Dodaj do ulubionych

Przetarg na pociąg

26.04.05, 08:46
Z powodu braku istotnych zalet, nie wspomina się np. o obniżeniu kosztów, zyskach, możliwej reaktywacji połączeń, ale o antygraffitowej powłoce, siedzeniach i Bóg wie co jeszcze.
Wszystkie województwa kupują małe jednostki, łódzkie kupi sobie DUŻĄ.
Pozostałe jednostki obsługują własnymi składami mało oblegane trasy, ratują zagrożone szlaki, bądź reatywują zapomniane, a łódzkie będzie miało JEDEN skład i będzie nim obsługiwało tylko te najbardziej obciążone.

Nie lepiej kupić używane jednostki z Niemiec? I tańsze, i w dobrym stanie, i wyszło by o wiele lepiej...
Ech. Będziemy mieli cacko:/


--
"...mój gród-to Łódź,/To moja kolebka rodzinna,
Niech sobie Ganges,Sorrento,Krym
Pod niebo inni wynoszą,/A ja Łódź wolę."
Tuwim.
Obserwuj wątek
    • el-042 Re: Przetarg na pociąg 26.04.05, 16:33
      A po co nam nowy EZT w stylu starych serii EN? Przcież w kraju ich nie brakuje.
      No chyba, że te nowe są oszczędniejsze i przystosowane dla niepełnosprawnych.
      Ale wówczas nie należy zapominać o trasach z mniejszym natężeniem. A czy nasze
      dworce są przystosowane dla niepełnosprawnych?

      --
      Odpłyń Łodzią z EL-042
    • michal.ch Re: Przetarg na pociąg 26.04.05, 17:24
      "W środku zostanie zamontowany monitoring. Na zewnętrz pomalowany będzie
      antygraffitową powłoką. Siedzenia w wagonie zostaną wykonane z wandaloodpornych
      materiałów. Toalety dostosowane będą dla osób niepełnosprawnych."


      Przecież dokładnie to samo mozna uzyskać remontując tańszym kosztem jednostki
      EN57. Po co nowy pociąg o porównywalnej pojemności? Czy ten beton z urzędu nie
      rozumie, że potrzebne są małe, ekonomiczne pojazdy niskich pojemności dla linii
      o mniejszej frekwencji? A może celem urzędu jest likwidacja kolejnych połaczeń?

      Nowy pociąg w liczbie sztuk 1 jest potrzebny, żeby władza mogła sobie zrobić
      przy nim fotkę i pokazać na ulotkach reklamowych oraz w mediach przed wyborami.
      A na kolejach nie zmieni się kompletnie nic. Trzeba jak najszybciej wymienić
      tych ludzi. Kiedy zwrócono urzędowi marszałkowskiemu uwagę na konferencji IPT,
      to jeden z urzędników strasznie się zbulwersował, bo on z założenia wie lepiej.
      Jak zwykle życie weryfikuje pewne fakty...


      --
      Jadę tam, gdzie mnie tory poniosą.

      Rogowska Kolej Wąskotorowa
      FPKW
    • berger.m Re: Przetarg na pociąg 26.04.05, 18:42
      > Nie lepiej kupić używane jednostki z Niemiec? I tańsze, i w dobrym stanie, i
      wy
      > szło by o wiele lepiej...

      Tylko nie zapominajmy o tym, ze nasze wojewodztwo potrzebuje pociagow
      elektrycznych. Nie spalinowych autobusow szynowych. Oczywiscie, tez sadze ze
      powinni kupic mniejsze jednostki, ale nie spalinowe!
      • Gość: Ja Re: Przetarg na pociąg IP: 81.168.184.* 26.04.05, 22:03
        > Tylko nie zapominajmy o tym, ze nasze wojewodztwo potrzebuje pociagow
        > elektrycznych. Nie spalinowych autobusow szynowych.

        Pamiętamy, pamiętamy. Nazwą szynobus przyjęło się już określać wszystkie lekkie
        jednostki niezależnie od trakcji.

        Oczywiscie, tez sadze ze
        > powinni kupic mniejsze jednostki, ale nie spalinowe!

        I tu się odrobinę nie zgodzę. Jeśli byłaby tzw. okazja - czyli szynobusy
        spalinowe z zachodu za grosze, to należy brać i się nie oglądać za siebie.
        Koszt ich zakupu zwróci się po 2 latach eksploatacji i nawet jak pojeżdżą tylko
        kilka lat, to można je potem z czystym sumieniem odsprzedać/zezłomować.
        Kupowanie nowych spalinowych - nie ma sensu, chyba że do obsługi linii Łódź
        (podkreślę ŁÓDŹ) - Skarżysko-Kamienna
    • Gość: łażej Re: Przetarg na pociąg IP: *.retsat1.com.pl 26.04.05, 18:59
      A mi sie pomysł zakupu dla województwa łódzkiego nowych dużych, czy też małych
      jednostek nie podoba. Bo na większości tras w naszym województwie potoki
      pasażerskie powinny być na tyle wysokie by musiały obsługiwać je EN 57 (w
      godzinach szczytu w podwójnych składach). Oszczędności na szynobusach wynikające
      głównie z innych stawek dla PLK to są oszczędności wyłącznie "papierowe".
      Osiągane bynajmniej nie dzięki zwiększonej efektywności pracy przewozowej.

      Problemem w łódzkiem jest STAN LINII KOLEJOWYCH (podobnie zresztą jak na
      większości polskiej sieci kolejowej). Zakup szynobusów, jednego, dwóch, trzech,
      pięciu to jak zakup liskta figowego. Czy w istotny sposób wzbudzi potoki
      pasażerskie - śmiem wątpić. Bo przy takim stanie linii kursujący i tak częściej
      PKS będzie szybszy i częstokroć tańszy. Z szybobusu korzystać będą głównie
      uprawnieni do zniżek i nie liczący czasu.

      Nie wiem jakie są prawne możliwości finansowania napraw linii kolejowych przez
      samorządy. Ale taki remont linii do Kutna lub do Zduńskiej Woli (polegający
      tylko na wymianie szyn i ewentualnie podtorza) przyniósłby o wiele większe
      korzyści. Nie trzeba linii wyremontować przez rok, dwa - niech to będzie
      rozłożone nawet na lat kilka. Rozpocząć od najbardziej zniszczonych odcinków,
      skrócić czas przejazdu, wyprzedzić PKS a być może i samochody prywatne. I do
      sprawnej obsługi linii w zupełności wystarczy EN 57 - może trochę odremntowane,
      coby siedzenia były wygodniejsze a toalety mniej śmierdzące. Wówczas można
      pomyśleć i o szynobusach na potencjalnie mniej uczęszczane linie.

      A co do pomysłu zakupu szynobusa przez Urząd Marszałkowski, to w Wydziale
      Gospodarki (czy jak to się tam nazywa) wisi ciekawa mapa naszego województwa,
      zatytułowana "linie dostosowane do potencjalnej obsługi szynobusem" (czy coś w
      tym sensie. Jako linie niedostosowane zaznaczono tam wszelkie linie, na których
      występują ograniczenia prędkości. Szynobus zatem traktowany jest jako ekwiwalent
      zwykłego składu pociągu, traktowany nie jako pozjazd o innych właściwościach
      przewozowych, lecz jak coś bardziej błuszczące co możnaby wysłać jako maskotkę
      na najbardziej uczęszczane trasy.

      Reasumując - chodzimy bez butów a chemy się spierać czy lepiej kupić krawat czy
      muchę. Chyba jednak nie tędy droga.
      • Gość: Ja Re: Przetarg na pociąg IP: 81.168.184.* 26.04.05, 22:11
        Mimo wszysto, należy pamiętać, że owe "papierowe oszczędności" mogą siegnąć
        ładnych kilku mln złotych. A wtedy kwotę tę można przeznaczyć na coś innego -
        zwiększenie częstotliwości, czy właśnie remont torów.

        Stanu linii szynobusy nie poprawią, ale są w stanie jeździć szybciej po
        bardziej zdezelowanych torach. Czyli dzięki szynobusom można niezbędne remonty,
        na które nie ma pieniędzy przesunąć o kilka lat dalej. A to daje szansę na
        złapanie oddechu.

        No i w końcu należy się zastanowić, czy aby na pewno potrzeba dużych pociągów.
        Pamiętajmy, że mniejsze pociągi umożliwiają częstsze kursowanie - a to musi
        przełożyć się na większą liczbę pasażerów. Lekkie, tanie jednostki to także
        szansa na więcej połączeń bezpośrednich. Możnaby przywrócić pociągi zjeżdżające
        z węglówki do Łodzi, czy Tomaszów - Łódź i Skarżysko, Radom - Łódź. A pociągi
        bezpośrednie w tych relacja, to podcięcie jednej z podstawowych zalet PKSów
        (przy dobrym rozkładzie na tych trasach pociąg nie będzie wolniejszy od
        autobusu)
    • Gość: Ja Re: Przetarg na pociąg IP: 81.168.184.* 26.04.05, 21:57

      Nowoczesny pojazd będzie napędzany elektrycznie. Rozwinie maksymalnie prędkość
      do 120 km/h.

      Pitupitu. To jest głównie pochodna stanu torów.

      W środku zostanie zamontowany monitoring. Na zewnętrz pomalowany będzie
      antygraffitową powłoką. Siedzenia w wagonie zostaną wykonane z wandaloodpornych
      materiałów. Toalety dostosowane będą dla osób niepełnosprawnych. Pomieści się
      ok. 160 pasażerów.

      Nowoczesny pociąg miałby jeździć na najbardziej uczęszczanych trasach, tak by
      np. w godzinach szczytu rozładować panujący tam tłok. Te trasy to m.in. Łódź
      Fabryczna - Skierniewice czy Łódź Kaliska - Sieradz.

      Hehe. A to bardzo zabawne - ciekawe jak mniejszy pociąg rozładuje tłok na
      wspomnianych trasach.

      Cały ten przetarg to żenada. Największe oszczędności możnaby uzyskać na
      najsłabiej obciążonych trasach (ponad siedmiokrotna różnica w dostępie do
      infrastruktury). Na trasie do Sieradza czy Skierniewic pociąg po prostu zniknie
      w tłumie.
      Zakup poprowadzony z dużym opóźnieniem i kompletnie bez planu pomysłu i sensu.

      Szynobusy kupuje się na linie zniszczone i o niskiej frekwencji, tak, by
      zminimalizować straty i utrzymać jako - taką częstotliwość kursowania, która
      zagwarantuje odpowiedni popyt na przewozy. Akurat trasy do Sieradza i
      Skierniewic mają się najlepiej i na nich takie działania powinny być prowadzone
      dużo, dużo później.

      ZAKUP KOMPLETNIE BEZ SENSU!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka