• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Jak utrzymać czystość w szkole? Dodaj do ulubionych

  • 07.10.02, 10:59
    W jednej z widzewskich podstawówek wprowadzono nową zasadę: rodzice sprzątają
    to co nabałaganią ich dzieci. I tak np. mamy myły glazurę z łazienkach gdzie
    dziewczynki markerami popisały różna hasełka; a tatusiowie szorowali ławki.

    Wg mnie to jest jakiś sposób na utrzymanie czystości w szkole. Bo niestety w
    większości placówek jest tak, że rodzice nic nie wiedzą o wyczynach swoich
    pociech.
    Moje pytanie jest takie: jak/ w jak sposób sprawić, żeby dzieci/ młodzież
    dbała o porządek i szanowała czyste ławki, świeżo malowane ściany...? Wołać
    rodziców? Kazać samym uczniom sprzątać? W podstawówce może rodzice coś
    pomogą, ale w LO??

    --
    pozdroofka
    Ixtlilto

    "...autor życzy aby każdy spotkał na swojej drodze takiego przyjaciela jakim
    człowiekiem jest jego najlepszy przyjaciel..."
    Edytor zaawansowany
    • 07.10.02, 15:52
      Problem jest o wiele szerszy, nie ogranicza się jedynie do szkoły. Popatrzcie
      na mury domów, na zniszczone budki telefoniczne, prztstanki itp. Pomysł idzie w
      dobrą stronę, ale czy do końca. dlaczego rodzice czyścili to, co nabrudziły ich
      dzeci. Rodzice powinni ponieść odpowiedzialność materialną, ale czyścić
      zniszczone ławki powinni sami sprawcy.
      Patrzac szerzej myślę, że problem polega na braku egzekwowania norm
      społecznych, czy przepisów prawa. Gdyby wyłapywano piszących po murach i
      obciążano ich kosztami zmuszając jednocześnie do własnorecznego naprawienia
      szkód... Mówi się, że Niemcy to taki czysty naród. Tymczasem oni tak naprawdę
      boją się kary, która jest nieuchronna. Poza tym mają świadomość, że jeśli coś
      nabroją, a zauważy to ktoś - sąsiad nawet - to zostanie to zgłoszone na
      policję. I chyba o to tu chodzi
      • 07.10.02, 20:50
        szubkare napisał:

        > Rodzice powinni ponieść odpowiedzialność materialną, ale czyścić
        > zniszczone ławki powinni sami sprawcy.
        Pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Wg mnie kasa rodziców tu niczego nie
        załatwo, a przynajniej nie w każdym przypadku. Niektórzy rodzice zapłacą tyle
        ile trzeba i nawet ich nie obejdzie co i dlaczego zostało zniszczone, a tak to
        muszą przyjsć do szkoły i samemu to naprawić. Może po takiej pracy społecznej
        będą częściej interesować się tym co robi ich pociecha.

        --
        pozdroofka
        Ixtlilto
    • 07.10.02, 16:39
      bez porządnego wychowania dzieci na nic takie akcje....
      ale z drugiej strony- dzieci bądź ich rodzice powinni ponieść karę (dzieci szorują, rodzice kupuja magiczne specyfiki)
      I nie ma, że boli- rozpuściło się bachora?? to płać!

      ale niestety...niektórzy rodzice są sami źle wychowani, więc czego sie spodziewać??

      tępić, tępić.

      P.S.Dzisiaj miałem napisać wątek również o czystości, tyle, że na zewnątrz. Wstrzymam się:-)

      pozdrawiam:-)

      --
      Uśmiech kosztuje mniej od elektryczności, a daje więcej światła.
    • 07.10.02, 16:41
      Pomysł może i niezły, ale nie całkiem skuteczny i nie
      wszędzie do zastosowania. Otóż na to, aby rodzice
      wykonywali tego rodzaju prace na rzecz szkoły, musi się
      zgodzić rada szkoły. Praktyka uczy, że nie zawsze
      należący do niej rodzice są tak skorzy do pomocy tego
      rodzaju.
      Istnieje za to w prawie nadrzędnym względem ustawy o
      systemie oświaty, bo w kodeksie cywilnym, przepis o
      odpowiedzialności materialnej za wyrządzone szkody. W
      przypadku maloletniego odpowiedzialność ta spada na
      rodziców bądź prawnych opiekunów. Gdyby egzekwowano ten
      przepis bez żadnych wyjątków i kompromisów - po prostu
      "prano" po kieszeni rodziców za wybryki ich milusińskich
      - byłoby o czystość i porządek dużo łatwiej.
      Pozdrawiam
      --
      {nikt nie przypływa}
      --
      Podaruj komuś obiad :)
      • 07.10.02, 21:38
        jesli rodzice sprzątają szkołę, to może zwolnić sprzątaczki? Szkoła zaoszczędzi
        pieniądze, których pewnie brakuje. Rodzice mogą też uczyć - będzie można
        zwolnić nauczycieli. W ogóle niech dzieci uczą się w domach - szkoły będą
        czyściutkie.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.