Dodaj do ulubionych

Najgorsze cechy człowieka

21.01.03, 11:13
Czy nienawidzicie jakiejś cechy u ludzi? Proponuje zrobic mały ranking.

Czego w ludzich nie lubimy najbardziej, po trzy cechy:
1. pochopność - osądzanie, nie chcemy wiedzieć co kryje się za zasłonką, albo
stwierdzamy, że kryje się własnie to co chcemy żeby się kryło
2. spóźnialstwo - choć, nie samo spóźnialstwo, ale nie powiadamianie o tym.
3. hipokryzja - bez komentarza.

--
Pozdrawia aric
***
Niemyte Jeże
***
Jutro bedzie dzień.
Jak co dzień.
Dzień Świataka.
Edytor zaawansowany
  • aard 21.01.03, 11:53
    Chyba nie ma dobrego tłumaczenia na polski: unreliability
    --
    Po_prostu_WN?
  • Gość: micin IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 12:09
    aard napisał:

    > Chyba nie ma dobrego tłumaczenia na polski: unreliability
    To jest niesolidność, niewiarygodność, czy jakoś tak:)

    A ja nie znoszę ludzi nieszczerych, nieuczciwych. Nienawidzę kłamstwa pod żadną
    postacią. Wszystko inne zniesę tylko nie to:)))

    pzdr
    m
  • chupacabra 21.01.03, 23:20
    ja mam dobre: "niepolegalność na"
  • finneznam 22.01.03, 12:07
  • Gość: aard IP: 195.117.14.* 22.01.03, 12:40
    "Spolegliwy" oznacza dla mnie "uległy", niespolegliwość zatem oznaczałaby
    stanowczość, a to dalekie jest od znaczenia unreliability. Chyba, że
    słowo "spoligliwy" jest pojemniejsze znaczeniowo, zobaczmy...

    spolegliwy (słownik języka polskiego) Onet
    przym. Ia, ~wi
    1. ‘godny zaufania i niezawodny; pewny’
    2. ‘skory do kompromisu, zgodny, uległy, niekonfliktowy’
    Zatem, okazuje się, że poniekąd obaj mamy rację. Ciekawe tylko, że te znaczenia
    robią wrażenie sprzecznych. Jeśli ktoś jest uległy, to łątwo ulega wpływom
    różnych osób, jakże zatem mieć do niego zaufanie i uważać za niezawodnego,
    skoro może łątwo zmienić zdanie?

    Interesujące...

    Źródło:
    slowniki.onet.pl/index.html?tekst=spolegliwy&tr=pol-slo&x=26&y=3
  • finneznam 22.01.03, 14:17
    Gość portalu: aard napisał(a):
    [...]
    > spolegliwy (słownik języka polskiego) Onet
    > 1. �godny zaufania i niezawodny; pewny�
    > 2. �skory do kompromisu, zgodny, uległy, niekonfliktowy�

    W poprzednim poście dałem znak zapytania:
    unreliability = niespolegliwość?
    nie dlatego, żebym się zastanawiał, czy to są językowe tożsamości (bo są), ale że muszę brać pod uwagę
    właśnie i to drugie (do niedawna nieprawidłowe, Miodkiem anatemowane, niemniej dużo
    powszechniejsze) znaczenie spolegliwości, tj. uległość. Podejrzewam, że spolegliwośc = uległość
    zrodziła się z podbieństwa fonetycznego. Tego gli, gli ;)

    > Zatem, okazuje się, że poniekąd obaj mamy rację. Ciekawe tylko, że te znaczenia
    > robią wrażenie sprzecznych. Jeśli ktoś jest uległy, to łątwo ulega wpływom
    > różnych osób, jakże zatem mieć do niego zaufanie i uważać za niezawodnego,
    > skoro może łątwo zmienić zdanie?
    > Interesujące..

    Mówi się, że można polegać na kimś jak na Zawiszy. Czyli Zawisza był spolegliwy. Czyli uległy? Poddawał
    się bez walki? Czyli tchórz był zeń? Przysłowie zyskało nową jakość. Pozdrawiam
  • aard 22.01.03, 14:52
    finneznam napisał:

    > W poprzednim poście dałem znak zapytania:
    > unreliability = niespolegliwość?
    > nie dlatego, żebym się zastanawiał, czy to są językowe tożsamości (bo są)
    Jak widać nie są. Jedno ze znaczeń spolegliwości jest bliskie rozumienia słowa
    reliability. To nie tożsamość, to co najwyżej (jeśli bliskoć uznać za
    zbieżność) zawieranie się.

    --
    Mieć klucz do czwartego
    wymiaru to byłby raj...
  • finneznam 23.01.03, 09:57
    aard napisał:
    > finneznam napisał:

    > > W poprzednim poście dałem znak zapytania:
    > > unreliability = niespolegliwość?
    > > nie dlatego, żebym się zastanawiał, czy to są językowe tożsamości (bo są)
    > Jak widać nie są. Jedno ze znaczeń spolegliwości jest bliskie rozumienia słowa
    > reliability. To nie tożsamość, to co najwyżej (jeśli bliskoć uznać za
    > zbieżność) zawieranie się.

    Ekwiwalencja - to właściwe leksykologicznie słowo, vel równoznaczność. Sprawa w sumie zbyt błaha, by
    o nią kopie kruszyć. Chciałem podrzucić ekwiwalent, licząc na wylewne podziękowania, nie udało się ;))
    Natomiast muszę nie zgodzić się z rozumowaniem, że np. "key" i "klucz' to nie są językowe tożsamości (*)
    z tego tylko powodu, że "klucz" może mieć inne znaczenie - np. żurawi klucz.

    (*) zawierania, ekwiwalencje, jak kto chce, to kwestia nazewnictwa
  • aard 23.01.03, 10:27
    finneznam napisał:

    > Chciałem podrzucić ekwiwalent, licząc na wylewne podziękow
    > ania, nie udało się ;))
    Ależ dziękuję. Wcześniej tego nie zrobiłem, bo nie zdawałem sobie sprawy z
    wartości Twojej propozycji. Choć nie mogłem przystać na nią w pełni, to jednak
    całkowicie doceniam jej poznawczy aspekt, to dla mnie coś jak, powiedzmy, C100.
    ;-)

    > Natomiast muszę nie zgodzić się z rozumowaniem, że np. "key" i "klucz' to nie
    są językowe tożsamości (*)
    > z tego tylko powodu, że "klucz" może mieć inne znaczenie - np. żurawi klucz.
    Cieszę się, że jednak udało mi się Cię przekonać.
    Pozdrawiam serdecznie :-))
    --
    Mieć klucz do czwartego
    wymiaru to byłby raj...
  • finneznam 23.01.03, 10:59
    No to i ja się cieszę, że doszedłeś do wniosku, że się cieszysz. Miałem nadzieję, że dojdziesz. Niecichą
    bo przypuszczałem, że spolegliwy z ciebie człowiek :))
  • keltoi 23.01.03, 00:00
    T. Piotrowski, Z. Saloni, Nowy słownik angielsko-polski, polsko-angielski,
    wyd.2 poprawione, Olsztyn 2000.
    Ma napisane "idealny dla uczniów i studentów"...No to chyba można mu wierzyć,
    co?
    --
    "It's better to burn
    Quickly and bright"
  • finneznam 23.01.03, 10:02
    keltoi napisała:

    > T. Piotrowski, Z. Saloni, Nowy słownik angielsko-polski, polsko-angielski,
    > wyd.2 poprawione, Olsztyn 2000.
    > Ma napisane "idealny dla uczniów i studentów"...No to chyba można mu wierzyć, co?

    Gdyby nie było tak napisane, też można by było wierzyć. Ludzie lubią wierzyć słownikom.
    Nie pytano ogólnie jakie jest zasadnicze polskie znaczenie słowa "unreliable", tylko jak nazwać To Coś,
    Co Aard Ma Na Myśli A Definiuje Tak i Tak Oraz Po Angielsku Określa Jako Unreliability.

    A z ciekawości: rzeczywiście wydanie jest olsztyńskie? Autorzy są wrocławsko-warszawscy bardziej...
  • aard 23.01.03, 10:56
    Chętnie przyznaję, że tłumaczenie jak w temacie najlepiej oddaje (jeśli to ma
    być jednym słowem) to, jak rozumiem termin unreliable.
    ale
    warto gwoli ścisłości uzupełnić, że chodzi o nieodpowiedzialność rozumianą jako
    niemożność pokładania zaufania dostrzeganiu w takim zaufaniu znacznego ryzyka.
    Tyle o meritum, przyznam, że nie spodziewałem się rozpętać takiej dyskusji :-)

    finneznam napisał:

    > A z ciekawości: rzeczywiście wydanie jest olsztyńskie? Autorzy są wrocławsko-
    warszawscy bardziej...

    Z tego co wiem, takie przeprowadzki dość niekorzystnie świadczą o jakości
    dzieła. Ciekawe, czy rzeczywiście.
    Keltoi, czy "nieodpowiedzialny" to jedyne podane tam tłumaczenie? Czy jest może
    jakieś rozwinięcie?

    --
    Mieć klucz do czwartego
    wymiaru to byłby raj...
  • finneznam 23.01.03, 11:03
    aard napisał:
    > Chętnie przyznaję, że tłumaczenie jak w temacie najlepiej oddaje (jeśli to ma
    > być jednym słowem) to, jak rozumiem termin unreliable.
    > ale warto gwoli ścisłości uzupełnić, że chodzi o nieodpowiedzialność rozumianą jako
    > niemożność pokładania zaufania dostrzeganiu w takim zaufaniu znacznego ryzyka.

    Niespolegliwość, jednym słowem. :)

    > Tyle o meritum, przyznam, że nie spodziewałem się rozpętać takiej dyskusji :-)

    > > A z ciekawości: rzeczywiście wydanie jest olsztyńskie? Autorzy są wrocławsko-
    > warszawscy bardziej...
    > Z tego co wiem, takie przeprowadzki dość niekorzystnie świadczą o jakości
    > dzieła. Ciekawe, czy rzeczywiście.

    Piotrowski i Saloni wydawali dla wydawnictwa warszawskiego. Może w Olsztynie druk wychodzi taniej?

    > Keltoi, czy "nieodpowiedzialny" to jedyne podane tam tłumaczenie? Czy jest może
    > jakieś rozwinięcie?

    I zerknij pod "irresponsible".
  • keltoi 23.01.03, 12:28
    finneznam napisał:

    > aard napisał:
    > > Chętnie przyznaję, że tłumaczenie jak w temacie najlepiej oddaje (jeśli to
    > ma
    > > być jednym słowem) to, jak rozumiem termin unreliable.
    > > ale warto gwoli ścisłości uzupełnić, że chodzi o nieodpowiedzialność rozum
    > ianą jako
    > > niemożność pokładania zaufania dostrzeganiu w takim zaufaniu znacznego ry
    > zyka.
    >
    > Niespolegliwość, jednym słowem. :)
    >
    > > Tyle o meritum, przyznam, że nie spodziewałem się rozpętać takiej dyskusji
    > :-)
    >
    > > > A z ciekawości: rzeczywiście wydanie jest olsztyńskie? Autorzy są wro
    > cławsko-
    > > warszawscy bardziej...
    > > Z tego co wiem, takie przeprowadzki dość niekorzystnie świadczą o jakości
    > > dzieła. Ciekawe, czy rzeczywiście.
    >
    > Piotrowski i Saloni wydawali dla wydawnictwa warszawskiego. Może w Olsztynie
    dr
    > uk wychodzi taniej?
    Najprawdopodobniej. Drukowano toto w "Zakładach Graficznych w Olsztynie
    SA", ale copyright jest wyd. Wilga.

    >
    > > Keltoi, czy "nieodpowiedzialny" to jedyne podane tam tłumaczenie? Czy jest
    > może
    > > jakieś rozwinięcie?
    >
    > I zerknij pod "irresponsible".

    TEŻ "nieodpowiedzialny" !!! Tak się wkurzyłam ;), że napisałam do kolegi
    anglojęzycznego, żeby mi wytłumaczył, jaka jest dla nich różnica. No i on mówi,
    że "irresponsible" to sie może być jakiegoś wypadka albo zdarzenia (np: "He's
    irresponsible of this mess in the office papers - the secretary did it."). A
    unreliable to "someone, who yoy can't rely on, or trust in"(like "He's
    unreliable - don't even try to make him responsible for this project")

    Znalazłam też wersję tłumaczenia z "The Advanced Learner's Dictionary of
    Current English" ( w sumie średnio current, bo wydane London, Oxford University
    Press 1961 ;))) ). Piszę jak stoi :
    irresponsible, adj. 1. not responsible; not to be blamed, punished etc., as "an
    irresponsible child". 2. not trustworthy, as "irrespondible servants"; without
    a proper sense of responsibility, as "irresponsible behaviour"
    [to drugie to będzie "niegodny" - takie nieco już przestarzałe znaczenie.]
    nie ma samego "unreliable", ale "reliable" to " that can be relied or depended
    upon; trustworthy"

    Pozdrawiam wszystkich lingwistów-hobbystów ;)))
    --
    "It's better to burn
    Quickly and bright"
  • finneznam 23.01.03, 12:44
    keltoi napisała:
    > finneznam napisał:
    > > aard napisał:
    > > > Keltoi, czy "nieodpowiedzialny" to jedyne podane tam tłumaczenie? Czy jest może jakieś rozwinięcie?
    > > I zerknij pod "irresponsible".
    > TEŻ "nieodpowiedzialny" !!! Tak się wkurzyłam ;), że napisałam do kolegi
    > Znalazłam też wersję tłumaczenia z "The Advanced Learner's Dictionary of Current English"

    Trustworthy, dependable, reliable, responsible. Coraz więcej tego dobrego :) Zauważ, że jeden słownik idealny (dla
    uczniów i studentów) konfrontujesz z autorytetem innego słownika, nie mniej idealnego.

    > Pozdrawiam wszystkich lingwistów-hobbystów ;)))
    I lingwitów hobbitów.
  • keltoi 24.01.03, 00:36
    finneznam napisał:

    > keltoi napisała:
    > > finneznam napisał:
    > > > aard napisał:
    > > > > Keltoi, czy "nieodpowiedzialny" to jedyne podane tam tłumaczenie
    > ? Czy jest może jakieś rozwinięcie?
    > > > I zerknij pod "irresponsible".
    > > TEŻ "nieodpowiedzialny" !!! Tak się wkurzyłam ;), że napisałam do kolegi
    > > Znalazłam też wersję tłumaczenia z "The Advanced Learner's Dictionary of C
    > urrent English"
    >
    > Trustworthy, dependable, reliable, responsible. Coraz więcej tego dobrego :)
    Za
    > uważ, że jeden słownik idealny (dla
    > uczniów i studentów) konfrontujesz z autorytetem innego słownika, nie mniej
    ide
    > alnego.
    Wy mi tu panie z autrotyrami nie wyskakujcie, dobra?! ;)))))
    >
    > > Pozdrawiam wszystkich lingwistów-hobbystów ;)))
    > I lingwitów hobbitów.
    I lingwice elfice..???

    --
    "Everyone, Republican or otherwise has their own particular part to
    play."[Bobby Sands(1954-1981), on hunger strike in 1981]
  • meganka2 21.01.03, 17:01
    A ja, na koniec dnia, napiszę jeszcze o cechach, których bardzo nie lubię u
    ludzi, a co ! Aard przytoczył jedną, ja wymienię chyba więcej, mianowicie nie
    cierpię:
    1. Głupoty / tępoty / prostactwa
    2. Chamstwa / wulgarności
    3. Zazdrości / zaborczości
    4. Niechlujności
    5. Kłamstwa
    6. Skąpstwa

    magic six...
    i niechże tak zostanie

    pozdrawiam
    meg2
  • meganka2 22.01.03, 11:41
    jeszcze 2P:
    1. POZERSTWO (jakżesz mogłam o tym nie wspomnieć !!!)
    2. PYCHA (najgorsze jest to jeśli ktoś uważa się za mądrzejszego / zdolnego
    etc. aniżeli jest i ma tę specyficzną potrzebę głoszenia całemu światu o swym
    wątpliwym "ja")

  • hubar 23.01.03, 00:41
    meganka2 napisała:
    > jeszcze 2P:
    ...
    --Nie wiem tylko czy =2P= będzie z ego zadowolony ;-)

    --
    Pietryna depTAK! Auta na PietryNIE!
    HuBar pozdrowy
  • meganka2 23.01.03, 09:30
    hubar napisał:

    > --Nie wiem tylko czy =2P= będzie z ego zadowolony ;-)

    ---
    Hubarro, a co TO ma znaczyć, że zapytam ?????????? :)
  • Gość: Maruda IP: *.tvsat364.lodz.pl 21.01.03, 19:16
    mi do głowy przychodzą takie dwie cechy:
    - pozerstwo
    - brak szacunku dla drugiej osoby
  • gray 21.01.03, 20:06

    zadziwiająca odwrotność proporcji posiadania wiedzy na jakiś temat a częstości
    wypowiadania się nań...

    grau
  • chupacabra 21.01.03, 23:09
    1. Komuś raz udało się coś dowcipnego powiedzieć i nawiązuje do tego przy
    każdej okazji przez następne pół roku, czekając na taki sam zbiorowy wybuch
    śmiechu, aż wszyscy wymiotują tym dowcipem, nawet ci, którzy nie wiedzą o co
    chodzi bo ich nie było za pierwszym razem.

    2. Ktoś ma o sobie tak niskie mniemanie i jest tak przewrażliwiony, że przed
    każdą moją wypowiedzią muszę analizować to, co za chwilę powiem, żeby
    przypadkiem ten ktoś nie pomyślał, że się z niego śmieję/ robię aluzję/ zwracam
    się ironicznie.

    3. Ktoś myśli, że ludzie będą go bardziej lubić gdy ten ktoś będzie się zwracał
    do nich per "robaczku" i "misiu - patysiu".

  • keltoi 21.01.03, 23:15
    Hipokryzja
    Notoryczne spóźnialstwo( i to takie typu pół godziny-godzina)
    Cecha "człowiek typu chorągiewka-na-wietrze"
    Znałam kiedyś kogoś, kto był zdrajcą..
    ...już go nie znam
    --
    "Everyone, Republican or otherwise has their own particular part to
    play."[Bobby Sands(1954-1981), on hunger strike in 1981]
  • mateo31 22.01.03, 10:27
    Nie cierpię:
    1. dwulicowości
    2. kłamstwa
    3. pozerstwa

    --
    ****************************************

    Za niedługo w tym miejscu pojawi się sygnaturka.

    [pozdrowionka]
  • mateo31 24.01.03, 15:20
    4. Nie cierpię ludzi brnących za wszelką cenę do celu, nie liczących się ze
    zdaniem innych.
    --
    ****************************************

    Nawet jeśli wygrywasz w wyścigu szczurów, jesteś tylko szczurem. [usłyszane]

    [pozdrowionka]
  • Gość: amentalodz IP: *.izet.pl 22.01.03, 10:37
    Naprawdę przykrość sprawiają mi ludzkie:
    -lekceważenie
    -robienie z kogoś wała
    -gwiazdorstwo,
    a przede wszystkim pozerstwo w każdej postaci
  • tica 22.01.03, 14:04
    obłuda, hipokryzja, spóźnialstwo, nieuczciwość :)

    pozdrrr
  • aard 22.01.03, 14:59
    tica napisała:

    > obłuda, hipokryzja, spóźnialstwo, nieuczciwość :)

    ... wszystkie one lub przynajmniej ich skutki mieszczą się ramach wspomnianej
    przeze mnie unreliability. Po polsku, powiedzmy: bycie niegodnym zaufania.
    --
    Mieć klucz do czwartego
    wymiaru to byłby raj...
  • ixtlilto 22.01.03, 21:58
    1. nieszczerość
    2. wywyższanie się, "skromność"
    --
    Ixtlilto
  • zoonk 22.01.03, 22:31
    egoizm
    chec szkodzenia innym
    pozdrow.!
  • pijaw 23.01.03, 00:12
    Chamstwa i głupoty. Moim zdaniem wszelkie pozostałe negatywne cechy, m.in. w
    powyzszych postach wymienione, wywodzą sie z tych dwóch. Często z resztą idą w
    parze :-(

    pijaw_nielubik

    P.S. Nie napisałem, ze nie nawidze, bo nikogo nie nienawidzę. Jest natomiast
    grupa osób, której nie chcę znać.
    --
    Kochajcie!
  • aric 23.01.03, 08:23
    pijaw napisał:

    > Chamstwa i głupoty.

    Głupota jest do wytrzymania, oczywiście jeżeli nie ma wpływu na nasze życie. No
    i głupota to rzecz strasznie wzgledna.
    A co do chamstwa, hm... Nie nieznoszę, chociaż chamstwo tak sie rozpleniło
    wśród ludzi, że nawet nie zauważamy, że to chamstwo, albo, że sami
    schamieliśmy.:((((

    Moim zdaniem wszelkie pozostałe negatywne cechy, m.in. w
    > powyzszych postach wymienione, wywodzą sie z tych dwóch. Często z resztą idą
    w parze :-(

    No nie wiem... Czasem jestem głupi, tak mnie nazywają, to czy wtedy jestem
    chamski?? Forrest Gump chamem nie był.:))))))

    --
    Pozdrawia aric
    ***
    Niemyte Jeże
    ***
    Jutro bedzie dzień.
    Jak co dzień.
    Dzień Świataka.
  • hanya 23.01.03, 08:53
    aric napisał:

    > Czy nienawidzicie jakiejś cechy u ludzi? Proponuje zrobic mały ranking.

    Nienawidzieć to mogę ewentualnie wroga, zdrajcę, a ludzi i ich cech czasami po
    prostu nie lubię. Nie lubię, bo mimo starań nie potrafię ich tolerować, nie
    umiem zaakceptować pewnych ich zachowań, nie mam ochoty z nimi być, bo wiem,
    że nie robi to dobrze żadnej ze stron. I wreszcie nie zmieniam tych ludzi na
    siłę, bo to i tak nie wyjdzie. Po prostu schodzimy sobie z drogi. A jeżeli już
    jestem skazana na obcowanie z kimś, kogo nie lubię, to czuję sie bardzo źle i
    niestety czasem muszę zaciskać zęby.

    > Czego w ludzich nie lubimy najbardziej, po trzy cechy:

    Czy można wymieniać kilka razy po trzy cechy???? Bo jeśli nie, to nie wiem
    które wybrać...Ale na początek:
    1. lizusostwo (czy to tak się pisze?)- pod wszelkimi postaciami (i związane z
    nim udawanie, że coś jest OK, choć nie jest, że kogoś się lubi, choć nawet się
    go nie szanuje), czyli interesowne bycie milutkim aż do bólu
    2. kontrolowanie, inwigilacja, nadmierna ciekawość, wtrącanie sie w życie
    osobiste - gdy nie ma się do tego żadnynch podstaw i prawa
    3.chamstwo i brak podstawowych zasad kultury i manier.
    cdn.

    pozdrawiam, hanya
  • hubar 23.01.03, 17:45
    Złośliwość, bezinteresowna złośliwość!!!!! Nawet jeśli tylko wirtualna!

  • Gość: ANIK IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 23.01.03, 19:03
    Chyba na pierwszym miejscu postawiłabym głupotę, z niej jak mi sie wydaje
    wypływają inne takie jak chamstwo, nietolerancja czy zwykła złośliwość.Nie
    cierpię też jak ludzie się spóżniają ,ale nie zakwalifikowałabym tego do
    najgorszych cech jakie człowiek może mieć..
  • jezyk7 23.01.03, 19:36
    Cóż...jeżeli mam wymieniać to będzie to:
    1. Dwulicowość.
    2. Chamstwo.
    3. Hipokryzja.

    Sa to trzy cechy, które mi najbardziej przeszkadzają w moim otoczeniu.

    Pozdr.

    Jezyk7

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka