• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Opolska nienawiść do Polaków

  • 28.07.03, 16:08
    Opole






    Re: Ślązak=Polak
    Autor: Gość: Euskadiusz IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl
    Data: 28-07-2003 15:36 + dodaj do ulubionych wątków

    + odpowiedz na list

    + odpowiedz cytując


    -----------------------------------------------------------------------------
    ---
    Dobrze napisałeś, członkowie MN to CZYŚCI POLACY - w odróżnieniu od tych
    brudnych i niedomytych, którzy wybrali narodowość POLSKĄ ;-)

    PS. Nie każdy ŚLĄZAK to POlak (ja na pewno Polakiem nie jestem). Śmiem
    twierdzić, że rzadko który ze Ślązaków czuje się Polakiem - i nie ma się co
    temu dziwić

    PS 2. Kroll/Król wogóle się przecież Niemcem nie czuje - bo czy Niemiec
    dobijał by swoją działalnościa MN?

    neukirch napisał:

    > Prawdziwi Ślązacy uważają się za Polaków. Tak naprawdę nie ma w Polsce
    żadnej
    > mniejszości niemieckiej. Ci którzy należą do mniejszości to czyści Polacy
    > którzy nawet nie umią mówić po niemiecku. Jacy z nich Niemcy śmiechu
    warte.
    > Prawdziwi Niemcy nie uważają ich za Niemców tylko za Polaków i mają 100%
    > racji. Pocieszające jest że poparcie dla tzw. mniejszości niemieckiej
    spada
    i
    > jak tak dalej pódzie to za 10-15 lat pan Kroll czyli Król zostanie
    ostatnim
    > polskim Niemcem.



    Edytor zaawansowany
    • Gość: liga IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 16:33
      Coś ten tytuł jakby wyrwany z kontekstu.
      Ale jak mam się odnieś to wszyscy mówiący o czystych Polakach, Niemcach,
      Ślązakach i jeszcze innych rasowych tematach wzbudzają moją czystą, nieskrywaną
      niechęć.
    • 28.07.03, 17:07
      Nie masz ciekawszych tematów?
      Tu nie Opole.
      • 29.07.03, 08:52
        kropka napisała:

        > Nie masz ciekawszych tematów?
        > Tu nie Opole.
        =================
        Ale niedlugo przed wjazdem do Lodzi bedzie -wilkommen Litzmanstadt- i nie
        jestem nacjonalista.W zadnym innym szanujacym sie kraju na swiecie nie ma nazw
        miast w dwu jezykach,w Niemczech nie ma nazw po Polsku choc w niektorych
        miescowosciach az roi sie od mieszkajacych tam Polakow,nie ma nazw miast po
        turecku choc sa uznana mniejszoscia narodowa,we Francji nie ma nazw miast po
        arabsku choc niedlugo beda tam mieszkali sami arabowie.I dlaczego uznajesz
        temat za nieciekawy(dzis jakis soltys na opolszczyznie uznal nazwy biur tez
        beda po niemiecku),zycze Ci ciekawego pobytu w Arbeitsamcie(nie wiem jak to
        sie pisze)1/3 mojej rodziny zostala zamordowana przez Niemcow poniewaz nie
        chcieli"amsratow" w¨Polsce.Tak jak herubin HuBar kaze wyjezdzac ludziom-
        mieszkancom Piotrkowskiej,takze samo czujacy sie Niemcami moga wyjechac do
        Niemiec i tam beda mieli wszystko po ichniemu(niemiecku)
        • Gość: endo IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 09:49
          najtis napisał:

          > Ale niedlugo przed wjazdem do Lodzi bedzie -wilkommen Litzmanstadt- i nie
          > jestem nacjonalista.W zadnym innym szanujacym sie kraju na swiecie nie ma
          nazw
          > miast w dwu jezykach,w Niemczech nie ma nazw po Polsku choc w niektorych
          > miescowosciach az roi sie od mieszkajacych tam Polakow,nie ma nazw miast po
          > turecku choc sa uznana mniejszoscia narodowa,we Francji nie ma nazw miast po
          > arabsku choc niedlugo beda tam mieszkali sami arabowie.I dlaczego uznajesz
          > temat za nieciekawy(dzis jakis soltys na opolszczyznie uznal nazwy biur tez
          > beda po niemiecku),zycze Ci ciekawego pobytu w Arbeitsamcie(nie wiem jak to
          > sie pisze)1/3 mojej rodziny zostala zamordowana przez Niemcow poniewaz nie
          > chcieli"amsratow" w¨Polsce.Tak jak herubin HuBar kaze wyjezdzac ludziom-
          > mieszkancom Piotrkowskiej,takze samo czujacy sie Niemcami moga wyjechac do
          > Niemiec i tam beda mieli wszystko po ichniemu(niemiecku)

          W całej Europie są nazwy dwujęzyczne w miejscach gdzie zamieszkują mniejszości
          narodowe. W Belgii tam gdzie jest mniejszość niemiecka nazwy na urzędach,
          miejscowości itp. są w trzech językach w tym po niemiecku, w Niemczech na
          tereniach zamieszkanych przez Serbów Łużyckich nazwy są po Serbsku. Twoja
          wypowiedź świadczy o nikłej wiedzy w tym zakresie. Pojedź zanim się wypowiesz.
          • 29.07.03, 15:56
            Gość portalu: endo napisał(a):

            > najtis napisał:
            >
            > > Ale niedlugo przed wjazdem do Lodzi bedzie -wilkommen Litzmanstadt- i nie
            > > jestem nacjonalista.W zadnym innym szanujacym sie kraju na swiecie nie ma
            > nazw miast w dwu jezykach<<

            Gosc portalu:endo napisal(a) :

            >>W całej Europie są nazwy dwujęzyczne w miejscach gdzie zamieszkują
            mniejszości
            > narodowe. W Belgii tam gdzie jest mniejszość niemiecka nazwy na urzędach,
            > miejscowości itp. są w trzech językach w tym po niemiecku, w Niemczech na
            > tereniach zamieszkanych przez Serbów Łużyckich nazwy są po Serbsku. Twoja
            > wypowiedź świadczy o nikłej wiedzy w tym zakresie. Pojedź zanim się
            wypowiesz.
            =============
            Musze Cie rozczarowac,jezdzilem i to wcale nie malo,jestem(to nie jest chwalba)
            obywatelem francuskim.W Belgii sa trzy jezyki obowiazujace a to;francuski,
            flamandzki i niemiecki,trudno mily moj aby nie bylo na urzedach nazw piusanych
            w trzech obowiazujacych jezykach,zaden to przyklad.Cos mi sie wydaje,ze o
            wiedzy to nie z Toba,jacy to Serbowie Luzyczcy?I w jakich to landach nazwy sa
            po serbsku a nie ma nazw niemieckich?Czy dlatego,ze Czarnogora przyjela jako
            walute oficjalna marke niemiecka to Polska ma postepowac podobnie,nie badz
            smieszny.Wedlug mnie nawet nie musisz pojezdzic(moze Cie nie stac)wystarczy
            poczytac.I nie mow mi,ze w Kosowie nazwy pisane sa po albansku ze wzgledu na
            mieszkajaca tam mniejszosc serbska.I juz sie nie wypowiadam.
            • Gość: Ja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 19:14
              Brawo najtis, masz zupełną rację. Ja jestem z Wrocka, i wcele nie chcę
              mieszkać w Breslau, czy chodzić do jakiegos tam "ratu-sratu".
            • Gość: MarcinK IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.03, 19:38
              najtis napisał:


              > w trzech obowiazujacych jezykach,zaden to przyklad.Cos mi sie wydaje,ze o
              > wiedzy to nie z Toba,jacy to Serbowie Luzyczcy?I w jakich to landach nazwy sa
              > po serbsku a nie ma nazw niemieckich?Czy dlatego,ze Czarnogora przyjela jako
              > walute oficjalna marke niemiecka to Polska ma postepowac podobnie,nie badz
              > smieszny.Wedlug mnie nawet nie musisz pojezdzic(moze Cie nie stac)wystarczy
              > poczytac.I nie mow mi,ze w Kosowie nazwy pisane sa po albansku ze wzgledu na
              > mieszkajaca tam mniejszosc serbska.I juz sie nie wypowiadam.

              Akurat Serbowie Łużyccy nie mają nic wspólnego z Serbią, ani Bałkanami tylko
              z Łużycami gdzie od dawna są nazwy dwujęzyczne - miasta nawet w niemieckim
              atlasie mają obok nazw niemiecki naazwy takie jak Budziszyn, Chociebusz, czy
              Bela Woda.

              Z resztą w Polsce nazwy dwujęzyczne spotkasz choćby na Kaszubach (po polsku
              i kaszubsku)

              MK
              • 30.07.03, 08:51
                Gość portalu: MarcinK napisał(a):

                > Z resztą w Polsce nazwy dwujęzyczne spotkasz choćby na Kaszubach (po polsku
                > i kaszubsku)
                >
                > MK
                ======
                Tylko,Kaszeby(Kaszubi)nie mowia,ze nie sa Polakami,ot co.
            • Gość: Endo IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 30.07.03, 09:11
              > Musze Cie rozczarowac,jezdzilem i to wcale nie malo,jestem(to nie jest
              chwalba)
              > obywatelem francuskim.W Belgii sa trzy jezyki obowiazujace a to;francuski,
              > flamandzki i niemiecki,trudno mily moj aby nie bylo na urzedach nazw
              piusanych
              > w trzech obowiazujacych jezykach,zaden to przyklad.Cos mi sie wydaje,ze o
              > wiedzy to nie z Toba,jacy to Serbowie Luzyczcy?I w jakich to landach nazwy sa
              > po serbsku a nie ma nazw niemieckich?Czy dlatego,ze Czarnogora przyjela jako
              > walute oficjalna marke niemiecka to Polska ma postepowac podobnie,nie badz
              > smieszny.Wedlug mnie nawet nie musisz pojezdzic(moze Cie nie stac)wystarczy
              > poczytac.I nie mow mi,ze w Kosowie nazwy pisane sa po albansku ze wzgledu na
              > mieszkajaca tam mniejszosc serbska.I juz sie nie wypowiadam.



              Twoja wiedza o Serbach Łużyckich niestety Cię zdyskwalifikowała, niestety
              musisz sobie sam poczytać lub wybrać się na wycieczkę studialną do Saksonii.
              I bynajmniej w Belgii niemiecki nie jest językiem urzędowym jest uznawany tylko
              w regionach gdzie jest mniejszość niemiecka (okolice Eupen) na pograniczu
              Niemcy, Belgia, Holandia). Jest tam również parlament mniejszości i silne
              instytucje mniejszościowe. Natabene obecnie dyskutuje się, czy na autostradach
              i drogach powinny być trzy nazwy ponieważ jest to bardzo mylące. Nawet
              tamtejsza mniejszość niemiecka to przyznaje.
              Ponadto nigdy nie wypowiadałem się, że nazwy powinny być w Polsce tylko w
              języku obcym podobnie jak nie wypowiadałem się czy jestem za czy przeciw nazwom
              dwujęzycznym. Sprostowałem tylko dezinformację, którą stosujesz bo uważam, że
              jak się coś pisze to winno być to zgodne z prawdą.
              Zapewniam cię, że paszport francuski czy jakikolwiek inny jest kiepskim
              argumentem w dyskusji bo nie informuje o stanie wiedzy człowieka.
              • 30.07.03, 18:37
                Gość portalu: Endo napisał(a):

                >>I juz sie nie wypowiadam.<<


                > Twoja wiedza o Serbach Łużyckich niestety Cię zdyskwalifikowała, niestety
                > musisz sobie sam poczytać lub wybrać się na wycieczkę studialną do Saksonii.
                ===========
                nigdzie nie uwazalem sie za speca od Serbow,natomiast Ty z uporem maniaka
                wracasz do sprawy serbskiej jakby to byl clou calej sprawy a watek jest o
                dylemacie ktory nurtuje ludzi w Polsce.
                ==============

                > w regionach gdzie jest mniejszość niemiecka (okolice Eupen) na pograniczu
                > Niemcy, Belgia, Holandia).
                ============
                tylko nie probuj mi wmowic,ze opolszczyzna tez lezy na pograniczu niemieckim
                ==============
                > Ponadto nigdy nie wypowiadałem się, że nazwy powinny być w Polsce tylko w
                > języku obcym podobnie jak nie wypowiadałem się czy jestem za czy przeciw
                nazwom dwujęzycznym.
                ============
                ja tez nigdzie Ci nie zarzucalem,ze jestes przeciwko napisom dwujezycznym,
                przeciez z calej tej Twojej wypowiedzi jasno wynika Twoje poparcie dla Niemcow
                w Polsce.
                ===============
                Sprostowałem tylko dezinformację, którą stosujesz bo uważam, że
                > jak się coś pisze to winno być to zgodne z prawde.
                ==============
                nie mogles nic prostowac,jaka dezinformacje,ja nikogo o niczym nie
                informowalem,ja przekazalem tylko moje odczucie do tego problemu(tylko nie
                mow,ze stwarzam problem).Uwazasz w swej wielkosci,ze jesli w Turcji nie ma
                napisow w jezyku kurdyjskim a o tym piszemy,to oczywista nieprawda,ze jesli we
                Francji nie ma napisow w jezyku marokanskim,algierskim,tunezyjskim a o tym
                piszemy to tez klamstwo,ze jesli na poludniu Hiszpanii nie ma napisow w jezyku
                marokanskim(mauryjskim)to za przeproszeniem gowno wiemy itd.itd.Owszem
                zdarzaja sie napisy w innych jezykach np.na szyldach sklepow jesli wlasciciel
                takiego sklepu jest dajmy na to Arabem.Jezeli zas chcesz pouczac kogokolwiek
                lub zarzucac mu klamstwo to najpierw udowodnij sam,ze to co mowisz jest prawda.
                ==============
                > Zapewniam cię, że paszport francuski czy jakikolwiek inny jest kiepskim
                > argumentem w dyskusji bo nie informuje o stanie wiedzy człowieka.
                ============
                nigdzie nie podpieralem sie w moim wywodzie paszportem francuskim ani polskim
                ani zadnym innym,nadmienilem o tym tylko dlatego zeby pokazac,ze znam tez inne
                realia tego problemu nie tylko na gruncie polskim,za to Twoj stan wiedzy na
                temat ograniczony jest do stanu prawnego mniejszosci w Belgii,czyzbys mial
                paszport belgijski? wynurzenia na ten temat tez nie swiadcza o poznaniu
                problemu w szerszym zakresie niz Belgia i byc moze Luxemburg.
                Pozdrawiam Lodziak z dziada pradziada.
                • Gość: Endo IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 09:12
                  najtis napisał:


                  ===========
                  > nigdzie nie uwazalem sie za speca od Serbow,natomiast Ty z uporem maniaka
                  > wracasz do sprawy serbskiej jakby to byl clou calej sprawy a watek jest o
                  > dylemacie ktory nurtuje ludzi w Polsce.
                  > =============

                  Ja naprawdę nie uparłem się na tych Serbów chciałem Ci pokazać, że w RFN
                  funkcjonują nazwy dwujęzyczne (niemieckie i serbskie) na terenie zamieszkanym
                  przez tą mniejszość.


                  > tylko nie probuj mi wmowic,ze opolszczyzna tez lezy na pograniczu niemieckim
                  > ==============

                  Tego nie próbowałem ale nie nie mogę odpowiadać za zawirowania historii i za
                  to, że granice te przez długi okres czasu ulegały ciągłym zmianom i że
                  pozostała tam znaczna mniejszość niemiecka, która czy się to komuś podoba czy
                  nie jest u siebie na takich samych prawach jak Polacy (notabene znaczna część
                  znajdujących się tam Polaków to Zabużanie przybyli zaraz po wojnie.

                  ============
                  > ja tez nigdzie Ci nie zarzucalem,ze jestes przeciwko napisom dwujezycznym,
                  > przeciez z calej tej Twojej wypowiedzi jasno wynika Twoje poparcie dla
                  Niemcow w Polsce.

                  Bo ja staram się szanować ludzi ich potrzeby i uważam, że napisy dwujęzyczne
                  żadnej szkody nam nie przynoszą. Natomiast szkodę może nam przynieść brak
                  lojalności mniejszości wobec Państwa w którym żyją. A taka nielojalność budzi
                  się zawsze wtedy kiedy ludzie nie mogą realizować swoich potrzeb i zakazuje się
                  im kultywowania własnej tożsamości.

                  > nie mogles nic prostowac,jaka dezinformacje,ja nikogo o niczym nie
                  > informowalem,ja przekazalem tylko moje odczucie do tego problemu(tylko nie
                  > mow,ze stwarzam problem).Uwazasz w swej wielkosci,ze jesli w Turcji nie ma
                  > napisow w jezyku kurdyjskim a o tym piszemy,to oczywista nieprawda,ze jesli
                  we Francji nie ma napisow w jezyku marokanskim,algierskim,tunezyjskim a o tym
                  > piszemy to tez klamstwo,ze jesli na poludniu Hiszpanii nie ma napisow w
                  jezyku marokanskim(mauryjskim)to za przeproszeniem gowno wiemy itd.itd.Owszem
                  > zdarzaja sie napisy w innych jezykach np.na szyldach sklepow jesli wlasciciel
                  > takiego sklepu jest dajmy na to Arabem.Jezeli zas chcesz pouczac kogokolwiek
                  > lub zarzucac mu klamstwo to najpierw udowodnij sam,ze to co mowisz jest
                  prawda.

                  Przedstawiłem mój stan wiedzy w kwestii, którą się zajmuję. Rozpisywałem się
                  więcej o Belgii bo o nią zahaczyłeś i napisałeś nieprawdę a ja tam byłem i dość
                  głęboko ten problem analizowałem. Podobnie znam Niemcy. Przedstawiam więc swoją
                  wiedzę i nie za bardzo wiem w jaki sposób miałbym Ci udowadniać, że to prawda.
                  Proponuję odwiedziny bibliotek i studia konkretnych przypadków bo raczej w
                  Polsce nie ma instytucji wydającej zaświadczenia o prawdomówności. Twoje
                  argumenty były w zupełności sprzeczne z moją wiedzą i musisz sam sobie
                  przyznać, że pisałeś je na zasadzie, że coś Ci świta ale nie do końca. Jeżeli
                  umiesz spojrzeć na sprawę obiektywnie to musisz uznać, że w twoich
                  wypowiedziach jest zdecydowanie mniej konkretów niż w moich.
                  Ponadto nadmieniam, że Turcja nie jest krajem, który możemy uznać za
                  respektujący prawa człowieka a konfliktu jaki tam występuje na linii Turcy -
                  Kurdowie, żaden rozsądny człowiek nie chciałby mieć u siebie.
                  Dodatkowo rozróżnia się pojęcia mniejszości narodowej od imigrantów dlatego
                  właśnie we Francji nie ma napisów marokańskich,algierskich itd. bo grupy
                  władające tymi językami nie są mniejszościami narodowymi są imigrantami do tego
                  bardzo często nielegalnymi.

                  > ============
                  > nigdzie nie podpieralem sie w moim wywodzie paszportem francuskim ani polskim
                  > ani zadnym innym,nadmienilem o tym tylko dlatego zeby pokazac,ze znam tez
                  inne realia tego problemu nie tylko na gruncie polskim,za to Twoj stan wiedzy
                  na temat ograniczony jest do stanu prawnego mniejszosci w Belgii,czyzbys mial
                  > paszport belgijski? wynurzenia na ten temat tez nie swiadcza o poznaniu
                  > problemu w szerszym zakresie niz Belgia i byc moze Luxemburg.
                  > Pozdrawiam Lodziak z dziada pradziada.

                  Paszport mam tylko jeden Polski i jestem z tego zadowolony. Moja dokładna
                  wiedza w tym zakresie opiera się na Belgii, Niemczech, Litwie, Włochach,
                  Słowacji, Rumunii, Turcji. Myślę, że wystarczy. Siłą rzeczy człowiek zawsze
                  opiera się w swojej wiedzy na tym co zna. Nie można wypowiadać się o wszystkim
                  bo jak człowiek zna się na wszystkim to znaczy, że nie zna się na niczym.
                  Również ja jestem Łodzianinem i bardzo bym chciał, żeby w moim mieście było
                  więcej tolerancji oraz pamięci o naszej historii, która też była
                  wielonarodowa.Jeśli sobie przypomnimy dobre tradycje z tamtego okresu to będzie
                  nam się żyło lepiej i dostatniej niż ze swoistą amnezją jaka obecnie
                  funkcjonuje w duszach wielu Łodzian. Dlatego bolą mnie przejawy nacjonalizmu bo
                  on nigdy nie doprowadził do niczego pozytywnego o czym świadczy historia XX
                  wieku niezbyt dla Polski łaskawa.

                  Pozdrawiam
        • Gość: rybak IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 30.07.03, 21:36
          najtis napisał:

          > W zadnym innym szanujacym sie kraju na swiecie nie ma nazw
          > miast w dwu jezykach,

          Są w północnych Włoszech: chodzi o Południowy Tyrol czyli Górną Adygę. Inne
          przykłady w kolejnych postach.

          > czujacy sie Niemcami moga wyjechac do
          > Niemiec i tam beda mieli wszystko po ichniemu(niemiecku)

          Oczywiście, że mogą. Ty też możesz wyjechać na Madagaskar. Na tym polega
          wolność. Ale wolność polega i na tym, że nie muszą wyjeżdżać i Ty też nie
          musisz. Przynajmniej dopóki poglądy podobne do Twoich nie zostaną zadekretowane
          jako prawo. Czy byłoby to jednak prawo w etycznym sensie słowa? I czy chciałbyś
          tego?
          Może niech Parada Wolności jednak odbywa się w Łodzi - to też okazja, by
          pomyśleć, czym jest wolność i czy jesteśmy za, czy przeciw niej.
          Pozdrawiam
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.