Dodaj do ulubionych

Pytania naiwne...

19.01.03, 22:07
Chciałem podzielić się z Wami fragmentami eseju Miłosza "O moim zamiarze". To
mądre słowa...

"Każdy z nas tak wstydzi się swojej bezradności i niewiedzy, że uważa za
stosowne przekazywać innym to tylko, co, jak wydaje mu się, rozumie. Czasami
jednak, nieprędko, jakoś pozbywamy się wstydu i zaczynamy mówić otwarcie o
wszystkim, czego nie rozumiemy. Jeżeli nie jestem mądry, dlaczego mam udawać,
że jestem mądry? Jeżeli jestem bezradny, dlaczego mam podawać się za kogoś,
kto ma na podorędziu rady dla swoich współczesnych? A może właśnie wartość
komunikacji pomiędzy ludźmi polega na przyznawaniu się do własnych
ograniczeń, które w sposób tajemniczy są wspólnymi ograniczeniami wielu, i
nie takimi samymi jak sto czy tysiąc lat temu?
Nie potrafię wyrzucić z pamięci przeczytanych książek, ich zwalaczających się
teorii i filozofii, tak żeby odzyskać nigdy i nigdzie nie spotykaną
niewinność, ale wolno mi być podejrzliwym i zamiast przyłączać się do chóru
twierdzeń i przeczeń zadawać pytania naiwne..."

Zadaję pierwsze naiwne pytanie:
- Co najbardziej przeceniamy, jako potencjalne źródło naszego szczęścia ?



Edytor zaawansowany
  • grafka 19.01.03, 22:12
    > Zadaję pierwsze naiwne pytanie:
    > - Co najbardziej przeceniamy, jako potencjalne źródło naszego szczęścia ?

    Bliskich ludzi przede wszystkim - niestety

    i pieniądze...


    A moje pytanie - z jakiej to książki esej?

    Grafka

  • idzi_blas 19.01.03, 22:19
    A ja sądzę, że w ogóle należy poddać w wątpliwość istnienie szczęścia. Chyba
    nie istnieje, jest krótkotrwałe i często pozorne. Zadając pytanie mam raczej na
    myśli poczucie chwilowego ciepła, spokoju i uśmiechu. Szczęście cczęsto pryska
    jak bańka mydlana, często w apogeum.

    A moje pytanie - z jakiej to książki esej?
    Czesław Miłosz "Eseje", Świat Książki, Warszawa 2000

  • hanya 19.01.03, 22:33
    idzi_blas napisał:

    > Chciałem podzielić się z Wami fragmentami eseju Miłosza "O moim zamiarze". To
    > mądre słowa...

    > "Każdy z nas tak wstydzi się swojej bezradności i niewiedzy, że uważa za
    > stosowne przekazywać innym to tylko, co, jak wydaje mu się, rozumie. Czasami
    > jednak, nieprędko, jakoś pozbywamy się wstydu i zaczynamy mówić otwarcie o
    > wszystkim, czego nie rozumiemy.

    Skoro tak, to posłużę sie przykładem siebie. Nie powiem więc
    bezosobowo, "ludzie", "człowiek", tylko powiem ja...

    > Zadaję pierwsze naiwne pytanie:
    > - Co najbardziej przeceniamy, jako potencjalne źródło naszego szczęścia ?

    Marzenia, a raczej plany. Bo o ile w marzenia nie zawsze chcemy uwierzyć i
    traktujemy je z odrobiną dystansu, to plany wydają się być bardziej konkretne,
    przyziemne, realne. Zaplanuję więc sobie, co zrobię jutro, pojutrze, za
    tydzień, za rok i będę szczęśliwa... ,chciałabym nie tylko tak powiedzieć, ale
    zrobić.
    Jednak ostatnio mi to nie wychodzi, a życie chwilą też nie jest łatwe.

    Poproszę więc o inny zestaw pytań ;-)

    pozdrawiam, hanya
  • idzi_blas 19.01.03, 22:49
    hanya
    Jednak ostatnio mi to nie wychodzi, a życie chwilą też nie jest łatwe

    hanya, czesciej siegaj do poezji, pozwala rozumiec lepiej swiat. Przecież to
    znasz...

    Jeśli porcelana, to wyłącznie taka,
    której nie żal pod butem tragarza lub gąsiennicą czołgu.
    Jeśli fotel, to niezbyt wygodny,
    Tak, by nie było przykro podnieść się i odejść,
    Jeśli odzież, to tylko tyle ile można unieść w walizce,
    Jeśli książki, to tylko takie, które można unieść w pamięci
    Jeśli plany, to takie, by można o nich zapomnieć,

    > Poproszę więc o inny zestaw pytań ;-)

    Inne pytanie naiwne to: czy mała truskawka może dać większą moc od kilograma
    czekolady?
    >
    > pozdrawiam, hanya
  • hanya 19.01.03, 23:16
    idzi_blas napisał:

    > Inne pytanie naiwne to: czy mała truskawka może dać większą moc od kilograma
    > czekolady?

    Hehe ;-)
    Jak dla mnie są 3 warianty i 3 niby odpowiedzi ;-)
    1) jeżeli mała truskawka jest sama, to może tylko wzbudzić niedosyt i coraz
    większy apetyt...
    2) jeżeli zjem kg czekolady, to raczej nie wyjdzie mi to na zdrowie
    3) jeżeli zanurzę małą truskawkę w odrobinie czekolady- - to będzie to bardzo
    dyplomatyczne rozwiązanie i tak też chyba zrobię.

    pozdrawiam, hanya

    p.s. Co to ja na jutro zaplanowałam? Ech, już zapomniałam, pomyślę pojutrze,
    będę miała 2 dni wolnego :-)

  • med_max 20.01.03, 20:27
    Hanya a propos czekolady...nie chcesz iść na max? ;)
  • hanya 20.01.03, 22:22
    med_max napisał:

    > Hanya a propos czekolady...nie chcesz iść na max? ;)

    Czy to kolejne naiwne pytanie? jeśli tak, to odpowiadam...
    Jeżeli zanurzę małą truskawkę w kg czekolady, to mogę mieć problem z jej
    odnalezieniem i do tego niepotrzebnie sie ubrudzę, bo wcale nie będę chciała
    zjeść tej czekolady, nie mając na nią chęci. Natomiast jeśli zjem tylko
    czekoladę i to na max - to jak już mówiłam wcześniej i dodam jeszcze
    ostrzegawczo, że w takim wypadku niezwłocznie zgłoszę się do Ciebie na
    badania ;-)

    A w ogóle z kim ja rozmawiam? Med_max cz Idzi_blas - czy może po tej kłótni
    forumowej cierpisz na rozdwojenie jaźni?

    pozdrawiam, hanya

    p.s. Może się mylę ale odnoszę wrażenie, że odbiegamy od tematu wątku ;-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka