Gdy nastal ranek, dodajmy mrozny ranek, wstal ten nieszczesny rozowy, pluszowy
swiniaczek i kulturalnie jak na nieszcesnego, rozowego, pluszowego swiniaczka
przystalo udal sie raciczka za raciczka do toalety. A ze taolete mial daleko
bardzo od chlewika swego szedl i szedl, lata cale, jak to mowia. Dnia piatego,
gdy juz trudy podrozy odczuwal kapinke pomyslal o celowosci swej wyprawy.
Jednak jak to bywa z nieszczesnymi, rozowymi, pluszowymi swiniaczkami lepszy
jest dla nich, nie wiedziec czemu , wrobel w garsci niz sikorka. I z tego
wlasnie powodu z glebi lasu wynurzyly sie dwie umorusane blotem zyrafy i
wziawszy go podlug wzrosu za raciczki, rzucily o ziemie, zgruchotaly kosci i
bezczeszczac zwloki naszego nieszczesnego, rozowego, pluszowego swiniaczka
najzwyczajniej w swiecie, jakby nigdy nic i nic nikomu do tego usmazyly go
swiniaczka nieszczesnego, pluszem rozowym obleczonego:-(
ps.wedlug slow rzecznika stalinogrodzkiej policji sprawcy mieli zwiazek z
tajemnicza organizacja o arcyciekawym kryptonimie WS tudziez WN, jednak odmowil
podania szczegolow ze wzgledu na dobro sledztwa. Z naszych informacji wynika
jednak ze zyrafy wynikaja z naszych informacji wynika jednak ze zyrafy wynikaja
z naszych ....
darzbor