Dodaj do ulubionych

Odkryłem ciekawe miejsce. Polecam

17.06.03, 19:15
Otóż dziś los mnie skierował w okolice Politechniki. Jadąc ulicą
Felsztyńskiego, zobaczyłem dziwną bramę. O tyle mnie ten widok zaciekawił, że
przypominała mi wyglądem "Beczki Grohmana". Kompletnie nie wiedziałem co to
jest, więc zatrzymałem się i poszedłem oglądać. Na szczycie bramy stał krzyż.
Jednak gdy przekroczyłem bramę zobaczyłem plac zabaw(!). Wszedłem dalej,
widziałem jakieś stare opuszczone budynki... Na końcu placu zabaw stoi górka
do zjeżdżania podczas zimy na sankach, dalej jest lasek...
Wszedłem dalej i pomiędzy drzewami i trawnikiem porośniętymi bluszczem
zobaczyłem tablice nagrobne! (w języku niemieckim z roku 1923)
Wtedy zrozumiałem że musiał tu być cmentarz, ale kto dopuścił, że w tym
miejscu jest teraz zwykły park!? Park po środku którego jest alejka z
ławkami, a jedną trzecią zajmuje najzwyklejszy w świecie park zabaw dla
dzieci?!

Teraz sprawdzam na mapach i widzę, że to był cmentarz ewangelicki.
Ale widoczny on jest jedynie na starych mapach:
www.13lo.and.pl/tradycje/mapa/mapa5.html (w lewym dolnym rogu)
Na żadnej nowej mapie nie widać nic, poza obszarem zazielenionym.

Ktoś zna historie tego miejsca? Ktoś wie kto odpowiada za stan obecny?
Kto nie był, polecam gorąco! Widoki i doznania gwarantowane!


PS Może ktoś pojechać i porobić zdjęcia? Warto!
--
Reklama - KFŁ
HuBar pozdrowy
Edytor zaawansowany
  • geograf 17.06.03, 21:18
    To był kiedyś cmentarz ewangelicki..przerobiony na park...
    no cóż, po II wojnie światowej była nagonka na łódzkich,
    i nie tylko łódzkich, ewangelików w Polsce...

    niestety...
    a na ochronę pozostałych pomników z tego cmenatarza
    pieniędzy nie ma:( Zabrakło pieniędzy w tegorocznym
    budżecie:(

    --
    "Polityka Kościoła to jedno, a wiara chrześcijańska to
    drugie" Roman Giertych

    -------------------
    nowy Salon, nowa jakość
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=11207
  • forul2003 17.06.03, 23:09

    Jakies 3-5 lat temu przekształcono zaniedbany teren (nie wiedziano jak to
    ugryźć) na teren relaksu.
    Teraz mozna sobie przysiąśc na ławeczce wśród dziecięcego gwaru i pomyslec nad
    ludzkim losem.
  • hubar 20.06.03, 17:38
    forul2003 napisał:
    > Jakies 3-5 lat temu przekształcono zaniedbany teren (nie wiedziano jak to
    > ugryźć) na teren relaksu.
    --
    Cooo??? To coś zrobiono dopiero kilka lat temu? Boooszzze kto na to pozwolił?


    > Teraz mozna sobie przysiąśc na ławeczce wśród dziecięcego gwaru i pomyslec
    > nad ludzkim losem.
    --
    Mozna też usiąść na ławeczce przy alejce, która prowadzi przez środek
    cmentarza. Echhh co za widok, tylko te cholerne kamienne nagrobki z trawnika
    wystają :[

    --
    Reklama - KFŁ
    HuBar pozdrowy
  • Gość: Pibrac IP: *.easycomm.pl / 10.0.0.* 21.06.03, 18:27
    Kiedy chodziłem do XX L.O. ok. 90 r. to było to miejsce do uprawiania biegów na
    wuefie. Stare tablice z cmentarza były składowane właśnie w okolicach bramy na
    Felsztynie.
  • hubar 22.06.03, 01:04
    Gość portalu: Pibrac napisał(a):
    > Stare tablice z cmentarza były składowane właśnie w okolicach bramy na
    > Felsztynie.
    --
    Obecnie ten budynek (o ile mówimy o tym samym) jest zdewastowany i trolom słuzy
    za meline. Tablic żadnych nie widziałem przez pootwierane okna i drzwi.


    Serce sie kraje na taki widok :-[

    --
    Reklama - KFŁ
    HuBar pozdrowy
  • igrek_oficjalny 29.06.03, 14:42
    Wiec tak HuBarze...
    Moja dziewczyna mieszka tuż obok, więc wieczorkiem dowiem się czegos
    dokładniej, ale prawdą jest, że tam po prostu bawią sie dzieci. Z tego co
    sobie przypominam, to podobno jest tam także stary budynek krematorium! Płyty
    nagrobne są dość mocno porozrzucane po terenie. Wiele jest zniszonych
    doszczętnie...
    I jeszcze jedno-park ten do dziś służy do uprawiania biegów przełajowych
    uczniom XX LO...
    Pozdrawiam
  • hubar 06.07.03, 01:13
    igrek_oficjalny napisał:
    > Wiec tak HuBarze...
    > Moja dziewczyna mieszka tuż obok, więc wieczorkiem dowiem się czegos
    > dokładniej, ale prawdą jest, że tam po prostu bawią sie dzieci.
    --
    I jak? Dowiedziałes sie czegoś, czy poszedłeś się pobawić? ;-)


    > Z tego co sobie przypominam, to podobno jest tam także stary budynek
    krematorium!
    --
    Jak wchodziłem od ulicy Felsztyńskiego, to przy bramie widziałem dwa
    zdewastowane budynki, to te?


    > Płyty nagrobne są dość mocno porozrzucane po terenie. Wiele jest zniszonych
    > doszczętnie...
    --
    Widziałem :-( straszny widok.


    > I jeszcze jedno-park ten do dziś służy do uprawiania biegów przełajowych
    > uczniom XX LO...
    --
    Co gorsza, na mapach nawet nie jest ten cmentarz oznaczony. Skandal!


    --
    HuBar pozdrowy
  • igrek_oficjalny 06.07.03, 09:07
    Oj przepraszam, wątek spadł w dół, a ja w sumie niczego nowego nie
    dowiedziałem się. Moja dziewczyna tylko potwierdziła, że tam jest zniszczony
    cmentarz, że pare lat temu zrobili tam park, że ludzi z XX LO mają tam w-f,
    że "któryś z tamtych budynków, to kiedyś był albo kostnicą albo krematorium, a
    teraz miejsce jest zajęte przez pijaków". Tyle wiem.
    Od siebie mogę dodać, że park wygląda, jakby nie miał właściciela: płyty
    nagrobne zniszczone, rozwalone, nieogrodzone, zamiast to zgrupować w jednym
    miejscu ogrodzić, postawić krzyż...szkoda gadać!
    Jest tam także boisko dla dzieciaków, sporo ławeczek do posiedzenia
    i...tysiące gołębi! Kto tam był wie, że przede wszystkim trzeba uważać, żeby
    nie wdepnąć! Nie widziałem nigdy, żeby ktoś to sprzątał. Ogólnie park jest
    ciemny i dośc nie ciekawy. Nagrobki potęguja to wrażenie

    Pozdrawiam i przepraszam za zwłoke :-)
  • teufel 06.07.03, 01:22
    igrek_oficjalny napisał:

    > Wiec tak HuBarze...
    > Moja dziewczyna mieszka tuż obok, więc wieczorkiem dowiem się czegos
    > dokładniej, ale prawdą jest, że tam po prostu bawią sie dzieci.
    ---------
    Igrek chyba zapomniał:(


    --
    Matrix Cię więzi,
    Prosiaczek Cię więzi.
  • Gość: łażej IP: *.retsat1.com.pl / 172.16.72.* 11.07.03, 00:12
    Niewielki cmentarz przylega do parku od strony zachodniej. Oddzielony jest on
    od parku ulicą Rejtana i otoczony murem. Przy bramie cmentarza umieszczony jest
    napis "cmentarz ewangelicki". I to by było jeszcze możliwe do wytłumaczenia.
    Ale dziś przyjrzałem się planowi Łodzi z 1980 r. i na nim oddzielony od
    cmentarza-parku (podpisanego jako cmentarz ewangelicko-reformowany) ulicą
    Tetmajera niewielki funkcjonujący do dziś cmentarz, podpisany jest
    jako "cmentarz husycki". Ki diabeł - skąd husyci w Łodzi?? Byłaby to pierwsza
    fala migracji ze śląska?? Nie znalazłem o tym żadnych informacji. Jedyne
    wzmianki o husytach w Łodzi na jakie się natknąłem, to informacje dotyczące
    przywiezienia tu husytów w czasie II wojny światowej przez Niemców. Ale nie
    wiem czy to mogłoby mieć jakikolwiek związek z cmentarzem.

    Pytanie brzmi - czy "cmentarz husycki" to po prostu drukarski "byk", czy też
    jednak jest to świadectwo funkcjonowania na terenie Łodzi husyckiej
    mniejszości, o której istnieniu wiadomo bardzo niewiele.

    pozdrawiam

    łażej zaciekawiony
  • dada7 06.09.03, 20:52
    Część grobów ekshumowano i poprzenoszono na inne cmentarze: kilka takich
    powtórnych pogrzebów odbyło się np. w Aleksandrowie Łódzkim.

    Przed likwidacją też tam popijano w krzakach, zresztą.

    Było jeszcze kilka cmentarzy ewangelickich, które "uskwerowiono", jeden chyba
    na Grabieńcu, a na pewno w okolicach Technikum przy obecnej ulicy Wileńskiej.

  • Gość: michał_k IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 09:54
    Cmentarz husydzki to cmentarz ewangelicko-reformpwany. Kościół parafialny
    znajduje się na rogu Żeromskiego i Radwańskiej.
  • kenia83 30.10.04, 20:56
    kiedyś słyszałam o tym,że w czasie budowy al.Politechniki dzieci z okolic
    Felsztyny biegały z czaszkami wygrzebanymi w czasie prac...cmentarz zapewne był
    więc większy niż obecnie.Polecam też artykuł z ''Wędrownika'' nr2?2003 o
    kratach cmentarnych które ''powrastały'' w pnie drzew.
    PS.Jako absolwentak XX Lo od dawna interesuję się miejscem po którym biegałam :)
    -czy ktoś wie jeszcze coś?
  • hubar 16.09.04, 09:37
    Kilkaset metrów nowych alejek, odnowiony plac zabaw i lapidarium, gdzie
    zgromadzone zostaną wykopane podczas prac fragmenty nagrobków – to przyszłość
    parku przy ul. Pięknej. Prace już się rozpoczęły i potrwają dwa lata.



    W tym roku, do połowy listopada zostanie wykonane około 60 proc. prac. Właśnie
    trwa wytyczanie nowych alejek i wysypywanie ich gruzem. Po utwardzeniu zostaną
    pokryte glinką i żwirem. Taką samą nawierzchnię uzyska odnowiony plac zabaw
    położony w centrum parku.

    – Obok chcemy stworzyć niewielkie lapidarium – zgromadzić fragmenty nagrobków,
    które uda nam się wydobyć z ziemi z terenu parku – mówi Krystyna Kontowicz,
    kierownik oddziału utrzymania zieleni w Wydziale Ochrony Środowiska i Rolnictwa
    Urzędu Miasta Łodzi.

    Na terenie parku przy ul. Pięknej przed II wojną światową był bowiem cmentarz
    ewangelicki. Szczątki pochowanych tam osób zostały ekshumowane na początku lat
    80. a cmentarz zamieniono w park.

    Całość prac będzie kosztować około 700 tys. zł i zakończy się w październiku
    przyszłego roku.

    (mal) - Express Ilustrowany
    lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/401953.html
    --
    HuBar fotografujący
    także zabytkową Łódź
    pozdrowy
  • Gość: ex-citizen IP: *.centertel.pl 17.09.09, 12:00
    Także mieszkałem na Pięknej w latach '80-96. Pamiętam chodzenie "po
    murku", przeciskanie się przez dziury w murze, opowieści o "łysym",
    co to dzieci łapał i Bóg wie co z nimi robił:), gonitwy na rowerach
    po zarosniętych alejkach.
    Dosyć koszmarnie wyglądała sprawa dzikiej ekshumacji- tak bym to
    nazwał- w okolicach 1990. Pożółkłe kości walały się dosłownie pod
    nogami. Wtedy nas -dzieciaków- to fascynowało, niektórzy starali się
    być biegli w anatomii, odgadując fragmenty szkieletu.
    Dziś szkoda tego miejsca. Szkoda, że miasto nie ma środkow na
    konserwację zabytkowej bramy i kaplicy. Szkoda takze tego, że władze
    nawet nie kontrolują "parku", który -jak słyszę- ciągle jest
    siedliskiem meneli.
  • asiaque_fh 19.02.06, 00:55
    Hej,

    Głupio ciut wygrzebywać taki stary wątek, ale co tam...

    Mieszkałam przy tym cmentarzu przez jakieś 20 lat. Chodziłam też do przedszkola,
    które sąsiaduje z "cmeną" (bo tak się zawsze mówiło - "chodź na cmenę" ;-)).

    Z czasów przedszkolnych pamiętam ekshumacje (BTW, wydaje mi się, że było to w
    '82, a nie w '83, jak podają źródła, możliwe jednak, że zaczęli te przenosiny w
    jednym sezonie, a zakończyli w drugim). Co ciekawe, smród był niewyobrażalny,
    nie dawało sie bawić na zewnątrz, kilka ładnych tygodni, jeśli nie miesięcy,
    spędziliśmy z tej okazji kisząc się w salach pomimo ładnej pogody... A
    pomyślałby kto, że po tylu latach z nieboszczyków niewiele zostanie. Wyobraźnia
    nam wtedy nieźle pracowała, przedszkolakom, chodziły ploty o "wampirze z
    Teofilowa", który miał zawędrować "na cmenę" (zapewne po to, by żywić się tym,
    co za dnia wykopano... ;)

    Potem czasy podstawówki... Teren był zakazany, zawsze było tam ciemno, mrocznie
    i pełno okolicznej żulerni. Mamy kategorycznie zabraniały tam łazić, więc z
    wielką radością łamaliśmy te zakazy. Najlepszą zabawą było oczywiście
    rozkopywanie grobów (których, mimo wyżej wspomnianych ekshumacji, pozostała cała
    masa, dopiero przez następne naście lat się toto rozlazło, pewnie po części
    dzięki durnym bachorom takim jak ja...).

    A teraz to już tylko zostało dużo bluszczu i gołębia sralnia. Aż żal bierze, bo
    to miejsce kiedyś naprawdę miało klimat (a może to wspomnienia?)

    BTW, tuż obok (zaraz za wyjściem przy Felsztynie, gdzie jednakowoż nie polecam
    się zapuszczać) jest wciąż niewielka (jakieś 80x80m) część czynnego cmentarza
    ewangelickiego. Zazwyczaj jest zamknięta, ale np. w Święto Zmarłych można wejść,
    pooglądać, pofocić.
  • belyall 19.02.06, 17:23
    A "Łysego" pamiętasz, czyli ciecia cmentarnego? Piszesz o przedszkolu na
    Rejtana? Też tam chodziłem :)
  • Gość: JJJJJ IP: *.toya.net.pl 01.03.06, 18:49
    A ja i chodziłem do tego przedszkola i chodze do XXlo i tam biegam a tak poza
    tym to mieszkam na Pięknej i znam ten park doskonale i radze nie zapuszczać się
    tam wieczorami
  • Gość: dada IP: *.pools.arcor-ip.net 27.08.06, 17:26
    Kurde i jak tu nie dac sie rozsypac? Tylko kremacja - proch z prochu.
  • Gość: kurt.s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.06, 20:30
    Faktycznie, ciekawe miejsce, pięknie wygląda zwłaszcza zimą.
    A w parku odbywają się często lekcje wuefu (obok jest XX LO) - wiem, bo też tam
    biegałem na czas i grałem w piłkę. ;-)
  • Gość: CICHA IP: 212.191.172.* 15.09.06, 16:48
    Ale jest jeszcze jeden niewyjasniony watek: po srodku owego parku jest
    zarosnieta gorka (jak tu w.w. do zjezdzania zima) Z niej wystaja jakby kawalki
    plyt nagrobkowych...czy ktos moze orientuje sie co to jest??????
  • hubar 17.07.07, 16:26
    Nieoficjalny klub młodzieżowy zorganizowała sobie grupa nastolatków w starej
    kaplicy cmentarza ewangelicko-augsburskiego przekształconego obecnie w park Nowe
    Rokicie. Budynek jest w takim stanie, że dzieci, przebywając tam, ryzykują życie.

    "Klub" mieści się na piętrze zabytkowej kaplicy cmentarnej. Młodzież usunęła
    betonowe bloki z okna budynku i tamtędy dostaje się do środka. Przez dziury w
    suficie dzieci wchodzą na górną kondygnację.

    - Kiedyś zachwiałam się i spadłam na dół. Koleżance też się to raz zdarzyło -
    przyznaje Ania, uczennica gimnazjum.

    Na parterze budynku leżą szmaty, kawałki papy i gruz. Na szczęście dziewczynki
    nie upadły na kamienie.

    Dzieci nie zrażają się niebezpiecznymi wypadkami. Do swojej siedziby w sobie
    znany tylko sposób wciągnęły starą kanapę i dwa materace. Spędzają na nich całe
    dnie, a niektórzy także noce.

    - Nasz kolega Rafał uciekł z domu i teraz tu mieszka. W ciągu dnia pracuje jako
    cieć - mówi Przemek, ps. Pączuś.

    Władze miasta nie zamierzają remontować zabytku.

    - Kilka lat temu wydaliśmy zgodę Delegaturze Łódź Górna na zabezpieczenie dachu
    oraz zamurowanie okien w kaplicy. Inne wnioski do nas nie dotarły - mówi Marzena
    Otto z Wydziału Urbanistyki i Architektury UMŁ.
    (tas) - Express Ilustrowany lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/750100.html

    Brawo, a zabytek popada w ruinę :-/
    --
    Portal Łódź
    www Łodzi
  • berger.m 17.07.07, 23:40
    W życiu bym nie pomyślał, że tam ostała się jakaś zabytkowa kaplica. I jest w
    takim stanie. Kto za to odpowiada?! Może warto się tam wybrać, zrobić zdjęcia i
    jakiś mały rozgłos wokół tego? Oczywiście w kontekście ratunku dla starej kaplicy...

    --
    "Kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo,
    ostatnia rzeka zostanie zatruta i zginie
    ostatnia ryba, odkryjemy, że nie można jeść
    pieniędzy"
  • yarro 18.07.07, 02:08
    No genialne! Inne wnioski nie wpłynęły!

    Do ciężkiej cholery, a może by miasto tak coś samo z siebie? Pani Marzenko,
    halo, może skończy pani tę piętnastą kawkę i zanim zrobi szesnastą włączy mózg
    na chwilę.

    --
    "Jest wystarczająco dużo światła dla tych, którzy chcą zobaczyć,
    i wystarczająco dużo ciemności dla tych, którzy mają odwrotne upodobania."
    [Blaise Pascal]
  • zaden.login 03.08.07, 06:31
    To miasto jest z..e na maksa. Chyba najlepszych rozwiązaniem będzie
    faktycznie zaorać i zacząć od nowa.
  • Gość: Z Piasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.08, 18:47
    Rzeczywiście był tu cmentarz. Całkiem niedawno. Pododno groby
    zostały przeniesione, a zmarłych ekshumowano. Niby nic dziwnego.
    Tylko czemu na terenie obecnego parku panuje totalny bałagan:
    poobrywane śmietniczki, nieuprzątnięte śmieci, wszędzie butelki po
    piwie i wódce. Opisane przez hubara wejście od Felsztyńskiego jest w
    totalnej dewastacji. Nikt tego nie sprząta, paskudne napisy na
    murach: interwencje do delegatury Łodź-Górna i Strazy Miejskiej nic
    nie dają. Totalna niemożność i brak dobrej woli! Podobnie jak
    zgłaszanie konserwatorowi zabytków walącej się dawnej kaplicy
    (zabytek, jeden z ciekawszych obiektow budownictwa sakralnego
    neogotyckiego). Po prostu nie ma żadnego gospodarza, nikt o to nie
    dba. To najlepszy przyklad jak urzędnicy miejscy dbają o tożsamość i
    pamiątki dawnej Łodzi
  • wortes 25.07.07, 13:16
    hubar: czy chodzi ci o teren koło hotelu studenckiego? a może to ten na nowym
    rokiciu?? a może ten przy obywatelskiej. ale serio, zaiste musi być
    interesujące. Powinni to jakoś odrestaurować czy cos.
  • Gość: michał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 15:15
    chętnie się tam wybiorę:)
    Łódź zaskakuje.
  • Gość: Szadi IP: *.toya.net.pl 01.08.07, 23:11
    Witam jeśli Chodzi o foty z tego miejsca to Powiem ze to co zobaczyłem
    zobaczyliśmy z Znajomym mnie zaszokowało ....

    tutaj Dodaje foty z galerii Mojego znajomego i moje ..i oczywiście zapraszam Na
    naszą stronkę i forum .. o tematyce eksploracyjnym-Bunkrowym -Lodzi

    Tu są Foty z Cmentarza-Parku Ale my to traktujemy jako Cmentarz po wizycie w
    tym miejscu i ze jako tam spoczywają spoczywali Niemcy Napisze tak GOTT MIT
    UNS BÓG Z WAMI
    www.brendler.enetia.pl/galerie/cmentarz/index.html
    Oraz nasza Strona www.brendi.yoyo.pl
    i Forum www.brendi.yoyo.pl/forum/

    Serdecznie zapraszamy :)
    Szadi I Brendi reszta bunker bandy
  • ok333 08.03.08, 17:04
    A jeszcze pod koniec lat 60-tych byl tam normalny cmentarz
    ewangelicko-augsburski. Ulica, slynna od okresu II RP Wiznera
    ciagnaca sie od Wolczanskiej (podobnie jak ten cmentarz) do
    Braterskiej chyba, bo 40 lat tam nie mieszkam, a pamiec jest
    zawodna.Cmentarz ciagnal sie od ul.Rejtana( w l.20tych ub w zwanej
    Zurawia) do prawie Wolczanskiej. Na planie z 1920 widac ,ze do
    Jasienia przykrytego teraz .Kto zna ta rzeczke wie ,ze idac dolem
    do Wolczanskiej jest odnoga w lewo. Cmentarz byl tak szeroki jak
    obecny ,,park - profanum'', ale do al.Politevchniki, dalej od
    Rozyckiego ( ex Fijalkowskiej ) byl wezszy.Mozna na niego natrafic
    takze na planie m.Lodzi z 1925 r ,ponoc malo dokladny i
    przeklamaniami, bo byl sciaga z pruskiego oryginalu.
    Na zdjeciu brite widac brame wejsciowa, a w tle chlodnie ECII . Po
    lewej stronie jest oficyna najwyzszego domu [przy Felsztynie nr 12,
    tzw. ,,dom Pluchana''. Dom - ,,siedlisko zla'' niby, bo kiedys nie
    bylo takiego zdziczenia jak obecnie. Wiem, bo w swojej klasie mialem
    z 5-6 kolezenstwa z tej kamienicy. Czesc wyrosla na porzadnych
    ludzi, czesc nie. Klub owszem mielismy, ale nie na cmentyarzu. W
    al.Politechniki ECII wybudowala ,,Energetyk'', mielismy kino,
    mielismy pracownie np. fotoamatorska, plastyczna i inne. Mielismy
    wycieczki fundowane przez MzDK dla aktywnych. Wino pijalismy, ale
    nie ,,patola''. Pamietam z tamtych czasoe, La Crome , Muskata,
    Muskatela. My trzymalismy ,,fason''.Co wcale nie znaczy,ze bylismy
    swieci. Sam za ,,kare'' kiedys spedzilem zamkniety przez grabarza 2
    godzinki z dwoma nieboszczykami w trumnach.Bawilismy sie w podchody,
    lecz grob dla nas byl miejscem swietym. Nagrobkow nie niszczylismy.
    Potrafilismy sobie zorganizowac czas, gralismy w lecie w ,,noge'' ,
    w zimie w hokeja. Za lodowisko sluzyl nam bruk Felsztyny zalany woda
    od kraweznika, do kraweznika.
    cdn.
  • Gość: marti sam IP: *.centertel.pl 18.04.08, 14:03
    Bardzo ciekawe, jak przyjadę do Łodzi to na bank się tam wybiorę.
    Dla mnie zaskakujący jest natomist fakt, że na moim planie miasta z
    roku 2005 ten teren (cały pomiędzy Rejtana, Felsztyńską i
    al.Politechniki) jest wciąż oznaczony jako cmentarz, a nie park!

    A ma ktoś może jakieś informacje o histori dawnego cmentarza
    ewangelickiego przy Wileńskiej? Podobno na mapach z 1947 roku jest
    jeszcze widoczny. 20 lat później na pewno już tam go nie było. Ktoś
    wie, co się z nim stało, gdzie przeniesiono nagrobki itd?
  • artnow 20.08.08, 21:59
    Zainteresowała mnie historia miejsca, przy którym praktycznie mieszkam.
    Na forum zapytałem o to czy ktoś nie zna jego historii i zostałem skierowany do tego wątku.
    Udało mi sie zrobić taką małą panoramkę bramy i pomieszczenia ogrodnika (kostnicy?).
    flickr.com/photos/nowaccy/2778229527/
    W najbliższym czasie zamierzam się wybrac jeszcze pare razy na łowy z aparatem, tylko muszę zorganizować jakąś ekipę, bo mimo, że jestem miejscowy, to i tak boję się o sprzęt.
    teraz podzielę się swoją wiedzą na ten temat:
    mianowicie dwa fakty, zasyłaszne przeze mnie sa takie, że pod aleją Politechniki nadal są groby (ewentualnie zniszczone i przekopane) a na cmentarzu ekshumacja była tylko częściowa - podobno ekshumowano tylko te osoby, których rodziny się zgłosiły. Nie wiem dokładnie jaka jest prawda, ale wiem, ze takie cos pare razy słyszałem. To by mogło tłumaczyć fakt, ze nawet dzisiaj jakby sie dobrze poszukało to kości by sie znalazło.
    Na stronach parafii Zboru ewangelicko - Reformowalnego w Łodzi znalazłem tez taka wzmiankę:
    "W maju 1904 r. łódzka gazeta „Rozwój” zamieściła informację o uroczystości
    Z OKAZJI PRZEKSZTAŁCENIA FILIAŁU W SAMODZIELNĄ PARAFIĘ EWANGELICKO-REFORMOWANĄ
    oraz poświęcenia nowo założonego cmentarza na gruntach wsi Rokicie."

    Na deser zdjęcie w klimacie mroczno cmentarzowym:
    flickr.com/photos/nowaccy/2782299308/
    --
    Moje zapiski || Spójrz na moje zdjęcia.
    Łódź na YouTube
  • zdanka1 21.08.08, 09:16
    Hmmm... Informacje o tym, jakoby tam bito co się rusza sa chyba
    trochę przesadzone. W kazdym razie znalazłam sie tam głęboko w
    nocy - jakoś w marcu(?), menele piły i zajęte były sobą. Mysle, z e
    złę sławę tego meijsca potęguje wyobraznia, bo ten bluszcz i kawałki
    płyt jednak działają .
    Informację o tym , jakoby nie wszystkie groby ekshumowano słyszałm
    od faceta który mieszka tam od 30 lat , na Pięknej, wiec jest to
    bardzo mozliwe, chocby i z tego powodu, ze cemntarz był duży, a
    cmentarz na Sopockiej, na który przeniesiono szczetku jest mała
    dziurą.
    Nie miałam pojęcia , ze jakaś część tego cmentarza jeszcze działa -
    chociaż przelaziłam przez ta bramę na Felszyńskiego chyba z 10 razy.
    Slepa i gupia;/
    --
    nie ma wybawców, którzy wiodą tłum
    nie ma wybawców, którzy zbawią nas
    jest tylko układ wrogich sił
  • artnow 21.08.08, 11:08
    Ja nie mówiłem, że od razu biją. Niemniej jednak z lustrzanką samodzielnie się tam nie zapuszczam bo kradzieże się zdarzają co jakiś czas.
    Sam mieszkam w okolicy niemal już 30 lat, a historie o "Łysym z Cmeny" nie są mi obce.

    A co do czynnego cmentarza to nie miałaś prawa go widzieć idąc przez bramę na Felsztyńskiego bo znajduje się on od strony zachodniej "Parku", a brama jest od strony Północnej.

    --
    Moje zapiski || Spójrz na moje zdjęcia.
    Łódź na YouTube
  • Gość: CHWDP IP: *.toya.net.pl 03.01.09, 18:57
    JAK MACIE ZAMIAR PISAĆ O NASZYM PARKU GUPOTY TO LEPIEJ NIC NIE PISZCIE A JAK
    ZOBACZYMY JAKIGOŚ FRAJ..ERA Z APARATEM TO W PAPE MOŻE NAJWYŻEJ DOSTAĆ DZIĘKUJE I
    DOWIDZENIA
  • Gość: Maciek IP: 212.160.240.* 06.01.09, 15:32
    W Papę to ty możesaz dostać idioto.
  • ok333 09.01.09, 19:46
    Gość portalu: CHWDP napisał(a):

    > JAK MACIE ZAMIAR PISAĆ O NASZYM PARKU GUPOTY TO LEPIEJ NIC NIE
    PISZCIE A JAK
    > ZOBACZYMY JAKIGOŚ FRAJ..ERA Z APARATEM TO W PAPE MOŻE NAJWYŻEJ
    DOSTAĆ DZIĘKUJE
    > I
    > DOWIDZENIA

    Ty palancie,takich jak ty, to ja się nie boję! To nie park, a
    cmentarz jeszcze, bo nagrobki się jeszcze walają. Dzięki takim,jak
    ty zasrańcze. Lepiej zamilcz w imę Kubt czy Staśka J. od Płuchana.
    Nie jesteś wart, aby cię Grosik oblał.
  • ok333 09.01.09, 20:25
    A mogliśmy mieć w dzielnicy piękny zabytkowy cmentarz, na wzór tego
    kaliskiego :

    www.galeriawielkopolska.info/cmentarz/
    też unicestwianego przez meneli i ... Miasto. Teraz wspólnie z grupą
    studentów kier,Ochrona Dóbr Kultury usiłujemy doprowadzić go do
    porządku. W zanadrzu mamy kolejny z trzech cmentarzy przy kaliskiej
    Rogatce - cmentarz prawosławny , na którym chowano Greków z
    Macedonii oraz ... 15 generałów carskich i ukraińskich (sic!).

    I jeszcze jedno.Ten łysy ,,cieć'', jak go ktoś tak pejoratywnie
    pokreślił - to pan Wożniak - grabarz. Taki był jego zawód. Tak,to
    ten sam, który mnie kiedyś zamknął z truposzami :).
  • Gość: tubylec IP: *.toya.net.pl 17.03.09, 21:31
    mieszkam na Felsztynie od urodzenia mam 28 lat i trochę znam historię naszego Parku Vel cmentarza. A więc urodziłem się w 1981 roku i w tych właśnie latach coś ok 82 83(z opowiadań) wiem że była przeprowadzana ekshumacja.Jak już sięgam pamięcią lata 88 89 pojawiły się tutaj lampy oświetleniowe i nic po za nimi co by przypominało park. robotnicy kopiący rowy pod okablowanie co rusz natykali się na szczątki pochowanych tam osób.W tym samym czasie wykopywano nagrobki i umieszczano je na jedynym wolnym od skupiska drzew miejscu ( vis-a-vis kamienicy numer dwanaście) potem powstała główna aleja dzisiejszego parku. ze stertą nagrobków i ich wywożeniem szybko się uporano zasypując je ziemią. Założyli barierki drewniane schody od ulicy pięknej i o to jest Górka z której zimą korzystają dzieci. i na tym skończono tak wyglądał park na początku lat 90.Lata 92 -95 zaczęto kolejną transformacje cmentarza w park aleja główna doczekała się płyt chodnikowych boczne zostały utwardzone szlaką,ustawiano ławki kosze na śmieci zaczęto też budowę publicznego szaletu lecz nigdy go nie ukończono bowiem młodzież z felsztyny cały czas go dewastowała(postawiono ścianę a na drugi dzień ściana leżała na ziemi) zrezygnowano z budowy i nie ma po nim już śladu.Z prowizorycznych bramek jakie kiedyś mieliśmy wstawiono nowe. ustawili też kosze do gry. Park ładniał a pierwszy plac zabaw jaki powstał po drugiej stronie wykonano w tym właśnie okresie. wszystkie zabawki dla dzieci wykonane były z drewna(była nawet ciuchcia z wagonikami) lecz stało to chyba miesiąc z wiadomych powodów(dewastacja) szczątki zastąpiono huśtawkami i innymi urządzeniami była tez kładka z której wybijało się na rowerze miejscowi w moim wieku na pewno pamiętają.Dom ogrodnika tzn. okna drzwi i wszelkie inne wejścia zamurowano lecz okienka pod dachem zostawiono.Na pewien czas wyeliminowano możliwość wchodzenia do budynku trolom,lecz przez owe okna wpadała ciągle piłka no i jak ktoś utopił już w budynku parę sztuk to miarka się przebrała i jedno okno zostało odmurowane przez lokalną młodzież. małolaty robili sobie tam "bazę" a trole wiadomo co. dziura jest tam do dziś kiedyś parę razy musiała interweniować straż bo coś tam ktoś podpalił dach jest dziurawy i nadpalony do dziś. lata 95 96 to również lata w których felsztyna doczekała się telefonów stacjonarnych i kolejne kopanie pod kable ukazywało przeszłość tego miejsca bowiem centrala do której byliśmy przyłączani znajdowała i znajduje się na pięknej w bloku gdzie jest apteka.lata 2003 2004 ktoś mądry wymyślił budowę lapidarium na terenie parku. w gazetach czytałem co to nie miało być a skończyło się an tym że w miejscu gdzie kiedyś planowano szalet poustawiali wydobyte w bardzo dobrym stanie płyty nagrobkowe i poustawiano je tam w jakiś wzór chyba półkole lecz tworu tego nikt nie otoczył choćby najmniejszym płotkiem i po dosłownie 2 dniach nagrobki już walały się po ziemi wymalowane sprayem co widać na fotografiach wstawionych na tym forum przez jakiegoś ludka który twierdzi że zrobił te zdjęcia w paru miejscach parku.
    dziwi mnie również fakt że ludzie piszą głupoty w stylu skandal kto do tego dopuścił!!!! skoro siedzisz przed klawiaturą i jesteś w stanie coś mądrego napisać tzn że nie masz 2 lat a park nie powstał w rok to trwało latami !!!!!!!!!!! trwa zresztą do dziś!!!!!!!!!! Gdzie byłeś wtedy obrońco starych cmentarzy. I jeszcze jedno do ludzi którzy piszą o krematorium kostnicy itd walnijcie się w pecynę nie wiesz nie pisz !!!!!!!!!!! był to dom ogrodnika a obok KAPLICA !!!!!!!!!!!!!!!! nie KOSTNICA !!!!!!!!!!!! nie KREMATORIUM !!!!!!!!!!!! to był cmentarz nie obóz koncentracyjny !!!!!!!!!!!!!!!! a i jeszcze jedno do ludzika który ukazywał te miejsca na zdjęciach reklamując swój blog na zdjęciu które pokazuje bramę cmentarną i drut kolczasty jest napis "kancelaria cmentarza znajduje się na ul Radwańskiej" lecz jest to część cmentarza oddzielona ulicą Rejtana po drugiej stronie parku dla wyjaśnienia park po lewej a ten cmentarz po prawej!!!!!!! jest to cmentarz pomiędzy blokami przedszkolem a parkiem czynny do dziś !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! tzn nie chowają tam ludzi ale te nagrobki są odwiedzane przez rodziny palą się znicze !!!!!!! leżą kwiaty lecz ty wrzuciłeś te zdjęcia razem ze zdjęciami z rzekomo całego parku!!!!!!!!!! (wspomniane zdewastowane lapidarium) i przemyciłeś zdjęcia innego obiektu po drugiej stronie ulicy lecz już o tym nie raczyłeś wspomnieć i ludzie to oglądają i piszą głupoty o cmentarzu którego nie ma tutaj ok czterdziestu kilku lat!!!!!!!!!!!
  • Gość: tubylec IP: *.toya.net.pl 17.03.09, 21:51
    i żeby nikt mnie źle nie zrozumiał lata 80 do dziś uznajemy za powstanie parku a
    na starych mapach łodzi jest oznaczony jako teren zielony już w latach 60 więc
    dlatego napisałem że nie istnieje od 40 paru lat.
  • Gość: Artur IP: *.aster.pl 28.03.09, 00:28
    Zawsze smutno mi się robi kiedy czytam o losach tego cmentarza. Tam w latach '30
    został pochowany zmarły podczas porodu brat mojej mamy. Teraz przez to miejsce
    biegnie ulica, a co się stało ze szczątkami i nagrobkiem, nikt nie wie :(
  • Gość: ex-citizen IP: *.centertel.pl 17.09.09, 12:02
    Także mieszkałem na Pięknej w latach '80-96. Pamiętam chodzenie "po
    murku", przeciskanie się przez dziury w murze, opowieści o "łysym",
    co to dzieci łapał i Bóg wie co z nimi robił:), gonitwy na rowerach
    po zarosniętych alejkach.
    Dosyć koszmarnie wyglądała sprawa dzikiej ekshumacji- tak bym to
    nazwał- w okolicach 1990. Pożółkłe kości walały się dosłownie pod
    nogami. Wtedy nas -dzieciaków- to fascynowało, niektórzy starali się
    być biegli w anatomii, odgadując fragmenty szkieletu.
    Dziś szkoda tego miejsca. Szkoda, że miasto nie ma środkow na
    konserwację zabytkowej bramy i kaplicy. Szkoda takze tego, że władze
    nawet nie kontrolują "parku", który -jak słyszę- ciągle jest
    siedliskiem meneli.
  • Gość: lukaswu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.09, 20:47
    gdzies w latach 1980-1989.

    Przepraszam, jesli ktos mowi o smrodzie z ekshumacji to chyba mamusia go/ja
    straszyla. Ja pamietam tylko raz jakies pojedyncze wizyty osob w dniu zmarlych,
    choc znicze pojawialy sie tam jeszcze dlugo, wlasciwie az do finalnego
    zgruzowania plyt nagrobnych. Jesli byla ekshumacja to musiala sie odbyc bardzo
    szybko i sprawnie, bo jako dzieciak mielismy oczy dookola glowy i kazdy samochod
    na ulicy wzbudzal wtedy sensacje.

    Cmentarz byl dlugo ogrodzony, pozniej ludzie zaczeli robic wylomy w murze by
    skracac sobie droge. Na "cmenku" nie tylko okoliczna zulernia miala doskonale
    miejsce na konsumpcje, ale tez rozni "okazyjni" z okolicznych zakladow pracy,
    ktorych nie brakowalo- przylazili az z Nowych Sadow.

    Bylo to miejsce swietnych zabaw, choc trzeba bylo uwazac na wrogie bandy z
    Pieknej ;). Zupelnie nie pamietam masowego wykopywania kosci a juz zupelnie
    miedzy bajki mozna wlozyc, to ze kazdy sobie ogladal okazy. Co najwyzej zdechlej
    wrony, bo one zawsze mialy tutaj sypialnie, zwlaszcza w okresie jesienno-zimowym.

    Po zgruzowaniu plyt, obnizono plot na wlasciwie calej dlugosci, zrobiono legalne
    wejscia.

    Coz, czas biegnie dalej i takie miejsca sa wszedzie: tata mi opowiadal jak na
    ul. Warnenczyka budowano zlobek, to rozbierano jakis zapomniany cmentarz ofiar
    "hiszpanki". W kazdym badz razie bywaly momenty, ze dzieciaki z okolicznych ulic
    tez "graly w kosci". Ilosc materii jest skonczona i nic na to nie poradzimy, ze
    obieg jest zamkniety...

  • Gość: bene IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 00:03
    Na niemieckich mapach sztabowych zachodniej Rosji, wydanych około
    roku 1880 jest zaznaczony jakiś cmentarz w rejonie obecnej ul.
    Warneńczyka.

    Z powody starości mapy nie byłem jednak pewien, czy to cmentarz, czy
    jakiś inny obiekt.
    Ten post potwierdza, że jednak to cmentarz i dodatkowo uściśla
    lokalizację.

    Z mapy wynika więc, że cmentarz jest/był starszy i prawdopodobnie
    służył mieszkańcom wsi Julianów (odcinek Śląskiej od Lodowej do
    Tetmajera) – ewangelikom.
  • lukaswu 19.09.09, 13:23
    ale podejrzewam, ze opowiesc o Warnenczyka pochodzi z lat 47-5*. Nie mam
    niestety pojecia w jakich latach budowano tam zlobek.
  • Gość: bene IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 11:31
    Żłobek (razem z przedszkolem) powstał około 1953-55 dla dzieci
    pracowników właśnie wtedy rozbudowanej FAKOR-y.

    Pomysł z przedszkolem na cmentarzu się powtórzył, bo właśnie
    przedszkole przy ul.Rejtana 10 pobudowano koło roku 1965 na terenie
    dawnego cmentarza muzułmańskiego. Ten cmentarz zresztą działał
    krótko, około 10-15 lat najwyżej (1900-1914) a chowano na nim
    głównie stacjonujących w Łodzi żołnierzy- muzułmanów oraz zmarłych
    tu kupców z dalej położonych guberni cesarstwa.

    A mapę kupiłem przed laty w gdyńskim antykwariacie na Świętojańskiej.
  • Gość: lukaswu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 16:27
    to chyba prawda, chodzilem do niego i zdaje sie wczesnej jesieni pan
    "gospodarczy" kopal dol pod liscie i cos tam podobno wykopal- jakies kosci. W
    kazdym badz razie mimo ladnej pogody nie wypuszczano nas na dwor. Szczegoly
    opowiescie jakie wtedy krazyly, pomina, wiadomo- to bylo przedszkole :)
  • Gość: bene IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 14:52
    Dzięki za potwierdzenie naocznego świadka.
    W ten sposób rozwijamy nową dziedzinę nauki: archeologię wirtualną.
  • Gość: br IP: *.opera-mini.net 15.02.14, 20:59
    To był cmentarz prawdopodobnie z 18 wieku.Chowano tam zmarłych na zarazę.Żłobek był budowany w latach 60 a szczątki zmarłych są tam nadal
  • Gość: ex-citizen IP: *.centertel.pl 21.09.09, 12:35
    Zapewniam Cię, że fragmenty pożółkłych kości walały się około 1990.
    Już wtedy wydawało mi się to conajmniej wątpliwe takze pod wzgledem
    prawnym - to w końcu profanacja szczątków. Co by było gdyby "nasze"
    groby na wschodzie tak potraktowano?
    pozdr
  • Gość: lukaswu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 16:32
    W kazdym badz razie jako dzieciak lazilem po cmenku b. czesto i tak pisalem
    nigdy sie na zadne kosci nie napatoczylem. Idac tym tropem rozumowania, trzeba
    by pochowac wszystkie kosci "swietych" i tych co sobie leza w muzeach itp itd.
    Ja rozumiem, ze zmarlym jest nalezny szacunek, ale popadajmy tez w obled z tego
    powodu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.