Dodaj do ulubionych

Rusza prywatna porodówka

IP: *.toya.net.pl 12.09.08, 20:22
I to mi się podoba, w koncu konkretne leczenie za konkretne pieniadze, mam
nadzieje ze lekarze z Łodzi zapewnia wysokie standardy.
Mamy dzis prywatna sluzbe zdrowia w Polsce i z tym trzeba sie juz niestety
pogodzic.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Adam M IP: *.bb.sky.com 12.09.08, 20:52
    I o to chodzi!!! Wcale nie musimy być gorsi od zachodnich placówek. Narodziny
    pociechy to dla wielu najważniejsza chwila ich życia i dlatego 4 tys za poród
    można odłożyć( zaplanować) tak jak i dziecko. Będę czuł się o wiele bardziej
    komfortowo płacąc rachunek za poród niż wręczając kopertę i zastanawiając sie
    czy dałem wystarczająco aby ktoś zainteresował się moją żoną na czas. Podobno są
    wyjątki:-)Reasumując. Tak jak planuje się miesiąc miodowy po ślubie tak i trzeba
    pomyśleć o odpowiedniej porodówce dla przyszłych latorośli. Skończyło się
    jeżdzenie do Wawy i koperty. Łódź też ma placówkę na najwyższym poziomie.
  • podpisanym 12.09.08, 20:57
    i kto go poświęcił - to zasadnicza kwestia. potem są inne.
  • Gość: gość IP: *.szpitaljp2.krakow.pl 13.09.08, 02:04
    Nie będziemy robić cesarki na życzenie, chociaż ją zrobimy, jak ktoś nie będzie
    sobie życzył porodu siłami natury :)) rozumiem, ze jednak będą robić i to
    zabrzmiało trochę jak autoreklama tego oddziału.
  • Gość: gosia IP: *.tktelekom.pl 12.09.08, 21:25
    Pani doktorze Sobkiewicz, tzw. woreczek jak Pan był uprzejmy nazwać to to
    pęcherzyk żółciowy
  • agaga2 12.09.08, 22:15
    nie wątpie ,że lekarze nacodzień pracujący w państwowych szpitalach będą bardziej kulturalni i uprzejmi w prywatnej klinice - podwójna moralność - nic dodać nic ująć ..
  • Gość: cynik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 22:18
    Pożyjemy, zobaczymy...
    Skoro będą tu pracować lekarze z innych szpitali to jaką fuszerkę będą odwalać
    tam? Odbębnić dyżur w państwowym i biegiem do prywatnego...
    Czy będą się bardziej wykazywać tam czy tutaj?
  • Gość: ania IP: *.cable.ubr14.edin.blueyonder.co.uk 12.09.08, 22:48
    mieszkam w Edynburgu, mnostwo Polek tu rodzi w panstwowej sluzbie
    zdrowia i kazdej sie podoba, lekarze i polozne sa bardzo uprzejmi i
    pomocni bez dodatkowej zachety. kultury i zrozumienia dla pacjenta
    nie mozna kupic za pieniadze.
  • podpisanym 12.09.08, 23:14
    aby je potem monitorować w ramach nowego światowego porządku -
    dlatego są "bardzo uprzejmi" aby uśpić ich czujność. u nas to nie
    przejdzie !


  • Gość: Zolo IP: *.eranet.pl 17.09.08, 16:47
    pewno,ze nie ma .Oddzialowa ma tak byc taka mala blondynka ,ktora
    mila udaje a naprawde to lepiej nie pisac .....
  • Gość: cambrone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 23:13
    A na co ja płacę przez całe swoje aktywne życie????Żeby jeszcze
    potem płacić za operację woreczka lub za narodziny wnuka?Gdzie jest
    ta kasa sciągana przez całe lata od połowy pracujących Polaków,bo
    druga połowa to tak zwani chłopi mający w d...pie uczciwie
    pracujących i ŻERUJĄCY na głupkach płacących ZUS i podatki.Ściągnąć
    kase od dławiących się tłuszczem kmieci i prywatne kliniki staną się
    zbędne.Niech do cholery powstanie jakiś ruch społecznego protestu
    przeciwko wiejskim PASOŻYTOM!!!!!!
  • Gość: kiki z ameryki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 23:49
    I dobrze. Dzięki temu chłopi mają kase zeby leczyc sie prywatnie. I
    to jest kierunek dobry. To krus powinien zastąpic NFZ. Bylby to
    poczatek prawdziwej reformy w ,,sluzbie,, zdrowia. A skladki
    emerytalne powinny byc w gestii zainteresowanych czyli platnikow.
    Chcesz to gromadz je w funduszu lub gdzie chcesz lub wydawaj na
    glupoty. Tylko z czego by wtedy zyla administracja i politycy,
    agencje rzadowe, kancelarie WAZNYCH politykow, rozne spolki skabu
    panstwa czyli prywatne folwarki tychze politykow i tym podobna
    cholota. Placic bedzies zawsze obywatelu obojetnie czy z wlasnej
    kieszeni czy w formie skladek. Lepiej chyba z wlasnej kieszeni i tam
    gdzie chcesz i komu chcesz.
  • Gość: Aneta IP: *.bb.sky.com 12.09.08, 23:31
    Jestem jednym z lekarzy pracujących na wyspach. Klinika o której mówimy może
    spokojnie konkurować z podobnymi prywatnymi placówkami w Wielkiej Brytanii. O
    państwowych placówkach w Anglii rozmawiać nie będziemy gdyż są daleko za
    polskimi szpitalami państwowymi. Polska państwowa służba zdrowia jest o niebo
    lepsza niż Brytyjska. I to jest chyba niestety jedyna rzecz która jest w Polsce
    lepsza niż w Anglii. W Szkocji jest trochę lepiej gdyż większe są dotacje z
    budżetu na państwową służbę zdrowia. O moralności lekarskiej nie rozmawiajmy
    gdyż każdy składał przysięgę na zakończenie studiów. Jak ktoś jest dobry to i
    dobrze zarabia. "Cienioli" nikt w tym nowym szpitalu trzymał nie będzie bo tylko
    wykwalifikowani specjaliści mogą zapewnić odpowiednie portfolio klientów którzy
    zagwarantują z kolei rentowność inwestycji. Anglicy mają takie ładne powiedzenie
    "Shoot for the moon.Even if you miss it you will land among the stars". Życzę
    właścicielom placówki życzliwości ze strony środowiska lekarskiego i wielu
    pacjentów którzy przekraczając próg szpitala będą w naturalny sposób wykazywali
    swoją aprobatę dla powyższej inwestycji. Cieszmy się że mamy placówkę w Łodzi na
    najwyższym poziomie. Może dzięki temu poziom państwowych porodówek się
    podniesie jak zaczną tracić pacjentów. A że prywatny poród kosztuje? No cóż,
    dobry samochód też kosztuje; a niektórzy mówią że dziecko to taki mały Mercedes...
  • Gość: tgv IP: *.4web.pl 13.09.08, 04:21
    a niech rodza te zapładniane na siłe ludzkie samice. potem tylko katechizm i
    jazda do przodu.
  • Gość: x IP: *.icpnet.pl 13.09.08, 20:48
    jesteś prymitywny do bólu, ale nie ty jeden :-)))
  • Gość: daga305 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 20:59
    Walnij się w główke zanim coś napiszesz lub po prostu przestań
    ćpać.Bo tego bełkotu inaczej sobie nie tłumacze.
  • Gość: Lekarzpolskitocham IP: *.wlms-broadband.com 13.09.08, 14:30
    Jezeli bym przypadkiem trafil na polskiego lekarza w UK, odwroce sie
    wyjde opie...jac go przedtem, tak jak to maja w zwyczaju oni robic
    w Polsce z pacjentami.

    Przed tym uciekalem i nie zniose tej holoty.
    W Polsce w glownych szpitalach stolicy kraju widzialem standardowe
    zachowania, ktore sa na poziomie zachodnioeuropejskiego rynsztoku
    (meliny pijackiem), a mam wrazenie ze tutejsi menele sa na wyzszym
    poziomie.

    Jak juz sie 'dorobicie' bo po to idziecie w koncu w Polsce na
    medycyne! to wracac do Polski po lapoweczki i wyzywanie sie na
    pacjentach. Holota!
  • Gość: misia IP: 77.223.233.* 13.09.08, 19:26
    weż się człowieku opanuj i pozbieraj w sobie,wyzywasz innych od chamów a sam jak
    sie zachowujesz?
  • Gość: zorientowany IP: *.toya.net.pl 13.09.08, 07:02
    Nie zrozumcie mnie żle , nie mam nic przeciewko tej porodówce, ale
    zamiast zachwycać się zrozumcie jak to działa....
    Poród ma to do siebie, że w zdecydowanej wiekszości przypadków
    przebiega prawidłowo siłami natury bez jakiejkolwiek zewnetrznej
    interwencji. Np. szympansy, które nie różnią się zbytnio pod
    względem anatomii od człowieka, rodzą w naturze bez jakiejkolwiek
    pomocy, a i u ludzi w przeszłości lub nawet obecnie, tam gdzie nie
    dotarła cywilizacja, pomoc, jakiej u...a się rodzącej zasadniczo
    ogranicza się do przecięcia i podwiązania pępowiny. Co ja tu zresztą
    o ludach prymitywnych. W Angli, nad której opieką medyczną
    zachwycają się niektóry, w publicznej służbie zdrowia przy
    prawidłowej ciąży cięzarna nie jest nawet badana przez lekarza,
    tylko przez położną.
    Zatem jeśli odpowiednio zdiagnozujemy cięzarną przed porodem, to
    można z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością przewidzieć czy
    wszystko pójdzie OK. Jeżeli jest ok, to interwencja w takiej
    prywatnej porodówce będzie się ograniczać do obecnosci lekarza i
    położnej (niech to kosztuje 1000 zł) a reszta to usługa hotelowa.
    Tak oto sprzedaje się gościom hotel za 1000 zł za noc, a oni jeszcze
    się cieszą, że tanio. W zasadzie hotel bez wyżywienia, bo kto będzie
    się objadał po porodzie nawet mając w perspektywie 5 dań z karty.
    Natomiast wszelkie ciąże, które bedą zagrażały jakimkolwiek
    problemem będizie się odsyłać do Madurowicza czy Matki Polki, pod
    pretekstem, ze my tu jesteśmy wspaniali fachowcy, ale jescze nie
    mamy (tu wstawić dowolnie skąplikowaną nazwę urządzenia) i lepiej
    będzie jak pani tam urodzi.
    Słowem jest to dobra oferta dla tych, co i tak by urodzili nawet w
    domu, a wszyscy z problemami i tak zostaną w publicznej służbie
    zdrowia.
  • Gość: Kika841 IP: *.4web.pl 13.09.08, 09:22
    Tak, tak, Panie Zorientowany, w dawnych czasach przy porodach siłami
    natury spory procent rodzących i noworodków opuszczało szybko ten
    padół. Dzięki czemu panowie mieli po 3-4 kolejne żony.
    A różnica między małpami i ludźmi jest m.in taka: gorylica o wadze
    100kg rodzi potomka o wadze 1kg! Kobieta o sredniej wadze 50kg rodzi
    dziecko o wadze przeciętnej 3,5kg.
    Też nie jestem za porodami szpitalnymi, ale jednak gdy chodzi o
    życie - nie ma wyboru.
  • Gość: zorientowany IP: *.toya.net.pl 13.09.08, 10:16
    Zupełnie nie o to mi chodziło.
    Nikogo nie zachęcam do porodów w domu, wręcz przeciwnie.
    Prawdą jest, że smiertelność okołoporodowa dawniej była wysoka, ale
    ponieważ ludzkość istniała, dowodzi to tego, że znaczna część
    porodów (powiedzmy nawet większość) konczyła się jednak sukcesem.
    Obecnie rozwinieta diagnostyka pozwala ustalić z bardzo dużym
    prawdopodobieństwem, która ciąża zakończy sie powodzeniem bez żadnej
    interwencji medycznej.
    Prywatna porodówka będzie zainteresowana jedynie "obsługą" takich
    ciąż, które mają wszelkie dane po temu, by zakończyć się
    bezproblemowo, a pozostałe odesle pod różnymi pretekstami do
    publicznej służby zdrowia. Ponieważ jak pisałem ciąż bezproblemowych
    jest znaczna część i tak będą mieli z czego żyć.
    To co oferują to oczywiście obecność lekarza i położnej - na wszelki
    wypadek, bo oczywiście istnieje ryzyko , że coś pójdzie nie tak.
    Jednak ponieważ ryzyko powikłań powiększa koszty - będą się starali
    takie ryzyko minimalizować odsyłając pacjentów gdzie indziej. Oprócz
    tej obecności (i wrazie prawdopodobnie rzadkiej potrzeby
    interwencji) lekarza, to co naprawdę oferuje prywatna porodówka to
    usługa hotelowa, prawda, że na wyższym poziomie niż w publicznej
    służbie zdrowia, ale za jakie pieniądze.
    A tak w ogóle to ja pisałem o szympansie , a nie gorylu. Szympansica
    o wadze 50 kg rodzi dziecko o masie 2 kg, zatem jest to podobna
    proporcja, jak w przypadku człowieka, gdzie przy średniej masie
    rodzącej ponad 75kg [takie są dane - z tym 50 kg to kika841 wyraźnie
    przesadziła] dziecko ma ponad 3 kg
  • Gość: siępytam IP: *.grs-k0.g1.pl 13.09.08, 10:27
    średnio 50 kg ? chyba pigmejka
  • Gość: Kika841 IP: *.4web.pl 13.09.08, 10:33
    Pisałam o wadze sprzed ciąży, w ciąży oczywiście jest inna waga. Ja
    sama przed ciążą ważyłam 47kg, urodziłam syna o wadze 4,2kg! No, z
    pomocą lekarzy.
  • clio_1 13.09.08, 10:12
    > Natomiast wszelkie ciąże, które bedą zagrażały jakimkolwiek
    > problemem będizie się odsyłać do Madurowicza czy Matki Polki, pod
    > pretekstem, ze my tu jesteśmy wspaniali fachowcy, ale jescze nie
    > mamy (tu wstawić dowolnie skąplikowaną nazwę urządzenia) i lepiej
    > będzie jak pani tam urodzi.

    Też mi się wydaje, że Teofilów będzie przyjmował tylko te kobiety, u których
    ciąża przebiegała bez powikłań
    --
    Mamusiu, poczytaj...
  • Gość: ania IP: *.cable.ubr14.edin.blueyonder.co.uk 13.09.08, 12:54
    zgadzam sie, porod 'na zywca' mozna z powodzeniem odbyc nawet w
    domu. nie wiem, po co ktos mialby tyle placic za lozko, zeby nadal
    meczyc sie jak szympansica... na Zachodzie norma jest podawanie
    znieczulenia podczas porodu, a znieczulenie zewnatrzoponowe musi
    podac anestezjolog, potem juz trzeba rodzaca stale monitorowac.
  • elena4 13.09.08, 20:29
    Jasne, że masz rację.
    --
    W związku z przypadkami łamania Regulaminu, nie możesz założyć
    nowego wątku na tym forum.
  • Gość: lEKARKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 13:02
    Niestety masz 100 % co do odsyłania trudnych przypadków. Co do
    reszty się mylisz. Jedzenie na papierowej tacce plastikowymi
    sztućcami dostarcza tyle samo kalorii co jedzenie na pięknej
    zastawie. Ja jednak wole to drugie i jestem w stanie za to więcej
    zapłacić:")
  • aludka24 22.09.08, 01:21
    jestem zadowolona ze powstala prywatna porodowka.
    Co z tego ze mialam super prowadzacego lekarza skoro nie mogl byc przy porodzie (taki regulamin).Co z tego ze ciaza bez komplikacji a porod naturalny skoro wspominam go jako koszmar.
    Wole zaplacic i wiedziec ze personel bedzie zainteresowany moim pordem i nie bedzie biegal do 10-ciu innych rodzacych.Czy w takiej atmosferze mozna rodzic po ludzku?!

    A rutynowe nacinanie krocza?Wszystkie znajome osoby, ktore "opłaciły" polozna uniknely tego okaleczenia.Wiem, że w niektórych przypadkach jest to konieczne ale czemu akurat w Polsce tych przypadkow jest najwiecej? Ponoc masaz szyjki macicy(bardzo bolesny) moze pomoc urodzic bez nacinania.Wole bol masazu niz dlugie gojenie sie krocza i bolesność blizny.Chce zeby dano mi na to szanse.

    Kolejna kwestia to sposob traktowania na salach poporodowych...najwyrazniej uprzejmosc trzeba kupowac. Przykro ze ludzie, ktorzy wybrali ten zawod i powinni wykonywac go jak najlepiej bez tego typu "zachet" robią nam rodzącym łaskeze wogole tam są.Pewnie to tez wina spoleczenstwa ktore daje na to przyzwolenie dajac koperty.

    Ja drugie dziecko urodze z moim lekarzem w prywatnej porodowce[na szczescie bedzie tam pracowac :)] Chce dać sobie mozliwosc porodu ktory bedzie piekna i wzniosla chwila bez niepotrzebnej nerwowej atmosfery.
  • Gość: teur IP: *.ips.lodz.pl 22.09.08, 13:55
    Żeby nie było nieporozumień - koszt porodu w tej instytucji, to
    połowa naszego miesiecznego dochodu więc, żeby nie było, że mnie nie
    stać i , że zazdroszcze.
    Świetnie, że twój lekarz bedzie odbierał twój poród, ale czy
    zastanowiłas się, co będzie gdy będzie trzeba zrobić cesarskie
    cięcie, czy będzie na miejscu asystent do operacji czy też będzie
    dojeżdżał na telefon, zakładam, że anestezjoleg będzie, ale spytaj o
    to, o takim "drobiazgu" jak instrumentariuszka nie wspomnę. Czy w
    przypadku gdyby z dzieckiem było coś nie tak (czego nie życzę)
    pomocy udzieli mu położna czy neonatolog, a może neonatolog będzie
    ściągany na telefon (co jesli nie odbierze, albo popsuje mu się
    samochód). Czy będzie inkubator dla dziecka jakby co.
    Z tego co czytam, to ta nowa instytucja to nie będzie szpital, który
    zapewni kompleksową opiekę, bo gdyby tak miało być, to na miejscu
    powinien być nie tylko swój lekarz, ale cały zespół operacyjny i
    kupa sprzetu.
    Ja już wole koszmar i koperty, ale przynajmniej chcę miec
    swiadomość, że w jakimś wypadku nie będzie przewożenia, czy szukania
    po mieście właściwego człowieka czy sprzetu. I wtedy dopiero byłaby
    nerwowa atmosfera....
  • Gość: gm IP: 194.150.250.* 13.09.08, 08:09
    Uważam ,ze cały ten system jest porabany i dlatego istnieje taka mozliwość ,że
    trudniejsze przypadki nie bedą przyjmowane. Jeżeli dobrze rozumiem ten system to
    bez wzgledu na trudnosc w leczeniu NFZ zawsze płaci tyle samo.
  • Gość: xxx IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 10:10
    Nie ma czegoś takiego jak "woreczek żółciowy",a okreslenie "Cesarka"
    używane jest tylko w potocznej mowie...Panie Autorze tekstu!!!
    Pozdrawiam i życze lepszych tekstów.
  • funstein 13.09.08, 10:54
    w klimatyzacji beda wylegac sie tysiace bakterii, ktore zapewnia aptece dobry
    zbyt antybiotykow na zapalenie oskrzeli i lekow antyhistaminowych na alergie.
    Antybiotyki spowoduja slaba kondycje noworodkow, wiec bedzie
    duze oblozenie inkubatorow i wiele dni hospitalizacji.

    podtruc, nastraszyc, wydoic z pieniedzy.

    I tak sie ten biznes kreci.

    Jak to mozliwe, ze prze poprzednie pol miliona lat kobiety rodzily
    bez klimatyzacji, internetu i lekarzy?

    Szpital i lekarze sa potrzebni tylko w przypadku komplikacji
    w ulozeniu plodu i koniecznosci zrobienia cesarki.

    --
    "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
    potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
    Arthur Schopenhauer
  • Gość: drow82 IP: *.cust.tele2.pl 13.09.08, 16:28
    tak samo jest z porodem, mozna rodzic w domu, w szpitalu gdzie plytki odpadaja
    lub w przytulnym miejscu gdzie trzeba za to zaplacic.

    Widze ze ludzie tu maja pretensje do faktu, ze nagle kobieta rodzaca ma wybor -
    i teraz wszyscy chca udowodnic ze to zle.

    Dlatego dobrze sie stalo ze mozna samemu decydowac gdzie sie chce rodzic.
  • Gość: Anita IP: *.aster.pl 13.09.08, 21:42
    w porodzie nie wazne sa plytki tylko dziecko, ale jak ktos mysli macica zamiast
    mozgiem, to patrzy na ladne plytki i daje sie
    truc oksytocyna tylko po to aby miec poczucie bycia dobrze
    obsluzona.

    syndrom snoba to zjawisko znane od stuleci. Tylko szkoda tych dzieci,
    ktore beda na sile "leczone" a potem wychowywane w kulcie pieniadza i
    wspomnianych plytek.
  • aludka24 22.09.08, 01:48
    Gość portalu: Anita napisał(a):

    > w porodzie nie wazne sa plytki tylko dziecko, ale jak ktos mysli macica zamiast
    > mozgiem, to patrzy na ladne plytki i daje sie
    > truc oksytocyna tylko po to aby miec poczucie bycia dobrze
    > obsluzona.
    >
    > syndrom snoba to zjawisko znane od stuleci. Tylko szkoda tych dzieci,
    > ktore beda na sile "leczone" a potem wychowywane w kulcie pieniadza i
    > wspomnianych plytek.

    No tak bo przeciez oksytocyne podaja tylko w prywatnych porodowkach....

    Co do "snobow"....chyba zazdroscisz ze ktos chce i ma mozliwosc rodzic w lepszych warunkach i wzbudza to olbrzymia zazdrosc.Jak na wakacjach mieszkasz w prywatnej kawterze za 20zl/dobe to tez myslisz o tych ktorzy wychodza z ****hotelu: "snobi"?
    Szkoda mi takich ludzi i wspolczuje chorej zazdrosci.....
  • Gość: aaa IP: *.chello.pl 13.09.08, 22:41
    Kłopot w tym, że jak się coś dzieje to państwowy OIOM lub intensywna terapia
    noworodka jest odpowiednikiem jakości mercedesa. W prywatnym to się nie opłaca.
    A w stanach zagrożenia życia nie patrzysz na płytki na ścianach.
    Nie jestem przeciwnikiem prywatnych porodówek, ale nie ma co ich gloryfikować.
    W sumie chodzi o to by dziecko było zdrowe lub uzyskało pomoc w razie potrzeby.
    A reszta to kwestia ludzi, jeśli są mili i fachowi to inne niedociągnięcia się
    wybacza. Ale to moja subiektywna opinia.
  • aludka24 22.09.08, 01:36

    >" Jak to mozliwe, ze prze poprzednie pol miliona lat kobiety rodzily
    > bez klimatyzacji, internetu i lekarzy?
    >
    > Szpital i lekarze sa potrzebni tylko w przypadku komplikacji
    > w ulozeniu plodu i koniecznosci zrobienia cesarki."
    >

    a jak to mozliwe ze kiedys amputacji dokonywano bez znieczulenia?

    Ja myslalam ze wazne jest samopoczucie i nastawienie kobiety bo wplywa to na przebieg porodu a co za tym idzie na dziecko.
    Moze sa kobiety ktore moglyby rodzic w lesie w szalasie bez lekarza i poloznej.Jednak dla niektorych kobiet obecnosc lekarza jak i poloznej daje poczucie bezpieczenstwa (podstawowa potrzeba psychiczna człowieka)

    Ale masz racje Polska to jeszcze za malo cywilizowany kraj zeby zrozumiec ze kobiety chca rodzic w najbardziej optymalnych warunkach a nie "wystarczających".

  • Gość: Kicia IP: *.toya.net.pl 13.09.08, 16:21
    Kto tak tragicznie pomalował ten budynek? Co za badziewie? Tetris,
    tasiemiec, snake z komórki? Koszmar, wiocha i bezguście!
  • Gość: bęc IP: *.8.28.78.cable.dyn.petrus.com.pl 13.09.08, 17:41
    Ja tam się nie znam;-) Jestem w końcu tylko prostym anestezjologiem z 20-letnim stażem który znieczulił wieleset pacjentek do cięcia cesarskiego. A kilka z nich żyje tylko dlatego że leczyliśmy je skutecznie w oddziale IT i zrobiliśmy wiele by je ściągnąć z tamtego świata (bo o np. ciężkie zaburzenia krzepnięcia pod koniec ciąży nietrudno...) Mam więc pytanie- czy opisywana Klinika ma podpisany kontrakt na usługi intensywnej terapii gdzieś w pobliżu? (ze stałym dostępem do NovoSevenu i krwiodawstwa?) I drugie pytanie- w spisie oddziałów jakoś nie znalazłem neonatologii. Co więc się stanie z noworodkiem który nie będzie chciał mieć fizjologicznych 10- 8 pkt Apgar? I może chcieć oddychać tylko z pomocą respiratora; a to też się przecież zdarza.. Karetka N i do Matki Polki? Moje pytania nie są złośliwe! Chciałbym tylko by potencjalne pacjentki (klientki?) wiedziały WCZEŚNIEJ o potencjalnych ograniczeniach proponowanych im świadczeń (usług?). By z góry- to znaczy w momencie przyjęcia do Kliniki informowano je na piśmie o tym gdzie będzie leczony np. niewydolny oddechowo noworodek lub położnica z DIC. I- jeśli zainteresowani nie są w Polsce ubezpieczeni (a to się coraz częściej zdarza)- kto i ILE zapłaci za to leczenie. Znam niewielki szpital który zajmuje wysoką pozycję w rankingach ciężarnych i położnic. I chwała mu za to- personel się stara, jest OK. Tyle tylko że większość pacjentek to ciężarne "fizjologiczne" zaś patologie są odsyłane. I nie byłoby w tym nic dziwnego- w końcu od tego są WSZ i kliniki akademickie. Ale bywa i tak że patologia wyłazi NAGLE i wtedy zaczyna się meksyk.. Opisywane moje wątpliwości dotyczą także wszystkich innych oddziałów zabiegowych. A poza tym- uważam że prywatna służba zdrowia to dobre rozwiązanie. Trzeba tylko unikać myślenia typowego dla młodych i bogatych- "nie będę płacił ZUS bo ubezpieczam i leczę się tylko prywatnie". Do czasu..Do czasu poważnej choroby, wypadku, intensywnej terapii onkologicznej czy dializoterapii. Na takie "fanaberie" długo jeszcze NIEMAL NIKOGO w Polsce PRYWATNIE stać nie będzie! Pozdrawiam a Klinice na Teofilowie życzę powodzenia i..zdrowych pacjentów!
  • aurita 13.09.08, 20:14
    spokojnie, trudnych przypadkow poprostu nie przyjma i tyle.
    Jak jest w Wie w damianie? albo w Sw. Zosce (chociaz oni chyba udoskonalili oferte)
  • Gość: ania IP: *.cable.ubr14.edin.blueyonder.co.uk 13.09.08, 20:24
    hipokryzja i chciwosc polskich lekarzy mnie pozwala. zestawcie sobie
    dwa ponizsze cytaty - z nich wynika, ze ten sam chamski i opryskliwy
    lekarz staje sie troskliwym specjalista w prywatnym szpitalu!!!

    'Kierowałem prywatną porodówką w Warszawie - mówi Wojciech Szrajber,
    dyrektor szpitala im. Kopernika. - Tam pacjentami byli zamożni
    ludzie, którzy bali się publicznych szpitali. Woleli zapłacić, by
    leżeć w komfortowych warunkach i nie narażać się na opryskliwość i
    traktowanie z góry przez personel.'

    'Dr Sobkiewicz nie chce wymieniać nazwisk, ale zapowiada, że
    pacjentki mogą wybierać wśród specjalistów na co dzień pracujących w
    publicznych szpitalach.'
  • nefnef 13.09.08, 23:55
    Ludzie cenią sobie komfort, ale na ten komfort mogą pozwolić sobie chyba tylko
    nieliczni? Chociaż… skoro 4 tysiące to tanio, hmm.
    Ciekawe, czy i tu po niedługim czasie zacznie się łapownictwo, bo w
    niepublicznych przychodniach rodzinnych już w łapę trzeba dawać żeby być
    szybko przyjętym.
  • Gość: kobieteria IP: *.lodz.msk.pl 14.09.08, 09:48
    Jestem w siódmym miesiącu ciąży i wybieram się do tej prywatnej
    porodówki.
    Mogę w niej rodzić w komfortowych warunkach z lekarzem, który mnie
    prowadzi, mam ciążę bez powikłań, jeśli by wystąpiły, to oczywiście
    zmienię decyzję. Ale w dobrych łódzkich szpitalach, jak Rydygier czy
    Kopernik też mogą rodzić tylko zdrowe dziewczyny z ciążami bez
    powikłań.
    Co do ceny, to jest ona wysoka, ale od początku ciąży, zamiast
    wydawać na jakieś duperełki zbierałam na poród, tak na wszelki
    wypadek.
    Poza tym w tym tygodniu moja koleżanka rodziła w państwowym szpitalu
    i kasa, którą powiem, że wydała jest dość zbliżona, do tej, którą
    trzeba wydać w prywatnym szpitalu, pomijając uwłaczające dla mnie
    koperty i proszenie się.
    Kolejnym argumentem za jest fakt, że teraz rodzi wyż demograficzny,
    więc jest nieco ciężej.
    Nie mam parcia rodzenia w prywatnej klinice, ale jeśli nie ma
    zagrożenia dla dziecka, a może mi być choć trochę wygodniej, mogę
    czuć się choć trochę bardzie zadbana w tych dniach, to w końcu po
    coś pracuję, czemuś służą te pieniądze. Jedni je wydadzą na sprzęt,
    inni na wycieczkę, to ja chcę wydać na komfort.
  • Gość: teresa.u IP: *.toya.net.pl 14.09.08, 10:18
    > zmienię decyzję. Ale w dobrych łódzkich szpitalach, jak Rydygier
    czy
    > Kopernik też mogą rodzić tylko zdrowe dziewczyny z ciążami bez
    > powikłań.

    Ha, ha, ha, ha myslałam, że pod biurko spadnę!
    To jakie są one dobre jak nie przyjmują z powikłaniami???
    To znaczy, że działają na takiej samej zasadzie, jak ta prywatna
    porodówka. Z czym istnieje ryzyko, że nie mogą sobie poradzić
    odsyłają dalej. Co nakazuje wątpić w ich umiejętności lub
    wyposażenie (albo i jedno i drugie).
    Nie przypadkiem parę osób na tej liscie pisało o odsyłaniu bardziej
    problemowych przypadków do Madurowicza i Matki Polki (ale nazwy
    dwóch pozostałych szpitali nigdy nie padły).
    Ja osobiscie wolę rodzić (nawet prawidłową ciąże) tam, grdie lekarz
    jest przygotowany zarówno pod względem umiejętnosci i sprzętu na
    najgorsze. Tak na wszelki wypadek.
    Ale oczywiscie to co robisz to Twój wybór.
  • Gość: ala IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 18:37
    nie straszę , ale do momentu pierwszego wrzasku mojej laleczki
    wszystko było książkowe, rozpadłam się dopiero potem, ku głębokiemu
    zadziwieniu lekarzy, więc o powikłaniach to najlepiej porozmawiać
    jak już z dzieckiem będziesz w domu ..... bo tak nic nie wiesz tylko
    statystycznie coś zakładasz. A to żeby było miło i ładnie jest
    równie ważne jak to żeby było fachowo, w końcu parę godzin masz na
    obserwację, ile można liczyć stare, bure kafelki w podziemiach bez
    okien jak to jest w CZMP ........
    Nowemu szpitalowi życzę powodzenia
  • Gość: Azula IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.08, 12:57
    Jaka klinika? Ustawowo kliniką możemy nazwać szpital gdzie prowadzi
    się zajęcia dydaktyczne oraz prace badawcze a tutaj jest zwykła
    komercha i ok ale to nie jest klinika.
  • Gość: madzia IP: *.retsat1.com.pl 11.07.09, 21:40
    Trudno sie z tym pogodzić, jak 40% zarobku mojego idzie na
    opieke lekarską.Nie mi nie odciągają te pieniądze wtedy pogodzę
    sie zfaktem prywatnego leczenia
  • Gość: a kuku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.09, 22:19
    Policz to dokładnie i nie ściemniaj
  • Gość: on IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.09, 20:18
    pewnie panie beda tym zainteresowane

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka