Kamionka, a w rogach łózka biznatyjskie rogacze z pysznymi łopatami w kolorze
łososiowym. Na połamanych szczątkach kliszy odpoczywają skromnie ariele i
daniele, a damy wdzięczą się do nich snadź nie tylko bezproduktywnie. Krzykliwy
tłum porywa ze sobą małego korniszonka i rzuca go w objęcia mitochondriów
żarłocznych jak sam Czernobyl.
Koniec aktu pierszego - ubieramy się.
--
Mieć
klucz do czwartego
wymiaru to byłby raj...