Dodaj do ulubionych

Motorniczy nie wezwał policji..

24.12.05, 11:06
Motorniczy nie wezwał policji.. no nie wezwał.
Mało tego jak dziesięciu kiboli, wczoraj wieczorem, biło mojego faceta to
motorniczy krzyczał żeby go wynieśli z tramwaju.
A dlaczego go bili? Bo zauważył, ze zaczepiają starszego mężczyznę i poprosił
motorniczego, żeby wezwał policję.
Jak juz pisałam, ale napiszę jeszcze raz - kierujący pojazdem odmówił
wezwania pomocy. M. nie miał przy sobie telefonu - oczywiście żaden z
ogarniętych świąteczną gorączką zakupów pasażerów tez nie. I tak posiniaczona
twarąa i wieloma urazami głowy trafił do szpitala. Dziękuję Bogu, że nie
zabili go, że nie trafił na OIOM i że jeśli zobaczy taką sytuacje jeszcze raz
to nie ucieknie, tylko zrobi podobnie.
Ilu z was miało sytuacje, że nikt (z pasażerów, przechodniów, gapiów) nie
wezwał policji czy karetki - a przecież każdy by chciał żeby jakiś młody
człowiek stanął w obronie waszej matki, ojca czy babci, młodszej siostry czy
braciszka wracającego ze szkoły zaczepianych przez bydlaków, którym wydaje
się, że są bezkarni - i jak widać często są.
Mam numer tego motorniczego (podany przez policje, która przyjechała, bo M.
zalany krwią pojechał tym tramwajem na krańcówkę) i nie wiem co mam dalej
zrobić - na jego miejsce powinien przyjść do pracy jakiś porządny człowiek.
MPK Łódź dostało nagrode fair play.
Życzę wszystkim spokojnych Świąt i żeby nie wszyscy ludzie słuchali
rad „siedź i się nie wychylaj – to nie twoja sprawa i sam sobieś winien”.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka