Mam problem - cz.2
Autor: Gość: Neochułan
IP: 212.191.74.*
20.01.03, 11:34
Ponownie z ptactwem. Ale kaczek już nie ma. Ostatnio wyglądały jak "zemsta na
skruszonym mafiozie przez dawnych towarzyszy". Czyli stały na środku trawnika,
a wody miały po pas. Sęk w tym, że kaczki pasa raczej nie mają, a wody było po
kostki psa, czyli tyle, co kot napłakał. Ale sęk w sęku taki, że była
zamarźnięta i kaczki wyglądały niczym zdrajca z nogami w miednicy pełnej
cementu, który zastygł i go wrzucili do wody, ale się nie utopiły, te kaczki,
bo wody było tyle co pies do pasa i do dna, Panowie (i Panie!), do dna...
I chyba wiem, czyja to robota - w zmowie byli: Dziadek Mróz i... i tu HIT DNIA:
GOŁĘBIE!!!!!!!!!!!... Dlaczego gołębie, pytacie? O gołębiach już wiele
powiedziano, jest też znany Gołębiolog prof. Aric van der Matak, ale nawet On
nie poruszył Niezwykle Istotnej Kwesti p.t.: GDZIE GOŁĄB MA RĘCE??? Gołąb
pozornie jezd jak Anioł - ma skrzydła i charakter przeciwstawny do jastrzębia,
ale, na Borga, nawet Anioł ma ręce!!! Moja teza jest taka: To spisek!!! Gołąb
chowa ręce w piór-nonsens, żeby mu nie patrzyć (na ręce!). Dokonywać w ten
sposób może taaaaaakie przekręty!!!! Słowem: Mafia. I udaje baranka, a na mszę
ogonem dzwoni, ten gołąb!!! Bo gołąb, ten potwór wcielony, ma oprócz rąk też
ogon!!! A dlaczego go nie widzimy??? HA! Bo trzyma go w rękach, których nie
widzimy! HAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!