Dodaj do ulubionych

Autostrady płatne

IP: *.4web.pl 26.07.05, 21:58
"zwycięskiemu konsorcjum będzie zależało na jak najszybszej budowie. Im
szybciej powstanie autostrada, tym szybciej koncesjonariusz będzie pobierał
na niej opłaty"
Rozumiem, ze tak jak Autostrada Wielkopolska, która zwlekała kilka lat, albo
ci którzy mają od kilku lat koncesje na odcinek A1 Gdańsk-Grudziądz....

Edytor zaawansowany
  • Gość: łażej IP: *.retsat1.com.pl 26.07.05, 22:51
    To, że jest to oczywisty przekręt, że z autostrady zbudowanej za unijne i
    państowe pieniądze zyski będzie czerpała osoba prywatna nie ma sensu nawet
    pisać. Zresztą do tego można się przyzwyczaić.

    Ale to, że obwodnica Łodzi będzie płatna... to totalny skandal. Duża część
    tranzyu pójdzie miastem, a przecież totalnie nie o to chodzi! Ktoś tu ma ruzum w
    dupie, a dupę we Władywostoku.
  • Gość: Wojtas IP: *.retsat1.com.pl 26.07.05, 22:56
    Ciekawe, czy skorzystanie z łódzkiego odcinka autostrady (obwodnica Łodzi) też będzie płatne. Powinno być jak w Krakowie, czy Górnym Śląsku, gdzie odcinki autostrady A4 spełniające rolę obwodnicy są darmowe.
    O ile pamiętam, na południe od Łodzi autostrada A1 miała się pokrywać na większości długości z "gierkówką", czyli miało nastąpić "przerobienie" gierkówki w A1. Skończy się darmowa wygodna jazda. Stara droga nr 91 będzie znowu zapchana, tak jak teraz jest to z drogą 92 z Poznania do Konina, bo ludzi nie stać na wygórowane oczekiwania finansowe "właściciela" (lub inaczej "koncesjonariusza").
  • lodzkie.autostrady 26.07.05, 23:39
    To skandal, aby którykolwiek z odcinków Łódzkiego Ringu miał być płatny!
    Zarówno A2 i A1 jeśli już mają być płatne to niech będą, ale z wyjątkiem tych
    odcinków, które stanowić będą obwodnice dużych aglomeracji, w tym przypadku Łodzi.
    --
    Strona Łódzkie Autostrady
  • Gość: kierowca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.05, 00:41
    Bo w naszym kraju autostrady buduje się nie w celu rozładowania ruchu,
    wyrzucenia tranzytu z lokalnych dróg, nie w celu zmniejszenia uciążliwości
    ruchu samochodowego dla mieszkańców itd itp tylko w tym celu aby banda
    złodzieji dorabiała się na infrastukturze drogowej kraju.
    Bajki o tym że autostrada powoduje rozkwit regionu doskonale widać na
    przykładzie A2 z Konina do Wrześni, gdzie większość ludzi ze względu na opłaty
    jeżdzi równoległą drogą krajową. Podobnie bedzie też w przypadku gierkówki od
    Piotrkowa gdy ją przerobią na autostradę (płatną).
    Notabene obdywa odcinki wybudowane za komuny za nasze pieniądze, nieznacznie
    przypicują jako autostradę płatną.

    Jestem zwolennikiem prywatnych przedsiębiorst prawie w każdej dziedzinie życia
    (łącznie ze służbą zdrowia która jak najszybciej powinna być prywatna, bo
    obecnie państwowa służba zdrowia to fikcja). Ale co jak co infrastruktura
    komunikacyjna powinna być psim obowiązkiem państwa a nie grupy cfaniaków.
  • el_matador9 27.07.05, 03:42
    wszystko to razem to bełkot trzymających się kurczowo swoich stołków
    nieudolnych UB-eków i SB-eków i innych malwersantów i zlodziei ekonomicznych w
    Ministerstwie Infrastruktury i w G.D.B.D i A, właściwie nic konkretnego do tej
    pory nic a nic nie załatwili - ani przyśpieszenia budowy S-14/S - 8 wokół Łodzi
    ("łódzkiego ringu autostradowego"),ani szybkiego podjęcia budowy
    Warszawa=Łódż=Praha=Nuremberg+Muenchen(Stuttgart){S-8}=A 8.nadmierna
    komercjalizacja opłat też do niczego dobrego nie doprowadzi.
  • Gość: Ja IP: 81.168.184.* 27.07.05, 10:22
    > Bo w naszym kraju autostrady buduje się nie w celu rozładowania ruchu,
    > wyrzucenia tranzytu z lokalnych dróg, nie w celu zmniejszenia uciążliwości
    > ruchu samochodowego dla mieszkańców itd itp tylko w tym celu aby banda
    > złodzieji dorabiała się na infrastukturze drogowej kraju.

    Nie. W Polsce buduje sie autostrady dla samego budowania. Dlatego nie może ich
    powstać za dużo, bo nie byłoby czym mamić ludu. A tak jest zawsze sztandarowe
    hasło "Wybudujemy autostrady - zrobimy wam dobrze". Dzięki temu Polacy dłużej
    będą mogli cieszyć się swoją wolnością, jaką wreszcie po 1989 daje im swój
    ukochany, wymarzony, wypieszczony gruchot posiadający +/- 4 koła.
    A jak już z braku możliwości zwlekania autostrady wreszcie powstaną, to nagle
    okaże się, że wcale nie jest lepiej, a rzeka złota i wszelkiego dostatku, jaka
    miała napłynąć autostradami tak naprawdę jest co najwyżej śmierdzącym
    bagienkiem.
  • cassani 27.07.05, 08:42

    ...Urzędnicy już ogłosili przetarg ...

    Już? no to faktycznie szybko. A co robili do tej pory?
  • Gość: leslaw_m IP: *.lodz.msk.pl / 81.219.73.* 27.07.05, 10:43
    a czy to prawda ,ze na pLatne autostrady unija dajje 25% dopłaty,
    a na bezpłatne 75% ?
    sam autor artykułu napisał,ze bezpłatny odcinek powstaje własciwie ze pieniądze
    z unii
  • Gość: skandalista IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 27.07.05, 15:32
    Skandal!!!
    Płacimy przeciez podatek w benzynie zawierający opłatę drogową!!!!
  • Gość: giles-obserwator IP: *.m.pppool.de 31.07.06, 02:38
    niestety. mb i gddkia chca przerzucic "trafic risk" na koncesjonariusza. nikt
    normalny, a juz napewno nie banki, ktore przedsiewziecie maja sfinansowac,
    takiego ryzyka nie przejmuje tak ot...
    tak wiec najpierw kazde konsorcjum musi zlecic wlasna prognoze ruchu. i to trwa
    naogol min. 1/2 roku. a trzeba jeszcze wczesniej wylonic firme, ktora
    zaakceptuja banki. kalkulacja kosztow inwestycji i ekspoatacji tez musi
    potrwac. i tez wczesniej trzeba wylonic wykonawce milego bankom. oczywiscie w
    miedzyczasie tz po dostarczeniu dokumentacji przetargowej pojawia sie naogol
    masa pytan, prozb o wyjasnienie itp., na ktore gddkia musi odpowiedziec. na
    koncesje musza tez wstepnie rzucic okiem prawnicy... to tez wszystko trwa. w pl
    dochodzi problem jezyka. konsorcja sa naogol zagraniczne badz mieszane, banki
    tez glownie zagraniczne... projekt jest spory a dokumentacja tylko po polsku.
    tak wiec jest co tlumaczyc:-))). to wszystko trwa... a jak juz jest prognoza i
    kosztorys trzeba rowniez wykonac cash flow model i dac go do audytu. wykonawce
    cfm i audytora tez wczesniej trzeba wybrac. to rowniez trwa... potem na bazie
    prognozy ruchu i szacowanych kosztow projektu konsorcjum wybiera sie bank(i).
    banki tez potrzebuja czas, zeby skalkulowac oferte finansowania projektu.
    najmniej miesiac. do tego dochodza jeszcze ewentualni inwestorzy finansowi,
    ktorych tez trzeba wlaczyc w miare wczesnie... suma sumarum wstepnych ofert
    nalezy oczekiwac nie wczesniej niz w lipcu przyszlego roku. i to pod warunkiem,
    ze dokumentacja nie zawiera wiekszych bledow, proponowana przez gddkia umowa
    koncesyjna nie zawiera nadmiernie "egzotycznych" wymagan, itp. i jeszcze jedno:
    gddkia jest wspomagany przez doswiadczonego w tego typu przetargach doradzce!!!
    (zdaje sie, ze gddkia zdaje sie jedynie na wlasne sily!!!) potem przez najmniej
    pol roku nie dzieje sie nic, bo gddkia studiuje oferty wstepne, porownuje je,
    itp. z kazdym konsorcjum trzeba tez odbyc termin, itp. po najwczesniej (mega
    optymistyczny wariant) 1,5 roku od wyslania dokumentacji przetargowej zostaje
    wybrany tzw. preferred bider. ewentualnie gddkia dalej negocjuje z 2-3
    oferentami (dla podtzrymania konkurencji). negocjacje z preferred biderem moga
    byc krotkie, pod warunkiem, ze gddkia w umowie koncesyjnej antycypowal
    wiekszosc punktow na ktore zwracaja uwage inwestorzy i banki. patrzac wstecz
    na "radosna" dzialalnosc dawnego mnisterstwa infrastruktury i gddkia oraz jej
    poprzedniczki agencji (a1: 9 lat!!!) trudno byc tu jednak optymista...
    negocjace potrwaja najmniej 6 miesiecy, jesli nie rok. a kiedy juz wszystko
    jest mniej wiecej jasne preferred biders zostaja poproszeni o oddanie "final
    and biding offer". to tez trwa normalnie,jakies 2-3 miesiace. do tych 2-3
    miesiecy nalezy dolozyc conajmniej 1 miesiac zwloki z tytulu tlumaczenia. w
    kazdym razie w tym czasie banki i inwestorzy finansowi naogol przedstawiaja
    projekt swoim gremiom z prosba o loan aproval. jak juz oferta zostanie przyjeta
    robiona jest due dilligence, pisane sa umowy kredytowe, ipt. to tez trwa
    najmniej 4-5 miesiecy (z tlumaczeniem), az wreszcie dochodzi do financial
    close. od fc do rozpoczecia planowania i przygotowania robot uplywa nastepnych
    kilka miesiecy (zalozenie spolki, spelnienie condition precedent z umow
    kredytowych, itp.). wychodzi mi na to, ze rozpoczecia budowy a1 w
    megaoptymistycznym wariancie nalezy oczekiwac za jakies 2,5 roku do 3 lat. w
    mniej optymistycznym 4-5 lat. do tego nalezy doliczyc jakies 3-4(?) lata
    budowy. czyli po nowej a1 bedziemy jezdzic nie wczesniej niz za 6-8 lat.

    alternatywa bylby model koncesji typu "aviability payment". wegrom, ktorzy
    przed rokiem przeprowadzili przetrag na m7 do dunajvarosz udalo sie wylonic
    koncesjonariusza w 9 miesiecy o rozpoczecia przetargu. ein weltrecord!!! :-))).
    tajemnica sukcesu bylo zaangazowanie ing bank (nie jestem pracownikiem tego
    banku:-)) ) w charakterze doradcy, zastosowanie wzorow umow (pfi contracts) z
    uk no i zrezygnowanie z przeniesienia "traffic risk" na inwestorow i banki, co
    pozwala znacznie zaoszczedzic i czas i koszty, bowiem dla inwestorow nie ma
    wtedy znaczenia czy np. rownolegle do planowanej trasy powstanie kiedys
    konkurencyjna droga albo kiedy i o ile mozna podniesc wysokosc myta itp (to
    typowe punkty do negocjacji). koncesjobiorca odpowiada w tym modelu jedynie
    za "aviability" czyli w skrocie najpierw za wybudowanie apotem
    za "przejezdnosc" drogi. jesli owa przejezdnosc jest ograniczona z winy
    koncesjonariusza panstwo po uplywie czasu na reakcje ma prawo obciac aviability
    payment. w najgorszym wypadku nawet do zera!!! to bardzo skuteczny model, ktory
    dobrze sprawdzil sie w uk. a wkrotce zostanie zastosowany w austrii i w
    niderlandach (ostregion i a10 pod amsterdamem: pierwsze przetargi sa juz
    bliskie konca). w dodatku mozna go swietnie stosowac w polaczeniu z winieta czy
    tez mytem pobieranym bezposrednio przez panstwo. np w formie winiety. dlatego
    do tego modelu przymierzaja sie tez czechy i slowacja. i jeszcze cos.
    obciazenia skarbu panstwa przez aviability payments nie sa wedlug eurostatu
    wliczane do dlugu publicznego!!!!!

    dlaczego wiec po zniechecajacych doswiadczeniach z przetargami na a1 i a2 (
    sprawa dla cba) gddkia upiera sie i chce wciaz "klasycznych koncesji"???
    domyslam sie, ze chodzi o brak srodkow w budzecie i nadzieje, ze skarb panstw
    nie bedzie musial do projektu ani zlotowki. otoz nadzieje te sa plonne jak
    dlugo obowiazuje w pl "przedziwna" wykladnia przepisow unijnych zabraniajaca
    pobierania myta od ciezarowek. a przeciez na wiekszosci platnych autostrad
    przychody z myta pobieranego od samochodow ciezarowych stanowia jakies 2/3
    wszystkich przychodow. polski rzad tymczasem uiszcza za kierowcow samochodow
    ciezarowych myto na a2 (w tym wielu obcokrajowcow), co jest ewenementem na
    skale swiatowa. podczas gdy inne kraje jak np. niemcy czerpia z tranzytu
    polskich towarow przez niemieckie autostrady korzysci (lkw-maut), my kraj na
    dorobku doplacamy do transportu niemieckich towarow po polskiej autostradzie!
    jesli w tej sprawie nic sie nie zmieni na a1 koncesjonariusz myto za przejazd
    ciezarowek rowniez odbierze sobie od ministra finansow!!!! poco wiec ta
    cala "sciema" z pobieraniem myta przez koncesjonariusza i bramkami???? co tu
    duzo mowic... winieta na wzor czeski/austryjacki/wegierski/slowacki bylaby
    zapewne duzo tanszym i dla kierowcow wygodniejszym rozwiazaniem niz budowanie
    i utrzymywanie tzw. bramek jedynie dla pobrania myta od samochodow osobowych.
    w polaczeniu z "modelem przejezdnosciowym" moznaby rzeczywiscie w krotkim
    okresie czasu rozkrecic budowe autostrad, ze ho, ho...


Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka