Dodaj do ulubionych

Karta miejska nadchodzi

IP: *.biol.uw.edu.pl 11.05.05, 21:52
NO wreszcie!
W Warszawie dla przekory nazywamy Kartę Kartą Wiejską...
NAtomiast w Łodzi powinna nazywać się Karta Wszystkich Atrakcji , Atrakcji bo
idea z kartą na której zakodowany jest bilet miesięczny, opłaty za parkowanie
czy wejscia do muzeów czy innych punktów w miescie jest idea Superatrakcyjną.
I nie piszę tego z ironia , bo naprawde się ciesze ze od jesieni bedzie cos
takiego w Łodzi.
KWA
Edytor zaawansowany
  • geograf 11.05.05, 22:08
    Słabo mi..słabo...:/
    Czekam na wyliczenie KOSZTÓW jej wprowadzenia!
    Polacy jednak lubią bezsensowne błyskotki..

    --
    "...mój gród-to Łódź,/To moja kolebka rodzinna,
    Niech sobie Ganges,Sorrento,Krym
    Pod niebo inni wynoszą,/A ja Łódź wolę."
    Tuwim.
  • Gość: Lukasz IP: *.toya.net.pl 11.05.05, 22:12
    A z kąd takie info że będzie w Łodzi? Ja kurcze nic nie wiem :( Gdzie o tym
    pisali/mówili????
  • mamma10 11.05.05, 22:22
    całkiem duże forum było o tej nieszczęsnej, kosztownej i średnio w Łodzi
    potrzebnej karcie.
    Osobiście uważam, że lepsi byliby konduktorzy - chyba tańsi a i kilku
    bezrobotnych dostałoby robotę:)).
    Co do parkingów - mamy przecież parkomaty, więc nie poprawiajmy dobrego, bo
    spieprzymy. p
    Poza tym może zamiast wymieniać kasowniki na czytniki, ponaprawiajmy trochę
    tabor, co Panie Prezesie MPK Łódź, bo co i raz autobusik nie chce dalej jechać,
    albo tramwajkowi się cosik dzieje....?
  • Gość: Pioter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.05, 22:40
    Ja nie rozumieć:-)
  • Gość: aleksandrowianin IP: *.lodz.dialog.net.pl 11.05.05, 22:42
    that's nice
  • yavorius 12.05.05, 08:24
    > Nie zrobiono tego w stolica. Tam karta ma ograniczoną pamięć i może służyć
    tylko do podróżowania komunikacją miejską.

    Roooooooootfl:D :D :D

    A ja myślałem że to też jest karta służąca do płacenia za parkowanie, o ja
    głupi!
    --
    Dziewczynki zostaną potępione po powrocie do ojczyzny
  • yavorius 12.05.05, 08:25
    > Łódzka karta miejska ma trafić do sprzedaży już w październiku

    Ach, do SPRZEDAŻY. No to płaćcie :D
    --
    A ryby biorą?
    A fosfor z zapałek?
    A ćfu?
  • Gość: Hanka IP: *.p.lodz.pl 12.05.05, 09:35
    w Warszawie karta miejska NIE służy tylko do podróżowania.sprawdzajcie
    informacje zanim zaczniecie pisać w gazetach.
    ciekawe ile taka karta bedzie kosztować Łodziaków - w stolicy miesięczna karta
    studencka kosztuje 30 zł, w tymczasem taki sam bilet w Łodzi AŻ O 50% WIECEJ!!!
  • yavorius 12.05.05, 09:39
    > ciekawe ile taka karta bedzie kosztować Łodziaków - w stolicy miesięczna
    karta studencka kosztuje 30 zł, w tymczasem taki sam bilet w Łodzi AŻ O 50%
    WIECEJ!!!

    Hanka, moment, ale o czym Ty mówisz? Mówimy o karcie jako NOŚNIKU. Karta jako
    nośnik w Warszawie jest bezpłatna, natomiast tutaj w artykule jest informacja,
    że pierwsze karty będą SPRZEDAWANE.
    --
    Dziewczynki zostaną potępione po powrocie do ojczyzny
  • Gość: STUDI IP: *.prokom.pl 12.05.05, 14:56
    Bedzie kosztować tyle samo co niewyremontowanie wiećej niż 20 zdezelowanych
    tramwajów, niezakupienie wiećej niż 8 nowych autobusów w miejsce rozpadajacych
    sie Ikarusów.
    O kosztach bieżacej ic h eksploatacji nie wspomnę.

    Kara sam jest tanie, 5 USD = 15-16 złotych. Ale znacznie droższe jest jej
    oprogramowanie. Aby było bepzpiczne tj nie dało się jej na lewo łatwo nabijać to
    kolejne 5 do 20 USD.

    Ale trzeba wymienić przerobic kasowniki. To największy koszt. Ogromny koszt.
    Koszt równoważny likwidacji jednej lub dwóch lini tramwajowych w Łodzi.

    Ponadto obecne kasowniki nie pozwalają na zastosowanie karty miejskiej z racji
    taryfy czasowej. A jeśłi ma być tylko zastępstwem migawki to bardzo drogim.



  • Gość: r. IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 12.05.05, 10:35
    > W Warszawie dla przekory nazywamy Kartę Kartą Wiejską...

    Dam Ci radę. Nie pluj na rękę, która Cię żywi, bądź kształci.

    > NAtomiast w Łodzi powinna nazywać się Karta Wszystkich Atrakcji , Atrakcji bo
    > idea z kartą na której zakodowany jest bilet miesięczny, opłaty za parkowanie

    O, to tak jak w Warszawie.

    > czy wejscia do muzeów czy innych punktów w miescie jest idea Superatrakcyjną

    Poczekamy, zobaczymy. Na papierze wygląda smakowicie, ale od idei do poprawnego
    wykonania droga jest bardzo daleka.

    r.
  • Gość: STUDI IP: *.prokom.pl 12.05.05, 14:51
    Czy wy jesteście naprawdę tak ograniczeni?

    Co codziennie chodziśz do muezeum?
    Muzeum sie zgodzi na wpuszczenie cviebie za friko i czekania w nieskońcvzonośc
    aż ZDiT zapłaci za tę usługę?

    Chcesz mieć drogi bilet rzędu 3,00 za jeden przejazdf proszę weź sobie ten plastik.

    My bedziemy mieć super bezużyteczne gadżet i bedziemy z utesknieniem ponad
    godzine czekąć az cokolwiek rozklekotanego podjedzie. Bo wszlkei środki na
    komuniację wyssie powtorenie drogi projetk eletkronizacji biletu.

    Wymiana kasowników w tramwajach aby to zadziałało to powiedzmy 300 * 6 * 1500
    PLN = 2 700 000 PLN
    Autobusy niech to będzie 250 * 3 * 1500 = 1 125 000 PLN
    Koszty karty - powiedzmy że trzeba kpuic i tak 50 tysięcy sztuk. Cena 5 USD za
    sztukę czyli 50 000 * 5 * 3 = 750 000
    Oprogramoanie kraty przynajmniej drugie tyle czyli kolejne 750 000. (a według
    meni za takie śmieszne pieniadze nikt nie zaoferuje bezpiecznego oprogramowania
    karty!!!!)
    Trzeba zakupić temrinale do modufikacji tych kart. Powiedzmy że bedzie 100
    punktów. Czyli mamy jakies 100 * 2500 PLN = 250 000 PLN
    Zrobienie dostęu przez internet - łacze, wydajny rute, serwer SQL serwer WWW,
    wdrożenie - nie mnije niż 500 000 PLN

    Razem na początek 2 700 000 + 1 125 000 + 750 000 + 750 000 + 250 000 + 500 000
    Czyli razem około 6 075 000 PLN.
    Pomijam dodatkowe zbędne koszty - szkolenia, wożenia pudełek do kiosków,
    rozlicznai sprzedaży itd.

    Policzmy co za tę kwote można zrobić

    - kupić 8 12 metrowych autobusów Solaris. A autobusy mamy fatalne....
    - wyremontowac w stylu bulwa 2- tramwajów.
    - zmodenrizować 7 tramajów według projektu Elin - a nasze trtamaje oszczędnościa
    energi nie grzeszą


    Nadal uważasz że najważniejszą rzeczą dla dojeżdżadjącego do pracy tramajwem czy
    autobusxem jest plastik dający mu ew możiwośc pójscia do muzeum? Ile razy
    poszłaś do muzeum w ciągu roku? Tu w Łódzi.
    Zintegrowanie olaty za parkowanie z biletem MPK nie wymaga tak drogiej
    inwestycji jak karta miejska tlyko prostej uchwały Rady Meijskiej.

    Czy aż tak wam wyprano mózgi?
  • yavorius 12.05.05, 14:54
    Jakkolwiek pewne wyliczenia wydają mi się nieprawdopodobne (to o koszcie karty
    miejskiej jako samego nośnika), to popieram Studiego w 100%. Muszę kończyć, bo
    uwiera mnie moja warszawska karta miejska w...

    ...aaaa!!!
    --
    A ryby biorą?
    A fosfor z zapałek?
    A ćfu?
  • Gość: Aleksej IP: *.lodz.dialog.net.pl 12.05.05, 14:58
    Koszt takiej karty to okolo 5-7 zl a nie dolarow :). Oczywiscie zalerzy to od
    procesora i pamieci, ale watpie zeby ta lodzka mialabyc jakas super nowa.

    Pozdrawiam,
    Aleksej
  • yavorius 12.05.05, 15:03
    Warszawskie na początku były sprzedawane po 5 zł, teraz są bezpłatne.
    --
    Dziewczynki zostaną potępione po powrocie do ojczyzny
  • Gość: Aleksej IP: *.lodz.dialog.net.pl 12.05.05, 15:09
    Nie chodzi o koszt sprzedazy do konsumenta, ale o koszt produkcji plus marza
    jak zaplaci ZDiT za powiedzmy 50 tys kart. A Warszawskie sa juz dosyc
    archaiczne.

    Pozdrawiam,
    Aleksej
  • Gość: STUDI IP: *.prokom.pl 12.05.05, 15:14
    co innego cena dla potencjalnego pasażera a co innego koszt własny zakupu partii
    kart. Na pewno koćcowy nabywca - przeciętny warszawiak - nie pokrywał nawet 10%
    procent kosztów karty. Ta cena raczej miała pokryć jedynie koszty jej
    dystrybucji w punktach sprzedaży.
    A zreszta nwet jej koszty nie są aż tak wysokie co wymagana dodatkowa
    infrastruktura.

  • Gość: STUDI IP: *.prokom.pl 12.05.05, 15:12
    Oj aleksej nie mówimy o chipówce..... ale o kacie RFID.
    5-7 zeta. Hmm chyba sam doskonale wiesz ze prymitywna karta Fun - Atmel 8515 i
    8kB EEPROM to trzykrotnie więcej (nie dla końocwego użytkownika).

    To będzie 5 USD i to w przypadku kart starszej generacji i na dodatek bez moułu
    kryptograficznego.

    Zważ ile kosztuje karta SIM u oparatora telefonicznego. Około 50 zeta. A ta
    karta ma bardzo małe możliwości jesłi chodzi o pamięć.

    Kart SIM produkuje się rocznie setki milionów. Wieć i sama karta jaki i jej
    oprogramowanie jest tanie w cenie jednostkowej.
  • Gość: Aleksej IP: *.lodz.dialog.net.pl 12.05.05, 15:17
    No mozliwe, w sumie nie znam sie tak bardzo.

    Ale nowke Fun 5 kupilem za...10 zl :) Co prawda od znajomego.

    Pozdrawiam,
    Aleksej
  • Gość: STUDI IP: *.prokom.pl 12.05.05, 15:22
    Ale sam wiesz jakie są jej możliwości :(
    Skromniutkie.

    A zamówiono jej setki tysięcy sztuk. A obecna cena raczej wynika z jej
    bezużytecznosci i zalegania w szufladach.
  • Gość: STUDI IP: *.prokom.pl 12.05.05, 15:08
    Widzisz tyle kart kosztuje. Zamówienie 50 tyśiecy sztuk to w sumie jeszcze
    detal. Kara chipowa bez koprocesora kryptograficznego kosztuje 5 USD przyt
    zamówienie 5 tysiecy sztuk.

    Karta RFID - czyli bezstykowa, zblizenowa jest znacznie droższa. Bo zwykła
    chipówka to tylko chip, pole kontaktowe i platik. Łatwe i tai ew produkcji.

    Natomiast RFID musi mieć cewki na rdzeniach ferryotowych aby pobrac zasilanie.
    Druga cewką do transmisji danych. To w zasadzie oznacza ze nie da się jej
    produkowac tanimi technologiami jak w przypadku układów scalonych.
    Cewka sam ma słąbą sprawnoścjako odbiornik energii do zasilania karty. A jeśłi
    chcemy mieć obwód rezonansowy wymagać to będzie strojenia - a to wielokrotnie
    podnosi koszty produkcji.

    Maniejszy koszt to pamięc w karcie itd.

    Naprawdę te 5 USD nie jest wygórowaną cene dla niewielkiego zakupu kart RFID.

    A teraz terminal. Pomijam fakt doprogramowani. Ale dla chipówki potrzeba gniazda
    kosztującego kilak złotych ale niestety nietrwałego (jako czytnik kart pracy
    wymaga wymiany co 2 miesiące a obciązeie znacznie mniejsze niż kasownik).
    Zwykłe gnizdo szybko niszczy pole kontaktowe karty (wiem coś o tym z praktyki) .
    A gniazda z opadającymi stykami są kilkakrotnie droższe.

    Interfejs dla kart RFID jest o rzędy wielkości droższy -wcześnie napisałem czemu.

    Szczelinę z gniazdem dla chipkarty można zablokować papierkiem wepchniętym (np.
    papierowym biletem - mówię poważnie).

    Są czytniki odporne na wandalizm. Ale kosztują one wiecej niż 1000 USD - zdaje
    sie że miechanizm czytnika karty z automatu telfonicznego TPSA wyceniała na
    kwotę przekraczająca 8 000 PLN!!!. Tam jest skopmplikowany napęd silnikami
    krokowymi. Widziałem wnętrze bloku czytnika i wiem co piszę.
  • karol_7 13.05.05, 08:56
    A może najpierw ktoś pomyśłi aby można było płacić zwykłymi kartami płatniczymi
    w tych miejskich jednostkach? A nie wymyślać nie wiadomo co. Po co mi taka
    karta o pgraniczonymm zasięgu i funkcjonalnie i obszarowo
  • Gość: STUDI IP: 157.25.164.* 13.05.05, 17:06
    To będzie tylko migawka. Na dodatek kosztowa pośrednio dla pasażera. Maniej
    remontów infratruktury i taboru, droższe bilety itd.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka