Dodaj do ulubionych

Dzwonili do MNIE!

16.10.07, 17:35
Nie, jeszcze nie z ABW. Dopiero sondę wyborczą :) Postanowiłam zaniżyć
potencjalną statystyczną frekfencję(zresztą zgodnie z prawdą na 99%) że na
wybory nie idę i plamfnęłam słuchawką(dokładne czerwonym przyciskiem od
słuchawki). Zresztą chyba mnie nie policzą bo nie powiedziałam ile mam lat :)
A co!
--
Z tym filozaniem to jest tak, że jak
człowiek za bardzo się w nie zapuści,to mu
wyjdą takie kocopoły,że w końcu
zapomni od czego zaczął. (c)Big_news
Edytor zaawansowany
  • Gość: gość IP: *.astral.lodz.pl 16.10.07, 17:38
    Teraz przyjda o 6.00 rano osobiście zapytać...
  • lavinka 16.10.07, 17:44
    A niech przychodzą ;) Mam taki adres,że mnie w życiu nie znajdą. Chyba że
    zadzwonią do znajomej pizzerii, tam już chyba się nauczyli jak trafić ;)
    Niewiedzącym przypominam,że numeracja mojego mieszkania wskazuje że znajduje się
    ono zupełnie gdzie indziej a na dodatek numer domofonu jest inny niż numer
    mieszkania. ;-)
    --
    Z tym filozaniem to jest tak, że jak
    człowiek za bardzo się w nie zapuści,to mu
    wyjdą takie kocopoły,że w końcu
    zapomni od czego zaczął. (c)Big_news
  • Gość: gość IP: *.astral.lodz.pl 16.10.07, 17:45
    Trafia Cie w drodze po mleko do spozywczaka.
  • nakole 16.10.07, 19:22
    Dlaczego nie idziesz? Brzeziński wirus? Nie wierzę.
    --
    Za mną chodzą knedle ze śliwkami, a za innymi tylko CBA.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 22:09
    Bo nie mam na kogo głosować. Jeśli wahałam się (po namowie znajomch) nad
    platformą to ich kampania i wiece a la zlot KC PZPR z pieśniami patriotycznymi w
    tle zniechęciły mnie zupełnie(uderzajace podobieństwo do zlotów PiSu). LiD u
    mnie stracił jeszcze za czasów gdy był LSD. Do Borowskiego nic nie mam ale
    Olejniczak jak dla mnie to pozer i świnia. PiS może miałby szansę gdyby nie
    ślepo i maniakalnie wręcz uparci jego przywódcy(pozostali kandydaci też mnie nie
    przekonują, ich twarze są jakieś beznamiętne).
    PPP może ma i ładny program ale są już bliscy obiecania każdemu Polakowi lotu na
    księżyc i dwudziestu dziewic... PSL ma paru sympatycznych kandydatów,ale poseł
    ma nie być sympatyczny tylko mądry... a jeśli chodzi o TO kryterium to w życiu
    nie widziałam tylu zbłaźnionych ludzi naraz.... i to chyba nie ma partii w
    której by takich nie było.
    W sumie Ędward Ącki jest interesujący ;-D
    Jak mam głosować na idiotę to wolę w ogóle nie głosować. Mój nie-głos jest aktem
    protestu przeciwko producentom kampanii wyborczej, którzy kierują ją do
    bezmyślnych matołów.
    Skończyłam ;-x
    --
    Z tym filozaniem to jest tak, że jak
    człowiek za bardzo się w nie zapuści,to mu
    wyjdą takie kocopoły,że w końcu
    zapomni od czego zaczął. (c)Big_news
  • teufel 17.10.07, 09:13
    To zagłosuj na mojego brata:P www.jacekwojcik.com :>
    --
    <a href="http:www.jacekwojcik.com"target="_blank">Wystarczy</a> 5 minut, żeby odsunąć PiS od władzy. 5 minut, 21 października 2007
  • teufel 17.10.07, 09:14
    www.jacekwojcik.com/
    --
    <a href="http:www.jacekwojcik.com"target="_blank">Wystarczy</a> 5 minut, żeby odsunąć PiS od władzy. 5 minut, 21 października 2007
  • soodoku 17.10.07, 13:32
    Ale masz brata. :/ Jego głowa wisi w kazdym niedozwolonym miejscu. Żenada. Ponaklejaliscie plakaty (klejem!) dokladnie w miejscu napisu: "zakaz plakatowania!", częstokroć na czystych, nowych drzwiach w miejscach wszelakich.
    Buraki.



    --
    UPR od A do Z - program

    Do poczytania
  • teufel 17.10.07, 14:28
    Napisz gdzie, zwrócę bratu uwagę.
    --
    Wystarczy 5 minut, żeby odsunąć PiS od władzy. 5 minut, 21 października 2007
  • maruda 17.10.07, 17:14
    drzwi do pomieszczeń zsypowych na całym osiedlu. Dobre miejsce?
    --
    jestem niekonsekwentny
    drażliwy i nieznośny
    vvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvvv
  • teufel 17.10.07, 23:34
    Ale w którym miejscu jest info o zakazie plakatowania ?
    --
    Wystarczy 5 minut, żeby odsunąć PiS od władzy. 5 minut, 21 października 2007
  • nakole 17.10.07, 23:46
    Kodeks wykroczeń, czyli nierozważnych kroków .Art. 63a. § 1. Kto
    umieszcza w miejscu publicznym do tego nie przeznaczonym ogłoszenie,
    plakat, afisz, apel, ulotkę, napis lub rysunek albo wystawia je na
    widok publiczny w innym miejscu bez zgody zarządzającego tym
    miejscem, podlega karze, ograniczenia wolności albo grzywny.


    --
    Za mną chodzą knedle ze śliwkami, a za innymi tylko CBA.
  • teufel 18.10.07, 07:27
    Ale skąd wiesz, że mój brat nie ma pozwolenia?? Bo z tego co mówi to ma.
    --
    Wystarczy 5 minut, żeby odsunąć PiS od władzy. 5 minut, 21 października 2007
  • Gość: zniesmaczony IP: *.uni.lodz.pl 17.10.07, 18:07
    Całe osiedla są oblepione. Na twarz tego goscia nie mogę patrzeć.
    Strategia rodem z Misztala. Jesli elektorat sie na to nabierze, bedzie to swiadectwem faktu, że wyborcy są debilami.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 18:12
    "Jesli elektorat sie na to nabierze, bedzie to swiadectwem faktu, że wyborcy są
    debilami."

    A jak myślisz do kogo skierowana jest kampania? ;-D
  • Gość: zniesmaczony IP: *.uni.lodz.pl 17.10.07, 18:21
    Ja rozumiem, że plakaty mają wpływ na wyborcow Samoobrony. Co do LiDu też mnie to nie dziwi.
    Ale ponoc wyborcy np. PO to w większosci ludzie z wyzszym wyksztalceniem. Po kiego więc grzyba rozlepia sie plakaty PO za nasze pieniądze? Cała ta Skrzydlewska-miernota z PO- jest wwszędzie. I my za to płacimy. :[[[[[[[[
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 19:01
    Zawsze możesz zasilić szarą strefę :) Zajęci szukaniem łapowników powinni
    przymknąć oczy na Twoją willę z miastem choć od kilku lat będziesz bezrobotnym
    bez prawa do zasiłku. Bylebyś nie kandydował do sejmu i od czasu do czasu
    wspomógł fundację czyjejś żony oczywiście bezinteresownie :)
  • Gość: zniesmaczony IP: *.uni.lodz.pl 17.10.07, 19:14
    zmienic SYSTEM? (pytanie retoryczne)
    Socjalizm poprowadzi nas na dno.
  • lavinka 17.10.07, 19:31
    Jesteś na dnie? Ojej jak mi przykro....
    --
    Z tym filozaniem to jest tak, że jak
    człowiek za bardzo się w nie zapuści,to mu
    wyjdą takie kocopoły,że w końcu
    zapomni od czego zaczął. (c)Big_news
  • radioaktywny 17.10.07, 11:44
    Nadchodzące prędzej czy później wybory do parlamentu znów rodzą obawy
    o frekwencję. Poprzednie pokazały, że zaniepokojenie jest uzasadnione.
    Z wyborów na wybory coraz mniej osób posiadających w dowodach polskie
    obywatelstwo w nich uczestniczy. Pytani po fakcie wymieniają różne przyczyny,
    najczęściej mówią; że czasu nie mieli, nie wiedzieli na kogo, nie było
    odpowiedniego kandydata, bo się nic nie zmieni, bo ONI zrobią i tak co będą
    chcieli, lub byli w tym czasie na działeczce. Nikt jeszcze nie powiedział, że z
    powodu lenistwa, ale można przypuszczać, że w wiekszości przypadków tak właśnie
    wygląda smutna prawda.
    Szczycimy się pielęgnowaniem tradycji, historią, bohaterami.
    Przykładnie celebrujemy rocznice napaści, powstań, walki. Wbijamy dzieciom i
    młodzieży do głów daty, fakty, nazwiska. Analizujemy wciąż kanon lektur i
    zmieniamy na bieżąco nazwy ulic. Stawiamy pomniki, obeliski i kamienie.
    Rozpamiętujemy doznane krzywdy, straty. Wciąż postrzegamy naszych sąsiadów
    poprzez pryzmat historii. Krzyczymy o rozkradaniu Polski, zaborze ziemi i
    wykradaniu nam pokolenia najbardziej wykształconej młodzieży. Szukamy wokól
    wrogów czychających na naszą ojczyznę.
    Na wybory jednak nie chodzimy. Nie potrafimy zrozumieć, że wypełniona
    karta do głosowania w czasie pokoju jest dokładnie tym samym co naładowana broń
    dla naszych przodków walczących o przyszłość kraju. Nie rozumiemy, że poprzednie
    pokolenia ginąc poświęcali się właśnie po to, aby przeciętny Kowalski lub
    Malinowski mógł odświętnie ubrany iść do siedziby komisji wyborczej. Brakuje
    wyobraźni o tym, że to jedyna forma wpływu na rozwój polityczny i gospodarczy,
    na budowanie szacunku i poważania wśród zaprzyjaźnionych krajów Unii Europejskiej.
    Recepta na rozkradanie, wyzyskiwanie i czających się obcych, na bezrobocie,
    drogi, domy, bezpieczne granice, ciemnotę i głupotę.
    Czas zdać sobie sprawę, że nie skorzystanie z zaszczytu uczestnictwa w wyborach
    jest zaprzeczeniem patriotyzmu. To danie szansy wrogom tego kraju, ludziom
    niedorozwiniętym i zwykłym cwaniakom. To dopuszczenie do powolnego upadku,
    rozpadu społeczeństwa, zgodę na marginalizację, zakłopotanie przyjaciół i
    szyderstwa wśród nam nieprzychylym.
    Zależy nam na rozwoju naszej ojczyzny. Zależy bo mamy ja tylko jedną.
    Czas zdać sobie sprawę, że w naszym ręku, naszej karcie do głosowania i
    długopisie leży jej przyszłość. Jeśli nie wiemy na kogo głosować, wybierzmy
    naszym zdaniem mniejsze zło. Zbiorowa mądrość narodu pozwoli na wybór optymalny.
    Wybór, który da jej szansę.
    Nie pozwólmy, aby przyszłość wywoływała wstyd i zażenowanie, a garstka mogła
    decydować o całym narodzie.
    Wreszcie zdajmy sobie sprawę, że to nie wrogowie nam szkodzą. To my
    sami sobie szkodzimy wymyślając tysiące wymówek, aby tylko nie iść w niedzielę
    do urny.
    --
    *Jeśli w prawdziwym niebie nie ma Wenecji,
    nie chcę iść do nieba*
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 15:20
    Ja tam żadnych bohaterów nie mam, wojen i powstań nie celebruję. Więcej, gardzę
    wszelakimi zrywami narodowymi na przestrzeni dziejów naszej kochanej ojczyzny
    jako że dziwnym zbiegiem okoliczności przynosiły zawsze więcej szkody niż
    pożytku(pytanie: o jakim pożytku mówimy? Hmm chyba tylko literackim). Kulturą
    polską się nie szczycę,jako że jest to kultura pijanego oblecha na weselu
    głównie... Lubię polskie pejzaże ale na nie głosować się nie da :)
    Nie narzekam na rząd, nie narzekam na gospodarkę. Pracuję i się rozwijam we
    własnym zakresie. Płacę podatki i wisi mi kto je wydaje. Serio. Do lekarza i tak
    się nie dostanę w tradycyjnym trybie,ale nie uważam by była to wina tylko
    rządzących. Społeczeństwo się starzeje, mamy dużo osób starych i schorowanych
    które trzeba jakoś leczyć. Do tego dochodzą liczne wypadki drogowe,które też
    kończą się w szpitalu.
    Odnośnie edukacji sprawę tzreba przemyśleć,bo procentowy udział świrów jest
    niebezpiecznie wysoki... jak sobie pomyślę,że jeszcze dostają pieniądze za
    dręczenie tych biednych dzieci... ech...
    Poza tym.
    Niby ostatnie trzy czy cztery rządy były do chrzanu. Kto teraz startuje w
    wyborach? Dokładnie te same ekipy co wcześniej. Jest parę nowych twarzy ale są
    to raczej drugoszeregowcy. Zostali pierwszoszeregowcami bo poprzedni rządzący
    albo umarli albo się skompromitowali albo są w parlamencie jerułopejskim.
    Poczekam aż wymrze to pokolenie solidarności i ich "wrogów" bo nie mam do nich
    siły...
    lav
  • radioaktywny 17.10.07, 16:10
    Przepraszam, lecz właśnie tak odczytuję tłumaczenie o absencji w dniu wyborów.
    Dojrzałość społeczeństwa poznaje się własnie po gotowości do dokonywania
    wyborów, uczestnictwie w życiu publicznym, aktywności w budowaniu pomyślności kraju.
    Mówienie, że "nic mnie to mnie nie obchodzi", bo ja sobie tylko pracuję, lecze
    się prywatnie i lubie patrzec na mazowieckie wierzby płaczace jest (prosze
    wybaczyć) krańcowym przykładem egoizmu, i krótkowzroczności.
    Odpuszczenie sobie udziału w życiu publicznym w perspektywie doprowadzi do
    skończenia się wyżej wymienionego, pieknego snu o lekkim zyciu, az do równie
    pieknej, naturalnej smierci w otoczeniu kochajacej, zasobnej, szczęśliwej rodziny.
    Prosze zwrócić uwage, że zasobne kraje nie sa zasobne z powodu olewajacego
    stosunku jego obywateli do życia społecznego, ale wlasnie z powodu nie uchylania
    się od koniecznych wyborów i gotowości do brania odpowiedzialności za swoje państwo.
    Właśnie dlatego, że miliony obywateli naszego kraju nie idzie głosować u wladzy
    tkwią ludzie nie godni mnie reprezentować, Ciebie reprezentować...
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 16:56
    poznaje się po tym,że człowiek wie co robi. No popatrz ;-)
  • radioaktywny 17.10.07, 17:12
    Dojrzałość to zdolność do podejmowania właściwych decyzji, umiejętność
    przewidywania ich następstw oraz nie uchylanie sie od odpowiedzialności.
    Jej brak to unikanie odpowiedzialności, unikanie decyzji, kreowanie
    rzeczywistości w oderwaniu od realiów i ogólnie rzecz biorąc "niunianie się".
    --
    *Jeśli w prawdziwym niebie nie ma Wenecji,
    nie chcę iść do nieba*
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 18:58
    Ależ ja podjęłam decyzję. Nie chcę głosować w tych wyborach. Bo musiałabym oddać
    pustą kartkę papieru. Bez krzyżyka. Wybieranie idioty nazywasz wyborem. Jasne. I
    to ja mam klapki na oczach.
    lav
  • radioaktywny 17.10.07, 19:32
    Nie każdy na listach jest idiotą. Kandydaci to emanacja nas, społeczeństwa.
    Chyba że wszystkich, nie wyłączając mnie i siebie uważasz za idiotów. Przyznam,
    że to jest argument!
    --
    *Jeśli w prawdziwym niebie nie ma Wenecji,
    nie chcę iść do nieba*
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 19:36
    Emanacja powiadasz? To kiepsko... myślałam,że kandydaci powinni być wzorem cnót
    obywatelskich... ale jeśli jest tak jak mówisz to teraz wiem skąd ta skłonność
    do złodziejstwa. Kradną przedstawiciele złodziei :)Molestują przedstawiciele
    gwałcicieli. Reszta jest święta :)
  • radioaktywny 17.10.07, 19:43
    > Emanacja powiadasz? To kiepsko... myślałam,że kandydaci powinni być wzorem cnót
    > obywatelskich...
    A dlaczego maja emanowac cnotami obywatelskimi? Nie sa z Marsa, a z pomiędzy
    obywateli kraju, w którym pokaźna cześć na wybory nie chodzi.
    --
    *Jeśli w prawdziwym niebie nie ma Wenecji,
    nie chcę iść do nieba*
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 22:17
    Czyli widocznie częściej głosują ci mniej święci :) To oznacza mniej więcej
    tyle,że kampania skierowana jest również do tych mniej świętych skoro do mnie
    nie trafiła. Jak dotąd jeszcze nie splamiłam się daniem ani przyjęciem łapówki.
    To i nie dziwota,że mi się kandydaci nie podobają ni?
  • Gość: nett1980 IP: *.toya.net.pl 17.10.07, 23:06
    "Jak dotąd jeszcze nie splamiłam się daniem ani przyjęciem łapówki"
    A nie glosuj, tylko kiedys sie nie zdziw, gdy przystojniak, ktory
    bedzie chodzil za toba z kwiatami i czekoladkami, az zaciagnie do
    wyra, nie okaze sie tajniakiem z CBA, ktory chcial sprawdzic czy
    pani architekt nie jest podatna na prowokacje ...
  • miejskie_narty 17.10.07, 23:12
    > bedzie chodzil za toba z kwiatami i czekoladkami, az zaciagnie do
    > wyra,

    Jakby czekoladki były z likierem, to kto wie? :)
  • Gość: nett1980 IP: *.toya.net.pl 17.10.07, 23:27
    Lavinka raczej nie uzywa procentow w zadnej postaci, ale krew nie
    woda, czekolada na goraco z chilli tez moze zdzialac cuda(blood,
    sugar, sex, magic).
  • huann 18.10.07, 00:04
    ooo, czekoladki :>


    --
    sygnaturka przedwyborcza: ciamciaramciam [R. Giertych]
  • szprota 18.10.07, 00:09

    --
    -Ta sójka to się nad morze wybiera?
    -A gdzie się ma wybierać?
    W bok?!
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 01:12
    Jak ostatnio taką rozgryzłam(nie sądziłam,że to będzie takie paskudztwo) -
    skończyło się wypluciem jej do miski ustępowej... żeby nie powiedzieć "kibla"
    ;-) Czyli odpada. Zresztą jak sięgnę pamięcią(a dawno to było gdy wypiłam coś
    więcej niż wyplutą czekoladkę) po alkoholu jestem bardziej rozmowna niż zwykle.
    Innych objawów nie zauważyłam poza zawrotami głowy. :)
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 01:08
    trzymam się jak najdalej. Nie cierpię lizusów z wzajemnością :) Zresztą nie mam
    zbyt wielu rzeczy do ukrycia, a te co mam nie noszą znamion przestępstwa ;)
  • nett1980 18.10.07, 09:48
    Jeszcze sie taki nie urodzil, co by Lavince dogodzil...To uwazasz,
    ze dobrze wyszkolony agent z CBA, przystojny i z klasa nie dalby
    rady zawrocic ci w glowie? Masz prawo tak uwazac, ale zycie zyciem.
    --
    "Im większe jest kłamstwo… tym więcej jest szans, że w nie uwierzą !
    Kłamcie, kłamcie, kłamcie. Zawsze, coś z tego zostanie!"
    - Goebbels, Gosiewski czy Brudzinski, glowie sie czyja to dewiza :)
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 19:36
    Na co innego kto wie ;-D
  • breblebrox 17.10.07, 14:17
    Gość portalu: lavinka z nielogu napisał(a):

    > Mój nie-głos jest akte
    > m
    > protestu przeciwko producentom kampanii wyborczej, którzy kierują ją do
    > bezmyślnych matołów.
    > Skończyłam ;-x

    I naprawdę wierzysz, że ten "akt" ma jakąkolwiek siłę przekazu?


    --
    - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
    - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
    - A to ja przepraszam.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 15:21
    Co to ja jestem odbiornik telewizyjny czy radiowy,by mieć jakąś siłę przekazu?
    ;-DDD Mylisz mnie z mediami :))))
  • Gość: Breblebrox IP: *.toya.net.pl 17.10.07, 18:27
    Czemu więc nazywasz swoją bierność "aktem", skoro, jak sama
    zauważyłaś, przekaz z tego żaden nie wynika?
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 18:53
  • Gość: Breblebrox IP: *.toya.net.pl 17.10.07, 20:29
    Poza tym, sama napisałaś: "Mój nie-głos jest aktem protestu (...)".
    Czyli rozumiem, że jest to "akt protestu", co do którego jesteś świadoma, że i tak nikt prócz Ciebie nie zauważy, i z którego nic nie wynika.
    Tak, to daje do myślenia.
  • Gość: Breblebrox IP: *.toya.net.pl 17.10.07, 20:31
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 22:18
    Aktuję w domowym zaciszu i innym nic do tego ;-)
  • breblebrox 17.10.07, 23:47
    gość portalu: lavinka z nielogu napisał(a):

    > Aktuję w domowym zaciszu
    To ja jeszcze raz zapytam: jaki związek na Twoje "niegłosowanie" z "aktem"? Komu i co ma pokazać? Samej sobie chcesz coś udowodnić?

    > i innym nic do tego ;-)
    Aha, to ja rozpoczęłam ten temat?
    Jesteś w stanie odpowiedzieć na pytania, które Ci zadałam?

    --
    - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
    - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
    - A to ja przepraszam.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 01:15
    Nie idąc na wybory korzystam z prawa przyznanego mi przez konstytucję. Akt
    protestu jest przy okazji. Takie dwie pieczenie na jednym ogniu. Ostatnio
    wszyscy przeciwko czemuś protestują to i ja tyż chcę sobie protestnąć :) A co!
    lav
  • breblebrox 18.10.07, 01:35
    Ok, ale to nie zmienia faktu ten "protest" jest zauważony tylko przez Ciebie. Ale rozumiem, że o to chodziło.
    Zasadności tego "aktu" nadal jednak nie rozumiem.

    --
    - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
    - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
    - A to ja przepraszam.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 19:39
    zasięg mojego protestu przeszedł moje najśmielsze oczekiwania :) Stałam się na
    chwilę osobą publiczną, prawie jak Big :))))
    Lubię być w centrum uwagi więc połechtaliście moją próżność i to niejednokrotnie :)
  • breblebrox 18.10.07, 20:07
    Będzie ze 20 osób, gratuluję.
    I co to wnosi do naszej dyskusji?

    --
    - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
    - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
    - A to ja przepraszam.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 23:57
    To tylko odpowiedź na Twoje pytanie. Strasznie się go dopominałaś....
  • breblebrox 19.10.07, 01:26
    Jesteś pewna? Pytanie brzmiało, czy wierzysz w to, że ten akt ma jakąś siłę przekazu i jaki przekaz i uzasadnienie ma ten akt.
    Po wielu różnych zawiłościach typu: nie ma mieć w ogóle siły przkazu; ma mieć, ale tylko dla Ciebie, itp. doszłaś do wniosku, że chciałaś zaistnieć na forum.
    No, zawsze to jakaś forma "zaistnienia". I wiele wyjaśnia.

    --
    - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
    - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
    - A to ja przepraszam.
  • hubar 17.10.07, 19:28
    To głosujesz na partię czy na konkretnych ludzi?
    Nie rozumiem Cię. Mówisz że na wybory nie idziesz, bo nie ma ludzi... ale jak
    wychodzi, to ludzie pewnie i są, ale w złej partii, albo w takiej, w której ktoś
    Ci nie pasuje.
    To idź na wybory i zagłosuj tylko do Senatu. Tam też nie ma nikogo?
    To idź i zaprotestuj nieważnym głosem - nikogo nie zakreślaj. ALE IDŹ na wybory!
    --
    Portal Łódź
    www Łodzi
  • lavinka 17.10.07, 19:32
    A jaki sens ma oddanie głosu nieważnego w kontekście pójścia na wybory? Dla idei
    samej w sobie? E. Konkrety poproszę.
    --
    Z tym filozaniem to jest tak, że jak
    człowiek za bardzo się w nie zapuści,to mu
    wyjdą takie kocopoły,że w końcu
    zapomni od czego zaczął. (c)Big_news
  • hubar 17.10.07, 20:10
    A jaki sens ma olewanie wyborów? Jaki sens jest oddawanie własnej przyszłości w
    niewiadome ręce? Jaki jest sens nie głosowanie na konkretnych kandydatów, bo
    startują z listy, na której ktoś kiedyś też startował a potem coś tam dalej... ?
    Jak już chcesz protestować i pokazać, że nie ma kandydata, to idź i oddaj pusty
    głos. Będziesz uczestniczyć w najważniejszej rzeczy jaką dla demokracji są
    wybory. Podniesiesz frekwencję! Może jeśli będziesz jednym z miliona, którzy
    udadzą się na wybory i zagłosują, choćby w nieważny sposób, to kilku polityką
    zmiękną nieco trąby i zaczną się liczyć z największym suwerenem jakim jest NARÓD!

    --
    Portal Łódź
    Łódzkie YouTube
  • miejskie_narty 17.10.07, 20:33
    szkoda Twojego wysiłku. Kontrargument będzie brzmiał: e.:)

    Zresztą widać od dawna, że Lavinka tylko chyba z wrodzonej skromności nie podpisuje się Trollinka;)

  • szprota 17.10.07, 21:02
    I muszę przyznać, że tak właśnie Lavinkowo, z ciut powierzchownymi, ale
    sympatycznymi postami. Abstrahuję tu oczywiście od kwestii pójścia na wybory.
    Lav, naprawdę chcesz, żeby wybrali za ciebie? Ja ostatnim razem nie poszłam i
    rzetelnie plułam sobie w brodę, że dałam przyzwolenie na wybór tego, co się
    działo tutaj przez ostatnie dwa lata. Muszę przyznać, że dzięki temu festiwalowi
    bufonady, wzajemnych oskarżeń i nienawiści zyskałam dużo więcej zaangażowania w
    politykę.
    --
    człowiek strzela, a
    Pan Bóg wywołuje wilka z lasu [Agatha Christie]
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 22:31
    Nie,nie żałuję. Nie miałam powodów do narzekań bo na szczęście nie spełnili
    wszystkich swoich obietnic. Za to zrobili parę ustaw za które jestem im wdzięczna.
    1.Przywrócenie funduszu alimentacyjnego które SLD usunęło.
    2.Ustawa dzięki której mogę wykupić moje mieszkanie na własność (inaczej bym się
    zrujnowała bo za sypiące się mieszkanie musiałabym zapłacić po cenach rynkowych)
    Niewiele tego ale zawsze. Uważam,że byli o krok od spiep.rzenia wielu rzeczy ale
    tego nie zrobili a raczej opozycja im ni pozwoliła za co opozycji wdzięczna
    jestem bardzo. Ale to wszystko za mało by głosować na tę czy tamtą opcję. Daję
    im kolejne cztery lata szansy. Jak będą grzeczni to może skorzystam z danego mi
    prawa udzielenia im mojego poparcia. Póki co, nie zasłużyli.
  • miejskie_narty 17.10.07, 22:39
    Wiesz, najśmieszniejsze jest Twoje przekonanie, że nie głosując, w rozgrywce wyboraca - polityk to Ty jesteś górą:) Że niby Ty im dajesz szanse, he he, bo na razie nie zasłużyli.



  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 22:44
    Bo widzisz ja zawsze uważałam(może to naiwne),że to oni są dla mnie a nie ja dla
    nich. Jeśli chodzi o kampanię to próbują mi wmówić coś innego. Że sobie bez nich
    nie poradzę. Nic bardziej mylnego. Poradzę sobie doskonale. To politycy mogą
    wiele stracić bez głosów osób nie idących na wybory. TAK to widzę.
    lav
    p.s.Jak chcą mnie przekonać bym poszła na wybory to niech zaczną się zachowywać
    jak ludzie a nie walczące koguty na płocie. Mówienie mi to,że mój obowiązek to
    nadużycie. To mój wybór. Mogę iść albo mogę nie iść. Chyba,że zmienią
    konstytucję i będzie tam zapis,że głosowanie jest obowiązkowe i w przypadku
    odmowy głosowania nałożone będą odpowiednie kary i sankcje.
  • szprota 17.10.07, 22:48
    Rezygnując z oddania głosu rezygnujesz właśnie także z możliwości wyboru,
    pozwalasz, by kto inny wybrał za ciebie. Oczywiście, że masz do tego prawo i nie
    mnie oceniać, czy to dojrzałe, czy dziecinne. Zrobisz jak zechcesz i przyjmiesz
    tego konsekwencje, prawda?
    --
    -Ta sójka to się nad morze wybiera?
    -A gdzie się ma wybierać?
    W bok?!
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 01:27
    O nie szproto. Nikt nie pójdzie za mnie na wybory, pójdzie za samego siebie.
    Póki co mam prawo na nie nie iść i całe szczęście. W konsekwencji nie będę
    narzekać,bo to nie ja wybiorę. Z tego co zauważyłam najbardziej narzekają w
    efekcie Ci co właśnie głosowali. A więc głosującym życzę miłego narzekania już
    za dwa lata a kto wie może nawet cztery :) A poza tym czy narzekałam ostatnio na
    rząd Kaczyńskich? Czy kiedykolwiek? Raczej się podśmiewywałam z koalicji z
    przystawkami. Czy gdybym poszła 2 lata temu na wybory to by nie było przystawek?
    Byłyby, bo 2 lata temu nie głosowałabym na platformę. Prędzej już na LSD. Ale to
    było 2 lata temu. Dziś na pewno na LSD bym nie głosowała. Bo sporo ludzi,których
    pamiętam z poprzedniej kadencji - w tej kampanii nie uczestniczy. Zostali Ci
    najbardziej obrzydliwi i antypatyczni. Wiesz,ja sobie mogę wybrać tego czy
    tamtego posła. Bez problemu. Ale dopóki Kaczyńscy nie dogadają się z Tuskiem
    będzie taka sama wojna jak przez ostanie 2 lata, obojętnie czy wygra PO czy PiS.
    Inaczej mówiąc jesteśmy o krok od wojny domowej, więc te wybory to dla mnie coś
    na kształt farsy. Zauważ,że wyborcami w dużej mierze kierują sondaże. Cały czas
    sondaże poparcia tu i tam. Wmawia się Polakom,że mogą głosować albo tu albo tam
    bo reszta partii i tak nie wejdzie do sejmu, więc ich głos, ważny czy nie -
    będzie stracony. Jesteśmy skazani na partyjne molochy kreowane przez media. To
    mię boli, to mię żre.
  • Gość: 3grosze IP: *.toya.net.pl 18.10.07, 09:55
    "Prędzej już na LSD" i na MariHuane? Co ty propagujesz tu dziewczyno?
  • hubar 18.10.07, 11:06
    Mówisz, że nikt za Ciebie nie pójdzie na wybory... jasne, ale nie idąc na wybory
    dajesz komuś innemu wybierać za Ciebie!
    Jesteś zadowolona z rządów, bo dali Ci dwie kiełbaski wyborcze. Reszta Cię
    kompletnie nie interesuje. Może obraz zamiast pisma trafi:
    pl.youtube.com/watch?v=ExKWyLATNz0
    --
    Portal Łódź
    www Łodzi
  • szprota 18.10.07, 13:02
    - nie mnie oceniać. Lubię, gdy w dyskusji jest choćby cień szansy na
    wypracowanie wspólnego stanowiska; tu owego cienia nie ma. Zostawmy więc to. Są
    inne rzeczy do różnienia się piękniej.
    [czyt. a jechał mnie sęk, nie chce mi się przekonywać Lavinki ;)]
    --
    -Ta sójka to się nad morze wybiera?
    -A gdzie się ma wybierać?
    W bok?!
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 19:43
    W prezencie dostałam z 8tysięcy. Żaden rząd takiego prezentu mi nie dał.
    Osobiście wolę kiełbasę w lodówce niż gołębia na dachu. Gdyby za czasów gdy
    dostawaliśmy alimenty z funduszu zlikwidowano fundusz to po dziś dzień
    mieszkałabym pod mostem i na pewno bym nie poszła na studia.
    lav
  • efkajot 18.10.07, 19:48
    A to rząd dał ci w prezencie 8 000 ? A skąd rząd miał ?
    Od płacenia alimentów nie są rządy...
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 19:50
    Tyle kosztowałoby wykupienie mojego mieszkania (a może i więcej). A teraz za
    moje mieszkanie zapłacę 30zł(+ koszta notarialne które i tak dodatkowo
    musiałabym zapłacić). Fajnie nie?
  • efkajot 18.10.07, 19:54
    Tiaaa... tylko własność spółdzielni to nie własność rządu. A ten rząd nie
    wiedzieć czemu rozdał nie swoją własność lekką ręką.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 23:56
    A że spółdzielnia okradła mnie nie dając mi mieszkania za które moja rodzina
    płaciła 20lat składki to mały pikuś oczywiście. Traktuję ten prezent jako
    rekompensatę. Przysługiwało nam trzypokojowe mieszkanie, do którego mieliśmy się
    wprowadzić w 87roku. Nie dostaliśmy nic(mieszkamy nadal w
    rotacyjnym,przejściowym), a spółdzielnia uważa,że składki po prostu się
    zdewaluowały. Ot tak. A że zbudowali za nie niejedno mieszkanie to już nie ich
    problem tylko nasz.
    lav
  • miejskie_narty 17.10.07, 22:51
    Że sobie bez nic
    > h
    > nie poradzę. Nic bardziej mylnego. Poradzę sobie doskonale.

    No tak - wybudujesz sobie drogę, zorganizujesz szkołę, wykształcisz lekarza, który Cię będzie leczył (także w prywatnym gabinecie) i kupisz pistolecik, by chronić się przed sfrustrowanymi nieudolnością polityków głupców, którzy na wybory chodzą:)
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 01:29
    Bo mnie się wydaje,że kształcimy pośrednio my z naszych podatków ;-P
  • miejskie_narty 18.10.07, 10:00
    że rząd kształci lekarzy. Delikatnie chcę Ci jedynie podsunąć myśl, że nie żyjemy w anarchii, lecz w pewnej organizacji zwanej państwem, która - chcesz tego czy nie - nie może obejść się bez kadry zarządzającej, czyli polityków. To raz. A dwa to to, że ta organizacja działa w ten sposób, że polityków wybierają pojedyncze osoby, których wybory są odpowiednio przeliczane. Więc jeśli nie idziesz na wybory po prostu odmawiasz wzięcia na siebie części odpowiedzialności za organizację, w której żyjesz, mylnie zakładając, że organizacja równie dobrze poradzi sobie bez kadry zarządzającej.

    No chyba, że uważasz, że jednak jacyś politycy są potrzebni, lecz po prostu jest Ci obojętne, jacy oni będą bądź uważasz że dla przeciętnego obywatela nie ma to żadnego znaczenia. W tym wypadku proponuję krajoznawczą wycieczkę na Białoruś - nie po to, by Cię straszyć wizją Łukaszenki w Polsce, lecz byś zobaczyła, że jednak na życie przeciętnego obywatela ma wpływ to, kto rządzi.

    No dobra, teraz możesz zpytać mnie, od kiedy to rząd buduje drogi.:)



  • Gość: nett1980 IP: *.toya.net.pl 18.10.07, 10:22
    "- Na wybory nie idę. Ale jakbym poszedł, tobym głosował na ludzi
    nowych. Nie takich, co byli w PZPR. Ci mieli pięćdziesiąt lat, żeby
    się wykazać. Teraz trzeba postawić na jakieś ugrupowania
    demokratyczne, nie na komunistów. Ale za Tuskiem nie jestem, jakiś
    nie taki. Samoobrona też mi nie pasuje. Giertych po prostu jest
    śmieszny. No i zostaje PiS. W sumie nie są źli, trochę aferek już
    wyjaśnili, tylko że jak się za te afery zabrali, to zaraz rząd
    upadł. To dlatego, że narobiło się oligarchów i każdy chciał coś dla
    siebie. Taki człowiek, co ma wysoki stołek, powinien mieć dwa razy
    taką karę jak inni, a nie chodzić jak święta krowa. A normalni
    ludzie powinni być równi wobec prawa i dobrze się prowadzić. Tylko
    że mamy mass media w obcych rękach i trudno, by one dbały o
    moralność społeczeństwa."
    www.gazetawyborcza.pl/1,82709,4582289.html
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 19:37
    Myślę,że Warszawa obeszła by się bez 1500 radnych. Starczyło by kilkunastu.
    lav
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 22:25
    erał?
    Że frekwencja była wysoka czyli taka polityka jaka jest - jest akceptowana przez
    społeczeństwo...
    Właśnie niechcący dałeś mi kolejny argument przeciw pójściu na wybory...
    Nie podoba mi się styl aferowy PiSu ale nie podoba mi sie również skamlenie
    platformy i szydzenie z wyborców,że nie dorośli do demokracji. A jeszcze
    bardziej papalanie byłego LSD które nie tak dawno rządziło i wcale tak mu super
    nie szło... Jeśli demokracji ma polegać na tym,że mam oddawać pusty gło bo nie
    mam na kogo głosować to pardon,ale chyba nie o to w demokracji chodzi. A może
    się mylę?
    lav
    p.s. Z mojej strony wygląda to tak:

    Program PISu: Pozbędziemy się POa potem się zobaczy
    Prgram pozostałych partii: Pozbędziemy się PISu a potem się zobaczy.

    Toż to anarchia!
  • Gość: lodzianka IP: *.lodz.mm.pl 18.10.07, 10:28
    To skreśl kilka krzyzykow na paru listach i oddaj głos na
    normalność. Jak w ogole nie pojdziesz to nie masz prawa krytykowac.
    Wejdz na link i przeczytaj całość od początku do końca --
    >niewazny-glos-jest-tez-wazny.tajemnicza-ankieta.pl/ Innym
    też polecam. Nie bądzcie ignorantami!!!
  • nefnef 16.10.07, 22:06
    Och Ty typie aspołeczny i asondowy!
    Jakże tak?! Nie, nie, nie!
  • Gość: antylavinka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 22:11
    Lubię być anty ;)
  • nefnef 17.10.07, 17:23
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 18:15
    zmieniłam chwilowo nick z nielogu :) Nie moja wina,że zawsze lubię brać ludzi
    pod włos. Przy feministkach opowiadam o urokach macierzyństwa. Przy kurach
    domowych o swej niezależności i podróżach. :)
    Przy ulubieńcach Platformy wytykam bezjajeczność tej partii. Przy zwolennikach
    rządów radykalnych przestrzegam przed dyktaturą :)
    lav
  • aaa202 17.10.07, 18:19
    a kobiety zajmujące się domem nie podróżują?

  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 18:57
    Oczywiście,że tak ale w innych proporcjach :) To nie takie proste. Uogólniłam.
    :) Często jest tak,że wypada dokładnie odwrotnie. Podróżujące feministki
    uwielbiają dzieci a kury domowe ich nie cierpią (w szczególności własnych).
    Wtedy oczywiście sprowadza się dyskusję na odpowiednie tory :) Nie cierpiącej
    własnych dzieci kurze domowej mówię na przykład,że jej dzieci są przecudowne i
    każda matka marzyłaby by mieć takie kochane brzdące w domu ;-P Dla równowagi.
  • Gość: Breblebrox IP: *.toya.net.pl 17.10.07, 20:46
    ... że nic z tego głębszego nie wynika, oprócz chęci pokłócenia się.

    Najbardziej dziwi mnie potem ten męczeński ton, w jakim insynuujesz, że to te złe feministki, kury domowe, itp. Ciebie atakują - robisz tak, będąc świadomą, że to Ty rozpoczynasz kłótnie (a nawet dążysz do nich, jak wynika z Twojej wypowiedzi)?
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 22:37
    Dzień bez kłótni to dzień stracony.
    Zresztą tak mam. Przyjaźnię sie z ludźmi do pierwszej kłótni albo od pierwszej
    kłótni. Tak poznaje się ludzi. Lubię wiedzieć na co ich stać gdy się wkurzą. I
    czy naprawdę potrafią tak jak mówią tolerować inny sposób patrzenia na świat.
    Zauważyłam zastanawiającą korelację. Im bardziej ktoś chełpi się swą tolerancją
    tym mniej potrafi zrozumieć ludzi innych niż on sam. Najbardziej tolerancyjni są
    ludzie konserwatywni. Dziwne ale prawdziwe.
  • przyslowie 17.10.07, 22:41
    Trudno mi uwierzyć w to, że najb. tolerancyjni są ludzie
    konserwatywni. Jestem innego zdania.
  • miejskie_narty 17.10.07, 22:47
    A może mylisz poglądy z sposobem wnioskowania? Bo wiesz, moje doświadczenia są z kolei takie, że wielu ludzi uznaje sprzeciw wobec ich błędnego używania pewnych pojęć i wytykanie im nieznajomości zasad argumentacji za nietolerancję swoich interlokutorów. A przecież tolerancja - jakkolwiek byśmy jej nie definiowali - musi opierać się na pewnym wspólnym pojmowaniu sensu słów i gramatyczno-logicznych łączników między nimi:)
  • Gość: nett1980 IP: *.toya.net.pl 17.10.07, 22:51
    Tolerancja, tolerancja, ale TA prawdziwa jest po stronie prawej i
    sprawiedliwej, tak nauczal ostatnio Prezes Jarek.
  • huann 18.10.07, 00:09
    po czekoladkach doczytałem wątek do kury domowej i też bym.
    idę czytać dalej ;]]]]


    --
    sygnaturka przedwyborcza: ciamciaramciam [R. Giertych]
  • breblebrox 18.10.07, 00:31
    A skąd wiesz, że Ci, którzy "chełpią się" swoją tolerancją nie przeprowadzają na Tobie tego samego testu, który Ty przeprowadzasz na nich?

    Nie rozgryzłam Ciebie, bo nie mam nadal zielonego pojęcia, co masz na celu swoim zachowaniem - widocznie też zaliczam się do tych "chełpiących się" tolerancją, co to nie kumają takiej przebiegłej intygantki jak Ty, która potrafi zachować zrozumienie dla innych przy całym swoim konserwatyzmie, a najbardziej widać to zrozumienie jak zaczyna dyskusję, po to żeby, noooo, żeby podyskutować i nawrzucać innym, żeby sprawdzić ile oni mają niezrozumienia w swej chełpiącej się tolerancji. Łał!

    P.S.: Tolerancja nie polega na tym, że nie możesz bronić swoich racji. Tym bardziej, jeżeli ktoś je atakuje "tak sobie", co by wziąć Cię pod włos.

    Uogólniasz, aż boli.

    --
    - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
    - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
    - A to ja przepraszam.
  • lavinka 18.10.07, 01:40
    Oczywiście,ze uogólniam. Jak podają konkretny przykład to wszyscy mówią,że
    kłamię :) Tak jak ostatnio gdy podałam przykład z pracy mojej mamy. Albo
    ostatnio gdy napisałam,że służba zdrowia w Irlandii wcale nie jest lepsza od
    polskiej. Oczywiście moi konkretni znajomi nic nie znaczą na tym forum. Bo to ja
    napisałam. Gdyby moi konkretni znajomi mówili,że w Polsce jest gorsza służba
    zdrowia niż w Irlandii to by było Ok. Ale ponieważ mówią,że nie jest - to na
    pewno kłamią :)
    I powiedz mi proszę,jak ja mam nie uogólniać? Co najwyżej jestem niezrozumiana
    ale przynajmniej nikt nie wytyka mi kłamstwa...
    --
    Z tym filozaniem to jest tak, że jak
    człowiek za bardzo się w nie zapuści,to mu
    wyjdą takie kocopoły,że w końcu
    zapomni od czego zaczął. (c)Big_news
  • breblebrox 18.10.07, 10:52
    lavinka napisała:

    > Albo
    > ostatnio gdy napisałam,że służba zdrowia w Irlandii wcale nie jest lepsza od
    > polskiej.

    Khem, khem.
    Tak dyskretnie wtrącę, że jeżeli na podstawie jednostkowego przykładu wystawiasz ocenę całości, to to jest właśnie uogólnienie, więc nie dziwi mnie reakcja innych.
    Poza tym: ktoś zarzucił Ci kłamstwo? Nie przypominam sobie.

    > I powiedz mi proszę,jak ja mam nie uogólniać? Co najwyżej jestem niezrozumiana
    > ale przynajmniej nikt nie wytyka mi kłamstwa...

    Więc wolisz pisać uogólnienia nie mające wiele wspólnego z realiami, niż pisać konkretne przykłady z życia wzięte, bo ktoś zarzuci Ci kłamstwo? To się nazywa konformizm, ale wiele to wyjaśnia.

    --
    - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
    - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
    - A to ja przepraszam.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 19:44
    Lepiej na podstawie kilku przykładów niż żadnego prawda?

    Uogólnienia są przykładowe. Mają sporo wspólnego z realiami. Ubieram je w ogólną
    formę bo jak sypię konkretami nikt mi nie wierzy.
  • breblebrox 18.10.07, 20:15
    Gość portalu: lavinka z nielogu napisał(a):

    > Lepiej na podstawie kilku przykładów niż żadnego prawda?
    Lepiej _w ogóle_ ograniczyć takie uogólnianie.
    (miałaś kilka koleżanek w Irlandii?)

    > Uogólnienia są przykładowe.
    Mogę prosić o wytłumaczenie, co to są przykładowe uogólnienia? Że są na podstawie jakiegoś przykładu? No i co to zmienia w kwestii uogólnień? Przecież nie napisałam nigdzie, że zmyślasz.

    > Mają sporo wspólnego z realiami.
    Buahahahahaha, no, no, a to Ci! Ale to Ci dodało wiarygodności.

    > Ubieram je w ogóln
    > ą
    > formę bo jak sypię konkretami nikt mi nie wierzy.

    Jasne, a jak rzucasz takie uogólnienie to wszyscy padają na kolana.

    Może skończmy, bo czuję się jak w przedszkolu, tłumacząc rzeczy podstawowe.

    Aha :-))

    --
    - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
    - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
    - A to ja przepraszam.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 23:52
    Tak, miałam jedną koleżankę i dwóch kolegów w Irlandii(dokładnie w Dublinie).
    Dwoje z nich było(jest) tam z dzieckiem. I właśnie pediatria kuleje tam
    najbardziej(szczególnie alergologia dziecięca). Pozwolisz,że nie podam ich
    nazwisk ;-P
    lav
  • senor.eugenio 17.10.07, 09:20

    Bo wywnioskują, że pięć.
  • soodoku 17.10.07, 13:35
    Wystarczy pomysleć, poczytac życiorysy, programy..

    --
    UPR od A do Z - program

    Do poczytania
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 15:10
    Właśnie te życiorysy mnie zniechęcają najbardziej!!! Ale najbardziej do
    kandydatów i głosowania na nich zniechęca mnie wygląd. Albo wypędzlowany
    wymoczek albo nadęte wredne babsko... zgroza i padaczka...
    Wiem,że to co piszę może jest niemodne. Ale nie zamierzam udawać politycznie
    poprawnej. Nie mam w zwyczaju robienia czego innego niż myślę. Jeśli zmienię
    zdanie odnośnie klasy politycznej w naszym kochanym kraju(może zmądrzeją, w co
    wątpię...) to zacznę głosować. Teraz wybieram między nieświeżą brukselką a
    zjełczałym masłem... kiepski wybór prawda?
    lav
  • aaa202 17.10.07, 13:55
    w sprawie wyborów jest powszechne.
    Ponieważ w zeszłym roku do zadań mojego zawodu dopisano funkcję
    wychowawczą (wszyscy wietrzą podstęp, że chodzi o to, żeby pedałów,
    lesby, ateuszy i resztę szachistów od dzieci izolować), pozwalam
    sobie pytać dzieci, czy pójdą głosować. Generalnie nie idą.
    Argumenty dają identyczne jak Lawina. Wtedy ja wchodzę w rolę i
    mówię, że głosowanie to wielki przywilej, szansa, branie spraw we
    własne ręce, realizowanie obowiązków obywatelskich i marzeń naszych
    rodziców i dziadków, Ojczyzna, Heimat, przyszłość, świadomość, fanga
    w nos Platona i Stalina, a przy okazji wielka frajda.

    Przynajmniej się staram.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 15:05
    zazwyczaj grała w kropki lub rysowała misie w zeszytach(dziewczynki) i
    wojnę(chłopcy). To zapewne wiele tłumaczy odnośnie frekwencji,ponieważ nie tylko
    moja klasa miała podobne podejście do lekcji WOSu. Za każdym razem wychodziło co
    inteligentniejszym jednostkom,że przy niespełna 40milionowym narodzie nie sposób
    poznać wszystkich kandydatów. A więc głosowanie przypomina kupowanie kota w
    worku. I ten kot zza worka podejrzanie chrumka...
    lav
  • Gość: aaa202 IP: 87.246.199.* 17.10.07, 16:27
    inkubują?
    Bo zawsze się słyszy o nowoczesnych warszawiakach, że czytają
    najwięcej prasy, najczęściej chodzą do dentysty i zmieniają majtki,
    używają najwięcej detergentów, łykają najwięcej pigułek
    antykoncepcyjnych... Tymczasem to wszystko miraż i fantom. Misie i
    wojna.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 17:03
    Pamiętaj,że Ci niby nowocześni warszawiacy to głównie nowobogaccy przyjezdni.
    Zwłaszcza te panny ze złotymi kolczykami i komórką na łańcuszku ;-D
    Wydaje mi się,że ta niby nowoczesność warszawska wyrosła na kompleksach
    nienowoczesności mieszkańców nie tle wsi co pomniejszych miasteczek typu Opole.
    Rodowitych starych warszawiaków poznaje się chyba po tym,że mają wszystko
    ogólnie gdzieś. Przynajmniej tak to wygląda z moich obserwacji rodzinnych ;)
    Niby mają jakieś poglądy,ale bez przesadyzmu :) Najwięcej emocji polityka budzi
    u młodzieży,ale zazwyczaj ona właśnie najmniej o niej wie. Wraz z wiekiem
    nabiera doświadczeń i zaczyna rozumieć,że demokracja to gadżet dla mas, ale ma
    niewiele wspólnego z tym co się dzieje w świecie polityki. Wybieramy
    pionki,rządzą "królowie" ;)
  • aaa202 17.10.07, 17:10
    którzy podstawili się na wybicie niemal do nogi w czasie Powstania
    Warszawskiego "mieli ogólnie wszystko gdzieś"?
    Bez patosu, chodzi mi tylko o podważenie sposobu weryfikacji
    warszawskości, jaki zaproponowałaś.

    Ok, Twój wybór. To jest: brak Twojego wyboru jest również Twoim
    wyborem.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 18:11
    Na pewno mieli gdzieś los ludności cywilnej... los dzieci którym dawali do ręki
    butelki z benzyną... do rzucania w niemieckie czołgi... już nie wspominając o
    matkach tych dzieci...

    Co o tego szacunku wyboru....
    Pamiętam jak w poprzednich wyborach koleżanki z prac namawiały mnie na pójście
    na wybory
    Ja: I wszystko jedno na kogo zagłosuję?
    One:Wszystko jedno.
    Ja:Dobrze, to zagłosuję na Samoobronę(nie pamiętam dokładnie, mogłam
    powiedzieć,ze na Pis-rzecz w tym,że nie na PO)
    One:To nie,lepiej nie idź.

    Ano właśnie różnie bywa z tym poszanowaniem decyzji.

    lav

    p.s.Powtórzę jeszcze raz:nie podoba mi się kampania wyborcza. Dziś już dzwoniły
    do mnie dwa automaty jakichś kandydatów na posła mówiące tonem sprzedawcó
    garnków f-my Zepter... i mam dość... ale za to w gazecie lokalnej jedna pani
    obiecała,że jak nie spełni swoich obietnic przedwyborczych to po roku złoży
    mandat poselski... i ja mam w to uwierzyć? Może małe dziecko by uwierzyło...
    takie pięcioletnie mniej więcej... :))))) niektóre wierzą w Świętego Mikołaja to
    i może w słowa tej kandydatki też. W końcu idą święta. Najwyżej dostanie rózgi
    pod choinkę :))))
  • aaa202 17.10.07, 18:15
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 19:02
    oddać pustą kartkę tzn. bez żadnego krzyżyka? Czyli oddać głos nieważny?
  • aaa202 17.10.07, 19:04
  • lavinka 17.10.07, 19:31
    To by było zagarnięcie mienia państwowego :)
    --
    Z tym filozaniem to jest tak, że jak
    człowiek za bardzo się w nie zapuści,to mu
    wyjdą takie kocopoły,że w końcu
    zapomni od czego zaczął. (c)Big_news
  • przyslowie 17.10.07, 20:45
    Kartka do głosowania, którą uzyskasz staje się Twoją własnością.
    Jeśli chcesz ją unieważnić to zrób to dobrze. Nie oddawaj jej
    pustej, bo istnienie obawa, że przy zliczaniu głosów ktoś będzie
    mógł za Ciebie krzyżyk postawić!
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 22:33
    będzie za dużo krzyżyków i głos będzie nieważny(gdybym oddała ważny). Na dwoje
    babka wróżyła.
  • przyslowie 17.10.07, 22:36
    Przecież zależy Ci, żeby był nieważny. Wystarczy przy jednej liście
    kandydatów za dużo krzyżyków postawić.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 22:37
  • Gość: nett1980 IP: *.toya.net.pl 17.10.07, 19:33
    Lavinko,litosci, to czy ktos ma klase nie zalezy czy urodzil sie w
    Wwie, czy w Kozie Wolce. Tak myslac Paryzanki czy Londynianki
    mialaby w glebokiej pogardzie tych brudnych Slowian, z tej
    zapyzialej Warszawy czy Bratyslawy...Zawsze sa lepsi i gorsi, po co
    sie porownywac?
    Jesli znasz cos lepszego i bardziej sprawdzonego niz demokracja, to
    prosze oswiec mnie.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 22:39
    A kto mówi o nielubieniu demokracji? Póki co mam prawo nie pójść na wybory i z
    tego prawa korzystam ;-P To także gwarantuje mi konstytucja bo udział w wyborach
    jest dobrowolny.
  • Gość: nett1980 IP: *.toya.net.pl 17.10.07, 22:44
    Kwestionujesz ten sposob wybierania organu ustawodawczego, prosze
    przedstaw alternatywe.Owszem masz prawo nie pojsc, ale chelpienie
    sie tym jest troche nie na miejscu. Co poradze na to, ze mi
    przypomina -Na zlosc mamie uszy odmroze .
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 01:29
  • nett1980 18.10.07, 09:50
    Nie, taka dziecinna nie jestem, moj wybor to emanacja moich pogladow.
    --
    "Im większe jest kłamstwo… tym więcej jest szans, że w nie uwierzą !
    Kłamcie, kłamcie, kłamcie. Zawsze, coś z tego zostanie!"
    - Goebbels, Gosiewski czy Brudzinski, glowie sie czyja to dewiza :)
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 19:35
  • evonka 17.10.07, 14:24
    bo dzieci nie liczą.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 15:06
  • evonka 17.10.07, 15:47
    Ci od tego wytykania język wyschnie i zaczniesz mlaskac..
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 17:04
  • huann 18.10.07, 00:14
    no.
    jest i soczek.

    doczytałem. :)


    --
    sygnaturka przedwyborcza: ciamciaramciam [R. Giertych]
  • nefnef 17.10.07, 20:34
    Najpierw dzwonią a potem czarna wołga
    podjeżdża.
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 17.10.07, 22:29
    nigdy nie wiadomo kim jest ten ktoś, kto dobija sie do drzwi !
  • lavinka 18.10.07, 01:31
    Huanno rozgryzłeś mnie doszczętnie :)
    --
    Z tym filozaniem to jest tak, że jak
    człowiek za bardzo się w nie zapuści,to mu
    wyjdą takie kocopoły,że w końcu
    zapomni od czego zaczął. (c)Big_news

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.