Śpiący Demon (demonus chrapus) JEst o tyle surrealny, gdyz jak powszechnie
wiadomo licho nie spi. Śpiące demony powstają gdy rozum nie śpi, z tego też
powodu przytomny rozum odrzuca istnienie demonów jako takich. Aby pogodzić obie
te cechy (spanie gdy rozum nie śpi - a na swiecie zawsze kilka milionów rozumów
nie spi) oraz bezsenność statutową demona i nie popaść przy tym w paranoję
maniakalną, schizofrenię i manię przesladowczą, demony zostały mistrzami
kamuflażu. To one sa bezpośrednio odpowiedzialne za znikanie pieniędzy z
budżetu, węgla z hałd, śniegu z dachów i piwa z Twojej lodówki. JEdnak próby
pociagnięcia do odpowiedzialności karnej demonów spełzają zazwyczaj na niczym,
gdyż osobniki te mają glejty nietykalności wydane przez ministerstwo obrony,
dla którego kamuflują sprzęt wojskowy oraz prowadzą kursy "kamuflażu w
weekend" dla czerwonych beretów. Pierwszą lekcją jest opanowanie wiedzy, ze
beret w kolorze czerwonym nie nadaje sie do kamuflażu, poza zastosowaniem na
łące maków polnych, pod warunkiem, ze z rzeczony beret da sie potem przerobić
na opium, ewentualnie makowiec.
Część demonów wyspecjalizowała się w dziedzinie informatyki i czesto pojawia
sie w literaturze fachowej spod znaku ENTERa pod zakamuflowaną nazwą "demonów
prędkości".
P.S. źródłosłów wskazuje na pochofzenie demonów z czasów zakupu wyspy Manhattan
przez Holendrów, którzy założyli tam osadę będącą wersją DEMO NY.
NEO_N_pijawa
--
Kochajcie!