Dodaj do ulubionych

urząd skarbowy- w jakim czasie zwraca kase?

04.07.07, 22:34
czy ktoś wie ile czasu maxymalnie ma US na zwrot nadpłaty podatku osobie fizycznej? składałam pita na koncu lutego... i nie mam zadnych wieści, ani wezwania na korekte.
Edytor zaawansowany
  • 04.07.07, 22:46
    3 miesiace
    --
  • 05.07.07, 08:40
    3 mies ale chyba od końca terminu składania pitów czyli to by było do końca lipca
    chyba tak było ale mogę się mylić
    --
    b1.lilypie.com/XN8op1.png
    tiny.pl/f44r
  • 05.07.07, 08:49
    izek26 napisała:

    > 3 mies ale chyba od końca terminu składania pitów

    Nie. 3 miesiace od zlozenia PITu.
    Dlatego ci co złozyli wczesniej już dostali (powinni dostac).
  • 05.07.07, 09:37
    I obawiam się, że urząd zlekceważy tę kwotę i nie zwróci mi. A wyobraźmy sobie,
    że każdy pracujący Polak zapłacił pięć złotych więcej! No? Tak nie wolno
    postępować, Urzędzie! Czekam na mojego piątaka. Chcę kupić za niego dwa bilety
    mpk i pojechać na krańcówkę 99. Tam planuję wejść na Górę Śmieciową i sprawdzić
    z góry, czy w zbożu pojawiły się kręgi. Gdyby się nie pojawiły, pozostałe 20
    groszy rzucę prawą ręką przez lewe ramię, by powrócić na to miejsce czym
    prędzej. Następnie chcę obejrzeć zachód słońca i wrócić do domu. Urzędzie! Nie
    odbieraj mi marzeń i szansy na wypoczynek w okolicznościach przyrody!
  • 05.07.07, 09:48
    mi zwrócili aż 90 zł:)))
    ulga internetowa zaważyła, że jestem na plusie.
    Pita wrzuciłem do urny w samej końcówce składania, a kasę otrzymałem w połowie
    czerwca.
    Może zależało to od sposobu przekazania nadpłaty?
  • 05.07.07, 09:54
    Zdecydowanie szybciej zwracają nadpłaconą kasę, kiedy przelewają forsę na konto. W wypadku doręczenia jej przez listonosza, zwlekają ustawowe 3 m-ce. A do tego jeszcze poczta przetrzymuje szmal ile się tylko da.
  • 05.07.07, 10:41
    Ileż to jest PITolenia się z podatkiem, z którego można by bez bólu zrezygnować.
    Zawracanie głowy wszystkim obywatelom, zmuszanie do wypełniania i wysyłania
    niepotrzebnych formularzy. Kolejarze, spawacze, nauczyciele, kierowcy, murarze,
    górnicy, hotelarze, listonosze, lekarze, piloci raz do roku stają się księgowymi
    (albo szukają pomocy) żeby wypełnić idiotyczne PIT-xx.

    Niestety, kolejne władze RP (i nie tylko, bo nie jesteśmy jedyną republiką
    socjalistyczną na świecie) utrzymują podatek od osób fizycznych tylko po to, aby
    raz do roku pokazać jakie są wspaniałomyślne i zwrócić obywatelowi jego
    pieniądze. (Ja dostałem 79 złotych). No i PIT jeszcze jest potrzebny do tego,
    żeby miała pracę odpowiednio wielka ilość urzędników skarbowych mielących kasę w
    tę i z powrotem.
  • 05.07.07, 10:44
    No i nie odpowiedziałem na pytanie w wątku. Złożyłem (osobiście) PIT w
    pierwszych dniach marca, a pieniądze (przelewem na konto) dostałem mniej więcej
    2 tygodnie później.
  • 05.07.07, 10:49
    A mógłbyś proszę wymienić wszystkie kraje, w których nie ma podatku dochodowego?
    Zaciekawiło mnie to.
  • 05.07.07, 10:49
    > Ileż to jest PITolenia się z podatkiem, z którego można by bez bólu zrezygnować
    > Zawracanie głowy wszystkim obywatelom, zmuszanie do wypełniania i wysyłania
    > niepotrzebnych formularzy. Kolejarze, spawacze, nauczyciele, kierowcy, murarze,
    > górnicy, hotelarze, listonosze, lekarze, piloci raz do roku stają się księgowym
    > (albo szukają pomocy) żeby wypełnić idiotyczne PIT-xx.

    Płacenie podatków to przejaw patriotyzmu w czasach pokoju i dobrobytu. Wyraz
    troski o państwo.
    Prosze pamietać o tym, bo przelewanie krwi za kraj nie jest najlepszą formą
    umiłowania ojczyzny.
    --
    Szatani są czynni, żeby zagrozić krajowi
  • 05.07.07, 12:55
    > Płacenie podatków to przejaw patriotyzmu w czasach pokoju i dobrobytu. Wyraz
    > troski o państwo.

    Tak. Zgadzam się w całej rozciągłości. Ale odprowadzaniem kasy i rozliczaniem
    się z państwem powinna zajmować się wąska grupa ludzi, przedsiębiorców.
    Zakładają oni firmy i dobrowolnie godzą się na przelewanie podatków, wypełnienie
    deklaracji, itd.

    Patriota powinien kupić towar i zapłacić sprzedawcy jednocześnie należny VAT.
    Podatek zostałby odprowadzony przez firmę sprzedającą. Obywatel płaci wtedy
    podatki i nawet ich nie widzi. Nie musi przeliczać, wysyłać, zastanawiać się.

    Być może VAT powinien być wyższy niż 22%. W zamian za to nie byłoby PITu.
    Państwo miałoby identyczne przychody (bo kasę ma głównie z VATu), a obywatel
    (czy nawet patriota) - święty spokój. System podatkowy byłby tak samo wydajny a
    prostszy.


    > Prosze pamietać o tym, bo przelewanie krwi za kraj nie jest najlepszą formą
    > umiłowania ojczyzny.

    Tu się zgadzam po raz wtóry.
  • 05.07.07, 10:59
    Moment refleksji nad swoim stanem posiadania, przydatności dla społeczeństwa,
    wykorzystaniem własnego potencjału. Kilka mało skomplikowanych obliczeń.

    Jeśli ktoś nie czuje się na siłach, może skorzystać z programików
    komputerowych, którym wystarcza przepisanie paru pozycji z kwitów, które
    dostajemy od pracodawcy, a resztę same wypełniają.

    Można też polecić rozliczyć się za nas pracodawcy.

    Można w końcu zwrócić się do przyjaciela, odgrzać stare stosunki z kimś
    bystrzejszym od siebie - to zawsze popłaca.
    A za drobną opłatą zrobi nam to fachowiec.

    Ja widzę same plusy.

    Tylko piątala mi żal. Ale jeszcze czekam.
  • 05.07.07, 11:42
    No bez przesady, jeśli ktoś nie umie wypełnić głupiego formularza, to widocznie
    należy do grupy tzw. funkcjonalnych analfabetów.
  • 05.07.07, 11:45
  • 05.07.07, 11:52
    Jestem przeciwny wypełnianiu PITów przez przeciętnego Kowalskiego przede
    wszystkim dlatego, że nie mówi się o tym w szkole na żadnej lekcji.
    Zmusza się młodych ludzi do rozbijania wierszy na elementy składowe i
    opowiadania, co autor miał na myśli, a wypełniania PITów się nie uczy.
    Podobnie powinno być z przepisami drogowymi, podstawowymi prawami i nakazami,
    etc. Polak kończąc szkołę kompletnie nie jest przygotowany do życia w
    społeczeństwie obywatelskim.

    --
    Brite
    Subiektywny Vlog Łódzki | Subiektywny Fotoblog Łódzki
  • 05.07.07, 11:58
    tylko że mnie ominęło bo dużo wagarowałam w liceum i do szkoły pretensji mieć
    nie mogę.
  • 05.07.07, 12:07
    A no widzisz, a niektórzy protestują przeciwko obowiązkowej maturze z
    matematyki. I co - skończy taki człowiek liceum i nie będzie umiał przeprowadzić
    prostych obliczeń. Inna sprawa, że Pan Minister Edukacji chętnie zastąpiłby
    matematykę religią, najlepiej nie tylko na maturze, ale w ogóle wszystkie
    godziny lekcyjne, ale tego na szczęście w najbliższych latach raczej nie zrobi.
  • 05.07.07, 14:01
    brite napisał:

    > Jestem przeciwny wypełnianiu PITów przez przeciętnego Kowalskiego przede
    > wszystkim dlatego, że nie mówi się o tym w szkole na żadnej lekcji.

    Bo naprawdę szkoda na to czasu w szkole.

    Ustawa o PIT nie jest wiedzą. Można w szkole uczyć jakichś podstaw prawa,
    umiejętności czytania ustaw. Ale wypełnianie PITów to nie jest wiedza.

    Tak samo - na kursie prawa jazdy nie uczą (na ogół) skręcania z ul.Piastowskiej
    w ul. 3 Maja... w Bielsku-Białej. Ale każdy kierowca to umie.


    > Zmusza się młodych ludzi do rozbijania wierszy na elementy składowe i
    > opowiadania, co autor miał na myśli, a wypełniania PITów się nie uczy.
    > Podobnie powinno być z przepisami drogowymi, podstawowymi prawami i nakazami,
    > etc. Polak kończąc szkołę kompletnie nie jest przygotowany do życia w
    > społeczeństwie obywatelskim.

    Społeczeństwo obywatelskie to jakiś mit. Ja chcę być odludkiem, a skutecznie mi
    się to utrudnia. Chcę pracować i do nikogo się niepotrzebnie nie odzywać, robić
    zakupy w hipermarketach (płacąc VAT!), a potem zamykać się w domu. Bez
    telewizora, internetu ;) I nie chcę wiedzieć że jest jakiś rząd, premier, że
    muszę się rozliczać z fiskusem.

    Trochę przesadziłem, ale chodzi mi o prawo do życia poza państwem tak daleko jak
    się da. A ustawa o PIT jest jedną z tych która to uniemożliwia.

    ---

    Przepisów ruchu drogowego używam codziennie. Nie można sobie wyobrazić życia bez
    znajomości ich podstaw. Ale można naprawdę żyć nie rozliczając się raz na rok z
    fiskusem.
  • 05.07.07, 13:53
    markus.kembi napisał:

    > No bez przesady, jeśli ktoś nie umie wypełnić głupiego formularza, to widocznie
    > należy do grupy tzw. funkcjonalnych analfabetów.

    Po co go wypełniać? Żeby sobie niepotrzebnie usr.. życie?

    Obsługuję windows, linux, umiem całkować, radzę sobie z macierzami, odróżniam
    logarytm od tangensa:) PITa też bym się nauczył wypełniać, nie jestm analfabetą.
    Matematyka w tym jest żadna. Tylko jeśli mam robić coś, co jest w moim
    przekonaniu niepotrzebne, zaczyna mnie to mierzić i nie chcę tego umieć.
  • 05.07.07, 13:49
    aaa202 napisała:

    > Moment refleksji nad swoim stanem posiadania, przydatności dla społeczeństwa,
    > wykorzystaniem własnego potencjału. Kilka mało skomplikowanych obliczeń.

    Każdy człowiek niech odda się refleksji kiedy chce, z własnej woli. A nie w
    nieprzekraczalnym terminie 30 kwietnia:)


    > Jeśli ktoś nie czuje się na siłach, może skorzystać z programików
    > komputerowych, którym wystarcza przepisanie paru pozycji z kwitów, które
    > dostajemy od pracodawcy, a resztę same wypełniają.

    Oczywiście, to jest łatwe. Ale raz na rok trzeba sobie to wszystko przypominać,
    żeby za 2 dni znowu zapomnieć. Po co? Po co? Po co?


    > Można też polecić rozliczyć się za nas pracodawcy.

    Ale jeśli się pracowało w 2 miejscach, to już nie można polecić.


    > Można w końcu zwrócić się do przyjaciela, odgrzać stare stosunki z kimś
    > bystrzejszym od siebie - to zawsze popłaca.

    Odnowienie przyjaźni - to jedyna zaleta jaką widzę:)


    > A za drobną opłatą zrobi nam to fachowiec.

    Tylko po co? Po co?


    > Tylko piątala mi żal. Ale jeszcze czekam.

    Trzymam kciuki za rychłą wpłatę.
  • 05.07.07, 10:42
    Nie pamiętam jak długo czekałem, ale mniej więcej około miesiąca, może 6
    tygodni. To znaczy pieniądze dostałem w połowie marca, a zeznanie podatkowe
    złożyłem jakoś tak w lutym.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.