Dodaj do ulubionych

wątek kataralny

IP: *.arch.pw.edu.pl 21.03.03, 16:27
Ostatnio moj brat powiedział,że największy kataklizm jaki go kiedykolwiek
dopadł to mój katar. Nie może spać, bo siorpam, nie może spokojnie siedzieć
przy kompiku, bo go wysyłam po herbatę z malin i cytrynę, nie może jeść, bo
ja nie mogę gotować (bo siorpam) i jeszcze na niego krzyczę,że mam katar i
życie jest bez sensu.... wojna to przy tym pikuś.
Edytor zaawansowany
  • maclorcan 21.03.03, 16:30
    To jest prawie jak wojna domowa :)))) Ja też miałem katar, a potem katar
    dostała... moja siostra :)) Oczywiście mówiła, że to ja ją zaraziłem, ale ja
    zaprzeczam takim pogłoskom ;)))

    --
    pzdr.
    MacLorcan
  • Gość: lidka IP: *.vline.pl 21.03.03, 17:12
    Nie dostyć, że masz katar, to jeszcze nie masz z kim o tym porozmawiać?
  • Gość: lavinka_z_nielogu IP: *.arch.pw.edu.pl 26.03.03, 14:34
    ...
  • Gość: lavinka IP: *.arch.pw.edu.pl 26.03.03, 14:33
    maclorcan napisał:

    > To jest prawie jak wojna domowa :)))) Ja też miałem katar, a potem katar
    > dostała... moja siostra :)) Oczywiście mówiła, że to ja ją zaraziłem, ale
    ja
    >
    > zaprzeczam takim pogłoskom ;)))

    No wiesz, ktoś musi być winny ;-) albo piwny ;-)
    Poza tym kobiety mają zawsze rację nawet gdy nie mają racji... ;-)))

    Zresztą ta afera kataralna zatacza coraz szersze kręgi... ;-)

    Pzdr. lav
  • aard 24.03.03, 09:01
    Wątek dla zakatarzonych, ale uwaga! Kto tam zajrzy MA OBOWIĄZEK się wpisać :-)

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10033&w=3211327
    --
    Z powieszeniem,
    zwykły proszek.
  • Gość: Neochułan IP: 212.191.74.* 24.03.03, 14:02
    KATAR - państwo w przeciwieństwie do katarakty też arabskie, lecz nie nad
    Nilem, ale nad Zatoką Perską, chorą Zatoką, leci ropa al dżazira krokodyla
  • lavinka 26.03.03, 14:38
    Gość portalu: Neochułan napisał(a):

    > KATAR - państwo w przeciwieństwie do katarakty też arabskie,

    Arabską to ja pamiętam gumę.... super klej, a jak się go fajnie wąchało... ;-)

    lecz nie nad
    > Nilem, ale nad Zatoką Perską, chorą Zatoką, leci ropa al dżazira krokodyla

    ostatnio przeczytano mi opowiadanko, od którego mózg zawiązał mi sie na
    supełek... istny krokodyl poprostu krokodylll... ;-)

    lav


    --
    poprostu bądź, reszta się nie liczy...
  • Gość: Maruda IP: *.tvsat364.lodz.pl 26.03.03, 14:40
  • Gość: lavinka_z_nielogu IP: *.arch.pw.edu.pl 26.03.03, 14:46
    Krokodyl
    Wyobraź sobie,że nigdy w życiu ni widziałeś(aś) krokodyla. Nikt nie oznajmił Ci
    o jego istnieniu, nigdy nie widziałeś(aś) nawet jednej istoty przypominającej
    owo zwierzę. Nawet nie wiesz czy ów krokodyl jest zwierzęciem...
    I któregos pięknego dnia spotykasz krokodyla. Patrzysz, patrzysz i wszystkie
    Twoje komórki mózgowe wysilają się wniebogłosy by ogarnąć ową istotę i jej
    odmiennośc i niezwykłosc.
    Takie wrażenie wywołało na mnie ów opowiadanie którego nie mogę zacytować ze
    względu na prawa autorskie i brak zgody autora.

    Pozdrawiam.
    lav

    p.s. wskutek przeczytania owego krokodyla dopuściłam się kradzieży oraz
    zainicjowania przedziwnego zjawiska wykluwania się monet

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka