Dodaj do ulubionych

Niemcy na szynach...

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 28.05.07, 20:16
Oj, ladnie tu, ladnie. Potoczki na ulicach zgodnie razem z tramwajami. A w
tej paskudnej Lodzi ani jednego ani drugiego. Zdjecia za jakis czas a na
razie dobra rada - uciekac gdzie pieprz rosnie z tego gnusnego grajdolu. Do
uslyszenia!
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomasz.bu Re: Niemcy na szynach... IP: *.lodz.dialog.net.pl 05.06.07, 00:17
      Zanim o Niemczech kilka widoczków z południa.

      Debreczyn (Węgry). Niewielkie miasto na wschodzie Węgier. Istnieje jedna linia
      tramwajowa spod dworca przez centrum gdzieś w osiedla. Częstotliwość w
      godzinach szczytu 4-6 minut, więc bardzo wysoka, a zatem i frekwencja w
      tramwaju bardzo ładna. Tory równe, a przez strefę pieszą (przyznajmy –
      niewielką) linia przeprowadzona wprost podręcznikowo. No i w kraju, gdzie jest
      bardziej sucho niż u nas taka ostoja zieleni, jaką urządzono na rynku musi
      robić wrażenie. A u nas na Piotrkowskiej klepisko i to bez tramwaju...
      img218.imageshack.us/img218/4777/p5040415nm7.jpg
      img218.imageshack.us/img218/5722/p5040436sq9.jpg

      Ponadto w mieście jeżdżą autobusy (w tym poza nieśmiertelnymi Ikarusami we
      wszystkich możliwych formach nasze gnioty) oraz trolejbusy (w tym trolina)

      Oradea. (Rumunia) Tabor może niezbyt świeżo wygląda, ale tory bardzo
      przyzwoite, równe, więc tramwaj jedzie dość żwawo.
      img514.imageshack.us/img514/1772/p5050453wi9.jpg

      Z resztą to w końcu tatry więc pewnie sprawują się lepiej niż konstale. Na
      sygnalizację dającą priorytet tramwajowi raczej nie ma co liczyć, ale od czasu
      do czasu napotkamy jakiś przejaw ucywilizowania, jak wydzielenie torów w
      okolicach dworca (szkoda, że nie pod dworzec, a na drugą stronę),
      img523.imageshack.us/img523/6074/p5050452lu3.jpg

      albo dosunięcie torów do chodnika.
      img501.imageshack.us/img501/7015/p5050484lb2.jpg

      W kilku miastach (Braszów, Sybin) funkcjonują także trolejbusy, ale ewidentnie
      dogorywają wypierane przez autobusy. W Braszowie nawet doczytaliśmy się
      projektu unowocześnienia transportu miejskiego poprzez zakup nowych autobusów,
      które dublują trasy trolejbusowe. No cóż.

      No i niemałe wrażenie robią w Rumuńskim krajobrazie składy Desiro Siemensa. Nie
      wiem, czy w końcu jest ich 60, 90 czy 120, ale ewidentnie jest ich sporo.
      Widziane całe stado na torach postojowych w Sybinie i skład na trasie na
      południe od Braszowa. Podobnież spalinowe jeżdżą pod drutem na całej trasie i
      składy było nie było – regionalne lądują na relacjach ekspresów, ale z drugiej
      strony – w Polsce nie ma takiego ani jednego...
      Zdjęcia jednak nie ma – na pocieszenie – rumuńska bipa
      img501.imageshack.us/img501/8715/p5070721wh1.jpg

      No a teraz do rzeczy.

      Dla tych, którzy jeszcze nie widzieli jak wyglądać powinien dworzec – Berlin
      Hauptbanhof z polskim BWE przyprowadzonym czeską lokomotywą (bo Polacy nie mają
      ani jednej, która mogłaby wjechać do Niemiec). Zagospodarowanie wokół dworca
      jeszcze takie sobie, ale sam dworzec robi fantastyczne wrażenie. Zwłaszcza
      uderza lekkość konstrukcji po których toczą się wielotonowe pociągi i to, że
      dzienne światło dociera nawet na najniższe poziomy dworca (a różnica między
      poziomem dachu a dolnymi peronami jest dużo większa niż potrzebna na
      potencjalnym dworcu Łódź Fabryczna).
      img526.imageshack.us/img526/5913/p5190002xw2.jpg

      Kilka zdjęć kolejowych. np. prywatna kolej Vogtlandbahn. Takie pojazdy
      wjeżdżają m. in. do Czech – do Chebu i Karlowych Varów, a inne tego samego
      przewoźnika – do centrum Zwickau. U nas - kolei regionalnych z Niemiec
      konsekwentnie nie wpuszcza się.
      img518.imageshack.us/img518/7056/p5210156sz3.jpg

      Inny prywatny pociąg – szynobus produkcji Staedtlera należący do „Kolei
      Hohenzolernów”. Spotkać takie można na liniach Schwarzwaldu. Komfort jazdy
      nieporównywalny z polskimi wynalazkami, również tymi z PESY, o innym złomie nie
      wspominając. Kwestię siedzeń z litości dla polskich producentów – przemilczę.
      Powiem tylko, że lepsze niż to, co zaproponowano na Łódź – Warszawa.
      img482.imageshack.us/img482/8861/p5250098hh6.jpg

      Ortenau-S-bahn kursujący między Odenwaldem a Strassbourgiem wymiennie z
      szynobusami SNCF. Linia zelektryfikowana, ale widać taniej kupić spalinobus niż
      składy dwusystemowe. Jeździ nierzadko porządnie zapchany. Do i po Strassbourgu
      jeździmy na biletach związku taryfowego Odenwaldu (TGO)
      img408.imageshack.us/img408/8269/p5280373qh2.jpg

      Flirty Staedtlera należące do kolei Szwajcarskich. Co ciekawe obsługują także
      linie położone wyłącznie w Niemczech (np. do Konstancji),
      img413.imageshack.us/img413/4137/p5250049yt3.jpg

      albo linie S-bahnu Bazylei, które prowadzą do Niemiec (Bazylea – Dworzec
      Badeński. położony w Szwajcarii, ale należący do DB i przez DB obsługiwany).
      img69.imageshack.us/img69/9717/p5290139je5.jpg
      Do Bazylei dojeżdżamy na bilecie niemieckiego związku taryfowego RVL, a nieco
      droższe bilety tego związku pozwalają także podróżować po Bazylei, jej
      okolicach i koleją do Miluzy.

      Wygląda na to, że wolna konkurencja zagościła na Niemieckich torach na dobre i
      co ciekawe nie jest to wyłącznie konkurencja w postaci prywatni vs państwowi,
      ale również między przewoźnikami z różnych krajów.

      I takie widoczki ICE, które zatrzymują się, zapewne ku przerażeniu wielbicieli
      superekspresów Warszawa – Kraków, również w niewielkich miasteczkach (np.
      Erlangen, Treuchtlingen) i to mimo fantastycznie utrzymanej kolei regionalnej
      (przeważnie dla takich miasteczek takt 0,5 godziny w każdą stronę) i
      niewielkiej odległości od większych ośrodków (tu: Norymbergi)
      img482.imageshack.us/img482/373/p5280372wb8.jpg
      img370.imageshack.us/img370/8053/p5230316ay8.jpg

      I taki pociąg z załadowanymi nań naczepami tirów. Jeździ tego pełno. Najwięcej
      w Badenii, w pobliżu Szwajcarii. Niekiedy trafia się seria, że jadą co kilka
      minut jeden za drugim. Raz widziany także pod Fryburgiem skład ze szwajcarską
      lokomotywą, całymi tirami na platformach i kuszetką dla kierowców podążający
      gdzieś wgłąb Niemiec. Dla tych, co twierdzą, że hasło tiry na tory to
      populistyczna fikcja.
      img370.imageshack.us/img370/6486/p5220287ca9.jpg

      Cdn...
    • Gość: Tomasz.bu Re: Niemcy na szynach... IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.06.07, 19:57
      Norymberga.
      Tak sobie się nam podobała, więc nie zabawiliśmy długo. Wyjście pod dworcem
      średnio ciekawe - wciąż przez piwnicę. Nie bardzo było kiedy jeździć, bo
      tramwaje na „starym” mieście się nie pojawiają – prawdopodobnie na fali
      zakopywania wszystkiego pod ziemię zamieniły się w metro (2 linie), które o owo
      śródmieście zahacza. Frekwencja – bez rewelacji, kursują dwa malutkie wagoniki,
      częstotliwość jak na metro – słaba (6-8 minut).
      Mamy jednakże M8S, które krańcówkuje przed dworcem
      img406.imageshack.us/img406/5018/p5230290rt5.jpg

      Mamy wspólny przystanek tramwajowo – autobusowy (widać zjazd dla autobusów z
      powrotem na jezdnię)
      img371.imageshack.us/img371/1092/p5230296zo1.jpg

      I mamy sygnalizację, która zatrzymuje waryatów w swych wspaniałych maszynach
      mających chętkę na rozjeżdżanie pieszych.
      img371.imageshack.us/img371/4729/p5230298ji0.jpg
      Sygnalizacja jest tak ustawiona, że gdy podjeżdża tramwaj, to daje zielone dla
      tramwaju, czerwone dla samochodów, a następnie zielone dla tramwaju na
      opuszczenie przystanku i dopiero zielone dla samochodu. Na wszelki wypadek,
      żeby nikt nie próbował się wciskać

      I autobus, który z braku tramwaju zahacza o strefę pieszą.
      img528.imageshack.us/img528/7115/p5210163dn2.jpg

      Ratyzbona. Autobusy na uliczkach starego miasta.
      img528.imageshack.us/img528/9044/p5210144dr7.jpg
      img528.imageshack.us/img528/8236/p5210129pk2.jpg

      Augsburg. Kilka widoczków tramwaju w ogródkach piwnych i kawowo-ciasteczkowych.
      (zwróćcie uwagę na wiatę przystankową)
      img528.imageshack.us/img528/6049/p5240405tw6.jpg
      img528.imageshack.us/img528/260/p5240403sp6.jpg
      img248.imageshack.us/img248/1025/p5240391tn7.jpg

      Przystanek pod ratuszem
      img528.imageshack.us/img528/8226/p5240450ajw0.jpg

      Tramwaj na dość stromym podjeździe/zjeździe
      img528.imageshack.us/img528/5676/p5240462hm3.jpg
      img458.imageshack.us/img458/2866/p5240456aiv5.jpg

      Dosunięcie toru do chodnika i chodnika do toru
      img528.imageshack.us/img528/6306/p5240465qo3.jpg

      Wyświetlacz obwieszcza, iż z powodu awarii jeden z tramwajów nie dotrze. Albo
      zepsuł się na krańcówce, albo w ruch poszły zjazdy międzytorowe, gdyż następny
      dojechał zgodnie z rozkładem.
      img528.imageshack.us/img528/847/p5240471pc8.jpg

      I strasznie zagmatwany węzeł przesiadkowy wszystkich linii tramwajowych i kilku
      autobusowych. Funkcjonalny i przyjemnie zadrzewiony. Obciążony nieziemsko.
      Budynki takie sobie. W najbliższym czasie ma iść do kompletnej przebudowy
      jednocześnie z okolicami dworca, gdzie do tramwaju rzeczywiście trzeba kilka
      metrów dojść. Szczegóły planów – nieznane.
      img528.imageshack.us/img528/8290/p5240479alo4.jpg
      img530.imageshack.us/img530/395/p5240400rv5.jpg

      Lindau.
      Przecudne miasteczko nad Jeziorem Bodeńskim. Ze specjalną dedykacją dla ZDiT,
      które od lat nie jest w stanie poprowadzić linii autobusowych w rozlicznych
      zakątkach Łodzi, pozbawionych jakiejkolwiek komunikacji „z przyczyn
      technicznych”.
      img528.imageshack.us/img528/1674/p5250008qq5.jpg

      Linadau ma też bardzo ciekawy węzeł przesiadkowy. Spotykają się w nim co pół
      godziny wszystkie 4 linie miejskie. Składa się ze środkowej wysepki z
      zadaszeniem przy której ustawia się 8 midibusów (po 4 w każdym kierunku).
      Powoduje to absolutne zatkanie na jakieś 5-10 minut ulicy, na której ów punkt
      się znajduje. No i jak da się wywnioskować autobusy muszą ustawić się po
      niewłaściwej stronie jezdni, skoro wszystkie ustawiają się przy jednej
      platformie. Dla samochodów obowiązuje jednak ruch konsekwentnie prawostronny.
      Taka wskazówka jak duże zamieszanie niekiedy się robi, aby skrócić przesiadkę o
      kilka metrów i uczynić ją bezpieczniejszą dla pieszych. Ze specjalną dedykacją
      dla inżynierów ZDiT, którzy są za pan brat z różnorakimi normami, czy raczej
      nienormami. Zdjęcia niestety brak z braku czasu.

      Konstancja. Komunikacyjnie raczej nieciekawe miasto, ale za to ładne kwiatki
      mają na przerwę dla kierowców.
      img458.imageshack.us/img458/4194/p5250094vt2.jpg

      Z ciekawostek z innych miast – widziane na wyświetlaczu także: filiżanka z
      kawą, tramwaj i logo DB. Może i wyświetlacze nie pochodzą z Mielca i mają
      lepsze oprogramowanie, ale i tak głośne: eech...
      Cdn.
    • Gość: Tomasz.bu Strassbourg i Fryburg czyli ładnie i praktycznie IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.06.07, 21:52
      Fryburg Bryzgowijski.
      Bardzo zacne miasto. 4 linie tramwajowe i liczne ciekawe rozwiązania.
      Na początek takie oto okienko w combino, które, jak się zdaje, pokazuje poziom
      piasku w piasecznicach.
      img528.imageshack.us/img528/7114/p5260125lv7.jpg

      Pętla jedynki na wschodzie miasta. Przesiadka drzwi w drzwi tramwaj-autobus.
      img528.imageshack.us/img528/8330/p5270181gq1.jpg

      We Fryburgu w zasadzie nie praktykuje się pokrywania się tras autobusów i
      tramwajów. Dojeżdża się autobusem (skomunikowanym) do pętli tramwajowej i
      przesiada się. Z dedykacją dla mieszkańców Olechowa. Oczywiście tego typu węzły
      autobus – tramwaj znajdują się nie tylko na pętlach.
      Jedynka wyjechawszy spod jednej z bram przecina jedną z jezdni dwujezdniowej
      obwodnicy śródmieścia.
      img528.imageshack.us/img528/2462/p5270195ms6.jpg

      Sygnalizacja wzbudzana tylko w wyjątkowych sytuacjach każe tramwajowi poczekać
      do kilkunastu sekund. Z reguły – przejeżdża się bez zatrzymywania. 200 metrów
      dalej przecina się kolejną dwupasmówkę – tam już zawsze bez zatrzymania.
      Wokół budynku po lewej, za drzewem stworzono awaryjną pętlę. Jakimś cudem nie
      psuje ona krajobrazu, a potrzebna jest pewnie znacznie mniej niż w Łodzi, bo
      większość tramwajów jest dwukierunkowa, zaś zjazdów międzytorowych – obficie.

      Przejeżdżanie przez bramy to ulubione zajęcie fryburskich tramwajów. Wzbudza
      spore zainteresowanie pasażerów, turystów oraz fotografów-amatorów. Przejechać
      tramwajem przez bramę można w 3 miejscach. Na południowym wyjściu ze Starego
      Miasta,
      img528.imageshack.us/img528/1412/p5270245nx6.jpg
      img528.imageshack.us/img528/1315/p5270240sx8.jpg

      na wyjściu wschodnim (Schwabentor)
      img528.imageshack.us/img528/5562/p5270310sb9.jpg

      oraz na południu sieci w dawnym miasteczku Guenterstal, gdzie była to chyba
      wybitnie sztuka dla sztuki, bo budynek dało by się obejść. Mimo to w asyście
      wzbudzanej sygnalizacji po jednotorze tramwaje przejeżdżają sobie w najlepsze.
      img528.imageshack.us/img528/218/p5270273hf4.jpg

      Na zakończeniu trasy w Guenterstal znajduje się kolejny węzeł tramwaj-autobus
      (znów do przejścia ledwie kilka metrów).
      img528.imageshack.us/img528/4571/p5270267el8.jpg

      Parkujący tam tramwaj wygląda dość zabawnie, bo tak jakby wystaje już poza tory.
      img528.imageshack.us/img528/7563/p5270266im4.jpg

      Ale chyba najlepszy jest odcinek pomiędzy właściwym Fryburgiem a owym
      przedmieściem, gdyż biegnie sobie wśród łąk i gór.
      img528.imageshack.us/img528/6438/p5270282alw5.jpg

      Kolejne przekroczenie jezdni w asyście wzbudzanej sygnalizacji (na pełnej
      prędkości).
      img528.imageshack.us/img528/584/p5270292zh0.jpg

      Prawdopodobnie fotokomórka odnotowująca obecność tramwaju na przystanku i
      dająca światło na jazdę dalej.
      img458.imageshack.us/img458/9625/p5270299tb7.jpg

      Nietypowo zaaranżowane słupy trakcyjne
      img458.imageshack.us/img458/33/p5270352fh8.jpg

      P+R w wersji tramwajowej.
      img528.imageshack.us/img528/5584/p5270354fk3.jpg
      Spore zaskoczenie, bo zdawałoby się, że P&R właściwe jest wielkim metropoliom i
      rozbudowanym systemom kolei miejskiej. A tu jednak nie. Podobnie w
      kilkudziesięciotysięcznym Bambergu urządzono na obrzeżach P+R z pospieszną
      linią autobusową dowożącą do centrum.

      Krzyżak z nieprzepłycanymi rowkami. Choć to nie do końca reguła. Jednakże jeśli
      są wypłycane – to wymagają stałej konserwacji i utrzymania głębokości, a nie
      tak jak w Łodzi, gdzie w wielu miejscach na rozjazdach koło w ogóle nie ma
      styczności z szyną i tramwaj jedzie wyłącznie na obrzeżu. Tutaj właśnie krzyżak
      z rowkiem wypłyconym i dość intrygującym układem szyn... Mały konkurs – co to w
      zasadzie jest? :-)
      img505.imageshack.us/img505/7659/p5300232kt0.jpg

      I zwrotnica – należy zwrócić uwagę na iglicę i porównać sobie z wytworem
      autorstwa MPK, które to z uporem maniaka na wszystkich skrzyżowaniach wciska
      ukochane dziecko swoich inżynierów.
      img528.imageshack.us/img528/7941/p5270355ye9.jpg

      Dworzec. Docierają tam 3 z 4 linii. Tramwaje zatrzymują się na wiadukcie nad
      peronami na podwójnym przystanku z przejściem pomiędzy stanowiskami.
      img371.imageshack.us/img371/416/p5270360pv0.jpg
      I z dołu
      img371.imageshack.us/img371/7436/p5270366wj4.jpg

      Wiadukt, jak i ulica doń prowadząca – wyłącznie tramwajowa (z pieszymi na
      chodnikach). Tu – z fryburskim GT8 z obniżoną podłogą.
      img458.imageshack.us/img458/162/p5290003lf5.jpg

      GT8 jeżdżą tylko w godzinach szczytu. Poza nim – wyłącznie nowsze wagony.
      Sporadycznie trafia się GT8 bez niskiej podłogi, więc jeszcze jest kilka
      składów w zapasie do sprowadzenia;-) Jeśli chodzi o tabor, to na 3 i 5 jest
      różny. 1 w zasadzie zdominowana przez Combino (na niektórych odcinkach
      pozostałe wagony nie zachowują skrajni), 2 – wyłącznie tabor dwukierunkowy
      (brak pętli)

      Taka mała zagwostka dla kierowców domagających się likwidacji przejść dla
      pieszych w Łodzi. Na pierwszym planie przeprowadzenie przez jezdnię ciągu
      pieszo – rowerowego, na drugim skrzyżowanie z sygnalizacją i kolejnym
      przejściem – tym razem wzdłuż ulicy. Sygnalizacje NIE są ze sobą zgrane (co z
      resztą widać na zdjęciu) i w obu przypadkach reagują na przyciski (ta druga –
      również na przejeżdżające tramwaje)
      img528.imageshack.us/img528/33/p5270370yl1.jpg

      Przystanek wspólny dla linii 3 i 5, na zachodzie miasta. Tramwaje są ze sobą
      skomunikowane (ok 2 min. rezerwy w rozkładzie, nie wiem jak w godzinach
      szczytu – czy też czekają czy nie)
      img393.imageshack.us/img393/5994/p5300261ws4.jpg
      Zjeżdżają się wszystkie 4 i czekają na siebie. Znów jest to przystanek podwójny
      ze środkowym przejściem. Gdy wszyscy wsiądą, tramwaje ruszają dalej. Na swej
      drodze do centrum 3 jest następnie skomunikowana z jedynką (spośród czterech –
      w dwóch kierunkach, które czynią przesiadkę sensowną), po czym dojeżdża do
      centralnego punktu w samym sercu starego miasta, gdzie wszystkie linie czekają
      na siebie (tu – poza szczytem, gdy tramwaje jeżdżą rzadziej – co 10 minut; w
      dzień roboczy nie ma to zbytniego sensu, bo częstotliwości wyższe niż u nas, z
      resztą zdaje się ni
      • Gość: Tomasz.bu Cd w tym Strasbourg IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.06.07, 22:31
        Zaginiony krzyżak:
        img505.imageshack.us/img505/5373/p5270351cb9.jpg
        i cd.:
        Zjeżdżają się wszystkie 4 i czekają na siebie. Znów jest to przystanek podwójny
        ze środkowym przejściem. Gdy wszyscy wsiądą, tramwaje ruszają dalej. Na swej
        drodze do centrum 3 jest następnie skomunikowana z jedynką (spośród czterech –
        w dwóch kierunkach, które czynią przesiadkę sensowną), po czym dojeżdża do
        centralnego punktu w samym sercu starego miasta, gdzie wszystkie linie czekają
        na siebie (tu – poza szczytem, gdy tramwaje jeżdżą rzadziej – co 10 minut; w
        dzień roboczy nie ma to zbytniego sensu, bo częstotliwości wyższe niż u nas, z
        resztą zdaje się nie są takie same dla wszystkich linii).
        img393.imageshack.us/img393/3159/p5300262ja5.jpg

        Miejsce już obfotografowane przez furippów, więc może nie będę się rozwodził.
        img458.imageshack.us/img458/8706/p5270254wi8.jpg

        Dla przypomnienia – ciasne skrzyżowanie, dwie prostopadłe ulice, 1 relacja
        skrętna (2 linie), linia N-S i W-Z, dwa komplety rozjazdów, pomnik z fontanną
        na samym środku, absolutny zakaz wjazdu samochodów i kupa pieszych
        przewalających się między poszczególnymi tramwajami. Do tego przepiękna, drobna
        kostka brukowa układana we wzorki i rynsztoki po bokach jezdni z bieżącą wodą.
        I wszystko się mieści...

        Widoczek w centrum
        img528.imageshack.us/img528/1452/p5270208ur1.jpg

        Wyniesiona jezdnia na wysokości przystanków
        img528.imageshack.us/img528/9895/p5270242un2.jpg

        I drobna ciekawostka. W niektórych kursach 2 na trasie zamienia się w 5tkę.
        Jest to oczywiście odpowiednio oznaczone w rozkładzie jazdy.
        img393.imageshack.us/img393/8626/p5300259ar4.jpg
        img393.imageshack.us/img393/8007/p5300260mm3.jpg

        Warto też zwrócić uwagę na to, że każda z linii ma na stałe przypisany kolor.
        Powtarza się on na schematach, rozkładach, tabliczkach informacyjnych itp.
        Ułatwia to orientację, a zapewne jest do przeprowadzenia także przy większej
        ilości linii. Zawsze mnie intrygowało czemu MPK co jakiś czas przemalowuje
        poszczególne linie na schematach...

        Strassbourg.
        Jeden z symboli renesansu tramwaju. 4 linie, mocno oblegane, dość ładnie
        prowadzone, ale niekiedy jednak wyłazi francuzyzm;-)

        Sławetne koło „człowiek z żelaza”.
        img371.imageshack.us/img371/3633/p5280424vd1.jpg
        Kompletnie niepraktyczne, bo jak się wsiada do tramwaju, to i tak się leje na
        głowę – ale za to jakie robi wrażenie. Podobnie na wrażeniowość nastawione są
        zapowiedzi przystanków – każda opatrzona inną melodyjką. Sam wygląd pojazdów –
        również i w starszych niezbyt praktyczne jest to, ze drzwi nie można z daleka
        odróżnić od okien.
        Tu też każda linia ma swój własny kolor, lecz tym razem zastosowano
        wielokolorowe wyświetlacze.
        Zadaszone dojście do parkingu P&R.
        img528.imageshack.us/img528/5351/p5280433fa7.jpg
        Lepiej było chyba zbudować parking przy przystanku, zamiast ciągnąć kilkaset
        metrów zadaszonego chodnika. Cóż, Francuzi.

        Wygląda na to, ze dwa nowoczesne symbole Strassbourga wreszcie się spotkają.
        Trwa układanie torów dla piątej linii, która pojedzie pod Parlamentem
        Europejskim.
        img406.imageshack.us/img406/2536/p5280405hi4.jpg
        img528.imageshack.us/img528/971/p5280407xr8.jpg
        Obiecują oddać linię do użytku w tym roku. Gdzie indziej obiecuje się także
        przedłużenie linii B.

        I widoczki
        img528.imageshack.us/img528/4738/p5280420kc5.jpg
        img528.imageshack.us/img528/9517/p5280430mz9.jpg

        Ale największy ubaw mieliśmy pod dworcem. Z okazji otwarcia 3 czerwca TGV Est
        kompletnie przebudowuje się dworzec. Stary kamienny dworzec obudowuje się
        szklaną bułą. 28 maja prace były kompletnie w polu, więc chyba nie zdążyli na
        otwarcie.
        Z okazji remontu zamknięte były schody prowadzące z tramwajowego tunelu wprost
        na dworzec. Podróżnych z tobołami kierowano więc na plac dworcowy. Wyjście -
        jakieś 15 metrów od budynku, następnie spacer po wygrodzonych siatką dziurach
        na zewnątrz placu i następnie przejście chodnikiem po obrzeżach i podejście z
        powrotem pod dworzec innym tunelem z siatki – równoległym do pierwszego. A
        największy dowcip polegała na tym, że na całym placu pracowała tylko jedna
        koparka i to pracowała akurat na środku tegoż chodnika wydzielonego szczelnie
        siatką od reszty placu. Normalnie poczułem się przez chwilę jak w Polsce.
    • Gość: Tomasz.bu Bazylea, kawałki Karlsruhe i Wuerzburga IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.06.07, 22:05
      No i Bazylea :-)
      W zasadzie powraca wciąż tylko jedno pytanie – skąd te tramwaje wiedzą dokąd
      jechać? :-P
      Plac przed dworcem
      img505.imageshack.us/img505/3640/p5290015tv7.jpg
      img451.imageshack.us/img451/484/p5290021ic8.jpg
      Przejście podziemne zamienione na parking, serwis i wypożyczalnię rowerów.
      img451.imageshack.us/img451/3904/p5290020sl4.jpg

      Tramwajowe dzieła sztuki nowoczesnej
      img386.imageshack.us/img386/6420/p5290017cp5.jpg
      img58.imageshack.us/img58/816/p5290018dc0.jpg
      img451.imageshack.us/img451/1617/p5290028vy8.jpg
      img234.imageshack.us/img234/6062/p5290120bh0.jpg
      img234.imageshack.us/img234/5574/p5290132fp0.jpg

      Tramwaje w zakamarkach śródmieścia (niesamowite natężenia ruchu)
      img451.imageshack.us/img451/1609/p5290033zl3.jpg
      8 tramwajów w ciągu najbliższych 10 minut.
      img232.imageshack.us/img232/7095/p5290044ou0.jpg
      img58.imageshack.us/img58/6359/p5290046cr4.jpg
      img58.imageshack.us/img58/3884/p5290055bz9.jpg
      Pod ratuszem
      img395.imageshack.us/img395/3857/p5290068bh2.jpg
      I pod hotelem „Trzy róże” poniekąd sławnym i goszczącym wiele osób.
      img524.imageshack.us/img524/5814/p5290079oy1.jpg
      Ciekawe czy Stonesom przeszkadzały jeżdżące pod oknem tramwaje :-P

      Jeden z węzłów przesiadkowych z niewielkim budynkiem stacyjnym
      img234.imageshack.us/img234/8950/p5290118ve9.jpg
      i dość ekscentrycznym przystankiem
      img234.imageshack.us/img234/12/p5290124xt4.jpg
      Nie mówiąc o sposobie jego wykorzystania
      img234.imageshack.us/img234/908/p5290125xe1.jpg
      (to jest dwuskład przegubowców (!), widać pantograf drugiego wagonu)

      I taka ciekawostka drogowa.
      img524.imageshack.us/img524/6076/p5290103gz6.jpg
      Po prześledzeniu układu znaków wynika, iż samochód musi:
      odbić w prawo
      skręcić w lewo
      zatrzymać się na stopie i przepuścić tramwaje
      po czym zawrócić i wyjechać ze strefy.

      I jeszcze: intensywnie użytkowany parking rowerowy na dworcu w Offenburgu.
      img58.imageshack.us/img58/5043/p5310306jd3.jpg

      I kilka widoków z Karlsruhe. Tramwaje oznaczone numerem i literą S, to
      dwusystemowce, wyjeżdżające w różnych miejscach na tory kolejowe, te z samym
      numerem zasadniczo trzymają się torów tramwajowych i miasta. Na placu przed
      dworcem mają jeszcze osobne perony.
      img70.imageshack.us/img70/7793/p5310311ro9.jpg
      img235.imageshack.us/img235/4273/p5310325kp8.jpg

      Po raz kolejny ulica o niesamowitym obciążeniu.
      img58.imageshack.us/img58/4319/p5310334cx4.jpg

      Rzeczywiście wygląda na to, że system sprawdził się tak dobrze, że działa na
      granicy pojemności. Pozostaje jednak pytanie, czy alternatywą jest już tylko
      tunel, czy może jednak alternatywny ciąg tramwajowy?
      Wyświetlacz pokazuje także które kursy obsługują składy podwójne, a także
      informuje, że manifestacja w mieście może powodować drobne opóźnienia; po raz
      kolejny kolor użyty do rozróżnienia linii.
      img58.imageshack.us/img58/5899/p5310344ds3.jpg

      Linia S3/31/32 jako jedyna przejeżdża przez dworzec Karlsruhe po torach
      kolejowych.
      img235.imageshack.us/img235/4922/p5310349yj6.jpg

      I dwa widoczki z Wuerzburga. Tramwaj pod dworcem (specjalnie wszystkie linie
      odbijają, by było bliżej)
      img58.imageshack.us/img58/5787/p5310391pu9.jpg

      i pod katedrą.
      img235.imageshack.us/img235/382/p5310401aoz2.jpg
    • Gość: Tomasz.bu I jeszcze kilka opowiastek kolejowych IP: *.lodz.dialog.net.pl 09.06.07, 22:07
      Przypomniał mi się drobiazg z Rumunii. Otóż tam kilkanaście metrów przed
      wiaduktem o niepełnym prześwicie montuje się nad drogą betonową belkę
      zawieszoną na takiej wysokości, na jakiej znajduje się wiadukt. Tą oto metodą
      ten, komu braknie wyobraźni nie narobi chociaż większych szkód, gdyż zatrzyma
      się na owej bramce a nie na wiadukcie. Chyba warto zacząć praktykować i w
      Polsce, skoro żyjemy w kraju na tyle dzikim, że kierowcy ładują się pod wiadukt
      ze świadomością, że mogą się nie zmieścić...

      Kilka uwag natury kolejowej - z Niemiec. Jako ciekawostka – kręta, raczej
      drugorzędna (czyli taka, jaka w Polsce byłaby już dawno rozebrana) trasa w
      środkowym Schwarzwaldzie po której co godzinkę zasuwa Hohenzolernische
      Landesbahn ostatnią wymianę szyn przeszła w 1967 roku, jak głosi napis na nich,
      zaś podkłady – kto wie czy nie pamiętają jeszcze czasów przedwojennych – bowiem
      chyba już od dość dawna nie stosuje się podkładów metalowych. Nie przeszkadza
      to szynobusom jeździć z prędkością tak na oko 80 – 100 km/h czyli pewnie
      maksymalną, na jaką pozwala geometria trasy. Dla porównania tory na linii Łódź –
      Łowicz były wymieniane w roku 1980 i podobnież osiągnęły takie stadium, że
      szyny stały się szynami rowkowymi. Nawet biorąc poprawkę na obciążenie tras –
      widać chyba co znaczy solidna budowa i BIEŻĄCA KONSERWACJA trasy. Ku pamięci
      również MPK.

      Drugi drobiażdżek to to, że pociągi dalekobieżne czy towarowe nie zwalniają
      WCALE przy przejeżdżaniu przy krawędzi peronu. Do przemyślenia.

      Trzecia sprawa to remonty. Przeprowadza się ich nieporównywalnie więcej niż w
      Polsce, a mimo to nie natknęliśmy się na żadne oznaki paraliżu, jak w przypadku
      Łódź – Warszawa. Bez problemu np. utrzymany jest 30minutowy (w każdą stronę,
      rzecz jasna) takt S1 Drezno-Miśnia mimo, że część trasy pociągi poruszają się
      jednym torem. Bez większych problemów odbywają się roboty na trasie Norymberga –
      Augsburg (masa towarowych, masa ICE i regionalnych, jak na każdej innej
      linii). Trasa zamykana jest kilkukilometrowymi odcinkami z wstawieniem
      tymczasowych zjazdów międzytorowych. Przytrafiła się nam jedynie przygoda, gdy
      na remontowanym odcinku między Ratyzboną a Norymbergą jakiś skład zerwał sieć
      trakcyjną i trzeba było naprędce podstawić autobusy. No to akurat było niezbyt
      udane, choć co znamienne – w Ratyzbonie na dworcu poinformowano podróżnych z
      rowerami, żeby pojechali okrężną drogą.

      I małe ciekawostki taborowo – organizacyjne. Zdarzają się linie, gdzie
      jednostki spalinowe obsługują trasę całkowicie zelektryfikowaną. Wydaje się, że
      są to składy spalinowe z wychylnym pudłem, dzięki czemu mogą pojechać szybciej
      niż „goerlitze”. Prawdopodobnie z tego samego powodu na trasie
      Treysa/Dillenburg – Giessen – Frankfurt n. Menem w miejsce piętrowych push-
      pulli pojawiają się, mimo, iż nie mieszczą wszystkich chętnych na siedząco,
      trójskłady trzywagonowych jednostek serii 435 o czym była mowa w poprzedniej
      niemieckiej opowieści.
      Spalinowy serii 612:
      img528.imageshack.us/img528/2135/p5190032po6.jpg

      Często praktykowane jest dzielenie/łączenie składów na trasie. Dzieje się tak
      m. in. w okolicach Norymbergi, Hofu i Stuttgartu. Czas jaki upływa od wjazdu
      składu na stację do odjazdu drugiej części pociągu, gdy obie stacje docelowe
      znajdują się na wyjściu w tym samym kierunku wynosi 6 minut.

      No i dla poddenerwowania taki oto pociąg w Schluchsee nad jeziorem o tej samej
      nazwie
      img58.imageshack.us/img58/928/p5300222ha7.jpg
      jadący do miejscowości (2 hotele, 1 dom, dworzec i węzeł szlaków turystycznych)
      Seebrugg.
      img234.imageshack.us/img234/6555/p5300211gj9.jpg

      Kursują w takcie godzinnym z Fryburga. Od Titisee do Fryburga wsparte pociągami
      Neustadt – Fryburg również w takcie godzinnym dają idealnie równy takt 30 minut
      w każdą stronę na krętej, fantastycznej górskiej linii jednotorowej. I
      pomyśleć, że sieroty z PKP nie są w stanie wytaktować pociągów z godzinowym
      interwałem mając do dyspozycji dwa tory...
      Między Titisee a Seebrugg raczej nie kursują pociągi towarowe. Na trasie jest
      tylko jedna mijanka w najwyżej w Niemczech położonej stacji – Baerental (967
      m.n.p.m.)
      img61.imageshack.us/img61/3527/p5300196sp8.jpg
      Tory utrzymane tak na 70-90 km/h a linia wozi przede wszystkim turystów
      zmierzających na Feldberg lub nad jezioro właśnie. A przecież mogliby linię
      zaorać i posłać busy...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka