Z pól magnetyczny moich rozmyslań wyrwał mnie tym razem opis szczęścia,
niewoli, miłości, śmierci. Jeśli kto nie zniewolony miłością, nie zachłyśnięty
szczęściem, temu nie grożą żadne wypadki o on jeden niezwyciężonym i
nieumierającym jest. JAK BŁĘDNIE PRZETŁUMACZONY NoSFERATU, JAK vLAD tEPES WRAZ
Z OJCEM SWYM dRACULEM, ERGO DIABŁEM, Z KRaIN CIEMNYCH, UCZUĆ NIEZNAJĄCYCH
PRZYCHODZI I BRODZI W LUDZKICH NAMIĘtNOŚCIACH PO KOSTKI, BY Z NICH CZERPAĆ SIŁĘ
I WŁaDZĘ DLA SWEGO NIEUSTAJĄCEGO ISTNIENIA.
Pokryły go łuski plugawe, a ciecz cuchnąca zaczęła wydobywać się z porów między
ich płytkami i cieżkim oddechem sapiąc powlókł się ku najbliższemu otworowi
kanalizacyjnemu. Może właśnie jest pod twoim domem...?
--
Mieć
klucz do czwartego
wymiaru to byłby raj...