Gazeta.pl   Forum   Regionalne   Łódzkie   Łódź   Łódź   Wrzuce tu coś tradycyjnie, bom go...

Wrzuce tu coś tradycyjnie, bom gość tym razem

Autor: Gość: eyemakk IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 22.01.03, 20:51
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
Był sobie człowiek, który kochał przyrodę. Często chodził do lasu, podpatrywał
ptaki i szukał śladów innych zwierząt. Pewnego razu gdy robił zdięcia
dzięciołom, rozpętała się burza. Wybrał niewłaściwe drzewo...

Był sobie człowiek, który kochał sport. Uprawiał go wyczynowo, był dobry.
Przytrafiła mu się kontuzja, niegroźna, ale wymagająca operacji. A operacja
znieczulenia. Któż mógł wiedzieć, że ten facet będzie miał alergię na środek
znieczulający? Bardzo... śmiertelną?

Był sobie człowiek, który uwielbiał oglądać telewizję. Oglądał ją dzień i noc,
bo był bezrobotny. Nie miał pieniędzy na nowy telewizor, choć o takim marzył.
Nawet we śnie tamtej nocy, gdy zapomniał wyłączyć odbiornik. Zapalił się, potem
firanki i meble. Potem było już za późno.

Był sobie człowiek, którego pasją było zbieranie pięknych rzeczy. Stare monety,
meble, biżuterię, obrazy. Poświęcił temu całe swoje życie, aż do chwili, gdy we
śnie zaskoczyli go włamywacze, wszak plotki o jego skarbach od dawna krążyły
wśród lokalnych łotrzyków. Zdążył zauważyć tylko nóż zbliżający się do jego
szyi...

Był sobie człowiek, który kochał pracę. Pracował dzień i noc, bo chciał być
najlepszy. Cierpała na tym jego rodzina i życie towarzyskie, ale najbardziej
cierpiało jego serce. Dosłownie. Pewnego pięknego wiosennego dnia powiedziało
sobie "dość" i po prostu stanęło.

Był sobie człowiek, który kochał pewną kobietę i dla niej tylko żył. Gdy się
budził myślał o niej, gdy szedł spać także. Ona była całym jego światem, byłą
nim. Gdy go zostawiła stracił sens życia. Nie musiał nawet popełniać
samobójstwa. Po prostu sie skończył, jak kończy się film. Jak skończyła się ta
miłość.

Był sobie człowiek, który kochał potęgę. Chciał być niezwyciężony. Trenował
kulturystykę i sztuki walki, nosił broń automatyczną, miał na sobie kamizelkę
kuloodporną, wokól siebie ochroniarzy i równie potężnych kumpli. Miał
znajomości wśród wielu wpływowych ludzi. Komuś się nie spodobał. Nie potrzeba
było armii, wystarczyła pigułka rozpuszczona w drinku.

Byli sobie ludzie kochający nurkowanie i skoki spadochronowe. Wspinanie się po
górach i szybką jazdę samochodem. Ich historie są tak banalne, że nie ma sensu
nawet o nich pisac. Wystarczy wspomnieć.

Był sobie ktoś, kto nie kochał nic. Był... a raczej jest. Nieśmiertelny.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie (1-100)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.