.11.02, 11:19
    Zazwyczaj pierwszego widzę rano w łazience, jest potargany i ma opuchnięte
    powieki, a na sobie pomiętą koszulkę i jakieś bokserki w serduszka. Załosny
    typ! Zostawiam go samego z jego dołującą degrengoladą i udaję się do kuchni.
    Tam przy stole zwykle siedzi dwóch kolejnych aardów, a ja siadam jako trzeci i
    razem obżeramy się za trzech.
    W pracy atakują mnie w różnych miejscach, wyzierają spod biurka (tacy, co to od
    razu widać, ze długo nie pociągną), stoją w szafie (jak, nie przymierzając,
    trup) i spoglądają srogim wzrokiem z forumowych postów.
    Po południu zazwyczaj jakiś przyczai się w chińskiej knajpie i zagada do mnie
    podczas obiadu. Rozglądam się zwykle nerwowo, czy nikt nie patrzy, że sam ze
    sobą rozmawiam, ale wszyscy zajęci swoim sajgonem na talerzu i, zdaje się, nic
    nie zauważają.
    Wieczorem, ja i jeszcze ze dwóch-trzech aardów, kładziemy się razem spać.
    Ciasno jak cholera na tym rozkładanym fotelu, który robi za moj łóżko, ale
    cieszę się, ze przynajmniej nie ma w nim dwóch_mężczyzn. Poza tym nie jest tak
    źle, bo tamci wstają wcześniej ode mnie i spotykam ich dopiero przy śniadaniu.

    Pozdrawiam
    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd_rozmnożony

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • Gość: Dies Mollendies? IP: 212.191.74.* 20.11.02, 12:05
    Mam 2 żyrafy. Rżą chce aby
    Ostatnio, Szproto Drogo, cierpiałem podwójnie
    Gdyż okazało się, że
    Dos Mollendos
    To nie 10-ciuMollen10-ciu
    A Dwa MollenDwa
    Z Hiszpańska
    Odzwierciedla to jednak mój dualizm
    Falisto-korpulentny
    I KryptoŻyrafOść
    Stąd: "Skrypty z Krypty"
    AA rd potwierdzi zaś
    Że Amatorska Gra Na Organkach
    Jest mi bliską
    Podpisano: A jednak Dos Mollendos
    (10-ciu Mollendo-sów=Dies Mollendies=DnieMollenDnie
    I dlatego spoczywam na Dnie
    A DNA to się powie-la
    W offcy Dolly no i
    Wszystko Jasne
    Prócz Portera
    Dżona
    Przygody
    Arik - pozdrowy
  • aard 20.11.02, 12:16
    To jest post dwuznaczny - niczego wyjaśniać nie zamierzam, ale gwoli
    podpowiedzi wysyłam do licznika.

    PS. Wybacz Młody - chciałem dobrze.
    PPS. Chuanie, czekam na Twoją odpowiedź na mail.
    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 20.11.02, 12:33
    ...I nie ma mejla. Pilnie Aardzik napisz w skrócie, co i jak!!! Sorry za
    prywatę Wszystkich Surrealowiczów, ale sprawa jest pilna, a gołębie wiruśne...
  • Gość: Dos Very Soros IP: 212.191.74.* 20.11.02, 12:39
    Ajaj, co ja Nieszczęsny zrobiłem...
    NoName - masz ode mnie 1700 NA pewno!!! Przez tydzień nic nie naposzczę! To
    będzie mój kar nawał! Za karę nie obejdę najbliższych imienin
    Podpisano: Bezimienny (?) Dwuznaczny Dos.
    P.S. Za to z Wszelaką Pąpą obejdę św. Nonejma. Tylko mi odpisz, kiedy to
    jest??? Zresztą, jak widzisz, nie tylko Ty masz NieNicka. Wręcz czuję
    pokrewioną duszę i w związku z tym podwójne, a nawet podziesiątne SORRY.
    Dies Mollendies
  • aard 20.11.02, 11:09
    To zajrzyjcie yu:
    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=1&w=3288713
    A ogólniej na całe Forum testowe - czysty surreal :-)
    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • aard 20.11.02, 09:38
    Mój mailowy dialog z kolegą tłumaczem. Współautor się nie obrazi.
    aard:
    Drogi (Panie) Michale!

    Pędzę co koń wyskoczy po gościńcach światłowodów, by Ci donieść, że tekst, o
    którym rozmawialiśmy wczoraj prześlę Ci dziś po południu lub jutro w ciągu
    dnia, byś na piątek rano nadesłać go mógł, a póki co wysyłam ci marne 2000
    znaków do przetłumaczenia na niemiecki w trybie normalnym, czyli najpóźniej na
    piątek rano ;-)
    Mam nadzieję, że to nie skomplikuje Twych planów.

    Wyczekujący z niecierpliwością Twych faktur,
    aard


    Wielce Szanowny Panie Magistrze aardzie!

    Odpowiadając na posłanie, jakie doręczył mi wczoraj Pański zdyszany
    światłokoń, donoszę, iż tekst zawarty w owym posłaniu niniejszym
    niezwłocznie odsyłam nocną karetą, co by - niech się tak wyrażę - nie
    poleciały głowy, a co wyrażać ma troskę mą, by na łódzkim Dworze nikogo nie
    wkurwić.

    Oświadczenie: 2.527 znaków = 1,4 strony;

    Michalus Poznanienzus


    Pyszna riposta i to vabanque, nieprawdaż?
    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • the_borg 20.11.02, 11:38
    Bambus - rodzina z roślinny mieczowatych (kendae) stosowana do bicia. Klan
    MacLorcanów stosuje go w rodzinnych dintojrach od zamierzchłych lat
    stotrzydziestych XX weku. Roślina dobrze znana Geografom ze względu na jej
    surrealne właściwości, takie jak: przebijanie sąsiadów, poznawanie sufitów,
    rozrost ołowianych misek, dodawalność do wietnamskich potraw chińskich
    produkowanych w Polsce według przepisów z Kambodży i Górnej Wolty.

    Bambus równie często co niesłusznie bywa kojarzony z Czarnym Lądem i Czarnymi
    Ludźmi, zwanymi Pigwejami (ze względu za zamiłowanie do wysokoprocentowego
    wyciągu z owoców krzewu pigwy - zobacz kolejny odcinek florocyklu Borga) lub
    właśnie Bambusami. Biada jednak nazywającemu jeśli Pigwej usłyszy to określenie
    z jego ust. Natychmiast może liczyć się z najazdem h(uBar)ordy barbarzyńców,
    którzy kijami wykonanymi z chrzciny cukrowej wypędzą z niego złe demony, nawet
    gdy te skryją się całkowicie za brzytwą Ockhama.

    Bambus jest bambrychem i bibusem w jednym.
    --
    We are The Borg
    We are the children.
  • aard 20.11.02, 11:43
    ale cytatów z Dziada_B nigdy dość:
    www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=10322&w=3625628
    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 20.11.02, 12:19
  • aard 20.11.02, 13:13
    której nawet kropelka nie sklei, bo kowboje pampers nigdy się nie kleją!
    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • Gość: Wierszyk p.t.: IP: 212.191.74.* 20.11.02, 13:33
    "JAK ZDOBYWANO DZIKI ZACHÓD":

    "Tom-ma-hawka
    A Dżąs - Indiana
    I być w posiadaniu taka zabawka:
    Co wieczór się-skalpić od rana...
  • aard 20.11.02, 11:58

    • To normalne! Codziennie spotykam dziesiątki aardów - aard, 20-11-2002 11:19
    • Skoro już pobija(k)my... - aard, 20-11-2002 11:09
    • Z (licznie reprezentowanego) cyklu: Surrozmowy - aard, 20-11-2002 09:38
    • Z florocyklu Borga - bambus - the_borg, 20-11-2002 11:38
    • Czysty surreal lustrzany Gość: aard, 20-11-2002 11:41
    • nie wiem, czy to czasem się już tu nie znalazło, - aard, 20-11-2002 11:43
    • Piękny wątek - aard, 20-11-2002 11:54

    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • aard 20.11.02, 12:08
    Mamy Kapitułę w Lublinie i mocarstwowe plany. Czy ktoś pomoże w realizacji? Bo
    ja chciałbym, żeby surreal rulez i się rozwijał wciąż i wciąż, a my razem z nim
    na Łonie.
    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 20.11.02, 12:25
    Ja mam rodzinę z Lublina, umiem "po Lubelsku", więc mogę być jak najbardziej
    Samodzwończym Ambaresorem Łódzkim (no chyba, że mnie ktoś namaści na mieście
    nana miestnika...) w tym pięknym mieście
    Post resztant: Co mówi spłukany Rolnik z Wyżyny Lubelskiej?;
    LES-SIE, WRÓĆ...
  • aard 20.11.02, 13:54
    Gość portalu: Dos Mollendos napisał(a):

    > Post resztant: Co mówi spłukany Rolnik z Wyżyny Lubelskiej?;
    > LES-SIE, WRÓĆ...

    Wpis-aresztant: jak brzmi w języku Podlasia i okolic zdanie "Jarek, może byś
    poszedł do lekarza?"? (za Chuanem):
    - Jarosław-Przemyśl-Medyka.

    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 20.11.02, 14:10
    Dzięki za pamięć.
    A oto cycaty nie z Tacyta (tylko z akcji: Poliż swój Finnish);
    -DUJU WPISDU?
    -JES! AJ, WPISDUJU DU!
  • aard 20.11.02, 12:09
    Czy masz Chyżego i Sokoła, by Ci go pogoniły i niezawodną Sanguszówkę, by mu
    między oczy wpakować kawałek ołowiu o masie 1600 μg?

    Doceńcie, panie Docencie!

    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 20.11.02, 13:42
    ...aby zaś zmazać złe (wraże-nie) wrażenie ukradnięcia postaCi nr 1600,
    dedykujhę Noname-owi, jeśli się raczy zjawić na tak złodziejskim (przeze mnie,
    nie nikogo innego!) wątku bliższy Naszym Czasom post nr 1616.
    Post Postum: Czy są już chętni na post nr 1666? Jak są, to niech pokażą się za
    rogi i na co je stać.
    Post Post Postum: Wierszyk jest od dos Mollendosa. Podpisano: Wierszyk p.t.:
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 20.11.02, 13:46
    ...aby zaś zmazać złe (wraże-nie) wrażenie ukradnięcia postaCi nr 1600,
    dedykuję Noname-owi, jeśli się raczy zjawić na tak złodziejskim (przeze mnie,
    nie nikogo innego!) wątku bliższy Naszym Czasom post nr 1616.
    Post Postum: Czy są już chętni na post nr 1666? Jak są, to niech pokażą się za
    rogi i na co je stać.
    Post Post Postum: Wierszyk jest od dos Mollendosa. Podpisano: Wierszyk p.t.:
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 20.11.02, 13:55
    Przepraszam, trochę SPAMikowałem :-))), lecz nie ja, a komp mój
  • aard 20.11.02, 14:00
    Dziękuję Wam Wszystkim pięknie i gorąco za to że jesteście! Za to, że zawsze na
    Wątku można nowe intelektów Waszych race spotkać i się w nich zaczytać na jeden
    (k)rok. Nawet nie wiecie jak Wy, Wasze posty i samo Wasze Istnienie (które
    przekułem w swoje posty) pozwoliły mi się podnieść z dołka, w którym
    zaklinowałem się uszami dziś rano. Teraz to już przeszłość, która (dzięki WAM!)
    nie wróci.
    Dlatego Vivat Uniwersytet Medyczny!

    --
    Wasz
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    Collegium Miodzikum.
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 20.11.02, 14:15
    Ach, to tylko surterapia. Jak bioenergoterapia, tylko inaczej. A Oto wierszyk
    p.t.:

    DOSTAŁA!!!(DO BIOENERGOTERAPEUTYSIĘ!):

    Dostała... RAKA!!! :-(((
    (W spadku po dziadku).
    Pomoc je-taka:
    Klepać po zadku!

    A teraz milknę (czyli zjem czekoladkę), by przeczekać post nr 1616 zgonie z
    obie-tnicą! :-)
  • aard 20.11.02, 15:05
    CCzzyy mmaasszz CChhyyżżeeggoo ii SSookkoołłaa,, bbyy CCii ggoo
    ppooggoonniiłłyy ii nniieezzaawwooddnnąą SSaanngguusszzóówwkkęę,, bbyy mmuu
    mmiięęddzzyy oocczzyy wwppaakkoowwaaćć kkaawwaałłeekk oołłoowwiiuu oo
    mmaassiiee 3200 μg?

    Doceńcie, panie Docencie!

    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • aard 20.11.02, 16:24
    Skoro już 16.16 minęła, a postu nr 1616 ze strony name_no ani widu, to nie
    czekając dłużej wklejam dzisiejszą pogawędkę z Ziedrzcem. A oto:


    Ziedrzec (14:39)
    witka
    aard (14:40)
    rózga
    Ziedrzec (14:41)
    róży bakcyl
    aard (14:41)
    boży robal
    Ziedrzec (14:42)
    robotnik automatyczny Wiesław
    aard (14:42)
    drona jedynego Borga
    Ziedrzec (14:43)
    droga uciekła mu spod stóp... potknął się o siebie samego....
    Ziedrzec (14:44)
    więc to TAK powstają kamienie?
    aard (14:44)
    owszem, o ile są toczące się
    Ziedrzec (14:44)
    spotyka się w Bronxie Syzyf z Edypem
    Ziedrzec (14:44)
    "yo, rolling stone" ... Yo. motherfucker"
    aard (14:45)
    i umawiają się na rand-z-Ewu. Pytanie, czyja matka cierpi na anorgazmię, a
    czyja ma na imię Ewa?
    Ziedrzec (14:46)
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra, rzekł Aforyst Skonopi i
    zdjąłsuperpowiększające okulary wizyjne, zakładane jedynie w tej właśnie,
    szczególnej acz cyklicznie powtarzającej się sytuacji...
    aard (14:48)
    po czym podjął Goddessę za nogi w miejcu gdzie stykają się one z ową częścią
    ciała, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę.
    Ziedrzec (14:49)
    "Stefo, droga..." - bąknął pomięszany...
    aard (14:49)
    "Aleś namieszał" - zbeształa go swoją drogą Hrabina
    Ziedrzec (14:50)
    Aforyst obrócił się na pięcie i milczał srodze, jakże malowniczy w swym dzianym
    paltociku z anyżu
    aard (14:51)
    a ona nuże pod nożyny go pojęła i poczęła tymi słowy:...
    Ziedrzec (14:52)
    "wyspęźlił barnaś spiglaczny matrąg,
    Ziedrzec (14:52)
    kwirynalizmów pakością zmiałych...
    Ziedrzec (14:52)
    zaszklim wylazłych, znojaźń zawziałych,
    Ziedrzec (14:52)
    na pieczaławia trugmaczy kapłąg"
    Ziedrzec (14:52)
    oto gmiławi:
    aard (14:54)
    nowosyl ogizmamisięwy powiadają cczyniłajes zewiek szymzamie szan iewgł owieje
    go.
    Ziedrzec (14:56)
    i głowa swawolna (jako barom jakowaś) puchła w międzykresiu w to stojące w
    oddali zdanie:"WYJAŹŃ< ZAJAŹŃ" ... czekali na ni
    aard (14:56)
    ch, ale nikt nie zajarzył jarzeniówki, więc...
    Ziedrzec (14:57)
    mrok odpowiedział lepką gęstwą zapowiedzi... kurzaw... koni...
    aard (14:57)
    i patrząc, że nań nawet mucha marna się nie goni....
    Ziedrzec (14:58)
    odszedł tak, jak przybyłej
    aard (14:59)
    byle jak najszybciej
    aard (14:59)
    koniec i bomba, a kto czytał ten żaba!
    Ziedrzec (14:59)
    do jutra- zabrzmi zaraz potem, do jutra,
    aard (15:00)
    zawsze mam ochotę
    Ziedrzec (15:00)
    czujesz sprawy.
    Ziedrzec (15:00)
    ciesze sie,
    Ziedrzec (15:00)
    przyjedz do Lublina
    aard (15:00)
    gdyby choć tam mieszkała ma dziewczyna
    Ziedrzec (15:00)
    zielonkawego
    aard (15:00)
    to godzi w moje ego
    Ziedrzec (15:00)
    Moja kochannna... Marija Juanna
    aard (15:00)
    jakiż powód mej wizyty?
    Ziedrzec (15:01)
    poznasz surdadaistów trzech.
    Ziedrzec (15:01)
    zrobi sie coś - sztukę moż jakąś albo i film
    Ziedrzec (15:01)
    ale to potem,
    aard (15:01)
    a najpierw flaszkę?
    Ziedrzec (15:01)
    a na razie -
    Ziedrzec (15:01)
    szykuj nie zrealizowane pomysły,
    aard (15:02)

    Ziedrzec (15:02)
    spoczko, piję jak bóbr
    aard (15:02)
    qpa tego (mięci)
    Ziedrzec (15:02)
    trzym się spadam do mojego muchomora.
    Ziedrzec (15:02)
    bo już na mnie, przyszła pora
    aard (15:06)
    byleby nie para (buch)
    aard (15:06)
    boby o Tobie zaginął słuch
    aard (15:07)
    papatalski aard
    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 20.11.02, 16:28
    Stukniem także 1700-ego o 17:00?
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 20.11.02, 17:01
    Stukam. Czy to post nr 1701? O 17:01? Bo mi się zaciął "odśwież" i cały czas
    robi "odświeżb"!!!
    Aj, w tym tempie, jeśli mnie Euklides nie myli, stukniemy 2400 o północy!

    "Zapętlenie czasoprzestrzeni to moja specjalność"
  • pijaw 20.11.02, 22:44
    Janek Poranek.
    Urodził się o 4:17 czasu popółnocnokoziowolskiego. Pierwszą osoba, która ujrzał
    bł Nocny Marek, który właśnie zamierzał kłaść się spać, ale nie mógł, gdyż po
    dokwaterowaniu rodziców Janka dzielił z nimi łoże (on za dnia, oni nocą), a to
    dlatego, że nie ma to jak rodzić we własnym -w połowie - łóżku. A po połowach
    można wrócić na sniadanko, jak robił to co rano Jan ojciec Janka, który
    wyruszał o 3:14 nad pobliski kanałek "moczyć kije" jak mawiał. A kije miał dwa
    i to spore i wszyscy mu ich zazdrościli. A baby z koła Ghost_budyń Chwiejskich
    najbardziej kijów tych zazdrościły Jance Janowej matce Janka. I rósł Janek
    wstając przed wschodem, o wschodzie jadł lunch, z kurami spać chodził i gdy
    dorósł, w świat wyruszył szeroki za chlebem na wschód. A że chleba po drodze
    nie znalazł, bo szedł lasami, gdzie piekarni nie budują, za to z głodu nie
    padł, bo zatrudniał się przy montażu maszyn spalinowych w leśnych stanicach
    zwanych nie wiedzeć czemu przez ich właścicieli bardzo
    romantycznie "dziuplami". Doszedł tak Janek na kraj świata i chciał już
    zawrócić, a nawet obrócił się i zdębiał: Za nim, w miejscu, gdzie jak się
    domyślał znika słonko po wschodzie, lśniła wielka czerwona kula przypominająca
    ranne słońce... Zapłakał JAnek nad tą krwawą rzezią i płakał tak noc całą
    tęsknym wzrokiem w ciemne niebo wpatrzony i jakież było jego zdumienie i radość
    wielka, gdy nad ranem ciepły, znajomy promień w plecy go uderzył. Tak to Janek
    zapoznał się z odwiecznym prawem natury: "nic w przyrodzie nie ginie". Tak, tak
    pokiwał głową Janek wspominając sterty drzwi, masek, kół i szyb w przytulnych
    dziuplach leśnych ludzi jak zwał Rębałę i jego Kamratów. Z zapałem więc pobiegł
    się tym odkryciem ze światem podzielić. Wpadł więc do pierwszej knajpy
    przydrożnej i wte pędy o nieginięciu w przyrodzie opowiadać... Ludziska się
    gapią jak na dekla jakiego, więc moze nie kapują psubraty. Jął więc Janek
    przykładami teorię popierać, a że dziuple i kanałek znał jedynie, te pierwsze
    mu jak ulał pasowały... Ludziska słuchać jęli z zainteresowaniem, a gdy emocje
    sięgnęły zenitu ludzie zabrali Janka i ruszyli do lasu. Białe noce nastały gdy
    dziuple płonęły ale nikt dachu nad głową nie stracił, bo Kamraci nowy,
    murowany, bezpieczny, z kratami w oknach dom w ajencję dostali. Dostał się on
    także Jankowi, który traktował Kamratów jak braci, więc ich rozdzielać nie
    chciano. I tak oto znów Janek szczęśliwe dzieciństwo wspomina, gdyż budzą ich o
    4:30, o szóstej juz wyruszają nad kanałek wybierać szlam...

    Pijaw_poranny
  • szprota1 20.11.02, 23:40
    Zapis rozmowy sprzed kilku dni Frateressy Szproty z Wielkim Mistrzem Zamkiem:
    Szprota (12:29)
    ech te grzybki
    zamek (12:29)
    ano właśnie
    zamek (12:29)
    a propos - tak często się mówi "właśnie", a czy ktoś kiedyś choćby jedną właśnię widział
    Szprota (12:30)
    ja widuję, mieszkają obok w bloku
    zamek (12:30)
    duże są? kolorowe?
    Szprota (12:31)
    nie, raczej szare i często podpite
    zamek (12:31)
    to nieciekawe właśnie
    zamek (12:31)
    a właśnie to tylko samiczki, czy samczyki też bywają?
    Szprota (12:32)
    czy ja wiem, to dość pokomplikowane właśne
    Szprota (12:32)
    wydaje mi się że płeć jest opcjonalna
    zamek (12:32)
    a pierzate czy gładkie?
    Szprota (12:32)
    takie trochę nastroszone
    zamek (12:33)
    właśnie tak sobie wyobrażałem właśnie
    Szprota (12:33)
    takie niejednoznaczne jakieś
    zamek (12:34)
    a po co miałyby być jednoznaczne?
    zamek (12:34)
    i czy to ma znaczenie, czy idzie właśń czy właśnia?
    Szprota (12:35)
    moim zdaniem nie ma, ale ludziom prostolinijnym może to przeszkadzać
    Szprota (12:35)
    ale ja jestem krzywolinijna (zwłaszcza dzisiaj)
    zamek (12:35)
    a ja w ogóle nie jestem linijny
    Szprota (12:36)
    raczej bryłowaty
    zamek (12:36)
    a to prędzej - i z wieżyczką
    Szprota (12:36)
    wieżyczka obowiązkowo
    zamek (12:37)
    ale obrys tez mam krzywolinijny
    zamek (12:37)
    jak to tak bez wieżyczki no nie można, tak do Pań...
    Szprota (12:37)
    no nie, bez wieżyczki nie uchodzi
    zamek (12:37)
    Panie Jerzy, czy Pan wierzy,
    że na wieży gniazdo jeży?
    Szprota (12:38)
    (niemytych oczywiście)
    zamek (12:38)
    mytejeżeniemyjemy
    Szprota (12:39)
    a jeże bieżą do wierzy...
    zamek (12:39)
    do Wierzynka
    zamek (12:39)
    Wieżątko i Wierzynek
    Szprota (12:39)
    dobrana para
    zamek (12:40)
    napara jak mówisz, że dobra...
    Szprota (12:42)
    szprota_dumna_z_siebie
    zamek (12:43)
    i_bardzo_słusznie_a_nawet_rzekłbym_że_szprotnie
    Szprota (12:43)
    i bynajmniej nie szpetnie
    zamek (12:43)
    ależ bynajmniej - za to szprytnie
    Szprota (12:44)
    i szczwanie?
    zamek (12:44)
    szczwanie i szczawnie
    Szprota (12:45)
    A Holly umiera ostrożnie
    zamek (12:45)
    jejku, ocalić go trza
    Szprota (12:46)
    ocalam całkiem
    zamek (12:46)
    całek do ocalania bardzo dobrym jest
    Szprota (12:47)
    no, a i silnia pomaga
    zamek (12:47)
    silnia silnią, ale co całek w jeden i drugi policzek, to nic nie zastąpi...
    Szprota (13:01)
    ech, ech...
    zamek (13:02)
    to już 2 echy, a jeśli to parka, to są szanse na eszki
    Szprota (13:02)
    i eszątka
    Szprota (13:03)
    ewszątka są małe i puchate
    zamek (13:03)
    wieżątka i eszątka
    zamek (13:04)
    a wieżątka takie bardziej spiczaste
    Szprota (13:04)
    o, a ja mam eszątko! siedzi u mnie na monitorze
    zamek (13:04)
    samo przyszło?
    Szprota (13:04)
    tak!
    zamek (13:05)
    u mnie były 2 wczoraj rano, ale króciutko
    Szprota (13:05)
    a to chce się chyba zadomowić
    zamek (13:06)
    wije gniazdko?
    Szprota (13:06)
    własciwie nie, siedzi i patrzy sympatycznie
    zamek (13:06)
    wyciągnęło ze ściany i wije?
    zamek (13:06)
    bo eszątka są bardzo sympatyczne z założenia
    Szprota (13:07)
    ja mu dam! tam jest wpięta moja karta sieciowa!
    zamek (13:07)
    to je weź delikatnie za łapki i przestaw z dala od ściany
    Szprota (13:08)
    już
    zamek (13:08)
    co robi?
    Szprota (13:08)
    uciekło pod kołdrę
    zamek (13:09)
    uważaj, bo Ci może piórka podbierać
    Szprota (13:09)
    kiedy ja mam wełnianą
    zamek (13:10)
    a to lepiej, zaraz zobaczysz, że wyjdzie w paletku
    Szprota (13:10)
    faktycznie! ale się potargało eszątko
    zamek (13:11)
    poczesać trzeba - one to lubią też
    Szprota (13:11)
    ale śmiesznie mruczy!
    zamek (13:13)
    moje wczoraj gwizdały
    Szprota (13:13)
    a melodyjnie chociaż?
    zamek (13:14)
    całkiem ładnie, chyba Beethovena, ale nie poznałem
    Szprota (13:14)
    zamq, ty byś nie poznał
    zamek (13:15)
    byłem wczoraj trochę podekscytowany i nie poznawałem Beethovena
    Szprota (13:15)
    no był nie do poznania, to prawda
    zamek (13:15)
    przeszedł koło mnie, a ja nic
    Szprota (13:17)
    a bo ten Beethoven naparawde był jakiś dziwny
    zamek (13:17)
    taki zielony, jak nigdy
    Szprota (13:18)
    i jakiś taki nieobecny
    zamek (13:18)
    tak, może coś komponował akurat
    zamek (13:19)
    może mu się tak robi, jak komponuje
    Szprota (13:19)
    możliwe, jak mi się coś do pisania urodzi, to tak miewam
    zamek (13:20)
    ja też, ale mnie się robi żółto w brązowy rzucik
    Szprota (13:21)
    o? mnie raczej w zieleń wpada
    zamek (13:21)
    też wolałbym w zieleń, ale Bozia nie dała
    Szprota (13:22)
    o, to trzeba pana Bozię opyszczyć za to
    zamek (13:22)
    poniekąd, a nawet po kolana
    Szprota (13:22)
    czyje? boskie czy swieckie?
    zamek (13:23)
    bozieńskie
    Szprota (13:24)
    o, to owłosione
    zamek (13:24)
    trudno, włosy się w parkiet wkręcą
    Szprota (13:24)
    może nie? krótkie są
    zamek (13:25)
    to może ze skórą zostać
    Szprota (13:25)
    skóra na parkiecie szaleje
    zamek (13:26)
    bo to jest Super Kóra
    Szprota (13:26)
    Kóra z kórnika w curry?

    --
    LiveLong&Prosper
  • szprota1 21.11.02, 00:00
    Post o północy: jak PAIN czyli motloh z Pijawem GGadali
    PAIN (20:45)
    no to zes dostal moja paskudna facjate hehehe
    Pijaw (20:45)
    nawet otwiera się cosik...
    Pijaw (20:45)
    na razie widze lampę..
    Pijaw (20:45)
    Lampę widze...
    Pijaw (20:47)
    o! ciekawe... a gdzie ta paskudna facjata?
    PAIN(20:48)
    w zamku, czeka na swojego ksiemcia
    PAIN(20:48)
    hehe
    PAIN(20:49)
    a szprota wybyla na dyma...
    PAIN(20:49)
    z fajki
    Pijaw (20:50)
    Szprotka zadumana
    Pijaw (20:50)
    dymiona
    PAIN(20:50)
    zadzumiona
    Pijaw (20:50)
    Dymna
    Pijaw (20:50)
    Dumna, że zadymiona
    PAIN(20:50)
    dymana?
    Pijaw (20:51)
    łojciec zadzumionych (Szprotek)
    Pijaw (20:51)
    dynama
    PAIN(20:51)
    dymane dynamo
    PAIN(20:52)
    elektrofilia?
    Pijaw (20:53)
    elektrofilia jako sposób na kryzys paliwowy
    PAIN(20:53)
    ale to tego, sila tarcia da nam prunt?
    Szprota (20:53)
    grunt to prunt
    Pijaw (20:54)
    siła natarcia
    PAIN(20:54)
    dobra pijawie, ja zmykam ciac komara (na plajsterki), narka
    Pijaw (20:55)
    A skond Ty wziąłeś o tej porze roku komarki? U mnie wsje wyginęły... I nie ma czego ciąc...
    --
    LiveLong&Prosper
  • aard 21.11.02, 09:42
    Poranek kojota
    Dzień świstaka
    Wieczór Trzech Króli
    Noc Walpurgii

    Kilka miesięcy takiego harmonogramu co dzień i pozostaje

    Sanatorium pod klepsydrą lub
    Szpital na (dalekich) peryferiach.
    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • michal^wisniewski 21.11.02, 13:53
    Dwie żyrafy... dajcie spokój.
    --
    Pozdrawiam,
    Michał

    PS. Proszę.
    PPS. A jak już MUSICIE to pisać, to piszcie TU.
    M.
  • pijaw 21.11.02, 19:59
    Skoro już twe nogi w surrealne wlazły progi, to czemuż to nie został po Tobie
    ślad zakręcony, abyś mógł potem pochwalić się światu, że Twa ynteligencja
    wielka yest i tekst na każdy temat, również odrealniony potrafisz z rękawa
    swych szarych komórek wysypać na ziemię przez Cię ugorem zwaną by pokazać nam
    prostaczkom WZÓR naśladowania godny acz niedościgły? Wtedy Byś zasłużył u mnie
    na wieczne oklaski i kaganek w beczce śmiechu od święta, a Twa wyższość i posty
    politowania pełne byłyby uzasadnione. Gdyż dla mnie podziewu godny jest
    Picasso - gardził realnymi środkami wyrazu, lecz malować realne portrety umiał
    wspaniale. Ale po prostu nie chciał. Bardzo trudną sztuką jest krytykować (w
    sposób sensowny i/lub konstruktywny), gdy samemu sie lepiej nie potrafi czegoś
    stworzyć. A już krytykować w ogóle nie sposób, gdy danego tematu nie rozumie
    się w ogóle i z powodu ignorancji swej w pożałowania godne pieniactwo popada
    się.
    "I idiota zrozumie wielkie dzieło. Lecz jakże inaczej!" S. J. Lec

    pijaw_TUpisak
  • aard 21.11.02, 20:27
    Sam bym się w życiu lepiej nie obronił - chylę czoła przed potęgą umysłu. A pan
    M.W. może nas cmoknąć w surreal. Byle ze ślinką, bo Światak lubi wilgoć...
    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • pijaw 21.11.02, 20:44
    Ramię swe w klawikord zbrojne na kazde zawołanie we Fratra Znamienitego obronie
    oddaję.

    Pijaw_oddany
  • aard 22.11.02, 10:21
    pijaw napisał:

    > Ramię swe w klawikord zbrojne na kazde zawołanie we Fratra Znamienitego
    obronie oddaję.
    >
    > Pijaw_oddany

    Wszyscy wczoraj dzielnie stawali, oprócz naczelnego (rumieniec wstydu), więc
    dzięki Wam o dzięki Zbrojni Kumotrzy i Szlachetne Wiasty. Niech słodki śpiew
    Świataka i hurys Jego z Wami będzie na wieki.

    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • yavorius 21.11.02, 21:54
    Nie wiem, co tu się dzieje. Skąd się to wszystko wzięło i czemu. Jedno jest
    pewne: jutro mój tekst w Fabryce!!!
    --
    jestem nienormalny
  • szprota1 21.11.02, 22:12
    A kto ci wymyślił taką pięęękną sygnaturkę?;-)
    A w fajeczce jeno smółka się ostała. Gorzka jakaś.
    --
    LiveLong&Prosper
  • pijaw 22.11.02, 00:30
    A morze to gorzałka?
    Morska?
    W fajce marynarskiej?
    Fajce Marynarce?

    Pijaw_fajeczny
  • yavorius 22.11.02, 00:40
    Sygnaturkę wymyśliła Iniolinka. Spytaj *Ajmaka* (hehe, co za głupia ksywka),
    kto to :)
    --
    jestem nienormalny
  • szprota1 22.11.02, 01:05
    a swoją drogą nawet koc na koszu od śmieci jakoś tak sennie się układa...
    Cisza po burzy. Aż czuję zielone, świeże ogórki. Patrzę przez okno w kuchni z widokiem na Bałuty i ćmię ostatnią fajeczkę przed snem...
    --
    LiveLong&Prosper
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 22.11.02, 16:03
    Eh, piękne widoki u Szproty są. I adekwatne. Podpisano: Stary Bełciarz
  • lapcia 22.11.02, 17:56
    yavorius napisał:

    > Nie wiem, co tu się dzieje. Skąd się to wszystko wzięło i czemu. Jedno jest
    > pewne: jutro mój tekst w Fabryce!!!
    Gratulacje!!!A ja tak w Ciebie zwątpiłam... Wreszcie mogłam Ci spojrzec prosto
    w oczy- :)
  • yavorius 22.11.02, 21:31
    :)
    --
    jestem nienormalny
  • yavorius 22.11.02, 21:49
    Ale, ale.

    TO nie moja twarz, tylko kolegi obok
    --
    jestem nienormalny
  • aard 25.11.02, 15:23
    Kime jest? Bo jako Cié na koncercie nie widzielimy? A moe owo w-oczy-
    spogládanie miao miejsce via gazeta?

    lapcia napisała:

    > yavorius napisał:
    >
    > > Nie wiem, co tu się dzieje. Skąd się to wszystko wzięło i czemu. Jedno jes
    > t
    > > pewne: jutro mój tekst w Fabryce!!!
    > Gratulacje!!!A ja tak w Ciebie zwątpiłam... Wreszcie mogłam Ci spojrzec
    prosto
    > w oczy- :)


    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • Gość: lapcia IP: *.krak.gazeta.pl 17.12.02, 18:05
    heh,dawno mnie na łódzkim forum nie bylo a czekalo na mnie tam ,az tyle pytan
    od Ciebie:) Przykro mi ale na zadne z nich nie moge odpowiedziec-pisalam do
    Yav. bo myslalam,ze to jego fota jest przy tekscie ale....ehhh,czyzby Twoja?:)
    Milo,ze zauwazyles moje pojawienie sie.Pozdrawiam.
    PS.a gazeta rzeczywiscie jest mi bardzo bliska:)))
  • aard 22.11.02, 09:59
    teodorze - niedoszły interlokutorze
    tak ci insynuuję z niedowiadomości
    napuść mi rosołu w puzon.

    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.
  • Gość: Dos Mollendos IP: 212.191.74.* 22.11.02, 16:05
    I Ouzo. Za Greka udawanie.
  • aard 22.11.02, 15:56
    a dziś na jednym ledwo dwa-trzy posty?
    Ejże? Surrea liści za mało na drzewach?
    Sam nie wiem - ja pracowałem, a Wy?
    Poprawcie się przez weekend. ja spadam.
    <cmok>
    --
    ZdRoWo sUrRnIęTy
    aARd

    Światak noster, qui in coelis es
    Sanctificetur nomen Tuum
    Veniat regnum Tuum
    Fiat voluntas Tua, sicut in coelo et in terra.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.