Dodaj do ulubionych

IX Liceum Ogólnokształcące im. Jarosława Dąbrow...

IP: 212.191.172.* 08.03.06, 08:37
sam skonczylem te szkolke wiec opisze po krotce z jakiego przedmiotu trzeba
bedzie zapie#$%; a gdzie bedzie loozno: matma - totalny looz (KC); chemia -
bardzo spoko (L); angielski - no tu sie trzeba troche starac (IG); niemiecki -
loozno jak nigdzie (C); biologia - kuc, kuc, kuc (JT); historia - jeszcze
gorzej niz biologia (HM); reszta przecietna, dobra sala gimnastyczna (a nawet 2)
z pozdrowieniami dla dyrektora (AK)#
Edytor zaawansowany
  • Gość: Absolwent IP: *.toya.net.pl 08.03.06, 22:06
    Moje zdanie jest takie nie warto tam iść, inne szkoły przynajmniej się starają,
    a tu każdy sobie olewa, no prawie każdy, co będzie widoczne w tym rankingu.
    Miejsce pod koniec stawki. Kadra nauczycielska do weryfikacji, jest kilku
    dobrych nauczycieli, ale przytłaczająca większość znajduje się tam chyba
    zrządzeniem losu. Panują tam niezdrowe rodzinno - towarzyskie układy, każdy kto
    zna tę szkołe wie o czym mówię. Ale dosyć narzekania, może się zmienią, liczę na
    to :) Pozdrowionka dla absolwentów.
  • Gość: dorota IP: *.toya.net.pl 14.03.06, 22:11
    Rodzinno-towarzyskie układy.No tak chyba wiem o czym mowa.
  • Gość: 9 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 22:36
    ... jest to najgorsza osoba w calej 9. umie niszczyc psychike ludzi... gdyby nie ona w szkole panowalaby lepsza atmosfera... niech pan dyraktor pomysli nad tym.
  • Gość: uczennica IP: *.toya.net.pl 13.03.06, 17:05
    koszmar....moj najwiekszy blad w zyciu ][ lo dla lubiacych sie uczyychehe ;)
    pani ninka :P
  • Gość: ebaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.06, 18:42
    witam,
    ja również skonczyłem to liceum. Uważam, że jest ono świetnym wyborem dla
    osoby, która lubią miłą atmosfere w stosunkach uczeń-nauczyciel; jednak od
    grona pedagogicznego zbyt wiele nie można wymagać: jedni wymuszaja sporo nauki
    inni przymykają oczy na prawie wszystko(jak w większości szkół). Nie ma tu
    żadnych problemów z narkotykami itp.(ostatni przypadek nauczyciela
    przedsiębiorczości jest wyjątkiem, który usprawiedliwiam).
    szkoła jest naprawdę ok(i nie bójcie się matury- to ściema)
  • Gość: mała IP: *.24.rev.vline.pl 14.03.06, 21:13
    hehehe... IX L.O do dzisiaj wspominam te czasy ale chodzi mi tu raczej o
    imprezowanie i klimat w szkole, bo to naprawde bylo tam w porzadku, dlatego nie
    zamienilabym tej szkoly na rzadna inna...ale jak zwykle jest jakies ale...:P
    uwazam ze szkola sama w sobie nie byla najgorsza, ale jesli ktos chce zdawac
    mature z matematyki i wybiera sie dalej na studia zwiazane z matematyka to mze
    mu byc ciezko bo nauczyciele raczej go nie przygotuja...sam fakt ze
    profesorowie sa na prawde w porzadku, bardzo sympatyczni( przynajmniej
    wiekszosc z ni9ch) da sie pogadac pozartowac i posmiac razem z nimi...jak w
    kazdej szkole trzeba sie czasem puczyc, bo nie oszukujmy sie ale w kazdej
    szkole tak jest:/ jednak polecam ja wszytskim tym ktorzy chca egzystowac:P w
    przyjemnej i milej atmosferze... mature zdalam, dostalam sie na studia jakie
    chcialam (dzienne!) wiec własciwie nie mam na co narzekac, co prawda zdazaja
    sie nauczyciele niesprawiedliwi, niesampatyczni i chamscy ale stanowia oni
    zdecydowana mniejszosc grona pedagogicznego IX L.O pozdrawiam wszystkich
    absolwentow "dziewiatki", aktualnych uczniow i kandytatow:P
  • Gość: Absolwent '93 IP: *.toya.net.pl 15.03.06, 22:03
    Hmmmm... to były czasy. Trudno mi cokolwiek radzić obecnym gimnazjalistom -
    skończyłem "9" 13 lat temu - teraz sam jestem w 'branży' - uczę w "2".
    Przypuszczam, że szkoła bardzo się zmieniła. Za moich czasów było trochę jak w
    Ruskim cyrku - trochę śmiesznie, trochę strasznie. Miałem super klasę -
    pozdrowienia dla wszystkich z klasy "c" (wych. prof Jastrzębska). Miło
    wspominam wychowawcę, prof. Kolasińskiego (wtedy nie był dyrektorem), prof.
    Niewiarę, prof. Cuchrowską (45 min rosyjskiego z nią było jak 45 lat na
    Syberii, ale po latach ciepło ją wspominam), prof. Chmal (tolerowała nasze
    wygłupy, matematyki nas na pewno nie nauczyła, ale też było fajnie), prof.
    Ćwikłę alias Kołyma(obecnie dyrektora (?) jednego z gimnazjów), i długo można
    by wymieniać.

    Jak wszcześniej wspomniałem, też jestem z 'branży' - więc udzielę wam jednej
    rady: szkołe tworzą ludzie - Dyrekcja, Rada i Uczniowie. Nie sugerujcie się
    plotami, pomówieniami, itp. zasięgnijcie informacji u wiarygodnego źródła:
    absolwentów i obecnych uczniów - i to nie przez Internet, tam można bezkarnie
    pisać wszystko.

    Życzę trafnego wyboru.
  • gothmucha 15.03.06, 00:41
    Ech, IX LO, z łezką wspominam... To były czasy!
    Pomijając miłą inaczej panią pedagog nie miałem zastrzeżeń - szczególnie lubiłem dyrektora Kolasińskiego, na prawdę świetny człowiek.
    W szkole żyło się miło, nie było większych problemów, jeżeli się przestrzegało pewnych zasad (zminianie butów i nienoszenie kolczyków zbyt wielu), co najwyżej od czasu do czasu zdarzały się nieprzyjemności związane z działąlnością pani pedagog...
    Poziom nauczania był dość wysoki (ukonczyłem szkołę w 2002r.), było kilku nauczycielich bardzo dobrych (profesorowie Ignaczak, Solińska, Jurek, Cieślik, Chmal), kilku przeciętnych, różnie. "Niewypałów" nauczycielskich nie pamiętam poza jedną panią, która na pewno już tam nie uczy.
    Generalnie bardzo polecam!

    --
    this is my truth - tell me yours
  • dominiqus 15.03.06, 18:00
    czekam na opinie na temat nauczycieli od historii...
    --
    "Nic tak nie szkodzi utopii, jak nadzieja na jej trwałość" *
    * A. Stasiuk "Jadąc do Babadag"
  • Gość: anonim IP: *.toya.net.pl 16.03.06, 16:28
    Do wszystkich, którzy w tym roku idą do szkoły średniej apeluję: NIE WYBIERAJCIE "DZIEWIĄTKI"! Ta szkoła po prostu was zamęczy. Mam spore zastrzeżenia do poziomu nauczania niektórych przedmiotów, np. matematyka, fizyka, angielski. Wydaje mi się, że poprzednie komentarze były cenzurowane. Prof. Chmal dobrym nauczycielem ? Stwierdzenie to może okazac się największą ściemą roku 2006. Mam z nią matematykę, wiem więc, że ona uczy beznadziejnie. Aż strach pomyśleć co by było, gdyby wtym roku matma była obowiązkowa na maturze. Jest też inna taka nauczycielka, która ze wszystkich sił dązy do tego, aby uprzykrzyć uczniom życie. Nazywa się Ewa Kuchler-Lechman i uczy niemieckiego. Szczegółów nie będę zdradzał, bo mógłbym pisać przez kilka godzin. W każdym razie lekcje niemca z nią są prawdziwym horrorem. Czasem się zastanawiam, ile zdrowia ta szkoła mi zabrała i o ile przez nią krótsze będzie moje życie.
  • gothmucha 16.03.06, 23:54
    A pani Cieślik to nie uczy już? Bo z tego co pamiętam, to p. Kuchler uczyła tylko germanistyczną i faktycznie nie było u niej lekko.
    Co do p. Chmal - ja miałem z nią matmę, ale byłem w humanistycznej, więc się nie wypowiadam na temat poziomu - nas nauczyła na tyle, na ile było trzeba (mieliśmy zdawać matmę obowiązkową, ale na szczęście się wycofali).
    Co do historyków - kto teraz uczy?

    --
    this is my truth - tell me yours
  • Gość: dziewiatkiewicz IP: 212.191.172.* 16.03.06, 17:55
    ktos sie spytal o nauczyciela historii? Bez wątpienia chodzi o Honorate co? No
    nie powiem, troszke nas nauczyla, czy tego chcielismy czy nie... ale mi ti nie
    przeszkadzalo, bo zdawalem historie na maturze, co z tego ze teraz nic nie
    pamietam, lekcje historii wspominam calkiem dobrze, zawsze jedna ofiara na
    poczatek... jak kartkowka to taka ze jak ktos dostal 4- to mogl uszami klaskac z
    radosci, a przede wszystkim makabryczne poczucie humoru...niektore texty zwalaly
    z nog nawet najtwardszych... co do prof. Chmal to rzeczywiscie gdyby matma byla
    obowiazkowa to polowa by polegla, wiem o tym bo nie umiem nic, a na politechnice
    raczej ciezko bez zrozumienia najprostszych rzeczy <sick>

    Reasumując: jak ktos jest dobry, to se poradzi wszedzie, a jak nie, to nie,
    zawsze jest 50% szans, albo sie zda, albo sie nie zda...#
  • Gość: dorota IP: *.toya.net.pl 22.03.06, 13:58
    A jak w IX z j.polskim?
  • Gość: Krem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 15:45
    Więc... Szkoła ogólnie spoko. Co do nauczycieli mam drobne zastrzeżenia. Pani Chmal nie umie nauczać... =/ Jest po prostu niedoswiadczona nauczycielka. Sama nam powiedziala, ze chciala zostac policjantka :P Wiec zawod matemtycy nie jest jej powolaniem. Pan Mirowski (historia) niezly cham, ocenia po nazwisku, nie korzysta z podrecznika, tylko z jakies starodawnej ksiazki, ktorej nie ma w sprzedazy. I skad tutaj sie uczyc? Pani Cyprynska... Rozwleka tematy, baaaaardzo wymagajaca, miec u niej 3 to nielada wyczyn. Pani pedagog - Nina T. - bez komantarza... umie tylko krytykowac i ponizac ludzi. Pani wice dyrektor- rowniez bez komentarza... =/ ogolnie mozna powiedziec, ze jest w porzadku, procz tych wyjatkow ktore zostaly wymienione powyzej. pozdrawiam. i chodzcie do 9 :)
  • Gość: acha IP: *.toya.net.pl 22.03.06, 14:16
    Dziewiątka to dobra szkoła i dla tych, którzy chcą się uczyć i dla tych którzy
    nie chcą. Jeśli chodzi o poziom, to matematyka, konkretnie z prof.Chmal to
    prawdziwy koszmar ale za to nauczyciele j.polskiego są naprawdę nieźli i dobrze
    przygotują do matury.Z biologi i chemi dają ostro popalić, trzeba sie sporo
    uczyć - wiem bo jestem w bio-chem :)Można spokojnie powiedzieć ze 80%
    nauczycieli to naprawdę świetni ludzie. Atmosfera w szkole jest przyjazna, bez
    wielkich stresów, no chyba ze się spotka panią pedagog :P. Poza tym cos dla
    lubiących sport - nowa sala gimnastyczna :)....Dziewiątka the best !!!... :)
  • obscure 22.03.06, 18:06
    Szkoła dobra, jeśli chcesz sie czegoś nauczyć to szkoła dla Ciebie, potrafi
    przygotować porządnie do matury. Kadra bardzo dobra choć są wyjątki ale to chyba
    jak w każdej szkole nie bede ich wymieniał bo nie ma sensu. Poza tym mamy 2 sale
    gimnastyczne oraz siłownie, 3 pracownie komputerowe, bardzo dobry radio-węzeł.
    Nabrawde polecam tą szkołę . P.S - właśnie ją kończę więc moje zdanie jest
    obiektywne. Pozdrawiam przyszłych uczniów 9 LO.
  • Gość: Krytyk IP: *.toya.net.pl 23.03.06, 21:59
    A z jakich przedmiotów Cię dobrze do matury przygotowała ?? Nie kpij sobie :)
  • Gość: on IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 01:28
    ja tez jestem absolwentem z 2002 roku. Szkołę wspominam zaaaje... znaczy
    baaaardzo dobrze. Dostalem sie tam gdzie chcialem a do pilnych uczniow nigdy
    nie nalezalem. Nauczyciele o ktorych nie zapomne:

    Cyprynska- polski z Nia to był koszmar, ciągłe odpytki przez całe lekcje. W
    zasadzie ta pani wyznawala skale ocen 1-3 a dwoja to juz był luksus. Ale teraz
    widze ze dzieki temu ze nas tak cisnela umiem sie wyslowic porzadnie i nie
    pisze takich pie..jak "wyciągnoł" czy "ciężki orzech"

    Mankiewicz- wychowawczyni, uczyla biologii, bardzo rowna kobieta choc czasem
    mocno zakrecona.

    Markiewicz- chemia z nim to byla czysta przyjemnosc, zdawal sobie sprawe ze nie
    wszyscy beda w zyciu chemikami

    Ignaczak- tego pana nie lubilem i w zadadzie wspomnienia mam nie najlepsze,
    gnebil nas na fizyce i trudno bylo sie z nim dogadac. Calej klasie :D:D:D

    Obrębski- hehe wiadomo, zakladanie maski przeciwgazowej czy klasowki i
    pokazywanie pucharow- bezcenne

    Żołnierkiewicz- tez człowiek legenda :D WF z nim byl specyficzny :))

    Jurek- tego pana uwazalem za bardzo kompetentnego, wymagal z historii wiedzy
    ale umial ja przekazac w bardzo ciekawy sposob i bardzo milo wspominam lekcje
    historii z nim. Poza tym to czlowiek, z ktorym mozna sie bylo dogadac.

    Stoma- fajna i cierpliwa babeczka od informatyki, pozdrawiam!


    Ale wiadomo ze nauka w liceum nie byla najwazniejsza ;)

    bardzo fajny klimat rocznika 83, duzo imprez, nocne eskapady
    po "osiemnastkach", niezapomniane "zielone szkoly". sporo znajomosci ktore
    trwaja do dzis mimo tego ze drogi sie rozeszly. Naprawde nie zaluje ze
    poszedlem do tej szkoly.

    POLECAM!!!!!!

  • Gość: Mazia IP: *.pai.net.pl / *.pai.net.pl 24.03.06, 20:33
    A od ilu punktow was przyjmowali?? bo teraz nic nie pisza a czlowiek chcialby
    wiedziec czy ma sznase sie dostac....
  • gothmucha 24.03.06, 22:20
    Myśmy, proszę koleżanki, pisali egzaminy, żadnych punktów nie mieliśmy ;)

    --
    this is my truth - tell me yours
  • gothmucha 24.03.06, 22:25
    Gość portalu: on napisał(a):

    > Ignaczak- tego pana nie lubilem i w zadadzie wspomnienia mam nie najlepsze,
    > gnebil nas na fizyce i trudno bylo sie z nim dogadac. Calej klasie :D:D:D

    Oj tam, czyżby kolega z anglistycznej, w której to Jasiu Wasiński na szkolnym przedstawieniu udawał rzeczonego pana profesora i potem cała klasa miała ciężko, bo pan Ignaczak był wyprany z poczucia humoru? :>
    --
    this is my truth - tell me yours
  • Gość: dziewiatkiewicz IP: 212.191.172.* 24.03.06, 10:42
    j Polski mialem z niejaka pania Kurkiewicz, i musze przyznac ze byl to jeden z
    milej wspominanych przedmiotow w IX. Inne nauczycielki chyba nie cieszyly sie
    podobnym powazaniem (Solinska podobno strasznie duzo wymaga, Obrebska ma jakies
    dziwne odruchy [razem z Honorata tworza niezly duet hehe], a u Cyprynskiej
    rzeczywiscie skala ocen 1-3. Niech ktos ponarzeka w koncu na pania T. od
    biologii, bo nie chce byc sam w przekonaniu ze tylko ja jej tak nienawidze.
    Ponownie pozdrawiam:
    -dyrektora,
    -p. Cieślik,
    -p. Chmal,
    -p. Leszczyńską
    -p. Stomę w sumie tez, (ale tego co mi zrobila to jej w zyciu nie zapomne)
    -p. Żołnierkiewicza (dzis WF na macie, macie piłke i gracie)
    Jeszcze tylko wspomne ze IX LO jako prawdopodobnie jedyne w Łodzi ma prywatnego
    psa (wlasciwie to suke) imieniem Saba, biedactwo juz chyba ledwo zipie, musze
    kiedys wpasc i sie przekonac#
  • Gość: ebaka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 13:48
    Czy stanie się coś złego jak napisze, że na polskim z p.Kurkiewicz można był np. przysypiać na pierwszej ławce(czyli zupełnie nic nie robić).
    Natomiast p.Turczynowicz od biologii; hmmm... dziwaczne metody na prowadzenie lekcji(np.dzisiaj omawiamy XYZ, to dlaczego nie przeczytaliście tego w podręczniku?)- twardy nauczyciel o wyglądzie dinozaura ;)
  • gothmucha 24.03.06, 22:22
    No cóż, nam w humanistycznej robiła program biol-chemu, ciężko było :|
    Ale jakoś sięprzetrwało. A polski u Solińskiej to było coś bardzo fajnego. Owszem, kobieta wymagała, ale jeżeli się wykazywało minimum zainteresowania lekcją, to ona umiała to docenić. Maturę z nią wspominam bardzo, bardzo dobrze (mam 5 od niej i od Cypryńskiej, bo 5 i 1 musiały opiniować 2 nauczycielki).
    Uczy ona jeszcze w ogóle? Bo wtedy odgrażała się, że odejdzie z ostatnim rocznikiem nie-pogimnazjalnym - a szkoda by to była wielka...

    --
    this is my truth - tell me yours
  • Gość: uczennica IP: *.toya.net.pl 16.11.06, 14:32
    Turczynowicz twarda sztuka :P Ostatnio wali takie gafy ze szok :P Np:
    "Człekokształtni górale" (zamiast goryle) Kiedyś lubiłam biole ale ona
    skutecznie umila nam życie i przed wejsciem do klasy mam odruchy wymiotne :P A z
    tym porównaniem do dinozaura to fakt :P Ma coś z niego niewątpliwie :P
  • Gość: best... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 15:03
    A ja dopisze jeszcze pare wpadek Dina
    łotyka(łodyga)
    pomba(pompa)
    ściur(szczur)
    zablokowate(zblokowane)
    Ogolnie o szkole to strasznie dziwna, zombi po karytarzach biegaja:)
  • Gość: dziewiatkiewicz IP: 212.191.172.* 25.03.06, 10:44
    no coz, ja mialem 83p z gimnazjalnego i sie do IX nie dostalem (wtedy jeszcze
    bylo mozna skladac po 20 podan do 20 liceow), ale teraz podobno komputer
    generuje liste przyjetych na podstawie ustawien ktore liceum ma priorytet u
    kandydata, a ktore jest nizej. Ja bym nie ustawial IX na priorytecie, szkoda
    zachodu. Sadze ze terz z 83p dostalbym sie bez problemu, bo podobno
    gimnazjalicsi corac to mniej punktow srednio zdobywają (albo egzaminy
    gimnazjalne takie trudne robia (:p) jak jeszcze sa jakies pytania to chetnie
    odpowiem, o ile wiem...#
  • Gość: mała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.06, 14:16
    do mojej klasy było najmniej 111 punktów :) najwięcej 160 :) więc chyba szkoła nie jest zła :P
  • Gość: ........... IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 26.03.06, 19:20
    To nie ma nic wspólnego z tym ,jaka jest szkoła. Nie wiem, czy jest dobra -
    przyjmuje DOBRYCH uczniów. A jakich wypuszcza???
  • Gość: matura '62 IP: *.tvsat364.lodz.pl 29.03.06, 15:07
    Coście zrobili z jednego z lepszych w Łodzi liceów w latach sześćdziesiątych?!
    Szkoła była przy ul.Przyszkole. Słynne nazwiska to np.: Szyburski, Jaruga,
    Siejko, Brużdziński ale także Michalak (jeśli ktokolwiek wie jeszcze co to wtedy
    znaczyło). W tym roku maturę zdawał min. obecny reżyser Wojtek Marczewski.
  • Gość: on IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 23:41
    gotmucha: tak ja z anglistycznej :) Jasia nikt nie przebije
  • Gość: we IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.06, 16:35
  • gothmucha 09.04.07, 04:01
    Niestety symbol naszej szkoły czyli żyjąca na jej terenie suczka Saba została uśpiona w lutym z powodu ciężkiej choroby :(
    --
    this is my truth - tell me yours
  • Gość: Życzliwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 16:05
    Szkoła jak szkoła :) Właśnie skończyłam w niej edukacje (obecnie zdaje maturę) i
    powiem że wcale nie narzekałam :P Było parę wpadek ale ogólnie da się tu
    wytrzymać :)
    Pewnie tych co mają zamiar się tu wybrać ciekawią nauczyciele którzy tu uczą :P
    No więc po kolei :)

    POLSKI - nasz klasa przerobiła prawie wszystkich nauczycieli od polaka w tej
    szkole :P Po prostu mieliśmy pecha i tyle :/

    prof. Solińska - Powinna już chyba odejść dawno na emeryturę... wygląda jak
    babcia i zaczyna mieć poważne problemy z pamięcią! 3 u niej była luksusem,
    lubiła stawiać 1+ na zachętę! Przy odpowiedzi przerywała sama kończyła, nie dała
    dojść do słowa (słynne chwileczkę) i siadało się z 1! :/ Dodam że przez całą
    pierwszą klasą maglowaliśmy Biblię i Mitologię i wspaniale znaliśmy Horacjański
    system wartości. I na tym się nasza edukacja w pierwszej klasie zakończyła. A to
    chyba mało nie? Prowadziła lekcję z zamkniętymi oczyma :P i mówiła "klasa
    widzimy się jutro" Nie dało się z nią dogadać, zorganizowaliśmy bunt i pa!
    Przygoda z prof. Solińską skończyła się raz na zawsze! I tak o rok za dużo!

    prof. Nowak - Dosyć równa babka, tylko że zamiast kazać nam czytać książki
    wolała nam je streszczać trzymając bryka na kolanach :P Pytała na lekcjach,
    miała swój magiczny zeszycik i stawiała + i -! 15+=5 3-=1 Trochę chore :/
    Niestety (w zasadzie dla nas na szczęście) zaciążyła zostawiając nas na pożarcie
    prof. Cypryńskiej po I semestrze klasy 2 :/

    prof. Cypryńska - nauczyciel legenda! Skala oceniania od 1 do 3! Ostra, chuda, i
    cholernie wymagająca... Modlitwy przed lekcją to normalka :P Wkurzyła się po tym
    jak na lekcję przyszło 5 osób i z nas zrezygnowała (całe szczęście):D

    prof. Konarzewska - Szczerze mówiąc najlepszy nauczyciel w całej szkole! W życiu
    nie nauczyliśmy się tyle ile na jej lekcjach :) Równa babka, da się z nią
    dogadać :) Ma niebanalny wygląd i nosi fajne "szmatki" na głowie :) Czasami
    potrafi mieć swoje humory i wtedy pyta ale to rzadkość :) Ciekawie prowadzi
    lekcje no i ta "burza mózgów"

    ANGIELSKI
    prof. Wosik - W porządku babka, uczy tylko to co potrzeba, niewielkim nakładem
    pracy można mieć dobre oceny :) Na lekcjach w ogóle nie pyta nie robi testów
    tylko zapowiedziane kartkówki ze słówek.

    NIEMIECKI
    prof. Golis - Nie jest taka zła na jaką wygląda. Nie pyta często, sprawdziany
    robi średnie... w sumie nie jest źle...

    MATEMATYKA
    prof. Broniarczyk - Jest ciężko gdy zalezie jej się za skórę. Wymagająca, ostra
    ale da się z nią pożartować (jak ma humor oczywiście) Robi trudne sprawdziany i
    niezapowiedziane kartkówki czasem. Generalnie nieprzygotowania wykorzystuje się
    w pierwszym miesiącu. Nigdy nie wiadomo kiedy i kogo spyta, czasami potrafi
    pytać całą lekcję. Zdarza się że potrafi nas przytrzymać na przerwie. Łatwo jej
    się narazić nie chodząc na lekcje i robiąc uniki! Wtedy to już przegrana sprawa.
    Nie lubi krętaczy i lubi ich niszczyć. Rzeczą normalną jest 20 jedynek z
    klasówki czy 15 zagrożeń na klasę 30 osobową.

    HISTORIA
    prof. Kopczyńska - Ogólnie spoko, czasem tylko potrafi być wredna, lekcje
    prowadzi trochę nudno ale za to wszystko dyktuje nam do zeszytu. Sprawdziany
    robi umiarkowane, można ściągać jak się usiądzie w dobrym miejscu. Pyta tylko
    jak się ją wkurzy najczęściej przez głośne zachowanie.

    GEOGRAFIA
    prof. Wilczyńska - Wredna, zadaje prace domowe i co lekcje je sprawdza. Ma
    czystą satysfakcję i radość kiedy może postawić 1! Robi cholernie trudne
    sprawdziany. Najgorsze są z mapek, nic na nich nie widać. Jest dosyć dziwna ale
    jak ma dobry humor to potrafią być jaja :P

    BIOLOGIA
    prof. Turczynowicz - Po porostu historia. Jest wiecznie niezadowolona i ma stały
    grymas na twarzy :P Lekcje z nią są dość specyficzne. Kładzie folie na rzutniku
    do góry nogami i się dziwi jak ktoś jej zwróci uwagę. Potrafi pytać parę lekcji
    jedną osobę. Jak jej coś nie po myśli to zaczyna pytać tych których nie lubi :P
    Nie lubiana przez uczniów ze wzajemnością :P Dosyć wredna, ma specyficzne
    odzywki. Sprawdziany opisowe sprawdza w cały świat. Ktoś tu napisał że ma wygląd
    dinozaura i to fakt :P Często się przejęzycza :P Można mieć niezłą zlewę :P

    CHEMIA
    prof. Leszczyńska - na lekcjach można robić wszystko :P Dała sobie wejść na
    głowę i dając uczniom zbyt wiele swobody... ale tylko do sprawdzianu! Bo jak
    sprawdzian dowali to szok! Ponad połowa 1 to zupełna norma! Połowa zagrożeń
    również. Ale spoko daje się wygrzebać, jak widzi że się pracuje do odpuszcza :)
    W sumie spoko babka tylko żeby nie te sprawdziany koszmarne!

    WOK
    prof. Sikorska - Specyficzny nauczyciel nie sposób jej nie pamięctać Łatwo ją
    zauważyć (rozmiary :P) i jest dość oryginalna Ma niebanalne teksty na lekcjach
    jak się wkurzy :P Trzeba raczej przeżyć z nią lekcje... tego nie da się opisać
    słowami! Buahuhahu :P

    PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ
    prof. Różycki - Ojjj bardzo specyficzny nauczyciel. Synek pani dyrektor :P
    Zasłynął z udziału w telewizji w programie uwaga za sprawą swojego "wróć na
    miejsce do cholery, nie dociera do ciebie, niedorozwinięta jesteś" Konsumuje
    prince polo na przerwie przechadzając się po korytarzu :P Lekcje z nim trzeba po
    prostu przeżyć :P nie wymaga za dużo, można wciskać niezłe kity i mieć dobre
    oceny :P

    RELIGIA
    ks. Kłys - bardzo fajny ksiądz, można z nim o wszystkim pogadać, lubi żartować
    jest naprawdę w porządku :)


    ... fizyki nie opiszę o pfor. Denderska już nie uczy w tej szkole...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.