• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Łódź - miasto przeklęte Dodaj do ulubionych

  • 31.12.13, 02:54
    Tak sobie myślę, że niezwykle ciężko być łodzianinem, tym bardziej rodowitym bo wtedy jakby z urzędu jest sie patriotą lokalnym...
    Tak czasem sobie jednak też myślę, że może się czepiam a może jestem przewrażliwiony?
    Ale czy naprawdę można "wyluzować" mając świadomość, że się tym łodzianinem jednak jest...
    Włączasz którąkolwiek ze stacji telewizyjnych oglądasz wiadomości, po nich chcesz się dowiedzieć jaką pogodę na dziś przewidują a tu... niespodzianka...Trzeciego co do wielkości miasta w Polsce na mapach pogody nie uświadczysz... Tak się abstrakcyjnie zastanawiam czy może moje miasto leży w jakimś Zagłebiu Ruhry czy też może polskim górnym śląsku gdzie z czystej przyczyny technicznej wszystkie nawet te większe miasta pojawić sie nie mogą...
    W POLSAT NEWS widzę na mapie w prawym górnym rogu upchnięte Suwałki wraz z Białymstokiem a w pasie centralnym... Króluje Lublin - Warszawa - Poznań. No cóż przypadkiem się nie zmieściliśmy :(
    Włączam TVP INFO a tam na "łódzkiej wysokości" tylko Warszawa później wieeelka dziura i oczywiście Poznań...
    No cóż...pewnie jestem czepliwy...
    Zawsze przecież mogę sobie w przybliżeniu sprawdzić co będzie się działo w stolicy...;-)
    Wsiadam w auto i postanawiam sprawdzić czy faktycznie zapowiadana pogoda w Warszawie znajdzie odzwierciedlenie w rzeczywistości... Tym bardziej, że podobno jest coś takiego jak auotstrada Łódź - Warszawa...Więc przynajmniej dużo czasu mi to nie zajmię...
    Niestety mieszkam na osiedlu Retkinia, więc mit o szybkim połączeniu drogowym zostaje obalony już po chwili gdy stoję w pierwszym korku na Konstantynowskiej i tak oczywiście jest prawie do samego najśmieszniejszego wjazdu na dwie autostrady A2 jak i A1 "super-rondka" w Sosnowcu pod Strykowem...Tam korek sięga prawie 1,5 km więc stoję jakieś 20 minut...
    Zniecierpliwionemu po 55 minutach udaje mi się wjechać wreszcie na upragnioną autostradę...
    Do stolicy dojeżdżam w niecałe 50 minut wjeżdżam na piękną obwodnicę aby po zjeździe z niej po jakichś...15 minutach znaleźć się w samym centrum stolicy w CH ZŁOTE TARASY.
    Tak się zastanawiam...czy Łódź się powiększyła czy to może stolicę nam powierzchniowo zmniejszyli...;-)
    Ot taka mała różnica w komforcie przemieszania się...czepiam się pewnie znów...;-)
    Po wyjeździe ze ZT staram się odnaleźć jakieś drogowskazy, które powinny mnie doprowadzić na rzekomą autostradę Warszawa- Łódź...i co? Kolejna niespodzianka bo bo to przecież autostrada Warszawa - Poznań...heh... przecież patrząc na mape pogody powinienem sobie przypomnieć i domyślić się, że między Warszawą a Poznaniem jest wieeelka czarna dziura w której nic ciekawego ani istotnego nie uświadczysz...;-)
    Więc znając sie trochę na geografii kieruję się na Poznań. Myśląc sobie, że zawsze przynajmniej w odpowiednim kierunku sie przemieszczę. Wjeżdżając już na sama autostradę, gdzie nie gdzieś o tym moim "dziwnym" mieście sobie przypomnieli i gdzieś tam na dole pod kreską czasem mozna się dowiedzieć ile km jeszcze do niego jest...;-)
    ale to oczywiście, żadną normą nie jest bo pojawia się i znika co któryś drogowskaz...;-)
    Dodam tylko, że niestety zupełnie często i nieprzypadkowo bywam w Poznaniu więc też "chcąc - nie chcąc" porównanie mi się nasuwa samo... Dojazd do Ronda Rataje po zjeździe ze wspominanej A2 zajął mi minut...10... Wracając oczywiście nie sposób zauważyć konsekwencji GDDKiA i oczywiście kierować możemy sie tylko na Warszawę i kogo to obchodzi, że pierwszym wielkim miastem po drodze jest Łódź...
    Dla porównania na A4 w Krakowie nie jesteśmy kierowani od razu na Wrocław tylko najpierw na Katowice...
    ale przecież znów sie czepiam...;-)
    Po tym jak sie tylko dowiedziałem, że wybudowano już dość spory kawałek "sławnej" a walki o nią wielu łodzian drogi ekspresowej S8 postanawiam pojechac do Wrocławia...
    Mając oczywiście przyjemność zobaczenia jak wygląda prawdziwa obwodnica wielkiego miasta, która jest calkowicie darmowa...pomimo, że jest obwodnicą autostradową!
    Łodzianie się cieszą, że jakis kawałek autostrady A1 ( którą zbudują za lat nie wiadomo ile ) będzie ponoć obwodnicą...hmm... taka mała różnica, że będzie w całości PŁATNA!
    Jako jedyna obwodnica dużego miasta w Polsce!
    A co tam w sumie nic wielkiego... przecież ja jestem przewrażliwony...;-)
    Wracając z Wrocławia wspominaną S8 oczywiście Łodzi na darmo i naiwnie wyszukuję na jakiejkolwiek drogowej tablicy...;-)
    Po powrocie już pogodzony z tymi wszystkimi "policzkami" próbuję sie doszukać pozytwów na miejscu...
    W końcu tyle inwestycji mamy w tym naszym "wspaniałym" mieście...;-)
    Ostatnia najgłośniejsza trasa W-Z...hmm...
    Tak sobie zaczynam logicznie myśleć, zagłębiając się w szczegóły i jakoś mnie szlag trafia jak sobie pomyślę, że jacyś "mędrcy" wymyslili sobie tunel na odcinku ulicy, gdzie na jako jedynej w całym mieście była prawdziwa "ZIELONA FALA"
    Tak... właśnie od ulicy Wólczańskiej do Sienkiewicza...
    Przecież korki są z Retkinii do centrum i z Widzewa do centrum a nie w samym centrum!!!
    Ale niestety estakada nad skrzyzowaniem marszałków to co najwyżej w SIM CITY możemy sobie zbudować...
    W końcu przecież to nie chodzi o to, żeby żyło nam się lepiej tylko, żeby ktoś zarobił, żeby cos się działo a po co komuś logicznie pomyśleć i chociaż raz zrobić coś z SENSEM...? :-/
    Chyba znów niepotrzebnie doszukuję się dziury w całym? ;-)
    Tym bardziej, że dopiero 3 lata minęły od fantatystycznej inwestycji zwanej "TRAMWAJEM REGIONALNYM"...;-)
    Jednak jak tu się próbuję zagłębić to po prostu trzęsą mi się ręce i nie jestem w stanie nawet z tego ironizować...bo "koń jaki jest każdy widzi"...
    Ale wreszcie sobie przypomniałem, że co jak co ale moje miasto będzie miało najpiekniejszy i oczywiście najdroższy dworzec w Polsce...proszę bardzo wreszcie jakiś pozytyw...:-)
    hehe...
    Szkoda tylko, że pociągów na nim będzie jak na lekarstwo... bo w końcu co 10 minut do Warszawy odjeżdżał nie będzie...
    No chyba, że od czasu do czasu jeszcze osobowy do Koluszek...;-)
    Więc czy można gdziekolwiek doszukać się większego absurdu, delikatnie mówiąc "przerostu formy nad treścią"??
    Nie sądzę...
    ale przynajmniej w tym nasze przeklęte miasto może mianować do nr 1 nie tylko w Polsce ale całej Europie...
    Może się jednak czepiam...? bo przecież zawsze istnieje szansa, że gdzieś w okolicach 2040 pojawi się "moc sprawcza" i jakos tą inwestycje spożytkuje?
    Tylko wtedy pewnie ta "super" budowla będzie się nadawać do kapitalnego remontu albo będzie kolejną noclegownią dla bezdomnych...
    Ale jakie to ma znaczenie...;-)
    Niech się naiwni cieszą...
    I tak sobie właśnie myślę, że lepiej juz się położyć spać...zawsze istnieje szansa, że jadąc z Retkinii kieruje się na S14 a zjeżdżając z A2 przemieszczam się dwupasmową Strykowską...podążając na jeden z dwóch pięknych stadionów czy to ŁKS czy tez WIDZEWA gdzie nasze obydwie zasłużone drużyny w bezposrednim meczu będą walczyć o mistrza polski...
    Amen...

    Zaawansowany formularz
    • Gość: .......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.13, 23:39
      "Niestety mieszkam na osiedlu Retkinia, więc mit o szybkim połączeniu drogowym zostaje obalony już po chwili gdy stoję w pierwszym korku na Konstantynowskiej i tak oczywiście jest prawie do samego najśmieszniejszego wjazdu na dwie autostrady A2 jak i A1 "super-rondka" w Sosnowcu pod Strykowem...Tam korek sięga prawie 1,5 km więc stoję jakieś 20 minut... "

      Polecam trasę przez Łagiewniki. A z Retkini - nawet Szczecińską i przez Zgierz. Ominiesz korek na Konstantynowskiej, ominiesz korek przed Strykowem. Na autostradę też nie trzeba koniecznie wjeżdżać w Strykowie. Jest jeszcze taki węzeł za Zgierzem, co zwie się Emilia. Wprawdzie przejazd stamtąd autostradą do Strykowa jest płatny, ale zdaje się że mniej niż złotówkę. A na pewno nie więcej niż 5 zł.

      Co do rondka pod Strykowem - 20 minut stać mi się tam zdarzyło, ale to w sytuacji, gdy korek miał 5 kilometrów. Nierzadko tak bywa. Zwykle jednak, gdy korek ma góra kilometr, przejeżdża się tam całkiem szybko.

      O S14 można pomarzyć, ale budują ci na sporym odcinku bezkolizyjny przejazd przez centrum trasą WZ, potem wjedziesz sobie na A1 koło Obi.

      Czasem warto dostrzec i te dobre strony tego co dzieje się w mieście.
      • Gość: śmi IP: *.astral.lodz.pl 01.01.14, 00:59
        budują ci na sporym odcinku bezkolizyjny przejazd przez centrum trasą WZ, potem wjedziesz sobie na A1 koło Obi.
        Czasem warto dostrzec i te dobre strony tego co dzieje się w mieście.


        Po pierwsze wielki rów to nie bezkolizyjny przejazd, a przejazd od jednego korka przy skrzyzowaniu Włókniarzy, do następnych przy Kilińskiego, Przędzalnianej, wreszcie wielkiego kora na skrzyzowaniu marszałków, który będzie tylko rósł.
        A na razie, przez kilka najbliższych lat, paraliż z powodu wielkiego rowu trwa w całym mieście i to tylko z powodu jednego przystanku tramwajowego.
        Po drugie A1 to miało byc gotowe w połowie 2013 roku, a na razie jest tam jeden wielki, niemrawy rozgrzeb prowadzony przez upadajaca firmę.
        Po trzecie nie wystarczy mieć full pieniędzy z UE. Trzeba mieć jeszcze głowę do perspektywicznego inwestowania w rozwój miasta, Teraz wszystko jest robione bez planu, na doraźne zamówienia lokalnych polityków, ich ambicyjki i pod tegoroczne wybory samorządowe.
        Wydaje sie że wielka unijna kasa pójdzie psu w d...ę.
      • 01.01.14, 23:52
        Ty naprawdę kolego masz jakieś różowe okulary na nosie, które za grosz nie odzwierciedlają otaczającej Cię rzeczywistości...
        Znam wszystkie mozliwe drogi dojazdu do A-2 i w godzinach szczytu do żadnego węzła z Retknii nie dojedziesz w czasie poniżej 40 minut...
        a sugestie odnoście trasy WZ...?
        wystarczyło przeczytać dokładniej treść mojego posta...
        a jak już nie przeczytałeś to jesteś bardzo niepoprawnym optymistą...
        Wszak ponoć nawet w chorobie nowotworowej można odnaleźć pozytywy...
        Gość portalu: .......... napisał(a):

        > "Niestety mieszkam na osiedlu Retkinia, więc mit o szybkim połączeniu drogowym
        > zostaje obalony już po chwili gdy stoję w pierwszym korku na Konstantynowskiej
        > i tak oczywiście jest prawie do samego najśmieszniejszego wjazdu na dwie autost
        > rady A2 jak i A1 "super-rondka" w Sosnowcu pod Strykowem...Tam korek sięga praw
        > ie 1,5 km więc stoję jakieś 20 minut... "
        >
        > Polecam trasę przez Łagiewniki. A z Retkini - nawet Szczecińską i przez Zgierz.
        > Ominiesz korek na Konstantynowskiej, ominiesz korek przed Strykowem. Na autost
        > radę też nie trzeba koniecznie wjeżdżać w Strykowie. Jest jeszcze taki węzeł za
        > Zgierzem, co zwie się Emilia. Wprawdzie przejazd stamtąd autostradą do Strykow
        > a jest płatny, ale zdaje się że mniej niż złotówkę. A na pewno nie więcej niż 5
        > zł.
        >
        > Co do rondka pod Strykowem - 20 minut stać mi się tam zdarzyło, ale to w sytuac
        > ji, gdy korek miał 5 kilometrów. Nierzadko tak bywa. Zwykle jednak, gdy korek m
        > a góra kilometr, przejeżdża się tam całkiem szybko.
        >
        > O S14 można pomarzyć, ale budują ci na sporym odcinku bezkolizyjny przejazd prz
        > ez centrum trasą WZ, potem wjedziesz sobie na A1 koło Obi.
        >
        > Czasem warto dostrzec i te dobre strony tego co dzieje się w mieście.
        • 02.01.14, 09:09
          e.adam napisał:

          > Znam wszystkie mozliwe drogi dojazdu do A-2 i w godzinach szczytu do żadnego wę
          > zła z Retknii nie dojedziesz w czasie poniżej 40 minut...

          ...a chlastaj się pan...[mówi psycholog dyżurny do nieuleczalnego pesymisty] ;)
          To na pewno jest przeklęte miasto bo z Retkini do Strykowa daleko.
          A że budują A1 przez miasto? Też źle bo nie przez Retkinię...
          No i w godzinach szczytu w miastach nie przeklętych jeździ się płynnie, tylko w Łodzi nie...

          A trasa WZ nie jest budowana by poprawić dojazd samochodem.
          Wielki rów jest budowany by przy okazji poprawienia dostępności tramwaju nie pogorszyć warunków przejazdu samochodem.
          • 02.01.14, 13:23
            widzisz i tu wychodzi z Ciebie kolego nieznajomość tematu...
            gdybyś trochę podróżował chocby po Polsce mam tu na myśli m.in Wrocław czy Warszawę... to byś wiedział, że w normalnych warunkach mieszkaniec Retkinii ( osiedla położonego na zachodnim końcu Łodzi ) aby znaleźć się na drodze ekspresowej czy też autostradzie nie musiałby dojeżdżać do węzła położonego na płn-wsch tegoź miasta...
            Tylko udawałby się do najbliższego ( którego niestety nie ma i nie wiadomo czy w tym stuleciu w ogóle będzie )...
            Słyszałeś o takim czymś jak obwodnica?
            Bo myślę, że ten termin to jest znany już dzieciom w pierwszych klasach szkoły podstawowej...
            Ale po co?
            Lepiej być optymistą i się usmiechać do "smigających" TIR-ów rujnujących centrum miasta...
            Czy byłeś kiedyś w Warszawie, Krakowie czy Wrocławiu?
            Czy widziałeś tam kiedyś w centrum miasta TIR-a????
            Sam sobie odpowiedz na pytanie NIEPOPRAWNY BUJAJĄCY W OBŁOKACH OPTYMISTO...
            Pomyśl zatem trochę zanim zakwestionujesz oczywisty, patologiczny fakt...

            ryslavekk napisał:

            > e.adam napisał:
            >
            > > Znam wszystkie mozliwe drogi dojazdu do A-2 i w godzinach szczytu do żadn
            > ego wę
            > > zła z Retknii nie dojedziesz w czasie poniżej 40 minut...
            >
            > ...a chlastaj się pan...[mówi psycholog dyżurny do nieuleczalnego pesymisty] ;)
            > To na pewno jest przeklęte miasto bo z Retkini do Strykowa daleko.
            > A że budują A1 przez miasto? Też źle bo nie przez Retkinię...
            > No i w godzinach szczytu w miastach nie przeklętych jeździ się płynnie, tylko w
            > Łodzi nie...
            >
            > A trasa WZ nie jest budowana by poprawić dojazd samochodem.
            > Wielki rów jest budowany by przy okazji poprawienia dostępności tramwaju ni
            > e pogorszyć
            warunków przejazdu samochodem.
            • 02.01.14, 14:09
              e.adam napisał:

              > widzisz i tu wychodzi z Ciebie kolego nieznajomość tematu...

              no ba. Dobrze że ma mi kto wytłumaczyć...

              > gdybyś trochę podróżował chocby po Polsce mam tu na myśli m.in Wrocław czy Wars
              > zawę...

              a ja Poznań i Kraków...
              Opowiesz mi jak mieszkaniec północnego Poznania wskakuje na obwodnicę do A2?
              Albo mieszkaniec północnego Krakowa jedzie do Tarnowa?
              Bo ja nigdzie nie byłem...
              Zresztą możesz mi tez odpowiedzieć na pytanie dlaczego nawigacja skierowana z Łodzi do centrum Wrocławia nie wybiera żadnej obwodnicy tylko pruje prosto starą drogą już od Oleśnicy...

              > to byś wiedział, że w normalnych warunkach mieszkaniec Retkinii ( osied
              > la położonego na zachodnim końcu Łodzi ) aby znaleźć się na drodze ekspresowej
              > czy też autostradzie nie musiałby dojeżdżać do węzła położonego na płn-wsch teg
              > oź miasta...

              To straszne. A1 jeszcze nie zbudowana. Spisek i przekleństwo

              > Tylko udawałby się do najbliższego ( którego niestety nie ma i nie wiadomo czy
              > w tym stuleciu w ogóle będzie )...
              > Słyszałeś o takim czymś jak obwodnica?\

              Nie. Skąd.
              Chcesz o tym porozmawiać?
              • 02.01.14, 14:31
                Wiesz to, że znalazłeś kilka dziur w niedoskonałości infrastruktury innych dużych miast cały to dla Łodzi niezwykle mizerne pocieszenie...
                Bo to, że Kraków nie ma jeszcze północnej obwodnicy wszyscy podróżujący doskonale wiedzą. Jednak jej wybudowanie to kwestia najbliższych lat poza tym jeśli miałeś przyjemność podróżowania po północnym Krakowie ulicą Opolską i Josepha Konrada to chyba nie próbowałbyś porównywać tych dróg do łódzkiej Inflanckiej czy też Strykowskiej...
                Jeśli chodzi o Poznań to zachodnia obwodnica S 11 jest w budowie ale tu się zgodzę tam ogólnie jest tylko troche lepiej...
                Jednak w dlaszym ciągu to żadna pociecha dla Łodzi, która już JAKO JEDYNE duże miasto w Polsce ( powyżej 500tys ) nawet kawałka obwodnicy nie ma. A jak w końcu w bólach powstanie kawałek A1 na wschodzie to znów jako w JEDYNYM mieście za tę obwodnicę trzeba będzie płacić...
                W dalszym ciągu nie dostrzegasz różnicy?

                • 02.01.14, 15:10
                  Nie przekonasz dyżurujących na forach miłosników/urzędników władz miasta. Jak już nie będzie argumentów to będą wmawiać, że wszędzie dookoła murzynów biją.
                  Też jestem zdania, że jesli chodzi o rozwiązania drogowe w Łodzi to jest jedna wielka tragedia, którą tłumaczy się rozwojem infrastruktury dla pieszych, rowerzystów, rolkarzy, łyzwiarzy.
                  Miasto jest bezmyślnie duszone zwężaniem ulic, malowaniem pędzlem z kubła ścieżek rowerowych, zaczynających się znienacka i nagle kończących. Pasów dla autobusów, które jadą co kilka minut, a obok stoją sznury tirów przemieszane z autami osobowymi. Stawianiem nie zsynchronizowanych świateł co kilkadziesiąt metrów, dziurami na ulicach i skrzyżowaniam, które niemal zatrzymują płynny ruch itp.
                  Do tego trzema doliczyć niemiłosierny brud ulic oklejonych śliskim błotem, na którym nie sposób zahamować.
                  I wszystko to winszuje sie mieszkańcom-wyborcom bez zapewnienia wcześniejszej możliwości objazdu obwodnicom.
                  • 02.01.14, 15:12
                    obwodnicą
                  • 02.01.14, 15:53
                    to co napisałeś odnośnie pieszych, rowerzystów, rolkarzy itp...
                    już celowo pominąłem w swoim poście, żeby nie rozwinąć go do jakichś niebotycznych rozmiarów...
                    ale nie sposób tego WARIACTWA nie zauważyć...
                    pierwszy przykład ul. Wschodnia na odcinku między Pomorską i Północną. Gdzie zabrano połowę jezdni tuż przed skrzyżowaniem gdzie są dwa skręty w prawo i lewo tylko po to aby kilku rowerzystów dziennie mogło sobie swoja autostradą przejechać.
                    Szkoda wspominać o bus-pasach na Rydza Śmigłego i Kopcińskiego gdzie zabrano jeden pas. Czy nie można było z tym poczekać do momentu otwarcia tej "nieszczęsnej" A1?!
                    Już niedługo do Łodzi "wpadnie" kolejna "porcja" nowych zagubionych kierowców, którzy wpadną rozpędem z zakończonej S8 chcących dojechac do A2...
                    Czy w tym "przeklętym" mieście zawsze interes jakiegoś marginalego lobby musi być ważnijeszy niż interes dziesiątek jesli nie setek tysięcy ludzi...?!

                    iszkariota napisał:

                    > Nie przekonasz dyżurujących na forach miłosników/urzędników władz miasta. Jak j
                    > uż nie będzie argumentów to będą wmawiać, że wszędzie dookoła murzynów biją.
                    > Też jestem zdania, że jesli chodzi o rozwiązania drogowe w Łodzi to jest jedna
                    > wielka tragedia, którą tłumaczy się rozwojem infrastruktury dla pieszych, rower
                    > zystów, rolkarzy, łyzwiarzy.
                    > Miasto jest bezmyślnie duszone zwężaniem ulic, malowaniem pędzlem z kubła ścież
                    > ek rowerowych, zaczynających się znienacka i nagle kończących. Pasów dla autobu
                    > sów, które jadą co kilka minut, a obok stoją sznury tirów przemieszane z autami
                    > osobowymi. Stawianiem nie zsynchronizowanych świateł co kilkadziesiąt metrów,
                    > dziurami na ulicach i skrzyżowaniam, które niemal zatrzymują płynny ruch itp.
                    > Do tego trzema doliczyć niemiłosierny brud ulic oklejonych śliskim błotem, na k
                    > tórym nie sposób zahamować.
                    > I wszystko to winszuje sie mieszkańcom-wyborcom bez zapewnienia wcześniejszej m
                    > ożliwości objazdu obwodnicom.
                    • Gość: BOGOU IP: *.dynamic.chello.pl 04.01.14, 12:55
                      Ale dlaczego Łodz jest tak potwornie potwornie brudna i brzydka? Jako Warszawiak jestem na prawde zszokowany. Kazde inne miasto jakos wyglada, czy to Poznan, czy to Krakow, wszędzie widać, ze jest w miare czysto. Nawet Bydgoszcz. A Lodz to tragedia jak był syf tak jest. Dlaczego?
                      • Gość: Arczi IP: *.30.1.51.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.01.14, 16:56
                        Żeby Łódź nie sprawiała wrażenia brudnej i brzydkiej należałoby wyremontować co najmniej kilkaset kamienic w samym centrum, ewentualnie zrównać z ziemią.
                      • Gość: Żyrardów IP: *.toya.net.pl 09.01.14, 21:20
                        > Ale dlaczego Łodz jest tak potwornie potwornie brudna i brzydka? Jako Warszawia
                        > k jestem na prawde zszokowany. Kazde inne miasto jakos wyglada, czy to Poznan,
                        > czy to Krakow, wszędzie widać, ze jest w miare czysto. Nawet Bydgoszcz.

                        Żyrardów. Zapomniałeś o ŻYRARDOWIE.

                        pozdro,
                        Żyrardów.
    • 18.01.14, 12:56
      Właśnie wróciłem z Poznania odwiedzając po drodze ich nowy dworzec glówny połączony z galerią POZNAŃ CITY CENTER. Fajnie czasem zobaczyć jak PRAWDZIWIE rozwijają się polskie duże miasta. Później powróciłem do Łodzi i przeczytałem wiadomość o kolejnym zatrzymaniu jednej z nielicznych sensownych inwestycji jaką była ulica Nowotargowa... Ciężkie życie bezsilnego, przeciętnego łodzianina...
      • 21.01.14, 18:09
        Czytam i czytam i mam jedną myśl po prostu zmień to beznadziejne miasto na inne, lepsze, ładniejsze i sprawniejsze. Pomieszkaj tam!!! Swego nie znacie cudze chwalicie.
        • Gość: Arek IP: *.toya.net.pl 22.01.14, 12:27
          O znalazła się mądralina. Tobie żyje się tu dobrze? Może po prostu masz bezstresowe życie, mężusia który tyra za ciebie, nie musisz wstawać rano i stać na zaszczanych przystankach, jeździć z menelami i przebijać się w tłokach o każdej porze dnia czy nocy. Podaj jeden pozytyw tej śmierdzącej nory. Idiotyczne, nikomu nie potrzebne inwestycje, tragiczne drogi, drogie bilety, zero miejsc pracy uczciwej, tysiace urzędasów utrzymywanych z naszych kies, pani prezydent to już w ogóle bez komentarza, zastraszona, okłamująca obywateli policja, mało ci jeszcze? Byłem w wielu miejsach i zarówno ja jak i każdy kto mie odwiedza zgodnie stwierdza że to nora jakich mało. A i pewnie że przy pierwszej sposobności zostawię za sobą ten nędzny przybytek. Pozdrawiam.
        • 22.01.14, 13:59
          Właśnie to "swoje" znam i to bardzo dobrze... dlatego wiem o czym piszę. W dodatku dużo podróżuję do porównywalnych wielkościowo polskich miast, więc tym bardziej naocznie co klika dni te różnice zauważam... W dodatku niejednokrotnie przed "obcymi" to nasze, nieszczęsne miasto próbuje bronić, tylko mam coraz mniej argumentów bo "koń jaki jest każdy widzi"... Już nawet próbuję się "chwalić" np super dworcem, którego ponoć kiedyś budowa zostanie zakończona i nawet celowo nie wspominam, że w przeciwieństwie do nowego dworca w Poznaniu u nas to będzie tylko piękna hala dworcowa a na samym dworcu pociągów zbyt wielu nie obejrzymy...;-) Patrząc z wielkim bólem na to swoje miasto, łza się w oku kręci i krew zalewa, że ktoś ma w tym jakiś cel aby to miasto zwyczajnie podupadało a jego znaczenie było porównywalne do takich miast jak... Olsztyn, Zielona Góra czy Czestochowa...
      • 22.01.14, 14:18
        e.adam napisał:

        > Właśnie wróciłem z Poznania odwiedzając po drodze ich nowy dworzec glówny
        > połączony z galerią POZNAŃ CITY CENTER. Fajnie czasem zobaczyć jak
        > PRAWDZIWIE rozwijają się polskie duże miasta.

        zobaczyłeś dworzec z którego nie można wyjść do przystanku komunikacji miejskiej inaczej niż okrężną drogą przez galerię handlową i się zachwyciłeś prawdziwie...
        no, aha...

        > Później powróciłem do Łodzi i przeczytałem wiadomość o kolejnym zatrzymaniu
        > jednej z nielicznych sensownych inwestycji jaką była ulica Nowotargowa...

        Nowotargowa czyli kolejne rozwalanie kamienic, tworzenie nowej ściany płaczu jak na Zachodniej po to by zrobić wielopasmówkę w centrum miasta...
        taaa....

        > Ciężkie życie bezsilnego, przeciętnego łodzianina...

        Spróbuj być nieprzeciętny - zacznij myśleć ;)
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.