Dodaj do ulubionych

Lublinek będzie rozbudowywany!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.03, 19:55
Jeżeli chcecie się dobrze przysłużyć rozbudowie Lublinka, nie róbice zbyt
dużego szumu na ten temat w prasie, radiu i telewizji. Rozumiem radość z
dobrych wieści, bo wszyscy się cieszymy, ale każde słowo trzeba ważyć, bo
zaraz posypią się protesty, które choć nieuzasadnione (były pomiary hałasu)
zablokują tę inwestycję na kilka lat. Przykład: autostrady i
protesty "ekologów" A u nas już się nawet jeden taki Wysmyk pojawił...
Dlatego, pomimo radości zaniepokoił mnie dzisiejszy artykuł w GŁ, bo niezbyt
dyplomatycznie przekazane informacje o rozbudowie Lublinka, wywołają kaskadę
różnych akcji ze strony niezbyt przychylnych dla Lublinka środowisk. Szkoda,
aby GŁ, która ze wzlotami i upadkami prowadziła akcję "Lotnisko dla Łodzi"
jednocześnie zaprzepaściła szansę jego rozwoju. Naprawdę nie ma sensu rzucać
w artykule Boeingami, bo wzbudzi to tylko strach na Retkini i Rokiciu
(nieuzasadniony). Wystarczającym uzasadnieniem dla wydłużenia pasa jest
aktualnie realizowana wymiana floty na średnich dystansach europejskich z
ATRów na Embraery (również w PLL LOT), które są również 50-miejscowe, ale
potrzebują pasa ponad 2000 m. Dlatego apeluję o dyplomację! Cieszę się z
działań władz miasta, ale teraz czeka je dużo poważniejszy egzamin: z
dyplomacji i bezkonfliktowego rozwiązywania trudności...
Obserwuj wątek
    • Gość: wojt Re: Lublinek będzie rozbudowywany! IP: *.wojt.lan / 217.113.231.* 20.12.03, 00:37
      Boże co za bzdura... a może by tak za jezdnie sie wziąć a nie lotniska
      budować? Może by tak Kaliski w końcu wybudować bo niedługo sie zawali a
      Fabryczny żuleria rozbierze?
      W centrum to niedługo ludzie będą samochody na plecach nosić a te patałachy za
      Boeningi sie biorą...
      Do tego jeszcze Ci następni "pro-anty-zieloni" rzygać sie chce...
      Jak były te próby to akurat wracałem z centrum i słyszałem przez całą drogę
      ten niemiłosierny hałas.
      No normalnie miód : rodzynki -
      "Potrzeba ok. 50 mln zł" - no super to jest przeszło roczny budżet miasta,
      komu te pieniądze zap..ą żeby sie wozić do Afryki?
      "W tym roku mieliśmy 10 tys. klientów, a przepustowość jest pięć razy większa.
      Ale trzeba myśleć przyszłościowo. Niewykluczone, że zwiększymy ją do 500 tys.
      pasażerów rocznie" - jasne chyba na szybowcach tyle mieli, nawet lotów do
      Warszawy nie mogą utrzymać i świateł na lotnisku nie opłaca sie zapalać.
      Co za poj. złodziejski kraj...
    • yarro Re: Lublinek będzie rozbudowywany! 20.12.03, 11:43
      To zbyt piękne :)


      --
      <Y>< Yarro .:. "Łódź - sam środek jutra!"

      "Jest wystarczająco dużo światła dla tych, którzy chcą zobaczyć,
      i wystarczająco dużo ciemności dla tych, którzy mają odwrotne upodobania."
      [Blaise Pascal]
      • Gość: kesala Czarter do Tunezji.....niestety kolejny mit IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 12:00
        Najpopularniejszym kierunkiem czarterowym z Polski jest Antalyia w Turcji - w
        szczycie sezonu jest to ok. 20 samolotow tygodniowo. Zaden z innych kierunkow
        nie przekracza 10 samolotow tygodniowo. Takie sa realia.
        Jesli Lublinek ma w swym zasiegu 1,4 mln mieszkancow tzn. ze ma w swym zasiegu
        1,4/38 = 0,037 ludnosci Polski. Zakladajac, ze jest podobna proporcja w
        stosunku do potencjalnych pasazerow czarterow, [co jest zalozeniem bardzo,
        bardzo optymistycznym, bo Lodz i okolice sa raczej biedne i mniej jest chetnych
        na zagraniczne wakacje niz np. w Warszawiae] otrzymujemy wynik 0,037 x 20 =
        0,74 samolotu do Antalyi w tygodniu. Dla innych kierunkow obliczenia sobie
        daruje. Uwzglednijcie jeszcze to, ze jezeli samolot bedzie tylko raz w tygodniu
        to czesc potencjalnych pasazerow, ktorym ten dzien i godzina nie odpowiadaja,
        poleci z innych lotnisk i ten samolot nie bedzie wypelniony nawet w polowie -
        co oznacza, ze go wcale nie bedzie [no chyba, ze znacznie mniejszy, a takie
        moga juz latac z Lublinka bez przebudowy].
        Proponuje mniej emocji, a wiecej racjonalnej kalkulacji. Z faktu, ze wiekszosc
        naszych znajomych lata na wakacje samolotem, nie mozna wnioskowac, ze wszyscy
        mieszkancy Lodzi i okolic od razu poleca na urlop w cieple kraje i tylko brak
        czarterow z Lublinka im przeszkadza.
        • Gość: HackFinn Re: Czarter do Tunezji.....niestety kolejny mit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 13:36
          Gość portalu: kesala napisał(a):

          > Najpopularniejszym kierunkiem czarterowym z Polski jest Antalyia w Turcji -
          w
          > szczycie sezonu jest to ok. 20 samolotow tygodniowo. Zaden z innych
          kierunkow
          > nie przekracza 10 samolotow tygodniowo. Takie sa realia.
          > Jesli Lublinek ma w swym zasiegu 1,4 mln mieszkancow tzn. ze ma w swym
          zasiegu
          > 1,4/38 = 0,037 ludnosci Polski. Zakladajac, ze jest podobna proporcja w
          > stosunku do potencjalnych pasazerow czarterow, [co jest zalozeniem bardzo,
          > bardzo optymistycznym, bo Lodz i okolice sa raczej biedne i mniej jest
          chetnych
          >
          > na zagraniczne wakacje niz np. w Warszawiae] otrzymujemy wynik 0,037 x 20 =
          > 0,74 samolotu do Antalyi w tygodniu. Dla innych kierunkow obliczenia sobie
          > daruje. Uwzglednijcie jeszcze to, ze jezeli samolot bedzie tylko raz w
          tygodniu
          >
          > to czesc potencjalnych pasazerow, ktorym ten dzien i godzina nie
          odpowiadaja,
          > poleci z innych lotnisk i ten samolot nie bedzie wypelniony nawet w polowie -

          > co oznacza, ze go wcale nie bedzie [no chyba, ze znacznie mniejszy, a takie
          > moga juz latac z Lublinka bez przebudowy].
          > Proponuje mniej emocji, a wiecej racjonalnej kalkulacji. Z faktu, ze
          wiekszosc
          > naszych znajomych lata na wakacje samolotem, nie mozna wnioskowac, ze
          wszyscy
          > mieszkancy Lodzi i okolic od razu poleca na urlop w cieple kraje i tylko
          brak
          > czarterow z Lublinka im przeszkadza.


          Dziwnym trafem z o wiele mniejszej Bydgoszczy lataja czartery i z pasazeramu
          nie ma problemu. Czemu wiec z Lodzi ma byc?
          HackFinn;)


          • Gość: kesala Re: Czarter do Tunezji.....niestety kolejny mit IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.12.03, 18:53
            Czartery z Bydgoszczy.....moze jachtow:-))))
            Czy na poparcie Twojej tezy mozesz podac kto i w jakim kierunku zorganizowal te
            czartery i ile bylo lotow.
            Mam na mysli oczywiscie regularne polaczenia czarterowe, bo nieregularne to
            byly i z Lublinka
            Nawiasem mowiac w materialach jakie przygotowuja wladze tamtejszego lotniska
            mowa nawet o wiekszej liczbie osob pozostajacych w potencjalnym oddzialywaniu
            niz w Lodzi, co jesli uwzglednic Torun i fatalne polaczenia kolejowe Bydgoszczy
            i torunia z reszta kraju nie wydaje sie dalekie od prawdy
            • default_user Re: Czarter do Tunezji.....niestety kolejny mit 21.12.03, 21:25
              Gość portalu: kesala napisał(a):

              > Czartery z Bydgoszczy.....moze jachtow:-))))
              > Czy na poparcie Twojej tezy mozesz podac kto i w jakim kierunku zorganizowal te
              > czartery i ile bylo lotow.

              W 2003 dwa do czterech razy w tygodniu, w zależności od miesiąca, do Salonik i
              Heraklionu, realizowane przez PLL LOT samolotem B737 na zlecenie Triady (biura
              podróży, a nie chińskiej mafii)
              Od marca 2004 planowane są 6 razy w tygodniu do Herklionu, Antalii i Hurgady (to
              jak najbardziej północna Afryka). Jutro w południe powiniem mieć szczegóły, kto,
              jakim samolotem, i dla jakiego biura

              > Mam na mysli oczywiscie regularne polaczenia czarterowe, bo nieregularne to
              > byly i z Lublinka
              > Nawiasem mowiac w materialach jakie przygotowuja wladze tamtejszego lotniska
              > mowa nawet o wiekszej liczbie osob pozostajacych w potencjalnym oddzialywaniu
              > niz w Lodzi, co jesli uwzglednic Torun i fatalne polaczenia kolejowe Bydgoszczy
              > i torunia z reszta kraju nie wydaje sie dalekie od prawdy

              Triada dowoziła pasażerów autokarami z całego kujawsko-pomorskiego, czasem nawet
              z Gdańska.

              O ilośc potencjalnych pasażerów na loty czarterowe powinno się pytać w łodzkich
              biurach podrózy. Zaręczam, że w sezonie spokojnie obsadzilibyśmy ze trzy benki
              na tydzień Ponad rok temu M. Marzec na spotkaniu z forumowiczami obiecywał, że
              już jest "dogadana" sprawa z firmą, która miała zapełnić stuosobowego Avro
              Regional Jeta, niestety sprawa lotów rozmyła sie proceduralnie. Podobno ktoś
              nawalił z koncesją na tego typu usługi, ale to już są niczym nie poparte plotki.

              Pozdrawiam
              M..M


              --
              sygnaturka profesjonalna
              • default_user Re: Czarter do Tunezji.....niestety kolejny mit 22.12.03, 01:15
                default_user napisał:

                > Od marca 2004 planowane są 6 razy w tygodniu do Herklionu, Antalii i Hurgady (t
                > o
                > jak najbardziej północna Afryka). Jutro w południe powiniem mieć szczegóły, kto
                > ,
                > jakim samolotem, i dla jakiego biura

                Mam potwierdzenie, że planowane są 3 do 4 razy w tygodniu, głównie dla Triady,
                choć nie tylko, do Grecji, Egiptu i Tunezji. Realizowane będa przez PLL LOT na B-737

                Pozdrawiam
                M..M

                --
                sygnaturka standardowa
                • Gość: kesala Ustalmy fakty...... IP: *.ips.lodz.pl 22.12.03, 11:23
                  Program Triady na 2003 przewidywal tylko i wylacznie 6 lotow z Bydgoszczy do
                  Salonik konkretnie: 09.06, 23.06, 07.07, 04.08, 18.08, 01.09. To jest akurat
                  proste do sprawdzenia.
                  Zatem nie 3-4 razy w tygodniu, a raz na dwa tygodnie.
                  Nic mi nie wiadomo, by zostal poszerzony o nowe miejsca i terminy. Moze jestem
                  w bledzie, ale bardzo bylbym zaskoczony. Jesli tak bylo to gratuluje Bydgoszczy
                  pozyskania nowych klientow.....i utrzymania tego w tajemnicy.
                  Przedstawione zdjecie dowodzi tylko tego, ze B737 byl w Bydgoszczy -
                  prawdopodobnie 12.05.2003. Ale ja nigdy nie twierdzilem, ze B737 w Bydgoszczy
                  nie ladowal.
                  Rownie dobrze ja moge napisac, ze D328 lata regularnie z Lublinka do Frankfurtu
                  i na dowod podac adres
                  www.geocities.com/lodzlublinek/Im000206-800x600.jpg
                  Faktycznie do Bydgoszczy na te loty dowozono ludzi autobusami nie tylko z
                  kujawsko-pomorskiego, ale takze z calego pomorskiego [zwlaszcza z Trojmiasta] i
                  czesci wielkopolskiego oraz zachodniopomorskiego.
                  To dowodzi jakie mozliwosci wiazaly sie z tym lotniskiem.
                  Teoretycznie oczywiscie po rozbudowie Lublinka moznaby tez dowozic ludzi na
                  pytanie tylko skad ich dowozic, skoro najblizszym wiekszym miastem jest
                  Warszawa :-))))
                  Na temat prognoz dla Bydgoszczy sie nie wypowiadam, bo ich nie znam.
                  Ale zycze im jak najlepiej.
                  Nigdy nie twierdzielem, ze czartery mniejszymi samolotami sa niemozliwe z
                  Lublinka. To o czym piszesz o BAe 146 dowodzi ze nie ma technicznych przeszkod
                  tylo formalne.
                  Natomiast twierdze, ze nawet po ewentualnej rozbudowie sa watpliwe szanse na
                  uruchomienie czarterow duzymi samolotami z Lodzi.
                  Zreszta te 6 czarterow z Bydgoszczy to raptem niecaly tysiac pasazerow w jedna
                  i tysiac z powrotem. Troche daleko do tych 50 tysiecy wydolnosci portu.
                  • default_user Re: Ustalmy fakty...... 22.12.03, 12:29
                    Gość portalu: kesala napisał(a):

                    > Program Triady na 2003 przewidywal tylko i wylacznie 6 lotow z Bydgoszczy do
                    > Salonik konkretnie: 09.06, 23.06, 07.07, 04.08, 18.08, 01.09. To jest akurat
                    > proste do sprawdzenia.

                    A więc jednak nie czaretr jachtów. Prawda?

                    > Nic mi nie wiadomo, by zostal poszerzony o nowe miejsca i terminy.

                    A mnie wiadomo, tak jak pisałem w poście wyżej.

                    > Moze jestem
                    > w bledzie, ale bardzo bylbym zaskoczony. Jesli tak bylo to gratuluje Bydgoszczy
                    > pozyskania nowych klientow.....i utrzymania tego w tajemnicy.

                    Jakoś dla mnie nie było to tajemnicą.

                    > Na temat prognoz dla Bydgoszczy sie nie wypowiadam, bo ich nie znam.
                    > Ale zycze im jak najlepiej.

                    A ja sie wypowiadam, bo znam ludzi tam pracujących, od których czerpię
                    wiadomości. Faktycznie w zeszłym roku czrtery latały co 2 tygodnie. To ja
                    nafantazjowalem w wypowiedzi, ale co do roku 2004 to podane liczby są
                    potwierdzone na lotnisku w Bydgoszczy.

                    > Nigdy nie twierdzielem, ze czartery mniejszymi samolotami sa niemozliwe z
                    > Lublinka. To o czym piszesz o BAe 146 dowodzi ze nie ma technicznych przeszkod
                    > tylo formalne.

                    Tak przy okazji, to warto by pociągnąć za to osoby, które "udupiły" sprawę w
                    zeszłym roku...
                    Ale ja mogę sobie jedynie pogdybać, za cienki w uszach jestem.

                    > Natomiast twierdze, ze nawet po ewentualnej rozbudowie sa watpliwe szanse na
                    > uruchomienie czarterow duzymi samolotami z Lodzi.

                    Mam podstawy by twierdzic inaczej. Nie pytaj jakie, nie o wszystkim wolno mi pisać.

                    > Zreszta te 6 czarterow z Bydgoszczy to raptem niecaly tysiac pasazerow w jedna
                    > i tysiac z powrotem. Troche daleko do tych 50 tysiecy wydolnosci portu.

                    jednak jak na początek, to całkiem nieźle, prawda?
                    >

                    Pozdrawiam
                    M..M
                    --
                    sygnaturka profesjonalna
                    • Gość: kesala Konstruktywnie IP: *.ips.lodz.pl 22.12.03, 15:56
                      Tak...tosmy sie w sumie zgodzili, ze było 6 czarterow z Bydgoszczy i maja
                      szanse, ze bedzie wiecej....
                      Czy to imponujaca liczba można dyskutowac. Moim zdaniem nie.
                      Ale rzeczywiscie od czegos trzeba zaczac.
                      Tak mysle, ze gdyby dalo się wprowadzic drugie polaczenie ATR do Warszawy
                      dodatkowo raz dziennie jeden ATR gdzies dalej plus może 10 czarterow w roku
                      [jeśli się to rzeczywiscie oplaci] to przy zapewnieniu sensownego oblozenia to
                      może dac te 50 tysiecy pasazerow.
                      To sensowne oblozenie jest oczywiście najwiekszym znakiem zapytania, bo jak na
                      razie EUROLOT wozi srednio 10 pasazerow dziennie.
                      Dlatego w pierwszym rzedzie wladze powinny zawalczyc, o wieksze zapelnienie
                      istniejacych lotow oraz o nowe polaczenia w ramach istniejacych mozliwosci
                      technicznych.
                      Wtedy bylby argument, ze np. mamy 50 tys. pasazerow, chcemy się rozbudowac do
                      250 tys.
                      Obawiam się ,ze jak teraz przyjda i powiedza ze maja 3 tys pasazerow w lotach
                      rozkladowych, a chca się rozbudowac do 500 tys to potencjalni dysponeci
                      pieniedzy to wysmieja, srodkow nie będzie i tym sie przez lata bedzie tlumaczyc
                      zastoj na Lublinku - bo to zly rzad,/bank/Unia Europejska [zaznacz wlasciwe]
                      nie dal biednej Lodzi na piekne plany rozbudowy.
                      Zreszta nie tylko w srodkach na rozbudowe problem. W utrzymaniu rozbudowanego
                      lotniska takze. Podam tylko jeden przyklad na czasie, bo dzis wlasnie
                      rozpoczela sie zima. Lotnisko wedle zalozen rozbudowy bedzie mialo ponad
                      trzykrotnie wieksza powierzchnie do odsniezania, zatem i wielokrotnie wieksze
                      koszty utrzymania w zimie. Glupio bedzie odsniezac takie hektary dla 1 czy
                      nawet trzech ATR. A takie beda konsekwencje stworzenia mozliwosci przyjecia
                      kilku B737 latem.
                      Dlatego należy w pierwszym rzedzie walczyc o polaczenia w ramach obecnych
                      mozliwosci technicznych jeśli funkcjonowanie lotniska potwierdzi potencjalne
                      mozliwosci pozyskania pasazerow o srodki będzie 10 razy latwiej.
                      • Gość: Albert Re: Konstruktywnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.03, 22:43
                        Zupełnie nie masz pojęcia, o czym piszesz. Chyba mieszkasz gdzieś blisko
                        lotniska i sobie dorabiasz teorie do własnego interesu. To, że Łódź jest blisko
                        Warszawy, to dla Lublinka ogromna szansa. Bo to warszawiacy mogą tutaj wsiadać
                        do czarterów turystycznych, tak jak już teraz zdarza się, że jeżdżą do Krakowa
                        czy Poznania, bo tak wypadło. A krakowiacy jeżdża do Katowic, a ślązacy do
                        Krakowa, bo jedne biura mają odloty stąd, a drugie stamtąd... Okęcie jest
                        zatłoczone, a nowego lotniska pod Wawą przez najbliższe 15 lat nie będzie.
                        Bydgoszcz+Toruń to nie to samo co Łódź, bo mają razem około 600 tys mieszkańców
                        (poza tym toruniacy niechętnie korzystają z tego, co bydgoskie), a Łódź z
                        sąsiednimi miastami to ok. 1.000.000. PKB w obu przypadkach zbliżone. Poza tym
                        to lotnisko ma być motorem napędowym rozwoju dla regionu, a nie region wystawia
                        sobie je jako pomnik zamożności. Bez dogodnego transportu lotniczego, Łódź
                        rozwijać się nie będzie. Kolejna rzecz: tanie linie, które pomijasz! Z woj.
                        łódzkiego około 1000 osób miesięcznie podróżuje do Londynu autobusami - przy
                        niskiej cenie biletu mogą wybrać samolot, daje to 2-3 rejsy tygodniowo. Tak
                        jeszcze kilka innych kierunków i uzbiera się już teraz. A trzeba patrzeć
                        perspektywicznie... Kto słyszał o francuskim miasteczku Pau, zanim uzyskało
                        tanie loty. Nikt, bo było zapadłą mieściną, bez potencjału. Ktoś, kto miał łeb
                        na karku, rozkręcił tam lotnisko, i nie martwił się z góry, że Pau ma 50.000
                        mieszkańców biednych jak mysz kościelna. Teraz wszystkie okoliczne miasta,
                        nawet te dużo większe nie mogą przeboleć, że nie zrobiły kiedyś tego samego, bo
                        to Pau stało się oazą bogactwa i luksusu, z wieloma codziennymi połączeniami
                        lotniczymi m. in. z Londynem.
                        • Gość: Albert Re: Konstruktywnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.12.03, 23:20
                          Poza tym posiadanie lotniska z 2500 m pasem startowym to standard, jeżeli
                          chodzi o milionowe aglomeracje, nawet we wschodniej części Europy. Łódź zawsze
                          była niechlubnym ewenementem i dziwadłem pod tym względem. I drugiego takiego
                          miasta nie było i nie ma w Europie. Takie lotnisko ma także zastosowania
                          polityczne i militarne.
                        • zmanierowany.edek To nie tak 22.12.03, 23:26
                          Gość portalu: Albert napisał(a):

                          Kto słyszał o francuskim miasteczku Pau, zanim uzyskało
                          > tanie loty. Nikt, bo było zapadłą mieściną, bez potencjału. Ktoś, kto miał
                          łeb
                          > na karku, rozkręcił tam lotnisko, i nie martwił się z góry, że Pau ma 50.000
                          > mieszkańców biednych jak mysz kościelna. Teraz wszystkie okoliczne miasta,
                          > nawet te dużo większe nie mogą przeboleć, że nie zrobiły kiedyś tego samego,
                          bo
                          >
                          > to Pau stało się oazą bogactwa i luksusu, z wieloma codziennymi połączeniami
                          > lotniczymi m. in. z Londynem.


                          Akurat ten przykład jest kompletnie nietrafny. Tuż pod Pau jest jedno ze
                          świetych miejsc chrześcijaństwa - Lourdes. Pielgrzymów, którzy tam przybywają,
                          liczy się w miliony. I wcale nie dlatego Pau się rozwinęło, że powstało tam
                          lotnisko - lecz odwrotnie dlatego powstało tam lotnisko, że to jeden wielki
                          hotel. Lotnisko w Pau to skutek, nie przyczyna. W Łodzi prawdopodobnie nie było
                          do tej pory tylu turystów, ilu tam przyjeżdża w rok.
                        • Gość: kesala Prawda o Pau IP: *.energis.pl 23.12.03, 00:56
                          Po pierwsze to mieszkam 10 km od Lublinka [prostopadle do osi pasa dla
                          scislosci:-))))]
                          Po drugie halas samolotow absolutnie mi nie przeszkadza. Przeszkadza mi
                          natomiast wizja wyrzuceia w bloto publicznych pieniedzy. W tym sensie masz
                          racje, ze kieruje sie wlasnym interesem.
                          Niestety jesli chodzi o dorabianie teorii i co gorsza faktow to zajmuje sie
                          tym zupelnie ktos inny.
                          To co piszesz o Pau to po prostu nieprawda.
                          We francuskim miasteczku Pau lotnisko bylo od dawna, zanim zaczal latac tam
                          Ryanair. Air France wykonywalo i wykonuje nadal zwykle ok. 10 lotow dziennie
                          [glownie lotniska paryskie + pojedyncze loty do Lyonu i Marsylii]. W 1999
                          przed wejsciem Ryanair lotnisko w Pau obslugiwalo 600 tys pasazerow rocznie.
                          Po wejsciu Ryanair tez sie niewiele to zmienilo bo Ryanair lata tam caly jeden
                          raz dziennie:-)))
                          Rzecz w tym, ze w poblizu Pau jest Loudres z 5mln pielgrzymow w roku [tu
                          istotnie pasuje termin "mysz koscielna :-))))]i park narodowy w Pirenejach z
                          blisko 2 mln odwiedzajacych. Do tego dochodza liczne stacje turystyczne w
                          Pirenejach. Zatem to istotnie male miasteczko to pod wzgledem turystycznym
                          Zakopane i Czestochowa razem wziete i pomnozone conajmniej razy 2.
                          Jesli masz watpliwosci co do tego, co napisalem - sprawdz sobie:
                          www.pau.aeroport.fr i www.ryanair.com
                          W zasadzie w tym miejscu logicznym byloby zaprzestac polemiki, ale kilka
                          rzeczy wymaga sprostowania.
                          Porownywanie przejazdu z Lodzi do Warszawy z przejazdem z Katowic do Krakowa
                          jest conajmniej niestosowne. Nawiasem mowiac moze to lepiej dla Lublinka, bo
                          na Balice jest zapewniony transfer autokarowy z Katowic. Jakby z Lodzi byly
                          darmowe autobusy, ktore po godzinie dowozilyby nas na Okecie, to pewnie nadal
                          najwiecej pasazerow lataloby na Lublinku na loty widokowe.
                          Jezeli lotnisko mialoby byc motorem regionu, to prosze o wyjasnienie jak
                          podzialaly na rozwoj regionu lotniska w Szymanach i Babimoscie.
                          Lotnisko jest istotnie waznym elementem rozwoju, ale samo lotnisko to nic nie
                          znaczy, najwyzej kilkadiesiat miejsc pracy.
                          Nie pomijam tanich linii, ale twierdzenie, ze zbiora wszystkich pasazerow
                          autobusom, jest powaznym bledem. Bilety tanich linii sa rzeczywiscie tanie
                          jesli sie je kupuje z duzym wyprzedzeniem. Nie kazdemu to odpowiada, bo np
                          musi jechac do tego przykladowego Londynu juz zaraz. A jesli chodzi o
                          scislosc, to nawet gdyby caly 1000 wybral samoloty to przy 2-3 tygodniowo [jak
                          sam podajesz] przypadaloby po 80 pasazerow na lot. Troche kiepskie oblozenie
                          jak na B737. I znowu wychodzi, ze moze lepiej latac czyms mniejszym.
                          • Gość: flip Re: Prawda o Pau IP: *.p.lodz.pl 23.12.03, 02:02
                            W centralnej Polsce istnieje Lodz, ale istnieje tez pare innych miast,
                            miasteczek i wsi. Przypuszczenie, ze beda one generowac swiatowy ruch
                            turystyczny jest oczywiscie niedorzeczne. Jednakze generuja one wszystkie
                            jakis ruch nie przyjezdzajacych, ale wyjezdzajacych. Nie sa to spolecznosci
                            zamozne, wiec tym bardziej stac je raczej na tanich przeowznikow, niz
                            normalnych. Gdyby Lublinek zaczal sluzyc rzeczywiscie calemu regionowi, to
                            przylot samolotu(-tow) tanich linii bylby bardziej prawdopodobny. Nie moga one
                            latac wszedzie - musza wybrac jedno miejsce latania. Do tego jest Warszawa z
                            nieduzym lotniskiem, ktore jest zapchane normalnymi liniami. Wiec moze
                            Warszawie tez daloby sie podebrac klientele.
                            • Gość: kesala O potencjale woj. lodzkiego i ...o Okeciu IP: *.ips.lodz.pl 23.12.03, 12:35
                              Rzeczywiscie obszar potencjalnego pozyskiwania klientow nie ogranicza sie do
                              Lodzi i jest mnie j wiecej zblizony do wojewodztwa lodzkiego. Mniej wiecej bo
                              ze Skierniewic i Rawy jest znacznie wygodniej i szybciej dolechac do Okecia zas
                              z Radomska do Pyrzowic.
                              Mozemy zatem zalozyc, ze jest to po odliczeniu rejonow granicznych liczba
                              mieszkancow ktorzy w sposob naturalny sa klientami Lublinka to ok. 2.4 mln osob.
                              Wrocmy teraz do przykladu Londynu. Do Wlk. Brytanii wyjezdza z Polski ok. 150
                              tys osob rocznie. Zatem w pewnym uproszczeniu mozemy zalozycze z interesujacego
                              nas terenu wyjezdza 150.000 x 2,4/38 = 9.473 osob. Poniewaz nasilenie wyjazdow
                              jest rozne w roznych miesiacach liczba 1000 osob wyjezdzajacych miesiecznie
                              [podana zreszta przez kogos innego] wydaje sie byc prawdziwa.
                              Tu powtorze moja kalkulacje - aby polaczenie bylo sensowne musi byc te 12 lotow
                              w miesiacu. Jesli mniej lotow coraz mniejszej liczbie osob odpowiada dany
                              termin [nie wszyscy sa np. gotowi leciec np. w srode po poludniu] i w efekcie
                              liczba pasazerow sie zmniejsza. Gdyby nawet udalo sie wszystkich udajacych sie
                              do Wlk. Brytanii namowic na lot z Lodzi do Londynu - co jest oczywiscie
                              niemozliwe z przyczyn, o ktorych pisalem juz wczesniej [moim zdaniem 50% z
                              liczby dotychczas podrozujacych autokarami, to juz bylby wielki sukces], to i
                              tak mielibysmy srednio 80 pasazerow na samolot - troche za malo by sensownie
                              wykorzystac B737.
                              Powtorze po raz trzeci nie wykluczam mozliwosci powstania sensownych polaczen
                              tanich linii z Lublinka. Wyrazam natomiast watpliwosc, czy nawet po ewentualnej
                              rozbudowie bylyby do tych polaczen uzywane B737.
                              Podobnie watpliwym wydaje mi sie podbieranie pasazerow Warszawie. Rzeczywiscie
                              funkcjonowanie tanich linii opiera sie czesto na doworzeniu pasazerow [np. z
                              Hamburga do Lubeki czy z Londynu do Stansted], ale dowozenie przez bez mala 3
                              godziny [a tyle trwalby transport z W-wy do Lodzi] byloby ewenementem na skale
                              swiatowa. Zwykle maksymalny czas dowozenia to ok. 1,5h [wyjatkiem jest tu moze
                              autobus Kolonia-Hahn - 2h15min, ale Kolonia jest dla Hahn jednym z wielu zrodel
                              pasazerow, a nie glownym jakim bylaby teoretycznie Warszawa dla Lublinka].
                              Osobnym tematem jest kwestiia niewydolnosci Okecia i koniecznosci budowy nowego
                              lotniska dla Warszawy. Niewydolnosc obecnego terminalu nie ulega naturalnie
                              watpliwosci. Ale jesli chodzi o pasy to mialbym watpliwosci. Gatwick z jednym
                              funkcjonujacym pasem obsluguje 30 mln pasazerow rocznie, Stansted 16 mln.
                              Podobne przyklady mozna mnozyc. Dla fanow dlugosci pasow mam informacje, ze w
                              obu wypadkach sa one krotsze niz na Okeciu. Moze lepiej pisac o nieduzym
                              terminalu, a nie lotnsku :-)))))
                              Dlatego plany budowy nowego lotniska dla Warszawy, to tez temat na osobna
                              dyskusje. Moze lepiej dobudowac terminal ewentualnie powiekszyc plyte.
                              Takie dzialania moga byc zrealizowane szybciej niz rozbudowa Lublinka.
                              Naturalnie w perspektywie kilkunastu lat przy dalszym wzroscie zamoznosci ruch
                              moze sie zwiekszyc do tych 30 mln i wtedy moze byc potrzeba budowy nowego
                              lotniska, ale jak rozumiem na razie rozmawiamy o sytuacji na ten rok czy
                              przyszly.
                              • Gość: Albert Re: O potencjale woj. lodzkiego i ...o Okeciu IP: 212.51.199.* 26.12.03, 18:06
                                Niestety po raz kolejny mącisz, celowo zaniżając obszar potencjalnego
                                oddziaływania łódzkiego Lublinka. To, że obecny zakres jego odziaływania jest
                                znikomy i ogranicza się praktycznie do samej Łodzi wynika z ubogiej oferty tego
                                lotniska (wyłącznie połączenia z Warszawą), spowodowanej m.in. zbyt krótkim
                                pasem startowym. Trudno oczekiwać, żeby korzystali z takiej oferty mieszkańcy
                                Skierniewic i Rawy. Natomiast obszar potencjalnego oddziaływania tego lotniska
                                zmieniłby się diametralnie, gdyby Łódź miała przewidujące władze, które
                                rozbudowałyby lotnisko w latach ubiegłych i dzięki temu mogłyby się porozumieć
                                z AirPolonią lub Ryanairem i w tej chwili uruchomiłyby tanie połączenia
                                lotnicze Łodzi z Londynem. Wtedy okazałoby się, że obszar pozyskiwania
                                pasażerów dla Łodzi mógłby np. sięgać 1/3 Polski czyli około 13 mln
                                mieszkańców. Tak więc obszar oddziaływania lotniska zależy w dużej mierze od
                                jego oferty uwarunkowanej możliwościami technicznymi, a nie od Twojego
                                widzimisi...
                                Jeżeli Łódź zapewni tańszą i bardziej konkurencyjną ofertę mieszkańcom
                                Skierniewic i Rawy, to taką ofertę wybiorą (odległość w km bliższa, choć dojazd
                                samochodowy trochę gorszy). Nie rozumiem natomiast, dlaczego mieszkańcy
                                Radomska mieliby wybierać Pyrzowice, skoro na Lublinek mają bliżej (92 km wobec
                                102 km), a droga jest o takich samych parametrach technicznych (ale Częstochowa
                                do przebicia się w trakcie dojazdu do śląskiego lotniska).
                                Odejmujesz z woj. łódzkiego Skierniewice, Rawę i Radomsko, a ani słowem nie
                                wspominasz o dużych miastach, które choć leżą w innych województwach mają
                                bliżej do Łodzi:
                                Są to:
                                z woj. wielkopolskiego: Kalisz (116 km do Łodzi, 124 do Poznania, z Łodzią dużo
                                lepsze połączenia kolejowe), Turek, Koło (obydwa powiaty położone zdecydowanie
                                najbliżej Łodzi)
                                z woj. mazowieckiego: Płock (107 km do Łodzi i 112 do Warszawy)
                                z woj. świętokrzyskiego: Końskie ( 106 km do Łodzi, 131 do Warszawy)
                                Jeżeli Łódź przedstawi atrakcyjną ofertę przewozów lotniczych, mieszkańcy tych
                                terenów będą korzystac z łódzkiego lotniska. Poza tym jest jeszcze wiele miast,
                                które leżą na pograniczu oddziaływania wielkich metropolii np. Kielce (Kraków,
                                Wawa, Łódź) czy Włocławek (Bydgoszcz, Łódź, Wawa). Na razie nie mamy im nic do
                                zaoferowania!
                                Sam podajesz przykład z Niemiec, gdzie pasażerów dowozi się do Hahn z Kolonii w
                                czasie 2 godz 15 min., to jak na warunki niemieckie (gęstość lotnisk
                                komunikacyjnych bardzo duża). Przy polskich warunkach (7 lotnisk z regionalnymi
                                połączeniami międzynarodowymi) trudno przyjmować niemiecki standardy i czasy
                                przemieszczania się na lotnisko. W trakcie rozbudowy pasa startowego w Łodzi
                                (lata 2004-05), ma być modernizowana linia kolejowa łącząca Łódź z Warszawą, co
                                skróci podróż do 60 min. Odbieranie pasażerów Warszawie, po uzyskaniu kilku
                                tanich połączeń z miastami europejskimi, jest jak najbardziej realne i jest
                                szansą dla Lublinka.
                                Nie jesteś zorientowany w problemie Okęcia. To, że pasy startowe mogą
                                obsługiwać wiekszy ruch i że można wybudować nowy terminal i płytę postojową,
                                to tylko jedna strona medalu. Władze Warszawy nie chcą zezwolić dalszy rozwój
                                Okęcia. Prezydent Kaczyński stawia warunek: zgoda na nowy terminal za
                                wyznaczenie nowej lokalizacji lotniska dla Warszawy! Polityka zapychania Okęcia
                                (opóźniania inwestycji zwiększających jego przepustowość) w celu uzyskiwania
                                korzystnych decyzji rządu będzie kontynuowana. Bowiem, nie wiem czy wiesz, ale
                                Okęcie już dawno, wiele lat temu, przekroczyło nasze wymarzone 500 000
                                pasażerów rocznie, co może być uciążliwe dla mieszkańców.
                                • Gość: kesala Re: O potencjale woj. lodzkiego i ...o Okeciu IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.12.03, 23:22
                                  Na poczatek badz laskaw doprecyzowac co jest wedlug Ciebie duzym miastem.
                                  Bo w jednym miejscu 80-cio tysieczne Pau jest "malym miasteczkieczkiem", a w
                                  innym 30-tysieczny Turek lub 20-tysieczne Kolo czy Konskie "duzym miastem".
                                  Czy Ty kiedykolwiek byles w Turku lub w Konskich, ze okreslasz je jako duze
                                  miasto?
                                  Podajesz suche odleglosci w kilometrach, a nie bierzezsz pod uwage realnych
                                  czasow przejazdu. Wazmy na ten przyklad Radomsko. Mieszksncy tej miejscowosci
                                  dlatego moga wybierac jako miejsce odlotu Pyrzowice a nie Lublinek, bo jadac na
                                  Lublinek musza przejechac przez pol Lodzi. Dla Twojej informacji czas jazdy ze
                                  Zgierza do Rzgowa jest dluzszy niz ze Rzgowa do Radomska. To co
                                  okreslasz "przebiceim sie" przez Czestochowe wymaga dwukrotnego postoju na
                                  swiatlach, czyli jest porownywalne z przejazdem przez Rzgow i Tuszyn.
                                  A moze zaproponujesz, aby przy okazji rozbudowy Lublinka wybudowac tam
                                  autostrade? W zasadzie czemu nie - jak fantazjowac to fantazjowac.
                                  Przykladow oczywiscie mozna mnozyc wiecej. Podroz z Konskich wymaga przebicia
                                  sie przez Lodz i Piotrkow itd. itp.
                                  Chcialem Cie uswiadomic, ze obszar oddzialywania lotniska zalezy nie tylko od
                                  jego oferty, ale takze od oferty innych lotnisk. Jezeli przyjac zalozenie, ze
                                  nagle zostaja zamkniete wszystkie lotniska w Polsce, to oczywiscie Lublinek
                                  zacznie obslugiwac cala Polske a nie 1/3 [np moze nie cala, bo wtedy Slask
                                  latalby z Czech, a lubuskie czy zachodniopomorskie z Berlina] Swoja droga
                                  ciekaw jestem dlaczego akurat 1/3 a nie np. 2/5 albo 3/8 - czy masz jakies
                                  glebsze przemyslenia na ten temat? Jak przebiegaja granice tej "szczesliwej"
                                  1/3?
                                  Nie sadze by jakikolwiek tani przewoznik [chyba, ze bylby wlasnoscia miasta -
                                  to tez ciekawa koncepcja, o ktorej pisalem] zdecydowalby sie uruchomic w Polsce
                                  polaczenia tylko i wylacznie z Lodzi. Np. przywolywana przez Ciebie Airpolonia
                                  lata do Londynu z 3 miast mimo, ze to dodatkowe koszty - w kazdym trzeba
                                  zapewnic np. obsluge pasazerow poza tym jesliby latali tylko np. z Poznania to
                                  latwiej byloby im tam osiagnac nizsze ceny za korzystanie z lotniska.
                                  Dlatego uwazam, ze o ile rzeczywisce Lodz moglaby zwabic lepsza oferta
                                  pasazerow z takich "metropolii" jak Skierniewice czy nawet Kalisz, to zwabienie
                                  pasazerow z Poznania czy Warszawy graniczy z niemozliwoscia. Nawet jesli jedna
                                  linia latalaby tylko z Lodzi to inna zaczelaby latac z Poznania, czy Warszawy.
                                  Co do kwestii dowozu potencjalnych pasazerow z Warszawy do Lodzi w czasie
                                  65minut, to zauwaz, ze ten czas dotyczy czasu dostarczenia ich na dworzec Lodz
                                  Fabryczna. Zakladajac, ze musza oni wyjsc z pociagu, dojsc do autobusu,
                                  zaladowac sie do niego i wreszczie co najwazniejsze dojechac na Lublinek to
                                  nawet przy powstaniu specjalnych autobusow laczacych Lodz Fabryczna z
                                  Lublinkiem [co byloby pewne] skoordynowaniu autobusow z przyjazdami pociagow
                                  [co byloby mozliwe] i skoordynowaniu odlotow i przylotow z pociagami [co byloby
                                  watpliwe] czas dojazdu z W-wy na Lublinek siegalby prawie 2h. Bylby to
                                  rzeczywiscie postep, ale nadal taki czas bylby ewenementem w warunkach
                                  europejskich. Podobnie jak przesiadanie sie z jednego srodka transportu na
                                  drugi - nigdzie nie slyszalem o kombinowanym dowozie pasazerow z przesiadka
                                  autobus-pociag, no ale moze w czyms bedziemy pierwsi:-)))).
                                  Wracajac do przukladu Hahn. Lotnisko to nie opiera sie o dowozenie pasazerow z
                                  Kolonii. Oprocz Kolonii dowozi sie tam pasazerow z takich miast jak Moguncja
                                  Wiesbaden, Frankfurt, Saarbrucken, Keiserslautern, Mannheim, Ludwigshafen,
                                  Bonn, Darmstadt, Koblencja ze wymienie tylko miejscowosci powyzej 100
                                  mieszkancow. W promieniu 150 km od Lodzi jest 6 miejscowisci liczacych powyzej
                                  100 tysiecy mieszkancow z czego 5 razem wzietych z Lodzia nie liczy nawet tyle
                                  mieszkancow co aglomeracja warszawskia. Lublinek zatem w Twojej koncepcji
                                  musialby sie opierac o dowozenie pasazerow z Warszawy i okolic, bo nawet w
                                  Kielcach, Czestochowie, Radomiu,Kaliszu, Włocławku , Płocku i Łodzi razem
                                  wzietych nie ma tylu mieszkancow co w aglomeracji warszawskiej.
                                  Ciesze sie ze zgadzasz sie ze mna iz Okecie ma techniczne mozliwosci rozwoju
                                  stosunkowo niewielkim nakladem sie i srodkow, Zatem jego zapchanie jest efektem
                                  decyzji politycznych, ktore sa dzis takie, jutro inne. Majac to na wzgledzie
                                  sadze, ze zadna linia lotnicza [tania czy nie] nie zdecydowala by sie umiescic
                                  swojego centralnego lotniska dla Polski o 3 czy nawt 2 godziny jazdy od
                                  stolicy. Istnialo by bowiem zbyt duze ryzyko, ze gdy koniunktura polityczna sie
                                  zmieni konkurencja uzyska dostep do Okecia i wtedy rynek warszawski bedzie
                                  stracony dla tego, kto zaczal dzialac z Lublinka.
                                  A wracajac do kwestii uciazliwosci, to jak wladze miasta beda musialy przeniesc
                                  gdzies z Lublinka sortownie smieci w zwiazku z rozbudowa, to dopiero zobacza co
                                  to sa protesty mieszkancow. Wielu ludzi twierdzi, ze to, a nie kwestia
                                  uciazliwosci samolotow, ani nawet pieniedzy jest tak naprawde najwieksza
                                  bariera w jego rozbudowie.
                                  • Gość: Albert Re: O potencjale woj. lodzkiego i ...o Okeciu IP: 212.51.199.* 27.12.03, 00:36
                                    Znowu rozmijasz się z faktami!
                                    Cały obszar, który wymieniłem (Kalisz, Turek, Koło, Płock, Końskie) zwiększa
                                    ilość mieszkańców w zasięgu łódzkiego lotniska o około 400 tysięcy, a tyle np.
                                    liczy Bydgoszcz czy Szczecin, a jest to więcej niż Zielona Góra lub Rzeszów.

                                    Mieszkańcy Radomska mogą w sposób szybki i prosty dostać się na Lublinek: w
                                    Rzgowie, skręcając w ul. Rudzką, następnie Pabianicką, Włókniarzy, Obywatelską
                                    i są na Lublinku w ciągu 20 min (od Rzgowa) nawet w godzinach szczytu. Z
                                    Radomska na Lublinek nie jedzie sie przez Zgierz - przykro mi, ale mylą już Ci
                                    się zupełnie kierunki!
                                    Nigdy nie byłeś chyba w Częstochowie, radzę wybrać się na wycieczkę i dobrze
                                    policzyć światła.
                                    Autostrada A1 jest w planach rządowych. Roztaczasz iście katastroficzne wersje
                                    korków wokół Łodzi, radzę wybrać się na Okęcie przez Janki! Już nie raz pasażer
                                    Polskiego Expressu stracił samolot (ja o mały włos też).
                                    Warszawa nigdy nie będzie dużym osrodkiem tanich linii lotniczych w Polsce, bo
                                    ma ograniczone możliwości rozwojowe, stąd szansa Lublinka. Oczywiście nie wiesz
                                    pewnie zupełnie o tym, że lądowanie na jeden z 2 pasów startowych odbywa się
                                    tylko w sytuacjach wyjątkowych. Im więcej tanich połączeń uzyska Łódź, tym
                                    większy będzie zakres jej oddziaływania. Jak nie będzie miała wcale, odda
                                    całkowicie swój rynek innym miastom. Nie jest zbyt prawdopodobne, aby ze
                                    wszystkich sąsiednich metropolii startowały samoloty tanich linii. Więc rynkiem
                                    nie będzie tylko Łódź i województwo. Łódź, która nie innych połączeń
                                    międzynarodowych, nie musi przy okazji tanich przewoźników redukować opłat
                                    dla "drogich" bo ich po prostu nie ma! Więc może wyjść do tanich przewoźników z
                                    konkurencyjna ofertą.

                                    Kwestia dowozu pasażerów z Warszawy: przy skoordynowaniu pociągu z autobusem
                                    typu ExpressBus z Dw. Łódź-Fabryczna na Lublinek to czas około 1.5 godz. Jeżeli
                                    w Łodzi będzie szeroka oferta tanich linii i niskie ceny, to możemy pasażerom w
                                    ogóle dojazdu z Wawy nie organizować, sami sobie poradzą ... Dowiedz się, ile
                                    trwa podróż ze Stockholmu na tanie lotnisko. Podpowiem Ci tylko, że jest dłuższa

                                    Dywagacje, żę Okęcie może stać się ważnym centrum tanich linii po zmianie
                                    stanowiska władz Warszawy są pozbawione sensu. Okęcie zarabia na siebie i nie
                                    obniży nagle opłat dla wszystkich przewoźników, bo to jedynie przyniosłoby
                                    pogorszenie jego sytuacji finansowej, a nie poprawę. Nawet budowa oddzielnego
                                    terminalu dla tanich linii niewiele tu zmieni (opłaty to nie tylko kwestia
                                    korzystania z terminalu) To, że nie będzie się dalej zwiększać przepustowości
                                    Okęcia to nie polityka, tylko kwestia consensusu z mieszkańcami okolicznych
                                    osiedli!

                                    Kompletnie nie znasz kierunku wydłużenia pasa startowego w Łodzi. Nie ma
                                    najmniejszej potrzeby przenoszenia sortowni odpadów - skąd ten absurdalny
                                    pomysł?
                                    • Gość: kesala Re: O potencjale woj. lodzkiego i ...o Okeciu IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 01:06
                                      To ze nie znasz sie na lotnictwie to juz wiem.
                                      Teraz wiem, ze nie wiesz nic o tym co wsrod ludzi co sie na tym choc troche
                                      znaja mowi sie o rozbudowie Lublinka.
                                      Nie chodzi o to, ze sortownia jest na przedluzeniu pasa. Chodzi o to ze nad
                                      tego rodzaju obiektami gromadza sie ptaki.
                                      A ptaki jakbys nie wiedzial stanowia pewne zagrozenie dla ruchu lotniczego.
                                      Przepisy ICAO odnosnie lotnisk szczegolowo reguluja odleglosci tego rodazju
                                      obiektow od pasow startowych.
                                      Podwyzszenie klasy Lublinka wymaga nie tylko wydluzenia pasa i jego poszezenia,
                                      ale takze usuniecia sortowni stamtad gdzie jest.
                                      Nawet gdzyby Lublinek mial 3km pasa, to ze smietnikiem i stadami ptakow za
                                      plotem nie bedzie mogl liczyc na dopuszenie do wiekszego ruchu i upragnionych
                                      Boeningow.
                                      Nie zdziwi cie zapewne, ze wiem jak sie wykorzystuje pasy na Okeciu i jakbys
                                      uwaznie przeczytal to co pisalem, a nie wylewal bezrozumnie zolc, to bys
                                      zauwazyl, ze porownywalem przepustowosc Okecia z innymi lotniskami, ktore maja
                                      w uzyciu JEDEN pas. jakbym porownywal z tymi co maja 2 to bym pisal o 50, a nie
                                      o 30 mln pasazerow.
                                      Jesli powaznie sadzisz, ze mozna w ciagu 25 minut wyjsc z bagazami z pociagu,
                                      przejsc kilkaset metrow do autobusu [przeciez nie wjedzie na peron], wsiasc z
                                      bagazami do autobusu i dijechac nim z Fabrycznego na Lublinek to naprawde
                                      przekroczyles juz granice smiesznosci i wybacz nie bede czytal twoich dalszych
                                      dywagacji na temat mozliwych dojazdow, bo po prostu nie masz o tym pojecia.
                                      • Gość: Albert Re: O potencjale woj. lodzkiego i ...o Okeciu IP: 212.51.199.* 27.12.03, 02:30
                                        Problem ptaków na Lublinku pomimo obecności sortowni odpadów, stanowi obecnie
                                        mniejszy problem niż na kilku innych polskich lotniskach. Pierwszy etap
                                        rozbudowy lotniska według zakończonego właśnie studium jego rozbudowy nie
                                        zakłada przenoszenia sortowni odpadów. A na Lublinku bedą mogły już po
                                        zakończeniu tego etapu rozbudowy lądować Boeingi...

                                        Wydaje mi się, że jesteś nawiedzonym aeroklubowcem, który popadł w histerię, że
                                        będzie musiał się wynieść z Lublinka? Nie mylę się?

                                        No to będzie 10 minut dłużej drogi z Wawy do Łodzi i co to zmieni? Nie musisz
                                        dalej pisać, bo wyczerpałeś już swoje możliwości komplikacji dojazdu z Wawy do
                                        Łodzi!
                                        • Gość: flip Re: O potencjale woj. lodzkiego i ...o Okeciu IP: *.p.lodz.pl 27.12.03, 02:44
                                          Jest oczywiste, ze bardzo wielu ludzi nadlozenie nawet trzech godzin na dojazd
                                          do samolotu, ktory bedzie tanszy o, powiedzmy, 3/5 bedzie dlugo jeszcze bardzo
                                          atrakcyjne. Nie ma sensu klocic sie o dojazdy, bo one nie sa w polskich
                                          warunkach az tak bardzo wazne. Wazne zeby jakies byly i mozliwie
                                          najwygodniejsze. Biznesmeni z Warszawy i tak beda korzystac z lotniska
                                          warszawskiego.
                                        • Gość: kesala Ptaki i aeroklub IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 09:42
                                          Pierwszy etap nie zaklada ......
                                          A zatem cos zaklada :-))))
                                          Czyli jednak problem sortowni istnieje!!!!
                                          Jak widze problem ptakow jest przemilczany skoro zanim wyjasnilem na czym
                                          polega usilowales mi wmowic ze sortownia nie przeszkadza skoro jest na
                                          przedluzeniu pasa.
                                          Czyzby to aeroklub zorientowal sie o zagrozeniu plynacym z ptakow, ze posadzasz
                                          mnie o jakies zwiazki z nim?
                                          Nawiedzonym aeroklubowcem nie jestem.
                                          Nie rozumiem dlaczego aeroklub musialby wynosic sie z Lublinka. Dzialalnosc
                                          aeroklubowa jest prowadzonan na lotniskach z ruchem powyzej miliona pasazerow w
                                          ciagu roku np. w Lubece, to dlaczego nie mozna by tego zorganizowac na Lublinku.
                                          Nawiasem mowiac aeroklub jest udzialowcem w spolce. Mniejszosciowym, ale
                                          udzialowcem. Daje to moze male mozliwosci wplywania na dalszy rozwoj spolki,
                                          ale dosc duze mozliwosci dzialania przeciwko uszcupleniu swoich praw. Chcesz
                                          moze porozmawiac o Kodeksie Spolek Handlowych?
                                          Czy Ty we wszystkim musisz sie dopatrywac osobistych motywow?
                                          Nawiasem mowiac jesli jestesmy juz przy osobistych motywach, to skad u ciebie
                                          taka orientacja w tym, kto do czego wsiada na Lublinku. Musisz tam czesto bywac.
                                          Pewnie nie przychodzisz tam samochody ogladac.
                                          • default_user Re: Ptaki i aeroklub 27.12.03, 10:17
                                            Gość portalu: kesala napisał(a):

                                            > Pierwszy etap nie zaklada ......
                                            > A zatem cos zaklada :-))))
                                            > Czyli jednak problem sortowni istnieje!!!!

                                            Dyrekcja Lublinka dwa lata temu nie zgłaszała obiekcji do rozbudowy sortowni
                                            odpadów w obecnym miejscu, pod warunkiem dotrzymania technologii sortowania.
                                            Sortowanie ma się odbywać w pomieszczeniu zamkniętym, w sposób uniemożliwiający
                                            żerowanie ptactwa. Na przyległym składowisku ma pozostawać wyłącznie "balast"
                                            nie nadający się do utylizacji i nie stanowiący pożywienia dla ptaków.
                                            Pożyjemy zobaczymy, wiadomo jak jest u nas z dotrzymywaniem jakichkolwiek
                                            reżimów, ja na wszelki wypadek zabezpieczyłem sobie kopie odpowiednich aktów
                                            prawnych.

                                            > Jak widze problem ptakow jest przemilczany skoro zanim wyjasnilem na czym
                                            > polega usilowales mi wmowic ze sortownia nie przeszkadza skoro jest na
                                            > przedluzeniu pasa.
                                            > Czyzby to aeroklub zorientowal sie o zagrozeniu plynacym z ptakow, ze posadzasz
                                            >
                                            > mnie o jakies zwiazki z nim?
                                            > Nawiedzonym aeroklubowcem nie jestem.
                                            > Nie rozumiem dlaczego aeroklub musialby wynosic sie z Lublinka. Dzialalnosc
                                            > aeroklubowa jest prowadzonan na lotniskach z ruchem powyzej miliona pasazerow w
                                            >
                                            > ciagu roku np. w Lubece, to dlaczego nie mozna by tego zorganizowac na Lublinku
                                            > .

                                            Problem leży w polskich przepisach wykonywania lotów. Lublinek, jak i inne
                                            polskie lotniska, ma bardziej restrykcyjną klasę przestrzeni niż, na przykład,
                                            Monachium, Frankfurt, czy inne niemieckie lub francuszkie lotniska, nie mówiąc
                                            już o Niderlandach, gdzie dopuszcza się nawet ruch motolotni i szybowców bez
                                            łączności radiowej, oczywiście przy przestrzeganiu właściwych procedur i w
                                            odpowiednich warunkach meteo, gwarantujących bezpieczeństwo.
                                            Władnym zmainy tychże jest minister infrastruktury, na co w przypadku obecnej
                                            kadencji nie można liczyć, niestety :-(

                                            > Nawiasem mowiac aeroklub jest udzialowcem w spolce. Mniejszosciowym, ale
                                            > udzialowcem. Daje to moze male mozliwosci wplywania na dalszy rozwoj spolki,
                                            > ale dosc duze mozliwosci dzialania przeciwko uszcupleniu swoich praw. Chcesz
                                            > moze porozmawiac o Kodeksie Spolek Handlowych?
                                            > Czy Ty we wszystkim musisz sie dopatrywac osobistych motywow?
                                            > Nawiasem mowiac jesli jestesmy juz przy osobistych motywach, to skad u ciebie
                                            > taka orientacja w tym, kto do czego wsiada na Lublinku. Musisz tam czesto bywac
                                            > .
                                            > Pewnie nie przychodzisz tam samochody ogladac.
                                            >

                                            Pozdrawiam poświątecznie
                                            M..M
                                            --
                                            sygnaturka domyślna
                                            • Gość: kesala Re: Ptaki i aeroklub IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 10:36
                                              Poniewaz jak sadze trafilem na kogos kto sie profesjonalnie zna na sprawie
                                              prosilbym o wyjasnienie.
                                              Czy problem wysypiska nie dotyczy takze wysypiska pabianickiego, ktore znajduje
                                              sie podobno zaraz za granica Lodzi kolo Laskowic?
                                              Slyszalem cos o wymaganej odleglosci 5km od lotniska.
                                              Zgadzam sie w 100%, ze Minister Infrastruktury stanowi ze tak powiem osobny
                                              problem. Nie tylko dla lotnictwa zreszta.
                                              • default_user Re: Ptaki i aeroklub 27.12.03, 10:46
                                                Proszę bardzo:

                                                Dz.U. z 2002 r. Nr 130, poz. 1112
                                                U S T A W A
                                                z dnia 3 lipca 2002 r.
                                                Prawo lotnicze

                                                Art. 87.
                                                (...)
                                                6. Zabrania się w otoczeniu lotniska, czyli w odległości do 5 km od jego
                                                granicy:
                                                1) budowy lub rozbudowy obiektów budowlanych, które mogą stanowić źródło
                                                żerowania ptaków,
                                                2) hodowania ptaków mogących stanowić zagrożenie dla ruchu lotniczego.
                                                (...)

                                                Brak niestety przepisów wykonawczych do tego artykułu. Co, na przykład, zrobić z
                                                hodowcą lub właścicelem wysypiska? Wszystko w rękach M. Pola, a tymczasem
                                                pozostają nam jedynie wyroki sądu rozpatrującego każdą sprawę indywidualnie.
                                                Pozdrawiam
                                                M..M
                                                --
                                                sygnaturka współczesna
                                          • Gość: Albert Aeroklub IP: *.am.lodz.pl 27.12.03, 11:47
                                            Zarówno Aeroklub Łódzki, jak i Polski, głosowały za uchwałą upoważniającą
                                            Zarząd Spółki Lublinek do pojęcia działań w kierunku wydłużenia pasa
                                            startowego. Ile udziałów w Spółce posiadają? Wiesz?

                                            Jestem miłośnikiem Łodzi, i dlartego od lat walczę, aby Łódź miała wreszcie
                                            normalne lotnisko, a nie pozostawała cherlawym karłem na mapie lotniczej
                                            Europy. Ustaliliśmy już, że Łódź to największe miasto na naszym kontynencie,
                                            które nie posiada lotniska o standardowych parametrach.

                                            Często bywam na Lublinku, lubię samemu obserwować, co się tam dzieje. Dlatego
                                            mam w przeciwieństwie do Ciebie informacje rzetelne i z pierwszej ręki..
                                            • Gość: kesala Re: Aeroklub IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 12:49
                                              Skoro aeroklub glosowal za uchwalom, to dlaczego moje watpliwosci co do
                                              sensownosci rozbudowy tlumaczysz byciem "nawiedzonym aeroklubowcem". Skoro
                                              aeroklub byl za, to przeciez bym sie nie sprzeciwial.
                                              Kompletny brak logiki.
                                              Przyklad Twojej wiedzy na temat problemu wysypiska dowodzi, ze lepiej zasiegnac
                                              czasami informacje po wewnetrznej stronie plotu. Czasami wiecej mozna sie
                                              dowiedziec z rozmowy z kims zorientowanym [jak moja dzisiejsza z kolega M.M.- z
                                              ktorym mielismy zresta mozliwosc konstruktywnie podyskutowac na temat charterow
                                              z Bydgoszczy :-)))] niz z ogladania tablic rejestracyjnych.
                                      • Gość: MarcinK Re: O potencjale woj. lodzkiego i ...o Okeciu IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 14:56
                                        Wiesz co Kessala, zastanawiam się od dłuższego czasu w co i po co grasz?
                                        Szerzysz czarnowidztwo i dezinformację, jednostronnie interpretując wszelkie
                                        fakty i domniemania na niekorzyść Łodzi.
                                        Wybcza, ale po bzdurach o sortowni odpadów straciłeś w moich oczach całkowicie
                                        wiarygodność. Rozumiem, że na lotnictwie znasz się tylko ty, a nie cały zarząd
                                        i władze Lublinka zgodnie mówiące, że sortownia zbudowana w taki sposób jak
                                        jest to planowane (w pełni zadaszona i zamknięta) nie szkodzi lotnisku.
                                        Podaj zatem źródła tej swojej tajemnej wiedzy.

                                        MK
                                        • Gość: kesala Tu jest pies pogrzebany.... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 23:50
                                          Prawde mowiac jak ktos mi o tym opowiedzial, to mi sie nie chcialo wierzyc.
                                          Myslalem, ze to nie moze byc prawda, ze nikt nie popelnil by takiej glupoty.
                                          Okazuje sie jednak, ze to w sortowni smieci i w wysypisku pabianickim lezy
                                          problem Lublinka.
                                          O ile na tej liscie dyskutowano ze mna w gruncie rzeczy o duperelach, to ktory
                                          samolot moze gdzie ladowac, ile metrow ma ktore lotnisko, na ile Turek jest
                                          wielkim miastem, to bylo OK.
                                          Gdy ruszylem temat sortowni to od razu mowi sie ze szerze czarnowidztwo i ze
                                          jestem demagog i sugeruje mi sie nieczysta gre.
                                          Z przytoczonego fragmentu prawa lotniczego wynika jasno albo sortownia albo
                                          lotnisko. Oczywiscie sortownie mozna zadaszyc jak twierdzi zarzad lotniska.
                                          Pytanie tylko w jaki sposob zarzad wyegzekwuje zadaszenie sortowni ktora
                                          przeciez nalezy do kogos innego? I co zarzad zrobi jesli użytkownik sortowni
                                          nie zrealizuje planow? Moze sie go wywlaszczy? Czy po wywlaszczeniu lotnisko
                                          bedzie tez sie zajmowalo sortowaniem smieci? :-))))
                                          A co z wysypiskiem pabianickim?
                                          Wyglada na to, ze z moja znajomoscia lotnictwa nie jest tak zle skoro
                                          podejrzewano iz naleze do aeroklubu.
                                          Mozecie mnie oskarzac, ze gram nie wiadomo o co, ze mi przeszkadzaja samoloty,
                                          nawet o to, ze chce dostac kontrakt na zadaszenie sortowni i tym podobne
                                          bzdury.
                                          Ale to co pisze to sa fakty.
                                          Nad sortownia gromadza sie ptaki. Miejsca gromadzenia ptakow musza byc oddalone
                                          minimum o 5 km od lotniska.
                                          A jeszcze jedno - o co gram?
                                          O prawde.
                                          Wkurzylo mnie jak tu pisza jacys planisci od siedmiu bolesci widzacy w Lublinku
                                          szanse na drugie jesli juz nie O'Hare to przynajmniej Okecie.
                                          Jesli nawet ten pas zostanie powiekszony, [a moum zdaniem z pewnoscia nie] to
                                          za pare lat zobaczycie ze Lodz fundnela sobie kosztowna zabawke [pewnie za 100,
                                          a nie 50 mln - czy ktos widzial u nas inwestycje, ktora zamknela by sie w
                                          planie finansowym] i nie jest ona wykorzystywana nawet w 10%. Podobnie jak nie
                                          jest wykorzystywany Lublinek obecnie. Jesli Lublinek sie rozbuduje [co jeszcze
                                          raz powiedzialem graniczyloby z cudem] to mi to w gruncie rzeczy bedzie wisiec,
                                          bo w niczym mi samoloty stamtad latajace nie beda przeszkadzaly, gdyz jak
                                          napisalem samoloty mi nie przeszkadzaja, a wyrzucenie publicznych pieniedzy w
                                          bloto jakos przeboleje, ale bede sie smial za pare lat z tych planow , a przede
                                          wszystkim z planistow.
                                          A i jeszcze jedno - doceniam, ze zgadzasz sie ze mna iz to, co pisze to fakty.
                                          A interpretacja - kazdy ma prawo do wlasnej.
                                          Mysle ze niedlugo okaze sie ktora byla wlasciwsza. Szkoda, ze zostana wtym
                                          utopione spore publiczne pieniadze.
                                          I jeszcze jedno, to dla tych hurraoptymistow, co wierza, ze zrobia z Lublinka
                                          wielki port lotniczy - powinniscie byc wdzieczni, ze znalazl sie, ktos kto
                                          odgrywa role adwokata diabla w dyskusji nad przyszloscia Lublinka. Ktos, kto
                                          nie daje sie zbyc twierdzeniami "bredzisz", a jednoczesnie wie o lotnictwie
                                          tyle by zmusic Was do wiekszego wysilku intelektualnego, bo nie daje sie zbyc
                                          wyssanymi z palca kalkulacjami o tlumach tylko czekajacych na startujace z
                                          Lodzi B737.
                                          Denerwowali mnie bowiem rowniez wasi dotychczasowi dyskutanci, ktorzy na wizje
                                          setek tysiecy pasazerow oczekujacych na samoloty z Lublinka mowili tylko
                                          bzdura, a nie potrafili pokazac, gdzie tkwi blad w waszych rozumowaniach.
                                          Nie jestem zwiazany ani z wladzami miasta ani z portem lotniczym ani zawodowo,
                                          ani rodzinnie, prywatnie zreszta tez nie - chyba ze jako potencjalny pasazer.
                                          Co wiecej mam do jednych i do drugich stosunek bardzo krytyczny, bynajmniej nie
                                          tylko dlatego, ze chca rozbudowywac lotnisko.
                                          Po prostu nie spodobalo mi sie to bezkrytyczne opowiadane jak to wielki port
                                          lotniczy na Lublinku pomoze Lodzi rozwinac skrzydla.
                                          Nie wiem czy ktos od tego co napisalem zmienil zdanie.
                                          Nie wiem zreszta, czy ci co tu zagladaja chca wogole dyskutowac na ten temat.
                                          Moze chodzi tylko o wzajemne podkrecanie sie jak to zbudujemy w Lodzi wielkie
                                          lotnisko.
                                          No to w takim razie podkrecajcie sie dalej.
                                          Zapewniam jednak, ze ci co beda w bankach czy agendach europejskich analizowac
                                          wnioski o sfinansowanie rozbudowy lotniska [bo to ze miasto nie da na to
                                          pieniedzy z budzetu to jest pewne] nie beda tak podatni na pseudofachowe
                                          analizy. Bo to sa przede wszystkim fachowcy od projektow inwestycyjnych. Moga
                                          nie wiedziec jakie samoloty moga ladowac na Lublinku i jak daleko jest do
                                          Radomska, ale pewne sprawy sprawdza, albo dadza ekspertaom do sprawdzenia i
                                          wtedy tacy co niedoceniaja takich drobiazgow jak wysypiska i sortownie smieci
                                          obudza sie z reka w nocniku.
                                          Bawcie sie dobrze dalej.......
                                          • Gość: Albert Re: Tu jest pies pogrzebany.... IP: 212.51.199.* 28.12.03, 09:32
                                            Dobrze, że kończysz tę dyskusję z jedynym argumentem, który Ci pozostał,
                                            zresztą też nieprawdziwym, ale dobrze się stało, że przynajmniej udało się nam
                                            doprowadzić do stanu, w którym uważasz, że to "w sortowni śmieci i wysypisku
                                            leży problem Lublinka". Nas, w przeciwieństwie do Ciebie, ten problem nie
                                            przeraża. Cieszy nas, że po dyskusji z nami uważasz, że inne tu już duperele...
                                            Bo naginanie faktów to Twoja specjalność!
                                            Miasto już wykłada pieniądze na modernizację Lublinka (jak wykładało do tej
                                            pory), w przyszłorocznym budżecie są zarezerwowane pieniądze na szczegółowy
                                            długofalowy projekt rozbudowy oraz dokumentację techniczną wydłużenia i
                                            poszerzenia pasa. Jeżeli sprawa pozyskania pieniędzy na rozbudowę z innych
                                            źródeł (fundusze europejskie - są zatrudnione osoby do monitorowania wyłącznie
                                            tej sprawy), to inwestycja ta będzie sfinansowana z budżetu miasta, jak
                                            zapewnił publicznie prezydent Kropiwnicki. I będzie to najlepsze miejsce, w
                                            które te pieniądze mogłyby pójść, na pewno lepsze niż pomoc społeczna.
                                            Inwestycje w infrastrukturę są motorem napędowym do rozwoju regionu, zwłaszcza
                                            tak uposledzonego komunikacyjnie jak Łódź. Inwestycje na Lublinku zwrócą się
                                            szybko w postaci nowych miejsc pracy, rozwoju gospodarczego i mniejszego
                                            bezrobocia, czego nie można powiedzieć o innych ostatnich łódzkich inwestycjach
                                            jak palmiarnia czy cityrunnery. Poza tym jeżeli uważasz, że Brukseli analizuje
                                            się tak projekt inwestycyjne, że poimnie się problem uzysykania mozliwości
                                            obsługi większych samolotów na Lublinku, to o czym rozmawiamy?
                                            • Gość: kesala Re: Tu jest pies pogrzebany.... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.03, 11:37
                                              Po pierwsze ja nie uwazam ze inne sprawy to duperele. Natomiest uwazam, ze
                                              problem tego, ze rozbudowane lotnisko nie bedzie w stanie wykorzystac swoich
                                              mozliwosci jest niczym w stosunku do problemu sortowni i wysypiska. Lotnisko
                                              stale nie wykorzystuje swoich mozliwosci i stale miasto do niego doklada, ale
                                              jakos nie budzi to protestow spolecznych - byc moze zreszta dlatego, ze
                                              wiekszosc Lodzian o tym niewie. Natomiast jak sie ruszy sprawe smieci, to
                                              protesty spoleczne beda wieksze czego dowodzi przyklad Laskowic. Wtedy
                                              oczywiscie okaze sie, ze ewentuwlne Boeningi latajace nad Widzewem i Rokiciem
                                              to rzeczywiscie duperele.
                                              To co piszesz o sfinansowaniu inwestycji z budzetu miasta tylko upewnia mnie w
                                              tym co napisalem, ze ona niepredko powstanie.
                                              Zgadzam sie, ze lepiej inwestowac w infrastrukture niz w pomoc spoleczna.
                                              Ale Lodz wcale nie stoi przed takim wyborem. Lodz po prostu nie ma z czego
                                              finasowac inwestycji w infrastrukture.
                                              Pokaz mi w budzecie miasta srodki, ktore mozna wykorzystac na ten cel.
                                              Kropiwnicki czy Jagiello czy ktokolwiek inny moze obiecywac [to zreszta ich
                                              zawod jako polityka :-))))]
                                              Nawiasem mowiac Kropiwnicki rzedzi juz ponad rok - czy w tym czasie zaczeto
                                              jakas inwestycje?
                                              Obietnice sfinansowania rozbudowy Lublinka nie maja zadnego pokrycia w
                                              dochodach i wydatkach miasta. Wydatki na prace projektowe to nic w stosunku do
                                              prawdziwej inwestycji i nie swiadcza, ze sam projek zostanie zrealizowany.
                                              Przypomne np. projekty piatej elektrocieplowni na Smulsku itp.
                                              A i przypominam jeszcze jedno, istnieja granice zadluzania miasta, nie mozna
                                              wydawac obligacji bez konca, bo sie utraci wiarygodnosc finansowa.
                                              Bujaj dalej w oblokach.
                                            • Gość: MarcinK Re: Tu jest pies pogrzebany.... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.12.03, 12:09
                                              Albert

                                              Myślę, że ostatnie zdanie Twojego postu najlepiej podsumowuje sprawę. Ja sobie
                                              odpuściłem jak przeczytałem Wasze dyskusje o odległościach z Radomska (dyskusja
                                              z atlasem to zaprawdę pyszny sposób na merytoryczne podejście do tematu), czy
                                              info o 2 światłach w Częstochowie. Zawsze lubiłem przejzazdy przez Częstochowę,
                                              szczególnie w godzinach szczytu, gdy skrzyżowanie w kierunku Opola było
                                              skutecznie zablokowane, albo gdy ludzie jechali po pracy do marketu
                                              znajdującego się przy wylocie na Katowice. Wtedy, nawet jeśli nie było żadnych
                                              wypadków to przejazd od tablicy z nazwą miasta do tablicy zabierał 30-40 minut.
                                              Ale widać ktoś kto to pisał nieczęsto tam jeździ.

                                              Pozdrawiam, MarcinK
                                              • Gość: flip Re: Tu jest pies pogrzebany.... IP: *.p.lodz.pl 28.12.03, 16:05
                                                Z tego, co zdolalismy przeczytac argument przeciwko jest dwojaki: 1) nie
                                                bedzie pasazerow; 2) beda ptaki.

                                                Co do pasazerow to wystarczy chyba popatrzec ile lodzian juz lata. Jesli jest
                                                to liczba porownywalna z Krakowem, Wroclawiem, Poznaniem - to gdzie jest
                                                problem? A jest?

                                                Co do ptakow: nikt nie powiedzial, ze bedzie latwo. Problemy sa po to, zeby je
                                                rozwiazywac. Niech wiec je rozwiazuja ci, co powinni. Maja na to 2-3 lata
                                                czasu. Co do marnego statusu planistow - mamy takie samo zdanie. Kto dopuscil
                                                do powstania tego wysypiska w takim miejscu, byl zalosnym planista. Jednym z
                                                wielu zreszta.

                                                W ogole mamy wrazenie, ze krytycy rozbudowy Lublinka nie maja zadnych
                                                konstruktywnych pomyslow w zanadrzu.
                                • zmanierowany.edek Argumenty i kontrargumenty 27.12.03, 01:00
                                  Gość portalu: Albert napisał(a):

                                  Nie rozumiem natomiast, dlaczego mieszkańcy Radomska mieliby wybierać
                                  Pyrzowice, skoro na Lublinek mają bliżej (92 km wobec 102 km)

                                  Coś Ci się pomerdało (podejrzewam, że podkatowickie Pyrzowice z podkrakowskimi
                                  Balicami). Z Radomska do Pyrzowic jest ok. 60 km.

                                  z woj. wielkopolskiego: Kalisz (116 km do Łodzi, 124 do Poznania, z Łodzią dużo
                                  lepsze połączenia kolejowe)

                                  Dużo lepsze, bo można wyskoczyć z pociągu na wysokości Lublinka? :-)

                                  , Turek, Koło (obydwa powiaty położone zdecydowanie najbliżej Łodzi)

                                  Ale w przypadku Koła Twój poprzedni argument (lepsze połączenia kolejowe) tym
                                  razem przemawia na naszą niekorzyść - łatwiej i szybciej dojechać pociągiem do
                                  Poznania.

                                  > z woj. mazowieckiego: Płock (107 km do Łodzi i 112 do Warszawy)

                                  jw.

                                  • Gość: Albert Przekłamania IP: 212.51.199.* 27.12.03, 01:19
                                    Radzę dokładnie policzyć odległość z centrum Radomska do Pyrzowic (mogę
                                    pożyczyć atlas): jest dokładnie 92 km. Nie wiem, czy wiesz ale jedyną możliwą
                                    drogą do Pyrzowic, jest skręcenie w Siewierzu w prawo.

                                    Jadąc pociągiem z Kalisza nie trzeba wyskakiwać z pociągu, można wysiąść na
                                    Lublinku, jeżeli jest to pociąg osobowy. Podróż pociągiem, czy to pośpiesznym,
                                    czy to osobowym, z Kalisza do Poznania trwa dłużej niż do Łodzi.

                                    Może Cię z dziwię, ale z dolotów z Łodzi (na rejsy międzynarodowe z Okęcia) już
                                    już obecnie korzystają mieszkańcy Turka i Koła, spójrz czasami na rejestracje
                                    samochodów pod terminalem na Lublinku.


                                    • zmanierowany.edek -10 w Radomsku? 27.12.03, 01:26
                                      Gość portalu: Albert napisał(a):

                                      > Radzę dokładnie policzyć odległość z centrum Radomska do Pyrzowic (mogę
                                      > pożyczyć atlas): jest dokładnie 92 km. Nie wiem, czy wiesz ale jedyną możliwą
                                      > drogą do Pyrzowic, jest skręcenie w Siewierzu w prawo.

                                      Na milion, przepraszam - na miliard, procent z centrum Radomska jest bliżej do
                                      Pyrzowic niż na Lublinek. Przy najbliższej okazji sprawdzę o ile - i Ci
                                      napiszę. To po pierwsze, a po drugie: poprzednio pisałeś, że Radomska do
                                      Pyrzowic jest 102 km, teraz liczba zmalała już do 92. Ciekawe co będzie za
                                      chwilę...

                                        • zmanierowany.edek Ile stawiasz? 27.12.03, 01:42
                                          Ide o każdy zakład, że z Radomska bliżej jest do Pyrzowic niż na Lublinek. I
                                          sprawdzamy nie na mapie, lecz w rzeczywistości. No jak, wchodzisz w to? Z
                                          czystej goegraficznej ciekawości...
                                            • zmanierowany.edek Wchodzisz czy nie? 27.12.03, 02:05
                                              Gość portalu: Albert napisał(a):

                                              > Jestem na 100% pewny że z centrum Radomska jest bliżej do Łodzi niż do
                                              > Pyrzowic. Nie muszę tego sprawdzać osobiście, wystarczył mi dobry atlas.

                                              Zaraz, zaraz - nie do Łodzi, ale na Lublinek! Przecież o to chodzi w całej
                                              dyskusji! Nie próbuj teraz wyciągać argumentu, że chodziło Ci o granice Łodzi!
                                              A poza tym czemu bez przerwy podkreślasz to CENTRUM Radomska. Przecież na oba
                                              lotniska odległość zmierzymy z tego samego miejsca w Radomsku, tak? Powtarzam
                                              jeszcze raz - na miliard procent z Radomska jest bliżej do Pyrzowic niż na
                                              Lublinek! Pomiar można wykonać, przejeżdżając tym samym autem obie trasy. To
                                              co, zakładzik?
                                              • Gość: kesala Re: Wchodzisz czy nie? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 09:21
                                                Swietny pomysl!!!!
                                                Sprawdzimy jak jest naprawde.
                                                ja sie przy okazji doloze do zakladu, ale nieco inego. Ile jest swiatel przy
                                                przejezdzie Przez Czestochowe.
                                                W koncu jedziecie i tak ta sama trasa.
                                                jesli w granicach miasta Czestochowy na trasie bedize wiecej skrzyzowan ze
                                                swiatlami niz w granicach gmin Rzgow i Tuszyn ja place 100 zl. Jesli jest mniej
                                                lub tyle samo lub mniej to sila rzeczy zaplaci ktos inny.
                                                  • zmanierowany.edek Sprawdzimy i to 27.12.03, 12:51
                                                    Gość portalu: Albert napisał(a):

                                                    > Sorry, ale przykro się robi, jak kręcisz. Napisałeś (każdy może odszukać Twój
                                                    > post), że przy przejeździe przez Częstochowę są 2 światła. A to wierutna
                                                    > bzdura! Bo jest dużo więcej. Twoja polemika schodzi na poziom dna!


                                                    Dużo więcej to nie, ale góra 3-4. A może i rzeczywiście 2. Nie pamiętam w tej
                                                    chwili, ale to też sprawdzę, nie martw się.
                                                  • Gość: kesala Re: Wchodzisz czy nie? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 12:55
                                                    Napisalem i powtorze. Jadac droga nr 1 w granicach miasta Czestochowy
                                                    przejezdza sie przez dwa skrzyzowania, na ktorych ruch steruje sie sygnalizacja
                                                    swietlna.
                                                    Czczesz to sprawdzic?
                                                    Pojedziemy do Pyrzowic?
                                                    Jak masz racje zarobisz 100 zl, jesli nie stracisz 100zl, no i jeszcze
                                                    zaplacisz za przejazd.
                                                    Pomijam kwestie zakladu dotyczacego odleglosci z Radomska do poszczegolnych
                                                    lotnisk, bo nie wiem na ile stanela kwota zakladu, ale mysle, ze sensownie
                                                    byloby polaczyc oba zaklady.
                                                    Nadal tchorzysz?
                                                  • Gość: Albert Re: TAK WCHODZĘ! IP: *.am.lodz.pl 27.12.03, 13:10
                                                    Ze światłami masz przerypane na pewno, bo tej jesieni przejeżdżałem tą trasą 2
                                                    razy tygodniowo i dokładne sobie policzyłem światła w pamięci. Nie wiem czy
                                                    pamiętam wszyskie, ale te które pamiętam to na pewno więcej niż dwa. Z
                                                    Radomskiem najprawdopodobniej również mam racje, bo użyłem szczegółowej mapy i
                                                    powinna być kilkukilmetrowa różnica na korzyśc Lublinka. Bo Siewierz to nie
                                                    Pyrzowice!
                                    • Gość: kesala Re: Przekłamania IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 01:34
                                      A no przeklamania....
                                      Po pierwsze, zeby przyjechac osobowym z kalisza to zazwyczaj trzeba sie
                                      przesiadac - najlepiej w Sieradzu. Powodzenia z bagazmi.
                                      Z przystanku Lublinek do terminalu jest 2 km piechota przez pola [z bagazami]
                                      Taksowka bedzei z 5 jesli taksowakz zgodzi sie jechac po plytach betonowych za
                                      koszarami policji. Autobusem - lepiej nie mowic.
                                      Jak jestes taki spec od rejestracji, to skad wiesz, ze to samochody
                                      korzystajacych z uslug Eurolotu, a nie np. Aeroklubu. Juz sam fakt, ze Eurolot
                                      przewozi tylko 1/3 pasazerow korzystajacych z Lublinka powinien dac nieco do
                                      myslenia.
                                      • Gość: Albert Re: Przekłamania IP: 212.51.199.* 27.12.03, 02:03
                                        Oferta wysiadania na stacji Lublinek to tylko odpowiedź na niefortunny żart
                                        Twojego kolegi o wyskakiwaniu z pociągu.
                                        Podróż pociągiem osobowym to oczywiście bezsens.
                                        Podróż pociągiem pospiesznym z Kalisza do Łodzi jest bezapelacyjnie krótsza niż
                                        z Kalisza do Poznania.

                                        Twoje następne dywagacje to kolejny absurd: widzę kto do czego wsiada po
                                        przylocie ATR-a Eurolotu na Lublinek.
                                        Nie masz się już chyba do czego przyczepić, bo w każdym punkcie jak się okazuje
                                        nie masz racji!
                                        • Gość: kesala Re: Przekłamania IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 10:24
                                          Jesli Ty nie masz racji to piszesz, ze byla to odpowiedz na niefortunny zart.
                                          W takim razie skoro ja rzekomo nie mam racji to cala Twoja korespondencja byla
                                          niefortunnym zartem.
                                          A kto nie ma racji:
                                          - przypomne sprawe "malego miasteczka" Pau
                                          - dowod o koniecznosci rozbudowy Lublinka opierasz na parametrach ATR jakby to
                                          byl jedyny samolot zdolny do latania stamtad.
                                          - sugerujesz, ze z Warszawy mozna bedzie dojechac na Lublinek w 1,5h
                                          Zaznacze jeszcze sprawe podrozy z Radomska na Lublinek i do Pyrzowic.
                                          • Gość: Albert Re: Przekłamania IP: *.am.lodz.pl 27.12.03, 12:46
                                            To Ty myliłeś się w wielu kwestiach:
                                            - największa aglomeracja w Europie bez lotniska to Łódź a nie Liverpool i Berno!
                                            - miasteczka Pau - twierdziłeś że do jego rozkiwitu przyczynili się pielgrzymi!
                                            - że samoloty turbośmigłowe to dobry materiał na połączenia Łodzi z Europą!
                                            - że są duże samoloty odrzutowe, które mogą bez problemów operować już teraz z
                                            Lublinka!
                                            - że lotniska typy City w Europie kwitną - a kwitnie jedno w Londynie!

                                            Dojazd nawet 2 - 2.5 godz z Warszawy nie będzie miał znaczenia, jeżeli to z
                                            Łodzi będą konkurencyjne połączenia tanich linii. I będą niższe ceny.

                                            Najpierw policz kilometry z Radomska na Lublinek i do Pyrzowic, potem pisz. Ale
                                            jak nigdy nie przejeżdżałeś przez Częstochowę, to skąd możesz wiedzieć. Nawet
                                            osoba z demencją zauważyłaby że w Częstchowie na trasie jest więcej świateł niż
                                            2.
                            • Gość: ALBERT Re: Prawda o Pau IP: *.am.lodz.pl 23.12.03, 11:45
                              Przeczytaj sobie artykuł o fenomenie Pau, który ukazał się w Wyborczej
                              (reprint). Tam nie ma słowa o pielgrzymach!
                              Pod drugie w Polsce wszystkie 8 największych miast z wyjątkiem Łodzi posiada
                              lotnisko z pasem min. 2500 m: po kolei Wawa, Kraków, Wrocław, Poznań, Gdańsk,
                              Szczecin, Bydgoszcz, Katowice. Posiadają je też Zielona Góra i Rzeszów, mista
                              chyba z trzeciej dziesiątki. To, że Łódz nie ma lotniska, to spuścizna
                              gumułkowskiego myślenia. Nadal nie wskazałeś milonowego miasta w Europie, które
                              nie ma lotniska: przekamarzanie się o 200 m nie przystoi. Jeżeli Łódź postawi
                              na tanie linie, ludzie będą tu przyjeżdżać z Warszawy, bo Okęcie zbyt wielu
                              połączeń nie pomieści. I to jest naszą szansą!
                              • Gość: kesala Re: Prawda o Pau IP: *.ips.lodz.pl 23.12.03, 13:12
                                Moze to byc poczytane za niegrzecznosc wobec wlasciciela forum, ale
                                powolywanie sie na publikacje prasowe w powaznej dyskusji jaka przynajmniej ja
                                staram sie prowadzic, tez nie przystoi.
                                Ja opieram sie na materialach operatora lotniska i linii lotniczych [adresy
                                internetowe wskazalem]
                                Niestety dziennikmarzom wielokrotnie zdarza sie pisac bzdury.
                                Np. jezeli jestesmy przy tematyce lotniczej jedna z bialostockich gazet
                                opisujac tragiczny wypadek w Suwalkach w czerwcu tego roku napisala, ze
                                szybowiec mial problemy i kilkakrotnie probowal podchodzic do ladowania!!!
                                Swietnie, ze piszesz o lotniskach w Babimoscie i Jasionce. Moze napisalbys
                                wiecej ile to miejsc pracy i jaki rozwoj gospodarczy wykreowaly.
                                Pragne natomiast zaprotestowac przeciwko stwierdzeniu ze Lodz nie ma lotniska.
                                Lodz ma lotnisko. Parametry tego lotniska sa takie jak wielu lotnisk, ktore
                                odprawiaja setki tysiecy pasazerow, a nawet w przypadku London City airport
                                powyzej miliona. Dziwnym przypadkiem z lodzkiego lotniska bylo 3 tys pasazerow
                                w rejsach regularnych. Pomysl dlaczego.
                                Na temat wizji pozyskania pasazerow na tanie loty i wizji zatkania sie Okecia
                                juz co nieco pisalem , a staram sie nie powtarzac.
                                • Gość: Albert Re: Prawda o Pau IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.03, 21:26
                                  To nie było w "Gazecie Białostockiej" tylko w GW, która przedrukowała ten
                                  artykuł z "The Economist" lub "International Herald Tribune" . Tam było
                                  dokładnie opisane w jaki sposób lotnisko doprowadziło do rozkwitu tego miasta.
                                  I nie dzięki pielgrzymom, bo ci mają kiepski potencjał finansowy, a poza tym w
                                  Pau się nie zatrzymują i w ogóle tą kwestię uznano za nieistotną dla ożywienia
                                  tego miasta. Pau rozkwitło dzięki temu, że ULOKOWAŁY się w nim siedziby firm,
                                  banków, centra finansowo-księgowe i szkoleniowe. Mówiąc, ze 1440 m to normalne
                                  lotnisko, nie zbyt orientujesz się w problemie. To lotnisko, na którym mogą
                                  lądować jedynie samoloty typu STOL - czyli mogące operować z krótkich pasów
                                  startowych, które charakteryzują się tym, że ich eksploatacja jest droższa od
                                  innych i bilety nigdy nie będą tanie. Obecna długość pasa pozwala własciwie
                                  jedynie na utrzymanie połączenia z Warszawą i to na krótką metę, bo ATRy długo
                                  nie będą eksploatowane w PLL LOT. Jeżeli uważasz, że z takim pasem można mieć
                                  połączenia z Europą, to się mylisz. Na takich trasach są użytkowane samoloty
                                  odrzutowe, bo turbośmigłowe są zbyt wolne i czas podróży nie byłby
                                  konkurencyjny. W PLL LOT jest 50-miejscowy Embraer, który WYMAGA pasa
                                  startowego ok. 2200 m. Wiele linii europejskich, w ogóle nie posiada samolotów,
                                  które mogłyby lądować na Lublinku. Samolot BAE spełniający wymagania typy STOL
                                  jest drogi i jedynie pojedyncze linie europejskie go posiadają. Zresztą i on
                                  nie może lądować na Lublinku przy pełnym obciążeniu i to było powodem, że
                                  zrezygnowało tureckie biuro turystyczne zainteresowane uruchomieniem czarterów
                                  z Łodzi. Na koniec przypominam, że nie podałeś drugiej takiej jak Łódź
                                  milionowej aglomeracji w Europie, która nie posiada normalnego lotniska. Mam
                                  nadzieję, że nie poświęcisz świąt na poszukiwanie, bo i tak nie znajdziesz od
                                  Atlantyku po Ural, nawet w Rosji.
                                  • Gość: kesala Kolejne odkrycia geograficzne IP: *.energis.pl 24.12.03, 02:00
                                    Juz sprawa Pau pozwolila nam sie zapoznac z ciekawymi informacjami z dziedziny
                                    geografii.
                                    Ale ze Swietami nastala epoka Wielkich Odkryc Geograficznych.
                                    Okazuje sie ze Frankfurt nad Menem nie lezy w Europie bo przeciez z Wroclawia
                                    lata tam ATR [a polaczenie z Europa takim samolotem jest niemozliwe jak
                                    sugrujesz] z podobnych przyczyn nie lezy w Europie Monachium, Kolonia i
                                    Kopenhaga.
                                    Poslugujac sie przykladami innych lotnisk krajowych i innych podobnych do ATR
                                    samolotow moglbym jeszcze udowodnic pozaeuropejskie polozenie Hamburga i
                                    Wiednia.

                                    • Gość: Albert Elementarny brak wiedzy! IP: 212.51.199.* 26.12.03, 21:05
                                      Na podstawie jednostkowych przykładów próbujesz forsować swoje tezy, a
                                      tymczasem cechuje Cię niedostateczna wiedzą na temat lotnictwa cywilnego, a
                                      przede wszystkim zalet i wad samolotów z napędem turbośmigłowym i odrzutowym.
                                      Samoloty turbośmigłowe(ATR)na średnich europejskich trasach cechują 2
                                      zasadnicze wady:
                                      1. zbyt mała prędkość
                                      2. zbyt niski komfort podróży (wysoki poziom hałasu)
                                      Są to wady do przeżycia na krótkich dystansach np. liniach krajowych, ale przy
                                      odlegościach powyżej 500 km stanowią już istotny problem. Przykładem dla
                                      zilustrowania Ci tego problemu są rejsy na trasie Wawa-Berlin: westchnienia
                                      niesmaku i rozczarowania u pasażerów, kiedy dowiadują się, że polecą ATR-em, a
                                      nie odrzutowym Embraerem. Poza podróżą w dyskomforcie oznacza to że będą lecieć
                                      o 20 min. dłużej (a jest to krótka trasa). Teraz być może zrozumiesz, dlaczego
                                      np. rejsów z Wawy do Mediolanu, Oslo czy Stockholmu nie obsługują ATR-y, choć
                                      by przecież mogły, bo przewożą podobną ilość pasażerów. Dlatego, że LOT mógłby
                                      nie wytrzymać konkurencji na tych kierunkach. Podałeś dobry przykład połączenia
                                      Wrocław - Frankfurt, LOT kieruje tam ATR-a głównie z powodu ograniczonej ilości
                                      samolotów Embraer - czas trwania lotu to około 2 godz (1.50 - 1. 55). Czas
                                      trwania lotu do Frankfurtu z połozonej o połowę drogi więcej Warszawy różnymi
                                      samolotami odrzutowymi wynosi również około 2 godz. (1.40 - 2.05). Gdyby Łódź
                                      połączyć z Frankfurtem samolotem ATR to podróż trawałaby prawie 3 godz (2.40
                                      min)! Przypominają mi się podróże do Bułgarii samolotemi IŁ-18, którymi się
                                      właśnie tak długo leciało. Dlatego podtrzymuję tezę, że samoloty ATR nie nadają
                                      się do utrzymywania połączeń Łodzi z dużymi hubami Europy: jak do Frankfurtu te
                                      niespełna 3 godz. można jeszcze jakość przeboleć, to podróż do Amsterdamu czy
                                      Londynu trwająca 4 godz. to niepraktykowany w lotniczej Europie sposób
                                      przemieszczania się. Linie lotnicze na czas rozkręcania połączeń zwykle dają
                                      swoje te typy samolotów, których nie wykrzystują zbyt często na najbardziej
                                      obleganych kierunkach. Tak są połączenia np. Krakowa z Wiedniem Austrian
                                      Airlines czy SAS niektórych polskich miast z Kopenhagą. Mogę Cię zapewnić, że
                                      jest to praktyka czasowa, która utrzyma się jeszcze może 1-2 lata. Bo wraz z
                                      prognozowanym wzrostem ilości pasażerów z Polski, linie te będą zaliczać te
                                      polskie miasta do swoich bardziej atrakcyjnych kierunków i kierować na te linie
                                      samoloty odrzutowe. Przykładem może być Gdańsk, gdzie coraz częściej lądują
                                      Boeingi, nawet niezapełnione.
                                      • Gość: kesala Re: Elementarny brak wiedzy! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 00:50
                                        Po raz kolejny widze ze spedziles swieta pracowicie :-)))
                                        Niestety jest to jednak czas stracony. Czepiles sie tego ATR jak przyslowiowy
                                        rzep psiego ogona.
                                        Czyzbys dopuszczal tylko LOT jako jedynego operatora Lublinka, ze piszesz tylko
                                        o ATR i Embraerach. Podobno ma byc u nas wolne niebo, nie tylko LOT bedzie mogl
                                        do nas przylatywac slyszales moze o tym.
                                        Poza ATR istnieje kilka modeli samolotow komunikacyjnych, ktore moglyby ladowac
                                        na Lublinku m.in:
                                        BAe 146 - odrzutowy niektore wersje ponad 100 pasazerow
                                        De Haviland Dash 7 i 8 - turbosmiglowy [ale uwaga niektore wersje Dash 8 maja
                                        predkosc nawet o 25% wieksza od ATR] w zaleznosci od wersji do 78 pasazerow
                                        Dornier Do 328 - turbosmiglowy [ale uwaga predkosc nawet o 25% wieksza od ATR]
                                        30 pasazerow.
                                        Embraer ERJ 135 - odrzutowy 37 pasazerow
                                        Fokker 50 - turbosmiglowy [o 5% szybszy niz ATR] w zaleznosci od wersji do 58
                                        pasazerow
                                        Fokker 70 - odrzutowy 80 pasazerow
                                        Saab 340B - turbosmiglowy [o 30% szybszy niz ATR]w zaleznosci od wersji do 37
                                        pasazerow
                                        Saab 2000 - turbosmiglowy [o 30% szybszy niz ATR] 50 pasazerow.
                                        Mialem okazje latac wszystkimi wyzej wymienionymi samolotami turbosmiglowymi
                                        oprocz Saab'a 2000, mialem tez okazje latac Ilem 18 i zapewniam ze porownywanie
                                        tych samolotow z Ilem 18 jest naduzyciem.
                                        • Gość: Albert Re: Elementarny brak wiedzy! IP: 212.51.199.* 27.12.03, 01:52
                                          BAe-146 (w wersjach dla powyżej 100 pasażerów) nie może startować z Lublinka z
                                          pełnym obciążeniem tj. kompletem pasażerów na pokładzie. Używanie go w takiej
                                          sytuacji jest nieopłacalne.

                                          Używanie innych typów samolotów turbośmigłowych nie eliminuje ich podstawowych
                                          wad: długiego czasu przelotu, wysokiego poziomu hałasu dla pasażerów oraz
                                          krótkiego zasięgu. Niewyobrażalne jest zapewnienie tymi typami samolotów
                                          komunikacji Łodzi np. z Londynem i Amsterdamem (długi czas podrózy, krótki
                                          zasięg). Tak więc na drugi fenomen Pau nie ma co liczyć!

                                          Pytanie: dlaczego z Warszawy do Mediolanu, Stockholmu, Oslo, Helsinek i wielu
                                          innych nie latają samoloty turbośmigłowe? Przecież nie tylko LOT tam lata(on ma
                                          z turbosmigłowych tylko ATR-y), ale np. SAS, a często samoloty z podaną przez
                                          Ciebie ilością miejsc pasażerskich są wystarczające.

                                          Fajnie jest jeździć furmanką, jak inni śmigają obok BMW?

                                          Podaj w kolejności najpopularniejsze w Europie modele samolotów na średnicg
                                          dystansach, a nie wertuj encyklopedie, bo to Ci Twojej wiedzy i tak nie
                                          poprawi... I nie ma nadziei, że znalezione przez Ciebie typy samolotów nagle
                                          zdominują rynek europejski!

                                          Powtarzam na koniec: bilety na turbośmigłowe samoloty średniego zasięgu nigdy
                                          nie będą tanie! Przeczy to podstawowym zasadom ekonomii.
                                          • Gość: kesala Re: Elementarny brak wiedzy! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 10:02
                                            Dlaczego mamy rozmawiac o Warszawie. Porozmawiajmy o Wroclawiu, Gdansku,
                                            Poznaniu, Szczecinie jakie stamtad samoloty lataja na trasach europejskich?
                                            Nawiasem mowiac nikt mi nie wmowi, ze wypelniony w polowie B737 jest
                                            ekonomiczniejszy od wypelnionego w calosci jakiegokolwiek samolotu, nie wazne
                                            na jakiej trasie. Nadal mnie nie przekonales, ze potencjal Lodzi nawet z
                                            metropoliami typu Turek czy Kolo wystarczy do zapewnienia pasazerow z Lodzi do
                                            Londynynu.
                                            A prawda tylko Ty chcesz tych pasazerow dowozic z Warszawy. Tylko ze dojazd
                                            wedlug Twoich koncepcji wygladalby prawie tak jak dojazd do pracy
                                            bohatera "Zmiennikow" Barei:-))))) Tyle ze on dojezdzal do pracy tylko z drugim
                                            sniadaniem, a ludzie beda czesto dojezdzac z 20-tokilowym bagazem.
                                            Poza tym piszesz o innych typach samolotow turbosmiglowych.
                                            Nie zauwazyles takiej drobnostki, ze wymienilem jeszcze odrzutowe?
                                            Swoja droga ciekawe w jakiej encyklopedii jest napisane, ktore typy samolotow
                                            moga startowac z Lublinka?
                                            • Gość: Albert Re: Elementarny brak wiedzy! IP: *.am.lodz.pl 27.12.03, 12:19
                                              Przedstawiona przez Ciebie analiza, że w momencie uruchomienia tanich połączeń
                                              z Lublinka do Londynu możemy liczyć na 3 rejsy tygodniowo po 80 pasażerów
                                              nastraja bardzo optymistycznie. A uwzględniłeś tylko potencjał województwa
                                              łódzkiego, bez Warszawy! Nie uwzględniłeś w swoim wywodzie jednej podstawowej
                                              rzeczy, że po uruchomieniu taniego połączenia popyt na przewozy w danym
                                              kierunku zwiększa się nawet kilkakrotnie. Zaczną wtedy latać ludzie, którzy
                                              nigdy w danym kierunku by się nie udali lub jeździliby tam znacznie rzadziej.
                                              Przy dostępności tanich połaczeń łodzianie będą częściej odwiedzać Londyn: na
                                              weekend, na zakupy, imprezy lub w celu poszukiwania pracy, nawet nielegalnej.
                                              Ludzie młodzi (najbardziej mobilni), bez zobowiązań, moga wykupić tani bilet z
                                              dużym wyprzedzeniem. Jestem spokojny, że w krótkim czasie codziennie odlatujące
                                              samoloty do Londynu będą wypełnione po brzegi. Tak było przy uruchamianiu
                                              połączeń z innych miast do Londynu. Niezależnie ile będzie trwać podróż z
                                              Warszawy do Łodzi (czy 1.30 czy 1.40 czy 2.30), jeżeli z Łodzi będzie możliwość
                                              tańszych przelotów, warszawiacy, zwłaszcza Ci młodzi najbardziej mobilni (nie
                                              biznesmeni) będą korzystać z oferty naszego lotniska. A to może dodatkowo
                                              zwiększyc ilość przewożonych pasażerów!

                                              Jak nie rozbudujemy Lublinka, Łódź nigdy nie uzyska połączenia z Londynem!
                                              Samoloty turbośmigłowe nie nadają się do obsługi tej trasy!

                                              Nie odpowiedziałeś na pytanie, jakie typy samolotów są najczęściej użytkowane
                                              na trasach europejskich (pierwsza piątka). Nie ma tam żadnego z Twojej listy.

                                              Jakie wymieniłeś odrzutowe:

                                              BAe 146 ( w wersjach powyżej 100 miejsc pasażerskich) Odpowiedziałem Ci już, że
                                              nie może operować z Lublinka z pełnym obciążeniem tj. z kompletem pasażerów na
                                              pokładzie. Jak kiedys startował z Lublinka (choć był niepełny), to część bagażu
                                              musieli zawieźć do Poznania, tam go dopiero doładowali i dopiero odleciał z
                                              Polski. Gratulacje! Świetna podróż dla pasażerów.

                                              May Embraer! przechodzisz z kategorii samolotów 50-miejscowych na 30-miejscowe.
                                              Niedługo dojdziemy do 18-miejscowych Cessn jako świetnego modelu do połączenia
                                              Łodzi z Europą!
                                              • Gość: kesala Re: Elementarny brak wiedzy! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 12:36
                                                Moje obliczenie o 3 rejsach po 80 pasazerach. Opieralo sie na zalozeniu ze
                                                WSZYSCY podrozni z terenu wojewodztwa lodzkiego podrozujacy autobusami bo
                                                Londynu przesiada sie na samoloty. Jest to oczywiscie zalozenie falszywe, ale
                                                przyjete dla potrzeb dyskusji, zatem pisanie, ze zaczna latac ludzie , ktorzy w
                                                danym kierunku nie jezdzili jest tym bardziej bledne. Rozumiem, ze sugerujesz,
                                                ze ktos, kto jezdzil na wakacje do Ladka pojedzie teraz do Londynu, bo
                                                wprowadzono takie polaczenie. Coraz lepiej....
                                                A jesli chodzi o samoloty to zdaje sie ze BAe146 ma kilka wersjj Fokker 70
                                                turbosmiglowy tez nie jest, moze to w takim razie szybowiec.....
                                                  • Gość: kesala Re: Elementarny brak wiedzy! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 13:16
                                                    jakie to ma znaczenie, ze w tej chwili nie operuje. Nie operuje bo nie ma
                                                    takiej potrzeby.
                                                    Powtorze co powiedzialem na poczatku naszej dyskusji, problemem Lublinka jest
                                                    brak potencjalnych pasazerow, a nie brak mozliwosci technicznych. Jak ma ktos
                                                    organizowac polaczenie wiekszym samolotem skoro na razie jedyne, co to lotnisko
                                                    potrafi wygenerowac, to niepelny maly ATR do Warszawy
                                                    Na nic sie nie powolywalem.
                                                    Napisalem tylko, ze istnieja wersje BAe 146, ktore moga zabrac ponad 100
                                                    pasazerow.
                                                    nadal nie dowiedzialem sie w jakiej encyklopedii mozna znalezc informacje, na
                                                    temat samolotow zdolnych do ladowania na Lublinku.
                                                  • Gość: Albert Re: Elementarny brak wiedzy! IP: *.am.lodz.pl 27.12.03, 13:25
                                                    A problemem Lublinka jest to, że nie jest przygotowany do obsługi dużych
                                                    średniodystansowych samolotów odrzutowych, które są podstawą floty tanich linii
                                                    lotniczych. Bez wydłużenia pasa startowego Lublinek nigdy nie poszerzy swojej
                                                    oferty usług i nie zwiększy ilości obsługiwanych pasażerów. Ma w swoim
                                                    promieniu obszar o dużym potencjale ludnościowym (wystarczającym!). Koniec
                                                    kropka.
                                • Gość: Albert Re: Prawda o Pau IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.03, 21:43
                                  Zwróć uwagę, jakie miasta w Europie posiadają lotnisko typu CITY, z których
                                  korzystają biznesmeni płacą drogie bilety. W zasadzie tylko dwa: Londyn i
                                  Berlin. Koniec kropka. Obydwa te miasta mają też po kilka innych dużych
                                  lotnisk, których tylko uzupełniają ofertę. Jakbyś zaczął się powoływać na
                                  Dortmund i Florencję to z góry wspomnę, że wydłużono tam ostatnio pasy startowe
                                  (lądują już Airbusy), w Stockholmie Bromma obsługuje głównie loty krajowe i
                                  nieliczne międzynarodowe pełniąc marginalną rolę. W Łodzi lotnisko typy CITY
                                  nie żadnych szans na utrzymanie się, bo nie ma takiego natężenia ruchu
                                  biznesowego jak w Londynie i Berlinie i nigdy nawet jak Łódź podźwignie się z
                                  kryzysu aż takiego nie będzie! Co nie znaczy, że wraz ze wzrostem PKB w Polsce
                                  łodzianie nie będą więcej latać.
                                  • Gość: kesala Taka sama prawda jak o Pau IP: *.energis.pl 24.12.03, 01:37
                                    Napisales ze nie ma w Europie aglmeracji powyzej miliona mieszkancow, w ktorej
                                    nie ma lotniska o dlugosci pasa 2500m.
                                    Liverpool ma pas 2286m zatem, to co napisales jest falszywe.
                                    Oczywiscie 200 m pasa nie ma zbyt duzego znaczenia, ale nie o to chodzi. Ty
                                    nie miales pojecia o lotnisku w Liverpoolu [i nie tylko],bo gdybys napisal, ze
                                    wszystkie aglomeracje powyzej miliona maja lotniska z pasami powyzej 2000m to
                                    nie mialbym sie do czego przyczepic. Nie chodzilo mi o pokazanie, ze jest
                                    miasto z malym lotniskiem tylko, ze ty o lotniskach wiesz jeszcze niewiele.
                                    Dalsze twoje wypowiedzi mi to zadanie ulatwiaja.
                                    Co powiesz na temat Berna w Szwajcarii?
                                    Nadal nie sie nie dowiedzielem o tym jak kreatywnie na rozwoj swoich regionow
                                    wplywaja porty lotnicze w Babimoscie i Szymanach.
                                    Jesli chodzi o rzekome wykorzystanie lotnisk typu CITY tylko przez
                                    biznesmenow, to pragne Cie poinformowac, ze z London City Airport lataja tez
                                    tanie lini lotnicze np. Virgin Express. Jakos im nie przeszkadza, ze musza
                                    uzytkowac ATR i te podobno niemilosiernie drogie BAe 146 [Powiedzmy szczerze
                                    jak i kilanascie innych typow samolotow, ktore moga stamtad operowac]
                                    Na zakonczenie jakbys pragnal przez swieta poszezac swa wiedze, to radze
                                    uwazac z czerpaniem informacji z popularnej prasy [o bzdetach pisanych w
                                    wysokonakladowych gazetach to ja moge pisac dlugo, nie tylko o polskich
                                    zreszta]
                                    I jeszcze jedno - nie ma takiej gazety codziennej jak "Gazeta Bialostocka"
                                    [zauwaz ze pisalem z malych liter i bez cudzyslowu]. Chodzilo mi o inny
                                    znacznie bardziej znany tytul:-)))))))
                                    • Gość: Protz Re: Taka sama prawda jak o Pau IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.03, 03:11
                                      > Nadal nie sie nie dowiedzielem o tym jak kreatywnie na rozwoj swoich regionow
                                      > wplywaja porty lotnicze w Babimoscie i Szymanach.

                                      Dziwny argument wytaczasz, doskonale wiesz, ze Lodz jest, w odroznieniu od
                                      Szczytna i Zielonej Gory, milionowa aglomeracja, ktora potrzebuje lotniska dla
                                      dalszego rozwoju! Krakow, Wroclaw, Poznan,Katowice... te miasta juz dawno nas w
                                      rozwoju wyprzedzily, smiem twierdzic ze fakt, iz maja normalnie dzialajace
                                      komunikacyjne lotniska, mial duzy wplyw na wzrost gospodarczy tych miast.

                                      Protz
                                    • Gość: Albert Re: Taka sama prawda jak o Pau IP: 212.51.199.* 26.12.03, 18:56
                                      Dużo wykrzykując na tym forum okazujesz się zupełnym ignorantem w dziedzinie
                                      geografii.
                                      Po pierwsze: Berno! Poprosiłem Cię o wskazanie milonowej aglomeracji, która nie
                                      ma lotniska o standardowych parametrach. Nie wiesz widać o tym, że Berno ma 135
                                      tys mieszkańców ( cała aglomeracja 299 tys.) Pozostawiam to bez komentarza!

                                      Po drugie: Liverpool, którego uczepiłeś się jak tonący brzytwy! 452 tys.
                                      mieszkańców, ale jednocześnie część 3.8 milonowej konurbacji
                                      Merseyside/Manchester (zespół miejski: Birkenhead-Liverpool-Warrington-
                                      Manchester). W ogóle nawet nie przyszło mi nawet posądzać Liverpoolu o brak
                                      dostępu do standardowego portu lotniczego, bo w odległości 31 mil (49 km) od
                                      tego miasta znajduje się olbrzymi port lotniczy Manchesteru, z którym łączą
                                      Liverpool 2 autostrady o wysokich parametrach technicznych oraz droga szybkiego
                                      ruchu (czas przejazdu około 30 min). Takich miast w Europie, które nie mają
                                      własnego lotniska i korzystają z lotniska całej aglomeracji jest bardzo wiele
                                      np. Essen. Odległość manchesterskiego lotniska od Liverpoolu nie jest niczym
                                      nadzwyczajnym, wszak to nie 130 km kiepskiej drogi jaka łączy Łódź z Warszawą.
                                      A jest wiele miast w Europie, które mają swoje własne lotniska w podobnej
                                      odległości np. Stockholm, Kijów czy w Polsce: Szczecin, Zielona Góra. My
                                      marzymy o tym, aby lotnisko międzykontynentalne było w takiej właśnie lub tylko
                                      ciut większej odległości od Łodzi! Więc Liverpool poza korzystaniem z wielkiego
                                      potencjału lotniska pod Manchesterem, ma także drugie swoje własne, którego
                                      Łódź może tylko pozazrościć. Te 2300 m pasa startowego położone na niskiej
                                      wysokości (blisko morza) pozwala na przyjmowanie najczęściej wykorzystywanych
                                      na średnich dystansach modeli Airbusów i Boeingów.

                                      Niestety, bardzo się robisz nerwowy w swoich dywagacjach, a to ani o krok Cię
                                      nie przybliża do rozwiązania mojej zagadki, a więc wskazania milionowej
                                      aglomeracji w Europie (Zachodniej, Wschodniej, nawet w Rosji), która nie
                                      posiada lotniska o standardowych parametrach technicznych!

                                      Inne sprostowania:
                                      Port lotniczy Szymany - nie posiada pasa startowego o długości 2500 m,
                                      normalnego terminalu, obecnie także ILS-u, więc nie trzyma się w jakichkolwiek
                                      standardach do utrzymywania reglarnych połączeń, co wiemy z niedawnej
                                      przeszłości Lublinka. Łódź a Olsztym (wraz z okolicznymi miastami)- porównanie
                                      niedorzeczne, jeżeli spojrzy się na potencjał ludnościowy i PKB.
                                      Port lotniczy w Babimoście - otrzymał dopiero w tym roku ILS, terminal o
                                      niskiej przpustowości. Porównanie: Lubuskie a Łódzkie - podobnie nieodrzeczne
                                      (kolosalna różnica potencjału ludnościowego i gospodarczego).

                                      • Gość: kesala Re: Taka sama prawda jak o Pau IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 00:16
                                        Po pierwsze ja wcale nie wskazywalem milionowej aglomeracji - bo I Ty o
                                        milionowej pisales tylko w pierwszym swoim liscie, a potem juz sam pisales o
                                        aglomeracjach niemilionowych np. o Florencji, Skoro mozna o Florencji, to można
                                        i o Bernie.
                                        A wogole, to po co tyle pisac, skoro i tak dotykasz sedna sprawy w ostatnim
                                        akapicie :-)))
                                        Skoro jak sam piszesz Olsztyn i Lubuskie sa za male, aby lotnisko odegralo
                                        jakakolwiek role "motoru napedowego rozwoju" to od jakiej wielkosci aglomeracji
                                        zaczyna nastepowac to opiewane przez ciebie zjawisko. Wiem juz ze miesci sie to
                                        gdzies miedzy 300.000 a 1.000.000 mieszkancow. Ale jle to wynosi mniej wiecej i
                                        dlaczego akurat tyle?
                                          • Gość: kesala Re: Nie ma drugiej takiej milionowej aglomeracji IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 01:16
                                            Daje 100 zlotych polskich temu kto pokaze, ze gdziekolwiek napisalem iz
                                            istnieje w Europie milionowa aglomeracja, ktora nie ma standardowego lotniska.
                                            Jedyne co napisalem, ze Liverpool nie ma lotniska o dlugosci pasa 2500 m.
                                            Wiec nie dorabiaj tu ideologii tyko badz laskaw stawiac pytania by byly jasne.
                                            A swoja droga co to za argument, ze jestesmy najwiekszym miastem bez dlugiego
                                            pasa? Przciez ktores miasto musi byc najwieksze, to chyba logiczne?
                                            Tak jak jestesmy np najwiekszym miastem w Polsce z waskotorowymi tramwajami?
                                              • Gość: kesala Re: Nie ma drugiej takiej milionowej aglomeracji IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.12.03, 10:14
                                                Chcesz rozmawiac o tramwajach...
                                                Prosze bardzo, ale od tego jest chyba inne forum.
                                                Zebys nie myslal, ze sie boje to zapewniam sie ze wiem o szlaku do Ozorkowa.
                                                Wiem tez ze tory lodzkich tramwajow siegaly kiedys az do Kruszowa, za Tuszynem.
                                                Byla koncepcja przedluzenia tego polaczenia do Piotrkowa [wiesz dlaczego?]. To
                                                zreszta swietny przyklad, jak za sprawa jednego posuniecia politycznego ogromne
                                                inwestycje w infrastrukture, moga sie okazac bezsensowne. Ale tramwaje to
                                                naprawde temat na inne forum.
                                                Zreszta tramwaj jest tu tylko przykladem, ze z samej logiki musi byc jakies
                                                najwieksze miasto, ktore czegos nie ma, najwieksze miasto bez metra, najwieksze
                                                miasto bez lotniska, najwieksze miasto bez polaczen kolejowych....
                                • Gość: Albert Lotnisko City tylko w wielkich bogatych miastach! IP: 212.51.199.* 26.12.03, 22:40
                                  Niestety nie potrafiłes podać przykładu innego poza Londynem i Berlinem
                                  lotniska typu CITY (z krótkim pasem startowym), które odprawiałoby setki
                                  tysięcy pasażerów. Takie lotnisko może utrzymać się tylko w wielkich bogatych
                                  miastach, w których oprócz tego lotniska funkcjonuje kilka innych. Przykładem
                                  doskonałym może być właśnie Londyn, posiadający lotniska: Heathrow, Gatwick,
                                  Luton, Stansed oraz City. Strumień pasażerów płynący do Londynu dzieli się na
                                  mniejsze podstrumienie i obdzielić kilka lotnisk. Tak nie jest w mniejszych
                                  ośrodkach europejskich, gdzie dopiero skumolowanie na 1 lotnisku różnych usług
                                  daje jako taki wynik finansowy (często również funkcja lotów sanitarnych i baza
                                  wojskowa). W zasadzie London City Airport to jedyne lotnisko typu city dobrze
                                  funkcjonujące w Europie. Jeżeli chodzi o Berlin, to wielokrotnie podejmowano
                                  działania zmierzające do zamknięcia lotniska Tempelhoff (również krótki pas
                                  startowy), przeniesiono dużą część rejsów na Tegel i Schonefeld, pozostawiono
                                  je w wąskich ramach działalności głównie ze względów historycznych (jego rola
                                  tuż po II wojnie światowej). W zasadzie bez większej szkody mogłoby zostać
                                  zamknięte ("duże" lotnisko Tegel też jest blisko centrum)
                                  Stockholm - zdecydowana większość lotów międzynarodowych odbywa się z lotniska
                                  Arlanda, pozostały tu głównie połączenia krajowe niewielkimi samolotami,
                                  lotnisko to pełni rolę marginalną.
                                  Przykładem jednej z największych aglomeracji europejskich z kilkoma lotniskami
                                  obsługującymi różne nisze rynkowe jest też Zagłębie Ruhry. Tylko dzięki
                                  położeniu w takim obszarze (wielka liczba ludności) ma zadowalający ruch
                                  lotnisko z krótkim pasem startowym w Monchengladbach, bo to i tak jest tylko
                                  jeden z podstrumieni (najmniejszy) pasażerów lecących do/z Zagłębia Ruhry.
                                  Największy strumień dociera do do pobliskiego wielkiego lotniska w
                                  Dusseldorfie, a mniejszy do Dortmundu. Dortmund to ulubiony przykład Pana Marca
                                  do porównywania z Łodzią (kiedyś było podobnej długości pas startowy, ale taka
                                  długość nie wytrzymała próby czasu i wydłuzono pas startowy, o czym Pan Marzec
                                  dopiero niedawno się dowiedział), więc może czym prędzej pójdźmy w ślady
                                  Dortmundu i wydłużmy tak jak tam pas startowy. Z Dortmundu można się już dostać
                                  m.in. Airbusem rejsem czarterowym na Gran Canarię. Tak więc w Zagłębiu Ruhry
                                  może utrzymać się kilka lotnisk, w tym lotnisko z krótkim pasem startowym. Ale
                                  to ogromny obszar o wielkim potencjale ludnościowym i gospodarczym.

                                  Konkludując, jedynym dobrze prosperującym lotniskiem typu City w Europie jest
                                  lotnisko w Londynie. W innych miastach europejskich tego typu lotnisko nigdy
                                  nie osiągnęłoby takiej ilości pasażerów rocznie. A w Łodzi, a takie lotnisko
                                  nie ma praktycznie żadnych perspektyw. Jedynym wyjściem jest rozszerzenie
                                  oferty przewozowej łódzkiego lotniska m.in. o tanie linie lotnicze, zbierające
                                  pasażerów z rejonu Centralnej Polski, nie tylko z woj. łodzkiego. Dlatego
                                  pilnie wydłużyć należy pas startowy, a wtedy pełniący różne funkcje Lublinek
                                  stanie istotnym portem lotniczym na mapie Polski, obsługującym kilkaset tysięcy
                                  paseżerów rocznie. Bez tego nie ma na to najmniejszych szans!