No i Pan oddzwonił, że z powodu trudności związanych również z
pogoda ostatniego kursu nie było, a kierowca który jechał 22.15
zjeżdżał do domu w Pabianicach. I tyle własciwie. Cudu zdaje się nie
będzie, ale miejmy nadzieję./Przyjęłam przeprosiny a nadzieją ,że
będzie lepiej.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.