Dodaj do ulubionych

Wiecej nie pije........

IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 10:02
Oglaszam wszem i wobec, ze wiecej alkoholu nie wezme do ust. Byc moze to
typowy moralniak, syndrom the day after, ale co tam......
Glowa mnie boli, pic mi sie chce, spac nie moge, a krople spadajace z nieba,
ktore uderzaja o parapet bola w sposob straszny i nie do opisania bolesny....
Wiecej nie pije! Alkohol twoj wrog! Tylko, ze wyjezdzam teraz na dzialeczke i
nie wiem czy obietnicy dotrzymam.
Pozdrowienia dla teoretycznych abstynentow Mlody.
P.S.
Prosze o wsparcie, tzn, powiedzcie mi, ze kac to tylko chwila i odejdzie w
sina dal........juz niedlugo.
Edytor zaawansowany
  • yaa 04.07.02, 10:09
    A może klinika ?
    Pozdrawiam i łączę się w cierpieniach
    Yaa
  • Gość: Ixtlilto IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.07.02, 10:10
    hahahahahaha... (przepraszam za ten wybuch śmiechu, ale post Twój jest
    nadzwyczaj zabawny)

    Powodzenia! :))))))))))))))
  • Gość: Mlody IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 10:13
    Zycze ci abys nigdy nie poznala co znaczy kac gigant. Jak ten bol glowy jest
    duzy, dodam tylko, ze w domu nie mam plusszza magnez, ktory mi zawsze
    pomagal.....
    Mlody
  • hubar 04.07.02, 13:49
    w tym problem że ona jest laikiem ;-)
  • grover 04.07.02, 10:12
    To pij mniej :))
    A tak na poważnie, nawet największy kac przechodzi... więc trzymaj się i zalej
    go :))
    Grover
  • Gość: Mlody IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 10:17
    Pij mniej? Ja sie zadeklarowalem, ze nie pije wiecej, a co dopiero mniej, ale
    fakt moglem wczoraj przystopowac, ale jak?!
    Mlody
  • Gość: J.imi IP: *.pik / *.pik.gliwice.pl 04.07.02, 10:20
    Twoja deklaracja w tytule tyleż dramatyczna co sprytna. Zawsze po wszystkim
    można ją nieco uzupełnić:

    Więcej nie piję...
    ...ale mniej też nie ;-)

    Chciałbym Cię pocieszyć, ale nie wiem co to kac. Słyszałem, że podobno
    przechodzi ;-))

    Na koniec dowcip (na temat), który może poprawi Ci humor
    Rozmawia dwóch kolegów

    - Wiesz co? Tyle się złego naczytałem o alkoholu, ze postanowiłem z tym skończyć
    - z piciem?
    - Nie - z czytaniem

    Pozdrówka

    PS - podobno sok z kiszonych ogórków pomaga. Wie ktoś coś o tym?


  • Gość: Ixtlilto IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.07.02, 10:26
    Gość portalu: J.imi napisał(a):

    > PS - podobno sok z kiszonych ogórków pomaga. Wie ktoś coś o tym?
    nie wiem czy pomaga, ale mam tego soku teraz od groma w domu...
  • Gość: Mlody IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 10:31
    Przyjedz i daj tego soku. Moze w koncu zamiast smiechu, ktory naprawde jest
    nie na miejscu(kac to dramatyczna sytuacja, bo zastanawiasz sie czy warto pic?)
    zachowasz sie UCZYNNIE!
    Mlody nadal z bolem glowy, nawet nie wiecie ile trudu trzeba wlozyc by pisac
    na klawiaturze w miare cicho...Pozdr. i dziekuje all
  • meganka2 04.07.02, 10:26
    Cześć Młody ...
    Więc mówię z całą stanowczością, że.......
    kac to tylko chwila i odejdzie w siną dal........juz niedługo.

    Na pocieszenie napiszę Ci, że ja kaca dziś nie mam... ale wczoraj też siedziałam
    (kulturalnie w miarę) przy dobrym winku do późnej nocy... a dziś rano... BUDZIKOM
    ŚMIERĆ !!! I wstałam, ale o 8.30 - kiedy to powinnam już mieć włączony PC na mym
    służbowym biurku !!! hmmm panna z mokrą głową ;-)))) i to wchodząca w wprogi
    biura !!!! nie ma co... czadersko ;-) i wiesz, może to nie kac, ale kompletny
    półprzytom... ;-)
    pozdrawiam.... a pij sobie na tej działeczce ! raz się żyje !!!
    papa
    meganka
  • Gość: ELVIZ IP: *.makolab.pl / *.mipro.pl 04.07.02, 10:53
    CZŁOWIEK NIE KAKTUS, PIĆ MUSI!
  • Gość: taniej IP: 217.96.37.* 04.07.02, 11:02
    no właśnie , człowiek od czasu do czasu musi się upić po prostu.
  • hubar 04.07.02, 13:50
    Napić tak, ale po co upić? Tego już nie jestem w stanie zrozumieć
  • meganka2 04.07.02, 11:00
    Idzie Młody środkiem drogi,
    jakoś plączą mu się nogi...
    pada, wstaje, znowu pada
    i tak sam do siebie gada:
    Ech drogowcy - niech ich diabli !!
    jak ten asfalt dranie kładli !!
    co krok wybój albo dół
    mordę bym łobuzom skuł !!

    ;0)
    hi hi
    papa
    dobrej zabawy na działce !!! - tam drogi chiba polne ;-)

    meganka
  • Gość: Ixtlilto IP: *.tvsat364.lodz.pl 04.07.02, 11:01
    Yeeeeezu!
    Mlody mnie udusi za ten śmiech, ale trudno:

    hahahahahahaaahhahaahahahahahahahahahahaha... (oddech) ...hahaahhahahha
  • Gość: Mlody IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 11:11
    Dobry wierszyk dobry, podoba mi sie. A na dzialeczke wyjezdzam dopiero w
    sobote rano, daleko nie jest wiec zapraszam na grilla i nie tylko.
    Mlody
    P.S.
    dzialka jest nad jeziorkiem.Gluszynskim
  • Gość: Mlody IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 11:15
    Zapomnialem dodac, ze pieknie dziekuje za wierszyk, ale na swe
    usprawieldliwienie ma tylko to, ze mam kaca i niezbyt trzezwo jeszcze mysle.
    Pozdrawiam Mlody
  • meganka2 04.07.02, 11:23
    Gość portalu: Mlody napisał(a):

    > Zapomnialem dodac, ze pieknie dziekuje za wierszyk, ale na swe
    > usprawieldliwienie ma tylko to, ze mam kaca i niezbyt trzezwo jeszcze mysle.
    > Pozdrawiam Mlody


    czyżby to nietrzeźwe myślenie rzutowało na Twe zaproszenie ??? bo ja się już
    szykuję ;-)
    megankowa
  • Gość: Mlody IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 11:49
    na zaproszenie nie rzutuje me myslenie jakiekolwiek by ono nie bylo.
  • meganka2 04.07.02, 12:14
    Gość portalu: Mlody napisał(a):

    > na zaproszenie nie rzutuje me myslenie jakiekolwiek by ono nie bylo.

    --- to my sobie zrobimy u Ciebie mały sabacik ;-) z kim ??? hi hi.... wszystko
    pozostanie w Rodzinie ;-))))
    a jez. Głuszyńskie... byłam, bardzo przyjemne miejsce....
    to co - jaki przywieźć znieczulacz ??? ;-)

  • Gość: Mlody IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 12:39
    Hm na razie na propozycje grilla tylko Ty zareagowalas.....
    Mlody
  • meganka2 04.07.02, 13:25
    ACHA !!! to ja sama nie mogę ;-((((( buuuuuuuuuuu
    ;0)
  • Gość: Mlody IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 13:26
    Oczywiscie, ze mozesz
  • meganka2 04.07.02, 11:47
    Gość portalu: Mlody napisał(a):

    > Zapomnialem dodac, ze pieknie dziekuje za wierszyk, ale na swe
    > usprawieldliwienie ma tylko to, ze mam kaca i niezbyt trzezwo jeszcze mysle.
    > Pozdrawiam Mlody

    --- wierszyk ???? a baaaardzo proszę ;-) zawsze okazyjnie do usług w tymże
    względzie (tj. niskoformatowej poezji;-)
    meganka

  • Gość: blenda IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 11:17
    Młody kaca najlepiej przespac:),cos na bol głowy i do wyrka , z glowa pod
    poduszka[zeby deszczu nie bylo slychac].

    pozdrawiam[wiem co czujesz;)]
  • Gość: Łodzian IP: 212.191.74.* 04.07.02, 11:27
    Młody. Jat też już nie pije...
    ... do następnej imprezy.

    A tak poważnie, to wszystko jest dla ludzi.
    Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną, od dawki wszystko zależy.

    pzdr
    Łodzian
  • kropka. 04.07.02, 13:47
    Kilka dni temu też tak cierpiałam. Biednyś bardzo. A masz w domu cytryny? To
    wyciśnij wszystkie i wypij. Bardzo pomaga. A po godzinie gorący rosołek.
    Będziesz jak nowonarodzony. Jej, jak ja Ci współczuję!!!
    pozdrawiam delikatnie i cichutko
  • Gość: ELVIZ IP: *.makolab.pl / *.mipro.pl 04.07.02, 14:27
    Szła Marianna raz pijana,
    Prowadził ją stróż.
    Cała morda obrzygana,
    A w kieszeni nóż.

    O alkoholu ty dobra wódko,
    Kto cię nie pije, ten żyje krótko,
    My cię pijemy, dniami, nocami,
    O alkoholu, my cie KOCHAMY!
  • aric 04.07.02, 15:42
    Słychaj "Stary". Kac jest dla mnie nie pierwszyzną. Zawsze, gdy mam kaca nie
    mogę spać. Moje lekarstwo, a wiesz mi wiele ich stosowałem. Wierz mi mówiłem
    tak jak ty, ale mi przeszło.
    Gdy następnym razem obudzisz się na kacu, ból głowy, suszenie, wszyscy
    hałasują, kot tupie itp. to walnij dość szybko dwa piwka, jasne pełne, nic
    mocnego. Ładnie cię po nich zmorzy i do wyra. Obudzisz się po 2 godzinach jak
    nowo narodzony i wieczorkiem możesz znów zasiąść do obcowania z procentami.
    Budząc się na kacu, masz ściśnięte naczynia krwionośne, stąd ból głowy.
    Alkochol w małych dawkach je rozszerza, więc czym się strułeś tym się lecz. A
    jeszcze jedno, na drugi dzień pije się znacznie lepiej niż pierwszego.
    Pozdrawiam.
  • Gość: Mlody IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.07.02, 18:12
    Kaca wyleczylo piwo na ktore poszedlem, jestem jak nowo narodzony, dzieki za
    rady wszystkim i.....do nastepnego kryzysu alkoholowego mojego albo waszego.
    Pozdrawiam Mlody
  • Gość: kasiaprim IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 14.09.02, 22:24
    Gość portalu: Mlody napisał : P.S.Prosze o wsparcie, tzn, powiedzcie mi, ze
    kac to tylko chwila i odejdzie w sina dal........juz niedlugo.

    Ephraim Kishon KAC W BŁĘKICIE z tomu „Jedzenie jest moim ulubionym daniem ,
    czyli satyry zebrane o drugiej z najpiękniejszych rzeczy na świecie” (tłum.
    Wawrzyniec Sawicki)
    Mimo wszystkich problemów grawitacyjnych jedzenie jest i pozostanie drugą z
    najpiękniejszych rzeczy na świecie. Nadszedł w końcu czas. aby powiedzieć o
    najpiękniejszej. Nieletni powinni jednak pominąć ten smiały rozdział,
    ostatecznie alkoholu nie podaje się osobom poniżej lat 18.
    Ten czy ów mógłby odczuć teraz rozczarowanie. ale moim zdaniem pierwsze miejsce
    należy się piciu, przy czym mowa jest tutaj naturalnie o spirytualiach.
    Picie mianowicie wyprzedza jedzenie pod pewnym względem: otóż nie tylko tuczy,
    ale również ogłupia.
    Potwierdzają to niewątpliwie me osobiste doświadczenia jako echo noworocznego
    party u Tibiego.
    Pojawiliśmy się na nim około czwartej rano. Zabawa była jeszcze w pełnym toku.
    Prawdopodobnie miałem w sobie niesamowitą ilość alkoholu. Nie jestem i nigdy
    nie byłem zawodowym pijakiem. stąd tez miałem zapłacić za mój dyletantyzm
    wysoką cenę. Jeśli wierzyć temu, co mi opowiedziano po zabawie. najlepsza z żon
    opuściła mnie rozgniewana, ponieważ rzekomo tańczyłem policzek w policzek z
    jakąś jaskrawo uszminkowaną damą, i to na dodatek, by zacytować mą żonę: „w
    sposób, na widok którego każdemu porządnemu człowiekowi musiał się wywrócić
    żołądek” Nie potrafię sobie nic przypomnieć. Wszystko, co jest w stanie
    odtworzyć mój pogrążony we mgle mózg, to rozmowa telefoniczna, którą następnego
    dnia rano przeprowadziłem z mego łoża boleści, podczas gdy każda z moich kości
    cierpiała na swego własnego kaca. Między moją żoną a mną stal olbrzymi. ponad
    wymiarowy katzenjammer. Wydawał się być nie tylko końcem świata. ale także i
    końcem naszego małżeństwa.
    Rozmowa między nami przebiegła mniej więcej w następujący sposób.
    -Halo, halo, tu Tibi -szepnąłem do słuchawki. Bzdura, Tibi jest tam, a ja
    jestem tutaj. -Jestem trochę zdezorientowany, Tibi, właśnie się obudziłem. Boli
    mnie piekielnie głowa, a jak ty się czujesz, przyjacielu...? Aha... Posłuchaj,
    dzwonię, bo nie jestem pewien, jeśli idzie o wczorajszy wieczór... Powiedz mi
    tak uczciwie, Tibi, czy ja byłem wczoraj u ciebie na party?
    Nie, nie wygłupiam się, po prostu niczego nie pamiętam. Au! Nie mogę się śmiać,
    moje żebra.... Moja żona powiedziała, ze piłem jak gąbka...Może rzeczywiście
    zdarzył się jeden kieliszek za dużo Rozumiesz, sylwester i tak dalej... Piję
    tylko wtedy, kiedy czuję lęk. Przed czym? Tego już nie pamiętam, może balem
    się, ze skończy się wódka...
    Moja żona? Najlepsza z żon? Wydaje mi się, ze pojechała sama do domu... Nie
    mogę się jej zapytać, bo nie rozmawia ze mną...Ale to było naprawdę wspaniale
    przyjęcie, nieprawdaż? Przypuszczam, ze musiało być takie, bo w przeciwnym
    razie nie wróciłbym do domu dopiero około siódmej...O dziewiątej? Interesujące!
    Co?
    Przyniesiony na plecach? Ja? Właśnie przyszło mi do głowy, Tibi, czy ja
    przypadkiem nie zostawiłem u ciebie buta? Takiego czarnego...tak, brązowy , to
    on, chciałbym tylko wiedzieć, dlaczego go zdjąłem... Kto, ja? Na stole?. To
    niemożliwe, to nie mogłem by ja. Nie umiem tańczyć czardasza... Co, wszystkie
    kieliszki? Ach, dlatego zdjąłem buty... Bardzo mi przykro z powodu tej
    politury, naprawdę... Dlaczego mnie nie powstrzymales?...
    Co? Nie. Nie pamiętam go, nie miałem nawet pojęcia, ze masz szwagra... Co ja
    zrobiłem? Tym ciężkim świecznikiem?.. Mój Boże! Czy jeszcze żyje! Bogu dzięki!
    Wiesz przecież, jaki odczuwam wstręt do przemocy...Być może przezwyciężyłem
    wczoraj swój wstręt. To wina tych drinków, nie powinienem tyle... Co? Ja? Co ja
    takiego powiedziałem twojemu szwagrowi?.. To niemożliwe, przecież wcale nie
    znam arabskiego... Ach, z pewnością nie traktowałem tego dosłownie...
    Niemożliwe! Nigdy w życiu nie widziałem jego matki. Powiedz mu, ze po
    tysiąckroć chcę go prosić o wybaczenie. Również jego matkę... A więc całą jego
    rodzinę. Powiedz mu, ze nie mogę sobie nic przypomnieć. Co?
    Piłka nożna? Tak, kiedyś grałem całkiem dobrze, szczególnie nieźle wychodziło
    mi strzelanie karnych. Kiedyś, Tibi, kiedyś, kiedy jeszcze uprawiałem sport,
    wtedy... Jaką gablotkę? Ty masz zabytkową gablotkę?...Ach, miałeś...
    Tibi, stary przyjacielu, nie potrafię ci nawet powiedzieć, jak bardzo mi
    przykro... Dlaczego, do diabla, nie wziąłeś mnie po prostu za kołnierz i... Co?
    Ja na żyrandolu? Przecież nie jestem Tarzanem...Nie, wcale się nie śmieję, wiem
    przecież, ze twój żyrandol nie jest żadną huśtawką... Co za szczęście, że nie
    spadł... Spadł? Jakie krótkie spięcie? W środku przyjęcia?.. Przecież tyle razy
    mówiłem ci, Tibi, ze na takie party należy zawsze zapraszać elektryka...Ach,
    zaprosiłeś jednego...Co, akurat na jego głowę? Człowiek nigdy nie może być
    wystarczająco ostrożny w przypadku takich żyrandoli...
    Tak, Tibi, wiem, alkohol mi nie służy... Co, wypiłem wszystkie kieliszki? Ja?
    Wodę kolońską? Całą butelkę?...Wiesz przecież. Tibi, ze takie rzeczy należy
    trzymać pod zamknięciem. To mogłoby oznaczać dla mnie śmierć... Nie, jest mi
    naprawdę przykro... Na twój dywan, twój nowy dywan? Mój Boże, twoja żona nigdy
    mi tego nie wybaczy...Co? Ja z twoją żoną?
    Gdzie?...Powiedz mi, Tibi. jesteś pewien. ze mnie z kimś nie pomyliłeś? Ja mam
    okulary i czarne...nie...jasne...czekaj chwilę...siwe wlosy... Znasz mnie
    przecież, Tibi, i wiesz jak wielki szacunek żywię do twojej żony. Nawet we śnie
    nie przyszłoby mi do głowy... Jaki zamek błyskawiczny?.. Całkiem na dół? Na
    oczach wszystkich?.. Naturalnie. to niesmaczne, ale ty tez jesteś temu odrobinę
    winien ponieważ nie wziąłeś mnie od razu za kark. Co?
    Chomika? Tak, teraz sobie przypominam. takie słodkie, małe zwierzątko... O
    święty Feliksie! Razem z klatką? Czyżby okno nie było zamknięte?.. Nie
    wygłupiaj się, Tibi... Odłamki szkła?.. Nie, nie jestem ranny, jak mi się
    wydaje. Powinniśmy być szczęśliwi, ze akurat nikt nie przechodził pod twoim
    oknem. Och! Jesteś przynajmniej ubezpieczony? Mnie to mówisz? A jak myślisz, co
    ja o sobie myślę...
    Masz rację, absolutną rację. Dokładnie. Oczywiście pokryję wszystkie szkody. A
    jeśli idzie o sprzątanie to naturalnie dam twojej służącej odpowiedni napiwek.
    Co? Teraz już przesadzasz! Z nią tez? Przysięgam ci, Tibi, że nawet nie wiem,
    jak twoja służąca wygląda...Przecież nigdy nie byłem w twojej kuchni...Wybacz,
    ale naprawdę nie mam zwyczaju padać na kolana przed kompletnie nieznajomymi
    kobietami... Jakie oświadczyny?.. Jestem już przecież żonaty!... Kobieta mych
    marzeń? Bzdura!... Możliwe, ze twoja służąca jest ładną dziewczyną. ale... Że
    się zabiję? Ja miałbym powiedzieć, ze popełnię samobójstwo, jeśli ona nie...
    Ale to przecież absolutnie wbrew mojej naturze, jeszcze nigdy nikogo nie
    zabiłem. Co?
    Jaki piecyk gazowy?.. No i co z tego. w każdej kuchni jest piecyk gazowy .Ach!
    To stąd się wziął ten potężny wybuch... Tak, tak, ja też już się nawet zacząłem
    zastanawiać, co jest dzisiaj z moimi uszami... Tak, teraz sobie przypominam.
    dzyll-bum-lup... Tibi, proszę, nie rozśmieszaj mnie, to boli. Kto się tutaj
    śmieje? Ja się śmieję? Ja płaczę. Tibi. Płaczę gorzkimi łzami, nie zapominaj,
    ze paliły się również moje spodnie... Co w twoim akwarium?.. Biedne złote
    rybki...Sądziłem, że tropikalne ryby są przyzwyczajone do wysokiej
    temperatury...
    Oczywiście masz rację. Tibi, nie jestem nawet w stanie wyrazić, jak bardzo mi
    przykro... Co? Sadza? Wszystko jest czarne? Najlepiej terpentyną, uwierz
    fachowcowi, dużo terpentyny i twarda szczotka...Naturalnie to dużo pracy,
    sadza, jak wiadomo, jest wyjątkowo uparta... Co, ja? Teraz? Bardzo mi przykro.
    Tibi, nie teraz, teraz muszę poleżeć w łóżku, głowa mi za moment pęknie...
    Wykluczone, przyjacielu, nie ma mowy... Pros
  • Gość: kasiaprim IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 14.09.02, 22:34
    Naturalnie to dużo pracy, sadza, jak wiadomo, jest wyjątkowo uparta... Co, ja?
    Teraz? Bardzo mi przykro. Tibi, nie teraz, teraz muszę poleżeć w łóżku, głowa
    mi za moment pęknie... Wykluczone, przyjacielu, nie ma mowy... Proszę, nie bądź
    namolny, jesteś na najlepszej drodze, aby popsuć mi wspomnienia z tak
    wspaniałego przyjęcia...
  • Gość: Sasza IP: *.widzew.net / 10.22.1.* 15.09.02, 00:42
    Więcej nie piję... ani mniej też :0)
  • kasiaprim 15.09.02, 19:53

    --
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    I don't care to belong to a club that accepts people like me as members.
    (Groucho Marx)
  • Gość: Mlody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.02, 09:48
    Jak w temacie, nie pije i juz......
    Umieeeeeeeeeeeeeeeeeeraaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaammmmmmmmmmmmmmmmmmm!!!!!!!!!!!!!!!!!
    pozdr. Mlody
  • Gość: Mlody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.02, 09:53
    A tak przy okazji jakie to szczescie, ze woda mineralna jest tak blisko...
    Jazda samochodem? Dzis? Przeze mnie? no way
  • kuubaa 10.11.02, 11:33
    Niezwykle ciekawe wyszystko to co piszesz. Jak puscisz pawia nie omieszkaj
    niezwłocznie go opisać.
    Możesz tez otworzyć nowy wątek np. o swoich przeżyciach i doświadzceniach ze
    stolcami.
  • kuubaa 10.11.02, 13:16
    Jestem pełen podziwu, że w realizacji swojego hobby byleś tak dociekliwy. Jak
    masz jeszcze cos rownie madrego i pasjonujacego to pisz smialo, jest tu wiele
    osob o podobnych zainteresowaniach.
  • med_max 10.11.02, 12:39
    "O świcie wrzasnąłem w metafizyczną odchłań swojego sedesu"-rzekłby aard.
    Młody! Nie walcz z alkogholem bo całe zło to kac. Walcz z kacem!Tlenu Ci
    trzeba, soku pomidorowego i Alka-Seltzer...
  • Gość: Maruda IP: *.widzew.net / *.tvsat364.lodz.pl 24.12.02, 13:50
    Już teraz przypominam ten wątek, żebyście zdążyli się odpowiednio zaopatrzyć na nadchodzący dzień 1 stycznia :)))
  • ixtlilto 24.12.02, 23:16
    Przy takich temperaturach jakie zapowiadają zestaw rozweselająco- rozgrzewajacy
    jest konieczny.
    --
    Ixtlilto
    "Pada śnieg, puszysty śnieg
    lubię patrzeć gdy tak cicho spływa w dół"
  • bartuch 26.12.02, 16:09
    ixtlilto napisała:

    > Przy takich temperaturach jakie zapowiadają zestaw rozweselająco- rozgrzewajacy
    >
    > jest konieczny.

    I kto to pisze!!!!ZUSOP!!!!Niby abstynentka. Nikt juz sie na to nie
    nabierze:-))))Pani w Mieszczanskiej do dzisiaj wspomina, ze nikomu nie robila
    tak zabojczo mocnego drinka, jak Tobie:-))))
    PS. Ostatni lyk alkoholiku byl w poniedzialek. Dzisiaj po pracy skocze na
    piwko!!!
    --
    Wiedźmy.....Strach im sie oprzeć.....
  • Gość: Mlody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.02, 17:06
    Bosze w poniedzialek.... Biedaku, ja pilem w takim razie za Ciebie, we wtorek
    i w srode, dzis jutro....

    pozdr. Mlody
  • bartuch 26.12.02, 17:11
    Gość portalu: Mlody napisał(a):

    > Bosze w poniedzialek.... Biedaku, ja pilem w takim razie za Ciebie, we wtorek
    > i w srode, dzis jutro....
    >
    > pozdr. Mlody

    Tak trzymac, Cyniku:-)))!!!Musialem nabrac troche oddechu, przyda mi sie
    przed Sylwestrem:-)))Pozdrawiam
    --
    Wiedźmy.....Strach im sie oprzeć.....
  • Gość: Mlody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.02, 23:57
    No i napilem sie za Ciebie i dzis. No i ledwo co widze klawisze a jutro o 6
    rano pobudka... Pozdrawiam, i zycze szczesliwego nowego roku!!!!! I wspanialej
    zabwy sylwestrowej!
    pozdr. Mlody
  • bartuch 27.12.02, 11:32
    Jesteś już pewnie w drodze, ale dzięki. Życzę Ci zimnej wódeczki i gorących
    spojrzeń powabnych kobiet paryskich....
    PS. Nie tylko spojrzeń, rzecz jasna:-))))
    --
    Wiedźmy.....Strach im sie oprzeć.....

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka