Różowe niebo o świcie, a może zmierzchu. Wijąca się rzeka, porośnięta kępkami
roślin. U dołu nawet widać wodospad. Na środku rzeki dom, a raczej kilkanaście
domów zbitych w jeden wielki organizm. Domy różnokolorowe i różnego kształtu,
nawet dachówki mają każdy inne. Jeden ma chyba antenę, a drugi drabinę; nad
nimi góruje niebieska drewniana wieża, chyba obserwacyjna, z dachem zakończonym
kulką. Kolonia drewnianych domów znajduje się na środku rzeki. Jeśli stoi, to
wszystko w porządku, gorzej, jeśli dryfuje; przecież są tylko o krok od
wodospadu...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.