• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Łódź jest nieprzyjazna dla osób niepełnosprawnych Dodaj do ulubionych

  • 04.01.06, 15:50
    Łódź jest bardzo nieprzyjazna dla osób niepełnosprawnych. Dworce kolejowe
    mają schodziska, przejścia podziemne mają schodziska, budynki publiczne
    (urzędy, teatry, kawiarnie), mają schodziska. Nawet przychodnie lekarskie i
    szpitale mają schodziska. Brakuje odpowiednich toalet. A miało to być miasto
    bez barier. Jak mamy się nie wstydzić turystów? Jak mamy dobrze funkcjonować
    w takim mieście?
    Zaawansowany formularz
    • 04.01.06, 17:00
      Przypomnę też, że łódzkie MPK planuje w najbliższym roku zakupić 30 autobusów
      niedostosowanych dla potrzeb niepełnosprawnych, a ma też sporo innych grzechów
      na swoim sumieniu. Więcej w artykule:
      www.ipt_lodz.toya.net.pl/publ/pub_1/TB_20051223.htm
      • 05.01.06, 14:19
        Czy oni nie mogą się postarać o dofinansowanie z funduszy UE? Oni dają na
        wszelkie udogodnienia dla niepełnosprawnych. Byłyby nowe autobusy,
        współfinansowane przez UE...
        ...no ale trzeba umić i chcieć pisać wnioski.
        --
        Zauroczony Łodzią
        -Nosić od 23 grudnia 2005-
        • Gość: Ja IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.01.06, 23:49
          Jak MPK napisało wniosek, to pożegnaliśmy sie z ideą autobusów na gaz i zakupem
          setki nowych pojazdów...
          Najgorsze jest to, że problemu by w ogóle nie było, gdyby za tę samą cenę
          zakupić raptem cztery pojazdy mniej, ale za to w pełni niskopodłogowe
          (Solarisy). No, ale MPK zażyczyło sobie Mercedesa i ma być Mercedes, mimo, iż z
          punktu widzenia pasażerów nie jest to korzystny zakup.:-(
      • Gość: astek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 12:46
        Mało jest wysokich przystanków, prawda?
      • 01.02.06, 11:25
        Obserwuję wasze wypowiedzi i odnoszę wrażenie że za chwilę się naprawdę
        poszarpiecie. Taka dyskusja nie sprzyja interesom osób niepełnosprawnych i jest
        niegodna szlachetnych netowców. Poza tym ktoś bardzo chce narzucić swój punkt
        widzenia innym i gada ciągle o potrzebie pracy. Ech, to już jest nudne panie
        marekwojciechowski (fazon).
        • 01.02.06, 13:26
          Czy ciągle gadam? Nie sądze.
          Staram się wyjaśnić innym forumowiczom swój punkt widzenia.
          Nie dość uważnie czytasz moje wypowiedzi. Nigdzie nie twierdziłem o potrzebie
          pracy. Zwracam tylko uwagę, że ON powinny mieć umożliwony dostęp do godziwej
          pracy, spełniającej ich możliwości, kwalifikacje. Jeśli 83% ON w województwie
          nie ma pracy / a jej szuka, bo jeest zarejestrowanych w PUPach / to znaczy, ze
          jest to duzy, powazny problem. I nalezy o nim rozsądnie, merytorycznie
          rozmawiać. Rozwiązywac go. Nie sądzisz?
          --
          __Małgośka__
          Mój blog! - Twój blog?
        • 01.02.06, 13:41
          Przeciez forum jest po to żeby "gadać", prawda :)
        • Gość: Monika IP: *.toya.net.pl 01.02.06, 13:55
          Facet pomógł mi załatwić zabiegi rehabilitacyjne w jednym z lodzkich zpch.
          Jestem po wypadku.a ty co masz do zaproponowania dla niepelnospranych osob poza
          krytyka?
        • Gość: szach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 17:50
          Chyba jednak coś jest w tym, o czym piszesz, wiosna38. Ha!
    • 06.01.06, 00:03
      więc jest sprawiedliwie.
      • 30.01.06, 11:58
        W czym widzisz sprawiedliwość? Masz coś do powiedzenia? Podziel się tym z nami.
        Bo jak na razie, to nie rozumiemy Cię :)
    • 15.01.06, 21:53
      Wszystko to WIELKA PRAWDA. Trzeba wsadzić urzędników miejskich na wózki i kazać
      im przemieszczać się po mieście. Przed kilkunastu laty powstał przewóz osób
      niepełnosprawnych i jest to jedyna warta rzecz zauważenia.
      • 15.01.06, 23:48
        Jest sporo racji w tym co piszesz. Jednak wrzucę łyżkę dziegciu do tej beczki
        miodu. A co robią sami niepełnosprawni? Podejmują w tej sprawie jakieś
        działania, presję społeczną, lobbują ? Nie! Działa w Łodzi Sejmik Osób
        Niepełnosprawnych zrzeszający stowarzyszenia i organizacje związane ze
        środowiskiem osób niepełnosprawnych. Działa, lecz tylko na papierze. To martwe,
        nic nie robiące towarzystwo wzajemnej adoracji.
        Choć zabrzmi to może nieładnie, ale sami niepełnosprawni są mało aktywni, mało
        kreatywni. W innycyh miastach, regionach dobrych przykładów dla tej aktywności
        aż nadto.



        __Małgośka__
        Mój blog! - Twój blog?
        • Gość: Basia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.06, 15:32
          Wszyscy zainteresowani likwidacją barier urbanistyczno-architektonicznych mogą
          i powinni, pisać pisma, telefonowwać, mejlować, postować (jak niektórzy z nas)
          aby decydenci w Łodzi to zauważyli. Wskazujmy władzom miasta złe przejścia
          podziemne, złe dworce, złe linie tramwajowe, niedostepne teatry, urzedy i
          przychodnie lekarskie (też). Bo racją jest, że sejmik robi coś ale może dla
          siebie a Rzecznik przy UMŁ ciągle narzeka, że niewiele może.
          • Gość: pat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 11:50
            Pisałm do rzecznika w Łodzi e-maile w waznych osobistych sprawach, ale nie
            odpowiada od kilku miesiecy. Co robić?
            • 28.01.06, 08:26
              Możesz wysłać skargę do Prezydenta Łodzi. Ale najpierw sprawdź
              (np.telefonicznie), czy czasem nie mają kłopotów z komputerami, bo to się
              często im zdarza :)
        • Gość: ja IP: *.toya.net.pl 16.01.06, 17:02
          Cii..
          zaczęli coś robić ;-). Jacy solidarni...

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=443&w=35065568&a=35065568
          • Gość: Patrycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.06, 12:31
            Tu nie miejsce na politykowanie. Nie?
        • 30.01.06, 12:03
          A co mogą zrobić np. wózkowcy, balkonikowcy, itp. osoby? Wszędzie się ich
          nazywa roszczeniowymi a przecież są wśród nich biedni ale nie załapujący się na
          dotacje czy inna finansową pomoc, bo ich "dochody" przekraczaja o 5 zł normy.
          • 30.01.06, 16:18
            Nie zgodzę się z Tobą. Przepraszam, ze tak to ujmę - wózkowcy oraz
            balkonikowcy :) nie mają zamkniętej drogi do aktywizacji zawodowej, do
            rozpoczęcia własnej działalności. Jest cały szereg takich możliwości jak też
            jest cały szereg źródeł finansowania uruchomienia takiej działalności. Sam
            wprowadzałem w życie kilka takich osób, kilka takich projektów i z perspektywy
            kilku miesięcy oceniam, że biznes takim osobom idzie całkiem nieźle.
            Znam takze wielu Pracodawców, którzy są zainteresowani zatrudnianiem Wózkowców
            i balkonikowców. Za ok. 2 miesiące ruszy w Łodzi projekt, współorganizowany
            przeze mnie, aktywizacji zawodowej ON w ramach Telepracy. To, jak sądze oferta
            w sam raz dla tej własnie grupy ON.
            Pozdrawiam
            --
            __Małgośka__
            Mój blog! - Twój blog?
            • 30.01.06, 16:39
              To ciekawe. Czy nie bedzie ograniczeń wiekowych w tej telepracy? Proszę
              odpowiedz, czy ta telepraca będzie możliwa do wykonywania całkowicie w domu
              pracownika? Może podeślę do Ciebie kogoś z cv. Dobrze?
      • 08.02.06, 07:48
        Dobry pomysł: wsadzić urzedników na wózki i kazać im załatwić kilka pilnych
        spraw w mieście. Niech przejadą wózkami np. podziemiem pod ul. Piotrkowską i
        wjadą wózkami do Banku Zzchodniego na ul Sienkiewicza albo do przychodni
        lekarskiej przy ul. Wileńskiej/Celnej. Przy okazji niech skorzystają z jakiejś
        dostępnej toalety.
    • Gość: astek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.06, 16:31
      Mamy nowego Pełnomocnika, pana Wypycha. Mozna do niego pisać, mailowac itd.
      Mówią, że nowa miotła dobrze zamiata :)
      • Gość: astek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 11:34
        Biuro Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych (BON) funkcjonuje przy
        Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. Zajmuje się kwestiami prawnymi
        związanymi z funkcjonowaniem osób niepełnosprawnych w kraju. Przygotowuje
        opracowania rozporządzeń i projekty ustaw, stoi na straży interesów osób
        niepełnosprawnych w Polsce.
        Pełnomocnikiem Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych jest sekretarz stanu w MPiPS,
        Paweł Wypych. Pan Pełnomocnik wypełnia swoje zadania związane z polityką
        dotyczącą osób niepełnosprawnych przy pomocy zespołu doradców skupionych w BON.
        Obecnie Dyrektorem BON jest Jan Lach
        Adres Biura:
        ul. Gałczyńskiego 4,
        00-362 Warszawa
        tel. centrala: 0*22 826 12 61
        W każdy pierwszy wtorek miesiąca pełnomocnik przyjmuje interesantów w siedzibie
        BON w ramach Dnia Otwartego.
        • Gość: Lilka IP: *.toya.net.pl 31.01.06, 11:38
          Swoją drogą fajnie to wygląda.
          Biuro ustawowo zajmujące się problematyką niepełnosprawnych przyjmuje
          interesantów raz w miesiącu - we wtorek - w ramach Dnia Otwartego :)
          Jak niepełnosprawna osoba np.z Aleksandrowa ma dotrzeć do tego biura?
          Telefonów albo nie odbierają albo ciągle zajęte.
          • 31.01.06, 11:53
            Proponuję, wejdź na stronę Ministerstwa i wyślij mejla. Zawsze odpowiedzą. Poza
            tym tam są podane też inne telefony, a Biuro jest czynne codziennie, tylko
            Pełnomocnik ma dyżury.
            • 31.01.06, 12:01
              Sądze, ze Lila z Aleksandrowa / jak czytam / dotknęła ważnego problemu.
              I nie jest tak, że odpowiedzą na każdego maila.
              Bardzo często takze wiedza oraz informacje ludzi z BON są po prostu
              niekompetentne.
              Sądze, że na poziomie kazdego Urzędu Miasta / Powiatu / Gminy powinien być
              taki "pełnomocnik" ds. ON. Osobą taką powinien być nie ktoś z klucza
              politycznego ale fachowiec, osoba znająca "temat", czująca problemy ON,
              wyposażona w realne prawa, przepisy.
              Wg ostatniego Spisu pwoszechnego, w naszym kraju ok. 19% społeczeństwa to ON /
              mniej wiecej taka jest średnia Unijna /.
              Wliczając rodziny ON, pracodawców ON - wychodzi, ze ok. 30% społeczeństwa
              problem niepełnosprawności dotyczy w sposób bezpośredni.
              A w takim wypadku żadne dyżury raz w miesiącu i Dni Otwarte nie rozwiąża
              żadnego problemu.
              --
              __Małgośka__
              Mój blog! - Twój blog?
              • Gość: pat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 12:14
                W terenie, np. w Łodzi jest Rzecznik ds Osób Niepełnosprawnych. zcym sie różni
                taki Rzecznik od Pełnomocnika Rzadu ds Osób Niepelnosprawnych? Acha, w Łodzi
                też jest przy UMŁ albo przy Prezydencie Pełnomocnik Urzędu albo Prezydenta
                (chyba?). Myślę o innej instytucji niż Rzecznik. Jak to jest?
                • 31.01.06, 12:16
                  Tak, tylko na dobrą sprawę obie te funkcje, te stanowiska niczego nie są w
                  stanie "załatwić". Ich moc decyzyjna, sprawcza jest w zasadzie żadna.
                  I nie jest to wina konkretnych osób zajmujących te stanowiska / rzecznika ON i
                  pełnomocnika ON / tylko ich "umocowania" w strukturze władz miasta.

                  Moim zdaniem, tacy "pełnomocnicy" winni mieć realną, praktyczną decyzyjność a
                  nie tytularną.


                  --
                  __Małgośka__
                  Mój blog! - Twój blog?
                • 31.01.06, 12:24
                  Łódź jest tutaj chlubnym wyjątkiem. Choć oba te stanowiska są w zadadzie, jak
                  pisałem - tytularne, niczego w praktyce nie mogące rozwiązać, nakazać,
                  rozstrzygnąć.

                  A pozostałe miasta województwa, powiaty, gminy? A Urząd Wojewódzki, Urząd
                  Marszałkowski. Szkoda słów - niestety.
                  Łącznie, w administracji - wszystkich szczebli, w woj. łódzkim pracuje ok. 90
                  000 osób. I w zasadzie nikt nie zajmuje się profesjonalnie, fachowo,
                  kompetentnie i decyzyjnie problemami ON.
                  --
                  __Małgośka__
                  Mój blog! - Twój blog?
      • Gość: astek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 12:09
        Strona, gdzie uzyskasz info: www.mps.gov.pl
        • 13.02.06, 14:59

          0 800 153 163 - infolinia Państwowego Funduszu Osób Niepełnosprawnych
          0 801 801 802 - Infolinia Narodowego Funduszu Zdrowia
          • Gość: mucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 11:33
            Trudno się tam dodzwonić, a gdy się to uda, trudno się z nimi dogadać.
            • Gość: ~zima2006 IP: *.toya.net.pl 14.02.06, 18:32
              Jak dzisiaj zadzwonilam aby sparwdzic to uslyszalam zebym teraz nie
              przeszkadzala bo sa zajeci.I najlepiej zebym przyszla. Jak kiedy jestem
              niepelnopsrawną na wózkU?
              • 16.02.06, 12:39
                Tak, to prawda. Może piszmy do nich skargi? Tylko kto nam odda za listy i
                znaczki?
    • Gość: Mateusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.06, 15:30
      Dzwoniliscie kidys pod 9488 (info-NFOZ-Łódź). Nigdy tam nie udziela grzecznej
      wyczerpujacej odpowiedzi, tylko ble, ble,ble.
    • Gość: palec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:25

      Właśnie trafił do druku uaktualniony informator dla rodziców dzieci
      niepełnosprawnych. Niewielka 50-stronicowa książeczka zawiera zmiany w
      przepisach o świadczeniach rodzinnych, wykaz przedszkoli i szkół specjalnych
      oraz klas integracyjnych, warsztatów terapii zajęciowej, stowarzyszeń. Są też
      informacje o ulgach i odliczeniach przysługujących rodzicom, których dzieci
      mają orzeczenie o niepełnosprawności.
      - Taki informator to dla rodziców przewodnik i kompendium wiedzy - mówi Ewa
      Ściborska, rzecznik osób niepełnosprawnych. - Za dwa tygodnie otrzyma go każdy
      rodzic, który przyjdzie do naszego biura przy ul. Sienkiewicza 5.
      • 26.01.06, 15:06
        Super!
        Tylko dlaczego na stronie UM Łodzi, w miejscu poświęconym temu problemowi nie
        ma nic na temat tego Informatora? Cisza!
        Poza tym w marcu/kwietniu wejdą w życie nowe regulacje prawne
        dotyczące "niepełnosprawnych" więc jaki jest sens wydawać Informator z
        nieaktualnymi przepisami, regulacjami, informacjami?

        www.uml.lodz.pl/index.php?menu2=7&zapytanie=7,05
        --
        __Małgośka__
        Mój blog! - Twój blog?
        • 27.01.06, 08:27
          U nas wiele informacji podaje się po czasie. Niemniej lepiej jest jeśli taką
          broszurkę w ogole mamy, a w niej np. niektóre (stale aktualne) telefony i
          możemy np. telefonicznie upewnić się co do aktualności danych. A na stronie UM
          Łodzi rzeczywiście jest niewiele informacji, ale jest jedna dumna wzmianka:
          Łódź bez barier (?!)
    • 27.01.06, 09:49
      Więc jak to jest? Łódź jest przyjaznym, czy nieprzyjaznym miastem dla osób
      niepełnosprawnych? Jak sądzicie?
      • 27.01.06, 16:47
        W Łodzi powszechnie brakuje najzwyklejszych schludnych i wygodnych toalet, nie
        mówiąc już o toaletach przystosowanych dla osób niepełnosprawnych.
      • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 12:42
        Trzeba przyznać, że w Łodzi mówi się wiele o osobach niepełnosprawnych. Gwoli
        prawdzie, należy przyznać, że już zrobiono kilka rzeczy, które mają ułatwić
        życie osobom niepełnosprawnym. Dziękujemy i prosimy o jeszcze :) Może
        forumowicze wskażą też owe plusy?
      • 09.02.06, 13:20
        W naszym mieście zwykli ludzie są przyjaźnie nastawieni do osób
        niepełnosprawnych. Na ulicy, w autobusie, czy w sklepie, na ogół zachowują się
        życzliwie widząc osobe niepełnosprawną.

        Natomiast w Łodzi jest nadmiar pseodopomocnych instytucji:
        Rzecznik Osób Niepełnosprawnych, Pełnomocnik Prezydenta Miasta Do Spraw Osób
        Niepełnosprawnych, Łódzki Sejmik Osób Niepełnosprawnych, Polski Związek
        Emerytów, Rencistów i Inwalidów, Komisja Ochrony Zdrowia i Opieki Społecznej
        przy Radzie Miejskiej i dziesiątki stowarzyszeń, fundacji, funduszy oraz
        rozmaitych "pomagierów".

        Może ktoś powie: Co robią dla siebie sami niepełnosprawni? Bardzo wiele robią
        nie tylko dla siebie. Jednak jak dużo można oczekiwać od osoby nie chodzącej
        albo od nie widzącej? Osoby niepełnosprawne (zwłaszcza te mocno
        niepełnosprawne) wcale nie są aż tak "roszczeniowe" jak im się wmawia.

        Po prawdzie, wystarczy rygorystyczne przestrzeganie już istniejących przepisów
        o niepełnosprawności. Nie trzeba utrzymywać takiej ilości "samoadorujących" się
        instytucji i wypływajacych na wierzch społecznego oceanu politykujacych,
        egoistycznych "bałwanków".
    • Gość: Basia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 11:48
      Czy znacie jakieś firmy, ktore organizują naukę online, gratis dla
      niepełnosprawnych? Chciałabym się uczyć wielu rzeczy przez komputer (poieważ
      nie mogę się swobodnie poruszać), ale jak na razie znajduję tylko firmy
      komercyjne.
    • Gość: pat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 11:59
      Jest też forum: Porozmawiajmy o Łodzi, Miejsca nieprzyjazne dla
      niepełnosprawnych. Tam ludzie piszą o barierach architektoniczno-
      urbanistycznych i innych. Polecam.
    • Gość: palec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 12:11
      Z ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz o zatrudnianiu osób
      niepełnosprawnych wynika, że każda instytucja i firma, w której pracuje więcej
      niż 25 osób, powinna mieć na etatach od 3 do 6 proc. inwalidów. Jeśli nie
      spełnia wymogu, płaci karę do Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób
      Niepełnosprawnych. Wynosi ona około tysiąca złotych miesięcznie za każdego
      niezatrudnionego, a przewidzianego przepisami niepełnosprawnego pracownika.
      Tymczasem, pracodawcy wolą odprowadzać wysokie kary do Państwowego Funduszu
      Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, niż przyjmować na etat inwalidów.
      Na przykład Uniwersytet Łódzki i Urząd Miasta Łodzi.
      Jeśli wyjatkowo pracodawca zatrudna niepełnosprawnego, wymaga od
      niego "ddbrowolnej" rezygnacji z ulg (np. 7 godzinnego dnia pracy).
      • 27.01.06, 14:01
        To nie jest pełny kontekst problemu.
        Sprawa nie wygląda tak, jak starasz się ją przedstawić.

        --
        __Małgośka__
        Mój blog! - Twój blog?
        • Gość: palec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 14:50
          Proszę, wyjaśnij to.
          A przy okazji, nie zgadzasz się ze stwierdzeniem, że: Jeśli wyjątkowo
          pracodawca zatrudna niepełnosprawnego, wymaga od
          niego "dobrowolnej" rezygnacji z ulg (np. 7 godzinnego dnia pracy)?
          • 27.01.06, 16:05
            Gość portalu: palec napisał(a):
            > A przy okazji, nie zgadzasz się ze stwierdzeniem, że: Jeśli wyjątkowo
            > pracodawca zatrudna niepełnosprawnego, wymaga od
            > niego "dobrowolnej" rezygnacji z ulg (np. 7 godzinnego dnia pracy)?
            Zapewne są takie przypadki. Ale jesli mają miejsce są niezgodne z prawem. To
            tak, jakby Pracodawca wymagał od Pracownika "dobrowolnej" rezygnacji np. z
            pensji czy urlopu. Pierwsza kontrola z PIP czy PFRON "wyłapie" taki przypadek i
            Pracodawca poniesie konsekwencje.
            Wniosek, jeśli Pracodawca zmusza Pracownika do złożenia takiej rezygnacji, ten
            powinien się nie zgodzić i zawiadomić PIP i/lub PFRON.
            Widzisz jestem obecny na rynku usług związanych z aktywizacją zawodową osób
            niepełnosprawnych od ładnych kilku lat, niejedno widziałem, mam kilkunastu
            stałych Klientów / duże ZPCH oraz Pracodawcy rynku otwarteho / i naprawdę znam
            ten temat od samej podszewski. Wiele złego robią Pracodawcy zatrudniający
            niepełnosprawnych, jednak i sami niepełnosprawni bardzo często łamią prawo,
            naruszają przepisy, regulacje prawne. Tak to jest w życiu.

            Co do ustawowego 6% limitu zatrudnienia.
            Problem tkwi w znalezieniu chetnych do pracy wśród niepełnosprawnych.
            Bezrobocie w tej grupie społecznej sięga blisko 83% (tak, tak!). To jedna
            strona medalu. Druga jest równie mroczna. Wielu Pracodawców chce zatrudnić
            niepełnosprawnych i ma z tym wielki problem. Niepełnosprawni nie chcą legalnie,
            oficjalnie pracować. Wiem co mówię, w ciągu 2005 r. zorganizowałem we
            współpracy z łódzkimi PUP - 4 giełdy pracy, na których oferowałem łącznie
            blisko 100 miejsc pracy w łódzkich ZPCH i powaznych firmach z rynku otwartego.
            w efekcie zatrudnienie podjęło..ok. 30 osób niepełnosprawnych. Pozostali,
            łagodnie rzecz ujmując nie chcieli.


            --
            __Małgośka__
            Mój blog! - Twój blog?
            • Gość: palec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 16:40
              Ale w "zwykłych" zakładach, nie ZPCH, takie rzeczy się zdarzają. Na przykład
              osoba pracująca pewien czas otrzymuje stopień niepełnosprawności (chociażby
              umiarkowany). Wtedy kierownictwo prosi ją o napisanie oświadczenia,
              że "dobrowolnie" rezygnuje z 7 godzinnego dnia pracy - bo w przeciwnym
              przypadku będzie zwolniona z pracy. Osoba ta "dobrowolnie" podpisuje takie
              oświadczenie i z "błogosławieństwem" lekarza pracuje 8 godzin dziennie a
              czasem nawet dłużej. Ponieważ nie chce stracić pracy. W takich sytuacjach żadne
              kontrole nic nie pomogą, wiesz o tym.
              To po pierwsze.

              Po drugie, proszę podaj na jakich stanowiskach chcesz zatrudnić
              niepełnosprawnych? Może ktoś się zgłosi, ku Twemu i jego zadowoleniu?

              Po trzecie, może informacja o Twoich giełdach jest nie taka? Powiedz, jeśli
              przyjdę do UMŁ (jako osoba niepełnosprawna posiadająca stosowne kwallifikacje)
              i poproszę o pracę biurową, otrzymam ją?
              • 27.01.06, 17:50
                Nie jestem, nie byłem i nie zamierzam być / pomimo wielu propozycji /
                pracownikiem UMŁ. Wiec jest mała szansa abyśmy się tam mogli spotkac :)
                --
                __Małgośka__
                Mój blog! - Twój blog?
              • 27.01.06, 17:58
                Gość portalu: palec napisał(a):
                > proszę podaj na jakich stanowiskach chcesz zatrudnić
                > niepełnosprawnych? Może ktoś się zgłosi, ku Twemu i jego zadowoleniu?
                Tu nie o moje zadowolenie chodzi :)
                Ja nie mam w planach / w najbliższym okresie / zatrudnienia ON. Moja kancelaria
                obsługuje jednak ok. 20-25 Firm, które potencjalnie są zainteresowane
                zatrudnieniem ON.
                Prześlij prosze na mojego maila / marekwojciechowski@gazeta.pl / swoje CV / lub
                osób z Tobą związanych /. Być może uda się zainteresować firmy Twoją/Waszą
                ofertą.
                Co do gield pracy. Zapewniam Cię, ze jest taka jak trzeba. Na same gieldy ON
                stawiają się w bardzo licznej grupie.Niestety głównie po to aby "odbębnić"
                wezwanie z PUP i nie podpaść. Faktycznie zainteresowanych pracą jest może 10%
                bezrobotnych.






                --
                __Małgośka__
                Mój blog! - Twój blog?
          • 27.01.06, 16:08
            Poza tym, jeśli jesteś cokolwiek zorientowany w "temacie" Pracodawca, który
            wymagałby od ON rezygnacji z 7 godzinnego dnia pracy, jak rozumiem na rzecz 8
            godzinnego, traciłby podstawowy powód do otrzymania pomocy tzw. SOD, który
            rekompensuje mu koszty ponoszone w związku z zatrudnianiem ON.
            Jaki sens miałoby więc takie działanie?
            --
            __Małgośka__
            Mój blog! - Twój blog?
            • Gość: Basia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 16:42
              Dlaczego więc tak czyni np. Uniwersytet Łódzki albo Spółdzielnia
              Mieszkaniowa "Osiedle Młodych"?
              • 27.01.06, 18:00
                O to warto zapytać PFRON, PIP, Pełnomocnika Rządu ds. Osób Niepełnosprawnych
                dlaczego instytucje te nie przestrzegają prawa.
                --
                __Małgośka__
                Mój blog! - Twój blog?
                • 27.01.06, 18:13
                  Dla wszystkich osób/Forumowiczów zainteresowanych problematyką
                  niepełnosprawności, aktywizacji zawodowej i społecznej osób niepełnosprawnych
                  postanowiłem "uruchomić" otwarte Forum.
                  Od wielu lat zajmuje się aktywizacją zawodową osób niepełnosprawnych, jak
                  sądze, znam problemy zarówno Pracodawców zatrudniających ON jak i gotowych
                  takie osoby zatrudniać. Nie są mi obce także problemy samych niepełnopsrawnych.
                  Sądze, że to Forum bedzie dobrą płaszczyzną praktycznej wymiany doświadczeń,
                  wiedzy oraz uzyskania praktycznych informacji o miejscach pracy, możliwościach
                  pozyskania pomocy finansowej, itp, itd.
                  Serdecznie zapraszam do udziału w Forum.
                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36728
                  --
                  __Małgośka__
                  Mój blog! - Twój blog?
                  • 27.01.06, 18:19
                    Zapraszam na Forum o Niepełnopsrawności
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36728
                    • Gość: Mateusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 08:14
                • Gość: Basia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 07:59
                  Człowieku, przecież on nie mówi o nieprzestrzeganiu prawa! Tylko wskazuje, że
                  firmy wymuszają wystąpienie z wnioskiem o rezygnację z przywileju krótszej
                  pracy przez pracownika niepełnosprawnego. Firmy robią to w "białych
                  rękawiczkach", z uśmiechem na ustach, a według ustawy o niepełnosprawnosci
                  wszystko jest ok. Do tego nic nie ma PIP albo PRON, bo pracoanik nie może sie
                  skarżyć, przecież s a m wystąpił z wnioskiem, nie?
                  • 28.01.06, 13:05
                    Aby merytoryczna dyskusja miała sens musimy przyjąc jedno, oczywiste założenie.
                    Pracodawca, szczególnie prywatny nie musi przyjąć do pracy, zatrudnić osoby
                    niepełnosprawnej do pracy. To Państwo jest zobowiązane zapewnić
                    niepełnosprawnym rehabilitację, także poprzez pracę.
                    Gość portalu: Basia napisał(a):
                    > przecież on nie mówi o nieprzestrzeganiu prawa! Tylko wskazuje, że
                    > firmy wymuszają wystąpienie z wnioskiem o rezygnację z przywileju krótszej
                    > pracy przez pracownika niepełnosprawnego.
                    A możesz podać choć jeden konkretny przykład?
                    Prawo obligatoryjnie nakłada na Pracodawców zatrudniających ON obowiązki
                    wynikające z faktu zatrudniania takich osób. Jednym z takich obowiązków są
                    regulacje związane z czasem pracy. Jakiekolwiek "dobrowolne" zrzeczenie się ON
                    z takich praw jest, w świetle przepisów "nie ważne".

                    >Do tego nic nie ma PIP albo PRON, bo pracoanik nie może sie
                    > skarżyć, przecież s a m wystąpił z wnioskiem, nie?
                    Otóż, własnie NIE. Zarówno PIP jak i PFROM na do tego bardzo wiele. Obie te
                    instytucje zajmują się właśnie takimi sytuacjami. I nawet jeśli przyjąc, że
                    pracownik wystąpił z takim wnioskiem nie ma nic do rzeczy. Jest milion sposobów
                    aby takim przypadkiem zainteresować PIP czy PFRON. Jeśli Pracodawca wymusza na
                    Pracowniku w swym efekcie złe dla niego / Pracownika / zachowanie to jest
                    klasyczny mobbing plus złamanie uluś tam przepisów Kodeksu Pracy.
                    Problem jest zupełnie gdzie indziej.
                    Otóż w bardzo wielu przypadkach / które znam / pracownicy sami zgadzają się na
                    takie traktowanie, poniżanie, działanie na ich szkodę. Wiem, wiem, dodasz, że
                    dlatego aby mieć pracę. Ale poprzez swoje zachowanie sami uczestniczą w
                    tym "cyrku". Odzywają się, protestują dopiero wówczas, kiedy Pracodawca ich
                    zwalnia. Wówczas podnoszą larrum. A gdzie byli wcześniej. Gdzie były wcześniej
                    organizacje, stowarzyszenia działające na rzecz ON ? Dlaczego nikt nie
                    przeciwdziała złym praktykom Pracodawców tylko ubolewa nad faktem, że są?

                    --
                    __Małgośka__
                    Mój blog! - Twój blog?
                    • Gość: Basia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 13:23
                      Coś piszesz nie tak.
                      Przecież Ustawa z dnia 27 sierpnia 1997 r., o rehabilitacji zawodowej i
                      społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych określa to wyraźnie:
                      Art. 15.
                      1. Czas pracy osoby niepełnosprawnej nie może przekraczać 8 godzin na dobę i 40
                      godzin tygodniowo.
                      2. Czas pracy osoby niepełnosprawnej zaliczonej do znacznego lub umiarkowanego
                      stopnia niepełnosprawności nie może przekraczać 7 godzin na dobę i 35 godzin
                      tygodniowo.
                      3. Osoba niepełnosprawna nie może być zatrudniona w porze nocnej i w godzinach
                      nadliczbowych.
                      4. Wymiar czasu pracy ustalony zgodnie z ust. 1 lub 2 obowiązuje od dnia
                      następującego po przedstawieniu pracodawcy orzeczenia o niepełnosprawności.
                      Art. 16.
                      1. Przepisów art. 15 nie stosuje się:
                      1) do osób zatrudnionych przy pilnowaniu oraz
                      2) gdy, na wniosek osoby zatrudnionej, lekarz przeprowadzający badania
                      profilaktyczne pracowników lub w razie jego braku lekarz sprawujący opiekę nad
                      tą osobą wyrazi na to zgodę.
                      2. Koszty badań, o których mowa w ust. 1 pkt 2, ponosi pracodawca.
                      Zobacz art.16, 2)
                      Powołując sie na ten przepis pracaodawca wymuszajacy nna ON dłuzszy czas pracy
                      jest kryty, nie? Pracodawca wymusza to "elegancko". A przykłady znam z dużych
                      instytucji państwowych w Łodzi!

                      • 28.01.06, 13:36
                        Mam wrażenie, że to jednak Ty nie bardzo wiesz o czym piszesz. I nie stwierdzam
                        tego dla zaczepki ale aby umożliwić innym, czytającym to, takze ON
                        _dokładne_rozpoznanie terminu.

                        Otóż,
                        Art. 15.
                        1. Czas pracy osoby niepełnosprawnej nie może przekraczać 8 godzin na dobę i 40
                        godzin tygodniowo.
                        2. Czas pracy osoby niepełnosprawnej zaliczonej do znacznego lub umiarkowanego
                        stopnia niepełnosprawności nie może przekraczać 7 godzin na dobę i 35 godzin
                        tygodniowo.
                        Art. 16.
                        Przepisów art. 15 nie stosuje się:
                        1) do osób zatrudnionych przy pilnowaniu oraz
                        2) gdy, na wniosek osoby zatrudnionej, lekarz przeprowadzający badania
                        profilaktyczne pracowników lub w razie jego braku lekarz sprawujący opiekę nad
                        tą osobą wyrazi na to zgodę.
                        I teraz interpretacja.
                        Jeśli Pracodawca "wymusza" na Pracowniku - ON napisanie takiego wniosku, to
                        łamie prawo. To oczywiste. Działa na jej szkodę, "mobbinguje" - sankcje określa
                        zarówno KK, KC jak i KP.
                        Niepełnosprawny wnioskuje sam. Jeśli ulega presji i składa taki wniosek pod
                        wpływem Pracodawcy, no cóż. To trochę tak, jakby mieć pretensję do Pracodawcy,
                        że mało płaci, w sytuacji, kiedy złożyłoby się pismo, że w danym roku nie chcę
                        się otrzymac podwyżki, premii, nagrody, itp.
                        Ewentualny wniosek rozpoznaje lekarz. Rozpoznanie to, odbywa się także w
                        oparciu o zapisy dotyczące charakteru niepełnopsrawności zawarte w orzeczeniu.
                        Jeśli zatem lekarz uzna, że ktoś, kto jest niepełnosprawny może pracować 8
                        godzin, to oznacza to, że albo w orzeczeniu jest napisana nieprawda albo on,
                        lekarz błędnie wystawia ocenę wniosku. Przecież to oczywiste. Pracodawca może
                        wymusić na Pracowniku napisanie wniosku - tak twierdzisz. Ale
                        podczas "badania", rozmowy, lekarz pyta przeciez niepełnopsrawnego o to "jak
                        się czuje", "czy podoła", "czy da radę". Podczas takich badań lekarz czyta
                        dokumenty związane z niepełnosprawnością, jej powodami, przebiegiem
                        rehabilitacji, itp, itp. Jesli więc w efekcie takiego "badania" uzna, że dana
                        osoba może pracować 8 godzin to bierze na siebie odpowiedzialność za to co
                        stwierdzi. Niepełnosprawny, który uzna, że ocena lekarza może zagrażać jego /
                        niepełnosprawnego / życiu lub zdrowiu zawsze się od takiej opinii lekarza może
                        odwołać. To jest dla mnie oczywiste.
                        Reasumując - to nie Pracodawca arbitralnie rozstrzyga, kto i ile godzin ma
                        pracować. To niepełnosprawny wnioskuje a lekarz ocenia. Niepełnosprawny ma
                        wiele prawnych sposobów aby przeciwdziałać sytuacji, w której ktoś/ Pracodawca
                        łamie jego prawa. Pytanie tylko, czy jest tego świadom i czy z tych sposobów
                        korzysta.



                        --
                        __Małgośka__
                        Mój blog! - Twój blog?
                        • 28.01.06, 13:42
                          Ciekawy jak sądze link dotyczący poruszanej problematyki
                          julia.univ.gda.pl/~bariery/iso/wiesci/uprawnienia.html
                          • 28.01.06, 14:14
                            Departament Organizacyjny Głównego Inspektoratu Pracy
                            ------------------------------------------------------------
                            Pytanie:

                            Zgodnie z ustawą z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji…, gdy na wniosek
                            zatrudnionej osoby niepełnosprawnej, lekarz przeprowadzający badania
                            profilaktyczne pracowników lub w razie jego braku, lekarz sprawujący opiekę nad
                            tą osobą, wyrazi zgodę na pracę w czasie pracy obowiązującym pracowników
                            pełnosprawnych, nie stosuje się przepisów o czasie pracy osoby niepełnosprawnej
                            zaliczonej do znacznego lub umiarkowanego stopnia niepełnosprawności nie
                            mogącym przekraczać 7 godzin na dobę i 35 godzin tygodniowo.
                            - Wystąpiłem z takim wnioskiem i uzyskałem zgodę lekarza. Czy mogę w każdej
                            chwili wycofać ten wniosek i skorzystać z przysługujacych mi niższych norm
                            czasu pracy?

                            Odpowiedź:

                            Zgodnie z przepisem art. 15 ustawy z dnia 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji
                            zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (Dz.U. Nr 123,
                            poz. 776, z późn. zm.) czas pracy osoby niepełnosprawnej nie może przekraczać 8
                            godzin na dobę i 40 godzin tygodniowo; czas pracy osoby niepełnosprawnej
                            zaliczonej do znacznego lub umiarkowanego stopnia niepełnosprawności nie może
                            przekraczać 7 godzin na dobę i 35 godzin tygodniowo; osoba niepełnosprawna nie
                            może być zatrudniona w porze nocnej i w godzinach nadliczbowych; wymiar czasu
                            pracy ustalony zgodnie z powyższymi zasadami obowiązuje od dnia następującego
                            po przedstawieniu pracodawcy orzeczenia o niepełnosprawności. Z kolei w myśl
                            art. 16 cyt. ustawy przepisów art. 15 nie stosuje się: do osób zatrudnionych
                            przy pilnowaniu oraz gdy, na wniosek osoby zatrudnionej, lekarz
                            przeprowadzający badania profilaktyczne pracowników lub w razie jego braku
                            lekarz sprawujący opiekę nad tą osobą wyrazi na to zgodę; koszty w/w badań
                            lekarskich, o których mowa wyżej, ponosi pracodawca.
                            Przepisy nie regulują wprost kwestii cofnięcia wniosku pracownika o wyrażenie
                            zgody na stosowanie szczególnych norm czasu pracy, obowiązujących pracowników
                            niepełnosprawnych. Tym niemniej należy uznać, iż samo cofnięcie wniosku przez
                            pracownika jest niewystarczające. Decydujące znaczenie ma bowiem kwestia zgody
                            (lub jej braku) lekarza, o którym mowa wyżej. W sytuacji, gdy pracownik pragnie
                            powrócić do norm czasu pracy zgodnych z przepisem art. 15 cyt. ustawy, powinien
                            zwrócić się ze stosownym wnioskiem (o ponowne przeprowadzenie badania i wydanie
                            orzeczenia o cofnięciu zgody) do właściwego lekarza. Ostateczną decyzję w tej
                            sprawie podejmuje uprawniony lekarz, który przeprowadza badania lekarskie i
                            stwierdza, czy ustały przesłanki do wyrażenia zgody na odstępstwo od stosowania
                            norm czasu pracy, określonych w art. 15 cyt. ustawy. Orzeczenie lekarskie w tej
                            sprawie jest wiążące dla pracodawcy i pracownika.
                            • 28.01.06, 14:31
                              Dokładnie.
                              Przytoczyłeś doskonały przykład.
                              Pozdrawiam
                        • Gość: Basia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 13:51
                          Więc taki pracownik sam prosi lekarza o zaaprobowanie swego wniosku, bo inaczej
                          grozi mu zwolnienie. Przecież wiesz, że pracodawca zawsze moze nie [przedłuzyć
                          umowy.

                          Ten przepis w ustawie powinien być poprawiony. Art. 16. 2) powinien być
                          wykreślony. Chyba tak? Teraz może powiesz, że to sprawa ustawodawców? Może.

                          Jednak sprawiasz wrażenie, że udajesz, iż nic nie wiesz w tym zakresie, albo
                          specjalnie tak piszesz, żeby bronić pracodawców. Przecież zdajesz sobie sprawę
                          z tego, że wymuszanie pracodawcy odbywa się nie przy świadkach, i że pracownik
                          skarżąc się na całą sytuację spowoduje, że cała odpowiedzialność spadnie na
                          niego.
                          • 28.01.06, 14:01
                            Nie, Basiu, doskonale wiem jak jest. I znam Pracodawców, którzy oszukują.
                            Niestety znam także i takich Pracowników - ON. Takie jest po prostu życie.
                            Staram się zwrócić uwagę na problem i namówić aby mu przeciwdziałać.
                            Oczywiście, że Pracodawca jest w stanie wywrzeć taką presję na Pracownika,
                            któremu zalezy na pracy, ma rodzinę na utrzymaniu, itp.
                            Piszę jednak dlatego aby uzmysłowić, że problem jest złożony, że Pracownik ON
                            nie jest bez szans, że może przeciwdziałac takim praktykom.

                            Oczywiście, że przepisy dotyczące zatrudniania ON, ich aktywizacji zawodowej są
                            mówiąc ogólnie "nie najlepsze". Wiele rzeczy wymaga pilnych zmian. I warto w
                            tej sprawie trochę podziałać, "naciskać", mamy posłów, radnych, istnieją
                            stowarzyszenia, organizacje. Niestety, te ostatnie najczęściej po prostu nic
                            nie robią. Wiem aż nadto jak to z nimi jest. Najcześciej.

                            Nie zarzucaj mi prosze, że bronie wyłącznie Pracodawców.
                            W UMŁ, przy biurze Rzecznika ON od 2 lat pełnione są dyżury prawnika, który
                            pomaga ON.
                            To nie UMŁ, to nie biuro, nie Rzecznik zainicjował ten dyżur ale ja.
                            Ja prywatnie znalazłem prawnika, namówiłem go do takiego dyżuru. Własnie
                            dlatego aby ON nie działa się krzywda powodowane brakiem wiedzy prawnej.

                            Forum o aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych
                            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36728
                      • 28.01.06, 13:38
                        Gość portalu: Basia napisał(a):
                        A przykłady znam z dużych
                        > instytucji państwowych w Łodzi!
                        Dlaczego więc nie reagujesz? Skoro łamane jest prawo, dlaczego wyłącznie
                        ubolewasz nad tym faktem a nie przeciwdziałasz mu??

                        --
                        __Małgośka__
                        Mój blog! - Twój blog?

    • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 13:51
      Dzięki coraz powszechniejszemu dostępowi do komputerów i internetu osoby
      niepełnosprawne nawiązują kontakt z mieszkańcami innych krajów. By te kontakty
      ułatwić a także by podnieść wartość niepełnosprawnych na rynku pracy PZG
      organizuje pierwszy w Łodzi kurs języka angielskiego i niemieckiego dla
      niesłyszących.
      Zainteresowani mogą zgłaszać się w siedzibie PZG przy ulicy Nawrot 94/96 oraz
      poprzez stronę internetową www.pzg.lodz.pl.

      • Gość: .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 10:42
        Warto się nauczyć chociaż podstaw języka miganego/migowego, nawet nie bedąc
        osoba niesłyszącą, ponieważ to ułatwia komunikowanie się miedzy ludźmi.
    • 28.01.06, 08:12
      Obserwuję Twoje wypowiedzi i tak wnioskuję.

      1. Gdybyście proponowali właściwą pracę osobom niepełnosprawnym, napewno
      podejmowaliby ją.
      2. Odpowiedz: Jak ma pracować, przeważnie za kilkaset zł., osoba, która nie
      porusza się swobodnie i musiałaby prawie codziennie dojeżdżać do firmy, wydając
      np. na taksówki więcej niż zarobiłaby w firmie?
      3. Mówisz zwłaszcza o podejmowaniu pracy, a dyskutanci poruszają też kwestie
      związane z pracą już zatrudnionych ON i to w tzw. "normalnych" instytycjach.
      4. Dlaczego nie doceniasz pracy w UMŁ? Wolisz oferować osobom schorowanym
      sprzątanie, pilnowanie albo tzw. uwłaczającą akwizycję? Kiedyś proponowano
      inwalidom tylko robienie szczotek. Pamietasz te czasy?
      5. Dlaczego nie rozwija się tzw. telepracy albo chałupnictwa - konkretnie,
      pracy w domu na 100%?
      • 28.01.06, 13:16
        vorto napisała:
        > 1. Gdybyście proponowali właściwą pracę osobom niepełnosprawnym, napewno
        > podejmowaliby ją.
        A skąd założenie, że proponujemy pracę niewłaściwą. Procedura współpracy z PUP
        w tym zakresie jest bardzo prosta. Najpierw określa się "kogo szukasz". Później
        pracownicy PUP zapraszają na spotkanie tylko osoby spełniajace podstawowe
        kryteria. Efekt niestety jest taki, ze ok. 10% zarejestrowanych jako bezrobotne
        ON chce pracować.
        > 2. Odpowiedz: Jak ma pracować, przeważnie za kilkaset zł., osoba, która nie
        > porusza się swobodnie i musiałaby prawie codziennie dojeżdżać do firmy,
        wydając np. na taksówki więcej niż zarobiłaby w firmie?
        A jak pracują za - jak to określiłeś - kilkaset złotych miesiecznie osoby
        pełnosprawne? To ile ma zarabiać niepełnosprawny? Więcej od pełnosprawnego? Czy
        kryterium nie powinny być merytoryczne predyspozycje do danej pracy? Pracodawca
        nie ma obowiązku zatrudniania osoby niepełnosprawnej. Państwo ma obowiązek
        zapewnienia takim osobom rehabilitacji, także poprzez pracę.
        > 3. Mówisz zwłaszcza o podejmowaniu pracy, a dyskutanci poruszają też kwestie
        > związane z pracą już zatrudnionych ON i to w tzw. "normalnych" instytycjach.
        Tak. Bo to poważny problem. Bezrobocie ON w woj. lódzkim sięga 83%!!! I nic nie
        wskazuje na to aby miało się w najbliższym czasie zmienić.
        > 4. Dlaczego nie doceniasz pracy w UMŁ? Wolisz oferować osobom schorowanym
        > sprzątanie, pilnowanie albo tzw. uwłaczającą akwizycję? Kiedyś proponowano
        > inwalidom tylko robienie szczotek. Pamietasz te czasy?
        Niegdzie nie napisałem,że nie doceniam pracy, np. w UMŁ. Napisałem jedynie, że
        mnie wielokrotnie proponowano pracę w UMŁ na stanowiskach kierowniczych
        związanych z problematyką niepełnosprawności. Propozycji tych nie przyjąłem.
        Uważam natomiast, że różnego rodzaju Urzędu są doskonałym miejscem pracy dla
        ON. Problem w tym, że decydenci tych Urzędów nie chcą zatrudniać ON, w bardzo
        wielu przypadkach łamiąc przepisy!
        Zapewniam Cię, że oferty pracy dla ON, które znam, które moja firma obsługująca
        wiele ZPCH ma nie dotyczą tylko i wyłącznie sprzątania, pilnowania, czy
        uwłaczającej akwizycji. Np. jedna z giełowych spółek szuka 2-3
        niepełnosprawnych informatyków/programistów i ma z tym spory problem. Nie ma
        chętnych!
        Dlaczego nie rozwija się telepracy? Nieprawda, rozwija się. Realizowałem w ub.
        roku program "telepracy" dla jednego z banków. Zatrudnienie znalazło ok. 100
        niepenosprawnych. W marcu rusza kolejny etap tego programu wiec zapewne kolejni
        niepełnosprawni zdobędą pracę.


        --
        __Małgośka__
        Mój blog! - Twój blog?
        • 28.01.06, 13:40
          Zaprawdę, gdyby to była właściwa praca, ludzie podejmowaliby ją. To nie ulega
          wątpliwosci. Owszem, głównie mowimy o ON, które mogą pracować. Wiadomo, że
          osoby niepełnosprawne n i e p o w i n n y pracować. Rehabilitacja przez pracę?
          Bzdura. Przecież osoby te mogą się samorealizowac nie pracujac zawodowo w
          pojęciu ogólnym. Dajmy im tylko odpowiednie renty. W tym jest cały ambaras.
          zaprawdę, kilkaset złotych zapłaty za pracę chorego człowieka, to niegodna
          propozycja. Poza tym "modne zwody": informatyk, akwizytor-handlowiec,
          telefonista-reklamiarz, nie są dla każdego chorego czlowieka.

          Podaj ZPCH w Łodzi, który zatrudni pracownika administracji, ksiegowości,
          biurowości i zapłaci mu około 2 tysiące zł (niech bedzie brutto) miesiecznie?
          Jestem utopistą? Czemu nie?

          Zaprawdę, wielu musiałoby wydać kilkaset zł na taksówki aby codziennie dojechać
          do pracy. W ZPCH zarobią na to?
          • 28.01.06, 13:51
            Vorto, przepraszam ale piszesz bzdury.
            Twierdzisz, że
            > Wiadomo, że osoby niepełnosprawne n i e p o w i n n y pracować.
            To bzdura. Właśnie praca jest najlepszą formą rehabilitacji osób
            niepełnosprawnych. Praca umożliwia niepełnopsrawnym przeciwdziałanie
            wykluczeniu społecznemu. Pozamykasz ich w domu, w cztrech ścianach, w getcie ?
            Dasz im zasiłek i każesz siedzieć cicho? O czym Ty piszesz?? Dowiedziono tego
            ponad wszelką watpliwość, że właśnie praca jest najskuteczniejszą formą
            rehabilitacji. W UE średnia aktywizacji zawodowej On wynosi ok. 43% a w Polsce
            ok. 17%. To w Polsce ON daje się głodowe zasiłki uniemożliwiając
            samorealizację, pracę, normalne funkcjonowanie w społeczenstwie.

            > Podaj ZPCH w Łodzi, który zatrudni pracownika administracji, ksiegowości,
            > biurowości i zapłaci mu około 2 tysiące zł (niech bedzie brutto) miesiecznie?
            > Jestem utopistą? Czemu nie?

            Nie. Nie jestem. I znam kilkanaście, kilkadziesiąt takich firm.

            >Dajmy im tylko odpowiednie renty. W tym jest cały ambaras.
            Co to jest "odpowiednia renta"? Ile to jest?
            Sami niepełnosprawni a znam ich osobiście setki wolą pracować. Wolą otrzymać
            wedke a nie rybke.



            Forum o aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36728
            • Gość: Wiktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 14:00
              To po co mają stopnie niepełnosprawności, jeśli wolą pracować? Coś tu nie gra.
              Poza tym praca zawodowa (w naszym ogólnym pojęciu) jeszcze nikogo nie
              podniosła. Owszem, działania (praca) dla dobra innych i swojego, tak - ale nie
              musi to być praca w jakiejś tam firmie. Można przecież pozostawać w czterech
              ścianach (jak się wyrażasz w getcie) i być pożytecznym dla wszystkich. Służę
              przykładami.
              > Podaj ZPCH w Łodzi, który zatrudni pracownika administracji, ksiegowości,
              >biurowości i zapłaci mu około 2 tysiące zł (niech bedzie brutto) miesiecz
              > nie.
              >>> znam kilkanaście, kilkadziesiąt takich firm
              -
              Przy okazji, naprawdę znasz kilkadziesiąt takich firm w Łodzi? proszę, podaj
              choć jeden przykład.
              • 28.01.06, 14:06
                Z oczywistych powodów nie wymienię na publicznym Forum nazw firm z podaniem
                informacji ile zarabia w tej firmie ON. Ale tak, znam takie firmy.
                Ogólnie rzecz ujmując
                - Jedna z największych w Polsce firm zajmujących się usługami porządkowymi,
                mająca siedzibę w Łodzi - koordynatorzy rejonów / są ON / zarabiają po 2500
                brutto plus premie. Kolejny przykład - spółka giełdowa mająca siedzibę w Łodzi,
                kadra kierownicza średniego szczebla / ON / - pesnaj podstawowa 3500 brutto,
                Firma zajmująca się wynajmej powierzchni biurowych - specjalisci w dziale
                marketingu / ON / - 2500 brutto
              • 28.01.06, 14:09
                Gość portalu: Wiktor napisał(a):
                To po co mają stopnie niepełnosprawności, jeśli wolą pracować?

                Nie wolą. Po prostu chcą.

                > Można przecież pozostawać w czterech
                > ścianach (jak się wyrażasz w getcie) i być pożytecznym dla wszystkich. Służę
                > przykładami.
                Oczywiście, że tak. Ale wiesz ile ON otworzyło w ub. roku w Łodzi własne firmy,
                własną działalność?
                Odpowiem Ci - 7.
                I nie dlatego, że ON nie chcą, nie nadają się. Nie. Wręcz przeciwnie. Po prostu
                mamy takie do d...y przepisy, które w zasadzie uniemożliwiają własną
                działalnośc. Trzeba miec - konskie zdrowie - aby, bedac ON założyć wlasną
                firmę. Niestety.
                • Gość: Wiktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 14:21
                  Myslałem o innych, zacniejszych działaniach, nie o prowadzeniu działalności
                  gospodarczej na własny rachunek :) Rozwój człowieka nie polega tylko na pracy
                  zawodowej-zarobkowej :)
                  • 28.01.06, 14:30
                    Gość portalu: Wiktor napisał(a):
                    Myslałem o innych, zacniejszych działaniach, nie o prowadzeniu działalności
                    > gospodarczej na własny rachunek :) Rozwój człowieka nie polega tylko na pracy
                    > zawodowej-zarobkowej :)
                    Napisz proszę o jakich myślałeś?
                    Być może coś doradzę, pomogę. Być może zainspirujesz swoim przykłądem, pomysłem
                    innych.
                    Jeśli wolisz nie na Forum, to proszę na maila.
                    • 30.01.06, 09:45
                      Witam,
                      przeczytałam ciekawą wypowiedź (Wiktor) i Twoje odpowiedzi.

                      Wiktor napisał:
                      >Można przecież pozostawać w czterech
                      ścianach (jak się wyrażasz w getcie) i być pożytecznym dla wszystkich. Służę
                      przykładami.
                      >Myslałem o innych, zacniejszych działaniach, nie o prowadzeniu działalności
                      gospodarczej na własny rachunek :) Rozwój człowieka nie polega tylko na pracy
                      zawodowej-zarobkowej :)
                      ---
                      Tak, On ma rację, ale Ty prawdopodobnie nadal nie rozumiesz, ponieważ patrzysz
                      na zagadnienie zwłaszcza przez pryzmat pracy.
                      Typowa praca zawodowa, w powszechnie rozumianym znaczeniu, zabija człowieka.
                      Uzależnia go, sprzyja egoistycznym nastawieniom, w skrajnych przypadkach
                      prowadzi do pracoholizmu - i zwłaszcza u osób niepełnosprawnych pobudza
                      niepokorne przekonanie, że: Jestem bardzo ważna dla społeczeństwa, mimo mego
                      inwalidztwa. To jest bzdurna propaganda i wyciąganie niodpowiednich wniosków z
                      nierzetelnie przeprowadzanych "badań". Oczywiście, że można nie pracować (w
                      Twoim pojęciu) i być pożytecznym dla całego społeczeństwa. Chyba wiem, co ma na
                      myśli Wiktor. Sama znam przynajmniej kilka sposobów samorealizacji znacznie
                      lepszych od pracy zawodowej (jestem poważnie niepełnosprawna). Wmawianie
                      ludziom, że osoby niepełnosprawne wolą, albo chcą pracować jest nietrafne. Sam
                      napisałeś, że oni nie wybierają korzystania z takich ofert pracy, jakie się im
                      oferuje. Więc po co zmieniać fakty?
                      Również praca zawodowa nie powinna być traktowana jako znaczące źródło
                      utrzymania osoby niepwłnosprawnej (myślę o dużej niepełnosprawnosci). Takim
                      źródłem powinna być GODNA RENTA, Praca dla takiej osoby może być miłym zyciowym
                      urozmaiceniem, ale nie wmawiajmy osobom niepwłnosprawnym, że dla nich praca
                      jest najważniejszym życiowym sensem.
                      • 30.01.06, 16:35
                        Witaj Medyczko7
                        Napisałaś - "Ty prawdopodobnie nadal nie rozumiesz, ponieważ patrzysz
                        na zagadnienie zwłaszcza przez pryzmat pracy."
                        Tak, patrzę na to przez pryzmat pracy. Nie twierdzę, że jest to jedyny problem
                        ON. Ale zajmuję się aktywizacją zawodową ON od lat, znam się na tym, dlatego
                        piszę o tej problematyce, zabieram głos w tej sprawie.

                        > Typowa praca zawodowa, w powszechnie rozumianym znaczeniu, zabija człowieka.
                        Oj to bardzo odważna, wręcz rewolucyjna teza. Nie sądze aby ją podzielało 83%
                        niepełnopsrawnej częsci łódzkiego społeczeństwa, bo tyle wynosi bezrobocie
                        wśród ON z naszego województwa.

                        > Sama znam przynajmniej kilka sposobów samorealizacji znacznie lepszych od
                        pracy zawodowej
                        Zapewniam Cię. Ja takze.

                        > Również praca zawodowa nie powinna być traktowana jako znaczące źródło
                        > utrzymania osoby niepwłnosprawnej (myślę o dużej niepełnosprawnosci). Takim
                        > źródłem powinna być GODNA RENTA, Praca dla takiej osoby może być miłym
                        > zyciowym urozmaiceniem, ale nie wmawiajmy osobom niepwłnosprawnym, że dla
                        > nich praca jest najważniejszym życiowym sensem.

                        Co to znaczy GODNA RENTA? Często spotykam się na tym Forum z takim określeniem
                        ale co to oznacza, ile oznacza ? I dlaczego GODNĄ RENTĘ miałaby otrzymać tylko
                        osoba niepełnosprawna a pełnosprawna nie miałaby otrzymywać GODNEJ EMERYTURY?

                        Osoby niepełnosprawne winny godnie żyć!
                        Zgadzamy się wszyscy, iż tak powinno być.
                        Ale to jest rola Panstwa aby tak było, a nie Pracodawców, Prywatnych
                        przedsiębiorców.
                        Podaj mi chociaż jeden argument dla którego Prywatny Przedsiębiorca miałby
                        zatrudniać ON i jej płacić tylko dlatego aby taka praca ON była dla niej
                        wyłącznie miłym, życiowym urozmaiceniem?
                        Skoro Prywatny Przedsiębiorca zatrudnia ON, to przy całym szacunku do jej
                        niepełnosprawności oczekuje, iż taki pracownik będzie po prostu dobrze / w
                        miarę swoich możliwości i kwalifikacji / pracował.

                        Piszesz - "To jest bzdurna propaganda i wyciąganie niodpowiednich wniosków z
                        nierzetelnie przeprowadzanych badań".

                        Wiesz co, te badania firmują Stowarzyszenia i Organizacje Osób
                        Niepełnosprawnych.

                        Piszesz także "Oczywiście, że można nie pracować (w Twoim pojęciu) i być
                        pożytecznym dla całego społeczeństwa"
                        Ależ oczywiscie. Masz rację. Jestem tego samego zdania co Ty. Sam znam wiele
                        takich sposobów samorealizacji.
                        Nie twierdzę, że ON _muszą_ pracować.
                        Twierdzę tylko, że te, które chca pracowac, mogą - winny mieć taką możliwość.






                        --
                        __Małgośka__
                        Mój blog! - Twój blog?
                        • 30.01.06, 16:57
                          Sądzę, że wszyscy podobnie myślimy, tylko przeważnie wcześniej nie uzgadniamy
                          pojęć.

                          Oczywiście, że rencista powinien otrzymywać GODNĄ rentę, emeryt powinien
                          otrzymywać GODNĄ emeryturę, pracownik powinien otrzymywać GODNE wynagrodzenie,
                          pracodawca powinien mieć GODNE zyski i państwo powinno na tym nie tracić :)

                          Zgadzam się, jeśli ON chcą i mogą, powinny pracować (w stosownym dla nich
                          zakresie). Niemniej to nie może stanowić sztandarowej reguły!

                          Większość badań, o których wspominasz, znam. Potrafię też profesjonalnie ocenić
                          wyciągane z nich wnioski. Ale mniejsza z tym.

                          Jasne, że praca dosłownie nie "zabija", chociaż kto wie? To była tylko metafora
                          dla tych, którzy chcą WIEDZIEĆ.

                          Na koniec podkreślę, że te 83% bezrobotnych ON w Łodzi (tu kłania się definicja
                          bezrobotności), nie pracuje ponieważ nie ma dla nich GODNEJ pracy.


                          Pozdrawiam
                          • 30.01.06, 17:48
                            Witaj raz jeszcze.
                            Zanim przejdę do sedna sprawy chciałbym stwierdzić, że to miłe, dobre, w mojej
                            ocenie, ze zabierasz głos. Jak sama napisałaś jestes ON. Wasz głos powinien w
                            dyskusji nt. problemów niepełnosprawności być istotny, mocny, słyszalny.
                            Niestety z tym w Polsce a w Łodzi szczególnie jest nieszczególnie. Nie
                            przypominam sobie w ostatnich latach powaznej dyskusji, akcji, debaty. Niestety.

                            Piszesz - 83% bezrobotnych ON w Łodzi (tu kłania się definicja bezrobotności),
                            nie pracuje ponieważ nie ma dla nich GODNEJ pracy.

                            Tak. To stwierdzenie faktu. Problem w tym, dlaczego nie ma godnej pracy,
                            dlaczego Państwo, Ustawodawcy nie promują zatrudniania ON, nie wspierają, nie
                            pomagają w aktywizacji zawodowej ON?
                            PFRON jaki taki wiosny nie czyni :), tym bardziej, że pomimo dosyć dużych
                            środków, którymi dysponuje jest w tym zakresie mało aktywny, wręcz bierny.

                            Dobrym przykładem jest przywoływana tutaj wielokrotnie Telepraca. Na całym
                            świecie jest to bardzo popularna, efektywna i dobra forma aktywizacji zawodowej
                            ON. Tylko nie w Polsce. Tylko nie w Łodzi.
                            Organizując duży projekt Telepracy wiem ile przeszkód biurokratycznych,
                            problemów miałem z uruchomieniem tego tematu.
                            I nikogo w PFRON czy Biurze Pełnomocnika Rządu ds. ON / wówczas był nim L.
                            Zieliński / nie interesowało, że w tym projekcie ponad 100. ON może znaleźć
                            fajną pracę.

                            A'pro'po badań. Jesienią ub. roku przeprowadzono badania na temat chęci
                            podjęcia pracy czy aktywizacji zawodowej ON wśród osób z tzw. starą II i I
                            grupą. 88 % badanych chciało podjąć pracę, a 73% ON wolało "zamienić" rentę na
                            pensję.

                            Pozdrawiam
                            M

                            --
                            __Małgośka__
                            Mój blog! - Twój blog?
              • 28.01.06, 14:11
                Sam zatrudniam niepełnosprawną asystentkę.
                Zarabia 2000 brutto.
                • Gość: Wiktor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 14:24
                  To jest chlubny wyjątek. Zresztą nie tylko opieniążki chodzi. Czy Twoja
                  asystentka może korzystać z 21 dni wolnych na badania albo turnus
                  rehabilitacyjny, oprócz ustawowego 10 dniowego yrlopu wypoczynkowego i czy nie
                  pracuje dłużej niż 7 godzin dziennie?
                  • 28.01.06, 14:29
                    A jak sądzisz? :)
                    Moja asystentka ma tzw. III grupę / starą / i sądze, że jako Pracodawca
                    spełniam jej oczekiwania.
                    Chociaż rolą Pracodawcy nie jest spełnianie oczekiwań.
                    • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 07:56
                      3 grupa (stopień niepełnosprawności) to jest nic. Sądzę, że pisząc o ulgach,
                      myslimy głównie o tych "naprawdę" niepełnosprawnych. Przy okazcji
                      zapytam: "fazon" - to fundacja aktywizacji osób niepełnosprawnych?
                    • 30.01.06, 07:59
                      ? "Chociaż rolą Pracodawcy nie jest spełnianie oczekiwań".
                      Naprawdę, dosłownie tak sądzisz? Oj, oj :)
                      • 30.01.06, 16:22
                        Tak, tak sądze. Powtórzę - rola Pracodawcy nie jest _spełnianie oczekiwań
                        Pracowników_. Bez względu na to, czy Pracownikami są ON czy pełnosprawni.
                        --
                        __Małgośka__
                        Mój blog! - Twój blog?
                  • 28.01.06, 14:34
                    Wiktor, aby była pełna jasność.
                    Znam wiele przykładów, w których Pracodawcy łamią prawo, oszukują i "kombinują"
                    bardzo czesto kosztem ON. Uważam tylko, że nie powinno się wyłącznie na ten
                    temat biadolić tylko piętnować i żądać od instytucji kontrolnych / PIP, PFRON /
                    kontrolowania, karania, sankcjonowania.
                    Pozdrawiam
                  • 28.01.06, 14:37
                    Tak gwoli wyjasnienia oraz zachęty i pokazania, że jednak można - moja
                    asystentka większość swojej pracy wykonuje w domu / w systemie tzw.
                    telepracy /.
    • Gość: Asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.06, 08:43
      Czy ktos zna dobrą telepracę w Łodzi? Chodzi o pracę wyłącznie w domu.
      • 05.02.06, 11:42
        Dlaczego pracodawcy rządają zamieszczenia zdjęcia kandydata w jego ofercie
        telepracy? Przecież taka telepraca będzie wykonywana całkowicie w domu
        pracownika? Na cóż więc pracodawcy zdjęcie kadydata do pracy? Poza tym już się
        tak "uzachdniliśmy", że od kadydatów do pracy nagminnie wymaga się cv, listów
        motywacyjnych, zdjęć, portfolio itp. gadżetów. Okazuje się też, że sami
        pracodawcy nie bardzo rozumieją czego chcą od kandydata i przeważnie nie
        czytają tego wszystkiego. Czyżby więc przelotne spojrzenie na zdięcie miało
        decydować o przyjęciu do pracy? Pewnie tak.
        • 05.02.06, 19:19
          Sądze, że brak zdjęcia w przesłanej ofercie / CV nie zdyskwalifikuje kandydata.
          Masz rację, wielu Pracodawców zamieszcza informację o zdjęciu bez
          merytorycznego uzasadnienia, tak z "rozpędu". Co do pozostałych form - list
          kwalifikacyjny, CV - pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Te wymagania służą,
          jak sądze temu aby Pracodawca uzyskał informację o doświadczeniu zawodowym
          potencjalnego pracownika, jego kwalifikacjach, umiejętnościach, wiedzy itp.,
          itd. To wszystko pomoże mu w wyborze własciwej osoby na oferowane stanowisko.
          --
          __Małgośka__
          Mój blog! - Twój blog?
          • 08.02.06, 07:59
            Dlaczego pracodawcy tak mało piszą o sobie w ofertach pracy (również dla ON)?
            Przecież powinni podać pełną nazwę firmy (z telefonem i e-mailem), siedzibę,
            nazwisko osoby zajmujacej się rekrutacją i podstawowe proponowane warunki pracy.
            • 08.02.06, 11:41
              Witaj
              Jesteś zainteresowana/ny ofertą pracy, na Forum FAZON jest informacja dotycząca
              tych ofert, które znam. Jesli chcesz poznać szczegóły, masz pytania - napisz
              proszę maila. Postaram się wyczerpującą odpowiedzieć. Jakis czas temu jeden z
              forumowiczów zarzucił mi, ze się promuję. Nie chcę więc dostarczać argumentów,
              że tak faktycznie jest.

              Jesli ktoś jest zainteresowany czymś szczegółowym zawsze moze w indywidulanym
              mailu dopytać, zapytac, dowiedzieć się. Tak zrobiło już kilkanaście osób, z
              których dwie ON już znalazły prace w ramach prezentowanej oferty miejsc pracy.

              Tak swoją drogą to wystepuję na tym Forum pod swoim imieniem, nie mam niczego
              do ukrycia, tymczasem Twój nick jest anonimowy a od Ciebie maila z zapytaniem o
              szczegóły nie otrzymałem jak dotychczas. Nie wiem jak inni ale ja mam taką
              zasade, że w kwestiach pracy, jej charakteru, warunków, wielkości wynagrodzenia
              na anonimowe maile nie odpowiadam.

              __Małgośka__
              Mój blog! - Twój blog?
              • 08.02.06, 11:56
                Pytałem : Dlaczego pracodawcy..., a nie dlaczego Ty :)
                Nie musisz mi odpowiadać na ten post.
                Pozdrawiam
                • 08.02.06, 12:24
                  Odpowiedziałem dlatego, że Twój post adresowany był do mnie - zobacz jego tytuł.
                  Pozdrawiam

                  --
                  __Małgośka__
                  Mój blog! - Twój blog?
                  • 08.02.06, 13:10
                    Zapytałem o pracodawców, albo jak wolisz, o Twoje zdanie na ten temat. Nie
                    pytałem o Twoje osobiste postępowanie w zakresie rekrutacji pracowników. Nie
                    interesuje mnie w jaki sposób porozumiewasz się z kandydatami do promowanej
                    przez Ciebie pracy. Naprawdę tak jest :)
                    Teraz też nie musisz odpowiadać na mój post.
                    Pozrawiam
      • 08.02.06, 16:08
        Podaję przykład, jak powinna wyglądać poważna oferta pracy (nie tylko dla osoby
        niepełnosprawnej).

        ---

        Oferta pracy dla analityka danych.

        Biuro Pośrednictwa Pracy Stowarzyszenia Przyjaciół Integracji poszukuje osób
        niepełnosprawnych z województwa mazowieckiego do pracy na stanowisku: ANALITYK
        DANYCH.

        Wymagania:

        wykształcenie wyższe (socjologia, ekonomia, ekonometria, finanse, prawo,
        informatyka, dziennikarstwo, administracja),
        biegłość w pracy z komputerem (pełen pakiet MS Office, narzędzia internetowe),
        bardzo wysokie zdolności analityczne,
        umiejętność logicznego myślenia i wyciągania wniosków,
        zdolność do przetwarzania dużej ilości danych,
        podzielność uwagi.
        Uwagi:

        praca w charakterze urzędnika państwowego,
        bardzo dobre zarobki,
        praca na umowę o pracę, na cały etat,
        praca w Warszawie.
        Oferta jest ważna do 21 lutego 2006

        Zainteresowani proszeni są o kontakt z Biurem Pośrednictwa Pracy Stowarzyszenia
        Przyjaciół Integracji:
        • e-mail: sprawni@niepelnosprawni.info,
        • telefonicznie: 022 831 85 82

        ---
        • 08.02.06, 17:06
          To nie jest dobra oferta pracy.
          Jest niekompletna, niepełna, niestety także niezgodna z prawem.

          Zawarta w niej informacja sugeruje, ze poszukiwana jest osoba do pracy
          jako "urzędnik państwowy". Jeśli w istocie tak nie jest to anons kłamie i
          żeruje na zaufaniu do pracy "jako urzędnik państwowy".

          Jeśli natomiast faktycznie poszukiwany jest "urzędnik" to odpowiednie regulacje
          prawne wymagają aby anons bezwględnie zawierał / ten tego nie zawiera/:

          - Jasne, jednoznaczne i precyzyjne określenie jaki Urząd/Instytucja szuka
          kandydata do pracy / pełna nazwa, adres, pełna nazwa stanowiska pracy, itp. /
          - wykaz wymaganych dokumentów, które aplikant _musi_złożyć składając swoją
          ofertę / kopie-odpisy dokumentów potwierdzających wykształcenie, orzeczenie o
          niepełnosprawności, posiadane kwalifikacje, umiejętności, itp. / Taki jest
          wymóg. Niestety.
          Ponadto określenie - bardzo dobre zarobki jest stwierdzeniem marketingowym. Cóż
          to bowiemj w praktyce znaczy "bardzo dobre zarobki"?

          W przypadku Biur Pośrednictwa Pracy istnieje _wymóg_ aby w anonsach-ofertach
          pracy podawana była nazwa i opis firmy/instytucji dla której poszukiwany jest
          kandydat.Tego w tym anonsie brak.

          Brak jest_aboslutnie_wymaganej prawem reguły o wyrażeniu przez aplikanta zgody
          na przetwarzanie jego danych w procesie rekrutacji. Brak takiej formuły i
          oświadczenia aplikanta czyni treść anonsu-niezgodnym z prawem.

          Biura Pośrednictwa Pracy zobligowane są przepisami prawa do podawania swoich
          adresów siedzib oraz posiadanych zezwolneiach ministra do prowadzenia takiej
          działalności / pośrednictwa pracy / . Tutaj tego brak. Tak życiowo zauważę, że
          nie kazdy ma internet aby wysłać maila.

          Aby była jasność to nie jest moje czepianie a jedynie zwrócenie uwagi, iż
          podany przez Ciebie za wzorcowy przykład - niestety takim nie jest. Tylko tyle
          ale jak sądze to ważne gdyż - jak sama stwierdziłaś - to miał być ponoć
          przykład poważnej oferty.

          Pozdrawiam

          Ps. Na przyszłośc rada - polecając coś ON dobrze się zastanów czy przy okazji
          nie wprowadzasz ich jednak w błąd.
          --
          • 09.02.06, 10:40
            " Na przyszłośc rada - polecając coś ON dobrze się zastanów czy przy okazji
            nie wprowadzasz ich jednak w błąd."

            I nawzajem :)
    • 28.01.06, 10:19
      Dlaczego lekarze specjaliści w Łodzi niechetnie chcą przyjeżdzać do domów
      niesprawnych ruchowo ludzi? Na przykład stomatolodzy albo neurolodzy? Dla
      człowieka niesprawnego ruchowo wyprawa do dentysty jest naprawdę ogromna
      trudnością.
      • 28.01.06, 21:52
        Gdzie mozna przeswietlić zęby, wykonać tzw. panoramę n a s i e d z ą c o?
        Wszędzie chcą, żeby stać, a nie wszyscy mogą ustać.
        • Gość: Mateusz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 09:49
          Kiedys próbowałem zrobic sobie panoramke zebów na ul. Tuwima. niestety nie
          mogłem tego zrobic na siedząco, a nie mogę stac bez pewnego oparcia. Pan
          obsługujacy dwoił sie i troił, kilka razy wychodził na papieroska, ale nic nie
          wymyślił.
          • Gość: Irek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 08:57
            Może w Instytucie Stomatologii Uniwersytetu Medycznego?
            • Gość: ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 17:35
              Może: Przychodnia Stomatologiczna dla Dzieci Niepełnosprawnych
              Łódź, al. Piłsudskiego 71
              Albo: Wojewódzka Przychodnia Stomatologiczna
              Łódź, ul. Roosevelta 18
      • 05.02.06, 11:52
        W Łodzi na porządku dziennym jest wymuszanie przez lekarzy (ZOZ) wykonania
        badań we wskazanym przez nich miejscu. Tak wiec osobie bardzo niepełnosprawnej
        zaleca się wykonanie badania daleko od jej miejsca zamieszkania, podczas gdy
        obok jej domu znajduje się inna placówka mająca podpisaną umowę z NFOZ. Wydaje
        się nawet "specjalne" skierowania, bez potrzebnych numerów i na zwykłych
        kartkach, uznawane tylko we wskazanej placówce. Oczywiście, pacjent może
        upomnieć się o swoje prawa i jeśli to zrobi, wygra sprawę, ale ileż jest przy
        tym zachodu. Tę uwagę piszę na podstawie znanych mi wielu takich przypadków.
        • 06.02.06, 01:34
          Przykład tego, jak w Poznaniu traktują organizację chcącą działać na rzecz
          ludzi starszych, samotych, niepełnosprawnych.
          miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3148352.html
          --
          __Małgośka__
          Mój blog! - Twój blog?
          • 06.02.06, 14:28
            Czy nie sądzicie, że w naszym kraju powstaje za dużo fundacji, organizacji,
            stowarzyszeń, itp. instytucji "wzajemnej adoracji", robiących dużo hałasu a w
            rzeczywistości rozglądajacych się za szybkim napełnieniem swojego portfela?
            Niedługo dojdzie do tego, że na 10 niepełnosprawnych będzie przypadała jedna
            instytucja chcąca ich uszczęśliwiać. Mamy dużo możliwości finansowych, Unia nam
            pomaga, tylko nie rozmnażajmy bytów niepotrzebnych a zjadających pieniądze,
            które powinny bezpośrednio docierać do osób niepełnosprawnych.
            • 07.02.06, 11:28
              Jest coraz więcej organizacji chcących "pomagać" słabszym (w tym przypadku,
              niepełnosprawnym). Jeżeli np. zbierze się pieniądze na operację dla jednego
              dziecka, robi się cyrk nagłaśniając sprawę i prezentując zdjęcia "sponsorów". A
              przecież prawdziwe pomaganie polega na tym, aby "nie wiedziała lewica co czyni
              prawica". Pomagać, to znaczy działać cicho i skutecznie, bez oczekiwania na
              nagrodę.

              Takie okazje sprzyjają wypływaniu na wierzch wszelkim spryciarzom, którzy pod
              płaszczykiem nowomowy uprawiają politykę nachapania się ile wlezie.
    • Gość: : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 07:36
      Jesli znasz miejsca ze schodami i różne bariery utrudniające życie osobom
      niepełnosprawnym w Łodzi, zgłoś je na forum, może ktoś z władź to przeczyta i
      pomyśli nad tym?

      1. Przejście podziemne przy Dworcu Kaliskim
      2. Schody do Teatru Wielkiego

      Basia
    • Gość: : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 07:37
      3. Przejście podziemne przy Delegaturze Urzędu Miasta Łódź-Polesie
      4. Wejście do XXVI LO
      5. Wejście do Przychodni Lekarskiej przy ul. Celna/wileńska

      Wiktor
    • Gość: : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 07:38
      Jest duzo takich miejsc.
      - przejścia dla pieszych: central, Sienkiewicza i inne
      - teatry: Jaracza, Wielki i inne
      - muzea: sztuki, włókiennictwa i inne
      - szkoły wyższe: muzyczna (Gdańska), uniwerek (rektorat) itd
      - dworce
      - kawiarnie (Hortex) itd.
      - Przychodnie (ul Celna)
      urzędy, poczty, banki
      I tak dalej.....

      pin
    • Gość: : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 07:40
      1. Dworzec Fabryczny - schody, brak toalety
      2. Prawie wszędzie za wysokie krawężniki
      3. Zielone światła na przejściach dla pieszych za krótko sie świecą - osoba
      niepełnosprawna nie może zdążyć
      4. Do wind w blokach trzeba się dostawać po schodach - nonsens

      Kamila
    • Gość: : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 07:41
      Kierowcy w mieście nie zważają na idących niepełnosprawnych. Jezdżą bardzo
      szybko, a jezdnie są w różnym stanie i osoba z ograniczeniami ruchowymi nie
      jest w stanie przyspieszyć aby uciec od pojazdu. Kierowcy, proszę, myślcie
      trochę więcej podczas jazdy.

      lekcja
      • Gość: .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 11:35
        Dostępne obiekty w Łodzi – nowa strona internetowa
        W Łodzi powstał zbiór danych o dostępnych obiektach np. bezkolizyjnych
        przejściach podziemnych i nadziemnych, bezkolizyjnych dojściach do przystanków,
        pochylniach oraz miejscach parkingowych przeznaczonych dla osób
        niepełnosprawnych - czyli przyjaznych miejscach w przestrzeni publicznej miasta.
        Wszystko zostało zebrane w bazie danych dostępnej na stronie internetowej:
        <http://www.miasto.bariery.ultra.pl/>
        • 31.01.06, 11:41
          Pawle dobra robota.
          promujcie ten adres, mało kto wie o takiej stronie.
          Dlaczego np. UM i jego Rzecznik ds. ON nie promuje tej strony skoro UM
          ufundował grant? Może warto ich do tego zobowiązać, namówić ?

          --
          __Małgośka__
          Mój blog! - Twój blog?
          • Gość: .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 11:56
            Tylko, że obiektów dostepnych na tej stronie jakoś niewiele jest :(
      • 01.02.06, 07:40
        Nawet w MOPS-ie są kłopotyz windą.
        Przy aparatach telefonicznych nie ma siedzeń, nie mówiąc juz o jakichkolwiek
        poręczach do oparcia się.
        • 04.02.06, 16:46
          Dodam niedostępną bibliotekę im Piłsudsiego (dawniej Waryńskiego).
          Również nie można praktycznie nic załatwić droga internetową w MOPS, PRON,
          Przychodniach Lekarskich czy w UMŁ.
      • Gość: . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 07:38
        Jedno z głównych miejsc Miasta - Urząd Miatsa Łodzi - budynek "B".
        Nie ma szans żeby wejść np. do sali obrad - chyba po to aby niepełnosprawni
        czasem nie słuchali co też dzieje się na sali.
        Po co mają dyskutować nad projektami uchwał itp .
        Pozdrawiam

        plus_k
        • 09.02.06, 13:42
          W urzędach pracy nie ma wystarczającej ilości krzeseł. Ludzie nie mogący stać
          bardzo się tam męczą i stresują. Zresztą miejsc do siedzenia brakuje wszędzie,
          na śródmiejskich ulicach, w galeriach, sklepach a nawet w poczekalniach do
          gabinetów lekarskich.
        • 13.02.06, 13:31
          Wiekszość bankomatów, urządzeń telekomunikacyjnych, i... klamek, jest
          umieszczona za wysoko dla osób na wózkach. Przy tych obiektach na ogół brakuje
          poręczy, na których mogliby się opierać ludzie nie mogący stać. Też w
          autobusach i tramwajach skośne poręcze są bezuzyteczne dla inwalidy. Te poręcze
          powinny być bardziej prostopadłe do podłogi. Przecież osoby o słabych ramionach
          nie mogą się podciągać!
    • Gość: palec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 10:22
      Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna w Łodzi zaprasza nauczycieli, rodziców
      i dzieci niepełnosprawne intelektualnie na nowopowstałą polską stronę
      internetową programu wai-not: www.wai-not.be . Strona ta jest produktem
      międzynarodowego projektu zatytułowanego „WAI-NOT ICT adjusted to children and
      youngsters with a mental disability” realizowanego przez Wyższą Szkołę
      Humanistyczno-Ekonomiczną w Łodzi w ramach programu Socrates.

    • Gość: Patrycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 11:38
      • 30.01.06, 17:52
        POPON to w skócie - Polska Organizacja Pracodawców Osób Niepełnosprawnych.
        Organizacja zrzeszająca głownie ZPCH.
        --
        __Małgośka__
        Mój blog! - Twój blog?
        • Gość: Patrycja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 09:01
          A co to są Zakłady Aktywizacji Zawodowej (przeważnie są przy kuriach) i czym
          się różnią od ZPCH?
          • 31.01.06, 10:05
            ZPCH to normalne, komercyjne przedsiębiorstwa zatrudniające ustawowo
            określone / limity / osoby niepełnosprawne. Tymczasem ZAZ to miejsca, w których
            ON najprościej rzecz ujmując - aktywizują się zawodowo, uczą fachu, rzemiosła,
            itp. ZAZy są dotowane, nie działają "dla celów" komercyjnych
            --
            __Małgośka__
            Mój blog! - Twój blog?
    • Gość: astek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.06, 16:05
      Nadal jesteś pewien, że praca sprzątacza jest odpowiednia dla osoby chorej,
      niepełnosprawnej? Zresztą, Ty tylko piszesz o pracy i o pracy, ciągle o pracy...
      To podsuwanie pod nos roboty ludzom schorowanym staje się niesmaczne. Nie
      sądzisz? Nie obrażaj się za to, ja tak to widzę.
      • 30.01.06, 16:10
        Gość portalu: astek napisał(a):
        Nadal jesteś pewien, że praca sprzątacza jest odpowiednia dla osoby chorej,
        > niepełnosprawnej?
        Nie. Nigdy tak nie twierdziłem.
        Osoba niepełnosprawna powinna pracować zgodnie ze swoimi kwalifikacjami,
        predyspozycjami. Tylko i wyłącznie.
        Praca sprzątacza sama w sobie nie jest chyba niczym złym?
        Znam ON pracujące jako sprzątaczki, znam takze osoby pełnosprawne zajmujące się
        tą profesją. Znam takze niepełnosprawnych dyrektorów, kierowników,
        programistów, księgowe, itp.

        Gość portalu: astek napisał(a):
        > Zresztą, Ty tylko piszesz o pracy i o pracy, ciągle o pracy..Nie obrażaj się
        za to, ja tak to widzę.

        Ależ oczywiście, że się nie obrażam. Jestem specjalistą od aktywizacji
        zawodowej osób niepełnopsrawnych. Zajmuje się tą tematyką od lat, znam się, jak
        sądze na tym. Dlatego głównie takie tematy poruszam.Sądze, ze dla wielu ON
        praca jest czymś nieosiągalnym, niestety, o co bezskutecznie walczą. Staram się
        im pomagać. Inną sprawą jest to, że sama praca dla ON nie rozwiązuje wszystkich
        problemów ON. Mam tego świadomość.




        --
        __Małgośka__
        Mój blog! - Twój blog?
    • Gość: prevent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 08:42
      Jestem osobą niepełnosprawną, ale wybieram niepracowanie. Może móglbym
      pracowawć, gdyż posiadam ku temu moce, ale nie chcę i już. Też nie dziwię się
      innym osobom niepełnosprawnym, że nie palą się do pracy, zwłaszcza proponowanej
      przez ludzi (firmy) twierdzące, że "nie jest rolą pracodawcy spełnianie
      oczekiwań pracownika". Czyżby ci ludzie (firmy) sądzili, że tylko pracodawca
      powinien spełniać oczekiwania pracodawcy, bez wzajemności? To jest dość
      brzydkie.
      • 31.01.06, 09:59
        A sądzisz,że taka jest rola Pracodawcy? - spełnianie oczekiwań?
        Pracodawca winien oferować pracę bezpieczną, zgodną z kwalifikacjami i
        predyspozycjami. Winien zagwarantować dobre warunki pracy oraz regularnie
        wypłacać ustalone wynagrodzenie.

        Gość portalu: prevent napisał(a):
        > Czyżby ci ludzie (firmy) sądzili, że tylko pracodawca
        > powinien spełniać oczekiwania pracodawcy, bez wzajemności.

        Nie, przynajmniej ja tak nie sądze. Zarówno Pracodawca nie jest od spełniania
        oczekiwań Pracownika, jak i Pracownik nie jest od spełniania oczekiwań.
        Stosunek pracy nie opiera się "na spełnianiu oczekiwań".

        Co jest brzydkiego w tej oczywistości?

        Skoro nie chcesz pracować / choć mógłbyś / to Twoja sprawa.
        Mnie nic do tego.
        Nie sądze jednak aby taka postawa była godna polecenia.
        Dlaczego miałbym, jako podatnik utrzymywać kogoś, komu nie chce się pracować?

        --
        __Małgośka__
        Mój blog! - Twój blog?
        • Gość: prevent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 10:33
          >Pracodawca winien oferować pracę bezpieczną, zgodną z kwalifikacjami i
          predyspozycjami. Winien zagwarantować dobre warunki pracy oraz regularnie
          wypłacać ustalone wynagrodzenie.

          Człowieku, przecież to są właśnie oczekiwania pracownika!

          >Dlaczego miałbym, jako podatnik utrzymywać kogoś, komu nie chce się pracować?

          A dlaczego miałbyś go nie utrzymywać?
          Poza tym przyszedłeś na Ziemię bez niczego i bez niczego ją opuscisz. Tutaj nic
          nie jest Twoje, nawet tzw. Twoje podatki :)

          Jako człowiek, któremu ze względu na chorobę lekarze przyyznali
          niepełnosprawność, wpisując decyzję, że nie powinienem pracować, uznaję to i
          uważam, że nie powinienem pracować. Przyznanie niepełnosprawności powinno
          chronić mnie przed pracą a nie narażać na namamwianie do podjęcia pracy.

          • 31.01.06, 10:37
            Ja też jestem niepełnosprawny i też nie chcę pracować.
            Jeśli macie problem, zaproponujcie te prace, których nie chcą przyjąć osoby
            niepełnosprawne ludziom zdrowym. Być może tym sposobem zmniejszycie bezrobocie,
            chociaż nie sądzę. Jeżeli chorzy nie chcą tych prac, to byłoby dziwne, gdyby je
            chcieli zdrowi.
            • 31.01.06, 11:15
              Ależ stety-niestety tak jest.
              Miejsca pracy, na które nie udaje się znaleźć ON zajmują pełnosprawni.
              Przedsiębiorca nie moze "czekać" bez końca. Mówiąc trywialnie "robota czeka".
              --
              __Małgośka__
              Mój blog! - Twój blog?
              • 31.01.06, 11:45
                Tak jest w porządku, ostatecznie globalnie bezrobocie się zmniejsza :) Przecież
                to właśnie zdrowi powinni pracować! A jeśli uważają, że "tyrają na pasożytów
                społecznych" - to jest ich problem :)
                • 31.01.06, 11:48
                  Pracować, moim zdaniem powinni Ci, którzy _mogą_ i _chcą_.
                  A pasożyty społeczne to już martwienie rodzin, najbliższych.
                  W końcu to one/oni utrzymują obiboków.
                  --
                  __Małgośka__
                  Mój blog! - Twój blog?
          • 31.01.06, 11:14
            Witaj Prevent.
            Nie emocjonuj się rozmową, dyskusją. Rzecz nie w emocjonalnym pisaniu ale w
            merytorycznym, konstruktywnym rozmawianiu :)

            Inaczej definiujemy "oczekiwania pracownika".
            Przynależne pracownikami kwestie nazywam Prawami Pracowniczymi. Moim zdaniem
            Pracodawca winien bezdyskusyjnie przestrzegać Praw Pracowniczych i spełniać
            swoje obowiązki w tym zakresie.
            Podobnie Pracownik winien spełniać swoje obowiązki wobec Pracodawcy.

            Nie wiem w końcu jak to jest z Twoją niepełnosprawnością. Sam napisałeś, że
            mógłbyś pracować bo masz - jak to określiłeś "moce". Teraz piszesz cokolwiek
            innego. Jeśli faktycznie nie możesz pracować / choroba - niepełnosprawność w
            takim stopniu, która wg opinii lekarzy specjalistów to uniemożliwia / to OK.
            Jeśli natomiast po prostu nie chcesz pracować - wybacz ale poza prawem
            określonymi formami pomocy / renta, pomoc społeczna / nie przysługuje Ci inne
            wsparcie.
            Zapewne każdy chciałby "nie pracować" a fajnie żyć.
            Bez względu na to, czy jest ON czy pełnosprawną.


            Otóż nie neguję faktu, iż ktoś nie chcę pracować.
            Jeśli tak jest, to wyłącznie jego sprawa, jego i najbliższych mu osób.
            Nie neguję także faktu, iż są ON w takim stopniu niepełnosprawne, iż pracować
            po prostu nie mogą.
            W takim przypadku rolą Państwa a nie Przedsiębiorcy-Pracodawcy jest zapewnić
            takiej ON / nie mogącej z powodu swej niepełnopsrawności pracować / warunki do
            życia, rehabilitacji. To oczywiste.

            Nigdy nie namawiałem Cię do podjęcia pracy.
            Piszę jedynie o tym, że ON chcące i mogące pracowac - winny mieć taką
            możliwość. Na godnych, uczciwych zasadach.
            Fakt bycia ON nie powinien uniemożliwiać pracy.



            --
            __Małgośka__
            Mój blog! - Twój blog?
            • Gość: Prevent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 11:42
              Pisząc, że mam moce, rozumiałem przez to, że mam bardzo dobre kwalifikacje.
              Niemniej nie chcę pracować i chcę tylko otrzymywać rentę. Czyba nie masz do
              końca racji, że w tej sytuacji nie przysługują mi żadne inne formy wsparcia
              poza renta i pomocą społeczną :)
              • 31.01.06, 11:46
                Witaj Prevent

                Napisałeś, że nie chcesz pracować. Oczywiście, że masz takie prawo.
                Ale w takiej sytuacji poza rentą i ew. pomocą społeczną jakie formy wsparcia
                chciałbyś otrzymywać? Bo przyznam, nie bardzo rozumiem.
                Oczywiście, jesli nie chcesz pracować jako pracownik najemny, "u kogoś" -
                możesz i powinieneś mieć taką możliwość prowadzić własny biznes - cokolwiek to
                znaczy / działalność gospodarcza, stowarzyszenie, telepraca, itp. /

                Moim zdaniem, skoro masz dobre, poszukiwane "na rynku" kwalifikacje to po
                prostu szkoda aby z nich nie robić praktycznego użytku.
                Pozdrawiam





                --
                __Małgośka__
                Mój blog! - Twój blog?
                • Gość: Prevent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 12:06
                  Ależ robię z nich użytek (z tych mocy), tylko nie chcę pracować i nie pracuję w
                  Twoim pojeciu :) A jakich jeszcze form wsparcia oczekuję? W zasadzie żadnych.
                  Pisałem, że przysługują mi też inne formy wsparcia i tak jest. Niestety Ty
                  ciągle forumujesz o pracy.

                  Wiesz, lepiej nie wmawiać ludziom chorym, że powinni pracować, nawet
                  jeśli "chcą".
                  Także, lepiej nie powiadać, że prawie każdy człowiek nie pracujacy jest
                  obibokiem i pasożytem.

                  Chyba stosujemy odmienne definicje pracy, prawda?

                  Pozdrawiam
                  • 31.01.06, 12:14
                    Gość portalu: Prevent napisał(a):
                    - Ależ robię z nich użytek (z tych mocy), tylko nie chcę pracować i nie pracuję
                    - w Twoim pojeciu :)
                    I bardzo dobrze. To jest Twój wybór, Twoja decyzja.
                    A co to znaczy "w Twoim pojęciu" ?

                    - A jakich jeszcze form wsparcia oczekuję? W zasadzie żadnych.
                    > Pisałem, że przysługują mi też inne formy wsparcia i tak jest.

                    A możesz napisać jakie to formy?

                    Nie wmawiam ludziom chorym, niepełnosprawnym, że powinni pracować
                    - nawet jeśli chcą. Ważne jest bowiem jeszcze czy _mogą_.

                    Nie napisałem, że każdy niepracujący człowiek, czy nawet prawie kazdy jest
                    obibokiem i pasożytem. Nie wkładaj w moje usta stwierdzeń, których nie użyłem.
                    Bardzo wiele oso nie pracuje bo nie może z przyczyn zdrowotnych, bo nie może
                    znaleźć pracy, bo sytuacja rodzinna na to nie pozwala i z miliona innych,
                    obiektywnych powodów. W każdej z takich sytuacji Panstwo winno pomóc, zadbać,
                    wesprzeć takie osoby. Tak uważam.

                    Obibokiem i pasożytem nazywam osobę / bez względu na to, czy jest ON czy
                    pełnosprawnę / której się po prostu nie chce, która jest leniem, która woli
                    pasożytować na rodzinie, najbliższych...zamiast po prostu zabrać się za pracę



                    --
                    __Małgośka__
                    Mój blog! - Twój blog?
                    • Gość: Prevent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 12:24
                      Hej,

                      >> - Ależ robię z nich użytek (z tych mocy), tylko nie chcę pracować i nie
                      pracuję > - w Twoim pojeciu :)
                      > I bardzo dobrze. To jest Twój wybór, Twoja decyzja.
                      > A co to znaczy "w Twoim pojęciu" ?

                      Sadzę, że pracą nazywasz wykonywanie zadań, za które otrzymuje się pieniążki
                      albo inne wynagrodzenie - po prostu umowę o pracę w jakiejkolwiek formie. Ja
                      tutaj nie myślę o pracy w ujęciu filozofii albo fizyki. Niemniej "Twoje"
                      pojęcie pracy różni się od mojego. Naprawdę tak jest.

                      >A możesz napisać jakie to formy?<
                      Niekoniecznie finansowe.

                      > Nie wmawiam ludziom chorym, niepełnosprawnym, że powinni pracować
                      - nawet jeśli chcą. Ważne jest bowiem jeszcze czy mogą.
                      Tak, " ważne jest, czy mogą".



                      • 31.01.06, 12:30
                        Nie.
                        W mojej ocenie ON mogą wykonywać także inną pracę, nie tylko taką jak to
                        określiłeś - za pieniążki, nie znam lepszych słów - społeczną, społecznie
                        użyteczną - co więcej są w niej całkiem dobre, szczególnie jeśli ta "praca" ma
                        związek z niepełnosprawnoscią.
                        Po prostu ON dobrze "czują" specyfikę, znają problemy, niuanse.

                        Ale napisz proszę jakie to formy.
                        To czyta wiele osób, być może one skorzystają z tych form.Czegoś się dowiedzą.

                        Jeszcze raz podkreślę, a podkreślałem to wielokrotnie
                        / trzeba jedynie uwaznie czytać /
                        Ważne jest aby _chciały_ ale i aby _mogły_!

                        Pozdrawiam



                        --
                        __Małgośka__
                        Mój blog! - Twój blog?
                      • 31.01.06, 12:34
                        Dopowiem, dopiszę :) jeszcze, że jeśli w Twoim przypadku działasz, wykonujesz
                        jakąś "pracę" społecznie, to winieneś móc z tego tytułu korzystać ze wsparcia,
                        także finansowego.
                        Jest "cała masa" programów, grantów z których możesz otrzymywać pomoc i
                        wsparcie - także finansowe - jeśli Twoja "praca" służy innym.
                        --
                        __Małgośka__
                        Mój blog! - Twój blog?
                        • Gość: Prevent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 12:49
                          Widzę, że dzisiaj nie możesz wyjść poza finanse, pieniadze, granty. Może jutro
                          będzie Ci lepiej?
                          • 31.01.06, 13:01
                            Finanse, pieniadze, granty w rozwiązywaniu problemów ON sa wazne.
                            Obawiam się, ze najwazniejsze.
                            Dlatego uważam, że sa one kluczem do rozwiązania wielu problemów, takich jak
                            praca dla ON, rehabilitacja ON, możliwość edukacji, szkoleń, podnoszenia
                            kwalifikacji, realizacji potrzeb życiowych, łamania barier architektonicznych,
                            komunikacyjnych. Także dla możłiwości działania społecznego, pożytycznego
                            publicznie. Niestety, tak jest ten świat urządzony, że bez środków finansowych
                            niczego się nie rozwiąże, nie zmieni.
                            A bez tego wszystkiego ON zostaną zamknięte w domu, w cztrech ścianac mieszkań
                            i pozostawione same sobie.

                            Mnie nie musi być lepiej, bo nie jest źle, ani dzisiaj, ani wczoraj nie było.
                            Sądze natomiast, ze źle jest wielu ON.
                            Mnie jest po prostu miło, kiedy dzięki moim działaniom, ok. 500 - 600 ON
                            znalazło pracę, kilkanaście założyło swoje "biznesy", kilkanaście otrzymało
                            pomoc "unijną" i/lub krajową. Kilkadziesiąt mogło otrzymać dotację na zakup
                            specjalistycznego sprzętu rehabilitacyjnego, zdobyło nowy zawód, uzyskało nowe
                            kwalifikacje.
                            Jest mi miło, kiedy dzięki mnie, w UMŁ dyżuruje prawnik udzielający ubogim ON
                            bezpłatnych porad.
                            Jest mi wreszcie miło dzięki temu, że bardzo wiele osób, korzysta z moich rad,
                            wiedzy i dzięki temu być może lepiej radzi sobie w życiu, pomimo swojej
                            niepełnosprawności.
                            I to wszystko stety-niestety głównie dzięki finansom, pieniądzom i grantom. Bo
                            po to one są aby osoby niepełnosprawne mogły z nich korzystać.

                            Cały czas jednak liczę na to, że podasz przykłady, poza rentą i pomocą
                            społeczną - tych form pomocy, wsparcia o których tak wiele piszesz.
                            --
                            __Małgośka__
                            Mój blog! - Twój blog?
                            • Gość: Prevent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 14:18

                              >Cały czas jednak liczę na to, że podasz przykłady, poza rentą i pomocą
                              społeczną - tych form pomocy, wsparcia o których tak wiele piszesz.

                              Oczywiście znam wiele takich form wsparcia, które nie opierają się na mamonie.
                              Możliwe, że napiszę kiedyś o tym do Ciebie? Lecz jest prawdopodobne, że
                              wcześniej sam je ujrzysz (owe niematerialne formy wsparcia) - napisałem, że
                              może już jutro będzie Ci lepiej, co oznacza, że prawdopodobnie już jutro nie
                              będziesz miał podobnych pytań. Pomyśl :)

                              -------
                              Karta Praw Osób Niepełnosprawnych
                              M. P. 97. 50. 475 UCHWAŁA SEJMU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

                              z dnia 1 sierpnia 1997 r.

                              Karta Praw Osób Niepełnosprawnych

                              (M.P. z dnia 13 sierpnia 1997 r.)

                              § 1. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uznaje, że osoby niepełnosprawne, czyli
                              osoby, których sprawność fizyczna, psychiczna lub umysłowa trwale lub okresowo
                              utrudnia, ogranicza lub uniemożliwia życie codzienne, naukę, pracę oraz
                              pełnienie ról społecznych, zgodnie z normami prawnymi i zwyczajowymi, mają
                              prawo do niezależnego, samodzielnego i aktywnego życia oraz nie mogą podlegać
                              dyskryminacji.

                              Sejm stwierdza, iż oznacza to w szczególności prawo osób niepełnosprawnych do:

                              1) dostępu do dóbr i usług umożliwiających pełne uczestnictwo w życiu
                              społecznym,

                              2) dostępu do leczenia i opieki medycznej, wczesnej diagnostyki, rehabilitacji
                              i edukacji leczniczej, a także do świadczeń zdrowotnych uwzględniających rodzaj
                              i stopień niepełnosprawności, w tym do zaopatrzenia w przedmioty ortopedyczne,
                              środki pomocnicze, sprzęt rehabilitacyjny,

                              3) dostępu do wszechstronnej rehabilitacji mającej na celu adaptację społeczną,

                              4) nauki w szkołach wspólnie ze swymi pełnosprawnymi rówieśnikami, jak również
                              do korzystania ze szkolnictwa specjalnego lub edukacji indywidualnej,

                              5) pomocy psychologicznej, pedagogicznej i innej pomocy specjalistycznej
                              umożliwiającej rozwój, zdobycie lub podniesienie kwalifikacji ogólnych i
                              zawodowych,

                              6) pracy na otwartym rynku pracy zgodnie z kwalifikacjami, wykształceniem i
                              możliwościami oraz korzystania z doradztwa zawodowego i pośrednictwa, a gdy
                              niepełnosprawność i stan zdrowia tego wymaga - prawo do pracy w warunkach
                              dostosowanych do potrzeb niepełnosprawnych,

                              7) zabezpieczenia społecznego uwzględniającego konieczność ponoszenia
                              zwiększonych kosztów wynikających z niepełnosprawności, jak również
                              uwzględnienia tych kosztów w systemie podatkowym,

                              8) życia w środowisku wolnym od barier funkcjonalnych, w tym:

                              dostępu do urzędów, punktów wyborczych i obiektów użyteczności publicznej,
                              swobodnego przemieszczania się i powszechnego korzystania ze środków transportu,
                              dostępu do informacji,
                              możliwości komunikacji międzyludzkiej,
                              9) posiadania samorządnej reprezentacji swego środowiska oraz do konsultowania
                              z nim wszelkich projektów aktów prawnych dotyczących osób niepełnosprawnych,

                              10) pełnego uczestnictwa w życiu publicznym, społecznym, kulturalnym,
                              artystycznym, sportowym oraz rekreacji i turystyce odpowiednio do swych
                              zainteresowań i potrzeb.

                              § 2. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej stwierdzając, iż powyższe prawa wynikają z
                              Konstytucji, Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Konwencji Praw Dziecka,
                              Standardowych Zasad Wyrównywania Szans Osób Niepełnosprawnych, aktów prawa
                              międzynarodowego i wewnętrznego, wzywa Rząd Rzeczypospolitej Polskiej i władze
                              samorządowe do podjęcia działań ukierunkowanych na urzeczywistnienie tych praw.

                              § 3. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wzywa Rząd Rzeczypospolitej Polskiej do
                              składania corocznie, w terminie do dnia 30 czerwca, informacji o podjętych
                              działaniach w celu urzeczywistnienia praw osób niepełnosprawnych.

                              § 4. Uchwała wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.


                              • 31.01.06, 14:46
                                Zapytałem, bo zdaje się piszesz o czymś, o czym nie masz pojęcia.
                                Tylko tyle i aż tyle.
                                Podejmujesz dyskusję, twierdząc, że...kiedy proszę abyś podał konkrety, abyś
                                podzielił się z innymi swoją wiedzą - Ty odpisujesz o jakiejś mamonie i lepszym
                                jutrze.
                                To nie jest dyskusja merytoryczna.
                                Ja nie muszę znać odpowiedzi na te pytania. Te odpowiedzi, jak sądze są wazne
                                przede wszystkim dla ON, ktore byc moze skorzystałyby z Twoich rad, wiedzy.
                                Mam wrazenie, oceniajac Twoje zachowanie i to, jak niemerytorycznie piszesz, ze
                                po prostu nie wiesz o czym piszesz. Uzywasz stwierdzeń, których nie mozesz
                                podeprzeć żadnymi konkretnymi, merytorycznymi przykładami.
                                Przekopiowałeś do tej dyskusji Kartę Praw Osób Niepełnosprawnych. Tylko co z
                                tego wynika? To, że Sejm ogólnikami zapisał prawa ON jeszcze nie oznacza, ze ON
                                zyje się w tym kraju jak w raju. Sama Karta nie czyni jeszcze lepiej, nie
                                rozwiązuje, niestety żadnych problemów. Diabeł tkwi, jak zawsze w szczegółach w
                                konkretnych regulacjach prawnych, w ustawie, w rozporządzeniach, w przepisach
                                finansowych, zdrowotnych, lokalnych. A z tym, niestety nie jest dobrze.

                                Każde z praw zawartych w Karcie, kazde z tych praw przynaleznych ON,
                                gwarantowanych ON wymaga nakładów finansowych, form finansowych. Dlatego
                                uważam, wbrew temu co Ty sądzisz, że kluczem do rozwiązania bardzo wielu
                                problemów ON są środki finansowe. Inaczej, uwaqzam, ze gdyby były takie środki,
                                w odpowiedniej formie, dostępne to wówczas wiele z barier byłoby złamanych. Bez
                                odpowiednich środków finansowych nie rozwiąze się żadnego, jakiegokolwiek z
                                istatotnych problemów ON.
                                Pozdrawiam
                                PS. Nadal czekam na przykłady, na które tak bardzo się powołujesz.
                                Chociaż trzy, dwa...jeden.

                                --
                                __Małgośka__
                                Mój blog! - Twój blog?
                                • 31.01.06, 15:01
                                  A ja jestem ON, ON, ON. Nie mam zdrowia, nie mam pieniędzy i nie mam ochoty
                                  brać się do roboty. Nazwiecie mnie pasożytem społecznym? A byliście na
                                  ostatniej giełdzie pracy w Poznaniu? Bom chyba widział was tam, panowie-
                                  towarzysze. Bom, bom, bom. Powiecie do mnie "draniu" czy przyjacielu? Bom, bom,
                                  bom.
                                  • 31.01.06, 15:06
                                    :)
                                    Zupełnie poważnie - masz prawo.
                                    A co ciekawsze, z faktu, ze jestes ON wynika, ze mógłbyś mieć, uzyskać
                                    pieniądze i co więcej - własnie na to aby nie pracować.
                                    Pozdrawiam
                                    --
                                    __Małgośka__
                                    Mój blog! - Twój blog?
                                  • 31.01.06, 15:06
                                    Dwa dyskutanty się zebrały...jak ten mały zaczął krążyć, to ten duży nie mógł
                                    zdążyć...
                                  • Gość: Prevent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 15:14
                                    Nic złego nam nie możesz zrobić, towarzyszu-panie :)
                                • Gość: Prevent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 15:23
                                  Spróbuję napisać do Ciebie w tej sprawie.
                                  Cześć
                                  • 31.01.06, 15:26
                                    Jeśli to do mnie, to napisz na ten adres - fazon@gazeta.pl
                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: Prevent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 15:28
                                      OK.
                                      • Gość: raz na milion lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 08:17
                                        Analizując waszą dyskusję zauważam,że prawdopodobnie Prevent ma na myśli sprawy
                                        duchowe a marekwojciechowski mówi o sprawach materialnych. Dlatego tak trudno
                                        jest się wam porozumieć. Może to się zdzrzy za milion lat?
                                        • 01.02.06, 09:12
                                          A mnie zastanawia dlaczego wszystkie osoby, które piszą swoje posty jako
                                          niezalogowani używają tego samego numeru IP.
                                          Mam wrażenie, że dosyć tłoczno jest przed tym jednym komputerem, bo co i rusz
                                          jakiś dyskutant pod innym tymczasowym Nickiem zabiera głos, jednak za kazdym
                                          razem korzystając z tego samego IP. Zastanawiające :)
                                          --
                                          __Małgośka__
                                          Mój blog! - Twój blog?
                                          • Gość: raz na milion lat IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 11:17
                                            IP się powtarzają, bo najwięcej osób korzysta z neostrady. Natomiast mnie
                                            zastanawia, dlaczego nick: marekwojciechowski (fazon) jest tak nachalnie obecny
                                            na forum?
                                            • 01.02.06, 13:23
                                              Nie sądzę aby to był przypadek. Poza tym zwracam uwagę na IP a nie na system
                                              dostępu do internetu.

                                              Dlaczego sądzisz, ze jestem nachalnie obecny?

                                              Nikogo nie zaczepiam, nie atakuję, nie obrażam. Prezentuje własne poglądy,
                                              rozmawiam, dyskutuję z innymi forumowiczami. Podejmuje tematy, na których, jak
                                              sądze się znam, wyjasniam, dzielę się wiedzą z zakresu aktywizacji zawodowej
                                              ON. Czytam wypowiedzi innych i staram się do nich odnieść, przy okazji - co
                                              jest cenne - poznaję argumentację i punkt widzenia innych. Do tego właśnie
                                              służy takie Forum.

                                              Moja, jak to określiłeś nachalność owocuje m.in. tym, że w efekcie lektury tego
                                              wątku kilka osób zwróciło się do mnie mailowo z konkretnymi problemami,
                                              prośbami i pomogłem im, tym osobom, rozwiązać, jak sądze ich problemy związane
                                              z niepełnosprawnością.


                                              --
                                              __Małgośka__
                                              Mój blog! - Twój blog?
                                    • 31.01.06, 17:30
                                      Niepełnosprawne kobiety zmuszane do odśnieżania?
                                      Sprzątaczki z orzeczoną grupą inwalidzką od początku stycznia kierowane są do
                                      pracy przy odśnieżaniu dachu hipermarketu Real w centrum handlowym M1 w
                                      Czeladzi!

                                      Pełny tekst artykułu o tym skandalu na Forum o Niepełnosrawnych.
                                      Poniżej link
                                      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36728
                                      • Gość: szach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 17:49
                                        O ile wiem, wiele osób niepełnosprawnych tak jest zatrudnianych. Moją posesję
                                        sprzątają ludzie bardzo niepełnosprawni. Znam firmy, gdzie ludzie po
                                        amputacjach myją okna i podłogi. Pilnowaczami (nocnymi portierami) zostają
                                        ludzie po zawałach (nie mam na myśli zdrowych policjantów przechodzących
                                        normalnie wcześniej na rentę). Sam proponujesz niepełnosprawnym pracę
                                        sprzataczy. Sprzątanie nie uwłacza, ale osoba niepełnosprawna przecież
                                        jest "niepełnosprawna". Do sprzatania potrzeba siły fozycznej i też pewnych
                                        zasobów psychicznych. Jednego i drugiego niewatpliwie brakuje ludziom
                                        sprzatającym moją posesję. A przecież są oni zatrudnieni oficjalnie przez
                                        firmę. Gdzie jest błąd? Dlaczego tutaj podałeś ten cytat? Chcesz cos nam
                                        powiedzieć na ten temat?
                                        • 31.01.06, 18:20
                                          Witaj
                                          Napisałeś - Sam proponujesz niepełnosprawnym pracę sprzataczy.
                                          Błąd.
                                          To nie ja proponuję taką pracę.
                                          Czytaj proszę uważnie.
                                          Sprzątaczek, między innymi poszukuje firma z Tuszyna, którą moja
                                          kancelaria "obsługuje".
                                          Poza tym nie uważam aby praca sprzątaczki była czymś złym, niewłaściwym,
                                          nagannym.
                                          Co więcej, jest to praca wymagająca wbrew temu, co mozna sądzić wielu
                                          umiejętności i dużego doświadczenia.

                                          Oczywiście są ON, których niepełnosrawność uniemożliwia pracę jako sprzątaczka.
                                          Dlatego aby własnie to ustalić jest prośba o wysyłanie przez te osoby swojej
                                          oferty / CV. Dla tego właśnie jest spotkanie-rozmowa kwalifikacyjna aby podczas
                                          niej ustalić czy dana osoba nadaje się do tego typu pracy, czy ma
                                          predyspozycje, doświadczenie. Czy, wreszcie, jej niepełnosprawność nie wyklucza
                                          czasem takiej pracy. Ponadto, wydaje mi się, że osoba, która nie może pracować
                                          jako sprzataczka / rodzaj niepełnosprawności uniemożliwiający taką pracę,
                                          przeciwwskazania zdrowotne, itp. / nie będzie się o taką pracę ubiegać.


                                          Przykład z Sosnowca podałem aby pokazać jak nie nalezy traktować pracowników, w
                                          tym także pracowników / ON. To przykład naganny, wymagający ukarania. I to
                                          surowego. Podałem go aby nikt nie miał wątpliwości jak nie należy traktować ON!



                                          --
                                          __Małgośka__
                                          Mój blog! - Twój blog?
                                    • Gość: Prevent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 13:34
                                      Napisałem do Ciebie e-maila, tak jak ustaliliśmy.
    • 31.01.06, 12:57
      W Łodzi można łatwo korzystać z rehabilitacji? Oprócz tego, że są kolejki,
      trzeba dojeżdżać itd., czy możecie o tym zagadnieniu napisać coś ciekawego?
      Zachęcamy lekarzy, rehabilitantów i same osoby niepełnosprawne do wypowiedzi na
      tym formum. Macie jakieś przemyślenia, chcecie coś ulepszyć, coś zaproponować?
      Piszcie o rehabilitacji we wszystkich sferach życia - tylko darujcie sobie
      rehabilitację przez pracę :)
      • 31.01.06, 13:08
        Bardzo wiele zakładów pracy, firm zatrudniających ON ma dosyć dobre punkty
        oferujące zabiegi rehabilitacyjne. Wiec chyba nie unikniemy w tej rozmowy,
        powszechnie przyjętej na całym świecie jakie skutecznej - rehabilitacji poprzez
        pracę :)

        Jeśli chodzi o publiczne punkty rehabilitacyjne, niestety w Łodzi, moim
        zdaniem - na przykładzie innych miast wojewódzkich jest bardzo źle. Niewiele
        takich punktów / publicznych, panstwowych / drogie usługi i punkty,
        przychodnie, gabinety słabo wyposażone.
        --
        __Małgośka__
        Mój blog! - Twój blog?
        • Gość: Asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 13:12
          Czy ZPCH udostępniają usługi rehabilitacyjne ogółowi społeczeństwa, czy tylko
          swoim pracownikom?
          • Gość: Asia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 13:14
            Chodzi o niepdpłatne udostepnianie usług, np. na ubezpieczenie w NFOZ :)
          • 31.01.06, 13:15
            Najczęściej swoim.
            Są jednak takie, które prowadzą usługi "dla innych".
            Jesli masz problem, napisz na maila.
            Moze bede mógł pomoc. Znam osobiście b. wielu szefow łózkich ZPCH.
            --
            __Małgośka__
            Mój blog! - Twój blog?
            • 31.01.06, 15:26
              Znów tylko kumoterstwo i znajomości?
              • 31.01.06, 15:28
                A gdzie tutaj widzisz kumoterstwo i znajomości?
                Jeden przykład w tej dyskusji kumoterstwa i znajomości.
                Nudzi Ci się, chcesz sobie poużywać, obrazić kogoś, obrzucić błotem.
                Pewnie tak.
                Po tym co piszesz i jak piszesz nic innego nie można sądzić.
                • 31.01.06, 16:25
                  Moje "Dlaczegp obrażasz człowieka?" jest skierowane do yarrro.
                  Nie odczytuj mnie źle marekwojciechowski :)
                  Tacy ludzie jak yarrro powinni mieć zakaz odzywania się na publicznym forum.
              • 31.01.06, 16:21
                Dlaczegp obrażasz człowieka?
      • 31.01.06, 13:21
        Na Starcie (Św.Teresy) mozna poćwiczyć i popływać.
        • Gość: Pawełek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.06, 13:55
          "Zarządcy" Startu kłócą się między sobą i chyba nie jest tam przyjemnie.
          • 31.01.06, 13:57
            A "Nowej Gdyni" niepełnosprawni mogą ćwiczyć i pływać swobodnie? Jak myślicie?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.