Dodaj do ulubionych

Jechałem...........

29.03.02, 15:51
Uroczyście otwieram miejscie gdzie możecie spisac swoje wrażenia z jazdy Citkiem:)))

Wyczekałem 40 mintu na Citka i przejechałem się sporo drogi :)) Retkinia-Widzew-Kaliski :)))
AAAAAAAAAAAAAAALE super....echy... te dźwięki (na prawdę, nie tylko takie jak osiemsettrójka,a le ten szum kół.....ech...), te widoki opadajacych żuchw przechodniów i ogólnie ten komfort.... jak dobrze siedziec gdy taki tłok:)0
Ale czułem, ze linia jest popularna:))
Ech...
Jak ja lubię citka!!:))
Obserwuj wątek
    • michal.ch Re: Jechałem........... 29.03.02, 16:00
      Mój czwartkowy i piątkowy dzień wyglądał następująco:

      Do Citka wsiadłem dopiero na Retkini. Ścigałem go liniową 10, która została
      zatrzymana przed Kilińskiego ze względu na uroczystą inaugurację Citka na linii
      przed Centralem. Z krańcówki na Retkini jeździłem już potem do końca i
      widziałem trochę ludu z KMST (sami swoi). Niestety fotek nie robiłem, bo czekam
      na dostawę baterii do aparatu w sklepie foto. Fotki będą natomiast w
      przyszłości z liniowej eksploatacji - to obowiązek
      szanującego się klubowicza. :-)

      Z wagonu również jestem zadowolony, ale z komfortu wczorajszej podróży - nie.
      Wszystko oczywiście z powodu tłoku. Udało mi się później złapać mimo wszystko
      miejsce siedzące (to mnie widział Zamek jak konwersowałem z jakimś facetem).
      Tramwaj jest cichy (szczególnie w członach bez wózków i silników). Odgłosy
      pracy napędu przypominały mi dźwięki z 803N - charakterystyczne wycie.

      Natomiast dziś (w piątek) jeździłem ponownie (3x cała trasa w obie strony - aż
      do znudzenia). Był mniejszy tłok i było fajnie. Wagon nadal jeździ i będzie
      jeździł z obstawą ochroniarzy aż do odwołania tej decyzji. Narazie się na to
      nie zapowiada.

      Na krańcówce na Widzewie przeszedłem szybki kurs sterowania tą maszyną. Teraz
      już wiem po kiego diabła w tym tramwaju dwie manetki (w Elinach jest tylko
      jedna). Szefu tego pociągu nie wiedział jeszcze jak się tu ręcznie steruje
      klimą, więc w pojeździe było dosyć cieplutko (za bardzo). Okna tu nic nie dają.
      Wogóle mówił, że tu jeszcze jest wiele zagadek, których rozwiązanie musi poznać
      cała elitarna załoga tych tramwajów.

      Podczas dzisiejszej podróży spotkałem Geografa, a z okna widziałem partyzantów
      z KMST, którzy na trawniku przed stadionem Widzewa w pozycji półleżącej focili
      Citka. Jeden z nich to Bartek (poznałem po długich włosach :-), a drugiego nie
      jestem pewien, ale domyślam się, że to albo Łukasz Stefańczyk albo Janek Szulew.

      I to tyle mojego sprawozdania z dwudniowej podróży naszym UFO. Pozdrawiam! :-)
      Michał Chylak (mch)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka