Dodaj do ulubionych

Sprawa celibatu

12.06.03, 18:20
Wczoraj większość wiadomości podała, że któraś
amerykańska archidiecezja katolicka (nowojorska?)
będzie musiała wydać połowę swego majątku
na..odszkodowania za molestowanie z przeszłości.

Ale mowa o celibacie. Skoro jest on taki okej i w ogóle
potrzebny...to dlaczego w kościele ewangielickim
pastorzy radzą sobie z rodzinami i swoimi "podległymi"
wiernymi, a do tego nie ma tam kwestii
pedofilskiej...ktoś ma jakąś teorię?

--
"Polityka Kościoła to jedno, a wiara chrześcijańska to
drugie" Roman Giertych

-------------------
nowy Salon, nowa jakość
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11207
Obserwuj wątek
    • hubar Re: Sprawa celibatu 12.06.03, 19:05
      Geo, już kiedyś pisałem czemu w Kościele katolickim postanowiono wprowadzić
      obowiązkowy celibat... chodzi wyłącznie o oszczędności, aby przypadkiem majątek
      Koscioła nie "rozchodził się" po rodzinie :/
      Ot taki plan biznesowy


      --
      KFŁ
      HuBar pozdrowy
      • yarro Re: Sprawa celibatu 13.06.03, 00:12
        hubar napisał:

        > Geo, już kiedyś pisałem czemu w Kościele katolickim postanowiono wprowadzić
        > obowiązkowy celibat... chodzi wyłącznie o oszczędności, aby przypadkiem
        > majątek Koscioła nie "rozchodził się" po rodzinie :/
        > Ot taki plan biznesowy
        --
        Odezwał się Hubar Przemądrzały.

        Proszę bez takich teorii. Celibat wynika z trqadycji kościoła, opiera się
        poniekąd na piśmie świętym i przekazach dot. apostołów.

        Pozdrawiam!

        --
        <Y>< Yarro

        "To jest miasto rzeczywiste..."

        {Święto Talentów}
        ...Ogromny ładunek energii!
        • hubar Re: Sprawa celibatu 13.06.03, 00:21
          yarro napisał:
          > Odezwał się Hubar Przemądrzały.
          --
          Odezwał się Yarro czasem nudny jak flaki z olejem.


          > Proszę bez takich teorii. Celibat wynika z trqadycji kościoła, opiera się
          > poniekąd na piśmie świętym i przekazach dot. apostołów.
          --
          A czemu to nie mogę głosić takich teorii? Tak nieprawdopodobne, czy nie chcesz
          dopuścić do siebie myśli, że to prawda?


          • yarro Re: Sprawa celibatu 13.06.03, 01:16
            hubar napisał:

            > yarro napisał:
            > > Odezwał się Hubar Przemądrzały.
            > --
            > Odezwał się Yarro czasem nudny jak flaki z olejem.
            --
            Nudny? A może po prostu trwam przy swoim światopoglądaie.

            > > Proszę bez takich teorii. Celibat wynika z trqadycji kościoła, opiera się
            > > poniekąd na piśmie świętym i przekazach dot. apostołów.
            > --
            > A czemu to nie mogę głosić takich teorii? Tak nieprawdopodobne, czy nie
            > chcesz dopuścić do siebie myśli, że to prawda?
            --
            Bo to nie prawda. Prawdą jest zas to, że ksiądz powinien poświęcać się całym
            soba Bodu i posłudze ludzim (pomijam to, jak jest w praktyce), a nie zajmowac
            się żoną, domem i dziecmi.

            Pozdrawiam!

            PS - Jest na świecie coś więcej, niz pieniądze - zapewniam cię! Y.
            >
            >
            >


            --
            <Y>< Yarro

            "To jest miasto rzeczywiste..."

            {Święto Talentów}
            ...Ogromny ładunek energii!
            • hubar Re: Sprawa celibatu 13.06.03, 01:36
              yarro napisał:
              > Nudny? A może po prostu trwam przy swoim światopoglądaie.
              --
              Ale ja akurat nie mówię o tym watku i tym zagadnieniu... (Cola)


              > Bo to nie prawda. Prawdą jest zas to, że ksiądz powinien poświęcać się całym
              > soba Bodu i posłudze ludzim (pomijam to, jak jest w praktyce), a nie zajmowac
              > się żoną, domem i dziecmi.
              --
              Skąd wiesz, że to nie prawda? Poza tym, to ja nie rozumiem nie samego
              poświęcenia się Bogu, ale tego przymusu. Niedawno słyszałem wypowiedź jednego z
              seksuologów, który powiedział, że jeśli ktoś nie ma pociągu seksualnego, lub go
              powstrzymuje to albo jest chory albo nienormalny. Dlatego, uwazam, że osoby
              duchowne, które uzurpują sobie prawo do bycia przewodnikami w życiu, niech bedą
              bardziej życiowie. No bo jakie obecnie prawo moralne ma ksiądz do wypowiadania
              się o seksie, przerywaniu ciąży, lub o dewiacjach, skoro sam jest za zwyczaj
              laikiem, lub ma tak znikome doświadczenie? Nie uważam, że trzeba przejść
              chorobę aby móc ja leczyć, ale w tym przypadku praktyka jest niemal konieczna.
              Ksiądz mówiacy o rodzinie, jednoczesnie posiadający udaną i szczęśliwą żonę i
              dzieci, byłby dla mnie większym autorytetem.


              > PS - Jest na świecie coś więcej, niz pieniądze - zapewniam cię! Y.
              --
              Mnie chcesz do tego przekonywać? Lepiej sam zobacz kto zbiera przy każdej
              okazji kasę za byle poświęcenie, lub na tacę, nawet nie płacac podatków. Zobacz
              kto siedzi na tronie piotrowym (z czego on jest?) i mówi o życiu w umiarze? Kto
              każe się dzielić, a sam rozbija się limuzynami? Kto buduje kolejne domy, a
              obecne zabytki się sypią?

              Ja?


              --
              KFŁ
              HuBar pozdrowy
              • Gość: fleurette Re: Sprawa celibatu IP: 80.48.116.* 13.06.03, 11:38
                hubar napisał:

                > PS - Jest na świecie coś więcej, niz pieniądze - zapewniam cię! Y.
                --
                Mnie chcesz do tego przekonywać? Lepiej sam zobacz kto zbiera przy każdej
                okazji kasę za byle poświęcenie, lub na tacę, nawet nie płacac podatków.

                ---- Hubar wszędzie sa osoby, które nie zasłużyły by znaleźc się w danym
                środowisku. Ja znam samych OK ksieży na przykład.

                Zobacz kto siedzi na tronie piotrowym (z czego on jest?) i mówi o życiu w
                umiarze? Kto każe się dzielić, a sam rozbija się limuzynami? Kto buduje
                kolejne domy, a obecne zabytki się sypią?

                ---- Po pierwsze: przesadzasz. Papież Jan Paweł II to co ma otrzymuje w darze.
                to akurat wiem napewno. Po drugie: zobacz jak bardzo on dużo pracuje mimo
                swego wieku. Po trzecie: nie rozumiem o co Ci chodzi z tymi zabytkami. Nie
                kościól jedyny...





                Ja?

                ---- Nie Ty




                A co do celibatu też uwazam, że to jest chore. Zwłaszcza, że znam ludzi,
                którzy przez ten celibat bardzo cierpia, bo nie mogą być razem.


                • hubar Re: Sprawa celibatu 13.06.03, 11:52
                  Gość portalu: fleurette napisał(a):
                  > ---- Hubar wszędzie sa osoby, które nie zasłużyły by znaleźc się w danym
                  > środowisku. Ja znam samych OK ksieży na przykład.
                  --
                  No to fajnie, bo ja mam takiego "farta", że spotykam na swojej drodze (rzadko
                  bo rzadko) sam beton kościelny.



                  > ---- Po pierwsze: przesadzasz.
                  --
                  Czemu?

                  > Papież Jan Paweł II to co ma otrzymuje w darze. to akurat wiem napewno.
                  --
                  To akurat nie jest argument. Pieniadze na tace też Kościół dostaje "w darze".



                  > Po drugie: zobacz jak bardzo on dużo pracuje mimo swego wieku.
                  --
                  Ja tego nie kwestionuję. No ale czy to o czym głównie rozmawimy w tym watku, ma
                  aż taki wpływ na jego sprawne działanie?



                  > Po trzecie: nie rozumiem o co Ci chodzi z tymi zabytkami. Nie kościól
                  jedyny...
                  --
                  Nie wiesz? Chodziło mi o domy, domy boże. Kościół dysponujacy olbrzymim
                  budżetem stawia nowe budynki, a zabytki czekają az państwo zapłaci za ich
                  remont.



                  > A co do celibatu też uwazam, że to jest chore. Zwłaszcza, że znam ludzi,
                  > którzy przez ten celibat bardzo cierpia, bo nie mogą być razem.
                  --
                  To kolejny dowód jaką instytucją jest Kościół. Jesli ktos nadal nie wie, kto
                  zniecheca do wiary w Boga...


                  --
                  KFŁ
                  HuBar pozdrowy
            • zamek Re: Sprawa celibatu 15.06.03, 12:55
              Yarro, strasznie mi przykro, że fakty historyczne nie są
              po stronie bezmyślnych fundamentalistów i demagogów. No
              cóż, ale im zastępuje to wiara objawiona...
              --
              "Il n'y a jamais un amour heureux..."
              **
        • Gość: hm` Re: Sprawa celibatu. Yarro, Hubar ma racje. IP: 217.153.156.* 13.06.03, 09:31
          Hubar ma racje. Moze ma tylko szczatkowa wiedze w tym temacie, ale meritum
          jest wlasnie takie. Chodzilo o majatek. Yarro zajrzyj do zrodel i zobacz kiedy
          to celibat wprowadzono...( XI wiek. przyp. hm`) Juz ten fakt da ci duzo do
          myslenie.
          Sprawa byla skomplikowana, chodzilo tez, ze nie znano wtedy pojecia osobowosci
          prawnej, dlatego ludzie oddawali ziemie nie konkretnie Kosciolowi jako
          instytucji. Ziemie, ale nie tylko oddawano niejako Jezusowi. Nastepowala
          adopcja Jezusa, i jako swojemu synowi oddawalo sie czesc swojej ziemi, po swej
          smierci rzecz jasna. Pajecia dokladniejszego nie pamietam, bo przedmiot ten
          przerabialem juz dosc dawno. Poza tym, ludzie byli przyzwyczajeni, ze oddaje
          czesc swojego majatku nie tylko Jezusowi, ale konkretnemu duchownemu jako
          takiemu. W ten sposob powstawaly duze fortuny.
          Kosciol, jego struktura, hierarchia nie mogla sobie pozwolic na rozproszenie
          majatku. Dlatego wprowadzono celibat..." by dzieci biskupow nie mogly
          dziedziczyc, zabroniono tym biskupom sie zenic"...
          Zreszta przepis byl lamany dosc nagminnie, dzieci nadal byly. Czego
          najjaskrawszym przykladem jest dzialalnosc Cesare Borgia syna papieza
          Aleksandra VI.
          Yarro, troche wiedzy historycznej, miej dla faktow szacunek i tyle... A, ze do
          celibatu pozniej dorobiono jakas ideologie, to juz zupelnie inny temat.
          pozdr. hm`
        • geograf Re: Sprawa celibatu 13.06.03, 15:56
          yarro napisał:

          > Proszę bez takich teorii. Celibat wynika z trqadycji
          kościoła, opiera się
          > poniekąd na piśmie świętym i przekazach dot. apostołów.

          Taaaaaaak??
          A powiedz Ty na, kiedy wporwadzono (mniej więcej taki
          sam) celibat w formie jaką obecnie znam?
          Od razu po pierwszych, czy drugich apostołach tego nie
          było...
          No kiedy?


          --
          "Polityka Kościoła to jedno, a wiara chrześcijańska to
          drugie" Roman Giertych

          -------------------
          nowy Salon, nowa jakość
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11207
      • mateo31 Re: Sprawa celibatu 13.06.03, 08:28
        Gość portalu: Go..ść napisał(a):

        > Geografie mam takie wrażenie że Ty nie jesteś najlepsza osoba do poruszania
        > tematu ........ CELIBAT. Dlaczego odpowiedz sobie sam.


        Ja odpowiem. To jakiś kompleks dotyczący kościoła i religii. A poza tym dla
        mnie jest już to nudne.
        --
        ****************************************

        Nawet jeśli wygrywasz w wyścigu szczurów, jesteś tylko szczurem. [usłyszane]

        [pozdrowionka]
        • geograf Re: Sprawa celibatu 13.06.03, 16:00
          jeżeli już to nie kompleks, ale niechęć do tej organizacji.
          Ko mpleksy mam-i wiem czym one się objawiają, to nie jest
          kompleks.
          Ideologii prosze nie dopisywać.

          A poza tym-odpowiedź w stylu: "Ty nie jesteś odpowiednią
          osobą do tego tematu"- jest równie śmieeszne. Tym
          bardziej, że ja nie wypowiadam się jako autorytet, tylko
          jako ten, co chciałby rozpocząć jako-taką dyskusję...

          pozdrawiam

          --
          "Polityka Kościoła to jedno, a wiara chrześcijańska to
          drugie" Roman Giertych

          -------------------
          nowy Salon, nowa jakość
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11207
    • teo_ Re: Sprawa celibatu 13.06.03, 08:51
      Yarro przecież ludzie to boskie stworzenia nieprawdaż ?
      Więc jeśli ksiądz poświęca się bogu i rodzinie to jest to największa świętość
      wszak kościół powtarza że rodzina jest najważniejsza dlatego wg tej teorii
      ksiądz powinien dawać przykład.Wczorajszy program o żydach z Odessy był ciekawy
      że taki rabin który ma rodzinę i daje dobry przykład wiernym musi uczyć sie 20
      lat by zostać rabinem i doradzać ludziom we wszystkich problemach życia
      codziennego.A u nas bredzi z ambony strach sieje, że do piekła pójdziecie więc
      nasz kościół wychowuje w strachu a nie radości.

      Za ten duży konserwatyzm nie lubią na świecie papieża i że kobiety nie mogą
      mieć też pozycji takiej jak ksiądz czyli by udzielała sakramentów itp.

      Pozatym wiecej niż połowa wszystkich księży to dewianci czy też pedofile a
      posłuchaj przeżycia Kory która wychowywana była przez siostry co tam się
      wyprawiało.
      Niestety wszelkie zakazy nakazy tylko obracają się przeciw społeczeństwu.To
      zmieni się gdy będzie następca nie taki konserwatysta.
      • Gość: hm` Re: Sprawa celibatu IP: 217.153.156.* 13.06.03, 09:37
        Hm, Teo, brak elementarnej wiedzy z historii Kosciola, sie klania......
        Jesli uwazasz, ze Jan Pawel II jest konserwatysta...to sie grubo mylisz, grubo
        mylisz.... Poczytaj co sie stalo w drugiej polowie lat 80. zeszlego wieku,
        jakie rewolucyjne zmiany zostaly w Kosciele Katolickim wprowadzone.... No, ale
        ignorancja to sila, jak pisalo wszedzie w pewnym panstwie, opisanym w pewnej
        ksiazce.
        pozdr. hm`
    • Gość: lea dowciap IP: *.toya.net.pl 13.06.03, 13:21
      jeden z zakonników przepisujących księgi przychodzi do opata i pyta:
      -ojcze, co by było, gdyby któryś z braci pomylił się przy przepisywaniu?
      - to niemożliwe, codź udowodnię Ci

      idą do biblioteki. opat wyciąga orginał biblii i jej pierwszą kopię. otwiera, a
      tam słowa:
      "będziesz żył w celi, bracie"
      • Gość: Fox.ca@gazeta.pl Re: Sprawa celibatu i majatkow KK IP: *.sympatico.ca 15.06.03, 04:57
        Gość portalu: bartuch napisał(a):

        > Obluda, jak zawsze obluda. Typowe dla tej instytucji.

        To nie obluda a praktyczna zasada przeciwdzialajaca podzialowi majatkow. Jesli
        ksiadz na plebanii wprowadzil by w zycie co glosi kosciol, to co rok bylby
        prorok a kto by to utrzymal - przeciez ksiadz ani sieje ani orze a wieczorem
        duzo moze i parafia by sie nie wyrobila ze swoich moralnych obowiazkow
        dobrowolnego dostarczania dobr na utrzymanie budynkow i ksiezej rodziny. Tak
        wlasnie sie zaczelo zanim zostal wprowadzony celibat.

        "HM" nie badz taki skapy i napisz obszerne wyjasnienie bo ten "yarr" umrze w
        nieswiadomosci a "geograf" zapomni drogi i nie trafi do domu. Wyszukanie tych
        wiadomosci o historii KK zajmie im duzo czasu a ty masz w jednym palcu i to tym
        malym, wiec nie badz taki chytry.

        Pozdowiam
        • hm` Re: Sprawa celibatu i majatkow KK 15.06.03, 09:35
          Hm, sluchaj uzywaj poprawnie mego nicka: hm`.
          pozdr. hm`
          P.S.
          A moja wiedza w tym temacie(KK) jest znikoma, ja znam tylko prawo dawnej
          POlski.
          --
          "Cieżkie czasy! Trzeba się nieraz obchodzić bez rzeczy, o których istnieniu
          nasi dziadowie nawet nie marzyli."
    • Gość: Igrek Re: Sprawa celibatu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.03, 08:15
      Parafrazując słowa pewnego człowieka: "Na temat kościoła mam swoje zdanie i
      się z nim zgadzam!"
      Inny cytat:
      "Kościół katolicki to najsprawniej zarządzana instytucja w dziejach świata"
      (Griffin, "Podstawy Zarządzania" PWN 2001)

      Mogę tylko dodać, że kościół jest jak coca cola---nastawiony tylko na zysk lub
      przynajmniej przetrwanie....
    • beers Re: Sprawa celibatu 15.06.03, 12:35
      Po pierwsze: nie ma przymusu byia katolickim duchownym. Jesli komus nie
      odpowiadaja pewne wymagania, zasady i poswiecenia zwiazane z tym zajeiem, to po
      prostu ksiedzem nie zostaje.

      Po drugie: Gdyby spojrzec na sprawe celibatu i innyh koscielnych regulacji z
      troche innej strony, to okazuje sie, ze dzieki tym pozornie zaofanym i
      niezyiowym zasadom Kosciol prztrwal 2000 lat i pewnie przetrwa jeszcze drugie
      tyle o najmniej...Taki "zamordyzm" moze i bywa niehumanitarny, ale jest
      efektywny: zadne zony, zadne dzieci, nic o odrywaloby cie od pray dla Kosiola i
      sprzyjalo trwonieniu funduszy. A do tego scisle okreslona hierarhia i slepe
      posluszenstwo.
      Ciekawe jak dlugo prztrwalby Kosciol gdyby wprowadzono w nim demokracje...
      • zamek Re: Sprawa celibatu 15.06.03, 12:50
        Tak się składa, że jestem zaprzyjaźniony z kilkoma
        pastorami ewangelickimi i ich rodzinami. No i cóż tam
        mamy? Idąc za rozumowaniem beersa parafie powinny gnić,
        kościoły się rozpadać, a księża gzić się po kątach. A
        tymczasem zabytkowe kościoły są odnawiane, parafie nie
        dość, że prowadzą normalną działalność duszpasterską, to
        jeszcze organizują koncerty, spotkania środowiskowe i
        zajęcia pozaszkolne dla dzieci parafian (w tym zajęcia z
        religii, bo przecież nie dopuszczono do takowych dla
        młodzieży ewangelickiej w katolickiej Łodzi), a księża i
        ich małżonki wychowują dzieci, zajmują się domem i jakoś,
        u licha, radzą sobie ze wszystkim. A do tego są -
        przynajmniej ci, których znam - ludźmi głębokiej wiary i
        nieprzeciętnej inteligencji...
        --
        "Il n'y a jamais un amour heureux..."
        **
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka