Dodaj do ulubionych

spróbujmy powróżyć historię...

29.11.02, 20:49
Spróbujmy przewidzieć historię.
Czy polska specjalność w postaci masowego wybuchu społecznego który
następował co 10-15 lat, poszła w niepamięć? Czy scenariusz nie ma szans
powtórzyć się?
Te pytania śmieszne jeszcze pięć lat temu / przecież mamy demokrację! /, dziś
nie wydają mi się już tak oderwane od rzeczywistości.W sytuacji gdy ukazuje
się na Forum tyle wątków krytycznych pod adresem obecnej opcji politycznej, w
sytuacji kiedy opozycja /sorry za kolokwializm/ przesrała sprawę gubiąc się w
małych, prymitywnych snobistycznych gierkach, w sytuacji kiedy trzecia
władza prasa, jest "swoją" prasą i niczym narkoman karmi się sensacją / vide
Kapuściński "Lapidarium V"/, rodzi się bunt. Bunt wzniecany przez biedę,
brak autorytetów, kogoś do kogo można się odwołać. Ludzie przyparci do muru,
chwytają zwykle za cegły. czy tak będzie i tym razem?
Czy Ożarów, to tylko wyjątek? Czy wątek "Jeszcze Polska" pojawił się dziś na
Forum tylko przypadkiem? Dlaczego ta piosenka coraz częściej chodzi mi po
głowie?

Edytor zaawansowany
  • vladip 30.11.02, 21:09
    med_max napisał:

    > Spróbujmy przewidzieć historię.
    > Czy polska specjalność w postaci masowego wybuchu społecznego który
    > następował co 10-15 lat, poszła w niepamięć? Czy scenariusz nie ma szans
    > powtórzyć się?
    Moim zdaniem nie ma, i to nie dlatego że demokracja itd.. ale tak naprawdę nie
    wiadomo przeciwko komu. Nie ma po prostu jednej siły na którą można by zwalić
    odpowiedzialność za wszystko. Nie ma również jedności a nawet występują
    konflikty interesów. poza tym wydaje mi się że jest również całkiem spora grupa
    osób, którym choć może nie rewelacyjnie, to żyje im się co najmniej nieźle. Oni
    nie przyłączą się do buntu. Do buntu nie przyłączy się też młodzież, która z
    kolei nie chce się buntować tylko "trzepać kasę"
    Właściwie bunt mógłby wybuchnąć tylko przy jakimś gwałtownym kryzysie
    (załamanie waluty, wybuch inflacji.. albo coś takiego) i wtedy poszedłby pewnie
    drogą argentyńską (kompletna utrata zaufania do polityków) i wyniósł kogoś
    lepperopodobengo do władzy
    Zresztą dużo zależy od tego czy uda nam się wejść do europy czy nie..
    Moim zdaniem wejście zmniejszy w jakimś stopniu prawdopodobieństwo wybuchu a
    ewentualne pozostanie poza UE (nie jest to aż takie nieprawdopodobne) zwiększy
    --
    pzdr
    vladip

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka