Dodaj do ulubionych

Nieznany szerzej układzik nas czekający(?)

            • maginiak Re: Nieznany szerzej układzik nas czekający(?) 18.10.07, 11:11
              Masz rację. Wobec Ciebie i Tobie podobnych jestem niestety bezsilna.
              I choćbym wypiła hektolitr soku z gumijagód będę nadal za słaba,
              żeby zmienić Twoje poglądy, bo Ty masz klapki na oczach.
              A profesor Bartoszewski to starszy człowiek. Siły pewnie już za
              wiele nie ma. Na szczęście rozum mu został jak się patrzy. Może i Ty
              kiedyś to dostrzeżesz, docenisz i się mu ukłonisz zamiast szydzić.
              Życzę Ci tego z całego serca!
              --
              Biegnij króliku biegnij!
              • big_news Re: Nieznany szerzej układzik nas czekający(?) 18.10.07, 11:38
                Za życzenia dziękuję, pozwól jednak, że oceniał będę ludzi po swojemu.
                Słowem bym nie stęknął na Bartoszewskiego, gdyby nie wygadywał coraz większych
                głupot.
                Mogę puścić w niepamięć jego milczącą postawę w Knesecie, kiedy pluto tam na
                Polskę, a on udawał, że nie słyszy. Mogę zatrzeć świadomość tego, że pan
                Bartoszewski niejednokrotnie zajmował postawę dość zachowawczą (bardzo łagodnie
                mówiąc), kiedy przychodziło mu zabierać w Niemczech głos w sprawach dotyczących
                naszego interesu narodowego. Mogę udawać, że pan Bartoszewski nie sygnował
                wprost zdradzieckiego listu byłych ministrów spraw zagranicznych. Ale nie mogę
                milczeć, kiedy ten sam "obiektywny" Bartoszewski prowadzi jednoznaczną kampanię
                polityczną po jednej ze stron owej sceny, po raz któryś już ubliżając ludziom.
                Nie wiem czy pan Bartoszewski sam z siebie robi błazna czy tylko jest tak
                manipulowany. Obojętne. Dał się wpuścić w kanał, a tego nie da się nie widzieć.
    • nett1980 A jakis kometarz do debat, plissssssssss 18.10.07, 10:53
      Zabraklo Ciebie w tych kluczowych dniach i Twych cietych postow.
      --
      "Im większe jest kłamstwo… tym więcej jest szans, że w nie uwierzą !
      Kłamcie, kłamcie, kłamcie. Zawsze, coś z tego zostanie!"
      - Goebbels, Gosiewski czy Brudzinski, glowie sie czyja to dewiza :)
        • nett1980 Patrz na moja nowa sygnaturke. 18.10.07, 11:08
          Patrz ponizej, ale fakt robisz to ladniej niz pan z Brzezin.
          --
          "Im większe jest kłamstwo… tym więcej jest szans, że w nie uwierzą !
          Kłamcie, kłamcie, kłamcie. Zawsze, coś z tego zostanie!"
          - Goebbels, Gosiewski czy Brudzinski, glowie sie czyja to dewiza :)
          • big_news Re: Patrz na moja nowa sygnaturke. 18.10.07, 11:21
            Jak wiesz, ja nie mam żadnych sygnaturek.
            Gdybym zaś miał jakkolwiek komentować tę aktualną Twoją, to poradziłbym, żebyś
            uzupełniła ją lub wręcz zastąpiła innymi nazwiskami.
            Np. Michnik, Tusk, Nowak, Bartoszewski oraz wiele wiele innych, a także
            koniecznie o najnowsze objawienie, czyli Sawicka. Te jej wczorajsze łzawe
            wyznania o opętaniu jej chorą miłością do podstępnego agenta, po prostu zwaliły
            mnie z nóg. Nie zapomnij o tej pani. Należy jej się.
            • nett1980 Re: Patrz na moja nowa sygnaturke. 18.10.07, 11:37
              To mowisz, ze lala krokodyle lzy? To, ze dala sie skorumowac, to
              wiadomo i brzydko z jej strony, oj brzydko. Ale co by bylo, gdyby
              dostep do podsluchow miala PO i np. handelek koka w palacu by
              nagrala, albo co by sie dzialo, gdyby CBA nie zatrzymalo lapowkarzy
              na schodach, gdy do szefa szli do ministerstwa z lupem? Co by sie
              dzialo, gdyby jakas super atrakcyjna mloda dupcia chodzila za toba
              przez rok, a ty prezac miesnie chcialbys jej zaimponowac, taaak
              druga mlodosc przed toba, jestes pewny, ze gdyby jakas kobieta
              fatalna bardzo inteligentnie zagiela parol na ciebie dalbys odpor?
              "Kto poznal Pelnie, a siebie nie poznal straci Pelnie".
              Tak sobie pogdybalam. Bartoszewski jest dla mnie autorytetem,
              Michnik nie i co?
              --
              "Im większe jest kłamstwo… tym więcej jest szans, że w nie uwierzą !
              Kłamcie, kłamcie, kłamcie. Zawsze, coś z tego zostanie!"
              - Goebbels, Gosiewski czy Brudzinski, glowie sie czyja to dewiza :)
              • big_news Re: Patrz na moja nowa sygnaturke. 18.10.07, 11:50
                Twoje autorytety, Twoja broszka.
                Nic mi do tego.
                Co do ewentualnego parolu, jaki mogłaby na mnie zagiąć atrakcyjna laseczka to
                uważasz, że gdybym się dla niej zatracił, wpadłoby mi do głowy wołać od niej
                szmalu?!
                Może ja czegoś nie wiem, ale zawsze zdawało mi się, że MIŁOŚĆ co prawda może być
                ślepa, ale za to jest BEZINTERESOWNA.
                Gdy idzie o przykłady korupcji i innych przestępstw, o których wspominasz, to
                zwrócę uwagę na fakt, że gdy szło o umoczonych ludzi z PiS-u, to nikt z tego
                ugrupowania nawet nie próbował robić z nich cierpiętników.
                I jeszcze jedno. Albo Ci to umknęło albo wzorem wielu mediów manipulujesz, ale
                medialna konferencja Kamińskiego w sprawie Sawickiej nie miałaby miejsca, gdyby
                Graś z PO (szef Komisji do Spraw Służb Specjalnych), a następnie Tusk oraz
                wicemarszałkowie Sejmu, zechcieli zwołać tę Komisję w celu wysłuchania co ma do
                powiedzenia w tej sprawie szef CBA. Nie dali mu takiej możliwości, a
                jednocześnie pluto ile wejdzie na tę PAŃSTWOWĄ firmę. Każda instytucja ma prawo
                do przedsawiania swoich racji i do obrony dobrego imienia.
                Ciekawy jestem co by się działo w takich sprawach pod rządami PO? Ale to tylko
                pytanie hipotetyczne. Na szczęście takie coś nie wchodzi w rachubę.
                • nett1980 Re: Patrz na moja nowa sygnaturke. 18.10.07, 12:04
                  "Gdy idzie o przykłady korupcji i innych przestępstw, o których
                  wspominasz, to
                  zwrócę uwagę na fakt, że gdy szło o umoczonych ludzi z PiS-u, to
                  nikt z tego
                  ugrupowania nawet nie próbował robić z nich cierpiętników" Tylko,
                  tamte tematy z powodu braku konferencji prasowych jakos sie rozmyly,
                  a to smaczne kaski.
                  Z drugiej strony Sawicka wykazala sie brakiem plecow(ok kregoslupa
                  moralnego tez :)), mysle ze gdyby miala takie narzedzia jak
                  rzadzacy, to nie wpadlaby tylko przeswietlila interesy kochasia za
                  granica, pewnie wyszloby na to ze zadnej firmy nie ma, ze jest
                  podstawiony .Glupia byla i tyle, przeszarzowala, takie lody sa
                  pewnie krecone, ze nie mamy pojecia, gdy ma sie dobre plecy i
                  zaplecze(wylapanie Kaczmarka w hotelu przez nowa kamere, zatrzymanie
                  chloptasiow na schodach, co by do kompromitacji "naszego ministra"
                  nie dopuscic).
                  Tylko przejrzyste prawo moze korupcje ograniczyc.
                  A ja watpie, zeby tam chodzilo o milosc, raczej prestiz , dominacja,
                  wlk pieniadze i w tym wszystkim malo atrakcyjna kobieta, ktorej
                  wladza zapachniala.

                  --
                  "Im większe jest kłamstwo… tym więcej jest szans, że w nie uwierzą !
                  Kłamcie, kłamcie, kłamcie. Zawsze, coś z tego zostanie!"
                  - Goebbels, Gosiewski czy Brudzinski, glowie sie czyja to dewiza :)
                  • evonka obrzydliwe 18.10.07, 12:11
                    są te publiczne gry, te łajanki, ewidentnie do bólu polityczne, tuż
                    przed wyborami.. dziecko to rozumie.
                    obrzydliwe jest to, że publicznie wywala się takie brudy, na pożywkę
                    prostemu ludowi, który przyszedłby też na publiczną egzekucję
                    pogapić sie jak wieszają pedofila.. do tego zmierzamy?????
                    wina jest ewidentna, ale ten przedmiotowy sposób w jaki się to
                    przedstawia i wykorzystuje jest zenujący. czy naprawdę rzadzący
                    uważają, ze tego mi trzeba??? to mi proponują?? dlatego na nich nie
                    zagłosuję. nie chcę uczestniczyć w nieustannym spektaklu, nie chcę
                    byc traktowana jak prostak, ktory się z tego cieszy..
                    • nett1980 Re: obrzydliwe 18.10.07, 12:23
                      Tylko, ze oni sa demiurgami, a my glina z ktorej przy pomocy
                      socjotechniki zdaje sie im, ze ulepia co chca...Anarchistka juz
                      dawno nie jestem, ba od prawie 20 lat i wiem, ze poki co nic innego
                      wymyslone nie zostanie, na wybory isc trzeba. Tylko, ze za 20 lat
                      procesory beda mialy taka moc jak nasze mozgi, moze przekupne nie
                      beda, brrrr az strach pomyslec.
                      --
                      "Im większe jest kłamstwo… tym więcej jest szans, że w nie uwierzą !
                      Kłamcie, kłamcie, kłamcie. Zawsze, coś z tego zostanie!"
                      - Goebbels, Gosiewski czy Brudzinski, glowie sie czyja to dewiza :)
        • Gość: leslaw_m Re: A jakis kometarz do debat, plissssssssss IP: *.lodz.msk.pl 18.10.07, 13:06
          > 2 bebe vs cacy2 - 7:9

          mogło być nawet 5:9 ,ale w mojej optyce nie mieści się
          przyprowadzenie bydła przez posła drzewieckiego i nie zwrócenie mu
          uwagi przez pana którego nazwałeś "cacy",ze zachowuje się
          nieodpowiednio.
          dlatego dałem wynik 3:1 dla pana "bebe" i myslę,ze duza częsć
          punktuje tak samo.
          ci ,których rajcują opowieści o lodówkach,cudach i pływalni na
          każdej ulicy,albo opłacanej kartą kredytową karetce prawdopodobnie
          punktowali tak jak ty.
          dlatego odpowiedz na pytanie kto wygrał debatę jest niemożliwa
    • evonka jesteś chory.. 18.10.07, 11:34
      wyborco PiS.
      jesteś chory na nienawiść, butę i lekceważenie, na publiczne łajanki
      i egzekucje. nos masz wyżej niż czoło. a twoje forumowe wypociny
      wrażenie robic moga co najwyzej głodnych odwetu i zemsty moralnych
      karzełków. straszne co się z Tobą stało..
      • nett1980 Ale on tak dla dobra ogolu... 18.10.07, 11:40
        W sumie chodzi o to, ze gaz za rok zdrozeje o 7% .Dobrze, ze
        zostawilam piece w mieszkaniu, jak znalazl.
        --
        "Im większe jest kłamstwo… tym więcej jest szans, że w nie uwierzą !
        Kłamcie, kłamcie, kłamcie. Zawsze, coś z tego zostanie!"
        - Goebbels, Gosiewski czy Brudzinski, glowie sie czyja to dewiza :)
        • evonka Re: jesteś chory.. 18.10.07, 11:59
          to ja nie truję wszystkim wokół jacy z nich durnie, ze nie głosują
          na PiS... to widać, słychać i czuć smrodem w prawie każdym twoim
          poście, Bigu... pogardzasz ludźmi za ich poglądy, a tego nie
          toleruję.
          • big_news Re: jesteś chory.. 18.10.07, 12:09
            Muszę Cię zmartwić.
            To nie ja pogardzam ludźmi, to nie ja ich wytykam palcami.
            To robią raczej Twoje autorytety.
            I to podobnych mnie się piętnuje, za rzekomą tępotę i nienawiść do innych.
            Tu, na forum, ludzie jedynie wymieniają poglądy. Jeżeli wyraźnie opowiadam się
            po jakiejś stronie, to także dlatego, żeby dać odpór tym, którzy bez
            najmniejszych oporów jeżdżą po moich wybrańcach.
            Ale to wszystko jest mało ważne, w gruncie rzeczy schodzimy na inny, niż
            zaproponowany przeze mnie w tym wątku grunt.
            A więc:
            masz coś do powiedzenia w sprawie układziku zawartego przez PO z gazownikami?
            Podoba Ci się takie kręcenie lodów za plecami opinii publicznej?
            • evonka masz obsesję 18.10.07, 12:22
              biedny, uciśniony, piętnowany PiS i Big... obejrzyj jakie wątki
              pojawiały sie w czasie twojej nieobecności, a moze dojrzysz
              wreszcie, ze nikt tu nie ma manii prześladowania Ciebie ani twoich
              ulubieńców..

              odpowiadam na twoje pytanie: nie podoba mi się. tak jak nie podobało
              mi się spotkanie posłanki Beger z posłem Mojzesowiczem.. tobie sie
              podobało?
              • big_news Re: masz obsesję 18.10.07, 12:35
                Nie pierwsza wmawiasz mi jakieś poczucie krzywdy, które nie ma miejsca.
                Stwierdzam jedynie fakt, że są tu tacy, którzy sobie bez hamulców folgują w mało
                przyzwoity sposób.
                Zwróć tez uwagę i na to, że ilekroć ktoś tu OŚMIELI się napisać coś
                niepochlebnego PO, natychmiast znajdą się twardzi jej obrońcy. I ok. Żeby oni
                jeszcze nie byli tacy chamscy jak są, a co z taką lubością wyłapują u innych.
                Co do nakręcanej przez TVN "afery" Beger, to możesz mi przypomnieć co konkretnie
                kto i komu tam obiecał i czy podpisano jakieś ustalenia?
                • evonka Re: masz obsesję 18.10.07, 12:40
                  nie rozsmieszaj mnie......
                  ustalenia były ewidentne.. no, sorry, ale chyba wszyscy to widzieli
                  w telewizji..
                  różnica jest taka, że ja widzę, ze patologii jest wszędzie mniej
                  wiecej po równo(nie tylko w partiach, ale w ogóle, w grupach
                  społecznych) i jest mi wszystko jedno czy to PiS, PO czy Partia
                  Kobiet. a ty widzisz wszedzie, tylko nie "u siebie"..
                • breblebrox Re: masz obsesję 18.10.07, 23:04
                  big_news napisał:

                  > Nie pierwsza wmawiasz mi jakieś poczucie krzywdy, które nie ma miejsca.
                  > Stwierdzam jedynie fakt, że są tu tacy, którzy sobie bez hamulców folgują w mał
                  > o
                  > przyzwoity sposób.
                  > Zwróć tez uwagę i na to, że ilekroć ktoś tu OŚMIELI się napisać coś
                  > niepochlebnego PO, natychmiast znajdą się twardzi jej obrońcy. I ok. Żeby oni
                  > jeszcze nie byli tacy chamscy jak są, a co z taką lubością wyłapują u innych.

                  Ty stoisz na straży dobrego imienia PiS, inni PO, inni LiD, itd.; Ty wyłapujesz chamstwo u innych, oni u Ciebie - co w tym złego?
                  Dobrze jest wyłapywać, gorzej używać.

                  --
                  - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
                  - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
                  - A to ja przepraszam.
            • efkajot To nie ja pogardzam ludźmi ... 18.10.07, 12:42
              Ale kto Cię tu piętnuje ? W dodatku za tępotę… Bystrości umysłu i
              elokwencji trudno Ci odmówić. A my, my mamy po prostu ździebko inne
              poglądy tylko, że Tobie się te poglądy nie podobają. No i mają prawo
              się nie podobać. Ale zamiast bez przerwy krytykować Platformę, LiD i
              ich wyborców oświeć nas...
              Oświeć nas Panie, kto i dlaczego jest dla Ciebie autorytetem ? Kto
              wg Ciebie jest zdrojem mądrości, uczciwości, wzorem godnym
              piedestału…
              • Gość: nett1980 Popatrz Big co daje grzebanie sie w zaszlosciach.. IP: *.toya.net.pl 18.10.07, 12:47
                "7 cudów Twórcy IV RP

                1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera
                jego ojca
                Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w
                więzieniach,
                sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie
                wykluczano z życia
                społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie
                dostaje od
                stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte
                czasy rzecz
                poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR.

                2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę
                wykładowcy na
                Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak
                pączki w maśle.
                W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi
                Bierutem,
                posada dla Akowca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz
                miała miejsce

                3) Cud trzeci, rodzą się bliźniaki i jako dzieci akowskiego
                małżeństwa, na
                początku lat 60, kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich
                rodziców, albo
                czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w
                reżimowej TV i grają
                w kiepskim filmie.

                4) Cud czwarty. Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji, z
                kręgu
                doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany.

                5) Cud piąty, Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania
                lojalki i
                jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony
                do domu, co
                więcej nikt go nie nęka, w okresie 1982-1989.

                6) Cud szósty, Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma
                sfałszowaną
                teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej
                lustracji ujawnia
                swoją teczkę dopiero po naciskach prasy.

                7) Cud siódmy to cud zagadka. Jaki jest związek między ofiarowanym
                Rajmundowi
                Kaczyńskiemu przez PRL apartamentem na Żoliborzu, pracą w czasach
                stalinowskich
                na Politechnice Warszawskiej, karierą filmową bliźniaków i brakiem
                internowania
                Jarosława Kaczyńskiego w stanie wojennym?"


        • yavorius Co na temat, hipokryto? 18.10.07, 12:24
          Jak ty nie odpisujesz na temat, bo brakuje ci argumentów, to
          piejesz, że "Czy to grzech, że zabieram głos wtedy, kiedy mi się
          chce? Czy jest moim obowiązkiem odnosić się do wszystkiego?". Ale
          jak inni, to już jest źle i trzeba ich popędzać.

          Jesteś dokładnie takim samym hipokrytą, jak Ziobro, który wszędzie
          szuka układu, ale jak sami wsadzacie znajomych do rad nadzorczych
          spółek, to: "Nie ma się co wstydzić, że jeśli ktoś kogoś zna, to go
          poleca i wspiera".

          To są słowa Ziobry z debaty z Gowinem.

          miasta.gazeta.pl/krakow/1,35824,4575726.html
          Jesteś dokładnie takim samym hipokrytą. I ilekroć po wyborach - co
          do tego nie mam wątpliwości - wygranych przez PiS - przyleziesz na
          to forum i będziesz piał, że PO obsadza stołki swoimi ludźmi, ja Ci
          przypomnę te słowa Ziobry - "Nie ma się co wstydzić, że jeśli ktoś
          kogoś zna, to go poleca i wspiera".
          --
          80FL
          • nett1980 Re: Co na temat, hipokryto? 18.10.07, 12:30
            "co do tego nie mam wątpliwości - wygranych przez PiS" ?!?

            --
            "Im większe jest kłamstwo… tym więcej jest szans, że w nie uwierzą !
            Kłamcie, kłamcie, kłamcie. Zawsze, coś z tego zostanie!"
            - Goebbels, Gosiewski czy Brudzinski, glowie sie czyja to dewiza :)
          • big_news Re: Co na temat, hipokryto? 18.10.07, 12:47
            Wiesz co Yavorku?
            Ja rozumiem Twoją frustrację, rozumiem złość, rozumiem świadomość kolejnej
            przegranej. Przyjmuję także, że możesz mnie traktować tak, jak tylko żywnie Ci
            się to podoba. Nie musisz się ze mną zgadzać literalnie w niczym.
            Tak. Wszystko to mogę pojąć.
            Niestety, jest coś, czego nie rozumiem.
            Otóż zupełnie nie rozumiem czemu po raz kolejny dajesz mi do zrozumienia, że
            moja bytność tutaj jest niepożądana? Określenie w rodzaju: przyleziesz, nie
            pozostawia złudzeń co do Twoich intencji. Ja mam grubą skórę. Sporo potrafię
            przetrzymać. Nie jeden pokazywał mi tu drzwi. Jednak po Tobie oczekiwałbym
            czegoś mniej wyrywnego.
            Po krótkim namyśle powiem Ci jednak tak:
            może faktycznie był błędem z mojej strony wczorajszy powrót na forum? Było
            sielsko, miło i przyjaźnie, przylazłem i nasmrodziłem...
            Wiesz co? Zmywam się stąd. I nie rób sobie z tego tytułu wyrzutów.
            Racja jest po Twojej stronie.
            Adieu.
            • yavorius Re: Co na temat, hipokryto? 18.10.07, 12:53
              big_news napisał:
              > rozumiem świadomość kolejnej przegranej.

              Bardzo chętnie podyskutuję z Tobą na ten temat w niedzielę tuż po
              20:00.

              ##
              > Otóż zupełnie nie rozumiem czemu po raz kolejny dajesz mi do
              > zrozumienia, że moja bytność tutaj jest niepożądana? Określenie w
              > rodzaju: przyleziesz, nie pozostawia złudzeń co do Twoich
              > intencji.

              Nadinterpretujesz.

              ##
              > Wiesz co? Zmywam się stąd. I nie rób sobie z tego tytułu wyrzutów.

              Jesteś dużym panem i nieraz już pisałeś, że czyjekolwiek pisanie w
              taki sposób jest w stanie spowodować, że pójdziesz sobie z forum.
              Więc nie pisz, że się zmywasz, skoro się nie zmyjesz. A ja wyrzutów
              nie zamierzam sobie robić. Chociażby z tego prostego powodu, że
              wiele razy Ci pisałem, że wszyscy woleli Cię nierozpolitykowanego.
              Że IV RP po prostu zepsuła Bigiego, którego wszyscy darzyliśmy
              sympatią. I wcale nie dlatego, że głosowałeś na PiS (czego nie
              rozumiem, ale do czego masz oczywiście prawo), tylko dlatego, że
              miałeś klapki na oczach.

              ps. Wiesz doskonale, że Cię szanuję. Tylko z Tobą po prostu nie da
              się porozmawiać o bieżących tematach politycznych.
              --
              82FL
            • breblebrox Ojojoj! 18.10.07, 16:43
              Snif, snif! Nieeeeeeeeeeeeeee!

              Bigu, ile Ty masz lat, żeby takie rzewne tekściki tutaj rzucać?
              Przez niecały rok przeczytałam chyba z 10 razy jak to opuszczasz to forum, bo jest beznadziejne, itp., itd., ale żeby się za określenie "przyleziesz" obrażać?!?
              Ninijeszym oświadczam, że zepsułeś mnie bardziej niż "seksbomba Samoobrony" :-D

              P.S. Odpowiesz Yavoriusowi, czy jednak to zbyt niewygodne i scena rozdzierania szat powinna nam zastąpić konkretną odpowiedź?

              --
              - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
              - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
              - A to ja przepraszam.
              • big_news Ok, poniosło mnie. 18.10.07, 17:10
                Nie pierwszy raz, zresztą.
                Ale nie dziesiąty!
                W dodatku, jak piszesz: przez niecały rok. Bzura aż huczy...
                Lat mam w sam raz. Nie za dużo, nie za mało.
                Jeżeli tak zareagowałem, to chyba jest oczywiste dlaczego?!
                Kiedy nam na kimś zależy, traktujemy tego kogoś poważnie, mimo wielu różnic
                lubimy, to przykre przyjście ktosia może zaboleć. Inaczej niż w wypadku osoby,
                która jest nam obojętna i którą możemy zwyczajnie zignorować.
                Z Yavorem znamy się już trochę czasu. Nie raz się przemówiliśmy, ale nie zmienia
                to faktu, że wciąż darzę go sporą dozą sympatii.
                I właśnie dlatego oczekuję od niego nieco innego stylu, niż od przypadkowego trolla.
                Wątek jest o dilach, jakie robi po kryjomu "liberalna" PO ze związkami
                zawodowymi. Ta sama PO, która przy każdej okazji, a i bez niej jak najbardziej
                też, wrzeszczy o "korupcji politycznej" gdzie się da, a która, jak widać po tym
                przykładzie, stosuje ją aż miło.
                Nie wyliczaj mi więc nieprawdziwie moich wielokrotnych zapowiedzi, bo w ten
                sposób zwyczajnie konfabulujesz.
                Nie rób ze mnie pajacowatego fircyka tylko dlatego, że takim pasuję do Twojego
                obrazu.
                Nie życzę Ci też ułamka tak przyjemniackich postów, jakie ludzie wystosowali pod
                moim adresem. Ci sami ludzie, którzy mienią się być wielce kulturalnymi i
                świadomymi. A nie życzę Ci ich dlatego, bo prawdopodobnie już dawno wzięłabyś
                stąd nogi za pas. Czego nie życzę z natury rzeczy nikomu.
                • breblebrox Re: Ok, poniosło mnie. 18.10.07, 17:36
                  big_news napisał:

                  > Nie wyliczaj mi więc nieprawdziwie moich wielokrotnych zapowiedzi, bo w ten
                  > sposób zwyczajnie konfabulujesz.
                  > Nie rób ze mnie pajacowatego fircyka tylko dlatego, że takim pasuję do Twojego
                  > obrazu.

                  Ok, jeżeli nie chcesz być w jakiś konkretny sposób potraktowany, to sam wystrzegaj się takiego traktowania.
                  Twoja teza poniżej jest bardzo naciągana - ja przynajmniej sięgam po wydarzenia, które miały miejsce (nawet jeżeli nie w takiej ilości, ok, przyjmijmy, że robisz to trzeci raz w ciągu tego roku), Ty sobie coś ustalasz z góry - na jakiej podstawie?

                  > Nie życzę Ci też ułamka tak przyjemniackich postów, jakie ludzie wystosowali po
                  > d
                  > moim adresem. Ci sami ludzie, którzy mienią się być wielce kulturalnymi i
                  > świadomymi. A nie życzę Ci ich dlatego, bo prawdopodobnie już dawno wzięłabyś
                  > stąd nogi za pas. Czego nie życzę z natury rzeczy nikomu.

                  Nie jest to jedyne forum, na którym się udzielam, więc mam świadomość tego, jak potrafią odpowiadać trolle, nie mniej zdanie trolli mam w głębokim poważaniu - tak samo jak meneli spotkanych na ulicy.
                  A i od Ciebie tez potrafiłam dostać po głowie, co nieodmiennie prowadzi mnie do...
                  P.S. A co z odpowiedzią dla Yavoriusa?


                  --
                  - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
                  - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
                  - A to ja przepraszam.
                  • big_news Re: Ok, poniosło mnie. 18.10.07, 18:35
                    Która z kwestii Yavora jest dla Ciebie tak istotna? Ta, z której wywodzi moją
                    rzekomą hipokryzję?
                    Założyłem wątek. Na jakiś temat. Mało kto w ogóle zająknął się zabierając w nim
                    głos o istocie sprawy. Za to min. Cassani pojechał personalnie. Więc spytałem
                    go, czy ma coś do powiedzenia w sprawie. Na to z kolei wyskoczył Yavor, który
                    skwapliwie przywołał mój wcześniejszy post adresowany do Hubara, ale moim
                    zdaniem uczynił to nietrafnie, bo ja w nim zadałem pytania, które moim zdaniem
                    były uzasadnione, a w jego wypadku najzupełniej nie.
                    Dobra. Tłumaczę się jak sztubak przyłapany na paleniu, a w faktycznie tylko przy
                    palących stałem. Nie ważne. I tak będziesz obstawać przy swoim.
                    Co do obrywania po głowie, to i ja przecież nie raz dostałem kuksańca od Ciebie.
                    Czy to powinno nieustannie prowadzić mnie do...?
                    PS
                    Warto, chociaż od czasu do czasu, sprawdzić co lub kto był pierwszy. I kto tu
                    najczęściej robi wycieczki osobiste, zamiast odnosić się do meritum...
                    • breblebrox Re: Ok, poniosło mnie. 18.10.07, 18:59
                      big_news napisał:

                      > Która z kwestii Yavora jest dla Ciebie tak istotna? Ta, z której wywodzi moją
                      > rzekomą hipokryzję?
                      > Założyłem wątek. Na jakiś temat. Mało kto w ogóle zająknął się zabierając w nim
                      > głos o istocie sprawy. Za to min. Cassani pojechał personalnie. Więc spytałem
                      > go, czy ma coś do powiedzenia w sprawie. Na to z kolei wyskoczył Yavor, który
                      > skwapliwie przywołał mój wcześniejszy post adresowany do Hubara, ale moim
                      > zdaniem uczynił to nietrafnie, bo ja w nim zadałem pytania, które moim zdaniem
                      > były uzasadnione, a w jego wypadku najzupełniej nie.

                      Czy możesz rozwinąć, czy mam po prostu przyjąć do wiadomości, że "co wolno wojewodzie..."?

                      > Dobra. Tłumaczę się jak sztubak przyłapany na paleniu, a w faktycznie tylko prz
                      > y
                      > palących stałem. Nie ważne. I tak będziesz obstawać przy swoim.
                      > Co do obrywania po głowie, to i ja przecież nie raz dostałem kuksańca od Ciebie
                      > .
                      > Czy to powinno nieustannie prowadzić mnie do...?

                      Do takiej konkluzji, że ja nie odgrywam tu scen rodem z Titanica i nie idę w zaparte - jak nie widzę sensu prowadzenia z Tobą czy z kimś innym dyskusji to po prostu rezygnuję (nie obrażając się na wszystko i wszystkich) właśnie dlatego, żeby się do pewnego nietolerowanego przez mnie poziomu nie zniżać.
                      Dla Ciebie chamstwo czy "osobiste wycieczki" są usprawiedliwieniem dla Twoich "osobistych wycieczek"?

                      > PS
                      > Warto, chociaż od czasu do czasu, sprawdzić co lub kto był pierwszy. I kto tu
                      > najczęściej robi wycieczki osobiste, zamiast odnosić się do meritum...

                      Nie warto, warto natomiast zachować się zgodnie ze swoją kulturą osobistą i nie tłumaczyć się czyimś chamstwem, bo to żadne wytłumaczenie.

                      P.S. Gdzie w poście Cassaniego zauważyłeś "osobistą wycieczkę"? Jeżeli to jest osobista wycieczka, to tak samo mozna nazwać Twój post inicjujący.

                      --
                      - Dzisiaj będę potworny. Opowiem Wam dowcip.
                      - Ten o gąsce Balbince? Ależ Wodzu, co wódz...
                      - A to ja przepraszam.
            • maginiak Re: Co na temat, hipokryto? 18.10.07, 18:30
              Jeśli chodzi o frustrację, to ja rzeczywiście jestem kur­ewsko
              sfrustrowana. I jeśli Twoja partia wygra ponownie wybory, to jako że
              moja frustracja sięgnie zenitu przestanę oglądać informacje w
              telewizji, żeby mnie gorycz i ta właśnie frustracja od środka nie
              zeżarła. Bo dziś mam ochotę wyć do księżyca, kiedy słyszę na
              przykład dzisiejsze wypowiedzi prezydenta dotyczące „niezwykle
              wysokiego prawdopodobieństwa odebrania immunitetu czołowym politykom
              PO”. Ale którym politykom i z jakiego powodu, tego już prezydent nie
              raczył wyjaśnić. Ależ historia, prezydent wie, ale nie powie! Mnie
              to jakoś dziwnie Lepperem śmierdzi. Tobie pewnie nie, bo dla Ciebie
              taka parszywa polityka jest w porządku. A dlaczego? Tylko dlatego że
              to pan Kaczyński ją uprawia.

              Wiesz, to co między innymi różni człowieka od małpy, to umiejętność
              myślenia i obiektywnego oceniania rzeczywistości. I ja w niedzielę z
              całym przekonaniem pójdę zagłosować na PO i jeśli PO wygra wybory to
              odetchnę z prawdziwą ulgą, bo być może moja frustracja choć na rok
              mnie opuści. Ale jeśli za ten rok okaże się, że PO mnie zawiodło,
              obojętne na jakiej płaszczyźnie, nie będę się wstydziła przyznać do
              tego, że Tusk mnie zrobił w bambuko i uważam go za taką samą
              zakłamaną świnię, za jaką uważam dzisiaj Kaczyńskiego.

              I w związku z tym moje pytanie do Ciebie, oczywiście jeśli się
              jeszcze całkiem nie zmyłeś, jest takie: Jak człowiek inteligentny,
              za jakiego Cię uważam, i wydawałoby się dzięki temu zdolny do
              samodzielnej i krytycznej oceny rzeczywistości, może w każdej
              sytuacji w tak żałosny sposób podążać za głosem swoich partyjnych
              wieszczy i jako jeden ze stada baranów bezkrytycznie popierać
              władzę, bez wzgędu na to, co ta władza pier­doli?

              --
              Biegnij króliku biegnij!
              • big_news Re: Co na temat, hipokryto? 18.10.07, 18:47
                Gdyby Kaczyński dzisiaj powiedział, którzy politycy PO powinni zostać pozbawieni
                immunitetów, natychmiast powstałby raban, że prezydent uprawia czarną politykę w
                trakcie kampanii wyborczej. Już by tam się o to "dziennikarze" postarali!
                I tak źle i tak niedobrze. Czego by jeden lub drugi Kaczor nie zrobił, będzie
                fatalnie.
                Także dla Ciebie, wszak nie kryjesz, że jesteś kur­ewsko sfrustrowana...
                Nie chcę się wymigiwać od odpowiedzi na pytanie, zwłaszcza kiedy się łechce moją
                osobistą próżność, pochlebnymi o mnie opiniami.
                Więc odpowiadam. I chociaż to nieładne z mojej strony, a wręcz mało kulturalne,
                to zrobię to tak:
                Jak człowiek inteligentny, za jakiego Cię uważam, i wydawałoby się dzięki temu
                zdolny do samodzielnej i krytycznej oceny rzeczywistości, może w każdej sytuacji
                w tak żałosny sposób podążać za głosem swoich partyjnych wieszczy i jako jeden
                ze stada baranów bezkrytycznie popierać opozycję, bez względu na to, co ta
                opozycja pier­doli?
                • maginiak Re: Co na temat, hipokryto? 18.10.07, 19:14
                  Po pierwsze, to rzeczywiście nieładnie odpowiadać pytaniem na
                  pytanie.
                  Po drugie, skąd Ty, biedny big_newsie, możesz wiedzieć co ja myślę
                  na temat opozycji, skoro liczba moich postów na forum dotyczących
                  polityki wynosiła dotąd 2 (słownie: dwa) i w związku z tym możesz
                  mieć jedynie mikronową wiedzę na temat moich poglądów dotyczących
                  opozycji?

                  To pytanie możesz potraktować jako retoryczne. Zdaję sobie sprawę z
                  tego, że jest trudne.
                  --
                  Biegnij króliku biegnij!
                  • efkajot Re: Co na temat, hipokryto? 18.10.07, 19:33
                    bo big_news lepiej wie co myślisz na temat opozycji...
                    Po paru wymienionych z nim postach wiedział też co myślę ja chociaż słowem się
                    nie zająknęłam o moich preferencjach wyborczych.
    • Gość: pal Twarz Tuska - był przeciw ograniczeniu lichwy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.07, 12:43
      W czasie trwania poprzedniej kadencji sejmu doszło do uchwalenia
      (latem 2001 roku) ustawy antylichwiarskiej ograniczającej maksymalne
      odsetki od pożyczek i koszty okołokredytowe.

      Jest to ustawa chroniąca "miliony zwykłych ludzi" do których miłość
      deklaruje dziś na każdym kroku budowniczy drugiej Irlandii Donald
      Tusk. To ustawa ostro ograniczająca możliwości drenowania naszych
      kieszeni przez banki i inne podmioty udzielające kredytów.

      Jak sądzicie po której stronie opowiedział się Tusk i PO w czasie
      głosowania?
      Zgadliście :-) PO było JEDYNYM klubem, który głosował PRZECIWKO tej
      ustawie.
      Dzisiaj Tusk jest poruszony wysoką ceną cebuli i każdemu obiecuje to
      co chciałby usłyszeć.

      Nie dajcie się oszukać. PO wyłącznie wspiera, wszelkimi metodami,
      interes banków, korporacji i innych potężnych podmiotów
      gospodarczych.
      www.bankier.pl/wiadomosc/Co-zmieni-ustawa-antylichwiarska-1401678.html
    • sztamka Re: Nieznany szerzej układzik nas czekający(?) 18.10.07, 18:51
      big_news napisał:
      > Szanowni wyborcy PO!
      > Zastanówcie się, chociaż przez chwilkę, nim oddacie głos na tych "liberałów".
      bez czytania postów odpowiadam bigiemu:
      pomyślałam tak sobie...może Ktoś znajdzie "materiały" na PiS i będzie równowaga
      w oskarżeniach? Ale nie, to niemożliwe: cały aparat władzy w rękach Braci.
      Przypomnę moją niezgodę /maluczka jestem,tak tylko mogę:D/ na nepotyzm.
      Szanowni Wyborcy, zróbcie wszystko, by PiS nie wygrał tych wyborów.
      dziękuję
      sztamka:))

      --
      póki nie uzależnią zakupu chleba od podpisania listy obecności na mszy, póty
      wytrzymam wszystko
    • nefnef Jesteś na liście wyborczej PiS? 18.10.07, 19:03
      Bo uczciwie patrząc, to na forum spełniasz rolę wichrzyciela,
      fermentu, czy jak tam zwał, ale pobudzasz do sięgnięcia do
      klawiatury. Jednak efekt Twoich postów to już może być taki, że
      ludziska zaczną zwracać PiS-em, a nie PO. Bo za dużo. Przejedzeni.
      Czy chcesz skłonić forumowiczów ku PiS-owi, czy wręcz przeciwnie?
    • szprota Kurweczka maciczka 18.10.07, 19:11
      Zastanowiłam się już dawno. Ten news nie przechylił szali, bo im bliżej wyborów,
      tym bardziej przez sito przesiewam to, co wypisują dziennikarze. Co nie oznacza,
      że twierdzę, że to nieprawda.
      Na szczęście, prócz PO i PiS jest jeszcze w tym kraju kilka innych partii - być
      może równie "umoczonych", ale przynajmniej bliższych mi programem i nie tak
      chorych z nienawiści do siebie.

      --
      -Ta sójka to się nad morze wybiera?
      -A gdzie się ma wybierać?
      W bok?!
      • nefnef Masowe wmawianie jednak 18.10.07, 20:22
        że głos oddany na partię mało znaczącą to głos stracony, że tylko
        PiS, PO, LiD się liczą,
        może to jak hipnoza na ludzi działa?
        Na Ciebie chyba nie, skoro piszesz, że inne partie też się liczą.
      • Gość: leslaw_m Re: Kurweczka maciczka IP: *.lodz.msk.pl 18.10.07, 21:54
        jak już zainteresowałaś się nieco polityką i zdołasz prześledzić
        nieco historii najnowszej,to z pewnością dojdzieśz do wniosku,ze
        najbardziej umoczoną grupą są panowie z lid, z byłym preziem i
        premierem na czele.
        przy czym ich banialuki o roli kobiet pięknie ilustruje pan iwinski
        łapiący za dupę swoją asystentkę, tolerancję dla mniejszości pani
        błochowiak używając zwrotu"pedały",prawo pan kwaśniewski zwalniając
        przestępcę sobotkę przez którego mało nie odstrzelono tuzina
        policjantów.itp,itd,itp,itd
        powiem ci szczerze,ze przy panach z lsd,to co robią panowie
        kaczyńscy, to jest naprawdę malenkie piwko,przeanalizuj to tak na
        chłodno bez ulegania "nagonce" to z pewnością to dostrzeżesz.

        już lepiej "zmarnuj" swój głos na partię kobiet:)
        • efkajot Agent ? 18.10.07, 22:13
          "Sąd Najwyższy w 2002 zawyrokował, że Marian Jurczyk nie był tajnym
          współpracownikiem służb bezpieczeństwa uznając, że postępowanie Jurczyka było w
          istocie rzeczy jedynie formalnym wypełnianiem procedur narzuconych mu przez
          funkcjonariuszy ówczesnej Służby Bezpieczeństwa, podpisanie umowy o współpracy
          zostało wymuszone groźbami, a informacje, które Marian Jurczyk przekazywał SB,
          nie miały w rzeczywistości jakiejkolwiek wartości operacyjnej."
          • big_news Re: Agent ? 18.10.07, 22:26
            I w tym oto orzeczeniu, zawiera się kwintesencja III RP.
            Oto uznaje się, że ktoś, kto donosił na własnych kolegów, kto brał za to
            wynagrodzenie, kto sprzeniewierzył się Sprawie, o którą rzekomo walczył, w
            istocie... nie był szpiclem.
            Nie od dzisiaj znane są zdolności wielu prawników do zawracania kijem Wisły.
            Skutecznego, jak widać.
              • big_news Re: Agent ? 19.10.07, 00:01
                Niby czemu miałbym to zrobić?
                Bardzo ubolewam nad tym, że ci młodzi ludzie tak tragicznie zginęli. Przykro mi,
                ale jak dotąd, a przecież okazji i czasu nie brakowało, nie udało się wprost
                udowodnić, że zamordowani oni zostali rękoma SB.
                To wszystko nie zmienia jednak faktu, że "Święty" BYŁ agentem.
                Na koniec, wracając do plucia, to mam wrażenie, że ta czynność nie jest ci obca.
                Na zdrowie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka