Dodaj do ulubionych

Wątek Neosurrealistyczny

15.01.03, 16:00
Usmaż dwie żyrafy. Rząd kręgów ułóż na podłodze, żeby uczyniły brać
harmonijną. Co robisz nieszczęsny?!
Jeśli każesz im zapisać dwie wołowe skóry za karę, napij się kurary,
jeśli wygłaszasz kazanie to wejdź na górę, jeśli przy kazaniu powolny jesteś,
kup sobie smurfa lub sok z gumijagód (też niebieski). Jeśli
--

1. Nie będziesz miał Dwóch Płonących Żyraf przed WSowymi,
2. Pamiętaj, abyś w dzień Świataczy świadczył,
3. Miej Przewodniczącego swego i Kapitułę swoją,


Trochę statystyki WSa (WS'=WN):
www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=1397610
2001 postów
304 dni
10 miesięcy
1 wielka rodzina surrealistów z powołania i wyboru :-)))))))))))))))
--
Uderz ale wysłuchaj.
Edytor zaawansowany
  • 15.01.03, 16:04
    Kurde.
    --
    Pozdrawia aric
    ***
    Niemyte Jeże
    ***
    Jutro bedzie dzień.
    Jak co dzień.
    Dzień Świataka.
  • 25.04.03, 17:15
    kondoma.

    Przyrost kopulacji królestwa: +15
    Przyrost budżetu: -100

    Sprawozdania z terenu wycięła cenzura.
    --
    Like a true nature's child
    I was born, born to be aard
  • 06.11.03, 11:59
    Odpytywując na zadane powiedzi, wnoszę jak we wstępie orzeczenia:

    1. Na w trąbie to grał Jimi Hendrix, mój panie, a ja wtrąbić mogę co najwyżej srutututu (ku chwale klanu Kennedych).
    podstawa piwna prawna: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=4787785&a=4812805

    2. A zaliż.w piątek nie będącym.
    podstawa prawie piwna: brak (oczu) (gdzie ja oczy miałem)

    3. Nikt nie zaprzeczał, że Szwedki grają fair.
    podstawa popiwku poprawna:
    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=63&w=4279584&a=8931993
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 15.01.03, 16:19
    Twórczość:

    GRATIS SIEMSTAJEŻ

    Będąc artystą niekomercyjnym
    Dawcą honorowym
    Dupy się stajesz. Tako rzecze Neochułan.


  • 15.01.03, 17:26
    Nie. Tylko szybszy. bo my jestesmy tacy sami. a ciana między nami. ściana
    płaczu. Płacz, mała, płacz.... Mała Mi. Mała Mimi? ciekawe, przyszłość pokaże,
    a ja wydre, wydre żółte kalendarze, i to co piszę, tego nie opiszę, bo to jest
    nowe, jak Jork Nowy, cały betonowy i stalowy, a ja jestem stary i mam swoje
    przywary, powoli kończyć będę, z rapowym zerwe trędem...

    bahory, oblazły mnie w około i duszę się.... bahor to nie to samo co beholder;
    jestem w kafejce w Pabianicach a


    --
    Rzekł raz Lisek do Zająca: "Giń, durniu!"
  • 16.01.03, 11:16
    A skoro tak, to przystąpmy do asymilacji. Zresztą, nowy czy tylko odbrązowiony,
    nie macie po co stawiać oporu.

    Jesteście asymilowani... wrrr, szszszszszsz, gżżżżżżż... proces asymilacji
    przerwany

    POWTÓRZ POMIŃ ANULUJ


    Trwa proces asymilacji... khhhhh, pssssss, wrrrrrrr...

    WYSTĄPIŁ KRYTYCZNY WYJĄTEK NR. chlamidy/krrXXwr019Z

    Czy chcesz kandydawać?

    POWTÓRZ POMIŃ ANULUJ ZAMKNIJ SYSTEM
    --
    Ostatnia drona gasi światło
  • 03.03.03, 10:12
    the_borg napisał:

    > WYSTĄPIŁ KRYTYCZNY WYJĄTEK NR. chlamidy/krrXXwr019Z
    >
    > Czy chcesz kandydawać?
    >
    > POWTÓRZ POMIŃ ANULUJ ZAMKNIJ SYSTEM

    A już się czułem prawie zasymilowany...
    A dokładniej ja i mój Cień: Robbie Williams-Renault.

    --
    Każda prawda ma wymiar czasowy i jakościowy, bowiem rodzi się jako herezja, a
    kończy żywot jako przesąd.
  • 16.01.03, 09:03
    Coraz mniej apteczek, coraz wiecej potworów, coraz mniej amunicji. Ale brnę
    korytarzem wprost do legowiska megarobota, który może mnie powalić jednym
    trafieniem. Jestem coraz bliżej, dopadam rakietnicy, cud, ukryte apteczki i
    zbroja, ha, niewidzialność. Rozpierdzielam wyskakujace zza rogu dwie maszkary,
    mini gun robi swoje, aż świszczy w uszach, gdy lufy się obracają, wypluwając z
    siebie 4000 pocisków na minute. Krew na scianach. Ostatnie drzwi, zmieniam
    broń, przeładowuje, 46 rakiet, najstraszliwsza broń w świecie bez nadziei.
    Drzwi się otwierają, dostaję centralnie w maskę bez ostrzeżenia, zapomniałem o
    czymś. Kurde. Load game. Coraz mnie apteczek, coraz więcej potworów, coraz
    mniej amunicji.
    I tak mijają godziny wytężonej pracy palcami i mozolnego ćwiczenia refleksu.
    Pogram jeszcze ze trzy tyodnie i ide się zaciągnąć do komandosów.
    --
    Pozdrawia aric
    ***
    Niemyte Jeże
    ***
    Jutro bedzie dzień.
    Jak co dzień.
    Dzień Świataka.
  • 16.01.03, 10:02
    NIEO, NIEOBUDŹ SIĘ (MAMCIERZ RELOADED)

    Do Furdaktora Naczelnego:
    Limeryk Asimova (tak jest, Asimova) przerobiony:
    Wył Joe, że słyszała go Juma:
    "Ach chcę, by posiadła mnie puma!
    Furda rana otwarta!
    Pum miłość jest szram warta!"
    Zeszedł Joe chyba z uma.

    z oryginału:
    Said a certain young maid of Tortuga,
    "How I wish I could mate with a cougar.
    The sheer joy of matching
    Would be worth all the scratching."
    But her friends think she's clearly meshuggah.

    NIE MA DOOMU BEZ OGNIA

    Do Doomy Pełnego Arica:
    IDEBEHOLDA - i komandos ma mapę
    IDBEHOLDI - i komandosa przez jakiś czas nic nie widzi
    IDBEHOLDV - i komandosa przez jakiś czas nic nie zniszczy
    IDBEHOLDR - i komandos ma kombinezon antypromienny
    IDSPISPOPD - i komandos przechodzi przez ściany (oho!)
    IDCLEV[nr] - i komandos przechodzi na poziom [nr]
    IDKFA - i komandos ma tarcze, amuny i klucze
    albo od razu:
    IDDQD - i komandos jest bogiem

    Piszę z pamięci, toż też mogę być w mylnym.
  • 16.01.03, 11:28
    użytkownik aric napisał(a):

    >Staję na krawędzi. Skok wykonać czy się oszczedzić. Jeden mały kroczek i 2000
    >skocze.:) Żylaki na nogach, siniaki na rekach, gałeze zamiast włosów, była
    >wielka sprawa, a teraz zrzadzenie nastapiło losu. Więc czy ma skoczyc czy nie
    >skoczyć a może kasztany do pasa przytroczyć. Czasem się zastanawiałem, jak
    >daleko dojśc możemy i czy dalej jeszcze pójdziemy, czy osiągniemy nieosiągalne
    >i czy na tym poprzestaniemy. A teraz widzę, że da się jeszcze dalej, może więc
    >nie konczmy, a rozpocznijmy, nie zamykajmy a orwórzmy. Równoległe swiaty,
    >niech
    >jeden goni drugi i niech stanie się światło, by Swiatak świetlisty był i
    >cienia.

    To normalna obawa przed Nowym (neo), Aricu. Nie obawiaj się - zrób ten Jeszcze
    Jedyny Krok. To będzie mały krok dla Arica, a Wielki Skok dla Surrealności
    2003. Nie bójmy się nowych wyzwań i w_trójcy_jedyni stańmy na zadania
    dwutysięcznej wysokości i laserowymi maczugami w klimatyzowanych jaskiniach nad
    poziomy wymachujmy. Tak nam dopomóż Borg i Świataczy kicz.
    nie rzucał.

    --
    W końcu po bałwanach
    zostaje jedynie błoto na ulicach /by Vladip/
  • 16.01.03, 20:54
    Rożen


    Ty pieczesz to co ja chciałbym zjeść
    Więc w tej piosence oddaję Ci cześć
    Tyś Rożen
    Dzika możesz opiec

    Ja konsumuję, co możesz mi dać
    Gdy opieczesz źle to mi chce się srać
    Zepsułeś
    Dzika mi zatrułeś...

    Mmmmmm, kocham jeść dziczyznę
    Mmmmmm, bardziej niż ojczyznę
    Mmmmmm, wole posmak szynki
    Mmmmmm, niż słodkie malinki

    Musisz się zgodzić, zrobiłeś to źle
    Wnętrzności moje zrozumiały że
    Straciłem
    Żołądek wypróżniłem

    Wkurzyłem się, nawet nie wiesz jak
    Więc lecisz w górze, już lecisz jak ptak
    Tyś Rożen
    Zaraz będziesz złomem



    --
    Rzekł raz Lisek do Zająca: "Giń, durniu!"
  • 16.01.03, 22:41
    Leczę się. Gdyż z anie mogłem. Nieznam żadnej Ani. A mimo to. I mima też nie
    znam. Ale się leczę. Jem leczo. Piję ale. Lecz się pijaw lecz, lecz nie m lecz
    kiem, gdyż na żołądek nie zdrowe. Podobnie jak żołędzie. Choć chłop jak dąb to
    ze mnie nie będzie. Może dlatego. Ja chcę nad morze. Dlatego się leczę. Musk mi
    szwankuje, więc jusz lecę.

    Do góry, Neo, do góry!! Rzeczywistości wióry!!

    NEO_N_pijawa
    --
    Kochajcie!
  • 17.01.03, 09:56
    Coś mi się zdaje, że ostatnio za mało na Forum mówiło się o surrealizmie.
    Markiza zrobiła małą rozpierduszkę i zaraz było, że poprzednio surrealiści też
    tak zrobili. To prawda, ale wiecie co? Nas chcieli na podforum wywalić, a ją
    proponują na Oślą.
    Forum się radykalizuje. Kropka się radykalizuje i Maruda, i inni. Mało kto
    potrafi zachować zdrowy rozsądek, nawet Med_max - najbardziej liryczny z
    forumowiczów uległ zmasowanej sile niechęci.
    Ale surrealizm istnieje tu po to, by pilnować nieporządku i lekkiego chaosu
    twórczego i ja zawsze będę powtarzał, zę akcje takie jak Markizy są być może
    złe same w sobie, ale przynoszą bardzo pozytywne skutki, bo nakazują hydrze
    podnieść łeb i dzięki temu człowiem wie, w którą stronę walnąć, a w którą nawet
    splunąć nie warto...

    Surre o muerte!
    Zbyt (nad-?) realny
    aA
    Rd
    --
    Z czasem po bałwanach
    zostaje jedynie błoto na ulicy /Vladip/
  • Gość: sokol IP: *.deblin.sdi.tpnet.pl 17.01.03, 13:13
    byc feralnym nad ralnym
    az to wielkim ciazarem byc musi
    nie kazdego na to stac
    i nie kazdy na to sie od tak skusi
    wiec sie cieszy surrealna brac
    ze nad porzadeczkiem ma kto czuwac




  • 17.01.03, 13:24
    Aż sam nie potrafię powiedzieć, jak huBardzo...
    --
    Z czasem po bałwanach
    zostaje jedynie błoto na ulicy /Vladip/
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 17.01.03, 12:25
    Z kaczkami. Nie wiem co robić. Strasznie mnie się rozpleniły. Zajmują cały
    trawnik. Od wczoraj. Przybyły Borg wie z jakiego Arturówka-Helenówka i kfaczą.
    Kfak-kfak. Wstyd przed potencjalnymi anglojęzycznymi gośćmi z za granicy. One
    moim zdaniem przekraczają do-puszczalne. Puszcza Łagiewnicka się tyż. I co mam
    zrobić, się pytam. Może jaskiś rożen - o boże. Jest ich sztuk 13-19, w
    zależności od odwagi wykazywanej przez niektóre, gdy rottwailer z sąsiedztwa.
    Jaaaaaaki rożen musiałby by być! Poradźcie coś - zrozpaczony czytelnik.
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 17.01.03, 13:43
    Skłamałem. Hehe - i nikt nie zauważył!

    >
    >
    >
    >
    >>

    >
    >
    >>
    >
    >>
    >
    >>
    >
    >>>
    >
    >>
    >
    >>
    >Tonie trawnik.
    To nie trawnik. To był trawnik, ale teraz na nim stoi woda (dlaczego mówi się
    stoi, a nie siedzi, lub leży?), więc kaczki są na rozlewisku. Reszta jest
    kfak, milczeniem - beeeeeeeeeeee
  • 17.01.03, 14:20
    Gość portalu: Neochułan napisał(a):

    > Z kaczkami. Nie wiem co robić.

    Kaczki, Drogi Czytelniku, służą do odbierania moczu z sytuacji awaryjnych.
    Wyrzuć je z trawnika. Sam piszesz, że trawnik już tonie. Trawnik przesiąknięty uryną staje się moczarem.
    Moczarowcy do Syjamu, że tak powiem że tak rzepak. Rzepak posiej zamiast kaczek.
    Kaczka posiana nie należy do siewcy, zgodnie z KKW (Kodeks Kaczny Wykonkaczny)
    Kfak-kfakaniem się nie przejmuj, dopóki fauna nie wystawia placa, jest OK (O Kaczka).
    Palca kaczka nie wystawi, bo nie ma.
    Moja kaczka mówi cały czas quiok-quoik i denerwują się znajomi Francuzi, że co one tak ciągle "jak, jak".
    Rottwailera z rożna nie polecamy. Rotwein z gwinta owszem. Tyle że po czerwonym winie chce się sikać.
    Alors, revenons a nos quoicons.

    Odpowiedź Kazimierza Górskiego:
    Mnie się wydaje, że tafla jest okrągła a kaczki są dwie i wygra ten zespół, który o tym pamięta.
    Obronę wzmocnimy Buncolem a atak pozycyjny. Puść kaczkę na wodzie. Niech się samopasie.
    Samozwaniec, Redaktor
  • 17.01.03, 14:13
    RMF FM podało godzinę temu, że minister zdrowia Łapiński zrezygnował ze
    stanowiska ze względu na zły stan (służby) zdrowia. W takim razie każdy
    następny minister (najbliższy nazywa się Balicki) powinien rezygnować w
    momencie objęcia stanowiska. Czekamy na dalsze rewelacje.

    Podpisano: Łew Ływin
    --
    Z czasem po bałwanach
    zostaje jedynie błoto na ulicy /Vladip/
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 17.01.03, 14:18
    aard napisał:

    > RMF FM podało godzinę temu, że minister zdrowia Łapiński zrezygnował ze
    > stanowiska ze względu na zły stan (służby) zdrowia. W takim razie każdy
    > następny minister (najbliższy nazywa się Balicki) powinien rezygnować w
    > momencie objęcia stanowiska. Czekamy na dalsze rewelacje.
    >
    > Podpisano: Łew Ływin

    W tym kraju trzeba mieć końskie zdrowie, żeby chorować.
    Zaś ja
    m jezd spod znaku Lwa
    Khe, bhe...
  • 17.01.03, 14:17
    K
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 17.01.03, 14:20
    SA
    &BROCKENTROUSERS
    PODPIASAŁ: HOLLYBAGIGODSAŁATA
  • 19.01.03, 00:58
    Gdy rozum śpi budzą się demony.

    To zdanie jest bez sensu.. bo demony nigdy nie śpią. Zawsze mają nas w swoich
    obięciach, tylko czekając, by zadać cios. Czasem ten cios jest nam potrzebny,
    czasem go lubimy... ale najczesciej jest to totalne zaskoczenie i niezły łup w
    łep. O czym to ja? aha, o demonach? eh... innym razem, koledzy



    --
    Rzekł raz Lisek do Zająca: "Giń, durniu!"
  • 19.01.03, 01:18
    Śpiący Demon (demonus chrapus) JEst o tyle surrealny, gdyz jak powszechnie
    wiadomo licho nie spi. Śpiące demony powstają gdy rozum nie śpi, z tego też
    powodu przytomny rozum odrzuca istnienie demonów jako takich. Aby pogodzić obie
    te cechy (spanie gdy rozum nie śpi - a na swiecie zawsze kilka milionów rozumów
    nie spi) oraz bezsenność statutową demona i nie popaść przy tym w paranoję
    maniakalną, schizofrenię i manię przesladowczą, demony zostały mistrzami
    kamuflażu. To one sa bezpośrednio odpowiedzialne za znikanie pieniędzy z
    budżetu, węgla z hałd, śniegu z dachów i piwa z Twojej lodówki. JEdnak próby
    pociagnięcia do odpowiedzialności karnej demonów spełzają zazwyczaj na niczym,
    gdyż osobniki te mają glejty nietykalności wydane przez ministerstwo obrony,
    dla którego kamuflują sprzęt wojskowy oraz prowadzą kursy "kamuflażu w
    weekend" dla czerwonych beretów. Pierwszą lekcją jest opanowanie wiedzy, ze
    beret w kolorze czerwonym nie nadaje sie do kamuflażu, poza zastosowaniem na
    łące maków polnych, pod warunkiem, ze z rzeczony beret da sie potem przerobić
    na opium, ewentualnie makowiec.
    Część demonów wyspecjalizowała się w dziedzinie informatyki i czesto pojawia
    sie w literaturze fachowej spod znaku ENTERa pod zakamuflowaną nazwą "demonów
    prędkości".

    P.S. źródłosłów wskazuje na pochofzenie demonów z czasów zakupu wyspy Manhattan
    przez Holendrów, którzy założyli tam osadę będącą wersją DEMO NY.

    NEO_N_pijawa
    --
    Kochajcie!
  • 19.01.03, 21:19

    1. Collin de Plancy "Dictionaire Infernale" (1863)
    - Asmodeus - Niszczyciel
    - Astaroth - Zapewnia przyjaźń wielkich władców
    - Behemoth - Demon pobłażania
    - Ronwe - Demon znający języki
    - Urobach - z niższego rzędu demonów
    - Andras - Wielki Markiz Piekielny, sieje niezgodę i kłótnie
    - Beelzebub - Władca Much

    2. Francis Barrett "The Magus" (1801)
    - Mammon - Książę kusicieli
    - Asmodeus - Książę zemsty
    - Satan - Książę oszustów
    - Belzebuth - Główny spośród fałszywych bogów
    - Pytho - Książę duchów fałszu
    - Belial - Książę niesprawiedliwości
    - Merihim - Książę duchów zarazy
    - Abbadon - Książę wojny
    - Astaroth - Książę oskarżycieli i inkwizytorów

    3. "Grimoire Honoriusza"
    PODSTAWOWE DUCHY PIEKIELNE
    - Lucifer - Imperator
    - Beelzebub - Książę
    - Astarot - Wielki Diuk

    WYŻSZE DUCHY
    - Lucifage Rofocale - Premier
    - Satanchia - Wielki Generał
    - Agaliarept - również generał
    - Feurety - Porucznik Dowódca
    - Sargantanas - Major
    - Nebiros - Marszałek Polny

    DUCHY PODWŁADNE
    Bael, Bathim, Agares, Pursan, Marbas, Abigar, Pruslal, Loray, Aamon, Valefar,
    Barbatos, Forau, Buer, Ayperos, Gusoyn, Nuberus, Botis, Glasyabolis

    4. Johan Weyer "Hierarchy of Hell"
    - Beelzebuth - Najwyższy wódz
    - Satan - Zajmuje drugie miejsce jako książę ciemności
    - Euronymous - Książę śmierci
    - Moloch - Książę ziemi łez
    - Pluto - Książę ognia
    - Baal - Dowódca piekielnej armii
    - Lucifer - Wymierza sprawiedliwość
    - Asmodeus - Hazard
    - Baalberith - Minister paktów i traktatów
    - Proserpine - Książę demonicznych duchów
    - Astaroth - Książę i skarbnik piekła
    - Nergal - Szef tajnej policji
    Chamos, Melchom, Bahamoth, Dagon, Adramalek

    5. Sebastein Michaelis "Histoire admirablede la Possession et conversion d'une
    penitente" (1613)
    PIERWSZA HIERARCHIA
    - Belzebuth - duma
    - Leviathan - wiara
    - Asmodeus - przepych
    - Balberith - bluźnierstwo i morderstwo
    - Astaroth - próżność i lenistwo
    - Verrine - niecierpliwość
    - Gresil - nieczystość
    - Sonnilon - nienawiść
    DRUGA HIERARCHIA
    - Carreau - brak litości
    - Carnivean - obsceniczność
    - Oeillet - bogactwa i dobrobyt
    - Rosier - love
    - Verrier - nieposłuszeństwo
    TRZECIA HIERARCHIA
    - Belial - arogancja
    - Olivier - okrucieństwo i chciwość
    - Juvart - demoniczne opętanie

    6. John Wier - hierarchia
    - Bael - Król, Władca Wschodu, dowodzi 66 legionami
    - Forcas - Prezydent
    - Beur - Prezydent i dowódca 50 legionów
    - Marchocias - Markiz i dowódca 30 legionów
    - Behamoth - nieznane

    7. Peter Binsfeld - Demony Siedmiu Grzechów Głównych (1589)
    - Lucifer - duma
    - Mammon - skąpstwo
    - Asmodeus - lubieżność
    - Satan - gniew
    - Beelzebub- żarłoczność
    - Leviathan - zawiść
    - Belphegore - lenistwo

    8. Faust - Hierarchia Królestw
    - Beelzebub - Północ
    - Lucifer - Wschód
    - Belial - Południe
    - Astaroth - Zachód
    - Phlegathon - Środek

    9. Różne środniowieczne hierarchie:

    SIEDMIU KSIĄŻĄT PIEKIELNYCH:
    - Baal-Beryth - mistrz rytuałów i paktów
    - Dumah - dowódca demonów gehenny
    - Meririm - książę powietrza
    - Rahab - książę oceanów
    - Sariel - książę księżyca
    - Mephistopholes - niszczyciel
    - Lucifer Rofocale - pierwszy minister i kontroluje bogactwa

    ARCYDEMONY PIEKIELNE:
    - Adramaleck - Książę Ognia
    - Carniveau - Demon Opętania
    - Python - Książę kłamiących duchów
    - Mammon - Książę kusicieli, skąpstwa i chciwości
    - Rimmon - Książę błyskawic i burz

    ARCYDEMONICE - jedna z niewielu hierarchii żeńskich demonów:
    - Leviathan - Smok Chaosu
    - Barbelo - nieznana
    - Proserpine - Niszczycielka
    - Astarte - Królowa duchów zmarłych
    - Agrat-bat-mahlaht - Jedna z żon Szatana i demonica nierządnic
    - Eisheth Zenunim - Tak jak wyżej
    - Lilith - Ulubiona żona Szatana
    - Naamah - demonica uwodzenia


    --
    Rzekł raz Lisek do Zająca: "Giń, durniu!"
  • 20.01.03, 08:30
    Znając jej, hm... no właśnie, tego... co to ja mówiłem?
    --
    Z czasem po bałwanach
    zostaje jedynie błoto na ulicy /Vladip/
  • 11.02.03, 14:35
    A co ja na to? Że Lilith tak naprawdę była pierwszą żoną Adama (za mitologią
    hebrajską), a gdy stała się Ewa, zamieniła się w węża i skusiła ją na owoc.
    Wedle innych źródeł Lilith to twór hermafrodytyczny, z którego później
    wydzielili się wiadomi mieszkańcy Raju. W każdem razie podaję w wątpliwość
    jakoby była żoną Szatana...
    Znając jej co, Aardzie???
    --
    LiveLong&Prosper
    Po co ci? Po co tyle rzeczy? Na głowę, na szyję, po co tyle brać?
    Po co ci? Po co tyle rzeczy? Przyjdzie byle, byle luj i będzie miał co
    kraść.../Jacek Bieleński/
  • 25.02.04, 18:15
    szprota1 napisała:

    > Znając jej co, Aardzie???

    Znając jej nadmiernie ostrożny stosunek do zabobonu zwanego satanizmem.
    --
    Jestem szowinistyczną świnią. Ale bardzo męską.
  • 25.02.04, 22:01
    Nie po koszmarach, z jakich czasem budził się Holly.
    Wyjątkowo poważnie, ale na ten temat nie mam poczucia humoru.
    --
    Telefon jest czymś w rodzaju zdegenerowanej
    żyrafy /by Agnsin5781
  • 20.01.03, 08:49
    GLOSA Z BIBLII JAK NAJBARDZIEJ BEZ IMPRIMATUR

    Księga Rodzaju 6: 1-2. 4-7 ť olbrzymy Nephilim
    Księga Kapłańska 16: 8, 10, 26 ť Azazel
    Księga Kapłańska 20: 2-3, 6, 27 ť Moloch
    Księga Liczb 25: 1-2, 5 ť Baal, Baal Peor, Baal-Fegor
    Księga Powtórzonego Prawa 4: 28 ť bogowie drewna i kamienia
    Księga Sędziów 8: 33 ť Baal
    Księga Sędziów 9: 46 ť Beryt
    Księga Sędziów 16: 23 ť Dagon
    Księga Samuela I 2: 12 ť Belial
    Księga Królewska II 1: 2 ť Beelzebub (Baal-zebul)
    Księga Królewska II 17: 30-31 ť Sukkot-Benot, Nergal, Aszim, Nibchaz i Tartak, Adramelek i Anammelek
    Księga Kronik II 28: 3 ť Hinnom (kto go tam wie, może prosta (Ge)henna)
    Księga Hioba 3: 8 ť Lewiatan
    Księga Hioba 7: 12 ť Tiamat (Morze, Smok Głębiny)
    Księga Hioba 18: 12-14 ť Nergal (Żarłoczna, dla Greków Hades, dla Hebrajczyków Szeol)
    Księga Hioba 26: 6 ť Szeol, Abaddon
    Księga Hioba 26: 12-13 ť Pramorze, Rahab, Wąż Zbieg (Lewiatan)
    Księga Hioba 40: 15 ť Dzikie Zwierzę Behemot
    Księga Psalmów 18[17]: 6-16 ť Szeol, Morze (Łożysko Morza)
    Księga Psalmów 68[67]: 5 ť Cwałujący Na Obłokach (Alijan-Baal, ugarycki bóg niszczyciel)
    Księga Psalmów 74[73]: 13-14 ť Morze (pełne smoków), Lewiatan
    Księga Psalmów 89[88]: 10-11 ť Tiamat, Rahab
    Księga Psalmów 104[103]: 26 ť Belsebaal (Władca Much), Lewiatan
    Księga Psalmów 106[105]: 37-39 ť Bogi Kaananejskie, Złe Duchy czyli Obcy Bogowie czyli Sadim
    Księga Psalmów 18[17]: 6-16 ť Oskarżyciel (Szatan)
    Księga Przysłów 1: 12-13 ť Szeol z Hadesem
    Księga Przysłów: 5-6 ť Astarte (jej nogi zstępują ku śmierci)
    Księga Przysłów 7: 24-27 ť Cashilla (Nie tułaj się po ścieżkach jej. Ona wielu zraniła i poraziła)
    Księga Przysłów 8: 22-24, 30 ť "A ona uwiodła Nieprzyjaciela�"
    Księga Przysłów 23: 10-11 ť Goel (Mściciel Krwi; w tradycji krewny zamordowanego (por.: Księga Liczb
    35: 12; Księga Księga Rut 2: 20; 3: 9; Księga Izajasza 41: 14).
    Księga Izajasza 14: 12-14 ť Jaśniejący, syn Jutrzenki
    Księga Izajasza 27: 1 ť Lewiatan, wąż płochliwy, wąż kręty, Potwór Morza
    Księga Izajasza 30: 6-7 ť Rahab (demon bezczynny, Egipt)
    Księga Izajasza 34: 13-15 ť Lilith (Babilończykom demon nocy, po uwiedzeniu Adama została nałożnicą
    Sammaela)
    Księga Izajasza 46: 1 ť Bel, Nebo
    Księga Izajasza 51: 9 ť Rahab Smok
    Księga Izajasza 65: 11 ť Gad, Meni (demony semickie)
    Księga Jeremiasza 7: 8-10 ť Baal i Bogowie Których Nie Znaliście Przedtem
    Księga Jeremiasza 7: 18 ť Szapasz spowiednik próżni, Asztarte / Isztar (Królowa Nieba)
    Księga Jeremiasza 19: 4-6 ť Baal
    Księga Jeremiasza 44: 19 ť Szapasz
    Księga Jeremiasza 50: 2 ť Bel z Nippur, Merodak alias Marduk wszechdemon babiloński
    Księga Jeremiasza 51: 44 ť Bel
    Księga Barucha 6: 9 ť Isztar
    Księga Ezechiela 21: 14-21 ť Magor [Missabib] = Trwoga [Wokół] (por.: Księga Jeremiasza 20: 3)
    Księga Ezechiela 28: 12-15, 17 ť Niosący Światło (mądrości pełen i niezrównanie piękny)
    Księga Ozeasza 1: 8-9 ť Lo-Ruhama (dla której nie ma miłosierdzia)
    Księga Amosa 5: 26 ť Sikkut, Kijjun
    Apokryf Bela 3, 23 ť Bel, Smok
    Apokryf Tobit 3: 8, 17 ť Asmodeus (walczy z Raphaelem)
    Testament Mateusza 10: 25 ť Beelzebul
    Testament Mateusza 12: 24 ť Beelzebul (Belsebaal)
    Testament Mateusza 24: 15 ť Demon (o którym mówi Daniel)
    Testament Marka 5: 9 ť Legion (Jak ma na imię Duch Ciemności)
    Testament Łukasza 10: 18-20 ť Szatan spadający z nieba jak błyskawica
    Testament Łukasza 11: 15-17 ť Belzebub
    Testament Jana 3: 14 ť Wąż
    Testament Jana 12: 31 ť Sirach (władca tego czasu)
    Dzieje Apostolskie 7: 43 ť Moloch (u Ammonitów), Remfan (z Saturna)
    List Do Koryntian II 6: 15 ť Beliar Pierowtny
    List Do Efezjan 2: 1-3 ť Astaroth
    Apokalipsa 9: 11 ť Anioł Przepaści, Niszczyciel. Lecz to jest dwóch: Abaddon i Apollyon
    Apokalipsa 12: 12 ť Diabeł
    Apokalipsa 13: 18 ť Bestia (trzy po sześć)
    Apokalipsa 16: 14, 16 ť Istoty Wysokie Duchem (zgromadzone w Har-Magedon)
    Apokalipsa 18: 6 ť Aldyena (pijaną krwią świętą i krwią świadków)

    Być może są dalsze.
    Być może nie ma tam
    Cruacha.
  • 19.01.03, 22:35
    Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki- pomyślał sobie Idzi Blas...
    I wszedł. Najpierw wylał dziecko razem z kąpielą.
    Potem /jak się wypłakał/, szybko wdrapał się na pochyłe drzewo niczym po
    żyrafiej szyi /a za nim kózka, ale złamała nogę/.
    "Kiedy w styczniu lato, w lecie zimno za to" - pomyślał po raz drugi i ucieszył
    się niezmiernie /bo było mu zimno/.


  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 20.01.03, 11:19
    Cóś mi się widzi, drogi Idzi
    Że nauka pierwszego WS-a, Panie Blas
    Nie poszła w las
    Kotek na płotek
    Czyli Wit, a my Stworz
    Neo
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 20.01.03, 11:34
    Ponownie z ptactwem. Ale kaczek już nie ma. Ostatnio wyglądały jak "zemsta na
    skruszonym mafiozie przez dawnych towarzyszy". Czyli stały na środku trawnika,
    a wody miały po pas. Sęk w tym, że kaczki pasa raczej nie mają, a wody było po
    kostki psa, czyli tyle, co kot napłakał. Ale sęk w sęku taki, że była
    zamarźnięta i kaczki wyglądały niczym zdrajca z nogami w miednicy pełnej
    cementu, który zastygł i go wrzucili do wody, ale się nie utopiły, te kaczki,
    bo wody było tyle co pies do pasa i do dna, Panowie (i Panie!), do dna...
    I chyba wiem, czyja to robota - w zmowie byli: Dziadek Mróz i... i tu HIT DNIA:
    GOŁĘBIE!!!!!!!!!!!... Dlaczego gołębie, pytacie? O gołębiach już wiele
    powiedziano, jest też znany Gołębiolog prof. Aric van der Matak, ale nawet On
    nie poruszył Niezwykle Istotnej Kwesti p.t.: GDZIE GOŁĄB MA RĘCE??? Gołąb
    pozornie jezd jak Anioł - ma skrzydła i charakter przeciwstawny do jastrzębia,
    ale, na Borga, nawet Anioł ma ręce!!! Moja teza jest taka: To spisek!!! Gołąb
    chowa ręce w piór-nonsens, żeby mu nie patrzyć (na ręce!). Dokonywać w ten
    sposób może taaaaaakie przekręty!!!! Słowem: Mafia. I udaje baranka, a na mszę
    ogonem dzwoni, ten gołąb!!! Bo gołąb, ten potwór wcielony, ma oprócz rąk też
    ogon!!! A dlaczego go nie widzimy??? HA! Bo trzyma go w rękach, których nie
    widzimy! HAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 20.01.03, 11:16
    To wszystko wygląda, jak nie przymierzając skład rady ministrów :)))
  • 20.01.03, 11:51
    Adwokat z Charlotte, Północna Karolina zakupił pudło bardzo rzadkich i
    bardzo drogich cygar, po czym ubezpieczył je od ognia. W ci±gu
    miesi±ca wypaliwszy je wszystkie, nawet bez zapłaty pierwszej raty za
    polisê ubezpieczeniow±, zgłosił do firmy ubezpieczeniowej ż±danie
    odszkodowania. W swoim pozwie adwokat napisał, że cygara zostały
    utracone w "całej serii drobnych spaleñ". Firma ubezpieczeniowa
    odmówiła zapłaty, jako że ubezpieczony zużył cygara w "normalny
    sposób". Adwokat założył sprawê w s±dzie i wygrał! W uzasadnieniu
    sêdzia zgodził siê z firm± ubezpieczeniow±, że ż±danie jest
    niepoważne. Tym niemniej stwierdził, że adwokat wła¶ciwie siê
    ubezpieczył i w polisie było zaznaczone, że cygara s± ubezpieczone na
    wypadek ognia, bez okre¶lenia, co znaczy "normalny lub nienormalny
    sposób utraty przez spalenie". Zamiast złożyæ sprawê do s±du
    apelacyjnego, firma ubezpieczeniowa zapłaciła adwokatowi $15,000 za
    cygara utracone w wyniku spalenia. Natychmiast, jak adwokat
    zrealizował czek, firma ubezpieczeniowa zgłosiła do prokuratury 24
    przypadki celowego podłożenia ognia i adwokat został aresztowany. Z
    jego zeznaniami ze sprawy o odszkodowanie w rêku firma ubezpieczeniowa
    poszła do s±du i adwokat został skazany za celowe spalenie swojego
    ubezpieczonego mienia na 24 miesi±ce wiêzienia i $24,000
    odszkodowania.

    --
    Po_prostu_WN?
  • 20.01.03, 13:19
    Gdy nastal ranek, dodajmy mrozny ranek, wstal ten nieszczesny rozowy, pluszowy
    swiniaczek i kulturalnie jak na nieszcesnego, rozowego, pluszowego swiniaczka
    przystalo udal sie raciczka za raciczka do toalety. A ze taolete mial daleko
    bardzo od chlewika swego szedl i szedl, lata cale, jak to mowia. Dnia piatego,
    gdy juz trudy podrozy odczuwal kapinke pomyslal o celowosci swej wyprawy.
    Jednak jak to bywa z nieszczesnymi, rozowymi, pluszowymi swiniaczkami lepszy
    jest dla nich, nie wiedziec czemu , wrobel w garsci niz sikorka. I z tego
    wlasnie powodu z glebi lasu wynurzyly sie dwie umorusane blotem zyrafy i
    wziawszy go podlug wzrosu za raciczki, rzucily o ziemie, zgruchotaly kosci i
    bezczeszczac zwloki naszego nieszczesnego, rozowego, pluszowego swiniaczka
    najzwyczajniej w swiecie, jakby nigdy nic i nic nikomu do tego usmazyly go
    swiniaczka nieszczesnego, pluszem rozowym obleczonego:-(
    ps.wedlug slow rzecznika stalinogrodzkiej policji sprawcy mieli zwiazek z
    tajemnicza organizacja o arcyciekawym kryptonimie WS tudziez WN, jednak odmowil
    podania szczegolow ze wzgledu na dobro sledztwa. Z naszych informacji wynika
    jednak ze zyrafy wynikaja z naszych informacji wynika jednak ze zyrafy wynikaja
    z naszych ....
    darzbor
  • 20.01.03, 21:44
    Czy to naprawde możliwe? Ah, ale żeby aż tak? Tylko raz a potem juz nie? a moze
    odwrotnie - długo, długo nic a potem codziennie? Zeby to byl jakis latwy sposób
    wyznaczenia granicznej daty? To sie własnie nazywa pierdolenie o Szopenie, jak
    mawia Yavorius; gdy długi pan zamieni sie w krótkiego pana, Tadeusz zmieni imie
    na Drozd. a flaki będą się pruły jak szmaciana "Gozilla"/ kto powiedzial? aha,
    bumc

    gleble, Naprawde uważam, że smoki powinny odejść na Południe, gdzieś do Untheru
    na przykład. albo do Halruaii. bum cyk cyk, patrzę pod kocyk, a tam leży mała
    dama, i w najlepsze pieści sama...

    i tym optymistycznym cytatem z eposu rycerskiego "Muhamed Ali Agca" konczymy
    tę żałosną farsę

    Ja (21:44)
    tak, znam ten ból
    Ja (21:44)
    i dlatego wole chodzic pieszo



    --
    Rzekł raz Lisek do Zająca: "Giń, durniu!"
  • Gość: aard IP: 195.117.14.* 21.01.03, 14:27
    K-szana to powinno być zwierzątko Eyemakka lub roślina aarda. Ale chyba jednak
    zwierzątko, plisss.
    Mam dziś skorzystać z niewinnej zokazji zabunzlowania echnatonu
    nieoprzejednywalnego. Uprawiam przeto zapis półautomatyczny jak skrzynia i
    biegam jak z pęcherzem kot. A teraz pora na zupę i to szczawiową, będziemy się
    obawiać nadintepretacji, ale zdzierżymy. Qrna, ale fajnie tak pisać, czuję się
    prawie jak Bretończyk w Alzacji lub fasolka zjedzona przez owczarka.

    z Wyra,
    aA
    Rd
  • 21.01.03, 15:03
  • 21.01.03, 15:18
    To nie do Ciebie złociutki ;-)
    --
    Po_prostu_WN?
  • 21.01.03, 21:45
    Wqrwiłem się niemożebnie - wiecie,że na wątkach dłuższych niż 100 postów nie
    mozna otworzyć na raz więcej niż 100 własnie?!
    Właśnie odpalam dwudziestą stronę WSa...
    --
    aard.
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 22.01.03, 11:42
    Ostrożnie: kwiaty rosną na tych badylach czasem. Zwykle owocniki (nibyjagody).
    Same ostrożnie porastają pobocza, miedze i inne zadupia, a zwłaszcza pustynie,
    ale pół, bo co półpustynie, to nie całe, bo całe porastają wyłącznie piaskiem.
    Dlatego też nieprawdą jest jakoby na pustyni rósł krzew gorejący, gdyż byłaby
    to wprawdzie bardziej pustynia, niż półpustynia, ale niecałkowita pustynia,
    gdyż krzew. Stąd okrzyk: "Ostrożnie z ogniem!" Są to głogi porastające odłogi,
    róże, osty oraz ostrężyny, jeżyny i ożyny. Na zadupiach germańskich zwane
    achtungami z kohlcami. Jeże się w nich chętnie gnieżdżą i plenią na potęgę i
    pohybel. Pohyble zwykle także pełnią rolę szkodliwą, ale nie zawsze, bo można
    wypić na pohybel! Np. z Jeżami.
  • 22.01.03, 15:40
    Kamionka, a w rogach łózka biznatyjskie rogacze z pysznymi łopatami w kolorze
    łososiowym. Na połamanych szczątkach kliszy odpoczywają skromnie ariele i
    daniele, a damy wdzięczą się do nich snadź nie tylko bezproduktywnie. Krzykliwy
    tłum porywa ze sobą małego korniszonka i rzuca go w objęcia mitochondriów
    żarłocznych jak sam Czernobyl.
    Koniec aktu pierszego - ubieramy się.
    --
    Mieć klucz do czwartego
    wymiaru to byłby raj...
  • Gość: eyemakk IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 22.01.03, 20:51
    Był sobie człowiek, który kochał przyrodę. Często chodził do lasu, podpatrywał
    ptaki i szukał śladów innych zwierząt. Pewnego razu gdy robił zdięcia
    dzięciołom, rozpętała się burza. Wybrał niewłaściwe drzewo...

    Był sobie człowiek, który kochał sport. Uprawiał go wyczynowo, był dobry.
    Przytrafiła mu się kontuzja, niegroźna, ale wymagająca operacji. A operacja
    znieczulenia. Któż mógł wiedzieć, że ten facet będzie miał alergię na środek
    znieczulający? Bardzo... śmiertelną?

    Był sobie człowiek, który uwielbiał oglądać telewizję. Oglądał ją dzień i noc,
    bo był bezrobotny. Nie miał pieniędzy na nowy telewizor, choć o takim marzył.
    Nawet we śnie tamtej nocy, gdy zapomniał wyłączyć odbiornik. Zapalił się, potem
    firanki i meble. Potem było już za późno.

    Był sobie człowiek, którego pasją było zbieranie pięknych rzeczy. Stare monety,
    meble, biżuterię, obrazy. Poświęcił temu całe swoje życie, aż do chwili, gdy we
    śnie zaskoczyli go włamywacze, wszak plotki o jego skarbach od dawna krążyły
    wśród lokalnych łotrzyków. Zdążył zauważyć tylko nóż zbliżający się do jego
    szyi...

    Był sobie człowiek, który kochał pracę. Pracował dzień i noc, bo chciał być
    najlepszy. Cierpała na tym jego rodzina i życie towarzyskie, ale najbardziej
    cierpiało jego serce. Dosłownie. Pewnego pięknego wiosennego dnia powiedziało
    sobie "dość" i po prostu stanęło.

    Był sobie człowiek, który kochał pewną kobietę i dla niej tylko żył. Gdy się
    budził myślał o niej, gdy szedł spać także. Ona była całym jego światem, byłą
    nim. Gdy go zostawiła stracił sens życia. Nie musiał nawet popełniać
    samobójstwa. Po prostu sie skończył, jak kończy się film. Jak skończyła się ta
    miłość.

    Był sobie człowiek, który kochał potęgę. Chciał być niezwyciężony. Trenował
    kulturystykę i sztuki walki, nosił broń automatyczną, miał na sobie kamizelkę
    kuloodporną, wokól siebie ochroniarzy i równie potężnych kumpli. Miał
    znajomości wśród wielu wpływowych ludzi. Komuś się nie spodobał. Nie potrzeba
    było armii, wystarczyła pigułka rozpuszczona w drinku.

    Byli sobie ludzie kochający nurkowanie i skoki spadochronowe. Wspinanie się po
    górach i szybką jazdę samochodem. Ich historie są tak banalne, że nie ma sensu
    nawet o nich pisac. Wystarczy wspomnieć.

    Był sobie ktoś, kto nie kochał nic. Był... a raczej jest. Nieśmiertelny.
  • 23.01.03, 09:50
    Z pól magnetyczny moich rozmyslań wyrwał mnie tym razem opis szczęścia,
    niewoli, miłości, śmierci. Jeśli kto nie zniewolony miłością, nie zachłyśnięty
    szczęściem, temu nie grożą żadne wypadki o on jeden niezwyciężonym i
    nieumierającym jest. JAK BŁĘDNIE PRZETŁUMACZONY NoSFERATU, JAK vLAD tEPES WRAZ
    Z OJCEM SWYM dRACULEM, ERGO DIABŁEM, Z KRaIN CIEMNYCH, UCZUĆ NIEZNAJĄCYCH
    PRZYCHODZI I BRODZI W LUDZKICH NAMIĘtNOŚCIACH PO KOSTKI, BY Z NICH CZERPAĆ SIŁĘ
    I WŁaDZĘ DLA SWEGO NIEUSTAJĄCEGO ISTNIENIA.
    Pokryły go łuski plugawe, a ciecz cuchnąca zaczęła wydobywać się z porów między
    ich płytkami i cieżkim oddechem sapiąc powlókł się ku najbliższemu otworowi
    kanalizacyjnemu. Może właśnie jest pod twoim domem...?

    --
    Mieć klucz do czwartego
    wymiaru to byłby raj...
  • Gość: eyemakk IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 23.01.03, 21:35
    Czemu

    Jest tak mało ludzi i wpisów od wczoraj?
    Gdzie Neohuan, aric, Cruach?

    Gdie pijana stenotypistka zaspokajająca się poprzez zaciskanie ud?

    Gdzie jest załoga "ESS Eric Drexler", wplątana w beznadziejną konfrontację z
    zaawansowaną rasą Darlocków, jako ostatnią deskę ratunku używający ustrojstwa
    zwanego "Chaos Generator"???

    Znam odpowiedź tylko na ostatnie z pytań: otóż są oni w moim łbie, gdzieś
    daleko, dalej niż pare innych rzeczy osób i wydarzeń, o których nie będę tu
    wspominał.

    Wiecie że dziś się dowiedziałem, że istnieje sportowa reprezentacja Grenlandii?
    i to, jak zwykle w moim przypadku, dowiedzialem się niezależnie z 2 żródeł; z
    telegazety, gdzie patrzyłem na mecze piłki ręcznej, i z Eurosportu, gdzie
    oglądałem chwilke biatlon. W reprezentacji Grenlandii biega pewna brunetka.
    Surreal, co?

    idę sie bać
    boję się iść
    Czas zmienić sygnaturtkę
  • 24.01.03, 10:05
    Wywołany nakazem chwili i Eyemakka, przywołuję się do porządku.
    Kurde, miałem gdzieś w zbiorach link do prześlicznego "generatora chaosu". Ale nie znajduję. Nie znajduję
    pocieszającym tego, że nie znajduję. Ale pocieszam się, że mam inne linki. Uwaga, uwaga�

    NIE TYLKO DLA ORŁÓW (ALE TYLKO DLA ANGIELSKICH)

    Tu jest wynik pracy człeka, co chciał napisać rozmówki portugalsko-angielskie. Ale nie znał angielskiego :)
    Więc z portugalskiego ze słownikiem na francuski z francuskiego na angielski i odwrotnie. Rezultaty są, hm,
    pouczające :)
    www.fragment.com/~ganz/spoke.html
    Tu można stworzyć surrealistyczne teksty z automatu:
    www.geocities.com/sherry_a_nelson/poem.html
    Tu można stworzyć surrealistyczne wiersze z automatu:
    members.tripod.com/~rafistern/poem.html
    Tu można stworzyć bluzga pod czyimś adresem :)
    www.insults.net/html/odd/random.html
    Jeśli WSam się Wspodoba, poszukam innych rzeczy z przepaści mych przepastności.
    Ku chwale Grenlandii, ich Reprezentacji i Brunetka Ichniego. Surramen.
  • 24.01.03, 12:02
    Na pierszej stronie dzisiejszego Dziennika Łódzkiego jest rewelacja:
    EDYTA GÓRNIAK JEST SIOSTRĄ ADAMA MAŁYSZA!!!

    Ja to od dawna podejrzewałem. Ciekawe, jak im udało się to wreszcie wykryć?
    Pewnie ona komuś podskoczyła, albo on coś wyśpiewał...

    --
    Mieć klucz do czwartego
    wymiaru to byłby raj...
  • 24.01.03, 12:50
    Natomiast na niepierwszej stronie dzisiejszego dziennika niełódzkiego piszą, że kandydat na prezydenta
    miasta dostał nożem w bebech. Dlaczego kandydował? Ano dlatego że poprzedni świeży prezydent elekt
    wyskoczył z dziesiątego piętra.
    Co ich łączy? Obaj z SLD. Surrealizm Losem Doświadczony.
    Czy poznam prawdę czyja ręka stała za nożem stalowym co nie stał przed wyborem: zabić nie zabić? Czy
    Prawda, choćby surrealna, leżała nóż środku?

    IN RYVINO VERITAS
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 24.01.03, 13:11
    ...może założymy?
  • 24.01.03, 13:21
    Chodzi ci o to, żeby się najarać kwasem i pleść o polityce, i plość i pleplityce, i dość plepluplipype?
    Czy żeby ukazać surrealistyczne wnętrze Kwaśniewskiego?
    Mnie starczy surrealistycznego wnętrza kandydanta na prezydenta poszerzone nożem.
    Idę ćwiczyć taniec z szablami.
    Jakem tygrys.

    IN RYVINO VERITAS
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 24.01.03, 13:28
    Kto i w jakiej książce czyjego autorstwa już jakiś dobry czas temu krzyczał,
    pokazując przy tym paliuchem "Stasiu, Lew!!! Lew!!!!!" Gzieś był NIK-u, PiSie i
    widzimisie, że to już Henryk S.?
  • Gość: aard IP: 195.117.14.* 24.01.03, 13:47
    Pięściami oczywiście. Uderz w tłum a lwice się odezwą. I siafu.
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 24.01.03, 15:36
    Prawidłowo. Otrzymujesz mzimu z babołapu. I bajeczne uszy, Stasiu!!!
  • 24.01.03, 15:55
    I wzruszony, chlip, chlip, Chluanie dos Chollendros...
    --
    Mieć klucz do czwartego
    wymiaru to byłby raj...
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 24.01.03, 16:02
    Chorąży zawsze w ciąży.
    Marszałek ma małe.
    Generałek.
    Młodych zaś gdy pułkowniczek
    W życi nie zlicze.
    Podpisał: Henryczek Staś
  • 18.02.03, 12:22
    Takie są fuckty, niestety, wciąż jezdem i to bez należnej poryi radochy. Może
    powinnem se qpić irytator?
    Wolę to niż wole,
    ale już się więcej nie...
    --
    Każda prawda ma wymiar czasowy i jakościowy, bowiem rodzi się jako herezja, a
    kończy żywot jako przesąd.
  • 18.02.03, 17:38
    ************
    --
    "Czasem, gdy próbujemy sięgnąć gwiazd przegrywamy. Ale zbieramy się w sobie i
    próbujemy dalej. Mimo bólu."
  • 19.02.03, 14:52
    Drogi Okomakku, wiem, że nic się przed Twym niemal sauronowym okkiem nie
    ukryje. Ty niemniej się cieszę i pozostaję z głębokim szacunkiem, tudzież
    oczekiwaniem na kolejne obrazy. Będą?
    --
    Każda prawda ma wymiar czasowy i jakościowy, bowiem rodzi się jako herezja, a
    kończy żywot jako przesąd.
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 19.02.03, 15:49
    Gadał chop do obrazu
    A obraz do niego ni-chuja
    Bo to było radio
    Wprawdzie wyłączone
    Ale jednak
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 24.01.03, 13:31
    Czy znaczenie zbitki "Rywingate" jest pomijając przedrostek "Rywin" tożsame ze
    znaczeniem zbitki "Goldengate" pomijając przedrostek "Golden". Czy tu może
    chodzi o Łotera? Że niby ponad tym wszystkim jest?
  • 24.01.03, 13:24
    Jestem przekonany, że byśmy się nie Bali(cki) i wyszłoby to nam na Zdrowie.
    --
    Mieć klucz do czwartego
    wymiaru to byłby raj...
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 24.01.03, 13:50
    Płemiel Leser Miłłek
    V-ce Leser (wczasy w Chinach) Marco Polo
    Krycha Rybacka
    Minister transportu Piechota
    Minister Obrony Narodowej Piechota
    Minister budownictwa Barak MuBarak
    Prezydent Władimir Zgredek
    Oraz Ten, Którego Imienia Nigdy Się Nie Wymawia

  • 26.01.03, 15:11
    "niezliczona masa wrogów, wielkie mnóstwo trudności i zewnętrznych i
    wewnętrznych piętrzyło się na drodze ruchu robotniczego w latach 1908-1911. W
    żadnym kraju Świata nie było jeszcze wypadku, aby ruchowi robotniczemu udało
    sie znaleźć wyjście z tego rodzaju kryzysów z zachowaniem ciągłości,
    organizacyjnej więzi, wierności starym uchwałom, programowi i taktyce" Lenin
    Raboczij nr 1, 22 kwiecień 1914
    Skąd Lenin wiedział o problemach rządu Millera?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.