Dodaj do ulubionych

Wybór liceum...

16.02.06, 16:39
Syn kończy gimnazjum i należałoby mu pomóc w wyborze dalszej szkoły. Nie wiem
(nikt nie wie) ile pkt. dostanie z testu ale jak mu pomóc skoro sam nie
bardzo wiem co mu doradzić. Może ktoś doradzi lub odradzi jakieś liceum?! Z
góry serdecznie dziękuję za poświęcenie czasu i radę. Czym się kierować _
chyba obecnymi stopniami bo ukierunkowywać na studia to chyba za wcześńie.
Choroba należałoby już wiedzieć - jutro skoczę na targi lecz na co tam
zwrócić uwagę? W zasadzie każdy będzie chwalił swoją szkołę...
Obserwuj wątek
    • aistionnelle Re: Wybór liceum... 16.02.06, 17:06
      Szkoda ,że nie wstąpiłeś do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej(rejonowej ),
      tam prowadzą takie doradztwo .Może jeszcze się tam przejdziesz , uzbrój się
      jednak w cierpliwość bo czas oczekiwania na wizytę może trwać i kilka tygodni .
      Wybierając szkołę weżcie pod uwagę :
      1. stopnie -są w Łodzi tzw bdb . szkoły dla prymusów , jeśli dziecko nie jest
      orłem będzie się tam męczyć , ponieważ wymagania są wyśrubowane i służą
      statystyce a nie rozwojowi ucznia .Czasem lepiej wybrać przeciętną szkołę niż
      dla takich z" ambicjami "
      2. zainteresowaniami syna /córki
      3. wyborem ewentualnego przyszłego zawodu ,czy dziecko mniej więcej wie czym
      chciałoby się zajmować i o tym od pewnego czasu mówi , bo rozumiem ,że nie
      tylko szkoły ogólnokształcące bierzecie pod uwagę
      4. pytaj jutro o to czy :w szkole pracuje pedagog/psycholog ,szkoła w której
      takiej osoby nie ma na ogół nie przejmuje się problemami uczniów , integracją
      dzieci w klasie ,przygotowaniem do życia w rodzinie , profilaktyką uzależnień ,
      wyborem studiów ,rozwijaniem postaw prospołecznych , w ogóle niczym czego nie
      ma w programie "przedmiotowym".Może się tym nie interesować i wtedy gdy jest
      pedagog , ale jest to mniej prawdopodobne . Inaczej mówiąc będziecie mieli
      jakieś w oparcie wychowaniu dziecka lub nie .Pytaj czy szkoła współpracuje z
      Poradnią Psychologiczno-Pedagogiczną. Czy są i jak są wyposażone pracownie do
      nauki np. językowa , informatyczna .Czy szkoła organizuje zajęcia
      dodatkowe :jakie .Jakie są warunki uczestnictwa w nich ?
      5. weź pod uwagę zdawalność na studia w ubiegłych latach
      6. odległość od waszego domu , naprawdę godzinna podróż w obie strony
      codziennie przez trzy lata jest dla dziecka utrapieniem .
      Celowo nie podaję numerów szkół , bo rozpęta się burza byłych absolwentów ,
      wychwalających i niezadowolonych , oceniających szkoły do których chodzili w
      bardzo subiektywny sposób , a nie o to przecież chodzi .
      Raczej nie kieruj się rankingami ,są mało obiektywne .
        • maruda Re: Wybór liceum... 16.02.06, 22:14
          Problem w tym, ze wiekszosc informacji zdobytych na roznych targach edukacyjnych, gdzie szkoly prezentuja swoje walory lub w wyniku wypytania sekretarek, czy dyrekcji to zwykła ściema. Niech mi ktoś pokaże liceum, w którym jest tyle kółek zainteresowań iloma się chwalą, szkołę, w której są naprawdę dobre komputery i swobodny do nich dostęp, czy pedagog/psycholog nie jest stanowiskiem fikcyjnym i utrzymywanym dla podtrzymania etatu i nic nie dającym uczniom. Liceum, które _rzetelnie_ prowadzi statystyki zdawalnosci absolwentow na studia nie koloryzujac ich (nie ma szkoł ze 100% zdawalnością).
          Zadne z wymienionych przez poprzednika kryteriow nie bedzie mozliwe do weryfikacji.
          Jesli kandydat do LO nie ma okreslonej wizji co chce robic po studiach, moim zdaniem najlepiej jest wybrac profil ogolny, bo z jednej strony zaden (chyba?) profil nie determinuje przedmiotow zdawanych na maturze, a z kolei w kazdej profilowanej klasie trzeba bedzie i tak samemu sie douczac, by dostac sie na jakis oblegany kierunek. A szkole najlepiej wybrac w sposob taki: zdecydowac sie na kilka- kilkanascie szkol i zwyczajnie pozwiedzac je na wlasna reke. Niech zdecyduje klimat szkoly, widok uczniow, atmosfera przez nich wytwarzana, a nie np deklarowana przez dyrekcje ilosc fikcyjnych kolek zainteresowan ;-)
          Zycze trafnego wyboru :)


          --
          jestem niekonsekwentny
          drażliwy i nieznośny
          <a href="http://schronisko.doskomp.lodz.pl/zwierzeta.php"> vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv</a
          • greg-61 Re: Wybór liceum... 16.02.06, 22:31
            Ze względu na ares zamieszkania skłaniam się do liceum 24 czy 28 lecz biorąc
            pod uwagę punktowane przedmioty (WOS i Historia) oraz kierunek prawny z
            edukacją europejską liceum 35 jest najlepsze. Nie ma tam jednak rosyjskiego, a
            francuskiego się obawiamy ;-)
            • Gość: blur Re: Wybór liceum... IP: 81.219.* / *.grs.net.pl 17.02.06, 01:41
              greg-61 napisał:

              > Ze względu na ares zamieszkania skłaniam się do liceum 24 czy 28 lecz biorąc
              > pod uwagę punktowane przedmioty (WOS i Historia) oraz kierunek prawny z
              > edukacją europejską liceum 35 jest najlepsze. Nie ma tam jednak rosyjskiego, a
              > francuskiego się obawiamy ;-)

              tez mieszkam w tych okolicach - zdecydowanie lepsze jest 24LO, do ktorego chodzi
              moj brat. 35 nie polecam, na podstawie opinii znajomych. pzdr
              • Gość: greg-61 Re: Wybór liceum... IP: *.umed.lodz.pl 17.02.06, 07:16
                Bardzo Ci dziękuję za informację. Nie jestem z Łodzi (mieszkam tu ostatnio
                tylko 17 lat) Nie mam zielonego pojęcia, które tu lepsze liceum, a które gorsze
                (to co miejscowi mają w małym palcu).
                Z informatora chorobcia nic nie wynika - suche fakty mówiące jedynie o
                kierunkach/przedmiotach.
                Włśnie o taka polemike mi chodziło typu 24 lepsze od 35 z uwagi na.... np
                chuligaństwo ;-)
                • Gość: absolwent XII Re: Wybór liceum... IP: 217.97.129.* 17.02.06, 09:27
                  Zapewne są co najmniej dwa modele podejścia do nauki.
                  Jeden model to: mam aspiracje do ukończenia dobrych studiów, żeby na takie się
                  dostać trzeba skończyć dobre liceum.
                  Drugi model: każda szkoła to tylko szkoła, wszyscy jakąś kończą, potem jakieś
                  studia, może nawet jakieś bardzo ambitne, ale luzik ...

                  Sukces w życiu nie zależy tylko od liceum czy studiów.

                  Spróbuj ocenić, jakie stopnie ma twoje dziecko. Dowiedz się, jaki był w
                  ubiegłym roku tzw. próg punktowy przyjęć do liceum. Papiery można złożyć do
                  trzech szkół, wybierz trzy o interesującym cię profilu, dwa o odpowiednim
                  poziomie dla twojego dziecka, jedno nieco słabsze.

                  Zdarza się, choć rzadko, że dziecko ma problemy z ukończeniem liceum, do
                  którego się dostało, więc lepiej nie przesadzać z dociskaniem w
                  kierunku "najlepsze liceum".

                  Polecam XXIV LO bo:
                  - należy do grupy renomowanych liceów
                  - maturę w roku ubiegłym zdało 100% absolwentów (było pięć takich liceów w
                  Łodzi)
                  - zatrudnia psychologa, który wykonuje swoje obowiązki (tak maruda:))))
                  - jest swobodny dostęp do Internetu w bibliotece (tak maruda:))))
                  - absolwenci dostają się na oblegane kierunki
                  - jest przyjazne uczniom

                  Sam kończyłem kiedyś XII i nie rozumiem co to znaczy:
                  - szkoła dla prymusów (aistionnelle: "będzie się tam męczyć , ponieważ
                  wymagania są wyśrubowane i służą statystyce a nie rozwojowi ucznia" - dosyć
                  kuriozalna wypowiedź :))))
                  - maruda: "a z kolei w kazdej profilowanej klasie trzeba bedzie i tak samemu
                  sie douczac" - szkoła to nie rozlewnia wody, wiedzę się zdobywa samemu, warunki
                  mogą być leprze lub gorsze, jak można się "nie samemu douczać" ?
                  - "Raczej nie kieruj się rankingami,są mało obiektywne" - tu pretensje do
                  autorów rankingów, ale fakt, że czasami są nieporozumienia. Ale jest jasne, że
                  jest grupa ok.10 renomowanych liceów, grupa średniaków i kilkanaście liceów, do
                  których ja bym dziecka nie posłał.

                  No na koniec to ty wiesz, czy dziecko ma średnią 5.0 czy 2.0, Czyli nie
                  przeginamy z ambicjami rodziców:)))
            • Gość: xyz Re: Wybór liceum... IP: *.toya.net.pl 18.02.06, 08:29
              Jezeli poleciłbym XXIV LO to tylko ze względu na lekcje historii i geografii.
              Rzeczywiście bardzo wysoki poziom, świetne przygotowanie do egzaminu
              maturalnego i studiów. Szczególnie polecam lekcje historii prowadzone przez
              Pana Profesora Jaśpińskiego. Uczą samodzielnego myślenia co potem procewntuje
              na wyższej uczelni. Co z pozostałymi przedmiotami? Przeciętnie, a nawet czasami
              dno. 100% zdawalność matury z tych predmiotów to wyłącznie zasługa kursów
              przygotowawczych i korepetycji.Języków też się tam nie nauczysz ( szczególnie
              niemieckiego. Lekcje z Panią Profesor R. prowadzone w oparciu wątpliwe metody
              pedagogiczne, oparte na kindersztubie i gnojeniu uczniów mogą jedynie
              doprowadzić co mniej odporne jednostki do załamania psychicznego! Poza tym
              szkoła jest źle zarządzana. Tak naprawdę Pani Dyrektor nie ma tam nic do
              powiedzenia. Szkołą rządzi "grupa trzymająca władzę". Szkołę ukończyłem przed
              dwoma laty. Przed rokiem ukończyli ją moi znajomi. Mają takie samo zdanie na
              powyższy temat. Stanowczo nie polecam!
              pzdr.
              • Gość: magda Re: Wybór liceum... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.06, 14:21
                > Jezeli poleciłbym XXIV LO to tylko ze względu na lekcje historii i geografii.
                > Rzeczywiście bardzo wysoki poziom, świetne przygotowanie do egzaminu
                > maturalnego i studiów. Szczególnie polecam lekcje historii prowadzone przez
                > Pana Profesora Jaśpińskiego

                Jaspin byl fenomenalny. Pamietam zastepstwa z nim, facet potrafil tak
                zainteresowac tematem, ze sluchalismy go od dzwonka do dzwonka. A najchetniej
                mowilby o XVI- i XVII-wiecznej Francji i Anglii - to jego konik. Ja natomiast
                mialam watpliwa przyjemnosc miec historie z jego zona. Babka sympatyczna, ale
                lekcje z nia byly ciezkie (nudne).

                > Języków też się tam nie nauczysz ( szczególnie
                > niemieckiego. Lekcje z Panią Profesor R. prowadzone w oparciu wątpliwe metody
                > pedagogiczne, oparte na kindersztubie i gnojeniu uczniów mogą jedynie
                > doprowadzić co mniej odporne jednostki do załamania psychicznego!

                Zgodze sie i nie zgodze. Uwazam, ze profesor Rozentrytt byla najlepsza
                germanistka w szkole i najlepsza, jaka w ogole mnie uczyla. Po czterech latach
                nauki spokojnie poradzilam sobie z matura, mialam spory zasob slownictwa i
                swietnie opanowana gramatyke. Wszystko to przydalo mi sie dwa lata pozniej, gdy
                wyjechalam do pracy do Niemiec. Natomiast zgodze sie w 100%, ze pani Hanna jako
                czlowiek pozostawia wiele do zyczenia. Wiem o tym bardzo dobrze, gdyz byla
                wychowawczynia mojej klasy. Doskonale pamietam terror na lekcjach, przykazania
                dla "szczyli", ze dziewczynom nie wolno sie malowac i farbowac wlosow, a
                chlopakom scinac na jeza. Poczatkowo myslelismy, ze to jakies zarty. Do czasuu,
                gdy zrobila polgodzinna awanture na forum klasy chlopakowi, ktory sie ostrzygl.
                Do dzis pamietam jego mine i cisze, jaka panowala w klasie. Zas kolezanke,
                ktorej grozila dwojka z niemieckiego, zmieszala po prostu z blotem, pastwila sie
                nad nia tak, ze dziewczyna z placzem wybiegla z sali i wrocila do szkoly dopiero
                po kilku dniach. Taka byla pani Roza. Ale pewne jej zachowania nalezalo
                traktowac z przymrozeniem oka - inaczej czlowiek rzeczywiscie by zwariowal. Co
                do reszty kadry, wiekszosc lubilam, szczegolnie milo wspominam zajecia z PO. :))
                Jednak wiem, ze teraz kadra ulegla znacznemu przetasowaniu - nie ma juz prof.
                Cieslak od polskiego, prof. (o kurcze :)) od WF-u i wielu innych osob. Szkoda,
                bo "starsza" kadra wzbudza naprawde mile wspomnienia.
    • maxxman Re: Wybór liceum... 16.02.06, 22:54
      Kazde oprocz XXI LO bowiem jest to bardzo stresujace i dziwne liceum a jego
      absolwenci nie zawsze potrafia sobie poradzic w zyciu ze swoimi emocjami czy
      sesja egzaminacyjna na studiach.

      Polecam I LO (jesli lubisz towarzystwo umyslow naukowych), III LO (fajne
      dziewczyny!) albo XXXI LO (liceum oferujace bodaj najlepsza atmosfere w
      miescie).

      Pozdrawiam i zycze wszystkim gimnazjalistom madrego wyboru,
      maxxman
      • Gość: Greg Re: Wybór liceum... IP: *.toya.net.pl 17.02.06, 01:03
        Najlepsza atmosfera jest w XXV LO. W tej szkole naprawdę szanuje się ucznia, ale
        też od niego wymaga. Przynajmniej niektórzy nauczyciele. Ze zdawalanością na
        studia spoko! To jest taka szkoła, do której chetnie wracamy, odwiedzajac swych
        belfrów.
        • Gość: Anusia A co powiecie o XXV ?? IP: *.pai.net.pl 20.03.06, 21:24
          Zgadzam sie w 100%. Jeszcze nigdy nie słyszałam ani nie widziałam takiej szkoły
          jak ta!! Nie dość że poziom nauczania jest wysoki to w szkole panuje wyjątkowo
          rodzinna atmosfera przez co uczeń aż tak bardzo nie odczuwa presji.
          Wystarczy że poszłam tam raz na drzwi otwarte i już wiedziałam że to właśnie tam
          jest wszystko to czego oczekiwałam od swojego liceum. Obecnie kończę 3 klasę i
          mogę z czystym sumieniem powiedzieć że nigdy nie żałowałam wyboru właśnie tej
          szkółki. Jednym słowem XXV górą!!!!
      • bielata1 Re: Wybór liceum... 17.02.06, 11:41
        a coż to za wierutna bzdura?Ty jestes taakim nieudacznikiem po 21?ja skończyłam
        ta szkołe i bardzo miło wspominam.oczywisciejak wszedzie nauczyciele sa tam
        różni ale atmosfera niezapomniana.A co do tego ze nie umiem sobie poradzic w
        życiu, to kraży o mnie w pracy powiedzenia że gdzie diabeł nie może tam mnie
        poslą :-)
      • krzyskup Re: Wybór liceum... 17.02.06, 12:49
        I LO to nie tylko naukowe umysły, choć fakt, że jest ich tam sporo. Ale jest też
        mnóstwo wspaniałych, przyjacielskich i życzliwych ludzi, którzy tworzą
        niepowtarzalną atmosferę tej szkoły. Dla zapalonych społecznikó jest harcerstwo
        i możliwość organizacji zbiórek np. na schronisko, kiedy to licytowane są
        przedmioty podarowane przez psorów (koloratka księdza, figurka Wikinga z
        kolekcji dyrektora, czy sprzęd chemiczny od chemiczki). I komunikaty przez
        radiowęzeł przed długa przerwą, z których słychać tylko dmuchanie w mikrofon
        (zasłyszane podczas jednego: "Co on tam pluje?).
        I nawet mundurki nie przeszkadzają - jest co podłożyć pod głowę w czasie drzemki
        na okienku. No i mają całkiem pojemne kieszenie :)
        Jest psycholog, który z tego co słyszałem pomaga i Pani Danusia, która chyba
        jest od niego lepsza ;)
        Słowem - polecam I LO. Ale fakt, że czasami bywa ciężko i trzeba przysiąść
        fałdów. Ale tylko czasami.
        Dla niezorientowanych - tak, jestem absolwentem tej szkoły ;)

        pzdr,
        krzyskup

        --
        "Tutaj jestem, gdzie byłem,
        Gdzie się urodziłem..."
    • Gość: k Re: Wybór liceum... IP: *.astral.lodz.pl 17.02.06, 11:29
      chodzilam do dobrego liceum i stwierdzam, ze dobre licea maja ta zalete, ze
      nawet, jak sie komus odechce uczyc, to ta szkola i tak go w pewien sposob zmusi.
      poza tym, w takich szkolach nie wszystko jest robione dla statystyki, owszem
      nie najlepiej wspominam nasza pania dyrektor, ale kto nie chcialby, aby jego
      szkola byla najlepsza? jednak dyrektor to dyrektor, "twardym trzeba byc, a nie
      mietkim" :P
      moja wychowawczyni, to byl pedagog z powolania, a naszymi porblemami
      przejmowala sie bardziej niz my. walczyla o nas lwica ;) kumpel wyladowal na
      kilka misiecy w szpitalu, a mimo tego przeszedl z klasy do klasy, bo starala
      sie, jak mogla pomoc mu, zalatwiala mu jakies zajecia dodatkowe (oczywiscie
      tez z ludzie z klasy pomagali mu nadrobic zaleglosci).
      zdal do nastepnej klasy, ale nie przepchneli go dla dobra statystyki. chlopak
      dostal sie na architekture z jednym z najlepszych wynikow, co chyba mowi samo
      za siebie
        • Gość: k Re: Wybór liceum... IP: *.astral.lodz.pl 17.02.06, 17:16
          az tak bardzo bardzo rozowo nie bylo ;) do p. dyrektor jakos szczegolnie
          miloscia nie palalam, a byly czasy, ze ja czesto odwiedzalam. pewnych
          decyzji/zachowan do tej pory nie pochwalam. zreszta bylismy klasa, ktora jakos
          jej najmniej przypadla do gustu. z perspektywy czasu patrzac, to az tak bardzo
          zla nie byla. i byla pani od bio, ktora do dzis jest dla mnie koszmarem, ale to
          moje osobiste odczucie, byli tacy, co ja lubili.
          ale ogolnie nie zaluje i jeszcze raz tam poszlabym. matura dobrze zdana.
          papiery zlozylam na 3 kierunki, dostalam sie na te 3. co innego, ze szkola
          slynie z matmy, i ja chodzilam do mat-fiz-ang
          co na plus, to ze w 3. klasie poodpadaly nam przedmioty nie zwiazane z profilem
          klasy, wiec byly tylko: pol, ang, niem, mat, fiz, wos, wok. a jak ktos nie
          zdawal fiz, to sie dalo jakos dogadac, mial lzej (kosekwencja 4 a nie 5 na
          koniec, ale czy to wazne...?). wiec byl czas, aby przygotowywac sie matury. nie
          przecze, duzo osob sie doksztalcalo, ale patrzac na maturzystow, ktorym
          zalezalo na dostaniu sie na studia (mowie o ogole, a nie moim lo), to jednak
          wszyscy starali sie jeszcze jakos doksztalcac.
          podsumuwujac, wiecej niz 3/4 klasy dostalo sie tam, gdzie chcialo. oprocz
          jednej osoby wszyscy studiuje na dziennych panstwowych (w tym ckm,
          architektura, informa, sgh).
          na 200 maturzystow podobno jedna osoba oblala.
          co do atmosfery....po prostu mielismy wiele okazji do integrowania sie, obozy
          integracyjne, tygodnie pierwszych klas, itp.
          poza tym, z tego co kiedys ogladalam, gdzies tam na stronie kuratorium byl
          raport, jak przecietnie kazdy poziom z kazdego poziomu poszedl w danej szkole
          sredniej.
    • Gość: czecjaq Re: Wybór liceum... IP: *.easycomm.pl / *.easy.com.pl 17.02.06, 23:22
      Czasy się zmieniają, rankingi raz po raz kreują wymarzone szkoły, ale nie
      zmienia to faktu, że niezależnie od wieku w umysłach łodzian zawsze będzie
      grupa ponadczasowych liceów. Zdaję sobie sprawę, że szkoły te miały lepsze i
      gorsze czasy, ale nie można o nich powiedzieć że są gwiazdkami jednego sezonu.
      Jakimś dziwnym trafem zarówno starsza jak i młodsza elita intelektualna i
      ekonomiczna naszego miasta to najczęściej absolwenci Jedynki, Trójki, Czwórki i
      Dwudziestego Szóstego, czasem także XII lub XXI.
      Nie mówię, że inne szkoły nie dają perspektyw. Wiem jednak, że powyższe nazwy
      nie są przyjmowane z obojętnością i zawsze przynoszą chlubę absolwentom.
      Pozdrawiam!
      • greg-61 Re: Wybór liceum... 18.02.06, 19:49
        Wybiera syn. Ja mu jedynie pomagam. Ale aby dobrze pomóc powinienem mieć choć
        jako takie rozeznanie. Jak na razie ja wybieram z informatora typy/profile klas
        w szkole - nie tędy droga! Zainteresowania dziecka to archeologia, historia XV-
        XVII w. oraz astronomia. Nie znosi ku mojemu ubolewaniu biologi, geografi i
        fizyki.
    • greg-61 Re: Wybór liceum... 18.02.06, 17:52
      Badzo dziękuję za ... polemikę ale proszę nie ubliżajcie sobie.
      Zauważyłem, iż tu na forum to normalne aby komuś tylko "dowalić".
      Zakładając wątek miałem na myśli tylko wymianę zdań nt. szkół.
      Mówicie o szkołach elitarnych - a co powiecie nt. klasy prawnej w 41 LO?
      NIgdzie też nie ma wypowiedzi ile w tamtym roku było progiem punktowym przy
      przyjęciu. Syn ma ze stopni (J.pol., J.ang., WOS, Hist.) 41 pkt, a z testu
      można miec 100 - ale są osoby co miały i 30 i 50 tylko z testu.
    • Gość: alpha Re: Wybór liceum... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.06, 08:12
      Ja nie polecam XX LO, a szczególnie profili matematyczno-informatycznego.
      Matematyka i fizyka (szczególnie!!!) są na bardzo wysokim poziomie,
      uczniów traktuje się dziwnie. Ze sprawdzianów średnio 80% jedynki !!!
      Sama szkoła jest przyjemna i atmosfera też, ale przy wyborze szkoły i profilu
      tżeba się bardzo mocno zastanowić, ponieważ zmiana jest niemożliwa.
      • greg-61 Re: Wybór liceum... 19.02.06, 10:16
        Choroba - dopiero co był wybór Gimnazjum, a tu juz Liceum.
        Na przedmioty ścisłe się raczej nie bedziemy rzucać. Bazujemy na
        humanistycznych i choc bardzo ładnie pisze to belfrem nie chciałbym aby został.
        Lepszy jakiś hmm... powiedzmy zawód bardziej dochodowy ;-)
        • Gość: Belfer Re: Wybór liceum... IP: *.easycomm.pl / *.easy.com.pl 19.02.06, 14:20
          Z powyższych wypowiedzi rozumiem że syn orłem nie jest. Skoro bardzo ładnie
          pisze i chcielibyście „lepszy jakiś powiedzmy zawód bardziej dochodowy” to może
          niech zostanie pisarzem (J.K. Rowling na tym nieźle zarabia). Bazujecie na
          humanistycznych, francuskiego się obawiacie, nie chcecie mówić o szkołach
          elitarnych – z tak minimalistycznym podejściem, proponuje wybrać dowolną klasę
          w szkole najbliżej domu.
          Ps. A może niech idzie w ślady rodziców - to zawsze łatwiej. Jakie masz
          wykształcenie i czym się zajmujesz?
          • greg-61 Re: Wybór liceum... 19.02.06, 18:07
            Bingo - trafiłeś w dychę. Złożymy do 24 i 41 bo są najbliżej i jeszcze jakiegoś.
            W nasze ślady nie pójdzie. Ja po Polibudzie - zupełny brak zainteresowania
            mechaniką u syna. Żona po ekonomii. Aspiracje mamy duże ale zostawiamy mu wolną
            rękę i wychodzimy z założenia, że nie ma co go pchać do szkoły gdzie będzie
            stawał na rzęsach aby dorównać innym.
      • oja83 Re: Wybór liceum... 19.02.06, 10:42
        XX LO koszmarnie nisko stoi z przedmiotów humanistycznych i języków-szanse
        dostania się na uniwerek są niewielkie
        mat i fiz faktycznie bywają na wysokim i nieco nieprzystosowanym dla uczniów
        poziomie
    • Gość: magda do grega-61 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.02.06, 12:24
      Zalozyciel watku nie ma wplywu na to, jak potoczy sie rozmowa. Dlatego tez
      upominanie przez Ciebie forumowiczow nie ma sensu. Narzucajac temat musisz
      liczyc sie z tym, ze rozmowa moze potoczyc sie w zupelnie innym kierunku lub
      stac sie wulgarna. Ale to juz zadanie dla moderatorow, nie dla Ciebie. A tak na
      marginesie to znajac mozliwosci stalych forumowiczow i gosci, nie zauwazylam tu
      jeszcze, by ktos kogos naprawde obrazil. ;)
      • greg-61 Re: Wybór liceum... 20.02.06, 21:44
        Świetne przygotowanie. Dobry student to nie znaczy, ze z dobrej szkoły. Choć
        fakt jeżeli 3 lata wpaja się - sposób uczenia, systematykę i podstawy - to coś
        musi pozostać.
      • Gość: czecjaq Re: Wybór liceum... IP: *.easycomm.pl / *.easy.com.pl 20.02.06, 23:04
        Niestety XXI odpada, bo jak miałaś okazję przeczytać powyżej, GREG rezygnuje z
        wysyłania syna do liceum z „wyższej półki”.

        Tak więc w celu oszczędzenia czasu Grega oraz łączy internetowych upraszam
        absolwentów Jedynki, Trójki, Czwórki i Dwudziestego Szóstego, a także XII i XXI
        o zaprzestanie zachwalania swoich szkół. Cała reszta może swobodnie może
        swobodnie zachwalać swoje licea. Szczególnie cenione są te gdzie łatwo się
        dostać.
        • greg-61 Re: Wybór liceum... 21.02.06, 09:05
          Bingo. Greg już wie co zrobić choć nie wiedział.
          Za wszelkie rady dziękuję. Mam już jako taki pogląd nie tylko o szkołach ale i
          o inteligencji/takcie/sarakźmie co niektórych informatorów ;-)
          Niezmiernie jestem wdzięczny za odpowiedzi i bezinteresowną pomoc.
          <graba> <buziaczki>
          • Gość: adiba Re: Wybór liceum... IP: *.lodz.msk.pl 07.03.06, 20:55
            greg-poważnie.nie polecam 41 lo-pełno dresiarzy.za to troche dalej jest liceum,
            do ktorego łatwo się dostac. ma nie najlepszą opinie, ale ludzie tak naprawdę o
            nim malo wiedzą.chodzi o 42 lo na stawowej- w sumie niedaleko pojezierskiej.
            paru świetnych nauczycieli -historyk, fizyczka, matematyczki, polonistki -
            ludzie dostają się na studia po lekcja u nich, a na korki prawie nikt nie
            chodzi. jest psycholog na etacie-bardzo fajna kobitka.mała szkoła , wszyscy się
            znają, nie ma rozrabiania. małe klasy - betony odpadają w pierwszym półroczu.
            moje dziecko skończyło w 2005 , jest na administracji dziennej na uł, kończy
            syn kuzynki - też są zadowoleni.
        • greg-61 Re: 28 to dno 16.03.06, 09:29
          Choroba to wszystkie są dno w okolicy?
          Syn jak powiedział, ze pójdzie do 41 w sojej obecnej szkole to mu nauczyciele
          odradzali.
          Mówili, że z tych w okolicy to najlepsze jest 24, 35 lub 28.
          A ja słyszałem, że 35 to jest niezbyt. Wczoraj byłem na dniach otwartych w 28 -
          mnie sie podoba jako budynek i organizacyjnie - rozmawiałem z Chemiczką,
          Biologiczka i Z-cą Dyrektora.
          Podjechałem na Staszica pod 35 i w zasadzie to tak jak na Obornickiej i do tego
          małe objętościowo.
          Jednak jak się nie zna opinni nauczycieli i "pogłosek" to ciezko znaleźć jakieś
          dane o liceach bo te rankingi co są w necie to w zasadzie mało wiarygodne!
    • Gość: Gość Re: Wybór liceum... IP: *.4web.pl 07.03.06, 07:59
      hmm.. niestety.. jest za wczesnie jesli chodzi o wybor studiow ale tak, wlasnie teraz nie pozniej trzeba o tym pomyslec.. uczen ktory stwierdzi ze chce zdawac na maturze his a jest w bio-chemi mam 5 razy trudniej niz ten z humana a jak jest w humanie to na bio-chem przedmiotyt nie ma szans...:)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka