Dodaj do ulubionych

co sądzicie o knajpach z jedzeniem arabskim?

IP: *.toya.net.pl 22.07.04, 14:35
gdzie lubicie chodzic i co jecie w takich miejscach? Czy nie przeszikadza Wam
ze prowadzą je lub gotują arabowie?
Edytor zaawansowany
  • michael00 22.07.04, 15:00
    Gość portalu: Dilbert napisał(a):

    > gdzie lubicie chodzic i co jecie w takich miejscach? Czy nie przeszikadza Wam
    > ze prowadzą je lub gotują arabowie?

    Nie, nie przeszikadza mi to. Chyba że są zakutymi łbami i prezentują to publicznie.
  • krzykowal 22.07.04, 16:02
    > Czy nie przeszikadza Wam
    > ze prowadzą je lub gotują arabowie?

    Tyś na głowę upadł czy serio pytasz?

    pzdr
    Krzysiek
  • Gość: b00g13 IP: 213.25.190.* 22.07.04, 16:08
    fuckt, to teraz akt odwagi... może cię policja posądzić o powiązania z Al-Kaidą
  • zamek 22.07.04, 16:29
    Pamiętaj wstrętny ksenofobie, że Arabów piszemy wielką literą.
    --
    Schloß
  • camelot 22.07.04, 16:34
    Czasami lubię coś zjeść innego. I nie ważne czy jest to arabskie, chińskie czy
    włoskie. Liczy się smak i zapach. Nie obchodzi mnie żadna polityka, Alkhaida
    czy inne organizacje oraz kto gotuje najważniejszy jest dobry smak. A chyba
    samo z siebie wynika, że jeśli chcemy zjeść np. chińszczyznę to zrobi to
    najlepiej chiński kucharz a jak arabszczyznę to Arab., itd. (obrażam przy tym
    wiedzy polskich kucharzy są też super).
  • Gość: konkret IP: *.w193-251.abo.wanadoo.fr 22.07.04, 18:01
    zamek napisał:

    > Pamiętaj wstrętny ksenofobie, że Arabów piszemy wielką literą.

    Niekoniecznie,jesli to bedzie Tunezyjczyk,Iranczyk,Syryjczyk czy Libijczyk to
    jego nacje bedziemy pisac z Duzej litery ale jesli mowimy o nich w potocznej
    mowie arabowie to nie widze potrzeby pisania o nich z duzej litery.Tylko jedna
    nacja z dosc szeroko pojmowanego swiata arabskiego a mianowicie nomadowie
    saharyjscy-Beduini-nie uznaja nazwy"arabi"w stosunku do siebie,uwazaja,-ze
    Allah stworzyl wielblada dal go Beduinom i jak wielblad szedl to sie zesr.l i z
    tego gow.a powstal arab-.I dlatego tychze nomadow tez trzeba nazwac ksenofobami.
  • zamek 23.07.04, 01:36
    Nie widzisz potrzeby wyrażania się poprawnie w piśmie w ojczystym języku?
    Współczuję. Piszemy Arabów wielką literą tak jak Indian, Azjatów,
    Melanezyjczyków.
    --
    Schloß
  • orientman 22.07.04, 16:46
    1. Pisze sie Arabowie.
    2. Pokaz mi arabska knajpe w Lodzi gdzie mozna zjesc jakas arabska potrawe. Z tego co wiem, to w
    Lodzi Arabowie sprzedaja piwo oraz przyprawy.
    3. Dlaczego mialoby mi przeszkadzac, ze w arabskiej knajpie gotuja Arabowie. Rozumie, ze Ty w
    chinskiej albo wietnamskiej knajpie wolalbys Zydow albo Meskykanczyka, tak?
    4. Nie wiem co chciales osiagnac piszac swoj post, ale mam nadzieje, ze nie miales zadnych debilnych
    zamiarow.
    5. Jesli bedziesz mial ochote zjesc cos naprawde arabskiego, to zapraszam do knajpy, niestety, w
    Warszawie. Pola Moktotowskie, na zapleczu Biblioteki Narodowej. Libanczyk prowadzi jedna z
    najslynniejszych knajp w Polsce. Palce lizac.
    6. Niech Allah bedzie z Toba..
    --
    Orient Man
    Rule #1 Never trust the forum and do not take it too deep in your heart ;)
  • camelot 22.07.04, 17:06
    Oczywiście żadnych nie miałem debilnych zamiarów. Myślałem że swoje myśli
    sformułowałem w sposób zrozumiały. Chodziło mi przede wszystkim że w knajpach
    nie ważne jakich narodów najlepiej gotują kucharze narodowości tych narodów. I
    nic wiecej. Nie znam się na Arabach ale kiedyś był fajny chyba Arab
    przynajmniej tak wyglądał który prowadził sfinksa koło katedry. Teraz coś im
    się popierdziuchało i mają jakieś rozłamy i różne nazwy. I proszę mnie nie
    posądzać o jakieś przesądy etniczne. Najlepszy powinien być kurcarz Arab w
    arabskiej knajpie, chińczyk w chińskiej, włoch we włoskiej, Żyd w żydowskiej
    itd. itd. A za zaproszenie do warszawy dziękuję może skorzystam ale co stolica
    to stolica ( nawiasem mówiąc jadałem w knajpach w Rabacie i Casablance i to
    było arabskie żarcie).
  • orientman 22.07.04, 17:14
    Wiesz. Odlamy to byly juz dawno temu. Wlasciwie od smierci proroka Muhammeda Rasul Allah.
    Ale teraz to polityka i nie mieszajmy kuchni z polityka, bo to do niestrawnosci prowadzi :(
    Zarcie 'arabskie' w Polsce nijak sie ma do tego jedzonego w krajach arabskich. No ale co zrobic..
    --
    Orient Man
    Rule #1 Never trust the forum and do not take it too deep in your heart ;)
  • Gość: Kal IP: *.toya.net.pl 22.07.04, 17:18
    a wiesz czemu tak jest? Bo Polacy nie bardzo chcą kupować makdus, falafet,
    tabuli, mluhija czy inne potrawy z regionu. A sprzedaje się to co ludzie kupują
    np shoarma czy kebab. Popyt generuje podaż
  • orientman 22.07.04, 17:41
    Niestety jest tak jak mowisz. Rozmawialem kiedys z Arabem, ktory prowadzil na Piotrkowskiej bistro
    przy wejsciu do Chinatown. Lodz, to nie jest najlepsze miasto na taka dzialalnosc :(
    --
    Orient Man
    Rule #1 Never trust the forum and do not take it too deep in your heart ;)
  • Gość: Kal IP: *.toya.net.pl 22.07.04, 18:09
    niestety również się o tym przekonałem. A arabskopodobne jedzenie można zjeść w
    Akropolu na Trauguta (tawerna grecka). Tam są zawijasy z liści winogron,
    bakłażan faszerowany, zupa cytrynowa i mnóstwo innych smacznych rzeczy. Małe
    porcje, ale bardzo smaczne.
  • orientman 23.07.04, 10:33
    Wiesz. Takie zarcie, to po prostu element kuchni regionu Morza Srodziemnego. Fakt, jedzenie w
    Akropolu dobre. Musze sie dac kiedys skusic na jedno z dan specjalnych :)
    --
    Orient Man
    Rule #1 Never trust the forum and do not take it too deep in your heart ;)
  • dziadek72 26.07.04, 01:18
    orientman napisał:

    > 2. Pokaz mi arabska knajpe w Lodzi gdzie mozna zjesc jakas arabska potrawe. Z
    t
    > ego co wiem, to w
    > Lodzi Arabowie sprzedaja piwo oraz przyprawy.
    Zapraszam do knajpki w Makro (ostatnia od Srebrzyńskiej, na smym rogu). Żarcie
    pycha a i Właściciel - kucharz fenomenalny.
    Pozdrawiam.
  • Gość: TWW IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.04, 18:32
    jeżeli się nie mylę (a mogę) to od nastu albo dzieśtu lat na narutowicza
    istnieje SINDBAD i przyrządza tam potrawy najprawdopodobniej syryjczyk. Żarełko
    smaczne, a i nie najdroższe, choć za studenckich czasów było tanie.
    No i tak zrobionej baraniny .....
  • Gość: Kat IP: *.toya.net.pl 22.07.04, 17:00
    mi osobiscie przeszkadza tylko jeden Arab w restauracji, taki łysy w garniaku
    co zawsze siedzi w Kebab house. Siedzi taki i wpatruje się we wszystkich
    facetów, szuka okazji, czy co. Tak poza tym wszystkich lubię. Kucharz z tej
    knajpy przy Nawrot/Piotrkowska super gotuje i jest ok
  • yavorius 23.07.04, 14:16
    Gość portalu: Kat napisał(a):

    > mi osobiscie przeszkadza tylko jeden Arab w restauracji, taki łysy w garniaku
    > co zawsze siedzi w Kebab house. Siedzi taki i wpatruje się we wszystkich
    > facetów, szuka okazji, czy co.

    Tak, chciałby Cię utoczyć w gumie arabskiej :)))


    --
    Abonent zadzwonił w sprawie rezygnacji z kontraktu. Przedstawiono wstępne
    oferty dla abonentów. Abonent nie jest zainteresowany przedłużeniem umowy.
  • Gość: gnews IP: 217.153.8.* 23.07.04, 14:18
    akurat w sphinksach to gotuja polscy kucharze :-)) wiem bo tam pracowałem jako
    kelner, a Arabowie to najwyżej pite robią (i to tylko wałkują ciasto bo robi je
    maszyna), i jak w przypadku wielu innych zagramanicznych restauracji "arabskie"
    to jest to jedzenie tylko z nazwy, ja bym to nazwał arabskim przyrządzonym na
    sposób polski. Byłem kiedyś z jednym japończykie w restauracji Sapporo,
    powiedział mi że jedyna danie które przypomina japońskie to "okonomiyaki" i nic
    więcej, o ile włoska kuchnie łatwo poddrobić o tyle kuchnie orientalne cięzko.
    Mnie osobiście brak w Łodzi jakiejś indyjskiej restauracji
  • Gość: norka IP: *.toya.net.pl 23.07.04, 15:18
    i dlatego wlasnie juz nie ma Sapporo bo właściciel zbankrutował. Zamiast jest
    kolejna pizzeria gdzie dają też shoarmę
  • camelot 23.07.04, 23:13
    No i właśnie się okazało, że jako laik w sprawach kuchni chciałbym byc w miare
    pewny że dostanę coś arbskiego, chińskiego, żydowskiego czy japońskiego. Idąc
    do określonej knajpy powinien mieć tę pewność. Ale z wypowiedzi wynika coś
    innego. Nie znam się ale kebab czy shoarma dla mnie jest czymś innych i
    egzotycznym niż typowe polskie żarcie np. schabowy z kapustą. ale czy ten kebab
    czy shoarma są takie jak oryginały w krajach arbskich nie jestem pewien. Dla
    mnie smak nazwijmy to egoztycznej potrawy jest inn niż naszej polskiej i o to
    mi chodzi idąc do takiej knajpy. Jak chcę zjeść pampuchy ze schabowym to idę do
    Kogucika na piotrkowską gdzie od 30 lat są taki samo smaczne pampuchy.
  • Gość: mana.m IP: *.pai.net.pl / 212.191.172.* 26.07.04, 12:41
    Tak! Indyjskie jedzonko do Łodzi! Bede stala klientka!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.