Dodaj do ulubionych

Cz lubisz lubić ludzi?

06.09.01, 02:34
Coraz częściej obserwuję jak człowiek człowiekowi wilkiem, czy innym
zwierzątkiem. Zapominamy, że możemy się lubić. Słyszę - "za co mam go lubić?"
To proste: za to, że jest.
Gdy spotkamy obcą osobę - lubmy ją na wejście, od razu, nie czekajmy na "za
co", dajmy jej kredyt "lubienia". Zawsze możemy ją "znielubić", jak coś
narozrabia.
Lubię ludzi, bo po prostu lubię lubić. To bardzo fajne uczucie. Polecam
  • Gość: Paweł IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 06.09.01, 07:29
    Zgadzam się kropka , z tym , że naciąłęm się na ludziach już tyle razy , że
    czasem trudno jest zrobić to o czym mówisz.
    Ale możliwe.
    pozdrowienia dla Ciebie
  • jasam 08.01.02, 10:04
    Kredyt na kilka spotkań. Choć bardzo często pierwszym kontaktem zyskuje
    przychylność.
    Myślę, że każdy startuje nie z 50% ale 60-70 % na tak. Później może tracic, ale
    ma pewną "górkę" zaufania. Czasem jest ciężkie przebudzenie, ale trudno. Tak mi
    łatwiej żyć i przyjemniej spotykac się z ludźmi.
    A uznaję, że pozytywne nastawienie tworzy pewien krąg. Jak go będzie bardzo
    dużo pomiędzy ludźmi to może kiedyć i ja z tego skorzystam.
    Choć czasem np. parkującego na miejscu dla inwalidy - nie znając osoby - ma
    przechlapane od pierwszego spojrzenia.
    pozdr.
  • Gość: NINNA IP: 138.227.189.* 06.09.01, 08:54
    Ja tez lubie ludzi. I lubie ze lubie. Osoby ktorych nie lubie moge policzyc na
    palcach.

    Ale zauwazylam, ze ludzi mozna lubic na dwa sposoby. Odkrylam to, dlatego ze
    lubilam jedna dziewczyne w jeden sposub, a w drugi nie. Wytlumacze. Nie lubie
    jej jako kolezanki, jest okropna :( . Nie chialabym miec jej za przyjaciolke.
    Ale pracowac z nia jest bardzo dobrze, lubie ja jako wspolpracowniczke. I znam
    tez z drugiej strony. Mam tutaj w pracy niby "opiekuna". Nie jest szefem, ale
    mozna by go zaliczyc za mojego szefa. On tak naprawde to nie ma zielonego
    pojecia o tym co ja robie (on wie co ja robie, ale nie zna sie na tym). Ma
    pelno glupich pomyslow i szef (prawdziwy) musi mu wyperswadowywac je. Dostaje
    zadychy gdy mam z nim rozmawiac na temat pracy. Nie lubie go jako
    wspolpracownika. Ale za to lubie go jako osobe. Zawsze jest z nim o czym
    porozmawiac na przerwach na kawe i na lunchu i jest szalenie sympatyczny.

    No i co wy na to?

    NINNA
  • .pepe. 06.09.01, 21:49
    Poznając osobę nie mam negatywnego nastawienia, ale (mimo to?):
    wielu ludzi nie lubię, na wiele osób wprost nie mogę patrzeć, bo każde zdanie
    przez nich wypowiedziane wydaje mi się tak głupie, że ręce mi opadają. Więc
    nawet nie czekam, aż coś powiedzą, tylko olewam albo gnoję. Pewnie mam wielu
    wrogów, czym zupełnie się nie martwię, bo nimi gardzę.
    Do wielu osób mam także stosunek ambiwalentny: jestem miły, uprzejmy, potrafię
    się bawić z nimi, ale gdy znikają z mojego życia, to dla mnie niezauważalnie.
  • vladip 07.09.01, 18:58
    nie , nie lubie lubic ludzi
    uwazam ze sa wredni i zlosliwi
    i nie mam powodow zeby ich lubic
  • Gość: Ixtlilto IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.01.02, 20:20
    Kto wierzy w obecność dobra w drugim człowieku, rozbudza je w nim
    /Jean Paul Sartre (1905 - 1980)/
  • Gość: geograf IP: 10.0.219.* 08.01.02, 20:22
    czy wy dzisiaj nie poszaleliście zbytnio z tymi cytatami?? rozumiem, że madrzy ludzie stapaja po świecie, ale może coś od siebie?? (albo nie przyznawajcie się, że to cytaty ;)
  • kropka. 08.01.02, 20:31
    cicho, Geo, nie przeszkadzaj. Ixtlilto powtarza egzystencjalizm. Pewnie ma
    sprawdzian. A my dzięki temu też łykniemy nieco ładnej mądrości :)
    Mała, tylko jak zabierzesz się za fizykę, to ja wysiadam z dyskusji!
    Pozdrowionka
  • Gość: Ixtlilto IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.01.02, 20:35
    Kropka.
    jestaś blisko... zbieram cytaty na wypracowanie, tylko właśnie czekam na wene...
    a co do dyskusji fizycznej- to się nie matrw- jeszcze trochę i jeśli już to
    TYLKO z Twoim udziałem! na ustnej trzeba się jakoś po polskiemu wypowiadać :))
  • kropka. 08.01.02, 20:50
    Jak ja ci fizykę na polski przełożę, to za rok znów matura!
    lepiej nie ryzykujmy :))
  • Gość: Ixtlilto IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.01.02, 21:21
    tfu, tffu...
    nawet tak nie żartuj :)

    gorace pozdroofka, Ixtlilto
  • ixtlilto 29.10.02, 09:16
    vladip napisał:

    > nie , nie lubie lubic ludzi
    > uwazam ze sa wredni i zlosliwi
    Czasami ;)P

    > i nie mam powodow zeby ich lubic
    Zawsze jest powód żeby kogoś lubić :)

    pozdroofka, Ixtlilto
  • .sonia. 07.09.01, 19:08
    Uwielbiam lubić i zawsze lubię - oczywiście do momentu aż przestanę:)))
    Ale moglibyśmy też lubić dawać się lubić:)))
    Pozdrowienia.
  • kropka. 08.01.02, 00:22
    A co na ten temat powiedzą niedawno przybyli forumowicze?
    Lubicie lubić ludzi? :)
  • niuteczka 08.01.02, 08:22
    Czasami, gdy poznaję ludzi ich pierwszy gest powoduje, że się do nich uprzedzam
    lub nie. Lubię ludzi, których rozumiem, z którymi łatwo mi się rozmawia. Przede
    wszystkim musza mieć nieprawdopodobne poczucie humoru - to jest chyba jedna z
    kart przetargowych.
    Wychodzę jednak z założenia, że nie wszyscy muszą mnie lubić. Czasem spotykają
    się dwa takie charaktery, które nigdy w życiu się nie dogadają. Dlatego nie
    dążę do jakiegoś porozumienia z nimi, nie pragnę akceptacji za wszelką cenę.
    Ale generalnie lubię lubić :o)

    Pozdrawiam
    niut
  • Gość: paza IP: *.unregistered.formus.pl 08.01.02, 14:01
    Bardzo. Jednak w pracy mam taką wspaniałą "koleżankę", której nie cierpię. Nie
    wstydzę się tego wcale, bo ma to swoje powody - jeszcze jako moja asystentka
    biegała do szefa raz w tygodniu, aby zdać relację ze wszystkiego co dzieje się
    w naszym dziale. Przy czym zawsze najbardziej zainteresowana jest życiem
    prywatnym wszystkich pracowników. Zawsze najlepiej wie, kto z kim, kiedy,
    czasem za ile. Jest obrzydliwa, wredna, podła i brzydka. Robiąc tabelki ( od
    dwóch lat )w excelu nieustająco używa kalkulatora, który lezy na jej biurka.
    Przez tydzień ma na sobie jedną, tę samą bluzkę.
    Wiem, że teraz ja jestem wredna, a co najgorsze wcale mi nie jest lżej.
    I nadal jej nie znoszę. Pomóżcie.
  • kropka. 08.01.02, 14:20
    Nie wymagaj od siebie za dużo. Jak masz jędzę i kabla pod bokiem, to trudno,
    żebyś ja lubiła. Kazda reguła ma wyjątki :)
    Pozdrawiam
  • Gość: paza IP: *.unregistered.formus.pl 08.01.02, 14:23
    Dzięki za wsparcie. I wiem, że jedyne co mogę zrobić to ją udusić. Nie wiem
    tylko czy użyć kabla od telefonu czy jedwabnej apaszki ?
  • yaa 08.01.02, 15:02
    Jeśli Twoje biuro jest wysoko - jakieś 8 piętro lub wyżej- możesz zadziałać
    windowsami i życzyć "uroczej koleżance" wysokich lotów. ;-))
    W razie czego można się upierać że to był wypadek.
    Pozdrawiam
    Yaa
  • kropka. 08.01.02, 16:33
    Yaa, jesteś nieoceniony!!!
    Pozdrawiam
  • Gość: paza IP: *.unregistered.formus.pl 22.01.02, 15:20

    Dzisiaj się dowiedziałam, że decyzją Głównego Wodza z Warszawy została
    zdegradowana.
    I ma za swoje.

    Pozdrawiam wszystkich, którzy dodawali mi otuchy.
  • kropka. 23.01.02, 22:36
    No widzisz, Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy :))
    Pozdrowionka serdeczne
  • yaa 08.01.02, 10:45
    Lubienie to nie jest uczucie constans. Nie moge powiedzieć, że każdego
    napotkanego człowieka lubie. To zależy od bardzo wielu rzeczy. Zarówno od niego
    jak i ode mnie. Czy uśmiecha się? czy dobrze mu z oczu patrzy ? Czy może budzić
    sympatię? Czy nie siedzi za kierownicą samochodu, który przed chwilą zajechał
    mi drogę? Czy ja mam dobry nastrój? Czy akutat lubię lubić? Czy , czy, czy ...
    Dla mnie bardzo ważny jest ten pierwszy moment ... jeśli kogoś polubię to
    właśnie w tej pierwszej sekundzie znajomości. A czy to uczucie się we mnie
    ugruntuje czy wręcz przeciwnie - znnielubie kogoś, to już kwestia zupełnie
    innej bajki.
    Pozdrawiam
    Yaa
    PS. Ale generalnie lepiej lubić niż nie.
  • Gość: Ixtlilto IP: *.tvsat364.lodz.pl 08.01.02, 16:57
    Lubię lubić ludzi, a raczej- nie znam takiego czegoś jak "nie lubienie"...
    Nie ma ludzi których nie znoszę lub nie cierpię z jakiegokolwiek powodu.
    Lubię więc ich... bardziej lub mniej ale lubię :)

    pozdroofka, Ixtlilto
  • Gość: geograf IP: 10.0.219.* 08.01.02, 18:06
    lubie lubic ludzi (czytaliscie już to gdzieś, nie?), ale niestety mam taka wadę, że wystarczy, że ten człowiek źle się wysławia, zacina się badź jaka, źle wyglada lub ogólnie czymś mi podpadnie i już jestem do niego uprzedzony i tak bardzo go nie lubię....
    ale później, czasami ich lubię;)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka