Dodaj do ulubionych

Salon A G A T A MEBLE - ostrzeżenie

02.03.08, 13:36
Chciałabym na forum publicznym wszystkich potencjalnych klientów
ostrzec i serdecznie odradzić zakupy w nowym salonie meblowym AGATA
w Łodzi.
Sklep kusi dużym wyborem mebli i ogromną powierzchnią ekspozycyjną.
Do momentu gdy chcesz u nich wydać pieniądze jesteś obsługiwany
wzorowo. Gorzej w przypadku reklamacji. Przywieziono mi zestaw mebli
systemowych do zmontowania w domu. Okazało się, że kilka części jest
uszkodzonych i muszą zostać wymienione. Właśnie mija trzeci tydzień
jak złożyłam reklamację i brak widoków na pomyślne zakończenie
sprawy.Aby dowiedzieć się czegokolwiek o swojej reklamacji musisz
stawić się w sklepie osobiście i odstać półtorej godziny w kolejce.
Obsługa sklepu nie ma nawyku odbierania telefonu, prawdopodobnie nie
ma na to nawet czasu, bo musi obsłużyć tłumy niezadowolonych
klientów składających reklamacje. W kolejce można usłyszeć różne
ciekawe historie np. jak jednej pani przez dwa tygodnie, dostarczono
trzy razy kanapę, za każdym razem nie taką jak zamówiła
itp.Zastanawiam się jak długo jeszcze będę musiała czekać na swoje
meble, a oni w tym czasie obracają moimi pieniędzmi.
Totalny brak profesjonalizmu, ignorowanie i zwodzenie klientów,
uśmiechnięty pan dyrektor sklepu, który posłucha Cię przez chwilę
ale generalnie ma Cię gdzieś. W końcu to, że mieszkasz na pudłach
przez kilka tygodni to nie jego problem.
Lepiej nie ryzykuj i nie kupuj w AGACIE, wszak wybór sklepów
meblowych w Łodzi jest wielki. Mądry Polak po szkodzie.
Edytor zaawansowany
  • 02.03.08, 13:55
    Nigdy moja noga tam i tak dalej.

    A w ogóle to czy zauważyliście, jak tandetna jest obecnie większość
    mebli? Meble, które mój stary przywiózł 30 lat temu z Pomorza, bo w
    Łodzi akurat nie było, są nie do zdarcia. Nie wyblakły, okleina nie
    odlazła, nóżki się nie rozpaździerzają, uchwyty nie odpadają. Tyle,
    że się znudziły, no i wzornictwo się zmieniło. Rodzice wywieźli je
    więc na działkę (gdzie w wilgoci i mrozie nadal nie ulegają
    zniszczeniu) a zamiast nich wstawili nowe, ładne, modne. Po dwóch
    latach na wszystkich frontach są bąble, boczki szafki pod zlew
    ojciec już wymienił, bo się rozlazły od kropli wody spadających
    podczas zmywania, klamki wyłażą z szuflad wraz ze śrubami. Obleśne
    buble za dobrych parę tysięcy.
  • 03.03.08, 04:34
    co drewno to drewno a co papendekiel to papendekiel
    juz wole targ staroci lub inny komis
    jak widze ceny za wiory to mnie wgniata
  • 04.03.08, 09:39
    >A w ogóle to czy zauważyliście, jak tandetna jest obecnie większość
    mebli?

    Bo sa zrobione tak, żebyś za 2-3 lata kupić następne.
    --
    Milcząc - pijemy pod ścianą
    diabeł, listopad i ja.
  • Gość: bsarlej@gmail.com IP: *.toya.net.pl 16.02.09, 10:59
    Jak tak czytam te posty, to cieszę się, że zamówiłem meble (kuchenne pod wymiar)
    w Sulejowie (z polecenia znajomych)... nie będę przytaczał nazwy firmy i danych
    kontaktowych, żeby nie zostać posądzonym o reklamę, ale po uwzględnieniu
    wszystkich kosztów (w Łodzi doliczali osobno za blaty, listewki i masę innych
    pierdółek) zapłaciłem sporo taniej i nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń, a
    znajomi się nachwalić nie mogą, bo u nich się po 3-5 latach coś musiało urwać.
    Jedyny mankament, to monterzy, którzy nie posprzątali zbyt dokładnie po sobie,
    ale to akurat jakoś przeżyję:).
  • Gość: klin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 21:20
    Istotnie Sulejow i Radomsko mistrzami stolarstwa stoi. Chlopki w przerwach miedzy sianokosami uzywajac wiertarki z marketu skladaja do kupy szafeczki na wymiar. Mdlosci mnie biora gdy ogladam ich buble. Gratuluje zakupu.
  • Gość: beefree IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.08, 19:22
    a co to ma wspólnego z Agatą????
  • Gość: jacek M.P. IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.05.08, 17:46
    ...zgadza się - buble...
    Ale na to powinniśmy być przygotowani - chiny Malezja etc.
    Natomiast polska obsługa jest żenująca - moja reklamacja ze stycznia tego roku
    do dzisiaj nie została rozpatrzona
    Połączenie telefoniczne z salonem lub działem reklamacji przerasta poziomem
    usługi informację kolejową za czasów komuny.... czyli ZEROOOOO!!!!
    Zdecydoweanie dosyć mam pierdzistołków, którym tylko wydaje się, że zaarządzają
    wielką firmą.
    No cóż....absolwenci "Marketingu i Zarządzania" .... najlepsi
    ...w oddziałach
  • Gość: traget IP: *.sukcesnet.pl 17.03.09, 00:12
    Jak ci nie pasuje to se przywiez te z działki spowrotem a nie pisz
    pierdoł!!!!!!!!!!!
  • Gość: ptysiek IP: *.telpol.net.pl 08.12.09, 14:16
    Jak kupilas meble do kuchni z plyty wiorowej to sie nie dziw ze
    masz co masz,moglas dolozyc pare zl wiecej i miec cos lepszego z
    laminatu i bys nie narzekala,jak operuje trunymi wyrazeniami to
    wpisz w google co to jest plyta wiorowa a co laminat i wnet ci sie
    rozjasni w umysle,anie bedziesz najezdzac na sklep..w sklepie jak
    to w sklepie sa lepsze i gorsze meble,nie oczekujmy ze kupimy
    niewiadomo co za male pieniadze,moje meble do kuchni sa z laminatu
    i nic sie nie dzieje!
  • Gość: jadrak IP: *.chello.pl 06.10.10, 18:17
    www.agatka.efora.pl
    nowe forum zapraszam
  • Gość: PRODUCENT MEBLI IP: *.com.pl 29.03.11, 15:13
    Zapraszam do nas
    Firma JAX zrobi meble na zamówienie.
    Zobacz nasze realizacje
  • Gość: łodzianin IP: *.lodz.mm.pl 07.03.13, 18:06
    Nam, po 5 miesiącach... i kilku wezwaniach do realizacji umowy zgodnie z ustawą oraz kilku rozmowach z zastępcą dyrektora placówki Panem Sebastianem Antczakiem (do rozmów z błyskotliwym kierownikiem reklamacji, brakło nam już sił, toż to anioł nie człowiek...) - z 3 reklamowanych mebli:
    1. Stół - uszkodzona noga;
    2. Komoda - odklejona okleina i wadliwie nawiercone otwory montażowe;
    3. Narożnik - dwie części nie pasują do siebie - m.in. pomiędzy częściami jest kulturalna przestrzeń do zagospodarowania...;

    łaskawie przywieziono na wymianę:

    1. Nogę od stołu - artystycznie krótszą o 5 cm, okleina miała inną fakturę, ale to detal, nie bądźmy wybredni i małostkowi...;
    2. Komodę - na razie nic się nie odkleja i nie odstaje;
    3. Narożnik - ze stu metrów (dalekowidzów i tych o sokolim oku - nie dotyczy), można by powiedzieć, że podobny. Ale już po kilku krokach widzimy pewne drobne różnice. Kolor trochę nie ten, o deseniu nie wspominam (detal, a przecież nie jesteśmy małostkowi...), przeszycia na pałę, a takie ładne były, amerykanskie... no i piękna gładka jak cellulitis powłoka z dermy... 3 000 za dermę i jakość wykonania na poziomie odpustowych wiatraczków - godna wycena, DESA by się nie powstydziła...

    Proszę Państwa Firma roku, nowe motto na aktualną dekadę -
    "AGATA MEBLE - Z KLIENTÓW ROBIMY IDIOTÓW"




    brak słów...
  • Gość: ojoj IP: *.lodz.agora.pl 03.03.08, 17:54
    Potwierdzam, trzymajcie się z daleka od Agaty.
    Trzy razy kupowałem coś u nich (wiedziony głupią nadzieją, że tym razem musi być
    ok) i za każdym razem coś było nie tak.
    Nie są to wypadki przy pracy, wypadkiem przy pracy w ich przypadku należałoby
    nazwać sprzedaż nie zakończoną reklamacją lub bez poślizgów terminowych.
    Jeszcze raz powiem jasno, omijajcie ten sklep szerokim łukiem, chyba że chcecie
    testować swoją cierpliwość.
  • Gość: anka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 10:47
    reklamacja musi byc zalatwiona w ciagu 14 dni i to bez gadania-udajcie sie na
    gdanska 38 w lodzi- tam szybko zalatwiaja takie sprawy (wiem cos o tym) pozdrawiam
  • Gość: kojotka IP: *.pcmedia.com.pl 23.02.09, 12:38
    14 dni jest na odpowiedz czy reklamacja jest zasadna czy nie, a nie na
    zalatwienie!!! Termin zalatwienia reklamacji ustawowo jest nieokreslony i stad
    wszyscy maja to gdzies!!!
  • Gość: REKLAMANTKA IP: *.cpe.marton.net.pl 30.09.10, 22:25
    14 dni to na USTOSUNKOWANIE SIĘ DO ZGŁOSZENIA PATRZ USTAWA A NIE ZAŁATWIENIE REKLAMACJI
  • Gość: gość IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.08, 18:43
  • Gość: ojoj IP: *.lodz.agora.pl 03.03.08, 21:20
    Ja jestem pewien, Tobie musi wystarczyć moje słowo.
    Oczywiście możesz nie wierzyć i iść do Agaty...a potem to już zapraszam prosto
    tutaj.
  • Gość: Jacol IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.01.09, 17:18
    A taką jak ja że nie jesteś pracownikiem Agaty
  • Gość: jotwutec IP: *.toya.net.pl 13.02.09, 17:52
    To kupcie tam cokolwiek większego niż krzesło. Powodzenia!!!
  • Gość: adamo IP: *.toya.net.pl 18.02.09, 20:12
    napisałaś czy napisałeś,że KUPCIE TAM COŚ WIĘKSZEGO NIŻ
    KRZESŁO...hehehhe kupcie pojemnik na buty,a dostaniesz dostawą
    Agaty ze trzy kanapy...takie cuda też sie trafiały,wiem bo tam
    pracowałem...hehhehe
  • Gość: gosc IP: 163.244.62.* 09.09.11, 19:48
    Ja tez czekam na reklamacje jua poltora miesiaca!!!!ciagle zbywaja!!!!
  • 03.03.08, 22:59
    W sąsiadującym Tesco jest sklep meblowy Ambra, w którym niewłaściwy fotel
    wymieniali mi półtora miesiąca.
    --
    klasyka naszych ojców
  • Gość: mała IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.10, 21:25
    NIE AMBRA TYLKO ABRA BARANIE!!!!
  • Gość: aha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.08, 13:17
    święta prawda, js sie z nimi użeram prawie trzy miesiące i mam już
    ich dosyć, nigdy w życiu nic już tam nie kupię..
  • Gość: wiking IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 15:42
    Z tego co się oriętuje . Wszystkie meble produkowane masowo to
    chłam , bez względu gdzie je kupicie :-)
  • Gość: gość IP: *.chello.pl 07.07.08, 17:03
    kupiłem meble w agacie z firmy forum meble to jest jakieś
    nieporozumienie po tygodniu spanie sie rospadło a reklamacje po5
    tygodniach zero odzewu to jest forum bubli a nie mebli
  • Gość: gość IP: *.lodz.mm.pl 15.03.08, 08:15
    Jak żałuję, ze nie przeczytałam tego wczesniej. Przekonałam się o
    zupełnej ignorancji i spychologii w sklepie Agata na własnej skórze.
    Od miesiąca kupuje szafkę, miała byc za 2 tygodnie. Szanowni Państwo
    zadzwonili oczywiście po 2 tygodniach z informacją, że szafka jest
    do odebrania należy uregulować wpłatę. Co więc jak najszybciej
    zrobiłam - natomiast kiedy doszło do oczekiwanej przeze mnie chwili
    szafki juz nie było na stanie!! W ciągu 3 dni miał być kontakt-
    byłam tam juz 4 razy, łącznie zaliczyłam również dział reklamacji i
    dotej pory nie wiem czy ta szafka będzie i nie wiem czy mam
    oczekiwać na to, że ktoś to wyjaśnia. W kazdym bądz razie nie mam
    pieniędzy, ani szafki - i coraz mniej nadziei na pozytywne
    załatwienie sprawy. Czeka mnie tam kolejna osobista wizyta, bo
    rzeczywiście telefonów dział obsługi klienta nie odbiera, a Państwo
    ze sklepu Agata - mimo, że obiecali się odezwać - milczą!! ODRADZAM
  • 18.03.08, 00:14
    Niestety potwierdzam wcześniejsze opinie.
    W Agacie zrobiliśmy tylko jedno zamówienie, skuszeni faktycznie atrakcyjnymi cenami. O dziwo zadzwonili nawet przed czasem, więc czym prędzej pojechaliśmy odebrać. Po odstaniu w gigantycznej kolejce dowiedziałam się, że właściwie mają tylko 3 z zamówionych 4 krzeseł. Powiedziałam, że przyjechałam po 4, sami dzwonili, że są i że się nie ruszę, dopóki oni czegoś nie wymyślą.
    W końcu udało im się odkręcić jakieś inne zamówienie i to jedno krzesło jakoś załatwili, tłumacząc mi, że to tylko dzięki uprzejmości innego ich klienta, który zgodził się dłużej poczekać! Kilka razy to podkreślali, mimo że mówiłam, że to już nie jest moja sprawa, skąd oni to krzesło wezmą.
    Cała wyprawa po 4 krzesełka trwała chyba ze 2 h. Bałagan, bałagan i jeszcze raz bałagan.

    Inna sprawa, że np. w Artdomie również mieliśmy problemy z zamówieniem - spóźnili się o jakieś 2 tygodnie z meblami, ale to już raczej była wina producenta. Dostaliśmy za to dodatkowy rabat i wyszliśmy zadowoleni :) I mimo tego poślizgu polecam raczej Artdom niż Agatę.
    --
    Kontakt: marta@klisza.pl
  • Gość: rzekos IP: *.52.rev.vline.pl 18.03.08, 11:58
    Ja również odradzam zakupy w tym pseudoprofesjonalnym salonie
    meblowym. Od trzech tygodni czekam na dwa krzesełka, których nie
    mieli przy mojej pierwszej wizycie w magazynie, mimo informacji,że
    komplet- stół i krzesła są do odbioru. Trzy razy jeździłem, za
    każdym razem sprzedawano mi inną bajkę, łącznie z tym,że osobiście
    kierownik stoiska przywiezie zamówione i opłacone krzesełka do domu.
  • Gość: Adam.... IP: *.toya.net.pl 13.06.08, 15:06
    hehhehhehehehehhhhahahah jak miło poczytac takich rzeczy pracując w
    tym burdelu...Agata Meble długo nie pociągnie,to ja Wam
    obiecuje...Niech mnie wszyscy posłuchają,trzeba rozpakowywac
    najdrobniejsze szczegóły,nawet żarówki bo był taki przypadek,że po
    rozpakowaniu jakiejś świetlówki znaleźliśmy w pudełku pustą cwiartke
    po wódce...magazyn na Agacie praktycznie nie istnieje...nie wiem czy
    mogę podawac jakieś kwoty,ale dam Wam dobry przykład,w Gliwickim
    salonie manko wyniosło 4000zł(nie wiem za jaki okres,ale...) z kolei
    w łodzkim salonie podobno 140000zł więc samo to świadczy co tam się
    wyprawia...Dzisiaj zostałem zwolniony z tego bałaganu z czego bardzo
    się cieszę...Pozdrawiam p."dyrektora" Szczykałe,który oprucz wyglądu
    buraka to...z resztą...mógł bym długo opowiadac,ale większa cześc z
    Was pewnie by wogóle nie uwierzyła co tam się dzieje...ludzie
    omijajcie ten salon bo na 100% będziecie załowac...swoja drogą warto
    by było nakręcic program o tym z moim udziałem,hehhehe to jest
    myśl,pozdrawiam pytajcie o co chcecie...
  • Gość: Adam IP: *.toya.net.pl 13.06.08, 15:29
    najbardziej podoba mi się tuningowanie jak ja to nazywałem
    mebli...jakieś rysy zadrapania,stłuczenia dziury...hehheheh do
    wszystkiego są sprzęty na własne oczy widziałem takie zabiegi,fajnie
    jest kupic tuningowane meble np.za 40000zł bo taki przypadek sam
    zawoziłem...ludzie to się w głowie nie mieści,wielkorotnie byłem
    namawiany przez wydających meble do przymknięcia oka na niektóre
    rzeczy,a ja w drugą stronę...hehhehe i dlatego chyba mnie
    wyrzucili...a jeżeli chodzi o sprzedawców salonu to takich kiciarzy
    to ze świecą szukac,nieraz klienci opowiadali mi co to nie
    obiecywali podczas zakupu jaki serwis
    gwarancyjny...buhahahhahahahahhahahahahhahahhahahahahh...Pozdrowienia
    dla Romana z reklamacji...poczciwy chłopaczyna,także reasumując
    Agata Meble bazuje na tanich bublach z Malezji,zysk maja tak
    kolosalny,że mogą sobie chyba pozwolic na jakieś 70% reklamacji,a
    potam kredki w ręke i jedziemy po mebelkach...tak się
    zastanawiam,przecież ja mógł bym byc świadkiem tego całego
    procederu,przeciez to jawne oszustwo czyż nie?
  • Gość: lilianna IP: *.toya.net.pl 16.07.08, 17:29
    czesc ja wlasnie od dzisiaj tam sprztam wiec powiem tylko to ze agata jest
    porobanym sklepem meblowym pozdrawiam.
  • Gość: Adam Kamiński IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.08, 11:18
    hehheheh ładnie się ktoś pode mnie podszywał prze tyle czasu...leje
    z tych którzy straszą sądem,to mój pierwszy post na tym forum...ale
    mogę wszystkow sądzie potwierdzić,kest na to co pisałem kuuuupe
    świadków ...leje buahhahahahahhah słowo daje Adama Kamińskiego
    jescze nikt w życiu nie odwarzył się straszyć,,,,ambitnie
    buahhahahah kolega czy koleżanka na pośmiewisko nijako się
    wystawił...pozdrawiam....hehehehheh
  • Gość: arrecki IP: *.chello.pl 26.03.09, 20:41
    Witam z zainteresowaniem przeczytałem Twoją opinię gdyż jutro mam rozmowe
    kwalifikacyjną w "agatce" - otwiera sie nowy salon w Opolu.
    I mam pytanie czy jest sens by podjąć prace akurat tam?
    Jak wygląda sprawa z zarobkami, atmosferą w pracy a także relacje na linii
    pracownik kierownik?
    Będę wdzięczny za informacje. Pozdrawiam
  • Gość: SPRZEDAWCA AGATY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 12:02
    MOIIM ZDANIEM TO TAK NAPRAWDE WINNI SA PRODUCENCI MEBLI A NIE
    POŚREDNIK JAKIM JEST SALON MEBLOWY AGATA!! TO PRODUCENCI ROBIĄ BUBLE
    I MEBLE KTORE TRZEBA REKLAMOWAC. CZY ARTDOM CZY EMPIR CZY
    JAKIKOLWIEK INNY SALON BERDZIE MIAL PROBLEMY Z TERMINAMI I
    REKLAMACJAMI!! A AGATA TYM BARDZIEJ BO JEST TO NAJWIEKSZY SALON
    MEBLOWY W ŁODZI Z TAKĄ DUŻĄ ILOSCIA PRODUCENTÓW MEBLI. MIMO WSZYSTKO
    ZAPRASZAM DO TEGO SALONU :-) POZDRAWIAM JEDEN ZE SPRZEDAWCÓW!
  • Gość: zawiedzionyklient IP: *.52.rev.vline.pl 18.03.08, 12:18
    Jesli uważacie się za dobry salon to czemu sprzedajecie buble?I
    dlaczego sami nie wiecie co macie na stanie w magazynie?
  • Gość: SPRZEDAWCA AGATY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.08, 14:15
    PYTASZ CZEMU SPRZEDAJEMY BUBLE? SPRZEDAJEMY TO CO INNE SALONY
    MEBLOWE KTORYCH PODOBNO W ŁODZI JEST DUŻO...(JAKIE)!? SALON MEBLOWY
    AGATA JEST TAK NAPRAWDE JEDYNYM SALONEM MEBLOWY W ŁODZI KTORY
    OFERUJE TAK DUŻĄ OFERTE MEBLOWĄ Z PROPONOWANYMI ARANŻACJAMI WNĘTRZ I
    DODATKAMI TYPU WAZONY,OBRAZY,LAMPY DEKORACJE(MAMY WSZYSTKO OPRÓCZ
    KUCHNI I ŁAZIENKI). DO TEGO OFERUJE OBSŁUGĘ KLIENTA NA WYSOKIM
    POZIOMIE. JESTESMY NOWYM SALONEM KTORY DOPIERO SIĘ UCZY I OCZYWISCIE
    MUSIMY WPROWADZIĆ TROCHĘ POPRAWEK. LICZYMY WIĘC NA ZAUFANIE KLIENTOW
    I CIERPLIWOŚĆ :-) POZDRAWIAM SPREDAWCA AGATY
  • Gość: jacek M.P. IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.05.08, 17:31
    ...widzisz sprzedawco Agaty - wysoki poziom obsługi Klienta raczej nie sięga
    rantu Twoich portek..... zwyczajnie wyżej ch..a nie podskoczysz... (o wybaczenie
    proszę Panie i inne wrażliwe osoby)
    ....ale gratuluję pracodawcy, że znalazł osła do roboty, co w obecnej chwili
    jest trudne...
    ...jedyny ocalały osioł w tym kraju chyba
    ... reszta osłów wyemigrowała
    pozdrawiam
  • Gość: Tomasz IP: 89.100.223.* 04.06.08, 17:42
    Ty chyba sam OSIOŁ jesteś...frustrat jakiś...nie potrafisz
    kulturalnie prowadzić dyskusji, tylko obrażasz innych...masz chyba
    zbyt wysokie mniemanie o sobie. Pozdrawiam...bez odbioru.
  • Gość: bee free IP: *.lodz.msk.pl 28.11.08, 21:57
    a teraz te osły wracają do nas z gołą dupą...
    i kto tu jest osłem???
    a poza tym straszny cham z pana...
  • Gość: łodzianin IP: *.lodz.mm.pl 07.03.13, 18:09
    Nam, już po 5 miesiącach... i kilku wezwaniach do realizacji umowy zgodnie z ustawą oraz kilku rozmowach z zastępcą dyrektora placówki Panem Sebastianem Antczakiem (do rozmów z błyskotliwym kierownikiem reklamacji, brakło nam już sił, toż to anioł nie człowiek...) - z 3 reklamowanych mebli:
    1. Stół - uszkodzona noga;
    2. Komoda - odklejona okleina i wadliwie nawiercone otwory montażowe;
    3. Narożnik - dwie części nie pasują do siebie - m.in. pomiędzy częściami jest kulturalna przestrzeń do zagospodarowania...;

    łaskawie przywieziono na wymianę:

    1. Nogę od stołu - artystycznie krótszą o 5 cm, okleina miała inną fakturę, ale to detal, nie bądźmy wybredni i małostkowi...;
    2. Komodę - na razie nic się nie odkleja i nie odstaje;
    3. Narożnik - ze stu metrów (dalekowidzów i tych o sokolim oku - nie dotyczy), można by powiedzieć, że podobny. Ale już po kilku krokach widzimy pewne drobne różnice. Kolor trochę nie ten, o deseniu nie wspominam (detal, a przecież nie jesteśmy małostkowi...), przeszycia na pałę, a takie ładne były, amerykanskie... no i piękna gładka jak cellulitis powłoka z dermy... 3 000 za dermę i jakość wykonania na poziomie odpustowych wiatraczków - godna wycena, DESA by się nie powstydziła...

    Proszę Państwa Firma roku, nowe motto na aktualną dekadę -
    "AGATA MEBLE - Z KLIENTÓW ROBIMY IDIOTÓW"




    brak słów...
  • Gość: agata klient IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.05.08, 17:34
    czy sprzedawca zechce wyjaśnić dlaczego reklamacja zgłoszona w styczniu do
    dzisiaj nie została rozwiązana?
    Panie Bohaterze, sprzedawco...
    Słucham
  • Gość: N/N IP: *.toya.net.pl 13.06.08, 15:41
    ORDOM jest wiekszy !!!!
  • 05.01.09, 21:50
    Dzisiaj chciałam zareklamować ławo-stół,który zamówiłam dla moich
    rodziców w listopadzie,a odebrał mój syn przed samymi
    świętami.Okazało się,że ława była nie taka jaką zamówiłam /inny
    kolor/.Po godzinnym czekaniu na kierownika p.Pacuszka/który z
    pewnością nie wytrzeżwiał po sylwestrze/ ,dowiedziałam się
    że "widziały gały co kupowały"-nie przyjął nawet reklamacji!!!!
    Zostawiłam im bubel na podłodze i wyszłam ze sklepu.Jeżeli chcecie
    Państwo kupić meble to apeluję żebyście nie dokonywali tego w
    sklepie ARDOM-u/Łódź ul.Milionowa55/,bo nawet kierownictwo w
    tamtejszej placówce nie ma pojęcia o KULTURZE
  • Gość: adamo IP: *.toya.net.pl 08.01.09, 08:43
    hhehehe a tu dalej jadą na Agate szmate,myślałem,że coś się
    zmieniło,a tu dalej dziadostwo tak jak bylo,wstyd hhehehe
  • Gość: iwona IP: 195.116.186.* 22.08.09, 11:36
    zgadzam sie z pania.nikomu nie polecam tego sklepu.wielkie
    chamstwo.nawet zaplacic nie mozna przy odbiorze tylko specjalnie
    przyjezdzac i placic za kota w worku.obsluga okropna nie polecam
  • Gość: husky12 IP: *.toya.net.pl 25.09.09, 11:53
    Ma Pani racje reklamowałem swoje meble zakupione w ordom w łodzi na
    milionowej w czasie rozmowy kierownik odwrucił się do mnie plecami
    i zaczą rozmawiać z jakimś pracownikiem a meble od 3 miesięcy leżą
    na środku pokoju i mają 1000 wytłumaczeń na swoją obrone
    Po zapłacie za meble Klient nic dla nich nie znaczy prawie 99%
    sprzedanych mebli to buble moich 4 znajomych którzy zakupili tam
    meble reklamują je
  • Gość: michał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.09, 14:51
    Witam! Też mam od lipca problem z Ordomem. Meble, które u nich zamówiłem
    rozpadały się już przy składaniu. Listewki ozdobne przyklejane na dwustronną
    taśmę klejącą! Pokancerowane płyty, że aż żal ogarnia. W dostawie brakowało
    drzwiczek i półki. Kiedy złożyłem żądanie zwrotu gotówki, przyjechał facet i
    mnie wyśmiał, mówiąc, ze większe uszczerbki już widział. No i że na te listewki
    na taśmie to będę musiał przy czyszczeniu uważać żeby nie odpadały. Wyjaśnił mi
    też, że tą fabrykę moich mebli przejął Niemiec i dlatego tak "chrzanią" robotę.
    Masakra. Odpowiedzieli mi, że nie przyjmą zakupionych mebli, a jedynie dowiozą
    brakujące elementy, co uzgdnią ze mną telefonicznie lub listownie. Do dziś zero
    sygnału w tej sprawie. To jeszcze nie wszystko: dopatrzyłem się, że na fakturze,
    po dokonaniu płatności, kasjerka wstęplowała mi tekst: "Nie czyścić środkami
    chemicznymi". W porozumieniu z rzecznikiem konsumenta, wystosowałem do nich
    pismo z prośbą o udzielenie innych sposobów czyszczenia i konserwacji mebli niż
    chemiczne. Minął miesiąc, a oni nie odpowiadają. Zgadzam się, że obsługa jest
    arogancka. Wszystko trwa już 3 miesiące, a graty leżą spakowane w kartonach u
    mnie w mieszkaniu...
  • Gość: Irbis IP: *.centertel.pl 09.11.09, 13:14
    Witajcie:)
    Ja przeżyłem swoja walkę z ORDOMEM i powiem wam krótko nie szczypcie
    się z nimi złóżcie pismo o odstępstwie od umowy zgodnie z prawem co
    stanowi nic innego jak jedną z for reklamacji takich samych jak
    zabranie do reklamacji itp. Pismo to złóżcie z podpisem kancelarii
    adwokackiej załatwicie go bez większych problemów u każdego radcy
    prawnego który wam przyzna rację jeśli tylko wasze problemy ze
    sklepem są uzasadnione. Wówczas ORDOM nabiera wody w usta i bez
    niczego zabiera mebelki i oddaje pieniążki.Pan który siedzi w dziale
    reklamacji nie zn się kompletnie na prawie więc jego pisma do was są
    na waszą korzyść tylko i wyłącznie. Ps.: Straszcie ich sądem bez obaw
    gdyż sprawę w sądzie jeśli tylko do takiej by doszło a wsze problemy
    są uzasadnione macie wygraną a koszt jest nikły z tym co możecie
    zyskać zamiast straconego czasu na 2 letnie reklamacje i zepsutego
    mebla na stałe goszczącego w waszym pokoju.
  • Gość: Pracownik Ordomu:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.12, 09:42
    Ciekawa wypowiedz hehe tym bardzej ze w salonie Meblowym Ordom od 6 lat pracuje PANI na stanowisku działu reklamacji :D Pozdrawiam idiote hejtera:)
  • Gość: BYŁA KILIENTKA IP: *.free.aero2.net.pl 24.02.14, 10:05
    2014 r- reklamacje przyjmowane są tylko od poniedziałku do piątku chociaz sklep pracuje 7 dni w tygodniu..tak więc nawet jak masz chwilę czasu MUSISZ przyjechać w tygodniu.
    Po za tym takiego buractwa i arogancji to nawet za głębokiego komunizmu w sklepach nie było !!!
    I jeszcze w kwestii idiotów - właśnie tak traktujecie klientów.....
  • Gość: mario IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 14:24
    Najpierw naucz się po polsku pisać a potem pisz.
    Robiłem w tym sklepie zakupy i w porównaniu do innych jest na odpowiednim poziomie.
    Poza tym mój mebel to nie bubel.
  • Gość: el.jedrzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.10, 14:43
    Ja także zdecydowanie odradzam ORDOM. Jest to firma dla której pojęcie gwarancji praktycznie nie istnieje. Kupiłem meble skórzane w których po niecałym roku zaczęły wychodzić sprężyny. Złożyłem reklamacje i dowiedziałem się że moja gwarancja (24miesiące) jest nieważna ponieważ w gwarancji nie ma szczegółowych warunków więc zgodnie z jakąś tam ustawą taka gwarancja nie obowiązuje sprzedającego. Nie muszę dodawać że gdy odbierałem meble byłem zapewniany że Karta Gwarancyjna jest wystarczjaca i obowiązuje 24 miesiące. ODRADZAM WSZYSTKIM
  • Gość: anonim IP: 217.153.148.* 01.02.12, 15:27
    Potwierdzam ostatni wpis.
    Nic się nie zmieniło w kwestii obsługi klienta, pracownicy niekompetentni, leniwi, dostojnie snują się po sklepie , nie znają przepisów, każdy mówi co innego, klient po prostu im przeszkadza. Kultury, grzeczności pracownicy nie posiadają za grosz na czele z chamskim kierownikiem. Ciekawe za co biorą pieniądze.
  • Gość: Anonim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.12, 14:25
    Pozdrawiam wpis tego ktory to pisał:) MIanowicie kierownik z sklepu Agata meble:) Sprzedawcy sa kulturalni z wiedza na temat mebli nie to co Maszyny bez usmiechu i vigoru u was w sklepie;] Pamietaj ze zawsze jestes mile widziany w naszym salonie;];]
  • Gość: Justyna IP: *.toya.net.pl 28.03.13, 10:59
    ostatnio miałam okazję przekonać się jak się traktuje Klientów, którym niekoniecznie musi odpowiadać zamówiony towar. pojechałam by zwrócić uwagę, że mebel który zamówiłam totalnie nie spełnia moich oczekiwać, nie zgadza się kolor i struktura drewna. miał być to stół robiony na naturalne drewno z charakterystycznymi słojami w kolorze brązu a się okazało, że dostałam stół czarny wyglądający jak za 19,90 z Ikei. Pani z reklamacji była bardzo obrazona bo w końcu miała cały dzień wolny a ja bezczelna zajęłam jej chwile. nakrzyczała na mnie , że reklamacje to ja sobie mogę złożyć , ale tylko aby ewentualnie dostać ten sam stół. nie można ani zrezygnować, ani zwrócić takiego towaru co jest dla mnie totalnie niewyobrażalne w 21 wieku, w którym nawet ciuch mogę oddać jeśli tylko mam ochotę nie podając nawet przyczyn. kierownik sklepu też w fochem przyszedł ze mną porozmawiać. na samym wstępie już miał na twarzy napisane "NIE" zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć. i to jeszcze jest siedziba główna. dla mnie pech bo gdyby tylko była taka możliwość zjechałabym ich tak, że by się w końcu zabrali do roboty. bo coś czuje , że powinni Ci ludzie zmienić pracę. powoływała się Pani od reklamacji na jakieś ustawy, że oni nie muszą przyjmować towaru od Klienta a tak naprawdę to wiem, że to tylko zależy od dobrej woli Pracowników. nie uważam, żeby było to wielkim problemem skoro zamówiłam dobrej firmy stół bez żadnych udziwnień i jest on standarowy z katalogu. myślałam na miejscu, że mnie szlag trafi jak widziałam ich miny i słyszałam komentarze w stylu olewającym typu "kupiłaś -Twój problem, spadaj" nie polecam totalnie tego sklepu, każdy wciska kit jak może i nie ma żadnego wsparcia w momencie kiedy by się coś działo.
  • Gość: Kamil IP: *.105.129.58.tvsat364.lodz.pl 06.10.13, 12:26
    Tak, Ordom to jest dramat, nikomu nie polecam. Prawie rok z reklamacją się z nimi barowałem. Producent już ich prosił o przyjęcie kompletu mebli, który miał faktycznie fatalne wady, a oni nie chcieli się ugiąć. W końcu rzecznik praw konsumenta zadziałał. Skończyło się tym, że z 4 razy przyjeżdżali wymieniać poszczególne elementy. Kierownik i jego podejście do klienta, żywcem z PRL (mniemam, że był tam zatrudniony jeszcze w 'tamtej' Polsce). Zainteresowanie klientem okazują do chwili uiszczenia należności w kasie. Stanowczo, nie polecam.
  • Gość: Persona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.13, 13:19
    Witam
    Niestety w tym poście nie ma Pani racji.
    Oczywiście może Pani oddać każdą rzecz ale tylko w wypadku sklepu internetowego i to też z pewnymi wyjątkami.
    Co do zwrotu to sklep określa co można zwracać a co nie. Ciężko wyobrazić sobie sytuację w której to klient zamawia meble który jest produkowany specjalnie dla niego a potem rezygnuje bo nie podoba mu się. Szybko byśmy wtedy wszyscy stracili pracę, ponieważ koszty takich zwrotów były bu ogromne. Inaczej jest w przypadku sklepów internetowych ponieważ tam jedynym kosztem jest komputer i jakiś magazyn, a nie 50 pracowników + wszystkie podatki.
  • Gość: sta IP: *.toya.net.pl 27.06.15, 21:47
    Zero kultury w ordomie. Pracownik je ciastka przy klientach i robi focha ze ma podać cenę szafy. Trzeba poszukać w katalogu a to juz ich przerasta. W końcu cenę podaje na oddwsl się. Sprawdziłam w innym sklepie- inna cena i jakos bez problemu nawet przez telefon. Moja noga tam nie postanie i wszystkim będę odradzać.
  • Gość: zatka89 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.15, 12:37
    Ciesz się, że na tym etapie się przekonałaś/eś że nie warto u nich zamawiać. gorzej byłoby zamówić i się rozczarować. Polecam omijać szerokim łukiem.
  • Gość: robin IP: 91.193.160.* 22.11.09, 19:56
    przylaczam sie do reszty.ordom to mekka chamstwa i braku profesjonalizmu .
    traktuja klientow jak zlo konieczne . potraktowano mnie jak za komuny . co oni
    jeszcze robia na rynku ??? na komedzie jest milej .
  • Gość: JJ IP: *.toya.net.pl 26.11.09, 17:42
    Szkoda że nie przeczytałam tego tydzień wcześniej.... :( też mam
    problem z reklamacją.
  • Gość: GOŚĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.10, 16:26
    Kupiłem stół, blat był uszkodzony najprawdopodobniej przy transporcie, karton
    uszkodzony przez TRANSPORT ORDOM a później zaklejony taśmą nie przeźroczystą.
    Teraz odmawają reklamacji. NIE POLECAM OSZUŚCI I KRĘTACZE!!!!
  • Gość: MAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 19:09
    Czytałem wasze komentarze i muszę powiedzieć ze są niesprawiedliwe.Byłem tam i
    zgoda salon nie najwyższych lotów ale w porównaniu z Agatą i art domem jest o
    niebo lepszy. Sprzedawcy doinformowani i życzliwi. Poza tym jest tam największy
    wybór mebli i najlepsze jak na moją kieszeń ceny. Co do waszych komentarzy o
    reklamacjach TO PRODUCENT DECYDUJE O ZASADNOŚCI REKLAMACJI NIE SALON SALON TO
    JEDYNIE POŚREDNIK.PROPONUJE SIĘ DO UCZYĆ POTEM PISAĆ
  • 25.08.10, 17:47
    ludzie tam pracujacy szczególnie ci którzy pamietaja czasy stania w
    kolejkach sa do odstrzału.totalnie niekompetentni.2 razy jzdziłem po
    krzesła, które juz podobno przyjechały i okazało sie ze jednak to
    nie te ktore zamowiłem!!!
    Na miłość boską niech ktos tam zaprowadzi porządek!!!
  • Gość: milla78 IP: *.147.229.239.nat.umts.dynamic.eranet.pl 23.10.10, 16:38
    sklep tragiczny!!!!!!
    przywiezli mi meble i stwierdzili ze nie wniosom bo jak mieszkam na 10-tym pietrze to mam im doplacic,a w umowie bylo napisane ze transport i wniesienie gratis@@@@@@
  • Gość: niezadowolona IP: *.play-internet.pl 11.09.11, 17:51
    kupilismy meble do nowego mieszkania:mebloscianke,lozko i fotele. z tych trzech rzeczy musielismy zlozyc reklamacje na...wszystkie 3,tylko teraz,kiedy juz zaplacilismy tym zlodziejom pieniazki za buble oni maja nas gdzies i na to,zeby ktos sie pojawil,czy chocby sam skontaktowal w zwiazku z reklamacja czekamy juz trzeci miesiac. oczywiscie nie czekamy biernie,bo dzwonimy tam co pare dni i slyszymy zdiwiony glos fladry z reklamacji'to jeszcze u panstwa nikt nie byl? ja zaraz tam zadzwonie i oddzwonie do panstwa'-po czym paniena oczywiscie nie oddzwania i tak jest za kazdym razem. kiedy pare razy bylismy tam osobiscie rowniez nas olano. mamy w domu bezuzyteczne buble,ktorych nie mozna zmontowac,kieszen chudsza o ok.6tys.i czujemy sie oszukani i zlekcewazeni.czy ktos ma pomysl jak mozna odzyskac od nich pieniadze? bo po tym,co przeszlismy,ile sie musielismy z nimi nauzerac nie jestesmy juz zainteresowani dalszym bezskutecznym czekaniem na naprawe bubli.sa zainteresowani klientem do momentu, w ktorym placi im pieniadze,a potem....chamstwo totalne,bezczelne zbywanie.dla mnie to jest banda zlodziei i oszustow.jesli nie chcecie zszargac sobie nerwow,to trzymajcie sie od nich z daleka-w lodzi jest mnostwo miejsc z duzym wyborem mebli o wiele lepszych jakosciowo i z pewnoscia z lepsza obsluga.
  • Gość: Dorka IP: *.30.93.147.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 10.11.13, 17:00

    Dzis poproslam w tym sklepie o katalog i pan byl bardzo pomocny , pomyslalam jaka mila obsluga . Powiedzial prosze poczekac na parterze i poszedl ,czekalam pol godziny az zamkneli sklep .Pan z obslugi poprostu juz wyszedl a ja moglam sobie czekac w nieskonczonosc... szkoda czasu naten sklep.
  • Gość: Oszukany klient IP: *.toya.net.pl 16.07.14, 22:44
    Kupiłem dwie sofy, które są uszkodzone. Pojechałem aby zareklamować wady - dziura w płycie i wykrzywione oparcie sofy. Okazało się, że jedna z sof była z ekspozycji, o czym nie zostałem powiadomiony. Chciałem wymienić mebel na inny model, jednak też nie było takiej możliwości. Pani która przyjęła reklamacje nie raczyła dać nawet kopii owej reklamacji. Obsługa sklepu była bardzo niekompetentna i chamska - traktowali mnie jak wroga, a nie klienta. Kompletny brak kultury, wulgaryzmy i "olewający" stosunek przez całą rozmowę. Pracownicy jedyne, co robią to rozmawiają przez telefon i siedzą na kanapach z ekspozycji (pan kierownik twierdził,że nikt nie siada na tych meblach). ZARÓWNO SKLEP JAK I PRACOWNICY ZATRZYMALI SIĘ W CZASACH KOMUNY. KAŻDEMU ODRADZAM ZAKUP MEBLI W ORDOMIE!
    PS: Zostałem poinformowany, że osoby przełożone wyżej niż kierownik są na Hawajach i nie ma możliwości skontaktowania się z nimi.
  • Gość: oszukana IP: *.lodz.mm.pl 24.06.15, 12:10
    Również otrzymaliśmy wadliwą wersalkę. Reklamacja znowu została odrzucona, pani z działu reklamacji niekompetentna i niesłowna. Szkoda czasu na bezsensowne użeranie się z nimi. Żałuję, że wcześniej nie przeczytałam opinii na temat tego bublowatego sklepu. Z pewnością omijałabym go z daleka!
  • Gość: Una IP: 95.154.216.* 29.07.15, 23:53
    ja też miałam wersalkę z ordomu - ważę 45 kg - po stanięciu na niej zapadła (kiedy sięgałam coś z szafki ) się płyta pilśniowa. Reklamacji nie rozpatrzono pozytywnie, na szczęście dwie deski podłożone pod spód naprawiły wersalkę. poza tym ich wyroby są niewygodne (złe wyprofilowanie oparć tak że bolą plecy). odradzam.
  • Gość: Riczi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.09, 15:17
    Nie żartuj sobie.Zatęchła dziura. Raz tam kupiłem kanapę i fotele i bujałem się z reklamacją. Tylko najpierw bym zapomniał że zgubili moje zamówienie na ten zestaw więc towar spóźnił się o 2 miesiące. Odradzam wszystkim
  • Gość: michał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.02.10, 10:26
    Męczyłem się z reklamacją w sklepie Ordom przez 5 miesięcy. Ile chodzenia, pism
    i awantur przy tym było, to nie zliczę. Mam na nich osobną teczkę. Już nawet
    producent mebli prosił ich żeby je ode mnie przyjęli (były uszkodzone w
    transporcie i wybrakowane, choć nie były z przeceny, a i cena nie była mała) Nic
    nie pomagało. W końcu, zwróciłem się o pomoc do Federacji Konsumenta i po dwóch
    tygodniach, jak mecenaska wzięła ich w obroty, to wymienili mi te graty i nawet
    poskładali. Ich dni na łódzkim rynku są policzone. Panowie, którzy przyjechali
    złożyć mi meble, pocieszyli mnie, że nie jestem w najgorszej sytuacji, bo meble
    kupiłem za gotówkę, a co dopiero mają nerwy zepsute, ci którzy kupowali je na
    raty, a czekali tyle samo co ja... No cóz. Także nie ma co z nimi się szarpać,
    od razu trzeba iść do rzecznika konsumenta i sprawa będzie załatwiona w trybie
    pilnym.
  • Gość: aaaa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 16.10.12, 13:42
    Że jaką macie obsługę??????Chyba coś Ci się pomyliło!!!




  • 18.03.08, 13:15
    Racja, zgadzam się na 100 procent. Producentem są kraje 3 świata, gdzie za cały
    dzień pracy dostają ludzie miskę ryżu. Prawda jest jedna, lepiej samemu zrobić
    mebel na dobrym drewnie - polecam jak ktoś się zna albo mozna zamówić u
    stolarza. Te meble, ktore teraz są np. z ikei, są na max 2 lata. Taki trend z
    zachodu, tam świeżo wybudowany budynek jest do małego remontu po już 5 latach
    !!! - wiem z doświadczenia.
    --
    Forum Łódź
  • Gość: gość IP: 193.239.205.* 20.03.08, 10:49
    nie zgadzam sie z Toba zupełnie.Ja żrówniez pracuję w sklepie, który
    współpracuje z dużą ilością dostawców i jeżeli jakis towar nie
    odpowiada naszym klientom i jest czesto reklamowany to po prostu
    zmieniamy dostawcę. Klient nasz Pan i tą zasadą się kierujemy. Dla
    nas najważeniejsze jest to aby klient był zadowolony. nie idziemy na
    łatwiznę.
  • Gość: 4 IP: *.4web.pl 20.03.08, 10:58
    Gość portalu: gość napisał(a):

    > nie zgadzam sie z Toba zupełnie.Ja żrówniez pracuję w sklepie, który
    > współpracuje z dużą ilością dostawców i jeżeli jakis towar nie
    > odpowiada naszym klientom i jest czesto reklamowany to po prostu
    > zmieniamy dostawcę. Klient nasz Pan i tą zasadą się kierujemy. Dla
    > nas najważeniejsze jest to aby klient był zadowolony. nie idziemy na
    > łatwiznę.

    Każdy sprzedawca tak mówi do momentu sfinalizowania transakcji. Potem wypina na
    klienta przysłowiowe 4 litery.
  • Gość: gość IP: 193.239.205.* 21.03.08, 11:54
    po pierwsze nie jestem sprzedawcą, ale to nie mam znaczenia, a po drugie bardzo
    sie mylisz. U nas reklamacje są uwzględniane wszystkie, mało tego jeżeli
    klientowi, który zakupił u nas towar nagle się odwidzi to może go oddać bez
    żadnych utrudnień.
  • Gość: Jacol IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.01.09, 17:20
    Bzdura. Od miesiąca czekam na wymianę elementu, który nie pasuje do komody
    (powinny być L i P a są dwa P. Kto składa sam wie o czym mówię)
  • Gość: Ister IP: *.lodz.mm.pl 12.02.09, 20:23
    Przeczytaj jeszcze raz ostatnie wątki. gość stwierdził, że pracuje w jakimś
    sklepie, który sprzedaje towary różnych dostawców. Nie wiemy w jakim, ale na
    pewno nie w Agata Meble. Skąd wiesz, że u niego coś kupowałeś???
    Słyszałem już o problemach z AM, sam jeszcze nic tam nie kupowałem. Teraz od
    jednego z producentów dostałem informację, że ich produkty prowadzone są przez
    ten salon, ale na stronie stołu, który mnie interesuje, nie ma. W ogóle jak na
    tak wielki sklep meblowy, to oferta zaprezentowana w internecie jest śmieszna.
    Pozdrawiam
  • Gość: husky12 IP: *.toya.net.pl 25.09.09, 11:43
    To ty człowieku nie opowiadaj bajek w Ordom na Milionowej w łodzi
    zakupiłem system meblowy za 4500pln 3miesiące temu do dziś dwa
    elementy leżą na środku pokoju mimo że od reklamacji mineło ponad
    miesiąc sprzedawcy są mili do momentu wpłacenia pieniędzy potem
    mają w D.... klientów
  • Gość: SPRZEDAWCA AGATY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.08, 13:59
    PAMIETAJ O TYM ZE AGATA JEST SIECIĄ SKLEPOW, I ZMIANA DOSTAWCY NIE
    JEST TAKA ŁATWA! A DLACZEGO!? PRODUCENCI KTORYCH POSIADAMY SA
    WSTANIE ZREALIZOWAC TAK DUŻĄ ILOSC ZAMOWIEN DLA NASZEJ SIEĆ. NIE
    SĄDZĘ BY NP. FIRMA MEBLOWA PANA 'JÓZEFA' BYŁA W STANIE WYPRODUKOWAĆ
    200 KANAP W MIESIACU!? JAK ZALEDWIE TAKA FIRMA PRODUKUJE 2 NA
    MIESIĄC. ZASTANÓW SIĘ NAD TYM!? I NIE PRÓWNÓJ NP. MROŻONEK CZY
    SERKOW DO MEBLI(CZY GDZIE TAM PRACUJESZ?)
  • Gość: gość IP: 193.239.205.* 21.03.08, 15:23
    Ja też pracuje w sieci sklepów a nie u pan Józka. W samej Polsce jest ponad 50
    sklepów, nie mówiąc juz o całej Europie. Więc nie pisz głupot. Dla chcącego nic
    trudnego. Tylko trzeba myśleć nie tylko o sobie ale o klientach
  • Gość: SPRZEDAWCA AGATY IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.08, 11:11
    TO POWIEDZ JAK SIĘ TWOJA SIĘĆ NAZYWA! JEŻELI JEST TO IDEALNY SKLEP
    TO PODAJ JEGO NAZWE POJDĘ I SIE PRZEKONAM CZY TAK BARDZO STAWIACIE
    NA KLIENTA!?
  • Gość: piotr IP: *.chello.pl 19.03.09, 19:56
    omg ja czekam na naroznik 7 tydzien we wrocławiu sklep agata omg masakra mają
    wszystkich gdzies!!!!!
  • Gość: Adamo IP: *.toya.net.pl 23.03.09, 21:12
    buhahahhahha a tu dalej jadą na tą Agate szmate buhahahha nic się
    nie zmieniło...???Szok ja pitole,tyle sie o tym pisze,szkoda,że
    tylko w internecie bo pewnie jak by napisali w głosie robotniczym
    jaki w tym "salonie" syf to ludzie by szybciej poszli po rozum do
    głowy...Polska.pozdrawiam
  • Gość: łodzianin IP: *.lodz.mm.pl 07.03.13, 18:11
    Nam, juz po 5 miesiącach... i kilku wezwaniach do realizacji umowy zgodnie z ustawą oraz kilku rozmowach z zastępcą dyrektora placówki Panem Sebastianem Antczakiem (do rozmów z błyskotliwym kierownikiem reklamacji, brakło nam już sił, toż to anioł nie człowiek...) - z 3 reklamowanych mebli:
    1. Stół - uszkodzona noga;
    2. Komoda - odklejona okleina i wadliwie nawiercone otwory montażowe;
    3. Narożnik - dwie części nie pasują do siebie - m.in. pomiędzy częściami jest kulturalna przestrzeń do zagospodarowania...;

    łaskawie przywieziono na wymianę:

    1. Nogę od stołu - artystycznie krótszą o 5 cm, okleina miała inną fakturę, ale to detal, nie bądźmy wybredni i małostkowi...;
    2. Komodę - na razie nic się nie odkleja i nie odstaje;
    3. Narożnik - ze stu metrów (dalekowidzów i tych o sokolim oku - nie dotyczy), można by powiedzieć, że podobny. Ale już po kilku krokach widzimy pewne drobne różnice. Kolor trochę nie ten, o deseniu nie wspominam (detal, a przecież nie jesteśmy małostkowi...), przeszycia na pałę, a takie ładne były, amerykanskie... no i piękna gładka jak cellulitis powłoka z dermy... 3 000 za dermę i jakość wykonania na poziomie odpustowych wiatraczków - godna wycena, DESA by się nie powstydziła...

    Proszę Państwa Firma roku, nowe motto na aktualną dekadę -
    "AGATA MEBLE - Z KLIENTÓW ROBIMY IDIOTÓW"




    brak słów...
  • 07.03.13, 20:20
    Chcesz zrobić szum kilkoma postami z tego samego IP? Słabe...
  • Gość: łodzianin IP: *.lodz.mm.pl 08.03.13, 16:40
    Zrobię wyjątkowo dużo aby przestrzec potencjalnych klientów
    tego meblowego second hand'u III kategorii.

    A z powyższego IP korzysta kilka osób, nie robimy z tego tajemnicy.
  • Gość: Ruff IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.13, 13:40
    Potwierdzam - AGATA MEBLE to straszny syf. Czekam prawie pół roku na reklamację narożnika. Można dzwonić, ponaglać - i tak to mają w doopie. Mało tego, pyskata lalka w dziale reklamacji jest podszkolona z przepisów dot. reklamacji i wie doskonale (a nawet mówi o tym wprost), że na rozpatrzenie reklamacji mają 2 tygodnie (i tego się trzymają - czyli przyjmują "do reklamacji") natomiast na REALIZACJĘ reklamacji mają tylko czasu ile chcą bo tego prawo nie reguluje. DZIADOSTWO! Nie polecam, sam już na pewno nic więcej tam nie kupię.
  • Gość: Karolina IP: *.35.rev.vline.pl 10.04.13, 13:49
    Podsumowując, czy ktoś "pchnął" sprawę dalej do Rzecznika lub Sądu? Czy ktoś kontaktował się z prawnikiem/radcą ws. pozwu zbiorowego i jego zasad? może warto byłoby zrobić coś razem i tym samym skuteczniej...?
  • Gość: Ruff IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.13, 13:53
    Do postępowania grupowego potrzeba min. 10 osób z tymi samymi roszczeniami. Zorganizujcie się (poza mną jeszcze 9 osób) a przynajmniej skrzyknijcie na tym forum a ja prawnika do tej sprawy już mam.
  • Gość: ja IP: 193.239.205.* 21.03.08, 15:37
    Tzn idziecie na ilość a nie na jakość? Tak trzymaj:)a na pewno daleko zajdziecie.
  • Gość: ha ha IP: 195.116.35.* 30.03.09, 22:39
    Drogi Panie
    Dużo to nie znaczy dobrze. Po co produkować 200 kanap jezeli 190 z nich jest uszkodzonych? Duże zamówienia, dużo problemów.
  • Gość: husky12 IP: *.toya.net.pl 25.09.09, 11:58
    [u]Dobra dobra co innego mówićie zanim sprzedacie meble wszystko
    jest łatwe i piękne do momentu zapłaty potem macie gdzieś klientów
  • Gość: łodzianin IP: *.lodz.mm.pl 08.03.13, 17:32
    Towar jest towar. Jeżeli sprzedajesz rzodkiewkę na rynku, skarpetki w butiku, kebaba w budce, samochód w salonie i żółty ser w markecie to jako sprzedawca bierzesz na siebie odpowiedzialność za sprzedawaną rzecz. Co w tym jest niezrozumiałego? Odpowiedzialność?

  • 22.03.08, 10:25
    Witam, nareszcie dział reklamacji zaczyna funkcjonować, szkoda tylko że dopiero teraz i życzę wszystkim aby trwało to jak najdłużej. Przy takiej jakości mebli jest on niezbędny.
  • Gość: an45 IP: *.netburg.pl 22.04.08, 10:07
    a jak z tym problemem radzili sobie w Katowicach, Gliwicach,Rybniku??? byłaś/eś na szkoleniu to chyba wiesz???
    gdzie jest pies pogrzebany i nie wciskaj ludziom kitu!!!
    towar reklamowany powinien być z następną dostawą od danego feralnego producenta uzupełniony i wyjaśniony(Tyczy dostaw)
    Ajak się mebel rozleci to są również odpowiednie terminy. wszystko inne to wina personelu!!!!
  • Gość: ewa IP: *.chello.pl 04.03.10, 11:20
    Agata Katowice to tez dziadostwo!
  • Gość: Ewa IP: *.chello.pl 04.03.10, 11:26
    Na rozpatrzenie reklamacji 2 tygodnie!A potem się
    czeka.czeka ,czeka.Nawet jak uszkodzenia z ich winy.Koszmar.Z daleka
    od nich!!!
  • Gość: Jacol IP: *.ssp.dialog.net.pl 09.01.09, 17:27
    To także producenci mebli bubli są winni "głuchym" telefonom w salonie, automatycznym sekretarkom, które zamiast przyjąć informację rozłączają rozmowę i arogancji pań z działu sprzedaży???????
  • Gość: Klient Agaty IP: *.cdma.centertel.pl 08.09.09, 18:53
    Witam Wszystkich zadowolonych i niezadowolonych. Wbrew powszechnej na tym forum opinii, chcemy z żoną podzielić się pozytywnymi wrażeniami z Agaty. Jesteśmy bardzo zadowoleni zarówno z obsługi (sympatyczny i kompetentny sprzedawca na parterze), terminu realizacji, przebiegu dostawy, jak i jakości naszego kompletu "Lavello" (HF). Nie obyło się wprawdzie bez drobnej reklamacji, która jednak zawiniona była przez producenta, lecz załatwiona w dwa tygodnie. Producent naszych mebli jest z Polski, a nie np. Malezji czy przysłowiowych Chin, być może dlatego możemy cieszyć się z zakupu. Pozdrawiamy! Zadowoleni klienci Agaty
  • Gość: klin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.12, 21:37
    Dlaczego wiec oferujecie klientom buble? Producenci sa rozni, a Wy powiniscie ich weryfikowac. Ktos nie spelnia standardow wiec wylatuje z ekspozycji. W Polsce nie brak solidnych zakladow,a moze nie kazdy chce z Wami handlować?
  • Gość: łodzianin IP: *.lodz.mm.pl 08.03.13, 17:28
    Czy Twoim zdaniem winnym funkcjonowania Niemieckich Obozów Koncentracyjnych byli producenci drutu kolczastego?
  • Gość: pomocna dłoń IP: 195.116.35.* 30.03.09, 22:31
    Z wielkim bólem serca i roztrojem nerwowym zgadzam się z wszystkimi negatywnymi opiniami dotyczącymi salonów meblowych Agata.Ostrzegam potencjalnych klientów, ten sklep to jedno wielkie oszustwo. Stosunek do klienta po zakupie mebli lekceważący, a sam towar daleki od ekspozycji w sklepie.
  • 19.05.13, 12:51
    Tych których Salon AGATA MEBLE zrobił w konia (odrzucił niezasadnie reklamacje, lub żądanie zwrotu) zapraszam na portal www.reklamacyjny.pl - opiszcie swą sprawę, a prawnicy za darmo wam pomogą. Trzeba ostrzegać innych i wychować sprzedających. Koniec ery handlu płać i sp***aj (oddal się jak najszybciej).
  • Gość: traaget IP: *.sukcesnet.pl 17.03.09, 00:17
    szafka sie juz pewnie rozleciała od tego twojego smęcenia,hehe
  • Gość: Mario IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.10, 17:11
    zapewne płynie z Chin :)
  • Gość: BOGDAN IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.08, 15:38
    Nie zgadzam się z powyzsza trescia gdyż w lutym kupowałem meble w
    salonie meblowym"Agata",jestem bardzo z nich
    zadowolony.Profesjonalna i miła obsługa.Duży wybór asortymentu
    meblowego.Jestem zadowolony z zakupu i napewno będe polecał Moim
    znajomym.
  • Gość: juznietasama1 IP: 193.239.205.* 20.03.08, 11:13
    To znów ja. Właśnie mija 6. tydzien mojego oczekiwania na chwilę gdy
    będę mogła uzytkować meble, za które sklep AGATA otrzymał pieniadze
    i nimi swobodnie obraca od ponad 40 dni. Nawet nie jestem w stanie
    powiedzieć ile razy juz tam byłam w dziale reklamacji. Ich reakcja
    to "skontaktujemy sie z producentem i jutro do Pani oddzwonimy".
    Oczywiście nie oddzwaniają bo po co. Niech klient przejedzie 15 km i
    odstoi swoje w kolejce, dowie się wtedy sam osobiście. A czego sie
    dowie? No np. że sklep nie jest w stanie dodzwonic sie do działu
    reklamacji producenta. Ludzieee. Chyba już tylko pozostaje mi się z
    tego śmiać. Bo juz nie wiem jak reagować na taka paranoję. Do
    rzecznika praw konsumeta w Łodzi równiez nie sposób sie dodzwonic.
    Pewnie trzeba sie stawić osobiście. Ile to jeszcze potrwa?
  • Gość: Ewa IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.03.08, 19:30
    Przeczytałam poniższe słowa krytki już po fakcie, czyli po
    zamówieniu dużego zestawu wypoczynkowego za niemałe pieniądze.
    Oczekiwałam najgorszego. A oto fakty: czas oczekiwania na
    zamówienie: deklarowany - osiem tygodni, faktyczny - 12 tygodni.
    Firma transportowa bez zarzutu, przywieźli zgodnie z umówionym
    terminem. Niestety w zestawie brak jest jednego mebelka. O losach
    zagubionego przez salon meblowy Agata stoliczka kawowego zamierzam
    Państwa informowac na bieżąco. Pozdrawiam.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 19:43
    Kto kupuje meble na wyrost? Ja bym powiedziała,ż zapłacę przy odbiorze mebli.
  • Gość: aa IP: *.lodz.mm.pl 21.03.08, 20:05
    spoko, fajnie, ale jesli informują Cię, że meble są do odbioru.
    Idziesz zapłacić kasę i jedziesz po odbiór do magazynu, a mebli nie
    ma? Tak załatwili Państwo z salonu meblowgo Agata moje zamówienie.
    Postawili mnie przed faktem, że jednak towaru nie ma -chyba zrobili
    sobie niesmaczny, przynajmniej dla mnie żarcik. I teraz od 3 tygodni
    ja interweniuję osobiście i telefonicznie i zadnego konkretnego
    terminu mi nie podali. Z każdą następną dostawą ma być zamówiony
    przeze mnie mebel. Obracają więc moją kasą, a ja jak nie miałam
    mebli tak nie mam ich do tej pory. Tylko z tą różnicą, ze stan
    mojego konta pomiejszył się o 1000 zł.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 00:02
    Jeżeli mnie informują,że mebli nie ma a ja nadal mam kasę w ręku to wychodzę i
    więcej nie wracam, nawet jak zadzwonią że przyjechały. Nieprofesjonalistom
    mówimy - Nie!. Potraktowałam w ten sposób parę klepów internetowych. Teraz
    dzwonię od razu, nie zamawiam przez witrynę tylko telefonicznie. Też bywają
    kwiatki(przejażdżki z kurierami) ale to i tak lepsze niż to co przezywają ludzie
    powyżej. Zresztą co to jeden sklep meblowy w Łodzi czy co?
  • Gość: an45 IP: *.netburg.pl 22.04.08, 10:26
    czyli potwierdz się,że mam rację!!!
    ta pani co wprowadza towar na sklep to chyba niedouczona....
  • Gość: Ewa IP: *.lodz.dialog.net.pl 21.03.08, 21:34
    A oto ciąg dalszy przygód stoliczka kawowego. Stolik się znalazł w
    magazynie ale ma ukruszony róg. Ktoś go zapewne upuścił. Oszczędzono
    mi składania reklamacji, uznając,że nie przyjmę mebelka z trzema
    rogami. Ciekawe, czy tak jak poprzednio czeka mnie kolejnych
    dwanaście tygodni oczekiwania na zamówienie? Podobno nie. Ale nie
    omieszkam Państwa informować na bieżąco.
  • Gość: stolarz IP: 85.12.72.* 21.03.08, 21:46
    zlepek trocin i pyłu+okleina
  • Gość: Krzysztof IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 12:20
    Maz absolutną rację, Stolarzu! Wyglądają ładnie i efektownie, do
    użytkowania się jednak nie nadają. Kupiłem szafę przedpokojową.
    Okleinowana płyta paździerzowa 15 mm, bez wzmocnień na łączeniach.
    Składasz "toto" i już przy montażu ci się rozkłda, a tu jeszcze do
    ściany trzeba przysunąć złożone. W sklepie nie zobaczysz z czego ten
    wyrób meblopodobny zrobiono, bo byś nie kupił(a). Odradzam zakupy w
    Agacie
  • Gość: łodzianin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 11:26
    Jeśli dzwonią do mnie i mówią że jest towar,a ja idę płacą i towaru
    nie ma-zwrot kasy i do innego salonu,lub stolarza (zrobi mi meble
    może nie taniej ale na lata).
    Jeśli transport przywozi mi meble i brak elementu-sorry Panowie
    mebelki spowrotem na dół i proszę przyjechać z komplecikiem.
    Dzięki za ten post.Miałem umeblować mieszkanie,ale skutecznie mnie
    zniechęciliście.Wolę iść to prywaciarza,który zrobi mi meble na
    zmówienie.Zapłacę drożej ale nie będę musiał stać w kilometrowych
    kolejkach za rekalmacją.
    A tak wogóle co mnie obchodzi,że AGATA nie może zmienić producenta
    bo ilości itp-to ich problem nie mój.A co do jakości to istnieje coś
    takiego jak rękojmia sprzedawcy czyli AGATA bierze odpowiedzialność
    za jakość oferowanego przez siebie produktu,także opowieści
    SPRZADAWCY AGATY są raczej mało interesujące dla mnie.
    Zawsze zostaje sąd ale to długa i ciernista droga,choć gdybym miał
    już wybrać sąd to skasowałbym AGATĘ na kilka takich komplecików
    (biegli,koszty transportu,koszty naprawy wadliwego tpwaru,najdroższy
    adwokat itp.)
  • Gość: sprzedawca agaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.08, 12:37
    Nie istnieje już coś takiego jak rejkoimia!!
  • Gość: szprota IP: *.zdnet.com.pl 22.03.08, 13:15
    Ale istnieje odpowiedzialność sprzedawcy za towar zgodny z umową...
  • Gość: Pelikan IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.09.09, 13:54
    Rękojmia i niezgodność towaru z umową istnieją do dziś... Kwestia
    odróżnienia Klienta indywidualnego czyli os. fizycznej od osoby
    prawnej...
  • Gość: konkurencja Agaty IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.08, 12:16
    Zaastanówcie sie przcież my sami tych mebli nie produkujemy tuz za
    rogiem...Reklamacje sa wysyłane do producenta i dopiero on wymienia
    uszkodzone elementy mebli. Ludzka gupota nie zna granic nie
    jesteście pępkiem świata, wszystko ma swoje procedury i musi się
    według nich odbywać.
  • Gość: łodzianin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 13:04
    Tak jesteśmy pempkiem świata.Bo to wy jesteścia dla nas,a nie
    odwrotnie.Za wszelkie obsuwy to nie dzwonie do producenta tylko do
    Was.To wam zapłaciłem a nie producentowi.Tak więc nie mów mi o
    głupocie.Jeśli nie potraficie wymóc na producencie dotrzymania
    terminu tzn.,że nie nadajesz się do tej branży.Ja pracuję w firmie
    usługowej i wiem,że klienta nie interesuje że coś nawala na linii
    pośrednik producent.Mnie interesuje albo niewadliwy towar albo żle
    zrealizowana usługa.
    Jeśli Wy jako przedstawiciele sprzedawców,pośredników itp. macie
    taki tok rozumowania tzn.,że jesteście mentalnie jeszcze w
    latach '80.
  • Gość: lavinka z nielogu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 14:44
    I to chyba kolejny argument by kupować u producenta lub robić meble na
    zamówienie u stolarza. Zapłaci się więcej, ale meble będą porządniejsze. Inna
    sprawa,że dziś znalezienie porządnego stolarza też nie jest łatwe :)
    Co nie zmienia faktu że podejście sklepy do klienta pachnie mi jazdami pod
    Emilką w Warszawie w latach 80tych... wtedy ludzie brali wszystko, nawet jak nie
    było kompletu i poodłupywane. Ale czasy się zmieniły....
  • Gość: jaaaaaa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.08, 15:57
    He, he, he spójrzcie na forum gazety we Wrocławiu. Te same teksty. W tych
    sklepach brakuje ludzi do pracy, stąd totalny bałagan. Nie mogą nadążyć
    magazynierzy, których np jest 3-4 w magazynie, przyjąć towaru, ładować
    transportu i jednocześnie wydawać go klientom indywidualnym. W dziale reklamacji
    dwie osoby też nie są w stanie przyjmować reklamacji i je załatwiać, bo
    przychodzą klienci i składaja jreklamacje na miejscu, dzwonią i wysyłają emaile
    reklamacyjne. Dwie osoby non stop nie pracują, też mają jakieś wolne. I w
    wekendy też nie pracują. Każda reklamacja musi byc wprowadzona do systemu, a
    potem załatwiana u producenta, w magazynie. Nie ma możliwości załatwienia tego
    wszystkiego, jak jest zbyt mało etatów. Sklepy AGATA interesuje t y l k o
    SPRZEDAZ, nic więcej.
    Czy to nie pralnia brudnych pieniędzy?...
  • Gość: adam IP: 79.139.97.* 27.05.09, 13:09
    zgadzam sie całkowicie.
    a jezeli chodzi o dział reklamacji a moze i cała firme to liczy sie
    tylko producent -klient ma tylko placić i milczeć
  • Gość: agi-28-1979 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.08, 20:21
    jesteś oszołomem jak ci nie pasuje to zbij sobie te meble w piwnicy i wtedy
    będziesz pewien ich jakości albo nie bo przeciez pewnie i tak sie na tym nie
    znasz. Sprzedawca to nie bóg sam tak popracuj to zrozumiesz buraku. Raklamacje
    do producenta , sprzedawca nie skręca mebli na zapleczu a jesli tak myślisz to
    jesteś głupszy niż sądziłam
  • 13.04.08, 19:19
    hmmm
    czytając to i owo o salonach meblowych i słysząc różne historie w
    salonach odpowiem ogólnie ...
    a więc uważam, że jeżeli dany producent mebli nie jest w stanie
    wyprodukować np 200 kanap w miesiącu to nasuwa się pytanie po co
    taka duża firma jak Agata zamawia u takiego małego producenta...
    chyba istnieje coś takiego jak umowa, którą zawiera odpowiedni sztab
    pracowników. w umowie można umiścić wszystko łącznie z tym ile
    danego asortymentu przeciętnie będzie danego miesiąca wyprodukowane
    i jakie są warunki reklamacji - jeśli tego te osoby nie wiedzą to
    najwyższy czas zmienić kadrę. jestem w stanie zrozumieć klienta,
    który czeka na meble 3 tyg. a potem się okazuję że będzie miał je za
    miesiąc...
    jestem w stanie zrozumieć czas oczekiwania reklamacji (jest to
    określony proces) ale w odpowiednim czasie czyli jak dla mie do
    miesiąca czasu (góra 1.5 m-ca ) ale tylko wtedy gdy jest coś
    uszkodzone. jeśli natomiast towar jest niezgodny z zmówieniem to
    wymiana powinna nastąpić niemal natychmiast. o klienta trzeba dbać i
    szanować. obługa jest miła i rzeczywiście profesjonalna. a co do
    jakości i trwałości mebli to sami szukamy najtańszych a producent
    szuka takiego materiału, który pozwoli na obniżenie kosztów. umówmy
    się, że przeciętnego klienta nie stać jest na kupno mebli do pokoju
    za 25 000zł. ... to tak jak z butami kupisz za 50zł. pochodzisz
    miesiąc, kupisz dobrej firmy pochodzisz 2-3 latka...
  • Gość: an45 IP: *.netburg.pl 22.04.08, 09:58
    ciekawe jakie są odczucia byłych pracowników tego salonu?
    A może nie odpowiednie osoby są zatrudnione na reklamacjach????
    reklamacja od klijenta a reklamacja tycząca danego zamówienia od dostawcy... to dwie różne sprawy... ta druga winna mieć nadany bieg z urzędu, sprawdzanie ilościowe,jakościowe,asortymentowe zamówienia z dostawą, towar nie trafi do sprzedaży jak nie jest jakiś element spełniony i nie zostanie wyjaśniona sprawa z dostawcą(magazyn reklamacyjny).
    Zaś błędne wydanie towaru to wina magazyniera i pani wprowadzającej!!!! bo nie takie etykiety są przyklejone,gdy trafimy na bubla to broszka pań zatrudnionych na reklamacjach!!!! od ich operatywności zależy wizerunek firmy!!!!!!!!!!!!!!
  • Gość: tygrys123 IP: *.iwacom.net.pl 23.03.09, 21:38
    No może i nie produkujecie ,szkoda tylko ze czekam już półtora miesiąca na zwrot
    za zawiasy!!!! szkoda tylko że nowa kanapa stoi bezużyteczna bo śpię na materacu
    .To paranoja ,a w końcu klient nasz pan ?
  • Gość: Karolina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.10, 12:15
    Ludzie agata to szajs a po za tym inne sklepy nie tylko agata a teź
    ordom mają wielki ruch co wy myślicie ? Mieliście kiedys sklep
    meblowy ? Bo wątpie ! Jest wielkie zamieszanie itp. Nie tak łatwo
    jest prowadzić sklep meblowy a szczególnie kiedy jest sezon i ruch .
    Najpierw sie zastanówcie co piszecie i pomyślcie . Co do Ordomu to
    maja bardzo dobre meble tylko państwo je uszkadzacie a potem sie
    reklamacje . Moim zdaniem to żal
  • Gość: p.w. IP: 193.151.55.* 25.03.08, 14:24
    To u mnie było inaczej ale też spaprali robotę. Zadatkowałam towar dokładnie
    stół a po dwóch dniach przyjechałam po niego nie dosyć, że dostałam inne
    badziewie to jeszcze okazało się, że przepłaciłam. Nie wiem co robić cały czas
    piszę do nich o wyjaśnienie tej sprawy a od nich żadnego odzewu.
  • Gość: pik IP: *.toya.net.pl 25.03.08, 15:22
    Po pierwsze ten sprzedawca to ignorant normalności,tylko jego
    zachowanie tu na forum eliminuje ten sklep. Po drugie nigdzie i
    NIGDY NIE PISZE SIĘ "CAPSLOKIEM"to porostu zwykłe chamstwo.
  • Gość: XX IP: *.toya.net.pl 26.03.08, 08:56
    ale spojrzmy na sprawe obiektywnie, sa problemy i owszem, ale gdzie
    tak na prawde nie problemow z reklamacjami? w spozywczym, gdzie maja
    towar na sklapie i moga wymienic.. natomiast w meblem sprzetach
    rtv,agd (tych wiekszych) wszedzie jest to samo.. to, ze jedzie do
    klienta inny towar owszem nie powinno miec miejsca.. ale pomyslmy
    (Ci co pracuja w handlu) czy ta firma w ktorej my pracujemy nie ma
    problemow, i czy wszystko jest okej.. ja mialam moze i szczescie, a
    moze to Wy meliscie pecha, ze wszystko sie udalo bez problemow..
    natomiast w innym sklepie mialam problem.. w kazdym sklepie to sie
    zdarza i wiadomo, ze jestesmy zli kiedy to nas spotyka..
  • Gość: ojoj IP: *.lodz.agora.pl 26.03.08, 19:23
    Ja nie miałam problemów z reklamacjami. Ja miałem problem ze sklepem.
    Zakup 1. Zestaw talerzy, talerzyków etc. Podchodzę do kasy, cena inna niż na
    opakowaniu(wyższa oczywiście).3 panie przy kasie sprawdzają zawartość pudełka.
    Wracam z towarem do domu i okazuje się, że brakuje po jednym naczyniu z rodzaju.
    Wracam, oczywiście stało na wystawie. Przypomnę - 3 paniusie stały przy kasie i
    mnie obsługiwały.

    Zakup 2. Materac. Zamawiam materac ABC wersja alergik. Czekam, przyjezdża,
    płacę, przywożą, wnoszą, sprawdzam opakowanie - zgadza się. Panowie wyszli, ja
    rozpakowałem,a tu kuku materac ABC, ale nie wersja alergik (opakowanie było od
    alergik - znaczy przepakowane). Reklamacja itd., po drodze wizyta
    przedstawiciela producenta, który stwierdza, że materac był przepakowywany w
    Agacie, bo nie było w opakowaniu instrukcji (kartki A3). Po jakimś czasie
    przyjeżdża z Agaty nowy materac, tym razem wygląda ok. Rozpakowuje patrzę na
    wszywkę materac ABC Deluxe Alergik, i Deluxe zamazane mazakiem. Więc wg. Agaty
    się zgadza. Ponieważ jest to wersja droższa niż ta którą zamawiałem olewam
    dalsze reklamacje.

    Zakup 3 (swoją drogą, brak u mnie instynktu samozachowawczego). Stół i krzesła.
    Stół miał być za 4 tyg, krzesła za 6. Telefon po ok 6 tyg.
    -Dzień dobry, przyjechały pańskie krzesła, zapraszamy po odbiór.
    -To świetnie, a stół?
    -Jaki stół??
    -Zamawiałem stół.
    ...


    Reklamacje zdarzają się wszędzie, pomyłki zdarzają się wszędzie, ale na litość
    boską nie tyle !!
  • Gość: . IP: *.toya.net.pl 28.03.08, 10:28
    jak moze byc przepakowany materac w agacie?? Kazdy materac jest
    fabrycznym oryginalnym opakowaniu. Czesto, bardzo czesto producenci
    zle przysylaja meble, a przy kliencie najlepiej zgonic na solon, bo
    czemu to oni maja wyjsc na takich, ze sie pomylili. I zapewne to oni
    przyslali lepszy materac, bo taki mieli na stanie i zeby reklamacja
    nie trwala za dlugo, woleli juz dac lepszy.
  • Gość: ojoj IP: *.lodz.agora.pl 28.03.08, 15:23
    Tak sobie tłumacz, tym bardziej że reklamowany materac przyjechał transportem
    Agaty. Na pewno by się zgodzili jeśli to nie był by ich błąd...na pewno.
    Btw. byłem w magazynie Agaty (na tyłach sklepu) i po tym doświadczeniu jestem w
    stanie uwierzyć w każdą ich pomyłkę.
  • Gość: . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.08, 12:40
    nie tak sobie tlumacz, tylko sprzedaje meble i wiem co jest
  • Gość: XYZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.08, 12:45
    bałagan w Agacie i firmie transportowej , jest wynikiem braku odpowiedniej kadry
    zarządzającej oraz ludzi do pracy.Warunki jakie oferują oba podmioty gospodarcze
    są wyjątkowo tragiczne a umowa na okres próbny jest tak ułożona , że wiąże
    pracownika na czas jej trwania.To i kilka innych czynników wpływa na traktowanie
    klienta, który bądź co bądź powinien być zadowolony.
    Handel rządzi się swoimi prawami bo jeden zadowolony klient to X potencjalnych
    klientów którzy są jego znajomymi.
    Agata Meble to miejsce zakupów dla ludzi o mocnych nerwach ;)
  • Gość: kuba IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.10, 14:46
    Niezadowolonych z obslugi w Agacie zapraszam do zakupow przez internet - polecam
    sklep z meblami stylowymi
    swiatmebli-online.pl!
    Pozdrawiam i udanych zakupów
  • Gość: majeczka IP: *.retsat1.com.pl 28.03.08, 23:04
    a propo tych talerzy, talerzyków: jeśli cena na metce(polce) jest inna od tej w
    kasie, to sprzedawca jest zobowiazany do zwrotu podwojnej roznicy miedzy tymi
    cenami. nie powolam sie na przepis, bo nie wiem gdzie takowych szukac, ale
    mialam 'podobna' sytuacje w tesco kiedys (cena polkowa byla inna od tej przy
    kasie, w dziale obslugi klienta zwrocono mi podwojna roznice)
  • Gość: mała IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.04.08, 13:46
    Jeśli ktoś nie zna przepisów prawnych - tak jak ty- to nie powinien się
    wypowiadać i dodatkowo wprowadzać innych w błąd. Tesco oddawało dwukrotność
    różnicy w cenie, bo tak chcieli (już tak nie robią) a nie dlatego, że tak
    nakazuje prawo.

    Przepisy prawne określają, że klient ma prawo zakupić towar w takiej cenie, jaka
    jest napisana na metce, nawet jeśli "na kasę" wchodzi w innej cenie.
  • Gość: ja IP: *.gliwice.vectranet.pl 15.11.10, 11:01
    A zastanowiłaś się kiedyś kobieto,ile towaru jest w takim tesco?
    Trochę wyobraźni,sprzedawczyni(kasjerka) pewnie musiała oddać z własnej kieszeni a na pewno nie ona metkowała na półce...
    Rozumiem że chciałaś się pochwalić jaka to sprytna jesteś,ale żenujące że nie pomyślałaś o kobiecie która tyra po parenaście godzin za głodową pensję.
    I żeby nie było nie jestem pracownikiem tesco.Pracowałam kiedyś w agacie i wiem jak jest w butiku.Masa towaru (drobnych pierdółek)a pracownic jak na lekarstwo.Ciężka harówa za małą kasę,bo to że pracownice są w białych koszulach nie oznacza że leżą i pachną,oprócz rozładowywania palet z towarem (rozładowanie towaru,sprawdzenie z fakturą,spisanie niezgodności z zamówieniem,nadanie kodów kreskowych na każdy towar-w jednym rzucie potrafi przyjść np;500 podszewek,100 ręczników,ok 50 wazonów i wazoników, z 30 lamp które trzeba skręcić i powiesić) i często robią to 2- 3 osoby które muszą w międzyczasie obsługiwać klientów,kasować towar,pakować go klientom i jeszcze doradzać.To nie jest proste logistycznie i czasem niewykonalne, a taki klient rozumiem,może być zły że musiał się wracać,ale to nie jest wina pracownic że robią z nich białych murzynów.Trochę wyrozumiałości
  • Gość: Bea IP: *.gdynia.mm.pl 30.03.08, 15:19
    Być może kierownictwo Agaty nie ma bezpośredniego wpływu na
    producentów mebli, jakość wykonania itp. ale na pewno ma wpływ na
    zatrudnianych sprzedawców.
    1 wizyta - chciałam kupić wazon. Przy kasie stały przede mną dwie
    osoby. Panie z obsługi (trzy!!!) męczyły się z wprowadzeniem kodu.
    Po 5 minutach bezskutecznej walki jedna z nich zaczęła dzwonić po
    pomoc. W tym czasie osoba przede mną zrezygnowała z zakupu, ja
    jeszcze byłam cierpliwa. Kiedy zniecierpliwiona (po kolejnych
    minutach) skomentowałam taką organizację pracy usłyszałam od jednej
    z Pań "to nie moja wina"! Moja też nie, ale wystarczyło
    powiedzieć "przepraszam".
    2 wizyta - chciałam kupić szklane naczynie, którego nie było na
    stanie butiku, ale było na ekspozycji, stało na jednym z mebli.
    Skoro była na nim cena, uznałam że mogę je kupić. Okazało się
    jednak, że nie. Jedna z kolejnych trzech Pań stojących w punkcie
    obługi, powiedziała mi że mogę je jedynie zamówić spisując najpierw
    kod i podając go przy zamówieniu.
    Po 1 - kodu nie było
    Po 2 - wypadało by, aby Pani dbając o klienta zrobiła to sama, a nie
    wysyłała mnie ponownie w drugi koniec sklepu,
    Po 3 - w myśl zasady "klient nasz Pan" chyba lepiej sprzedać coś z
    wystawy i postawić tam cokolwiek innego, niż nie sprzedać niczego i
    stracić klienta.
    Nigdy więcej tego sklepu! Chyba, że wymienią obsługę.
    PS. O co chodzi z tym grupowaniem się obsługi po trzy, jakaś nowa
    strategia obsługi? Jedna pisze, druga czyta, trzecia... uśmiecha
    się?..Nie, nie uśmiechała się żadna!
  • Gość: gosc IP: *.toya.net.pl 02.04.08, 22:52
    A oto piękny dowód na zupełny brak wyrozumiałości!!!
    Za co niby ta pani miała przepraszac???Za to że trafił jej sie
    niecierpliwy klient???
    Jeśli chodzi o sprzedaż z ekspozycji..gdyby pani kupiła dany
    przedmiot to inny klient nie miał by okazji go zobaczyc i tym samym
    nie mógł by też zamówic.
    Trochę wiecej cierpliwosci!!!!!!!!!!!!
  • Gość: OLE IP: *.iwacom.net.pl 03.04.08, 22:36
    NO WŁAŚNIE ZA CO MIAŁA BY PRZEPRASZAĆ ZA TO ŻE PRACUJE ? CIEKAWE CZY
    WIEKSZOŚĆZ LUDZI NIEZADOWOLONYCH PRACUJE W SPOSÓB PROFESJONALNY I
    BEZ ZAŻUTU CZY NIKT W SWOJEJ PRACY NIEMA SOBIE NIC DO ZAŻUCENIA ?
    SADZAC PO WASZYCH WYPOWIEDZIACH WSPUŁCZUJE SPRZEDAWCOM W AGACIE ZE
    NA CO DZIEŃ MUSZĄ OBCOWAC Z TAKIMI KLIENTAMI .
  • Gość: Bea IP: *.gdynia.mm.pl 13.04.08, 10:48
    Za to, że klienci muszą tracić czas i nerwy. Jeśli nie jest to wina
    jej, tylko systemu czy zarządzania, to i tak nie zmienia to faktu,
    że właśnie ta pani tam pracuje i reprezentuje firmę.
    A obsługa zawsze powinna być bardziej cierpliwa od klienta i
    traktować go tak, żeby wrócił na kolejne zakupy. To są podstawy
    marketingu!!! No ale jeżeli Pan "OLE", piszący Capslockiem, nie zna
    nawet zasad ortografii, to cóż tu mówić o zasadach marketingu.
  • Gość: cytrynka IP: *.gprs.plus.pl 20.06.08, 22:09
    huhuhu
    to Pan/Pani chyba nigdy nie była np. w ZUSie czy Urzędzie
    Skarbowym!!! Tam jakoś nie ma zasady klient nasz Pan i totalnie
    olewają ludzi pomimo że zarabiaja z tego co wiem 2x razy więcej niż
    w Agacie!!!!
  • 13.04.08, 11:45
    Dziecko z wczesnych lat podstawówki broni swojej mamy?
    "NIEMA SOBIE NIC DO ZAŻUCENIA", "BEZ ZAŻUTU", "WSPUŁCZUJE
    SPRZEDAWCOM" ???
    --
    „Nic nie przynosi większej szkody państwu niż to, że ludzie
    przebiegli uchodzą za mądrych”
    F.B.
  • Gość: gość IP: *.toya.net.pl 03.07.08, 12:02
    mam ci do zażucenia że zarzucić pisze się przez "rz" a współczuję przez "ó"
  • Gość: say IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 03.07.08, 21:33
    tak a to zdaje się ich rzeczniczka prasowa, taka najbardziej kumata do
    kontaktów, cudowna sprawa
  • Gość: rra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 10:30
    cudowna, jak cudowna....
  • Gość: Rozwazny czytelnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.12, 21:00
    Nie rozuemiem skoro post został załozony na temat salonu meblowego o nazwie Agata to chyba jasne jest to ze kierownictwo salonu Meblowego AGATA MEBLE przerzuciło temat na salon MEBLOWY ORDOM... Osobiscie rzadko kupuje meble Ale Z tego co miałam Przyjemnosci Robic zakupy w obu salonach i stawierdzam ze Mimo wszystko Ordom bije bezkonkurencyjnie salon Na pojezierskiej obsługą z która mozna porozmawiac jak człowiek z człowiekiem pozartujac, Expozycja wiadomo Agata Ma o wiele lepszy gdyzpracuje u nich dekonant który ustawia meble zgodnie z ich przeznaczeniem itp Ordom natomiast znajduje sie w starych zakladach Waltera ale to co zrobił własciciel z jaka finezja potrawił przerobic wielki budynek na Salon meblowy sprawia ze rece same klada sie do oklasków...
  • 13.04.08, 19:35
    co do obsługi to wiem jak może być to irytujące, gdy czeka się..
    albo ktoś wysyła nas po jakiś kod (którego nie ma). jeśli chodzi o
    znajomość obsługi to może firmy nie było stać na profesjonalne
    przeszkolenie nowego pracownika...
    zauważmy, że dzisiejsza młodziutka kadra nie potrafi bez szkolenia
    zachować się odpowiednio do klienta. taka sytuacja nie powinna się
    zdarzyć. a czy sprzedawcy zależy na opinii klienta?
  • Gość: ja i tylko ja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.08, 13:18
    ale ja nie wiem o co chodzi....
    przeciez jesli taka pani z obslugi zarabia biedne 2500zl toi jak sie
    ma starac o klienta ?????
    moze jak dostrana poodwyzke to zaczna ale za taka kase....
  • Gość: mała IP: *.gprs.plus.pl 20.06.08, 22:17
    Biedne 2500zł!?!? Jakby się tam tyle zarabiało to bym na pewno
    poszła tam pracować z takimi upierdliwcami jak Ci którzy się
    wypowiadają na tym forum!!! Moja koleżanka tam pracuje i jak
    dostanie 1600 to jest święto!!! A jak się trafi jakiś palant który
    nie wie czego chce i leci na skargę do dyrektora to ma goły tysiak
    na rękę!!! porażka do dupy z taką pracą i takimi ludzmi!!!
  • Gość: KRISZOMO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 09:21

    szczera racja to wszystko co piszecie!!!!!! jestem kierowcą który przywozi meble
    do agaty takiego chamstwa na żadnym innym magazynie w polsce nie spotkałem!!!!
    oprócz tego że za rozładunkiem stoi sie 6 godzin to na dodatek trzeba podwinąc
    rekawy i samemu sie trzeba za to zabrać!!! normalnie tragedia!!! wielkie
    chamstwo!!! ODRADZAM WSZYSTKIM
  • Gość: ex-nauczyciel IP: *.toya.net.pl 11.01.09, 21:51
    Gość portalu: ja i tylko ja napisał(a):

    > ale ja nie wiem o co chodzi....
    > przeciez jesli taka pani z obslugi zarabia biedne 2500zl toi jak sie
    > ma starac o klienta ?????
    > moze jak dostrana poodwyzke to zaczna ale za taka kase....

    tyle to zarabia nauczyciel dyplomowany, nie wspominam tu o stażystach,
    i oni mają się starać aby czegoś nauczyć swoich uczniów, może jak dostaną kiedyś
    podwyżkę
  • Gość: obsługa IP: *.netland.3s.pl 19.06.09, 22:00
    powiem pani jedno...jest pani żałosna!!!!!nie wrzuca sie wszystkich
    do jednego worka!!!!!!!!!!
  • Gość: casat IP: 94.254.251.* 19.06.09, 23:56
    Może i się nie wrzuca ale jak ktoś z waszych klientów poznał na
    początek byłego pracownika adama kamińskiego to już nigdy nie uwierzy
    że tam ktoś normalny pracuje, i to zresztą nie dziwi
  • Gość: klient Agaty w B-B IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 11:46
    Z tego co piszesz to wnioskuję, że należysz do tych osób, które zamawiają drinka
    bez słomki ponieważ słomkę sobie z butów wyciągasz. Dobrze, że rezygnujesz z
    zakupów w Agacie bo ja kiedyś stałem w Agacie w Bielsku-B przed tak podobną
    tobie, która zaczęła wyżywać się na sprzedawczyni bo klient przed nią dał jej
    kartę płatniczą, której system nie czytał. Ta nie chcąc zbyć klienta wezwała
    pomoc kierownictwa ale i wtedy karta nie drgnęła, a ten babsztyl przede mną
    (może to ty)zaczął dogadywać coś o braku profesjonalizmu i zamiast cierpliwie
    czekać rozpraszał i denerwował personel. Personel przeprosił nas grzecznie za
    zwłokę (nie ze swojej winy)a ta nadal kąsała. Dopiero kiedy powiedziałem aby się
    zamknęła przerzuciła się na mnie zostawiając Bogu ducha winne kobiety. Takie jak
    ty to myślą sobie, że jak wejdą do sklepu to należy się lektyka i 4 murzynów.
    Słoma z butów wychodzi-biada jak pan z dziada.
  • Gość: byłypracownik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 12:10
    Tak jest ponieważ nikt z zarządu Agaty i zapewne z kierownictwa sklepów nie ma
    pojęcia o zarządzaniu. Nikt z nich nie tylko nie kończył kierunku "Zarządzanie"
    ale nie zaczął żadnych studiów. Tam liczą się tylko zyski, a kontrole wewnętrzne
    nie rozwiązują problemów placówek lecz szukają na siłę "dziury w całym" aby
    pozbawić pracowników premii. Nie znają podstawowej zasady zarządzania
    polegającej na motywowaniu pracowników nagradzaniem, a nie karaniem na siłę
    (brak premii, które zniechęca do dobrej i kreatywnej pracy. Organizacja pracy w
    placówkach także jest do dupy: stanowiska pracy pozbawione są specjalizacji a
    wiadomo, że jak wszyscy muszą robić wszystko to czegoś nie zrobią bo są odrywani
    od rozpoczętej pracy. Można by pisać dużo. Wymagania w stosunku do pracowników
    są takie jak co najmniej w jakimś urzędzie centralnym tyle, że zarobki są na
    poziomie ok.1000zł bez premii co jest standardem.
  • Gość: bob IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 11:52
    A ja myślałem zawsze, że to co nazywasz pisanie caplockiem nazywa się PISANIE
    DUŻYMI LITERAMI. Ale widocznie jesteś tak inteligentny, że wiesz lepiej (albo
    ci się tylko wydaje).
  • Gość: olo IP: *.adsl.inetia.pl 03.04.08, 10:33
    Powiem wam tylko tyle ja kupowałem w niejednym sklepie w Łodzi meble i wszędzie
    jest jednakowo ja kupiłem meble w Agacie i jestem zadowolony pomimo tego że tez
    składałem reklamacje i też czekałem .
    Ale kupiłem w Łodzi meble w innej firmie meblowej i mija trzeci miesiąc jak
    walczę z reklamacją bezskutecznie.
    Po prostu trzeba mieć trochę szczęścia i cierpliwości wszędzie pracują tylko ludzie.
    Pozdrawiam wszystkich na forum
  • Gość: juznietasama1 IP: *.4web.pl 03.04.08, 22:00
    A ja zmagam się z reklamacją w Agacie - właśnie minął 3 miesiąc.
    Wygląda na to, że zakupy mebli to poważne ryzyko. Czy tak powinno
    być? Czy nie ma siły, która mogłaby zmusić sprzedawcę do
    zareagowania? Dlaczego usprawiedliwia się sprzedawców pisząc o
    błędach, które zdarzają się podobno wszędzie? Dlaczego aby kupić
    mebel oprócz pieniędzy potrzebuję jeszcze mieć szczęście, aby nie
    trafić na sprzedawców gnojów, którzy nie skorzystają z tego, że
    klient po wpłaceniu pieniędzy jest bezbronny i bezsilny? Czy będą
    wykorzystywać to bez końca? Ile mogę jeszcze czekać? Czy to jest
    normalność w sklepach meblowych? Mam nadzieję, że nie.
  • Gość: OLE IP: *.iwacom.net.pl 03.04.08, 22:29
    SPRZEDAWCÓW GNOJÓW? ZENADA KOBIETO ŻENADA , BIEDNA I POSZKODOWANA
    KOBIETO ŻAL MI CIEBIE ŻE MIMO IŻ POSIADASZ PIENIĄDZE WSZYSCY
    CZYCHAJĄ ABY CIĘ OSZUKAĆ
  • Gość: ojoj IP: *.lodz.mm.pl 03.04.08, 23:19
    A mi żal Ciebie skoro uważasz to za normalną sytuację. To już nie jest
    pojedyncza osoba, która wiesza psy na Agacie, to już jest cały wątek więc to
    chyba nie przypadek i brak szczęścia, to raczej "normalność" w tym sklepie.

    I nie pisz z CAPSEM jeśli nie chcesz być branym za 13 letniego trolla z neo.
  • Gość: marija IP: *.zdnet.com.pl 04.04.08, 01:34
    Wyłącz ten capslock dobry człowieku. W życiu nie widziałm sprzedawcy, który po godzinach tak się wczówa w bronienie honoru sklepu, dla którego pracuje. Chce ci się? Tak bezinteresownie?
    Sklep Agata jest mi winien od ponad trzech tygodni dwa krzesełka, które im się gdzieś zasiały. Sytuacja analogiczna do opisanych powyżej, nawet mi się nie chce wdawać w szczegóły.
  • Gość: klient IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.08, 17:05
    przestań z tym caps lockiem, to nie o to tak naprawde tu chodzi
    ps. i jeszcze jedno,dziwi mnie brak priorytetów ze strony klienta,
    dwa krzesełka i robi sie naprawde taką drake,poruszając wszystkich
    świetych i oczerniając prawie całą załoge agaty
  • Gość: d@rek IP: 91.193.160.* 05.06.08, 09:05
    tu nie chodzi o 2 krzesła !!!!!!o zasade,ale moze ciebie tez
    przerobią,zobaczymy wtedy
  • Gość: olo IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.08, 22:24
    z tym Gnojem to chyba troszkę przesada.
  • Gość: zaskoczona!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.08, 17:10
    dla mnie żenadą jest taka wypowiedz klienta, brak poziomu kultury
    jest mocno zauważalny,jestem ciekawy, na jakim stanowisku pracuje
    taka osoba i zycze równie upierdliwego i prostego klienta.
  • Gość: sprzedawca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.08, 16:59
    wielkie dzięki za słowa otuchy, to prawda jestesmy tylko ludźmi...
  • Gość: czajus IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.08, 12:43
    tragedia - kupiłem zestaw za 8000 zł czekałem na niego 3 m-ce kiedy
    dotarł okazało się że barek zaginął . Podczas montazu okazalo się ze
    stół jest uszkodzony a kiedy barek dotarł również był zdrowo
    poobijany. Złożyłem reklamację na wymiane stołu i barku czekam już
    3 mce. Tydzień temu zadzwonili że pojawiły się meble na wymianę
    uszkodzonych. Został umówiony termin dostawy w poniedziałek na
    konkretną godzinę. Umówiłem specjalnie ludzi aby pomogli przy
    wnoszeniu. O umowionej godzinie zadzwonil kierowca że jest pod
    wskazanym adresem i czeka. Okazalo się że czekał tylko nie w tym
    mieście co potrzeba. I co czekam dalej W sumie od przelania
    pieniędzy przez ponad pół roku czekam na skompletowanie mebli do
    jadalni - odradzam zdecydowanie zakupy w Agacie
  • Gość: art IP: 88.220.101.* 29.05.08, 12:44
    to co tu czytam to po prostu nie do wiary
    ja kupiłem meble w styczniu
    przywieźli na moją prośbę w kwietniu
    reklamowałem stół ponieważ był zbity narożnik i czekam już 3 tydzień
    i nic
    ale to chyba normalna procedura w tym sklepie
    wiem tylko ża ani ja ani żaden z moich znajomych nic tam już nie kupi
    gdybym wcześniej poczytał na ten temat...
    ale mam szwagra w rzeczypospolitej to może przy grillu namówię go
    żeby zainteresował się sprawą sklepu
  • 05.04.08, 00:05
    Tak się składa, że wiem nieco więcej o działaniu tego salonu. Na początek, my
    klienci też uderzmy się w piersi, czasami jesteśmy nie do zniesienia, ale to nie
    usprawiedliwia bałaganu jaki panuje w tym sklepie. Ponieważ przypadkiem wiem jak
    działa ta firma od wewnątrz, mogę co nieco powiedzieć o przyczynach tego stanu
    rzeczy. O ile zdołałem się zorientować, winy szeregowych sprzedawców właściwie
    nie ma. W 99% przypadków wpadki związane z niedotrzymaniem terminów i złej
    realizacji zamówień wynikają z nieudolności zarządu firmy. Aż dziw, że firma
    przy tak kulawym zarządzaniu rozrosła się do takich rozmiarów. Jedynym
    wytłumaczeniem są chyba rzeczywiście wysokie zyski wynikające z importu mebli z
    dalekiego wschodu. Natomiast system obiegu dokumentów, bezsensowne ograniczenia
    z tego wynikające powodują, ze zamówienia nie są realizowane, ba istnieje nawet
    problem z rezerwacją towaru. Wewnątrz firmy transport z jednego magazynu do
    drugiego zajmuje minimum 3 tygodnie. Pokażcie mi taką firmę, która na
    przesunięcia magazynowe potrzebuje tyle czasu. Dodajmy do tego anachroniczny i
    kompletnie niefunkcjonalny system komputerowy, który np nie pozwala sprzedawcy
    na sprawdzenie aktualnej ceny czy dokonanie rezerwacji, przesyłanie zamówień za
    pomocą faksu, również do własnych oddziałów, czy nieumiejętność dyrektora w
    organizacji pracy magazynu, gdzie nikt nie ma pojęcia co gdzie leży, w którym
    "zapodziewa się" towar, bo dyrektor nie wpadł jeszcze na to, ze można zrobić coś
    takiego jak lokalizacja, brak podziału kompetencji w poszczególnych działach.
    Niestety, te uwagi dotyczą również zarządu głównego, który nie potrafi tak
    zorganizować pracy, zeby wyeliminować wszystkie dosłownie pchające sie w oczy
    niedociągnięcia czy nonsensy. Jeśli tak dalej pójdzie firma "Agata Meble" obudzi
    się z ręką w nocniku i będzie pięknym pustym salonem bez mebli i klientów.
  • Gość: kwes IP: *.xdsl.centertel.pl 11.04.08, 17:23
    a co wy się tak przyczepiliście tej AGATY w łodzi jest jeszcze jeden sklep na
    literę "A..." a o nim już nikt nie pisze z resztą nie ma możliwości przy tak
    dużym przemiale aby coś cię nie zapodziało
    ...nie myli się ten co nic nie robi...
    a reklamacje zawsze były i będą w 90% wynikające z transportu
  • Gość: :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.08, 13:04
    o tamtym sklepie nikt nie pisze, bo on momentu pojawienia sie agaty
    nikt juz tam nie kupuje ;p <zart> jeszcze chce nawiazac do tego, ze
    sprzedawcy czekaja na klientow, naciagaja zewby kupowali, a pozniej
    maja w d.. takiego klienta.. troche nei tak to wyglada.. sprzedawca
    jets od tego zeby spisac zamowienie, sprzedac.. a w reklamacjach,
    transporcie i magazynie sa juz inni pracownicy.. takze gdybys
    sprzedawcy zaczeli sie wszystkim zajmowac to wtedy by sie narobil
    bałagan.. nie obwiniajmy w takim razie sprzedawcow, bo oni swoja
    prace wykonuja prawidlowo, a to, ze innym jednostom zdarza sie
    zawiesc to niestety nie sprzedawcow wina.. i co najgorsze wplywu tez
    na to nie maja.
  • Gość: :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.04.08, 13:05
    przepraszam za bledy'
  • Gość: Pracownik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.08, 22:39
    Co do tańszych bardzo atrakcyjnych cenach to 60 % to wybory Malezji ( nie muszę
    pisać jakie to państwo) Wszystkie sklepy duże chcą skusić cenami z tym idzie
    jakość.Zamienic dostawcę:) na droższego to by nikt nie kupił.Wasze opinie są
    traktowane poważnie , staramy się podchodzić profesjonalnie do klienta , i
    dołożymy starań by klient był zadowolony.
    Co do reklamacji ,chyba żaden sklep nie uwzględnia pozytywnie jak my, jest ich
    dużo (pierwsze zdanie co napisałem) nawet uwzględniamy widać to ze klient sam
    popsuł ,nie umiał złożyć lub podczas własnego klienta transportu coś uszkodził
    (nie uwzględniając to szyb,sprawdzane przy odbiorze) Pociesznie jest w czym
    wybierać i wymieniać. na koszt agaty z przywozem do domu!!!
    Nasz sklep w łodzi otwierał sie w październiku w okresie największej sprzedaży,
    sezonu, pracownicy musieli nabrać doświadczenia a ci co sie nie nadawali
    zwalniani byli rotacja kadry.
    Powoli mamy kadrę profesjonalną na korzyść klienta KLIENT NASZ PAN bo jeszcze
    ,wróci by coś kupić.
    Proszę o wyrozumiałość
    I zapraszam na zakupy


  • Gość: pracownik..kiedyś IP: *.netburg.pl 19.05.08, 18:41
    jak wygladało szkolenie w tej firmie...ciekawe ile osób z podstawowego składu pracuje???Ci co tworzyli ten sklep od podstaw już chyba sami podziękowali...
  • Gość: aa IP: *.toya.net.pl 21.12.08, 16:05
    aa
  • Gość: an45 IP: *.netburg.pl 22.04.08, 10:31
    bzury piszesz,ktoś to sprawdza i towar niekompletny nie ma prawa trafić do sprzedaży.....
    nie mylcie sprzedanego towaru klilentowi i niezgodnego wydania go z magazynu z innymi reklanacjami
  • Gość: ola IP: *.toya.net.pl 20.10.08, 11:20
    Proszę o podanie nazwy i adresu sklepu w t orym warto w Łodzi kupić
    meble.
  • Gość: ktoś IP: *.lodz.msk.pl 28.11.08, 23:15
    trzeba wystrugać je sobie samemu bo każdy sklep meblowy sprzedaje tą samą sieczkę
  • Gość: aga IP: *.gprs.plus.pl 08.03.09, 17:11
    Robiłam w grudniu kuchnie i szafę mogę polecić firme PATOS nie mają
    punktu ale mają strone internetową www.firmapatos.witryna.info
    polecili mi ich znajomi którzy robili u nich zabódowe łazienki
    wyszła super.Ceny mają dość rozsądne.Nawet kródkie terminy
    realizacji.POLECAM.
  • Gość: an45 IP: *.netburg.pl 22.04.08, 10:21
    ....przecież system pracy w tym salonie oraz magazynie owe kierownictwo organizowało sobie samo,sposób rozplanowania magazynu,rozłożenia towaru i doboru kadry.. pozwalnialiście już nieudaczników a ci co zostali to mieli być najlepsi i niezastąpieni,wzorce były czerpane z rodzimych najlepszych placówek.. to czemu jest tak żle?????..
  • Gość: agi-27 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.08, 20:26
    Nie podoba się to zapraszam do pracy nie będziesz gadać tych bzdur. Pomyśl i
    pisz a jak nie myslisz to daj se spokój
  • Gość: adamo IP: *.toya.net.pl 21.09.08, 07:23
    ja pitole pare dni mnie nie było i jakaś białogłowa tutaj
    szaleje...szkoda,że tamten post został usunięty bo nie wiem o co
    chodzi..może ktoś mi opowie...?pozdrawiam
  • Gość: Zadowolony IP: *.134.rev.vline.pl 18.04.08, 10:24
    to jest tak, że zadowolony klient powie o tym jednej osobie, a
    niezadowolony wejdzie na forum i będzie krzyczał dookoła.
    Ja dla równowagi muszę napisać, że jestem barddzo zadowolony z Agaty.
    Kupiłem skórzaną sofę w bardzo dobrej cenie.
    Złożone zamówienie - zostało zrealizowane dokładnie w wyznaczonym
    terminie.
    Dostawę do domu miałem w czasie krótszym niż 24 godziny.
    Z krótkiego rozpoznania wśród rodziny i znajomych, którzy w agacie
    robili zakupy - wynika, że nie jest aż tak źle - wszyscy sa
    zadowoleni. Tyle że nie piszą o tym na forum...
  • Gość: Gosik IP: *.adsl.inetia.pl 12.10.08, 14:00
    Miła obsługa , błyskawiczny transport z wniesieniem mebli na drugie piętro.Meble w całkiem przyzwoitej cenie a na pewno posłużą kilka dobrych lat. Polecam wszystkim zakupy w Agacie.
  • 28.04.08, 13:08
    1. Idziecie do salonu meblowego, kupujecie badziewne, tanie pseudomeble i dlaczego się dziwicie, że otrzymujecie badziewne, tanie pseudomeble? Jeżeli chcecie mieć meble porządnej jakości, kupcie drewniane. Takie wiecie, drzewko się ścina, potem dechy z tego robi i potem skórą lub materiałem obciąga.
    Wszystkie inne te BlackRedWhite i tym podobne to seryjny chłam cięty na tony i nikt niczego nie powinien po czymś takim oczekiwać. Poza śmieszną ceną rzecz jasna.

    2. Wyżywanie się na pracownikach działów sprzedaży jest nonsensem. Oni dostają 1200 złotych na rękę i bez względu na to jak bardzo by o klienta przed producentem walczyli - nadal dostają 1200 zł na rękę. Ja bym za takie pieniądze nawet nie wstał z łóżka, zatem uważam, że należy być szczęśliwym, że w ogóle ktokolwiek za takie pieniądze pracuje.
    Ogólnie rzecz biorąc zauważyłem, że większość z was wyżej s*a niż d**ę ma: to, że na was sie w pracy wyżywają nie jest winą biednego sprzedawcy. Na jego miejscu sam bym takich wrzaskaczy olał.

    3. Że szef Agaty jest po prostu, że tak powiem, o dwucyfrowej liczbie IQ, to rzecz dla nikogo nie dziwna, kto z nim choć raz rozmawiał. ;-)

    4. Będzie jeszcz gorzej. Witajcie w świecie braku bezrobocia (w którym nikt nie wyrzuci złego pracownika dopóki nie kradnie) i coraz bardziej g*****nej obsługi realizowanej przez coraz głupszego pracownika - jeżeli pojedziecie do Londynu i pożyjecie tam chwilę, zrozumiecie, że na tle Brytoli w polskich działach obsługi klienta pracują sami Einsteinowie.
    Jeszcze będziecie tych dziejszych ze łzami w oczach wspominać...

    5. Chcecie super obsługi i nie rozlatujących się mebli? Idźcie do Almi Decor. Jako bonus: tamtejsze meble są równie ohydne i nuworyszowskie jak te w Agacie od BlackReda. Za to jak pospłacacie je przez następne trzy lata to od razu się w nich zakochacie.
    (Mniej domyślnym uświadamiam, że to nie reklama, że Almi Decor jest synonimem NAJGORSZEGO gustu bezszyjowców z BMW!)
  • Gość: lavetti IP: *.toya.net.pl 28.04.08, 23:55
    Nie mam doświadczenia z Agatą, ale mam doświadczenie z salonem meblowym na ul.
    Rz. 9A, a mianowicie DOM3. Miła i fachowa obsługa, dostawa w ciągu dwóch tygodni
    od złożenia zamówienia, płatne przy odbiorze i sprawdzeniu paczek. Kupowałam u
    nich szafę i komodę firmy Wajnert system Pallas. Jestem bardzo zadowolona z
    zakupu, nic nie odłazi, wszystko trzyma się kupy. Jak dla mnie rewelacja :)
    Polecam wszystkim. Aha, przy kupnie komody, która kosztowała mniej niż 500 zł, a
    od tej kwoty jest transport gratis, za dowóz i tak nic nie zapłaciliśmy :)
  • Gość: ja IP: *.gprs.plus.pl 20.06.08, 23:11
    to wypowiedz warta nobla!!!!!!! wszystko tak jak jest!!! pozdrawia
  • 04.05.08, 10:50

    --
    dzieki za ostrzezenie
  • Gość: dawid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.08, 14:25
    Ja rónież nie polecam tego sklepu. Zamówiłem komplet wypoczynkowy i 4 poduszki z
    czego w przelewie dałem o 78zł(dałem za mało o 2 poduszki). zadzownili do i
    powiedzili ze dostali pienidziadze za komplet i 2 poduszki i trzeba dopłacic za
    te kolejne dwie ! wyśla meble dopiero jak bedzie wszystko zapłacone.Poczym
    wsiadłem w auto pojechałem do nich( mam ok. 60km) i zapłaciłem gotówka za te
    dwie niezapłacone poduszki. nasteonego dnia miałem transport i przywiezli
    wsyztsko... oprucz tych 2 poduszek.Oczywiscie musiałem znów udać sie samochodem
    po te dwie poduszki.
    Po jakiego kija kazali mi dopłacic jak równie dobrze mogli mi wysłac bez poduszek?
    Żałosne...
  • Gość: Adam IP: *.toya.net.pl 16.06.08, 08:40
    hehhe kolego co to za historia,jak ja się tu rozwinę to nie
    uwierzycie...pozduszki???całe knapy jechały po 100 kilometrów nie
    takie jak trzeba(pozdrowienia dla p.Romana)kolor nie ten lub
    narożnik nie w ta strone co trzeba,ludzie takie ch..e wieszaja na
    tej Agacie,że mam nadzieje,że juz niedlugo pociągnie ten
    burdel...teraz przyjęli policję na magazyn i zakaz cpania jest
    podobno,nawet kierownik jurkowski podobno w pracy juz nie cpa,za to
    cała reszta na potęge...ale Walkowski stoi na posterunku i zdjęcia
    nawet robi...hhehehhehe leje totalnie
  • Gość: jaga IP: *.chello.pl 28.06.08, 22:06
    jeśli chodzi o poduszki to może trzeba było policzyć ile kosztuje komplet oraz
    poduszki,a takie płacenie na raty właśnie tak się kończy!
  • Gość: 1 IP: *.xdsl.centertel.pl 06.05.08, 18:43
    www.agatameble.pl/
    Ostrzeżenie
    ładnie to powiedziane na bandę oszustów
    oj przepraszam na zorganizowaną włącznie z kierownikami i dyrektorami bandę
    oszustów którzy tylko żerują na klientach by sprzedać uszkodzony towar a kiedy
    dochodzi do reklamacji to naprawiają tak sprzęt że jest jeszcze bardziej
    uszkodzony niż wcześniej a następnie wpisują numer telefonu pod tytułem nie
    odbierać klient po nieudanej reklamacji!!!
    a o zwrocie kosztów można zapomnieć!!!
    co do Kierowników i dyrektora to leje wodę apotem znika!!!!
  • Gość: 1 IP: *.xdsl.centertel.pl 06.05.08, 18:45
    odradzam kupna czego kol wiek w szczególności w Łodzi
  • Gość: 1 IP: *.xdsl.centertel.pl 06.05.08, 18:48
    www.agatameble.pl/
    Ostrzeżenie
    ładnie to powiedziane na bandę oszustów
    oj przepraszam na zorganizowaną włącznie z kierownikami i dyrektorami bandę
    oszustów którzy tylko żerują na klientach by sprzedać uszkodzony towar a kiedy
    dochodzi do reklamacji to naprawiają tak sprzęt że jest jeszcze bardziej
    uszkodzony niż wcześniej a następnie wpisują numer telefonu pod tytułem nie
    odbierać klient po nieudanej reklamacji!!!
    a o zwrocie kosztów można zapomnieć!!!
    co do Kierowników i dyrektora to leje wodę apotem znika!!!
  • Gość: Grzegorz IP: *.play-internet.pl 04.04.14, 20:18
    Chamskie traktowanie klienta. Kierownik z miną chorego człowieka na nie..
    pracownicy lenie i guły.
    Prosiłem pracownicę o wskazanie młynka elektrycznego
    podano mi okazało się w domu zwykły. Wymiana nie .nie nie ma wymiany
    Kupione szklanki i kubki trzeba pakować samemu albo wykłucić się.
    Naprawdę niemiecka solidność i dbałość o klienta.
  • Gość: jacek IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.05.08, 16:59
    potwierdzam - uważajcie na zakupy w tym sklepie.
    moje zgłoszenie reklamacyjne jest z 16 stycznia tego roku.
    do dzisiaj brak odpowiedzi.
    ja akurat mam w tej sytuacji jeden pomysł, który zrealizuję, czyli powództwo
    cywilne.
    skorzystam z tego i nie przekonujcie mnie terminami.
    po prostu nie kupujcie w agacie !!!!!!!

    Jacek M.P.
  • Gość: Niezadowolona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.08, 15:19
    Zgadzam się z powyższą opinią w 100%. Ja czekam na rozpatrzenie mojej reklamacji
    już 3 miesiąc i borykam się dokładnie z tymi samymi problemami (nieodbieranie
    telefonów, wizyty bez rezultatów). Słowem istny koszmar!!! Nie wydawajcie tam
    pieniędzy!! Szkoda Waszych nerwów.
  • 25.05.08, 11:18
    Z tego *salonu* na odległość wali przewałką
  • 25.05.08, 13:33
    www.ergon-meble.pl

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.