Dodaj do ulubionych

Dlaczego uciekliście z tego miasta?

17.11.06, 09:16
Wątek dla tych, którzy prysnęli, bądź prysną z Zychlina.
Ja uczyniłem to wiele lat temu.
Dlaczego?
Może zacznę jako autor wątku.
Czuję ogromną niechęć ilekroć muszę przebywać w granicach administracyjnych Z.
pozdr.
Edytor zaawansowany
  • adcox 17.11.06, 09:37
    Ostatnio znajomą odwiedził agent ubezpieczeniowy z jakiegoś dalekiego, większego dużo miasta. Jedne z jego pierwszych słów brzmiały: "Wie pani co? Myślałem, że to tu jest koniec świata"... Chyba dlatego też wszyscy stąd dają nogę.

    --
    "Tylko umarli widzieli koniec wojny" - Platon
  • katarzyna34470 17.11.06, 11:26
    Uciekłam, bo czułam, że to miejsce mnie ogranicza. To, że brak perpektyw, to
    jedno, ale dużo gorsze było dla mnie "ciasne" myślenie większości ludzi tu
    mieszkających. Nie trafiłam do żadnej dużej aglomeracji miejskiej, wręcz
    przeciwnie. W moim nowym środowisku ludzie też "ciasno" myślą. Ale ja jestem
    poza tym. Nie znają mnie tu od dziecka, nie oceniają wedle tego, co mówił o
    mnie ten i ten. Wyrabiają sobie o mnie opinię na podstawie tego jaka jestem i
    co robię. Obserwując to forum muszę przyznać, że coś się w Żychlinie zmienia.
    Świadczy o tym chociażby liczba wpisów. To forum żyje i może przyczyni się do
    ukształtowania bardziej myślącej społeczności. Wierzę w to!
  • macboy2 17.11.06, 11:44
    Lubie anonimowość, którą daje duże miasto.
    Czuję się jak ryba w wodzie.
    ...zamiast gadek, młodych zresztą ludzi, całymi godzinami: kto z kim chodzi,
    gdzie mieszka, gdzie matka pracuje etc.
    W tej skali, to cecha charakterystyczna tego miasta.
    Zajrzałem na to forum przypadkiem.]
    Co widzę?
    Nadal duchota.
    Pozdr.
  • renata972 17.11.06, 11:49
    Ucieczka to może zbyt duże słowo.Mieszkałam w Żychlinie tak długo że miałam dość
    tego miasteczka, ale bardziej dosyć miałam ludzi którzy wiedzieli o mnie więcej
    niż ja o sobie.Żychlin jest miejscowością gdzie wszyscy znają wszystkich.Dzieci
    ocenia się po czynach rodziców.Nieraz zaglądam na to forum żeby dowiedzieć się
    co słychać w mojej byłej miejscowości i powiem wam że są to same
    sensacje.Dlaczego nikt nie napisze że jakaś osoba jest miła, że coś komuś
    zawdzięczamy a piszecie tylko że ktoś zrobił źle to, a ktoś inny tamto.Czytam
    inne forum innego miasteczka i powiem wam że tam o wiele mniej jest informacji
    podających imiona, miejsca zamieszkania, bardziej widoczne są problemy i
    informacje jakie chcą inni przekazać ludziom.Forum Żychlina służy ludziom którzy
    nie mają odwagi powiedzieć komuś coś prosto w oczy i wysługują się
    komputerem.Zauważcie ile razy piszą wciąż te same osoby które żywią się sensacją
    i potkami.
  • macboy2 17.11.06, 12:04
    renata972 napisała:

    > Ucieczka to może zbyt duże słowo.Mieszkałam w Żychlinie tak długo że miałam
    doś
    > ć
    > tego miasteczka, ale bardziej dosyć miałam ludzi którzy wiedzieli o mnie
    więcej
    > niż ja o sobie.Żychlin jest miejscowością gdzie wszyscy znają
    wszystkich.Dzieci
    > ocenia się po czynach rodziców.Nieraz zaglądam na to forum żeby dowiedzieć się
    > co słychać w mojej byłej miejscowości i powiem wam że są to same
    > sensacje.Dlaczego nikt nie napisze że jakaś osoba jest miła, że coś komuś
    > zawdzięczamy a piszecie tylko że ktoś zrobił źle to, a ktoś inny tamto.Czytam
    > inne forum innego miasteczka i powiem wam że tam o wiele mniej jest informacji
    > podających imiona, miejsca zamieszkania, bardziej widoczne są problemy i
    > informacje jakie chcą inni przekazać ludziom.Forum Żychlina służy ludziom
    którz
    > y
    > nie mają odwagi powiedzieć komuś coś prosto w oczy i wysługują się
    > komputerem.Zauważcie ile razy piszą wciąż te same osoby które żywią się
    sensacj
    > ą
    > i potkami.

    dokładnie.
    pozdr.
  • kwazar1 17.11.06, 14:17
    Faktycznie, nie bez kozery mówi sie że dla Polaka dobra wiadomość to zla
    wiadomość. A moze stwórzmy wątek w którym będziemy przytaczać pozytywne
    przypadki z terenu gminy i miasta. Chociaż...co dla jednego jest pozytywne dla
    drugiego wręcz odwrotnie i znowu kolejne powody do potyczek.
  • art724 17.11.06, 16:09
    Jestem w szoku!Na co dzień przebywam i pracuję z ludżmi z różnych stron Polski
    ze wsi,małych miasteczek i wielkich aglomeracji takich jak Gdańsk,Łódż czy Wa-
    wa.Nikt z tych ludzi nigdy nie powiedział,ze pochodzi z grajdołu zadupia
    itp.Wrecz przeciwnie są dumni ze swojego miejsca urodzenia z miasteczka lub
    wioski w której kiedyś mieszkali.Ja też to czynię.Jestem dumny z tego,że
    pochodzę z Zychlina,kocham to miasto i basta!Drodzy emigranci odłuczcie się
    srania we własne gniazdo na ziemię gdzie wyrośliśćie gdzie spoczywają prochy
    waszych bliskich.
  • kwazar1 17.11.06, 17:14
    Racja, popieram w 100%. To ze ktos urodził sie na wsi lub w małym miasteczku
    nie znaczy że jest gorszy, choć fakt ze z pewnymi sprawami wtedy trudniej. Nie
    wszyscy również mieszkanie i pracę w dużym mieście uważają za wielki przywilej
    rarytas, Ja np. gdybym mial wybierać Warszawę czy miasto typu Żychlin (czy
    wioskę pod żychlinem )jako miejsce w ktorym mialbym mieszkać do końca zycia
    wybralbym raczej to 2-gie. Moze tak mówie bo nigdy dłuzej nie mieszkalem w
    duzym mieście i nie znam jego uroków. ale wnioskuję to z faktu ze gdy jestem
    zwlaszcza w W-wie to odczuwam wyraźną ulgę gdy znikają z zasięgu mojego wzroku
    wieżowce i cala masa innego betonu i zaczynam widzieć przez okna pociagu czy
    samochodu po prostu pola, drzewa, lasy.
    Tak wiec zwolennicy wielkomiejskiego życia,byli żychliniacy, nie krytykujcie
    miejsca swego pochodzenia bo ludzie ktorzy tu mieszkają to nie tylko ci ktorzy
    muszą ale też i ci ktorzy po prostu chcą.
    Również od pewnego czasu daje sie wyraźnie zauważyć trend wyprowadzania sie
    ludzi z wielkich miast właśnie na wieś. A ile takich historii czytałem o
    mlodych ludziach, ktorzy po kilku latach wypruwnia żył dla wielkich firm w
    wielkich miastach wracają potulnie do swych rodzinnych malych miejscowości koić
    poszarpane nerwy.
    Tak więc nie zaorujmy Żychlina, tym bardziej ze w opinii (sam słyszalem) ludzi
    tu przyjeżdżajacych czy będących przejazdem jest to calkiem przyjemne miasto.
    Pozdrawiam.
  • kiwaczek11 17.11.06, 17:17
    ja tez pracuję na codzień ,ale w Zychlinie ,z ludźmi z różnych stron Polski, ze
    wsi, małych lub większych miasteczek, a także z aglomeracji. I są oni dumni, ze
    z Żychlina NIE pochodzą.
    Twoi znajomi są dumni ze swojej rodzinnej miejscowości, bo najwidoczniej ta
    dała im do tego powody. Żychlin żandych powodów do dumy nie daje.
    A z tymi prochami toś lekko prze-pompował...
  • art724 19.11.06, 21:12
    Do Kiwaczka11.Mam propozycję dla Twoich znajomych,którzy są dumni z tego,że z
    Żychlina nie pochodzą.Zawsze mogą się osiedlić,poszukac pracy,założyć rodzinę
    gdzieś pod Łomżą,Gołdapią,Suwałkami lub Karwosiekami koło Gędzielewa.Puki co to
    właśnie tu w Żychlinie mają pracę,zarabiają na chleb i dzięki temu mogą
    utrzymać swoje rodziny.NIEWDZIĘCZNI!!!
  • kiwaczek11 19.11.06, 22:27
    Po pierwsze : mylisz pojęcia. Moi znajomi nie pracują w mieście Zychlin i dla
    miasta Zychlin, lecz w firmie X i dla firmy X. A umowa o pracę to układ
    między tą firmą a nimi, za ZGODĄ jednej , jaki i drugiej strony. Nie jest to
    żadne wyswiadczanie przysługi. Nie ma więc mowy o wdzięczności lub
    niewdziędczności.
    Po drugie: zwrotu ze słowem "duma" użyłem tylko dlatego , aby zmieścić się
    jakos w Twojej pompatycznej konwencji. Tak naprawdę całą te dumę, o któreej
    piszesz mają gdzieś. Ja także. Ale porównują swoje rodzinne Karwosieki i
    Gędzielew z Żychlinem. Nie musze pisac jak Żychlin , jako miasto, ze swoimi
    możliwościami, obyczajami i tym co widać gołym okiem, w tym porównaniu wypada.
    I nic tu po Twojej złośliwości. Jaki koń jest, każdy widzi.
  • macboy2 20.11.06, 15:39
    art724 napisał:

    > Jestem w szoku!Na co dzień przebywam i pracuję z ludżmi z różnych stron
    Polski
    > ze wsi,małych miasteczek i wielkich aglomeracji takich jak Gdańsk,Łódż czy Wa-
    > wa.Nikt z tych ludzi nigdy nie powiedział,ze pochodzi z grajdołu zadupia
    > itp.Wrecz przeciwnie są dumni ze swojego miejsca urodzenia z miasteczka lub
    > wioski w której kiedyś mieszkali.Ja też to czynię.Jestem dumny z tego,że
    > pochodzę z Zychlina,kocham to miasto i basta!Drodzy emigranci odłuczcie się
    > srania we własne gniazdo na ziemię gdzie wyrośliśćie gdzie spoczywają prochy
    > waszych bliskich.

    Mniej patosu, więcej słownika ortograficznego.
    To tyle na twój temat arti.
    Zychlin jest specyficzny.
    Patrząc na liczbę żuli w centrum miasta (vide słynny zegar).
    Patrząc na to, że duża część miasta to jeden wielki slums.
    Patrząc na liczbę "emigrantów", włączając w to wyjeżdzających do U.K.
    Patrząc ilu ludzi, którzy rzeczywiście coś w życiu osiągnęło poza wyjazdem
    (aktem desperacji) do U.K., bądź do Lodzi.Choć patrząc na lokalne uwarunkowania
    chwałą im i za to.
    Patrząc na średnią wieku mieszkańców.
    Patrząc na lokalne elity "byznezzu" i "polytyky".Kiedy usłyszałem od rodziców,
    kto jest w drugiej turze wyborów ryk mojego śmiechu był słyszalny w okolicy;)
    A właśnie, w "ćwartki nadal" chodzicie na "rynek"?Nadal chodzicie do knajpy
    Jędrzeja tudzież na Traugutta:DDD?
    Czy dziekan nadal urzęduje?Jeśli tak, to jest jak Rzym- Wieczne Miasto:DDDD
    wierzcie mi, że on jest ewenementem:D)
    Patrząc na...zapyziałość typów w rodzaju artiego:D
    Patrząc na wasze:"co, kto, z kim, dlaczego, z kim chodzi, gdzie pracuje
    jego/jej matka, jakim wozem jeżdzą..."

    Wielkość miasta nie do końca ma tu do rzeczy.
    Wy macie to w charakterach.
    Zapyziałość.
    Szkodliwość.
    Zatruwanie środowiska wokół siebie.
    Duszność.
  • art724 20.11.06, 18:07
    macboy twoje wpisy to żenada.Wyrwałeś się synku od maminego cyca izszokował
    synka wielki swiat.Mam nadzieję,że inne środowisko nauczy cię pokory i
    kultury.Bo z rodzinnego domu kmiocie tego nie wyniosłeś.A za takimi jak ty to
    nikt tu nie będzie w rozpacz popadał.dla ciebie macboy GOOD BYE.
  • macboy2 21.11.06, 08:58
    art724 napisał:

    > macboy twoje wpisy to żenada.Wyrwałeś się synku od maminego cyca izszokował
    > synka wielki swiat.Mam nadzieję,że inne środowisko nauczy cię pokory i
    > kultury.Bo z rodzinnego domu kmiocie tego nie wyniosłeś.A za takimi jak ty to
    > nikt tu nie będzie w rozpacz popadał.dla ciebie macboy GOOD BYE.

    O braku kultury świadczy m.in. wtrącanie obcjęzycznych zwrotów.
    Nie nauczyli cię tego w żychlinie?
  • dinozaurka 18.11.06, 23:54
    kwazar1 napisała:

    > A moze stwórzmy wątek w którym będziemy przytaczać pozytywne
    > przypadki z terenu gminy i miasta.

    Kwazar, zapomniałes??? był taki watek:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14630&w=45078550&v=2&s=0
    tyle, że umarł śmiercią naturalną..... być może skończyły się pozytywy?

    > Chociaż...co dla jednego jest pozytywne dla
    > drugiego wręcz odwrotnie i znowu kolejne powody do potyczek.

    Po prostu wtedy bedzie o czym dyskutowac na forum ;)


    --
    suma inteligencji na planecie jest stała, liczba ludności stale wzrasta........
  • gumis110 17.11.06, 19:19
    nie uciekajcie z tego miasta.myślę,że przyjemnie jest,kiedy sąsiadka drugiej
    sąsiadce powie .że coś nie tak .bo w naszym mieszkaniu cisza od trzech
    dni.Najprawdopodobniej się nmami interesują.I niech tak zostanie.Skoro
    zasługujemy na uwagę innych to myślę,że jesteśmy coś warci.Co wy na to?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka