Dodaj do ulubionych

Anglicy wracają

17.12.07, 13:20
I co i anglicy wracają na święta. Rozwalili już Jędrusia, jeżdzą po pijanemu.
A co nasza Policja- nic? Udają że nic się nie dzieje przecież po świętach znów
będzie spokój.
Pozdrawiam
Edytor zaawansowany
  • migotka335 17.12.07, 16:39
    takich frajerów jak ty powinni tępic na początku

    co do jedrusia w słusznej sprawie to zrobili

    wszystko widzisz plotuchu pewnie ci żal pupsko sciska
  • bylyzychliniak 17.12.07, 19:44
    Czego mu żal pupsko ściska. Żarcia dla kotów, zapierd... przy
    robocie której rodowity Anglik nie ruszy, gnieżdżenia się po pare
    osób w jednym pokoiku - oczywiście nie dotyczy to wszystkich którzy
    wyjechali na zachód do pracy ale większości. Ja osobiście im nie
    zazdroszcze i cieszę się że nie musiałem tam jechać do pracy ale
    byłem tam przez dłuższy czas i widziałem jaki motłoch tam pojechał w
    szczególności widać to na ulicy. Wstyd i hańba. Nie jeden pety
    zbiera bo szkoda mu na fajki a jak przyjedzie to Pana struga bo pare
    marnych funtów przytulił. Nie pieniądz świadczy o człowieku i nie
    pieniądzem zasłużysz na szacunek ludzi tylko własną kulturą obyciem,
    honorem itp. Tobie migotka tego wszystkiego widać brakuję -
    wnioskuję po twoim wpisie. Pozdro
  • devils-pl 17.12.07, 22:30
    ale przynajmniej wracaja z kasa a nie jak wy tyracie za marne grosze
    w polsce. a co wlasciewie stalo sie u jedrusia powie ktos?
  • bylyzychliniak 17.12.07, 22:37
    A kto ci powiedział że tyram za marna kasę ??? Siedzisz mi w
    portfelu ??? Ktoś kto ma głowę na karku trochę szczęścia i potrafi
    się znaleźć może zarabiać w Polsce nie gorsze pieniądze niz w
    Anglii.
  • devils-pl 17.12.07, 23:45
    a ty akurat zarabiasz? to dobrze . ja nikomu nie siedze w portfelu
    tylko czemu wszyscy pisza ze polacy w anglii to zapieprzaja przy
    najgorszych robotach .nie jest lekko ale da sie przezyc. skoro
    podoba ci sie w polsce i dobrze zarabiasz to ok ale nie krytykuj
    innych.
  • zychliniak 18.12.07, 07:17
    Ja tam w Polsce nie nażekam. Kasa jest, chata też, samochodzik. A czego dorobili
    się niektórzy anglicy. Pytam sie czego - odwyku alkocholowego.
    A co do migotki335 zastanów się co piszesz i do kogo bo dupa ci pęknie.
    Pozdrawiam
  • raven79 18.12.07, 08:45
    każdy ma prawo powrotu na Święta - ale kilka funtów w kieszeni nie
    uprawnia jeszcze do tego, żeby zrobić z miasta chlew.

    A w kwestii zarobków to popieram w Polsce można zarobić dużo więcej
    kasy niż na Wyspach i nie trzeba w to wkładać wysiłku, a nie tak jak
    w anglii - tyrając przy mięsie i sprzatając chlew po angolach...

    Ale każdy robi to na co go stać i co potrafi i co uważa za szczyt
    swoich możliwości...
  • migotka335 18.12.07, 18:31
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • prowocator 18.12.07, 23:41
    ale macie problem . pija tyle co wczesniej tyle ze kasy maja wiecej.
    zychliniak gdzie tak sie dorobiles . pewnie ojciec dal na wszystko .
    w anglii wcale nie jest bajka. trzeba zapieprzac. zreszta jak
    wszedzie . pozdrawiam normalnych
  • raven79 19.12.07, 07:33
    Więcej kasy nie rozśmieszaj mnie - jak widzę ich proszących żeby
    ktoś im postawił browara w Kasztelanie to mnie aż skręca...bo
    przecież oni tam taką zaje...stą kasę zarabiają...
    A w Polsce można się dorobić i wcale nie trzeba dużo pracować...
    Po prostu wystarczy umiec i chcieć pracować - a kasa jest lepsza niż
    za mycie kufli i talerzy po angolach
  • zychliniak 19.12.07, 07:55
    raven79 masz rację. Ilu z nich w Angli kase pozycza aby w żychlinie udać
    bizmesmenów. Prowokator ja nie nażekam, bogatych rodziców nie mam. Ale jak ktoś
    ma trochę wyczucia, chęci do pracy to zarobi w Polsce fajną kasę.

    migotka nie podniecaj się proszę.

    Więc kończąc nie neguje pracy w Angli, ludzie pracuja i dobrze. Jednak sa tam
    ludzie pracujący i dorabiajacy sie kasy i duzo młodzieży i menelstwa. Rozwalajac
    nasze miasto nie tłumaczy ich. Nawet Anglia nie nauczy ich kultury, tylko pija i
    rozbijają samochody. Ale co? przed wyjazdem to samo robili.
    Niewszyscy są źli. Tylko młodzież czuje sie zapewna.
  • bylyzychliniak 19.12.07, 09:00
    Wreszcie ktoś coś z sensem napisał. Popieram w 100%.
  • ko88 19.12.07, 09:17
    Jestem elektrykiem w UK z kartą JIB 16 Edition( odpowiednik SEP),mam
    doświadczenie i znam język.Stawka minimalna na godzinę brutto wynosi
    14,95GBP, a w soboty-18,95GBP.Nie starajcie się pracować po 16
    godzin za minimalną w UK-5,35GBP ,lecz podwyższajcie swoje
    kwalifikacje. Nie wszyscy z Żychlina pracują na zmywaku :))
  • zychliniak 19.12.07, 10:19
    Gratulacje i powodzenia.
  • migotka335 19.12.07, 16:07
    żychliniak chyba twoja mama dorabia 50 zł jak tak dużo zarabiasz w zychlinie
  • prowocator 19.12.07, 16:34
    jesli komus sie powodzi w polsce to niepotrzebna mu anglia . anglia
    to nie tylko zmywaki i puby . jest wiele ciekawych ofert pracy.
    nawet na zmywaku w anglii wiecej sie zarobi niz w zychlinie. wiec
    nie piszczcie glupot. polska to bagno . po co harowac w emicie za
    1000 zl . i co z tego masz . gowno. lepiej juz na zmywaku robic ale
    za normalne pieniadze. ......
  • marxymilian 19.12.07, 17:30
    Tak sobie czytam i maluje mi się obraz Polaka w nagli na zmywaku. Na szczęście
    to tylko część prawdy. Zagranica i to nie tylko ta osławiona Anglia oferuje
    spore możliwości rozwoju i samorealizacji, których w Polsce nie powiem, że nie
    ma ale są raczej rzadkie.
    Jednakowoż temat odnosi się chyba bardziej do tego kto tak naprawdę najbardziej
    obrazuje tą prace w Angli. Zachowanie co niektórych "nowobogackich" jest
    faktycznie niesamowite, ale było takie zanim wyjechali. Teraz jednak czują się
    dowartościowani bo kokosy na bili. Nieco to smutne, bo aż ciśnie się na przednie
    płaty kory mózgowej pewna myśl: "To może wy już nie wracajcie do Polski".

    Na marginesie bogactwo to rzecz względna... niektórym po prostu zawsze jest mało.
  • 11111 19.12.07, 19:53

    Co wy piszecie myslicie ze ci ludzie wyjechali za piniedzmi poprostu
    mieli juz dosc tej nedzy.Myslicie ze do przyjemnosci nalezy chodzic
    po zapomogi i obiady wymadzacie sie ze macie prace,oni nie mieli
    zmusila ich Kochana Ojczyzna do tego bo nie zagwaratowala im pracy
    Nie slyszalem zeby sie zwalniali z pracy i wyjezdzali.Przemawia
    przez was zazdrosc,uwazacie ze ci ludzie nie chca pracowac w Polsce
    poswiecili sie jadac w nieznane zostawiajac rodziny,niewiedzac co
    ich czeka
  • klaudiusz791 19.12.07, 20:40
    To po co tam pojechali? Jakiej nedzy ty tu siedzisz i jest oki.wiesz nie tacy
    ludzie dostaja obiadki pieniazki z opieki.I wiele roznych swiadczen.Jaka
    ojczyzna nie chce sie robic to nie,
    Robota sama nie przyjdzie . a sami sie nie zwolnili bo nie pracowali he kto chce
    ten ma to moje motto masz łeb i cho.... to kombinoj praca lezy na ulicy pozdrawiam
  • bylyzychliniak 19.12.07, 21:37
    W Warszawie do szpadla czy na budowę stawki godzinowe doszły juz
    szczytu miesięcznie przy szpadlu można wyciągnąc ponad 3 tysie na
    łape jedyny wymóg pracodawców to żeby się delikwent nie uchlał w
    robocie. A ludzi brak??? dlaczego ????? Bo to ujma iść do szpadla
    czy na budowę lepiej na zmywak do Anglii pojechać - przy okazji
    szpan bo światowiec bedę. Nie pierdolcie że roboty nie ma bo sie w
    dupach poprzewracało. Nie każdy może być biznesmenem, nie każdy
    lekarzem czy pracować w biurze. Każdy ma to na co zasłużył i na co
    zapracował. Jeden napie ł alpagi i bujał sie po zabawach inny w tym
    czasie siedział przy ksiązkach. W dużych miastach doszło do sytuacji
    że przy fizycznej zarabia się niejednokrotnie więcej niż umyslowej
    pozdro
  • 11111 19.12.07, 23:08

    Byly Zychliniak ty piszesz o dniu dziszejszym co oni mieli robic 3
    lata temu.Za rok jeszcze bedzie unas wiecej pracy nie bylo w tamtych
    latach tych 3 tysiecy przy szpadlu .Pracowalem w Warszawie w 82r na
    poczatku bylo fajnie byla praca i piniadze stopniowo to sie zaczelo
    walic niezaplacili za tydzien potem dwa uzbieralo prawie
    wszystkiego dwa tysiace no i przychodzi pani i mowi ze szef
    przegral piniadze w kasynie i nam nie wyplaci ani szefa ani biura
    telefon gluchy.Nie oceniajmi wszystki jedna miara kto nie chcial
    pracowac w Polsce napewno i w Angli tez nie pracuje a tylko
    stwarzaja pozory.
  • prowocator 19.12.07, 22:55
    klaudiusz gdzie ta praca co lezy na ulicy . pewnie w sochaczewie w
    magazynach tesco . pracujesz 8 godz a 13 poza domem i za niewielkie
    pieniadze( soboty i niedziele tez). ludzie kombinuja jak moga i
    dlatego wyjezdzaja. powiedz mi gdzie odlozysz miesiecznie 2 czy 3
    tys PLN bo chyba nie w zychlinie . tu tez trzeba zapieprzac bo jak
    nie pasuje to wypad wiec nie piszczcie ze zarabiacie tyle
    kasy "biznesmeni" ha ha ha
  • raven79 20.12.07, 12:49
    jak patrzę po pierwszym na stan mojego konta to zastanawiam się
    dlaczego wszyscy tak narzekają na pracę w Polsce....

    Myślę,że wiele osób pracujących za granicą chciałoby mieć taki stan
    konta jak ja...

    Wystarczy wiedzieć co się chce robić i potrafić to robić dobrze a
    kasa sama do nas przyjdzie.
  • ekami86 19.12.07, 22:50
    Ludzie przesadzacie myślicie że wszyscy wyjechali po to żeby się bawić i strugać
    wielkich nowobogackich pomyślcie o tym że osoby które wyjechały nie zrobiły tego
    dla własnego "widzi mi się"tylko po to żeby mieć coś w życiu a nie biegać bo po
    biadki do opieki czy po zapomogę a szanowna pani siedziąca z biurkiem oznajmi że
    nic im się nie należy bo ich dochód został przekroczony o 10 zł....hahaha Co
    byście w tej sytuacji zrobili poszli pod kościół zebrac??Ci ludzie też maja
    uczucia i tesknią za rodzina i przyjaciółmi a wy tylko widzicie to ze szastaja
    kasa może pomyślcie zanim coś napiszecie
  • heil1488 19.12.07, 21:42
    widze ze dla wspisujacych sie w tym watku swiat jest albo bialy albo
    czarny- albo Polacy w UK to te wlasnie przyslowiowe "zmywaki" albo w
    Polsce jest syf i nie warto tutaj mieszkac nie warto pracowac.
    Prawda lezy oczywiscie po srodku, wielu ludzi faktycznie wyjechalo
    za granice bo zycie ich do tego zmusilo, rodziny na utrzymaniu, nie
    macie prawa obrazac kogokolwiek takiego. Ci ktorzy nie robili nic w
    Polsce dalej nic nie robia tyle ze na wsypach, taka jest roznica ze
    trunki pija inne i zebraja o wszelkie zapomogi, socjale itp. Wiem co
    mwoie mialem okazje poznac ten kraj i nasza tamtejsza polonie. NIe
    jest to tez problem tylko Zychlina bo ludzie z calego kraju sa tam
    bardzo rozni.
    Niech jebna sie w leb tez ci ktorzy tak chetnie obrazaja Polske,
    slynny tekst- " ja tam pierdole Polske, co ona mi dala?". Dla nich
    nie ma juz tu miejsca, dobrze sie stalo ze nasza ojczyzna odpocznie
    od tego scierwa- matka anglia niech sie teraz nimi martwi.Jak tu juz
    niektorzy wspominali- przyjezdzaja od dolu do gory w ciuchach
    lonsdale z przeceny, w samochodach ktorzy anglicy zlomuja, zyja tam
    jak zwierzeta i przed tym wywolanym wczesniej pracownikiem EMITU
    robiacym za te "marne" 1000zl odgrywaja chuj wie kogo.
    Po porstu nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka ani tych co
    wyemigroawli ani tych co wole mieszkac w Polsce. pozdrawiam
  • raven79 20.12.07, 13:02
    I tu się z Tobą zgodzę są ludzie którzy wyjechali bo sytuacja ich do
    tego zmusiła - ale oni nie udają Bóg jeden wie jakich bogaczy gdy
    chociaż na kilka dni pojawiają się w Polsce...Te pieniądze są im
    potrzebne żeby zapewnić sobie byt na chociaż najniższym przyzwoitym
    poziomie

    Cała ta dyskusja dotyczy tylko i wyłącznie głąbów którzy zarobili
    kilka funtów, nażarli się psiego żarcia na wyspach a teraz udają w
    Żychlinie bogaczy...a panie które zarabiają tam korzystając ze
    swoich uroków - też nie są lepsze i w Żychlinie zgrywają dobre
    matki, żony i córki...

    A jak się w ciągu miesiąca wejdzie na pocztę to naszych 'bogaczy'
    matki stoją w kolejce i pieniążki oraz żarcie wysyłają - 'bogaczą'...

    A oni później odwdzięczają się robieniem przedstawień jak tylko
    pojawią się w Żychlinie....

    Dlatego masz rację nie nalezy wrzucać wszytkich do jednego
    worka...chociaż rzadko kiedy oni kogokolwiek z poza niego do niego
    dopuszczają...

    W końcu jak ich znasz i wiesz co potrafią to dają gwarancję nie
    uwierzysz, że oni zarabiają tam fortunę...
  • heil1488 20.12.07, 20:25
    Dobrze prawisz raven, w zasadzie zgadzam sie z Toba w 100% :)
    co do tych zarobkow to doskonale wiem ile zarabiaja ww, nie sa to
    imponujace pieniadze a gdy jeszcze dodamy do tego zycie( na i tak
    marnym poziomie) ktore w UK jest duzo drozsze niz w Polsce to
    okazuje sie ze to zgrywanie pana i mieszanie z blotem pracownika
    EMITu jest troche nie na miejscu ;)
  • prowocator 20.12.07, 23:54
    heil zycie w anglii na pewno nie jest drozsze niz w polsce . a co do
    pieniedzy to czy te zarabiane w polsce uwazasz za
    imponujace? a teraz raven79 ty to mosisz sie napatrzec na
    to wszystko. nawet na poczcie ha ha . wez sie czlowieku zajmij soba
    a nie ploty roznosisz. co za ludzie POLSKA GORA jakby to
    powiedzial PUDZIAN
  • heil1488 21.12.07, 22:21
    zycie w anglii jest drozsze :) oczywiscie o ile porownamy ceny np
    fajek alkoholu miesa i przede wszystkim koszty wynajmu pokoju (bo o
    mieszkaniu chyba nie mamy co pisac :) do tych polskich. Wiadomo ze i
    zarobki sa duzo lepsze ale jesli chodzi o poszczegolne ceny to
    jednak mimo wszystko jest troche drozej i uwierz mi wiem co mowie.
  • papa-one 22.12.07, 00:46
    heil1488, raven79 skąd w was tyle złości,zazdrości wręcz nienawiści
    do emigrantów?Wypisujecie bzdury wyssane z palca.Podajecie się za
    dobrze poinformowanych,a w du... byliście i g.... wiecie.Wasze
    informacje to stek bzdur i pomówień w każdym temacie.
  • bylyzychliniak 22.12.07, 10:10
    Po czym wnosisz że ich nienawidzą. Każdą rozmowę można tak zakończyć
    jak ty papa. Jak nie masz nic do powiedzenia to po co się
    wypowiadasz. Papa skoro oni w dupie byli i gówno widzieli to ty
    pewnie światowiec jesteś i obyty pewnie. Tylko twoje wypowiedzi nie
    świadcza o tym bo są na poziomie ćwoka spod zegara.

  • heil1488 22.12.07, 10:30
    wez mnie nie wkurwiaj papa, gdzie ja niby pisze ze kogos tam
    nienawidze, zacznij czytac uwaznie, mowa tutaj o jakims kregu tych
    osob a nie calosci. I niby czemu mialbym cos takiego pisac skoro sam
    tam mieszkalem i pracowalem??? wciaz mam wielu znajomych w UK i daj
    mi cytat w kotrym napisalem cos negatywnego o wszystkich ktorzy
    wyemigrowali, wrecz przeciwnie, raczej ich bronilem. To ze ktos
    napisal ze czesc osob udaja "wielkich anglikow" (co jest trafnym
    stwierdzeniem) nie oznacza ze wszsycy emigranci to buraki itp.
    pozdrawiam, czytac uwaznie!
  • ko88 22.12.07, 10:52
    nie piszecie merytorycznie ,tylko sie nawzajem obrażacie ,dyskusja
    jest na niskim poziomie. Wielu ludzi z Żychlina ma wykształcenie
    jako elektryk lub związane z tym zawodem.Pomogę w znalezieniu pracy
    jako elektryk,warunek-język angielski na poziomie komunikatywnym.
    Wesołych Świąt :) e-mail:ko88@op.pl. Tylko dla Żychliniaków.
  • kierbas 26.12.07, 22:21
    fajnie było to poczytać naprawdę fajne . pozdrowienia
  • ko88 27.12.07, 08:35
    fajnie do czasu ,aż błoto poszło w ruch :))))??? napisałem ,że
    jestem w stanie pomóc ludziom z wykształceniem elektryka
    (warunek:język angielski na poziomie komunikatywnym).Ile otrzymałem
    pytań ? Z E R O :)))))) Nie trąbcie o biedzie itd.!!!
    Żychlin to finansowa POTĘGA !!!
  • klaudiusz791 27.12.07, 12:33
    hahaha.
  • zawsze.dociekliwy 01.01.08, 16:11
    a ja to wszystko ujme tak:)
    kazdy zyje tak jak chce i kazdy w zyciu jest tym kim chce...
    to prawda ze my mieszkancy jestesmy rozczarowani balaganem
    zychlinskim ktory zapanowal dzieki ,,W.B." tylko dlatego ze wszyscy
    chcieliby zobaczyc ich z normalnym obliczem i nareszcie ich w roli
    kolegi a nie swojego oprawcy.
    ci ktorzy przyjezdzaja maja pretensje ze sie o nich mowi,ale czy to
    nie oni sami chca sie pokazac i przetrwac w naszych umyslach do
    nastepnego przyjazdu?
    jedno jest pewne!jest spokojnie po ich wyjezdzie i kazdy to powie.
    nie mozna jednak oceniac wszystkich wyjezdzajacych,bo przeciez osoby
    o ktorych tutaj mowa to raczej waskie grono.
    niemniej jednak patrzac na ludzi musze napisac ze jedni dorastaja a
    drudzy zatrzymuja sie na pewnym etapie zycia i tak ciagna je do
    konca.
    naprawde szkoda ze ludzkie wartosci ograniczaja sie do pokazania
    paska i dowartosciowania sie po wygranej bujce ze slabszym
    przeciwnikiem,ktory jest dla nich pchla do zdeptania a frajerem
    jesli docieka sprawiedliwosci.
    mamy teraz bezprawie ktore to oni nam zgotowalia a nie wladze-
    teraz w ich oczach jestesmy plotkami a oni rekinami..
    ja tez pracuje i nie wiem o co tak naprawde chodzi ?
    pracuje i zarabiam dla siebie i swojego lepszego jutra nie czuje
    potrzeby pokazywania komukolwiek swojej wyzszosci.
    to nie chodzi wiec raczej o kase tylko o wladze i terroryzm,
    dowartosciowanie, bezkarnosc(bo nikt nie zglasza z obawy zostania
    frajerem), wychowanie, system wartosci, odroznianie dobra od zla,
    imponowanie mlodszym dla ktorych chca nadal byc legenda i liczne
    kompleksy, ktore znajduja ujscia w agresji,oraz problem alkholowy.
    oczywiscie wszystko jestw zyciu zmienne i nie dla mnie ale dla
    samych siebie niech zrobia rachunek sumienia i ustala moze tym razem
    inny cel w zyciu, inne wartosci.
    zabralem glos nie dlatego ze jestem skrzywdzony czy tez moze sledze
    namietnie ich zycie i poczynania tylko dlatego ze ja jestem inny i
    nie rozumie tylko czasem jak mozna zyc z dnia na dzien.
    choc czasem zazdroszcze braku troski o jutro:)

  • zawsze.dociekliwy 01.01.08, 16:14
    dementuje plotki:)
    wiadomosc z pierwszej reki po remanentach
    to nie oni napedzili duzy utarg w biedronce czy polo
    tylko nasi robotnicy z emitu tak powszechnie szykanowani:)
  • jajcyk 01.01.08, 22:12
    skomentuje moze to co napisales zawsze.dociekliwy.bylem swiadkiem
    sytuacji gdzie kilu malolatow pijanych w barze zaczepilo goscia
    ktory sobie siedzial spokojnie i gadal z innym.zaczeli go zaczepiac
    wiec gosiciu wstal i bez slowa strzelil go w jape,po czym usiadl
    spokojnie i kontynulowal rozmowe.na drugi dzien dowiaduje sie ze
    malolat polecial do taty na skarge a tatus na policje i zadali
    odszkodowania od niego ,bo wlasnie ten wrocil z zagranicy,oczywiscie
    sprawa skonczyla sie bez zadnego odszkodowania a tatus z synkiem
    wycofakili zeznania..chcialem tylko pokazac ,ze sytuacja -sytuacji
    nie jest rowna.a malolat kim sie okazal?no chyba honoru to nie mial
    za grosz.
  • mescalero1 11.01.08, 12:08
    no cóż... wracamy,tylko nie w tą stronę...Bóg jeden wie ,która
    strona jest nasza, pozdr.
  • expert007 02.03.08, 00:16
    Tak wiec... Wracamy napic sie KASZTELANA, popatrzec na nasze brudne
    i dziurawe ulice oraz po to by wydac nasze ciezko zarobione funty np
    u Szpadla (dobrze ze go rozjebali hehehe:). Aha i zjesc nasza
    najlepsza kielbaske:)
  • jajcyk 02.03.08, 11:14
    no niedlugo swieta wielkanocne,znow sie pojawia,i dobrze ,bedzie o czym
    plotkowac na forum,bo tak to -marazm

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.